jak to ugryźć ?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • W sierpniu przeprowadziłam się z córką do nexta. Zameldował nas u siebie tymczasowo bo nie wiedziałam że najpierw sama muszę się wymeldować by zameldować się tu ( sądziłam że musi to zrobić mój tato jako właściciel domu).
    Ostatnio musiałam jednak pojechać do domu by pozamykać do końca pewne sprawy - postanowiłam też wymeldować nas.
    I okazało się że siebie to owszem mogę ale nie córkę. Bo potrzebny jest podpis ojca.
    Ojciec siedzi w UK , nie mam z nim kontaktu takiego jakbym sobie życzyła - telefonów ode mnie nie odbiera, na maile nie odpowiada, listy polecone nie wracają ale nie mam pewności czy On je odbiera. Kontaktuję się przez jego matkę , upominam o trzymanie się ugody sądowej i dotrzymywanie pewnych ustaleń. Wszystko przez nią.
    W urzędzie po rozmowie z kierownikiem danej komórki i jego zgodzie na wymeldowanie córki bez zgody ojca mam ten papierek w ręku.
    Ale... jednocześnie młodej unieważnił się paszport. Do wyrobienia nowego oboje rodzice. nie sądzę by Eks przyjechał do Polski.
    Kobiety w urzędzie powiedziały mi że powinnam wystąpić do sądu o zabranie ojcu praw by nie dochodziło do takich sytuacji ( a nie była to pierwsza niestety - lekarzy czy różne instytucje przegaduję po prostu że ojciec niekontaktowy że nie wiem gdzie przebywa lub kiedy córka miała okazję pojechać na wycieczkę do UK ale była potrzebna zgoda obojga rodziców zanim udało mi się z nim skontaktować ( przez jego mamę po 2 tygodniach) to było już po wycieczce a ja dowiedziałam się tylko tyle że to nie jego sprawa).
    Kiedyś pytałam mojego adwokata o odebranie czy też ograniczenie praw ale powiedział mi że nie mam podstaw bo mimo wszystko raz do roku tak jak wyznaczył mu sąd dziecko widuje.
    Co w tej sytuacji? Czy na przyszłość wystarczyłoby mi jakieś jego oświadczenie potwierdzone notarialnie ( lub przez ambasadę? ) że mogę samodzielnie podejmować decyzję? Czy faktycznie jakoś załatwić to przez sąd? Ale jak? Co daje ograniczenie a co daje zabranie praw? Czy On musi być na tej rozprawie czy to może być wydane zaocznie ? Jak załatwić sprawę z paszportem?
    Jedna z kobiet w tym urzędzie powiedziała że powinnam mieć oświadczenie z sądu że dziecko mieszka tam gdzie matka wówczas w czasie innych przeprowadzek nie będzie tego problemu. Zresztą dziwiła się bardzo jak dostałyśmy czasowy meldunek bez zgody ojca.
    Macie jakieś pomysły?
    • 27.10.12, 16:54 Odpowiedz
      ograniczyc w takiej sytuacji jak najbardfziej sie da poniewaz ojciec mieszka poza granicami kraju. W pozwie o ograniczenie napisz o jakie ograniczenia ci chodzi- decydowanie o miejsu pobytu, zdrowiu , szkole.

      Ja córke wymeldowałam i zameldowałam w innym miejscu bez żadnego problemu.
      --
      gdyby nie kobiety, koniec świata dawno byłby już za nami
      • 27.10.12, 18:22 Odpowiedz
        ograniczenie nic tu nie da, bo jeśli jest ograniczona władza, to nadal ma prawo współdecydować o miejscu pobytu, szkole, leczeniu. Trzeba by było pozbawić go praw. Może to brzmi drastycznie, ale w praktyce tylko to ułatwi Wam funkcjonowanie.
    • 27.10.12, 21:17 Odpowiedz
      Ojciec mojego dziecka przebywa za granicą. Wnioskowałam o ograniczenie, o wyłączeniach napisała mi jego adwokat, ostatecznie powierzono mi opiekę nad dzieckiem - podawałam jako przykłady sytuacje z życia codziennego, gdzie jednak ojca nie ma, a by się przydał.

      Nie doczytałam kodeksu, a to jest art. kluczowy.

      Art. 107. § 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania.
      § 2. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka. Sąd może pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodne z dobrem dziecka porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem, i jest zasadne oczekiwanie, że będą współdziałać w sprawach dziecka. Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia.

      Pozbawienie jest podobno trudne, choć nie wiem jak sądy sobie radzą w sytuacji, gdy rzeczywiście coraz więcej osób porzuca rodziny na rzecz nowego wspaniałego życia w UEsmile Nie musisz pozbawiać, ale wtedy nie pozwól, by wyłączenia mogły Ci w jakiś sposób utrudnić życie. Przemyśl, które wyłączenia byłyby ewentualnie do zaakceptowania.

      --
      Co masz na myśli, mówiąc, że świat nie kręci się wokół mnie?
      Ch. M Schulz / Peanuts / tł. M. Rusinek
      • 28.10.12, 10:08 Odpowiedz
        art. 107 jest jak najbardziej na miejscu, ale w sytuacjach najpoważniejszych nie wybawia z kłopotów. Nie wystarczy do wyrobienia paszportu bez zgody ojca (jeśli ma choć szczątkową władzę rodzicieslką), nie wystarczy w sytuacji konieczności poddania dziecka zabiegowi maedycznemu z kategorii tzw. podwyższonego ryzyka.
        Tak naprawdę interesy dziecka zabezpiecza wtedy pozbawienie władzy rodzicieslkiej - co nie jest takie trudne do przeprowadzenia tylko nie nalezy się upierać przy wykazywaniu, że delikwent jest [b]złym ojcem - nalezy wykazć, że nie sprawuje faktycznie władzy rodzicieslkiej, nie jest zaangazowany w sprawach dziecka, że w razie potrzeby jest problem ze skontaktowaniem się z nim i nie ma gwarancji, że w razie potrzeby natychmiast przyjedzie. Pozbawienie nie stoi na przeszkodzie kontaktom.
        Najlepszym wyjściem może się okazać zawieszenie władzy rodzicieskiej, które w skutkach jest równe pozbawieniu, a o tyle łatwiejsze do przeprowadzenia, że wystarczy wykazać, że zachodzi przemijająca przeszkoda w sprawowaniu władzy rodzicieslkiej - a pobyt zagranicą niewątpliwie jest przeszkodą, z założenia przemijającą. Przy zawieszeniu w ogóle nie ocenia się, że tak powiem jakości sprawowania władzy rodzicielskiej, unikamy zatem zarzewia konfliktu. Jak tatuś się ocknie może wnosić o uchylenie zawieszenia, tak samo zresztą jka można się domagać przywrócenia władzy, której jest się pozbawionym
        • 28.10.12, 17:34 Odpowiedz
          A który art. dotyczy zawieszenia?

          Pytam, bo czytałam po łebkach i nie doczytałam. Teraz mam powierzenie władzy z ograniczeniami wynikającymi głównie z tego, że ojciec jakoś zaangażowany jest i na tyle na ile może (bywa w kraju) regulujemy sprawy. Np. wolałabym sama wyrabiać dziecku paszport, ale ponieważ dwa razy wyrabialiśmy razem (w tym raz gdy byliśmy razem, a raz po rozstaniu, choć nie o czasie) były przesłanki do uznania ojca za w miarę współpracującego. Mam prawo do wyboru lekarza pierwszego kontaktu (idiotyczne sformułowanie, przecież specjaliści to nie lekarze pierwszego kontaktu), ale już nie do wyboru metod leczenia (które przecież zależą często od lekarza, do jakiego trafi dziecko). Pewnie za drugą sprawą byłabym mądrzejsza, na razie mam co mam i patrzę czy działa=)

          --
          Co masz na myśli, mówiąc, że świat nie kręci się wokół mnie?
          Ch. M Schulz / Peanuts / tł. M. Rusinek
          • 28.10.12, 21:14 Odpowiedz
            zawieszenie to art. 110 kro
            • 29.10.12, 07:42 Odpowiedz
              Bardzo dziękuję za Twoje wskazówki. Nawet nie słyszałam o zawieszeniu. Może eks przyjmie to łagodniej niż pozbawienie praw ( chociaż podejrzewam że będą jakieś hocki-klocki , zaraz zacznie mówić że nie będzie w związku z tym płacił alimentów i znów mi zrobi z mózgu wodę - ale nie mam wyjścia )
              • 29.10.12, 10:19 Odpowiedz

                > Bardzo dziękuję za Twoje wskazówki. Nawet nie słyszałam o zawieszeniu

                nie ma co "słyszeć".

                Trzeba po prostu ściągnąć z netu kodeks rodzinny i opiekuńczy i go sobie przeczytać w całości. Co polecam każdej samomamie.
                --
                Jednak niektórzy ludzie to gady.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.