Dodaj do ulubionych

Prezenty zamiast alimentów

25.07.13, 08:49
poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,14326308,Nie_placil_alimentow__Sad_uznal__ze_prezenty_wystarcza.html#LokKrajTxt
Byłam wczoraj z synem w KFC, a tydzień temu w kinie, to już do końca miesiąca nie muszę go karmić, prawda?
Obserwuj wątek
      • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 00:49
        anka_cyganka35 napisała:
        > haha ale Altz się ucieszysmile

        Z czego mam się cieszyć?
        Ja oddaję większość moich pieniędzy na dzieci byłej kochance.
        Wiem, że robię głupio, ale inaczej nie potrafię. :-\
    • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 00:47
      noname2002 napisała:
      > Byłam wczoraj z synem w KFC, a tydzień temu w kinie, to już do końca miesiąca n
      > ie muszę go karmić, prawda?

      To już było omówione w innym miejscu, że znowu gazeta zrobiła bzdurę.
      Ojciec nie jest usprawiedliwiony, że nie płaci alimenty, ale sąd uznał, że skoro płaci i udziela się w postaci własnej opieki, to nie musi iść do więzienia. To akurat jest słuszne.

      Były propozycje pań, że jeśli mało zarabia, to powinien tę kwotę dać matce. Ja faceta rozumiem, że matce nie chce dać tych groszy, bo matka pokaże gest Kozakiewicza i powie dziecku, że ojciec to kawał złamasa i nic nie daje na dziecko. Taka jest norma zachowania kobiet, niestety.
      Całą sytuacja mi się nie podoba, ale rozumiem wyrok sądu. Trudno korzystać z najsroższej kary, jeśli rodzic coś robi, choćby to robił źle.
      • asiorex_krk Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 09:56
        altz albo Cię Twoja była masakrycznie skrzywdziłą albo masz jakieś spatrzenie. I kobiety i faceci bywają wredni. mój były mąż nie jest złamasem, tylko facetem z którym nie umiałam żyć, a on nie umiał żyć ze mną. Nigdy nie powiem dziecku że jest złamasem. Nie wsadzaj wszystkich do jednego wora. Mój były mąz płąci śmieszne alimenty ale nie mam zamiaru ich podnosić bo właśnie kupuje wiele rzeczy, jak książki, czasem ubrania, zabiera na wakacje. Czy uważasz że jestem złą i niedobrą bo szanuje mojego byłego męża i uważam że jest bardzo dobrym ojcem, że jest niezbędny w życiu mojej córki? A może jestem zła bo mam w dupie kontakty sądowe i pozwalam ojcu dostosowywać je do własnych potrzeb? Nie osądzaj bo sam zostaniesz osądzony.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/bhywgu1rf4a22adt.png
        http://www.suwaczki.com/tickers/ukdye6ydoe8o45g4.png
          • asiorex_krk Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 10:37
            oolalalaaaa3 nie od razu było tak różowo. Oboje uczyliśmy się zaufania do siebie jako do rodziców i ludzi. Mam tyle szczęścia że mój eks to normalny zdrowo myślący człowiek. Takie relacje się buduje one same się nie pojawiają i wymagają obu stron. Znam przypadki gdy to matka jest s..a a i znam przypadki gdzie ojciec to s..n, a i są właśnie takie gdzie priorytet to dzieci a nie zemsta na partnerze czy moje własne ego. Życzę Ci żeby z czasem się poukładało, bo to tak naprawdę nie tylko dla dzieci (choć dla nich głównie) ale i dla siebie, żeby móc żyć spokojnie.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/bhywgu1rf4a22adt.png
            http://www.suwaczki.com/tickers/ukdye6ydoe8o45g4.png
        • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 11:24
          asiorex_krk napisał(a):
          > I kobiety i faceci bywają wredni. mój były mąż nie jest złamasem, tylko facetem
          > z którym nie umiałam żyć, a on nie umiał żyć ze mną. Nigdy nie powiem dziecku
          > że jest złamasem. Nie wsadzaj wszystkich do jednego wora.
          Nie słyszałem jeszcze informacji, żeby matka mówiła pozytywnie o alimentach na dzieci otrzymywanych od ojca, a przecież wystarczy powiedzieć, że "tata płaci za wasze jedzenie", a mama za mieszkanie i resztę. Dziecku byłoby lepiej, bo by wiedziało, że oboje rodzice troszczą się o nie. Ojcu byłoby miło, a matka by nic nie straciła na tym, a może by zyskał jej autorytet. To jest taka zwykła uczciwość, ale to się w Polsce nie zdarza. Kobiety po rozstaniach są wredne z natury, a my wszyscy jesteśmy za biedni, żeby to jakoś zrekompensować.
          Normą jest biadolenie i narzekanie na faceta, bo przecież "mógłby dać więcej", a nie zawsze to więcej jest możliwe, w tych czasach najczęściej nie jest możliwe.
          • anka_cyganka35 Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 11:34
            aha czyli Twoim zdaniem powinno się dziecku powiedzieć co za kto płaci żeby dziecko dostało poczucia winy, że rodzice tyle kasy na niego wydają (mam wrażliwca) tylko po to żeby tatusia dowartościować. dl amnie to nie jest temat do rozmowy z dzieckiem. jak chcesz żeby dziecko czuło, że się o nie troszczysz to daj mu to poczuć. jestes aż tak niedowartościowanym żeby robić to kosztem dziecka? i to jest dla ciebie uczciwe? jesteś egoistą, który widzi tylko swoje krzywdy. ta twoja eks to chyba codziennie do kościoła na kolanach chodzi że się w koncu z toba nie musi meczyc
            • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 13:54
              anka_cyganka35 napisała:
              > aha czyli Twoim zdaniem powinno się dziecku powiedzieć co za kto płaci żeby dzi
              > ecko dostało poczucia winy, że rodzice tyle kasy na niego wydają
              Bzdury piszesz, bo nie o to mi chodzi.
              Dziecka nie powinny obchodzić konkretne kwoty, ale powinno wiedzieć, że oboje rodzice się na to składają, bo chcą, żeby dziecko miało dobrze.
              Ja jestem za tym, żeby mówić dziecku prawdę.
              Wyobraźmy sobie sytuację, że matka łamie nieszczęśliwie nogę i potrzebuje dopłacić do rekonwalescencji. Uważam, że dziecko powinno wiedzieć, że tata daje pieniądze na utrzymanie i teraz też dał, ale ponieważ mama potrzebuje na swoje leczenie, oszczędzamy w tym miesiącu. Dziecko ma prawo o tym wiedzieć i zaręczam, że przyjmie to ze spokojem, i o to chodzi.

              U nas w kraju mama bierze pieniądze i funduje basen, lody i jest taką dobrą ciocią, ale nie wspomni, że te pieniądze są od ojca. Dla mnie to jest nieuczciwe i zwyczajne urabianie elektoratu zamiast świadomego rodzicielstwa.

              Zrozumiałaś czy mam rozwinąć?
              • anka_cyganka35 Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 14:40
                a nie przyszło ci do głowy ze jest inaczej? ze matka za te pieniadze niewielkie zreszta ledwo wiąże koniec z koncem i nie ma na przyjemnosci dla dzieca a tatus zabierze na weekend i funduje przyjemnosci i to wtedy on jest tym dobrym wujkiem.
              • noname2002 Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 09:16
                U nas w kraju mama bierze pieniądze i funduje basen, lody i jest taką dobrą cio
                > cią, ale nie wspomni, że te pieniądze są od ojca. Dla mnie to jest nieuczciwe i
                > zwyczajne urabianie elektoratu zamiast świadomego rodzicielstwa.

                Nie u nas w kraju, tylko u CIEBIE, W TWOIM PRZYPADKU. Na ogół jest dokładnie odwrotnie.
                • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 10:28
                  noname2002 napisała:
                  > Nie u nas w kraju, tylko u CIEBIE, W TWOIM PRZYPADKU. Na ogół jest dokładnie o
                  > dwrotnie.

                  Nie u mnie, tylko u nas w kraju. Ogólnie nie szanuje się mężczyzn w Polsce, a po rozstaniu kobiety nie mają hamulców i pokazują prawdziwą twarz. Ja nie mówię, że nie ma porządnych i uczciwych kobiet, ale ogół zjawiska nie jest dla mnie za ciekawy.
                  Dziecko reaguje na to, co się dzieje nawet 10-latki tak mają. Jeśli ojciec przeleje pieniądze, a mama wyjdzie za to z dziećmi do ZOO i kupi lody, to u dziecka mama jest najlepsza na świecie, a ojciec to nic nie dał, nic nie zrobił. Panie budują taki obraz, część świadomie, a część nieświadomie.
                  Ja się nie żalę, bo mnie osobiście już jest wszystko jedno, ale zauważam zjawisko.
                  • noname2002 Re: Prezenty zamiast alimentów 28.07.13, 22:31
                    Jeśli ojciec prze
                    > leje pieniądze, a mama wyjdzie za to z dziećmi do ZOO i kupi lody, to u dziecka
                    > mama jest najlepsza na świecie, a ojciec to nic nie dał, nic nie zrobił.

                    Ale ja tego dziecku nie muszę mówić, bo dziecko wie, że tata je kocha, bo się z nim regularnie SPOTYKA(o tym, że ojciec na niego płaci też wie). I nawet jak eks ma w jakimś miesiącu niewiele pieniędzy to dziecko ciastko za 1,2zł kupi i dzieciak się cieszy, bo to od taty.
          • asiorex_krk Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 11:47
            altz obrażasz mnie. Moje dziecko wie ze mam alimenty i wie ile to jest. Wie że tata doladowuje telefon czasami, wie co jej kupuje! Ba moj eks jest na biezaco informowany o sukcesach i porazkach wychowawczych, wiec dziecko nie ma szans nas rozgrywac, teks pod tytulem bo mama to, bo tata to nie dziala. Jak Cie czytam sie zastanawiam czy "nie za dobra jestem" dla eks skoro kobiety takie wredne sa to moze i on powinien to odczuc? A czy eks moglby wiecej? pewnie by i mogl, ale tak jak i ja. Kazdy daje z siebie tyle ile moze. I bardzo cie prosze nie obrazaj mnie.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/bhywgu1rf4a22adt.png
            http://www.suwaczki.com/tickers/ukdye6ydoe8o45g4.png
            • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 13:56
              asiorex_krk napisał(a):
              > Moje dziecko wie ze mam alimenty i wie ile to jest. Wie że
              > tata doladowuje telefon czasami, wie co jej kupuje!
              Cieszy mnie, że jesteś wyjątkiem, chociaż wolałbym, żeby to była norma. Nie jest normą, za długo lat żyję, żeby wierzyć w takie rzeczy.
          • oliwija Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 07:56
            altz napisał:

            > Kobiety po rozstaniach są wredne z natur
            > y,


            a faceci za to sa aniolkami idealami tylko te wredne kobiety co to nie maja ochoty na posiadanie przez meza kochanek są takie wredne?


            > Normą jest biadolenie i narzekanie na faceta, bo przecież "mógłby dać więcej",
            > a nie zawsze to więcej jest możliwe, w tych czasach najczęściej nie jest możliw
            > e.


            a dziecko ma zyc a kredyt na raty? bo tatusiowi sie nei chce dac kasy... gdyby zyl z matka dziecka i dzieckiem pod jednym dachem jakos problemu by bie było z kasa a tak nagle jest problem dac 300 zl na utrzymanie dziecka?

            --
            gdyby nie kobiety, koniec świata dawno byłby już za nami
    • chalsia Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 14:28
      teś wredna? smile Jeśli mała kwota, to, o ile dziecko jest w odpowiednim wieku, p
      > owiedziałbym o tym fakcie, dziecko ma prawo wiedzieć. Uprzedziłbym drugą stronę
      > wcześniej. Myślę, że to uczciwe podejście.

      myślę, że nie ma powodu tego robić
      może kiedyś, jak będzie dorosłe
      albo nigdy
      --
      Są tacy co lubią gady, ja nie.
    • geve Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 18:35
      Alz, pisałam już, iż warszawskie sądy obecnie nieczęsto przyznają alimenty w wysokości niższej niż 1000 zł. Koszt opiekunki do dziecka to wydatek rzędu 13-16 zł za godzinę, zaś najmu mieszkania czy raty kredytu przekraczają astronomiczną dla Ciebie kwotę 1600 zł .
      Aktywna zawodowo i dyspozycyjna samodzielna mama wydaje więcej na opiekę i pomoc albo szuka pracy, w której dyspozycyjność nie jest wymagana, wówczas ćwiczy z dzieckiem 1001 potraw z ziemniaków przez cały rok, jeśli nie ma własnego mieszkania i pomocy rodziny.
      Nie wspominam o kosztach utrzymania, kształcenia dziecka, leczenia czy wypoczynku.

      A’propos na jakie szalone wakacje zabierasz swoje dzieci w tym roku?
      • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 26.07.13, 18:55
        geve napisała:
        > pisałam już, iż warszawskie sądy obecnie nieczęsto przyznają alimenty w wy
        > sokości niższej niż 1000 zł. Koszt opiekunki do dziecka to wydatek rzędu 13-16
        > zł za godzinę, zaś najmu mieszkania czy raty kredytu przekraczają astronomiczn
        > ą dla Ciebie kwotę 1600 zł .
        Dla mnie to jest kwota kosmiczna, bo nie mam nawet połowy tego na własne utrzymanie, sporo mi brakuje. smile
        Nikt nie zmusza do siedzenia w Warszawie, zawsze można się przenieść na prowincję i zaoszczędzić.

        > A’propos na jakie szalone wakacje zabierasz swoje dzieci w tym roku?
        A Ty kiedy ostatnio jadłaś bażanta zapiekanego w truflach? wink
        • geve Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 01:35
          Alz, średnia krajowa wynosi ponad 3800 zł, warszawska 1000 więcej. Średnia.
          Jeśli matka samodzielnie wychowująca dziecko / dzieci, mimo licznych obowiązków jest w stanie zarobić załóżmy tę średnią to Ty, zwolniony z codziennych obowiązków względem dzieci, masz warunki i możliwości, aby zarobić przynajmniej dwukrotnie więcej.
          Jesteś elastyczny czasowo, dyspozycyjny, mobilny i masz wybór, którego matki, dostosowujące swoje życie zawodowe do kup, zup, lekarzy czy prac domowych dzieci, nie mają.
          Może więc czas pomyśleć o tym, aby zamiast marnować czas i energię na forach podjąć w tym czasie dodatkową aby np. zimą zabrać dzieci na narty lub realizować pasje pociech (jak to robią samodzielnie matki)? Albo zdecydować się na pracę poza granicami kraju, aby zapewnić swoim dzieciom przyzwoite warunki do rozwoju i start w dorosłość, a sobie do życia?

          Nie odpowiedziałeś na pytanie dotyczące Twoich planów wakacyjnych z dziećmi – wszak to 2 miesiące.. Co zaplanowałeś dla nich? Kolejny rok nic?

          Ps. Nie lubię bażantówsmile Wychowując samodzielnie dziecko, które chodzi do 2 szkół, ma spore problemy zdrowotne, spłacając niemałe kredyty, wszystkie swoje zajęcia i finanse planuję tak, aby spędzić z nim jak najwięcej czasu, w interesujący sposób. Jest to oczywiste dla mnie, jak i dla większości obecnych na tym forum mam. Nikt nie pyta się nas, czy mamy pieniądze, czas i nie pozostawia wyboru. Ty go masz, może więc pora ruszyć głowę i tyłek?
          • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 08:39
            geve napisała:
            > (...) Albo zdecydować się na pracę poza granicami kraju

            Widzę, że lewitujesz pięknie i nie znasz życia. Osiągnęłaś sukces, miałaś bardzo dużo szczęścia i włożyłaś trochę własnej pracy.
            Popatrz, jakie są oferty pracy choćby na up.warszawa.pl? Większość w granicach 1500 zł netto i kilkanaście ofert dziennie na tak duże miasto, tyle samo jest oferowanych miejsc pracy za darmo, nazywanych ładnie stażami. smile
            Pracę za granicą też znam, sam byłem kilka razy, mógłbym się pochwalić, ile straciłem na tym. smile Oszukują nie tylko Polacy, żeby było jasne. Trochę zarobiłem, sporo straciłem, ale nie tylko ja mam takie doświadczenia. Pojechała dziewczyna do Irlandii, miała być pewna praca, były koszty. Dziewczyna sprzedała kawałek łąki-ojcowizny, bo nagle dług za utrzymanie się urósł w okolicach 10 tysięcy zł. Bezrobotna zafundowała sobie drogą wycieczkę. :-\
            Znajomi pojechali do Anglii, mieli pewną robotę. Dobrze było, ale nie wszystko trwa wiecznie. Robota się skończyła, wróciliby, ale mają zasiłek na dzieci, więc czekają aż się coś poprawi, bo u nas płacą zasiłek krótko, a potem nie wiadomo co robić.

            Zejdź na ziemię albo załóż pośrednictwo pracy, jeśli masz takie talenty. Tysiączek od znalezienia dobrej pracy każdy da, może da i kilka tysięcy. Żyłabyś jak pączek w maśle. smile
            Zgłoś się do premiera, bo widocznie masz jakieś niesamowite talenty. ;-D
            • anka_cyganka35 Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 19:32
              Altz Ty po prostu jestes sierota życiowa i nieudacznik i wszystkich mierzysz tą sama miarkąsmile
              stąd ta twoja wylewająca się zewsząd frustracja. chcesz nas koniecznie przekonać jak to jest zle i nie mozesz uwierzyc, że my mamy dajemy sobie radę i wcale milionów na kontach nie mamysmile
              • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 20:58
                anka_cyganka35 napisała:
                > Ty po prostu jestes sierota życiowa i nieudacznik i wszystkich mierzysz tą
                > sama miarkąsmile
                Jak miliony innych podobnych do mnie. wink
                Gdyby panie miały tak dobrze, to by się tutaj nie żaliły.

                > nie mozesz uwierzyc, że my mamy dajemy sobie radę i wcale m
                > ilionów na kontach nie mamysmile
                To jest Twój wymysł. Wcale nie pisałem, że macie miliony na kontach i wcale nie napisałem, że nie daję sobie rady. Daję sobie radę, żyję spokojnie, chociaż skromnie. Ale nic pewnego nie ma i może być gorzej, tego się obawiam.
                • chalsia Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 22:05
                  > To jest Twój wymysł. Wcale nie pisałem, że macie miliony na kontach i wcale nie
                  > napisałem, że nie daję sobie rady. Daję sobie radę, żyję spokojnie, chociaż sk
                  > romnie.

                  niestety zerwałes kontakt z dziećmi
                  --
                  Jednak niektórzy ludzie to gady.
                  • altz Re: Prezenty zamiast alimentów 27.07.13, 22:53
                    chalsia napisała:
                    > niestety zerwałes kontakt z dziećmi

                    Czemu "niestety"? Może to jest najlepsze wyjście dla wszystkich?
                    Teraz muszę się troszczyć przede wszystkim o dzieci, czyli o pieniądze dla nich i dla siebie na tyle, żeby nie mieszkać pod mostem.
                    Ja tego zupełnie nie rozumiem, ich matka ma się modlić i dziękować, że się mnie pozbyła, ja jestem wyzywany od najgorszych, a z drugiej strony jakieś żale, że się dzieci urwały od takiego potwora. smile Trzeba się na coś w końcu zdecydować. wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka