Dodaj do ulubionych

czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata?

01.10.13, 21:28

Przestaje wierzyc chyba, ze da sie w sądzie wywalczyć rozsadna i uzasadniona kwote alimentów ... czy ktokolwiek na forum wygral sparwe o kwote powyzej 500 zł bez pomocy prawnika?uncertain Czy adwokat powie , poradzi mi co moge zrobic w sytuacji konfliktowej - jesli chodzi o opieke i kontakty ojca z dzieckiem? potrzebuje pocieszenia , bo czuje sie bezsilna...
Obserwuj wątek
    • oliwija Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 02.10.13, 08:11
      da sie. ja jestem przykladem,. wszytskei sprawy w sadzie rodzinnym miałam bez adwokata. poczytalam tu i tam, poradzilam sie na forum prawniczym i sie udało....

      moze dlatego ze ojciec mojej córki za kazdym razem byl wogóle nieprzygotowany, do zadnej sprawy. Nie mial tak naprawde pojecia nawet o tym o co jest sprawa.....
      moze to fakt iż druga była zona tez go ciągała po sądach w tych samych sprawch i zaczelo mu sie już mylic w jakiej sprawie jest w sądzie....


      ale spokojnie da się. Tylko musisz być dobrze przygotowana , miec dowody - jesli chodzi o alimenty to paragony, zaswiadczenia ze dziecko jest tu i ówdzie leczone - jesli jest, ze choruje czesciej niż przeciętne dziecko , itd itd.
      najlepiej miec papiery na to ze ojciec moze zarabiac tyle a tyle.....

      poczytaj to forum tam dziewczyny piszą czego są d oczekiwal i na jakie argumenty był głuchy.

      Ja miałam to szczeście ze sędzina byla zupelnie bezstronna jesli chodzi o nas rodzicow natomiast calym sercem byla za dzieckiem i jego potrzebami, ale tez realistycznie patrzyla na fakt i dziecko ma takiego ojca, ktory nie potrafi zarobić ....
      --
      :_
      • morenadenna Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 02.10.13, 08:51
        mnie czeka teraz sprawa o zwiekszenie alimentow i potwornie sie boje jak to bedzie wygladac...paragony zaczelam zbierac od niedawna bo wczesniej jakos nie myslalam o tym...a co jak np kupilam corce kurtke na bazarze?nie mam paragonu...mam zanosic zwykle paragony ze sklepu na jedzenie? jest to jeden rachunek na nasze rzeczy i te dzieci wiec nie wiem...
        --
        • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 02.10.13, 18:12
          morenadenna napisała:
          > paragony zaczelam zbierac od niedawna bo wczesniej jakos nie myslalam o tym...
          Wkurza mnie takie pisanie. 75% populacji zarabia w okolicach płacy minimalnej +10-20%.
          Paragony można sobie zbierać na rozpałkę, jeśli rodzice są biedni jak mysz kościelna. Nie bez przyczyny kredyt z FA został ustalony na 500 zł na dziecko, to jest realnie górna granica, o jaką można wnosić, z pustego i Salomon nie naleje.
          W Niemczech takiemu rodzicowi musi zostać z wypłaty obecnie bodajże 950 euro, nie można zrobić z ojca dziada w imię prawa, jak w Polsce. W Polsce można zrobić wszystko, skazać na życie poniżej granicy ubóstwa w imię prawa. Polska? Jakiś egzotyczny kraj, najlepiej go zaorać i o nim zapomnieć!
          • oliwija Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 03.10.13, 20:46
            altz sami z siebie robicie dziadów...

            po co robisz dzieci a potem chrzanisz ze cie nie stac na alimenty?
            a co dziecko ma sie samo utrzymac?

            tylko matka tego dziecka ma zajmować sie dzieckiem >? Tylko matka ma podejmowac trud wychowania i ten finansowy i opiekuńczy i moralny bo tobie sie nie chce?

            gdybyscie byli z matką dziecka to bys nie liczyl czy kurtka dziecka kosztowała 20 czy 2,50 prawda? Tylko jak trzeba dać na utrzymanie dziecka jest probem, ale matka ma ubrać dziecko tak zeby nie przynosiło wstydu i jeszcze skakać kolo ciebie bolaskawie dales 300 zl....


            zalosne.


            wiesz ciesze sie ze tego typu problemy juz za mna. Nikt nigdy już sie nie będzie wtracał na jakie rzeczy wydaje swoje pieniadze i czy kupie dziecko spodnie po 2 zl czy za 2 tysiące....
            bo taki mam kaprys.
            --
            gdyby nie kobiety, koniec świata dawno byłby już za nami
            • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 03.10.13, 22:32
              oliwija napisała:
              > altz sami z siebie robicie dziadów...
              Ja jestem jeden, nie pij tyle! wink
              Sytuacja na rynku jest, jaka jest, wie o tym każdy, kto uczciwie pracował bez układów.

              > po co robisz dzieci a potem chrzanisz ze cie nie stac na alimenty?
              Nie planowałem rozstania. Na alimenty mnie stać, na moje życie już nie.

              > tylko matka tego dziecka ma zajmować sie dzieckiem?
              Z dużą przyjemnością, uwierz mi. Rozmnożyła się, ma pewne pieniądze, sama rządzi, może podejmować nawet najgłupsze decyzje i nikt jej się nie wtrąci. Luzik! smile

              > gdybyscie byli z matką dziecka to bys nie liczyl czy kurtka dziecka kosztowała 20
              > czy 2,50 prawda?
              Ty to się znasz na cenach. big_grin Żyjesz pod kloszem i nie wiesz o tym.

              > i jeszcze skakać kolo ciebie bolaskawie dales 300 zl....
              Pierdzielisz głupoty, nic nie wiesz, więc zmyślasz.
              Szkoda z Tobą gadać, bo zaraz zrobisz ze mnie pedofila i alkoholika, jeszcze te "argumenty" nie padły. wink Żyj sobie spokojnie w swoim szambie.
              • oliwija Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 04.10.13, 07:11
                altz napisał:

                > oliwija napisała:
                > > altz sami z siebie robicie dziadów...
                > Ja jestem jeden, nie pij tyle! wink

                wiesz akurat ja nie pije wogle.....


                > Sytuacja na rynku jest, jaka jest, wie o tym każdy, kto uczciwie pracował bez u
                > kładów.


                sugerujesz ze ja pracuje po znajomości przez uklady i nie uczciwie?

                > > po co robisz dzieci a potem chrzanisz ze cie nie stac na alimenty?
                > Nie planowałem rozstania. Na alimenty mnie stać, na moje życie już nie.

                no pewnie byłeś dobrym mezem wręcz ideałam a twojej zonie sie odwidzialo. tak tak. Jak cie nie stac na zycie to moze pomysl o zmianie pracy. pracy jest pełno tylko trzeba tyłek ruszyć i poszukac i wyzbyć sie ambicji ze osobie z wiecej niz podstawowym wykształcenem nie wypada pracować na kasie w Tesco.



                > > tylko matka tego dziecka ma zajmować sie dzieckiem?
                > Z dużą przyjemnością, uwierz mi. Rozmnożyła się, ma pewne pieniądze, sama rządz
                > i, może podejmować nawet najgłupsze decyzje i nikt jej się nie wtrąci. Luzik! :
                > -)

                sama sie rozmnozyla... ppatrz jednak seksmisja ma sens.....

                >
                > > gdybyscie byli z matką dziecka to bys nie liczyl czy kurtka dziecka koszt
                > owała 20
                > > czy 2,50 prawda?
                > Ty to się znasz na cenach. big_grin Żyjesz pod kloszem i nie wiesz o tym.

                zyje pod kloszem? hm a to ciekawe..... tak sie sklada ze na siebie i dziecko zarrabiam sama , bez pomocy ze strony kogokolwiek. Jakbyś czasami przeczytał wczesniejsze posty to byś zakodowal ze w ciagu tego roku straciłam i babcie i mamę . moje dziecko po zmarłym ojcu nie ma renty- bo tatuś tak bardzo myslał o przyszłości swoich dzieci ze zostaly po nim wyłącznie długi do spłacenia. zawsze był egoista myślącym wyłącznie o sobie a na pewno nie myslał o dzieciach.

                To forum jest dla samodzielnych matek a nie dla szczesliwych mezatak pijących z dzióbkow meżowi. Dziwisz się ze jedziemy po facetach ?

                Bo na takich pacanow trafiłysmy. Spotkałysmy sie wszystie w tym miejscy z podobnym problemem.... z problemem , którym jest ojciec naszych dzieci. Polskie prawo daje przyzwolenie na to ze by płodziciel bezkarnie (niska szkodliwość społeczna) nie płacil alimnetow na dziecko.... w Europie jest inaczej.

                tu akurat na tym forum poruszany jest problem faceta ojca , ktory ma gdzieś wlasne dzieci kombinuje wraz z matką, ojcem , ciociami i wujkami jakby tu nie dawać na dziecko , ktore jakby nie było jest jedzo dziełem - samo sie nie zrobiło.
                I jest przyzwolenie na takie postepowanie i jest ogrmna radosc jak sąd przyzna głodowe alimenty. I jeszcze taki tatuś nie płaci... wpłaci raz na rok 50 zl i sąd juz to uznaje za dobre chęci.... bo taki biedny tatuś nie ma pracy i nie ma sie z czego bidulek utrzymac i mamy sie cieszyć ze dał choć 50 zł..... żal dupę ściska



                >
                > > i jeszcze skakać kolo ciebie bolaskawie dales 300 zl....
                > Pierdzielisz głupoty, nic nie wiesz, więc zmyślasz.

                wiesz moze nie wiem ile dajesz na dzieci , ale nie oto chodziło.
                > Szkoda z Tobą gadać, bo zaraz zrobisz ze mnie pedofila i alkoholika, jeszcze te
                > "argumenty" nie padły. wink Żyj sobie spokojnie w swoim szambie.

                hmmmmmmmmmmmmmm mówisz ze jestes i alkoholikim i pedofilem.... to już wspólczuje twoim dzieciom.






                --
                www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim33.gif
                • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 04.10.13, 10:08
                  oliwija napisała:
                  > sugerujesz ze ja pracuje po znajomości przez uklady i nie uczciwie?
                  Sugeruję, że jeśli jesteś w jakimś układzie rodziny i znajomych, masz stałą pracę, to możesz być nieświadoma tragicznego stanu rynku pracy. Jest źle, są miejsca, gdzie bezrobocie sięga 35%, a większość osób żyje za płacę minimalną i niewiele wyższą.

                  > pomysl o zmianie pracy. pracy jest pełno tylko trzeba tyłek ruszyć i poszukac
                  > i wyzbyć sie ambicji ze osobie z wiecej niz podstawowym wykształcenem
                  > nie wypada pracować na kasie w Tesco.
                  Na kasie zarabia się minimalną, całość pójdzie na alimenty, a gdzie mieszkać i co jeść?
                  Praca w Tesco gwarantowałaby mi śmierć głodową.
                  Pracy szukam cały czas, zmieniam, nie wybrzydzam. Obecnie pracuję w bardzo ciężkiej pracy fizycznej, mam kilka dni przerwy na odpoczynek, więc mogę popisać na forum o normalnej porze. wink

                  > sama sie rozmnozyla... ppatrz jednak seksmisja ma sens.....
                  Sama nie, ale tak myśli, jakby wszystko sama zrobiła. W sumie może by chciała, żeby dzieci miały oboje rodziców, ale nie widzi miejsca dla ojca, chce wydzielać ojcu dzieci wyłącznie na swoich warunkach. Taka głupia i zachłanna matczyna miłość.

                  > zyje pod kloszem? hm a to ciekawe..... tak sie sklada ze na siebie i dziecko z
                  > arrabiam sama , bez pomocy ze strony kogokolwiek.
                  To po co piszesz o kurtce za 2,50 czy nawet za 20 zł?

                  > Jakbyś czasami przeczytał wczesniejsze posty to byś zakodowal
                  Mam taką wadę, że czytam bardzo skrupulatnie, ale szybko zapominam. Musiałbym robić sobie fiszki. smile

                  > To forum jest dla samodzielnych matek a nie dla szczesliwych mezatak pijących
                  > z dzióbkow meżowi. Dziwisz się ze jedziemy po facetach ?
                  W tym sęk, że samodzielnych tutaj nie ma. Większość liczy na jakąś pomoc, bardzo często słusznie. Mnie osobiście męczy jakaś histeria i niezauważanie potrzeb i możliwości innych. Jest więc praca w niezliczonej ilości za bardzo dobre pieniądze, są krople w morzu potrzeb, kurtki za 2,50 zł i za 2000 zł, zależnie od potrzeby manipulacji w temacie.

                  > Bo na takich pacanow trafiłysmy. Spotkałysmy sie wszystie w tym miejscy z pod
                  > obnym problemem.... z problemem , którym jest ojciec naszych dzieci. Polskie pr
                  > awo daje przyzwolenie na to ze by płodziciel bezkarnie (niska szkodliwość społ
                  > eczna) nie płacil alimnetow na dziecko.... w Europie jest inaczej.
                  Wsadzanie kogoś za długi alimentacyjne jest najgłupszym możliwym pomysłem.
                  Gdyby u mnie sytuacja była odwrotna, ja miałbym dzieci obok siebie, stanąłbym na głowie, żeby matka nie była skazana za niealimentację, pomimo że nie uważam ją za mądrą osobę, drażni mnie i denerwuje delikatnie mówiąc, ale zrobiłbym to dla dzieci.
                  Jak już pisałem, w Niemczech ojcu zostaje prawie 1000 euro na życie jako absolutne minimum, więc troszczą się również o ojca. Ja miałem dużo poniżej minimum socjalnego i nikogo to nie obchodziło, byłej żony również nie.
                  Są kraje, gdzie dzieci zostają z automatu przy ojcu i nie jest gorzej dzieciom niż w Polsce.
                  Jednym słowem, jest różnie.

                  > tu akurat na tym forum poruszany jest problem faceta ojca , ktory ma gdzieś wl
                  > asne dzieci kombinuje wraz z matką, ojcem , ciociami i wujkami jakby tu nie da
                  > wać na dziecko , ktore jakby nie było jest jedzo dziełem - samo sie nie zrobi
                  > ło.
                  > I jest przyzwolenie na takie postepowanie i jest ogrmna radosc jak sąd przyzna
                  > głodowe alimenty. I jeszcze taki tatuś nie płaci... wpłaci raz na rok 50 zl i
                  > sąd juz to uznaje za dobre chęci.... bo taki biedny tatuś nie ma pracy i nie
                  > ma sie z czego bidulek utrzymac i mamy sie cieszyć ze dał choć 50 zł..... żal
                  > dupę ściska
                  Jest to zwyczajne świństwo z jego strony i jego rodziny. Ja tego nie popieram.
                  Rozumiem za to podejście sądu, jeśli dziecko ma zapewnione podstawowe potrzeby, to sąd się nie wtrąca zanadto i nie wchodzi w rozliczenia między rodzicami. Wyrzucenie rodzica z mieszkania na bruk za zaległości alimentacyjne jest krzywdą skierowane w dziecko, jakim by ten rodzic nie był.

                  > hmmmmmmmmmmmmmm mówisz ze jestes i alkoholikim i pedofilem...
                  Nie mówię, mówię że jesteś bardzo blisko od takich oskarżeń. Wymyślasz jakieś sprawy, zamiast zapytać. Uważasz, że masz takie prawo i to jest podłe.
                  • oliwija Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 04.10.13, 12:50
                    altz napisał:

                    > oliwija napisała:
                    > > sugerujesz ze ja pracuje po znajomości przez uklady i nie uczciwie?
                    > Sugeruję, że jeśli jesteś w jakimś układzie rodziny i znajomych, masz stałą pra
                    > cę, to możesz być nieświadoma tragicznego stanu rynku pracy. Jest źle, są miejs
                    > ca, gdzie bezrobocie sięga 35%, a większość osób żyje za płacę minimalną i niew
                    > iele wyższą.

                    wiesz jestem świadoma tragicznego stanu sama do niedawna zatananwialam sie czy zjeśc samemu czy moze dac dziecku...... Fakt miaalm jeszcze pomoc ze strony mamy i babci....
                    na pomoc społeczna bylam za bogata. zreszta po korzystaniu kiedys z ich uslug więcej ne pojde.
                    fakt rynek pracy jest jaki jest . ale jak czlowiek niema za co zyc to pjdzie i do tesco. Problem w tym ze tam jak sie przyznasz ze masz mature nie wspominajac o czymś wicej wogole nie beda z toba rozmawac.


                    > Na kasie zarabia się minimalną, całość pójdzie na alimenty, a gdzie mieszkać i
                    > co jeść?

                    wiesz to szukaj innej...

                    > Praca w Tesco gwarantowałaby mi śmierć głodową.
                    > Pracy szukam cały czas, zmieniam, nie wybrzydzam. Obecnie pracuję w bardzo cięż
                    > kiej pracy fizycznej, mam kilka dni przerwy na odpoczynek, więc mogę popisać na
                    > forum o normalnej porze. wink

                    a moglbys juz byc gdzies w innej pracy a nie pisac na foru prawda?
                    >
                    > > sama sie rozmnozyla... ppatrz jednak seksmisja ma sens.....
                    > Sama nie, ale tak myśli, jakby wszystko sama zrobiła. W sumie może by chciała,
                    > żeby dzieci miały oboje rodziców, ale nie widzi miejsca dla ojca, chce wydziela
                    > ć ojcu dzieci wyłącznie na swoich warunkach. Taka głupia i zachłanna matczyna m
                    > iłość.
                    >

                    widocznie nadepnales jej na odcisk....


                    > To po co piszesz o kurtce za 2,50 czy nawet za 20 zł?
                    bo moj ex mial zal ze chce dziecku kupic porzadna kurtke za 20 zl jak mozna kupic za 2,50.

                    > > Jakbyś czasami przeczytał wczesniejsze posty to byś zakodowal
                    > Mam taką wadę, że czytam bardzo skrupulatnie, ale szybko zapominam. Musiałbym r
                    > obić sobie fiszki. smile
                    >
                    > > To forum jest dla samodzielnych matek a nie dla szczesliwych mezatak piją
                    > cych
                    > > z dzióbkow meżowi. Dziwisz się ze jedziemy po facetach
                    > W tym sęk, że samodzielnych tutaj nie ma. Większość liczy na jakąś pomoc, bardz
                    > o często słusznie. Mnie osobiście męczy jakaś histeria i niezauważanie potrzeb
                    > i możliwości innych. Jest więc praca w niezliczonej ilości za bardzo dobre pien
                    > iądze, są krople w morzu potrzeb, kurtki za 2,50 zł i za 2000 zł, zależnie od p
                    > otrzeby manipulacji w temacie.


                    samodzielne w sensie same dbaja o sobie i dziecko i dom. a co do niezaleznosci finansowej- ciezka o ta jesli jet sie samemu np z 3 dzici a plodziciel nie ma zamiaru sie dolozyc bo nie...


                    > Wsadzanie kogoś za długi alimentacyjne jest najgłupszym możliwym pomysłem.
                    > Gdyby u mnie sytuacja była odwrotna, ja miałbym dzieci obok siebie, stanąłbym n
                    > a głowie, żeby matka nie była skazana za niealimentację, pomimo że nie uważam j
                    > ą za mądrą osobę, drażni mnie i denerwuje delikatnie mówiąc, ale zrobiłbym to d
                    > la dzieci.
                    > Jak już pisałem, w Niemczech ojcu zostaje prawie 1000 euro na życie jako absolu
                    > tne minimum, więc troszczą się również o ojca. Ja miałem dużo poniżej minimum s
                    > ocjalnego i nikogo to nie obchodziło, byłej żony również nie.
                    > Są kraje, gdzie dzieci zostają z automatu przy ojcu i nie jest gorzej dzieciom
                    > niż w Polsce.
                    > Jednym słowem, jest różnie.

                    a co moze kara grzywny ? heheheheh



                    > Jest to zwyczajne świństwo z jego strony i jego rodziny. Ja tego nie popieram.
                    wiesz nie wiem co myślal on co jego rodzina ja go nie obchodzilam dziecko tez nie specjalnie. nie chce mi sie juz teraz wnikac za czyją wina- moja bo nie zamierzalam robić nic na sie czy ich bo oczekiwali ze bede błagac o spotkania i takie tam....

                    > Rozumiem za to podejście sądu, jeśli dziecko m a zapewnione podstawowe potrzeby,
                    > to sąd się nie wtrąca zanadto i nie wchodzi w rozliczenia między rodzicami. Wy
                    > rzucenie rodzica z mieszkania na bruk za zaległości alimentacyjne jest krzywdą
                    > skierowane w dziecko, jakim by ten rodzic nie był.

                    mieszkanie bylo wylącznie moje , rozstalismy sie więc nie rozumiem dlaczego on ma mieszkać w moim miszkaniu? Nawet nie był tam zameldowany. i nie rozumem dlaczego z kims mam konsultowac jakie mieszkanie kupie dla siebie i dziecka? itd itd, moge prace doktorska npsac na ten temat


                    > > hmmmmmmmmmmmmmm mówisz ze jestes i alkoholikim i pedofilem...d... itd.
                    > Nie mówię, mówię że jesteś bardzo blisko od takich oskarżeń. Wymyślasz jakieś s
                    > prawy, zamiast zapytać. Uważasz, że masz takie prawo i to jest podłe.


                    jakie sprawy wymyslam. pisze o doswiadczeniach zeswojego zycia wzglednie z zycia kolezanek.

                    a uwazasz ze fer jest jesli facet splodzi dziecko a potem nawet nie mysli o tymze dziecko musi jeśc w cos sie ubrac?

                    i jeszcze sie wypiera dzicka szukajac nowej naiwnej, ktra bedzie go utrzymywac bo mu sie nie chce?



                    --
                    :_
                    • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 04.10.13, 13:48
                      oliwija napisała:
                      > fakt rynek pracy jest jaki jest . ale jak czlowiek niema za co zyc to pjdzie i
                      > do tesco. Problem w tym ze tam jak sie przyznasz ze masz mature nie wspominaja
                      > c o czymś wicej wogole nie beda z toba rozmawac.

                      Ja po prostu nie wspominam o wykształceniu. Teraz pracuję jako pracownik fizyczny i chwalę sobie, do wykształcenia się nie przyznaję, mówię, że pomagałem na gospodarstwie i pracach na budowie. Po jakimś czasie wychodzi, że kłamię, bo nie klnę, ale po aklimatyzacji już to jest bez znaczenia.

                      > a moglbys juz byc gdzies w innej pracy a nie pisac na foru prawda?
                      Nie mógłbym, bo ręce odpadają i boli kręgosłup. smile
                      Gdyby nie przymusowe przerwy, to bym pracował bez przerwy, a to jest chore.
                      Na forum pisuję po pracy.

                      > widocznie nadepnales jej na odcisk....
                      Co to ma oznaczać? Że kobiety mają pełną władzę? wink

                      > > To po co piszesz o kurtce za 2,50 czy nawet za 20 zł?
                      > bo moj ex mial zal ze chce dziecku kupic porzadna kurtke za 20 zl jak mozna k
                      > upic za 2,50.
                      Ja też się ubieram z drugiej ręki, ale taki argument wobec dzieci jest nie w porządku.

                      > a co moze kara grzywny ? heheheheh
                      Jest wiele metod, ale jeśli wszystko sprowadza się do pieniędzy, to faktycznie lipa.
                      Są prace społeczne, znam facetów, co mają je zasądzone. Można by było odliczać w ten sposób dług w FA.

                      > mieszkanie bylo wylącznie moje , rozstalismy sie więc nie rozumiem dlaczego on
                      > ma mieszkać w moim miszkaniu? Nawet nie był tam zameldowany. i nie rozumem d
                      > laczego z kims mam konsultowac jakie mieszkanie kupie dla siebie i dziecka?
                      > itd itd, moge prace doktorska npsac na ten temat
                      Masz mieszkanie, nie łapiesz się na zasiłek ojcowski z FA z powodu dochodów, sama wybrałaś faceta i to nie dla jednego dziecka, więc o co pretensje do świata?

                      > jakie sprawy wymyslam. pisze o doswiadczeniach zeswojego zycia wzglednie z zyci
                      > a kolezanek.
                      Masz prawo i chętnie to czytam. Ale dlaczego ja jestem adresatem pomówień? Sugestia, że płacę po 150 zł na dziecko (razem 300 zł) i że mnie trzeba było błagać o spotkania z dziećmi, była niesmaczna, bo prawda jest zupełnie inna.

                      > a uwazasz ze fer jest jesli facet splodzi dziecko a potem nawet nie mysli o
                      > tymze dziecko musi jeśc w cos sie ubrac?
                      Nie jest w porządku, co podkreślam, ale to wina biedy i całego systemu. Jeśli matki sobie wbiją w końcu do głowy, że dziecko nie jest ich własnością, to będzie krok w dobrym kierunku. Jak się zawłaszcza coś, to potem nie można się dziwić, że ludzie uważają to za oczywistość i jeszcze mają wymagania.
        • m.nikla Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 02.10.13, 19:34
          Mma sprawe 21 listopada - a Ty? Moze bysmy na priw sobie pogadaly ? Poradzily itd.
          Myslalam o adwokacie, bo zalezy mi zeby sparwa zakonczyla sie szybko, dosc mam problemow poza alimentami. Tak mysle nad dowodami- u mnie sytuacja wyglada np tak, ze ojciec dziecka ma mozliwosc pracy za granica i w zaleznosci od widzimisie z niej korzysta. Od 6 mies jest w polsce, wiec nie wykaze zarobkow z innego kraju. W wezwaniu do sadu na rozprawe jest mowa o dokumentacji zarobkow z ost polrocza wlasnie. Nie wiem jak to ugryzc... wertowalam forum, ale malo mi , nie czuje sie pewnie sad
          • m.nikla Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 02.10.13, 19:50
            Nie widze powodu, zeby zawsze zakladac ze rodzice sa biedni. Ojciec zarabia mies kilka tysiecy, to ja mam dziecko utrzymac za 500 zl, ktore on raczy dac? Wlasnie sobie policzylam, za ile ja sama bym sie utrzymala ze swojej pensji a ile wydaje na dziecko.. teraz wiem skad moje dlugi... sad Nie wydaje na sobie nic poza koniecznoscia ,zeby nie zdechnac ...Ojciec za to nie zaluje sobie na rozrywki i fanaberie- typu np, 3 dzialka, zaglowka itd. mnie czasem brak na chleb
            • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 02.10.13, 21:13
              m.nikla napisała:
              > Nie wydaje na sobie nic poza koniecznoscia ,zeby nie zdechnac
              > ...Ojciec za to nie zaluje sobie na rozrywki i fanaberie- typu np, 3 dzialka, zaglowka itd.
              > mnie czasem brak na chleb

              To już jest jakiś argument, ale mam nadzieję, że nie zmyślony na poczekaniu. Wystarczy tylko udowodnić, że ojca stać na luksusy, a udaje biednego.
              W ten brak na chleb nie wierzę, ostatnio przez długi czas utrzymywałem się za dużo mniej, niż 1000 zł, byle tylko wystarczyło na alimenty.
                • batka.makatka00 Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 02.10.13, 23:16
                  Nie dziwi mnie Twój niepokój. Niestety nie zawsze można liczyć na bezstronność i dbałość o dobro dziecka w sądach. Adwokat może sie przydać w sprawach, gdzie rzeczywiście ojciec miga się od płacenia ale sama też sobie poradzisz a w kieszeni zostanie niemały grosz. smile Przygotuj sobie tabelę wydatków na dziecko (w niektórych sądach jest obligatoryjne) znajdziesz w necie np. www.grzybkowski-guzek.pl/pl/pro-publico-bono/167-koszt-utrzymania-maloletniego-wygodne-arkusze-kalkulacyjne.html . Zapisz sobie najważniejsze informacje, które znasz, dotyczące pracy i zarobków ojca, także jego wydatków. Bądź rzeczowa i nie wdawaj się w kłótnie z tzw. pozwanym, a przede wszystkim pamiętaj, że walczysz o dobro dziecka, którego w tej sprawie jesteś przedstawicielem- okazuj to jak tylko się da.
    • dzielnamama85 Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 07.10.13, 20:37
      Ja obie sprawy miałam bez prawnika.
      Pierwsza, po urodzeniu córki razem z ustaleniem ojcostwa, 2007 rok. 450 zł czyli 50% ówczesnych kosztów utrzymania, o tyle wnosiłam i tyle dostałam. Zarobki eksa 2000 netto. Dzieckiem nie interesował wcale.
      W zeszłym roku druga sprawa, o podwyższenie na 5,5 latkę. 70% kosztów utrzymania z uwagi na całkowitą bezkontaktowość ojca, 900 zł. Nie wiedziałam, ile eks zarabia, tylko że pracuje cały czas w tej samej firmie, za to ma dwoje młodszych dzieci na utrzymaniu i niepracującą żonę. Na rozprawie okazało się, że zarabia 2400 netto. Sędzia uznała zasadność do zwiększonego udziału eksa w kosztach utrzymania. Wykazałam, że eks ma możliwość pracy w nadgodzinach i pracy dodatkowej, a więc większych zarobków, mimo to pracuje tylko 40 godzin tygodniowo, ja minimum 50 godzin, a w co drugi weekend jeszcze się dokształcam, nie majac z jego strony żadnej pomocy w opiece nad dzieckiem. Zeznawała moja siostra w sprawie regularnie od lat udzielanej mi pomocy i finansowej i opieki nad dzieckiem. Miałam rachunki, paragony również z bazarku, bo często tam kupuję ubrania, szczegółowe realne wyliczenie kosztów. Dostałam 750 zł. Eks się odwołał i w sądzie apelacyjnym zmniejszyli alimenty do 650 zł, czyli 50% kosztów utrzymania.
          • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 08.10.13, 20:39
            morenadenna napisała:
            > czytac sie tego nie da...twoim zdaniem to ojciec najlepiej zeby nie placil albo
            > placil grosze o reszte niech sie kobieta martwi,bo kobiety zawsze maja swietna
            > prace i duzo kasy tylko tatusiowie biedactwa a sad niedobry i mamusie niedobre
            > placic kaza.
            Moim zdaniem... chcesz się dowiedzieć? to zapytaj! Nie zmyślaj. wink
            Dzieci są równe, te z pierwszego małżeństwa nie są ważniejsze od tych z drugiego małżeństwa.
            Zabierając dużo pieniędzy ojcu, zabieracie pieniądze dzieciom, nie będzie ich stać na normalne jedzenie, nie będą też miały ojca na co dzień, bo ojciec będzie musiał pracować na swoje błędy z poprzedniego życia. To jest co najmniej nie w porządku.
            Jestem za alimentami, ale proporcjonalnymi.
            • oliwija Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 08.10.13, 21:23
              altz każdy popełnia jakieś błędy...

              ale dlaczego dzieci z pierwszego malżenstwa maja cierpieć bo rodzic ma nową rodzine?

              i co to znaczy proporcjonalne... dla tych pierwszych mneijsze alimenty bo są pierwsze?

              po za tym facet powinien sie zastanowić czy stac go na kolejne dziecko..

              dziecko to nie zabaweczka ,ktrą sie odstawia bo sie przestała podobac , bo wymaga od tatusia ..

              jak cie nie stac na kolejne dziecko to sobie zawiaż supełek i juz wiecej dzieci nier bedzie i nie bedzie problemow z tym związanych.. proste i logiczne...

              moze być malzenstwo czy zwiazek bez tych okropnych dzieci na ktore trzeba robić nic przy tym dla siebie nie mając.....

              cudownie prawda?

              Sama znam małżeństwa bez dzieci i pija sobie z dziobkow i są szcześ;iwi...

              no tak tylkoze w całym tym bajzlu to kbiety sa nagorsze bo jak zajdą w ciaze to wyłącznie ich wina bo powinnyuważac- facet ma miec wyłącznie przyjemnośc prawda altz....

              a jak juz wpadna- one wpadną to powinny same zajac sie rozległym problemem. Pozbyć sie go.. wszytsko jedno czy poprzez aborcje czy wywalenie dziecika do smeici czy pzrze sliski kocyk...


              żal mi ciebie mimo wszytsko... nie potrafisz być szcześliwy i nigdy nie bezdiesz.
              --
              :_
              • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 09.10.13, 19:49
                Napisałaś się i wyszło z tego wielkie nic.
                Wyobraź sobie, że te wszystkie dzieci są z jednej rodziny.
                Tak już jest, że czym więcej dzieci, tym jest skromniej.
                Dla mnie nie ma znaczenia, czy dzieci mieszkają w dwóch domach czy w jednym i mam nadzieję, że tak będzie myślał sąd, bo przepisy takie są. wink
        • elixa05 Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 08.10.13, 11:52
          altz napisał:

          > Jesteś bez serca, wpędziłaś tamtą rodzinę w potworną biedę.
          > Sąd jest głupi, że się dał namówić.
          > Facet powinien wyjechać i zostawić ten głupi kraj.
          >
          zaproponowałabym ci altz dobrego lekarza, ale na ciebie po prostu szkoda jego cennego czasu big_grin
          Może też wyjedź razem z tym facetem, wtedy ten nasz "głupi kraj" ma szansę stać się "mądrym krajem"... big_grin
          • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 08.10.13, 20:32
            elixa05 napisała:
            > zaproponowałabym ci altz dobrego lekarza, ale na ciebie po prostu szkoda jego c
            > ennego czasu big_grin
            > Może też wyjedź razem z tym facetem, wtedy ten nasz "głupi kraj" ma szansę stać
            > się "mądrym krajem"... big_grin

            Kochanieńka. Byłem na bezrobociu i żadnych pieniędzy z tego powodu nie dostałem. Zawsze mam jakąś pracę, nie zapłacili mi z powodów proceduralnych, bo już za chwilę miałem pracę.
            Jak będziesz pobierała pieniądze, to pomyśl, że to są również pieniądze ode mnie. smile
              • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 09.10.13, 19:54
                morenadenna napisała:
                > Proporcjonalne alimenty?co to znaczy dla ciebie? po 2 nie znasz mojej sytuacji
                > ani mojego eks wiec nie generalizuj.

                > Nie kumam dlaczego matka ma wydawac na utrzymanie dziecka 3 razy wiecej niz ojciec?
                Bo ją stać! A on musi podzielić swoje pieniądze sprawiedliwie i musi pamiętać o tym, żeby sobie też zostawić sensowną kwotę, skoro ma na te wszystkie dzieci pracować.
                Jeśli jej też nie stać, to dzieci muszą żyć skromnie, albo niech się rodzice nie rozstają. Proste. Z pustego i Salomon nie naleje.
                • oliwija Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 10.10.13, 10:24
                  altz napisał:



                  >, albo niech się rodzice ni
                  > e rozstają.

                  wiesz ja wychodzę z zalożenia ze jak rodzice maja sie klocić i bić itd to lepiej niech sie rozstaną, bo dziecku w takiej rodzinie dobrze nie bedzie nawet jeślikasy beda miec jak lodu...


                  i to sie sprawdza....


                  ja sobie nie wyobrazam byc z kims dlatego tylko ze sa dzieci ...


                  --
                  www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim33.gif
                  • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 10.10.13, 20:30
                    oliwija napisała:
                    > ja sobie nie wyobrazam byc z kims dlatego tylko ze sa dzieci ...

                    Ale ja też nie piszę o patologii, o gwałtach, kryminalnych elementach. Bywa też, że ludzie krótko się znają, zakochani od razu pobierają, a potem okazują innymi ludźmi, niż myśleli itp. itd.
                    To wszystko teoria, ale co mają zrobić, jeśli ich nie stać na osobne życie? To nie jest, wbrew pozorom, rzadka sytuacja. smile
                    • oliwija Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 10.10.13, 20:34
                      altz napisał:

                      > Ale ja też nie piszę o patologii, o gwałtach, kryminalnych elementach. Bywa też
                      > , że ludzie krótko się znają, zakochani od razu pobierają, a potem okazują inny
                      > mi ludźmi, niż myśleli itp. itd.
                      > To wszystko teoria, ale co mają zrobić, jeśli ich nie stać na osobne życie? To
                      > nie jest, wbrew pozorom, rzadka sytuacja. smile

                      wiesz samemu zdecydowanie latwiej sie utrzymac niz we dwoje z kimś kto jest dla ciebie obcym człowiekiem. i nie ma to znaczenia czy ten obcy sie okazuje po kilku miesiacach bycia razem czy po kilku latach.


                      poza tym po co sie od razu pobierac . akt ślubu nie gwarantuje szcześcia nawet jakby byl wydrukowany na złotym papierku.
                      \


                      --
                      :_
                      • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 10.10.13, 20:42
                        oliwija napisała:
                        > poza tym po co sie od razu pobierac . akt ślubu nie gwarantuje szcześcia naw
                        > et jakby byl wydrukowany na złotym papierku.

                        Ludzie się pobierają, bo im się wydaje, że się kochają. Potem przychodzi na świat dziecko albo dwójka i już nie można się utrzymać za własną pensję, a za dwie jakoś da się.
                        • oliwija Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 10.10.13, 20:43
                          altz napisał:

                          > Ludzie się pobierają, bo im się wydaje, że się kochają. Potem przychodzi na świ
                          > at dziecko albo dwójka i już nie można się utrzymać za własną pensję, a za dwie
                          > jakoś da się.


                          hehe jak by mi sie wydawalo ze kogos kocham to za nic bym sie nie pobierala. teraz takie czasy ze papierek do niczego neijest potrzebny. w razie co to tylko kłopoty i koszty rozwodowe..


                          --
                          www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim33.gif
            • elixa05 Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 09.10.13, 13:49
              altz napisał:


              > Kochanieńka. Byłem na bezrobociu i żadnych pieniędzy z tego powodu nie dostałem
              > . Zawsze mam jakąś pracę, nie zapłacili mi z powodów proceduralnych, bo już za
              > chwilę miałem pracę.
              > Jak będziesz pobierała pieniądze, to pomyśl, że to są również pieniądze ode mni
              > e. smile

              jak możesz mieć zawsze pracę, skoro jesteś na bezrobociu...big_grin
              Z ubolewaniem muszę stwierdzić, ze nigdy nie dostanę od ciebie pieniędzy crying bo na szczęście mój ex płaci, a że nie jest takim niedorajdą jak ty i jego przychody są duuuużo wyższe niż średnia krajowa big_grin to dostaję "troszkę" więcej niż "standardowe 500 zł" tongue_out
              • altz Re: czy da sie cokolwiek osiagnac bez adwokata? 09.10.13, 19:59
                elixa05 napisała:

                > altz napisał:
                >
                >
                > > Kochanieńka. Byłem na bezrobociu i żadnych pieniędzy z tego powodu nie do
                > stałem
                > > . Zawsze mam jakąś pracę, nie zapłacili mi z powodów proceduralnych, bo j
                > uż za
                > > chwilę miałem pracę.
                > > Jak będziesz pobierała pieniądze, to pomyśl, że to są również pieniądze o
                > de mni
                > > e. smile
                >
                > jak możesz mieć zawsze pracę, skoro jesteś na bezrobociu...big_grin
                Nie mam zawsze, ale żadnych pieniędzy nie dostałem z tego powodu, chociaż trochę byłem na bezrobociu, sprawy proceduralne.
                Zawsze mam pracę, ale nie stałą i ciągłą.

                > Obudź się. smile Z ubolewaniem muszę stwierdzić, ze nigdy nie dostanę od ciebie pieniędzy crying
                > bo na szczęście mój ex płaci, a że nie jest takim niedorajdą jak ty i jego przycho
                > dy są duuuużo wyższe niż średnia krajowa big_grin to dostaję "troszkę" więcej niż "st
                > andardowe 500 zł" tongue_out
                Ciesz się, ale różnie bywa, ludzie łamią nogi. tracą pracę i czasami życie.
                Masz spore szanse przyjść po moje pieniądze w łaskę. wink
                Cieszę się, że ten bidulek dobrze zarabia. Pochwal się swoimi sukcesami! smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka