Dodaj do ulubionych

alimenty od mojego ojca

19.08.04, 09:27
Chcialabym,zeby mi ktos pomogl napisac pozew o alimenty od mojego lwasnego
ojca,poniewaz mieszkam z nim,a on mi niedaje zlotowki nawet.Żaluje mi na
wszystko nawet na jedzenie,a do tego niedlugo rodze.Kto pomoze?
--
Jestem..........
Edytor zaawansowany
  • elasz4 19.08.04, 09:33
    A na jakiej podstawie należą ci się alimenty ?
    Czy jesteś niepełnoletnia ?
    A może masz już skończone 18 lat, ale się jeszcze uczysz i nie masz skończonych
    26 lat ?
    Pierwsze słyszę, ze twój ojciec ma płacić Ci alimenty tylko dlatego, ze jesteś
    w ciąży ?
    --
    Ela z Pawełkiem (17.04.2003)
  • czarnacz 19.08.04, 10:58
    Po pierwsze nie dlatego,ze jestem w ciazy tylko dlatego,ze sie ucze a nie mam
    skonczonych 26 lat.Pytalam o pozew nie kwestionowanie tego czy mam je
    dostac.Nie rob ze mnie idiotki
    --
    Jestem..........
  • elasz4 19.08.04, 11:13
    czarnacz napisała:

    > Po pierwsze nie dlatego,ze jestem w ciazy tylko dlatego,ze sie ucze a nie mam
    > skonczonych 26 lat.Pytalam o pozew nie kwestionowanie tego czy mam je
    > dostac.Nie rob ze mnie idiotki

    Sorki, ze poczułaś się urażona, ale ja pytałam się po prostu na jakiej
    podstawie można się o takie alimenty starać, a nie, że chciałam Cię urazić.
    Teraz już wiem i rzeczywiście uważam, że mogłabyś,a le przecież mieszkasz u
    niego i to nie byłby argument w sądzie, ze skoro mieszkasz u niego i on cię
    żywi to nie przysługują ci żadne alimenty ?

    --
    Ela z Pawełkiem (17.04.2003)
  • kamila77 19.08.04, 11:06
    Na takiej podstawie, ze rodzice sa zobowiazani do alimentacji swoich dzieci,
    nawet pelnoletnich, jesli te nie sa zdolne do samodzielnej egzystencji. Takie
    prawo.
    --
    Bóbr, Horror, Włoszczyzna
  • czarnacz 19.08.04, 11:10
    A prawnie mozna nawet sie domagac alimentow mimo,ze dziecko sie nie uczy?Ojciec
    mnie straszyl,ze to on mnie poda o alimenty,tylko ze moze jedynie
    podskoczyc.ale jak mam napisac pozew?
    --
    Jestem..........
  • kamila77 19.08.04, 11:29
    Wpisz w wyszukiwarke i ci wyskoczą wzory.
    --
    Bóbr, Horror, Włoszczyzna
  • rakijka 19.08.04, 12:55
  • rakijka 19.08.04, 13:06
    Tu doswiesz sie jesli przeczytasz uwaznie.

    5. Uzyskanie przez dziecko pełnoletności samo przez się nie ma wpływu na
    wygaśnięcie obowiązku alimentowania go przez rodziców.
    6. Jedyną okolicznością, od której zależy trwanie albo ustanie tego obowiązku
    jest to, czy dziecko może utrzymać się samodzielnie.

    A moze przeczytaj calosc..
    prawo.hoga.pl/poradnik/obow_alim.aspPozdrawiam.
  • szymon00 19.08.04, 14:11
    miejscowość, data


    Do Sądu Rejonowego w ..........
    Wydział Rodzinny i Nieletnich

    Powód: (Ty i Twój adres)

    Pozwany: (Twój ojciec i adres)

    Pozew o alimenty

    W imieniu własnym wnoszę o:
    - zasądzenie od pozwanego ..........na rzecz powódki .........kwoty......,
    jako renty aliemtacyjnej, płatnej do dnia........ każdego miesiąca, wraz z
    ustawowimi odsetkami wrazie zwłoki płatnych z któryś z rat - do rąk powódki
    - ociążenie kosztami procesu pozwanego wg norm przewidzianych w prawie


    Uzasadnienie

    Powódka ............. jest córką pozwanego..........
    dowód: odpis zupełny aktu urodzenia powódki

    Powódka w roku ........ podjęła naukę na studiach stacjonarnych w ........ na
    Wydziale.......... Do dnia dzisiejszego powódka.........kontynuje naukę w
    powyższej uczelni, kończąc każdy semestr z ocenami pozytywnymi.
    dowód: zaświadczenie o nauce z .....

    W dniu .....w Przychodni.....na badaniu ............ stwierdzono u powódki
    ciążę, termin przedwidywany urodzenia wypada na dzień.........
    dowód: karta ciąży

    Pozwany jako rodzic nie wypełnia obowiązków względem powódki, która znajduje
    się obecnie w trudnej sytuacji życiowej i finansowej. Pozwany.....często żałuje
    powódce pieniędzy na jedzenie i codzienne utrzymanie, przy tym wypominając
    powódce, że pozwany nie jest już zobowiązany do utrzymania powódki.......
    dowód: przesłuchanie stron sporu

    Pozwany....pracuje w..... jako......i jego dochód miesięczny wynosi......
    Powóda jest osobą studiującą, nie posiada własnych dochodów, ani także nie
    posiada własnego majątku.

    Mając na względzie powyższe, powódka wnosi jak wyżej.

    /pozew napisany na szybko i na podstawie krótkich fragmentów opisanych w poście/

    dopisz co uważasz na słuszne według wzoru jaki zamieściłem, oraz proszę się o
    zaznajomieniem art. 5 KC oraz orzeczeniem SN z roku 1987(poczytaj forum owe
    akty prawne, zostały gdzieś przeze mnie zamieszczone), gdyż w tym momencie
    Twoje zachowanie może być brane pod uwagę przez sąd, mam tu na myśli
    okoliczności Twej ciąży oraz ewentualnej alimentacji ojca biologicznego Waszego
    nienarodzonego dziecka i stosunków panujących między Tobą a ojcem Waszego
    dziecka.

    pozdrawiam
  • czarnacz 19.08.04, 17:39
    dzieki wlasnie oto mi chodzilosmile
    --
    Jestem..........
  • lady_safira 20.08.04, 11:30
    no z całym szacunkem najpierw sie zachodzi w ciąże nie majac skonczonej szkoły
    nie pracując i nie majac środków do życia a teraz domagasz sie alimentów od
    ojca......... straszne
  • zabcia_m 20.08.04, 14:08


    No z całym szacunkiem lady_safira, ale czy Ty rozpoczęłaś współzycie płciowe
    dopiero wtedy gdy skończyłaś szkoły wszelakie i byłaś już gotowa na dziecko? Bo
    przypominam, że żadne (oprócz radykalnych) zabezpieczenie przed ciążą nie jest
    100 procentowe.
    Więc proszę Cie, pomijając sprawy alimentacyjne, nie ubliżaj dziewczynie,
    której się "nie udało", bo Tobie tak.

    No chyba, że na moje pierwsze pytanie odpowiedź brzmi: TAK. To zwracam honor wink

    Tak jak Ci jedna z forumowiczek w Twoim watku odpowiedziała: nie sądźcie,
    abyście nie byli osądzeni. Może zmienisz zdanie, jak się któremuś z Twoich
    dzieci "przytrafi" taka niespodzianka smile

    Pozdrawiam
    Żabcia
  • zabcia_m 20.08.04, 15:02
    Nie pytałam o decyzje "na dziecko" tylko na współżycie płciowe.
    Rozumiem, że gdybyś wpadła wcześniej, zanim się zdecydowałaś na dziecko to bys
    sie na nie nie zdecydowała? Pytanie retoryczne...
    Co do alimentacji nie wypowiadałam się bo sie nie znam wink
    Pozdrówki smile
  • czarnacz 20.08.04, 22:23
    Safira,to gdybys zaszla w ciaze niemajac srodkow do zycia to bys usunela?nie
    msuze pytac odpowiedz nasuwa sie sama,dla mnie takie kobiety nie powinny byc
    wogole matkami,bo sie nienadaja,bo nie maja uczuc
    --
    Jestem..........
  • czarnacz 20.08.04, 22:21
    Dla mnie jestes troche bezczelna,bo gdybys wiedziala ze twoje dizecko niema co
    jesc,to bys wolala,zeby umarlo z glodu niz wyciagnac reke po kase?Co z ciebie
    za matka w takim razie.Pozatym po co mnie osadzasz skoro niewiesz jak bylo.Ja
    bylam swiadoma tego co robie,wiec moglabys swoje uwagi dla siebie
    zachowac.Niestety niebylam w stanie przewidziec zachowania mojego
    narzeczonego.I tylko tu jest moj blad,wiec przystopuj troche,czasem powinnas
    użyc troche mózgu najpierw i pomyslec piec razy zanim cos napiszesz.Wkoncu
    jestes kobieta po studiach............
    --
    Jestem..........
  • kasia64 21.08.04, 10:11
    Droga Czarnacz!Szafira ma niestety rację.Może nie powinna tak ostro.Czy zdajesz
    sobie sprawę, z tego że ojciec po przyznaniu mu alimentów może obciążć cię
    częścią kosztów utrzymania domu lub mieszkania? W końcu masz własny dochód?
    Jest tu takie forum Oddam/Przyjmę - spróbój opisać tam sytuację może ktoś
    podzieli się z tobą ciuszkami dla Dzidziusia.Są Wakacje może jednak ojciec
    twojego dziecka - sądzę że też się uczy podjął by jakąś wakacyjną pracę.
    Z ojcem po prostu "zadrzesz i możesz stracić to co masz.Zyczę zdrowego
    dzidziusia i dokończenia edukacji- to trudne wiem z autopsji-ale możliwe.

    Szafira-trochę spokojniej-dziewczyna naprawdę potrzebuje pomocy.
  • rakijka 21.08.04, 13:09
    Mysle, ze bezsensowne i niecelowe jest tutaj roztrzasanie zyciorysu czarnacz.
    To juz przeszlosc. Stalo sie i nikt nie jest w stanie tego zmienic swoim
    oburzeniem, czy wytykaniem popelnionych przez nia bledow. Ktoz z nas ich nie
    popelnial? Jakaz pomoca moze jej sluzyc batozenie jej cietymi, zlosliwymi
    uwagami dotyczacymi PRZESZLOSCI?

    lady_safira napisała:
    > no z całym szacunkem najpierw sie zachodzi w ciąże nie majac skonczonej szkoły
    >
    > nie pracując i nie majac środków do życia a teraz domagasz sie alimentów od
    > ojca......... straszne
    Co ma piernik do wiatraka? "Rodzice sa ZOBOWIAZANI do utrzymywania...itd, itd,..
    bez wzgledu na to, czy dziecko zaszlo wciaze, czy tez nie!

    lady_safira napisała:

    > w przeciwieństwie do niej ja wiedzxałam skad sie dzieci biora i nic mi sie
    niu
    > udało. A na dzieco zdecydowałm sie majac skonczone studia, posade i doskonałe
    > zarobki.
    > i gdyby mi sie prztrafiła ciąża to maiłabym na tyle honoru ze nie
    > wyciagnełabym reki do rodziców po kase wiedzac ze sama sobie zgotowałam taki
    lo

    Nie kazda kobieta to lady, nie kazda rozpisuje sobie zycie jak plan pracy i
    realizuje po kolei wytyczone cele. A gydyby sie przytrafila, nie wiesz jak
    postapilabys, NIE WIESZ. Zeby wiedziec, trzeba sie znalezc w takiej sytuacji,
    inaczej to jest teoretyzowanie.

    zabcia_m napisała:
    > Rozumiem, że gdybyś wpadła wcześniej, zanim się zdecydowałaś na dziecko to
    >bys sie na nie nie zdecydowała?

    lady_safira napisała:
    > masz racje nie zdecydowałbym sie nie maja srodków do zycia........

    Wiec mniejszym zlem aborcja?? Wiec alimenty od ojca to "straszne" a zabicie
    dziecka juz dla Ciebie jakby mniej straszne?? I Ty chcesz uczyc MORALNOSCI
    innych ????????

    lady_safira napisała:

    > Jaką decyzje bym podjęla to moja sprawa. Jestem odpowiedzialana. W
    > przeciwienstwie do ciebie. Trzeba było zając się książkami i nauką a nie
    sexem.
    >
    > Efekt masz.
    > Bardzo mi żal twojego taty, szczero kondolencje dla niego.
    > Jestem bezczelna..
    > Jestem wyjształcona, mam prace , doskonałe zarobki itd i nie martwie sie czy
    > mam co dać dziecku jeść. Bo stać mnie na wszystko.
    > Napisze brutalnie :trzeba było myśleć a nie skamlać o alimenty od taty. wstydz
    >
    > się!!

    Troche pospieszylas sie z tymi kondolencjami wyksztalcona kobieto. Jeszcze
    czarnacz nie umarla z glodu.
    Tak, efekt ma, w jakis sposob utracona mlodosc, moze nawet popaprane zycie. Ty
    wybralabys aborcje, ona urodzenie dziecka i za to ja potepiasz?
    Ilez jadu w Twoich postach lady. Zgorzkniala lady.
    "jestem bezczelna" "napisze brutalnie"- nijak mi to nie pasuje do wytwornej
    lady. A nawet do prostej lady tez nie. Lady raczej sa taktowne, jesli krytykuja
    to z umiarem, dystyngowanie.
    Jak widac, nawet wyksztalcenie i doskonale zarobki nie uczynia z kobiety lady.
    wstydz
    >
    > się!!

    Po przeczytanie Twoich postow nie dziwie sie, ze jestes samodzielna (samotna)
    mama. Mysle, ze dluuugo jeszcze taka bedziesz.


  • czarnacz 21.08.04, 14:02
    Czesc Kasiu,ojciec mojego dizecka pracowal do maja i dosc duzo zarabial,nie
    dostalam od niego nawet grosza.Na koniec maja sie zwolnil(z wlasnej woli).Teraz
    jest w wojsku....niemoge wogole na niego liczyc niestety
    --
    Jestem..........
  • ninaninanina 21.08.04, 14:17
    proszę Cię, abyś wykrzesała z siebie odrobinę empatii w stosunku do czarnacz.
    Jeśli drażnie Cie jej podejście do życia, takie czy inne podjęte przez Nią
    decyzje-to proszę, bądz na tyle kultularna i daj dziewczynie spokój.
    Grzecznie proszę... Nikt tu nikogo nie będzie gnębił, tym bardziej dziewczyny w
    ciąży.
    To samo tyczy się Pani 18lipiec. Tej drugiej radziłabym zmienić forum i swoimi
    pseudo prowokacjami "szokować" ludzi na forum "chrześcijaństwo" .

    P.S. Czarnacz, napisz do mnie na priv, skąd jesteś , mam kilka rzeczy po córce,
    jeśli reflektowałabyś - służę pomocą.
    Pozdrawiam
  • czarnacz 21.08.04, 14:07
    w twoich postach Lady,brakuje uczuc.Jestes jak zgorzkniala stara panna,ja
    wspolczuje twojemu dziecku,bo z takimi pogladami napewno nie bedziesz dobrą
    matka,ciekawe jak psotapisz jak twoje dizecko bedzie w takiej syutuacji jak
    ja,pewnie powiesz ze niechcesz juz go widziec,ze ma usunac dziecko,jestes taka
    lodowata,zero serca.......
    --
    Jestem..........
  • capa_negra 25.08.04, 11:53
    No cóz ja sądza, że Lady nie jest ani zgorzkniała, ani nie brak jej uczuć i
    na pewno nie "stara panna" bo staropanieństwo to stan ducha a nie faktu
    posiadania męza tudziez nie.
    Lady jest poprostu wymagająca i sądze, że jest bardzo dobra matka dla swojego
    dziecka, matka która nauczy go rozsądku, samodzelności i stawiania sobie wyzwań.

    Tobie czarna szczerze wspólczuje- naprawdę.
    Nie wiem tylko czy ciaganie własnego ojca po sądach ma sens
    Mam wrażenie, że musiał cos między wami zajśc..zawiadłaś jego nadzieje??
    Poczekaj może jednak do porodu, zobaczy wnuka/ wnuczke ..może zmięknie
    Sprawa twojego ?? narzeczonego ???
    To ze jest w wojsku nie oznacza, że nie możesz mu załozyć sprawy o alimenty,
    wręcz powinnaś
    Nie może płacic on, to może jego rodzina.
    Poza tym na pewno jest gdzieś w twoim zasiegu Pomoc społeczna, czy tez centrum
    pomocy rodzine ( przeważnie działaja przy powiecie)
    Zainteresuj się możliwościami uzyskania pomocy z zewnatrz i weź za twarz ojca
    dziecka.

    Wstrzymałabym sie od radykalnych kroków wobec własnego ojca...
    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • edzieckokarenina 21.08.04, 14:23
    czarnacz-nie wdawaj sie w dyskusje z "lady", czytaj tylko odpowiedzi osób,które
    chcą Ci pomóc.
    Nie wiem jaki cel mają wypowiedzi "lady" w Twoim watku-nie chce Ci pomóc to
    oczywiste, nie powinna więc tutaj zabierać głosu;a skoro zabiera i to w taki
    niesmaczny sposób tzn.że coś ją prywatnie gryyyyzie.
    Może byłą w takiej sytuacji kiedyś jak Ty i usunęła? kto to wie? tylko ona.
    Nie ma co dywagować.
    Ty jesteś teraz w ciąży i potrzebujesz spokoju i wsparcia,więc nie odpowiadaj
    na jej prowokacje-tylko Ci ciśnienie skoczy.
    Pozdrawiam serdecznie.
    --
    "W życiu i restauracji protestuj- kiedy kota podadzą ci jako zająca"
  • rakijka 21.08.04, 17:19
    na wstepie, w celu przyblizenia sylwetki lady, uzurpatorki lady.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=14931874
    dla ulatwienia wkleje.
    lady_safira napisała:

    > nie ale twoj jad mnie dobije napewno
    iziula1 napisała:

    > Tobie w tym niedorównam!
    >lady_safira napisała:

    > bo ja w przeciwieństwie do ciebie lekcje brałam u mistrza w gabinecie, a nie
    > za stodołą

    I wiadomo skad ten jad i jezyk prostej lady

    lady_safira napisała:

    >szkoda ze dzieci sa
    > tak bezmyślne i bezczelnie domagaja sie płacenia.
    bezczelnosc zarezerwowalas juz wczesniej dla siebie. A bezmyslnosc? Zapewne,
    mlodosc czasami bywa bezmyslna. Nie zmienia to obowiazku alimentacyjnego wobec
    potomka wychowanego przez tegoz ojca na "bezmyslne" dziewcze. Malo, powinien
    poczuc sie wspolodpowiedzialny za jej "bezmyslnosc.

    >Ojciec ja utrzymywał dawał jesc, chodziła do
    > szkoły a ze teraz odmówił finansowania- nie dziwie sie.
    I ja sie nie dziwie. Wypelnial swoj zakichany obowiazek!

    > Jak była dorosła zeby uprawiac sex zajśc w ciąże to niech bedzie dorosła i
    >sama na siebie zarobi albo idzie do narzyczonego.

    Na jakim swiecie Ty zyjesz? Moze w domach "ladies" rozpoczyna sie uprawiane sexu
    (mialas na mysli inicjacje sexualna?) po ukonczeniu studiow, pospolstwo
    rozpoczyna (jak mowia statystyki) o ladnych pare lat wczesniej. I nie ma to nic
    wspolnego z dorosloscia!!
    A narzeczony zostanie ojcem i niech kazdy ojciec zadba o SWOJE dziecko.
    niemilego!
    PS Czy to byl gabinet ginekologiczny?

  • rakijka 21.08.04, 21:08
    Oczywiscie, ze bedzie miala dochod.
    43 rodzinne + 170 samotna matka.
    Moze, moze kiedys dojda jakies alimenty na dziecko.
    Moze jakis zasilek z pomocy spolecznej, moze.
    Macierzynski? Nie pracowala.
    Wychowawczy? Nie pracowala.
    Wiec co?
    Dziecko na reke i pod kosciol??
    I przechodzac spojrzy pogardliwie lady_safira i plunie jadem??
    brrrrrrrrrrrrr
  • lady_safira 22.08.04, 07:08
    Niz zgadłas, pochylam sie nad nieszcześciem innych. Nie przechodze obojętnie. W
    tej kwestii bardzo się pomyliłaś. Mam stwoarzyszenie , którego jestem prezesem,
    pomagamy dzieciom z rodzin biednych i patologicznych, pomagam w hospicjum. Ale
    nieby dlaczego ja sie tłumaczę? Proponuję ci jezeli znajdziesz czas pojśc i
    pomóc w jakies instytucji charytatywnej np. chorym na aids, w chospicjum dla
    dzieci. POmoc innym to nie tylko danie kilku złotych , czy ubran po dzieciach
    to także rozmowa, przytulenie, okazanie ciepła.
    Nie mierz wszytskich swoja miara, moze to właśnie ty przejdziesz obojętnie obok
    rumuńskiego żebrzacego dziecka bo uznasz ze odda pieniadze rodzicom i samo nie
    skorzysta.
    I nie zarzucaj mi plucia jedem skoro sama to robisz w moja strone- chcesz
    przecież pokazac rożnicę mniedzy nami.
    Skoro tak cie dotkneła sprawa czarnacz to pomoz jej nie zwlekaj ona czeka...
  • czarnacz 22.08.04, 22:49
    Sama sobie przeczysz,skoro uważasz,że pomoc mozna dawac także slowem,to widac
    ty tego nie potrafisz.Zreszta nie bedziemy wiecznie sie rozczulac nad twoja
    skamienialoscia.Nie znasz mnie i nie jestes w stanie powiedziec nic o mnie,ani
    o tym dlaczego to robie.
    --
    Jestem..........
  • lady_safira 23.08.04, 06:10
    nie bedziemy sie roczulać nad moja skamieniałością jak równiż nad twoją
    beztroska i bezmyślnościa oraz brakiem honoru . jedyne co moge zrobić to
    zyczyć szczescia bo na rozum za poźno.
  • katse 23.08.04, 09:56
    lady_safira: nie rób prosze błędów - skoro się uważasz za tak dobrze
    wykształconą (chodzi mi o słowo hospicjum). Oczywiście torche ironizuje. Bo
    sama pisząć w sieci robie mase błędów. Jednak przez czytanie ortografów mi też
    znajomość poprawnej ortografii zmniejsza się. Chyba trzeba zaprzestać czytania
    forumsmile))))

    a tak poza tym: to pewnie, że masz prawo do ciut odmiennego zdania.

    z tym, że dziewczyna poprosiła o wzór pozwu. Nie wiem dlaczego od razu wywołuje
    to dyskusje.

    Czy nie powinno to wyglądać tak: wiem jak napisać - wpisuje - wysyłam. Niech
    sobie robi co chce. Jej życie.

    Pozdrawiamsmile))

  • rakijka 23.08.04, 10:11
    Pani prezes, wyksztalcona lady pisze tak niechlujnie, ze juz mi sie nie chce
    ani reagowac, ani odpowiadac. Nie czepiaj sie "chospicjum" , pare linijek
    wczesniej Pani prezes napisala poprawnie. A moze niezdecydowana? Poniewaz Pania
    prezes stac na wszystko, nie musi skomlec, to tez ma prawo nie wiedziec , ze
    sie nie skamle. A reszta? Ot, niechlujstwo i lenistwo, wystarczyloby przeczytac
    swoj tekst przed kliknieciem na WYSLIJ. Forum to nie czat, gdzie liczy sie
    szybkosc odpowiedzi.
    Pozdr
  • czarnacz 23.08.04, 23:08
    E tam przestancie najezdzac na panią LADYtongue_out,bo az mi sie jej szkoda robi.Nie
    nasza wina,że tytul naukowy nie idzie w parze z inteligencją i jakimkolwiek
    taktem.Widocznie tak byla nauczona w domu,zeby kopac leżącego.Kiedys dostanie
    kopa od życia i wtedy zaplacze,nad tym jaka jest niemądra.Tacy ludzie nie sa
    szczesliwi w życiu,ja mam szczescie-moje dziecko.I wlasnie to do zycia jest mi
    ptorzebne,a nie ma nic wazniejszego na swiecie.Jesli ona uwaza,ze nie mam
    honoru,to niech uwaza tak dalej,bo gdyby ona znalazla sie w takiej sytuacji,to
    by zabila wlasne dziecko,dla mnie ona nie zalicza sie do ludzi,lecz do
    zwierzatek z malymi mozgami......
    --
    Jestem..........
  • szymon00 23.08.04, 23:31
    No cóż drogie Panie, ale z przykrością stwierdzam, że Lady ma dużo racji. I
    niestety z rozczarowaniem ku niektórym tu się wypowiadających popieram
    wypowiedzi Lady...Rodzicielstwo to nie zabawa tylko przwilej i obowiązek, który
    wisi przez 20 parę lat.

    Czarnacz, nie komentuje Twojego zachowania, gdyż to nie moja sprawa, dostałaś
    ode mnie wzór pozwu na szybko napisany.

    Rozumiem Twoją cieżką sytuację, szkoda mi dziecka, które ma się pojawić, ale
    przyjmij do wiadomości w ciężkich sytuacjach "nie sra się we własnego gniazdo",
    istnieje jeszcze prawo Twoje do alimentacji na siebie i dziecko od ojca
    biologicznego dziecka przed porodem jak i po, oraz w dalszej kolejności to
    spada na dziadków tego ojca, jeśli sam on okazuje się nie wypłacalny. Nie
    nadarmo Ci napisałem ten artykuł pod wzorem pozwu, gdyż w sądzie uwierz mi,
    spotkasz się z tym. A po takiej sprawie w sądzie, jeśli Twój ojciec będzie
    złośliwy (bo będzie miał do tego parwo) wyrzuci Cie wraz z dzieckiem z chałupy
    lub zobowiąże do ponoszenia innych kosztów, których Ty w stanie nie będziesz
    mogła opłacać z tych skromnych zasądzonych alimentów. To tyle.

    pozdrawiam Cię serdecznie, życząc Ci wszystkiego dobrego, a przede wszytskim
    rozwiązania problemów w sposób prosty i szczęśliwy i szczęścia przy boku
    odpowiedzialnego faceta
  • rakijka 24.08.04, 10:21
    szymon00 napisał:
    > No cóż drogie Panie, ale z przykrością stwierdzam, że Lady ma dużo racji. I
    > niestety z rozczarowaniem ku niektórym tu się wypowiadających popieram
    > wypowiedzi Lady...Rodzicielstwo to nie zabawa tylko przwilej i obowiązek,
    który
    >
    > wisi przez 20 parę lat.

    Nikt nie pochwalal powolywania na swiat nowego zycia nie majac ku temu
    warunkow, nie majac zawodu, mozliwosci zapewnienie dziecku pewnego minimum.
    Mysle, ze sama czarnacz nie uwaza aby postapila rozsadnie i odpowiedzialnie.
    Ale STALO SIE!!!
    Przyszla tu po pomoc, po rade, a nie po to aby wysluchiwac jadowitych uwag.
    STALO SIE!!!
    Pomysl z pozwaniem ojca u ktorego mieszka o alimenty nie jest najlepszy.
    Nawet jesli zostanie zasadzone te 200-300 zl to atmosfera w domu bedzie nie do
    zniesienia. Ojciec znajdzie sposob aby te pieniadze odzyskac chocby jako jej
    udzial w kosztach mieszkania. Bardziej rozsadnym bedzie zwrocenie sie o pomoc
    do OPS i sciganie ojca dziecka. Moze nie najlepsza to rada, ale RADA a nie
    wylewanie pomyj na i tak chyba zalamana czarnacz.
    Pozdr.
  • czarnacz 24.08.04, 09:53
    wlasnie widac jak pomagasz innym,potrafisz jedynie wkladac nos tam gdzie nie
    trzeba.A ciesze sie z tego dziecka,bo go nie usunelam,tak jak ty bys to zrobila
    i wlasnie widac w jakiej rodzinie sie wychowalas.Osoba pochodzaca z rodziny,w
    ktorej jest duzo milosci,nigdy w zyciu by nie usunela dziecka.Wiec po co
    przedstawiasz tutaj na forum coś czego tak wlasciwie niema,no chyba ze twoja
    rodzina faktycznie taka byla,ale ty tego od nich nie przejelas.Dla mnie i tak
    nie jestes czlowiekiem.Ciekawe w co wierzysz,jestes satanistka?Bo najpredzej
    można cie przyrownac do nich,skoro z takim spokojem zabilabys dziecko.
    --
    Jestem..........
  • czarnacz 24.08.04, 09:58
    Jesli ty masz troche honoru,to przestan pisac,na tym forum.Bo udzielasz się tam
    gdzie cię nie chcą,a przeciez podobno "dzialasz",wiec zajmij sie czyms
    pozytecznym,bo widac malo na to czasu poswiecasz.
    --
    Jestem..........
  • lady_safira 24.08.04, 15:34
    działam także na rzecz świadomego macierzyństwa. Mogę ci w pożniejszym terminie
    opłacić wizyte u dobrego lekarza który udzieli ci informacji o antykoncepcji
    zeby druga wpadka sie nie przydazyła. Chyba ze zgodnie z zaleceniami kościoła
    katolickiego chesz sie rozmanażać jak królica.
    pozdrawiam
  • lady_safira 24.08.04, 10:19
    POpatrz w lustro i odpowiedz sobie na pytanie czy jesteś odpowiedzialna
    i przyjrzyj sie swojej rodzinie - ona napewno jeste pełna miłości i szcześcia,
    wychowano cie na mądrą i odpowiedzialną osobę. I masz wszystko co potrzeba zeby
    zapewnić dziecu godziwą egzystencję na tym świecie. Jeżeli tak jest to
    serdecznie gratuluję. I nie staraj się mnie obrazić, nie jesteś w stanie tego
    zrobić.
    Życzę szcześcia w sądzie.I broń sie argumentami a nie pluciem jadem, argumenty
    bardziej przemawiają do innych czytających.
    Zycze ci miłego dnia
  • sokka 24.08.04, 11:17
    zdecydowanie odradzam pozwanie ojca o alimenty - jak już pisały wyżej niektóre
    panie - na pewno znajdzie sposób by odzyskać te pieniądze, atmostfera w domu
    będzie nieznośna. pamietaj, ze dzieci tez maja obowiazek alimentacyjny wobec
    rodzicow... mysle, ze w ogromnej wiekszosci rodzin, te obowiazki sa dla obu
    stron nader oczywiste i nikomu nie przyjdzie do glowy egzekwowac ich w sadzie.
    moze u Ciebie, tez wszystko wroci do normy. moze warto popracowac nad poprawa
    relacji z ojcem (nie piszesz szczegolowo, ale moze nie jest to niewykonalne smile
    czytajac Twoj post odnioslam wrazenie (przepraszam, jesli sie myle), ze troche
    masz ochote dokuczyc ojcu.
    jesli chodzi o zdobycie tak potrzebnych Ci pieniedzy - czy nie lepszym
    rozwiazaniem byloby zasadzenie alimentow od ojca Twojego dziecka. a moze
    kierunek studiow, ktory wybralas, moglabys kontynuowac zaocznie, i podjac prace
    (po odchowaniu malucha do wieku zlobkowego)... tak sobie gdybam...

    do Lady:
    masz zdecydowanie za malo danych na tak druzgocace osady. choc generalnie sie z
    Toba zgadzam, to nie smialabym wydawac tak skrajnych opini, tak malo wiedzac o
    osobie, ktora osadzam...

    pozdrawiam
  • czarnacz 24.08.04, 21:35
    A czy ty tez bys nie podawala twojego ojca,jakby ci nie dawal pieniedzy nawet na
    szkole?Ja od kilku lat nie dostaje od niego pieniedzy.Wiec nie zamierzam dalej
    mu poblazac.Po pierwsze to nie jest forma dokuczenia mojemu ojcu,to on stara mi
    sie dokuczyc,juz od dwoch lat robi wszystko,zebym sie wyprowadzila,bo
    przeszkadzam jego nowej zonie(i to juz nie moja wina).On był kiedys inny,ale ona
    nim calkowicie zawladnela.Posuwal sie nawet do tego,ze nie dawal mi jedzenia,ani
    nie pozwalal korzystac z lazienki.Dopoki się ucze,to on ma obowiazek
    utrzymywania mnie.A doskonale wie,ze nie jestem w stanie sie utrzymac sama,wiec
    dalej uwazasz,ze mam nie skorzystac z czegos co mi przysluguje?
    --
    Jestem..........
  • lady_safira 25.08.04, 08:26
    trzeba było zając sie nauka a nie sexem , a jeżeli już sie zdecydowałas na
    wspołżycie to trzeba było pomyśleć o antykoncepcji.
  • lubstej 25.08.04, 09:47
    czarnacz, ja by sie na twoim miejscu gleboko zastanowila nad skonczeniem
    z "poblazaniem" ojcu
    jesli do dojdzie do sprawy sadowej to ojciec przedstawi cala liste kosztow
    jakie ponosi na ciebie: daje ci mieszkanie(placi za ciebie czesc czynszu, wody
    pradu, gazu, srodki czystosci) oplaca telefon, internet, RTV, daje ci jesc.
    Tyle tylko ze nie daje ci kieszonkowego na rozrywki i nie kupuje ubran - choc
    zawsze moze powiedziec ze to tez robi a ty mu tego nie udowodnisz.

    Nie dostajesz od niego pieniedzy wiec skad masz na szkole, swoje potrzeby?
    Pracujesz, dorabiasz. Jesli pracujesz i dorabiasz to masz dochody wiec to ze ci
    zapewnia dach nad glowa, wikt i opierunek wyczerpuje jego obowiazek alimentacji.
    Poza tym moze cie przedstawic w sadzie jako niewdzieczna, zlosliwa i leniwa
    osobe kotra tylko wymaga a nic nie chce dac z siebie. No i ze skoro
    zdecydowalas sie na zabawe w doroslych to powinnas poniesc tego konsekwencje.

    to taki czarny scenariusz tego co cie moze spotkac w sadzie, nie zazdroszcze
    tez atmosfery w domu po rozprawie. do przemyslenia.
    Rozumiem, ze nie masz mamy do ktorej moglabys sie tez zwrocic o pomoc.

    I jeszcze jedno, masz duzo czasu na internet moze zainteresuj sie praca,
    czasowa, na zlecenie zeby miec chociaz na wyprawke dla dziecka, gdyby dzialania
    sadowe nie poszly po twojej mysli a i w sadzie bedzie to lepiej wyglada ze
    starasz sie zapracowac na siebie




  • czarnacz 24.08.04, 21:39
    A tak pozatym,chyba moje dziecko jest wazniejsze niz jakas duma,ktora nas nie
    wyzywi...jesli uwazacie inaczej to wasza sprawa.Moze przedtem bylam
    nieodpowiedzialna,ale teraz musze zrobic wszystko,zeby dac cos mojemu
    dziecku.Moze mnie to kosztowac urwanie calkowicie wiezow miedzy mna,a ojcem(mimo
    ze ich prawie nigdy nie bylo)ale dziecko jest teraz najwazniejsze.......
    --
    Jestem..........
  • joanna666 24.08.04, 22:59
    Droga Czarnacz,
    Nie szczyp się. Spróbuj jeszcze ostatni raz dogadać się z Twoim ojcem i z ojcem
    Twojego dziecka. Jeżeli nie uda się - bez skrupułów pozwij o alimenty.
    Ja we wczesnej młodości byłam "honorowa" - gdy rodzice odmówili mi utrzymania,
    zaczęłam pracować (studiowałam wtedy i nie miałam dziecka, tak dla wyjaśnienia).
    Jaki był rezultat mojej "dzielności"? Wcale nie poprawienie się stosunków w
    rodzinie. Moi rodzice najpierw stwierdzili, że pieniądze, które zarabiałam, na
    pewno pochodza z ...kradzieży, a gdy kończyłam studia, wyrzucili moje rzeczy z
    mieszkania, w którym się wychowałam. Dalej byłam dzielna i nie walczyłam. Na
    szczęście mi się udało (dużym kosztem, przyznam), ale z rodzicami nie utrzymuje
    kontaktów do dziś. Po prostu jestem dla nich śmieciem, bo zaszłam w życiu dalej,
    niz oni. Chociaż jako członek społeczeństwa funkcjonuję raczej poprawnie. Im
    bardziej dawałam sobie radę, tym byłam według nich coraz "gorsza". A mogłam mieć
    dużo łatwiej. Wystarczyło pozwac ich o alimenty i nie słuchać naiwnych rad, że
    "wszystko się ułoży". G... się ułozy. Jeżeli ktoś zdecyduje się na dziecko, a
    później próbuje się rozmyślić, to trzeba go bardzo boleśnie postawić do pionu.
    Tolerowanie tego stanu tylko rozzuchwala.
    Pozdrawiam, życzę dużo zdrowia i wytrwałości
  • joanna666 24.08.04, 23:07
    I jeszcze do Lady_Safira,
    Jesteś dużą dziewczynką, więc chyba wiesz, że sytuacja finansowa może się bardzo
    szybko zmienić. Czarnacz wkrótce skończy studia, może dostać doskonałą pracę i
    szybko stanąć na nogi. Na pewno będzie miała dużą motywację - zapewnienie
    przyszłości swojemu dziecku i wyrwanie się z domu, od kochanego ojca...
    A ktoś, komu dziś powodzi się dobrze, może jutro obudzic się bez pracy i z kupą
    długów. Zbyt wiele takich sytuacji widziałam w ostatnich latach. I nie życzę
    tego nikomu, bo wiem, że trudno jest wtedy o pomoc. Bardzo łatwo za to o złote
    myśli na temat planowania sobie życia - takie, jak Ty wygłaszasz na forum...
    Ciekawe, co jeszcze wymyślisz w następnych postach. Radze Ci zająć się
    powieściopisarstwem, bo fantazje masz dosyć bujną.
  • czarnacz 24.08.04, 23:58
    Widze,ze nie tylko ja mialam ciezko w domu.U mnie pewnie stosunki by sie
    polepszyly,gdybym to ja sie wyprowadzila i dawala mojemu ojcu kase.Bo tu chodzi
    o pieniadze,niektorzy mi powtarzaja,ze jak moj ojciec zobaczy wnuczka,to sie
    zmieni.Ale ja wiem,ze macocha mu na to niepozwoli,bo ona przestala sie
    interesowac swoimi dziecmi i wnuczkami.Ona nienawidzi dzieci i tutaj bedzie
    pieklo,a nie dom.Moje zycie mialo wygladac inaczej.Gdyby moj narzeczony tak sie
    nie zmienil,to nie mialabym zadnych klopotow.Ale coz zrobic,nie mozna
    przewidziec wszystkiego.Ja bardzo go kochalam,dlatego chcialam dziecka,wiem ze
    bylam glupia......ale w kazdym zyciu są wzloty i upadki.Ty sobie poradzilas,ale
    ja bez niczyjej pomocy nie zdolam sobie poprawic tego.Wiem,ze musze wziac sie w
    garsc,zapomniec o nim i walczyc o dziecko.Mialam propozycje mojej niedoszlej
    tesciowej,zebym oddala jej dziecko,ale ja powiedzialam,ze ono jest moje i ze
    nikomu go nie oddam.Napewno zrobilabym wieksza krzywde,jesli bym go oddala
    komukolwiek,napewno dziecko woli życ w biedzie,ale z matka,niz bez niej.Ja jak
    bylam mala,moi rodzice mieli duzo pieniedzy,ale co z tego,nie mieli dla mnie
    czasu,praktycznie zostawalam sama sobie.I tak cale zycie,wiec wiem,ze jesli
    dobrze wychowam mojego syna,nawet w ubostwie,to on doceni to co dla niego robie.
    --
    Jestem..........
  • virtual_moth 25.08.04, 10:26
    Lady_safira, jak myślisz, czy Twoje mądrości ludowe w stylu "czeba było uważać"
    cokolwiek wnoszą do sprawy? To nie jest forum dla kobiet zakładających rodzinę
    i pytających o radę co do skuteczności środków antykoncepcyjnych, ale forum dla
    osób po przejściach. Im nie są potrzebne genialne spostrzeżenia typu "co by
    było gdyby". Prawie wszystkie z nas z tego forum coś w życiu spaprały i
    doskonale zdają sobie z tego sprawę. To forum dla osób poszukujących
    odpowiedzi "co dalej". Jesli chcesz wnosić konstruktywne opinie, to po prostu
    dobrze poradź. Co zaproponujesz czarnacz? Co zaproponujesz jej dziecku?
  • lady_safira 25.08.04, 10:45
    mogę jej pożyczyć szczescia zdrowia pomyślności.Zazwyczaj mamy które tutaj
    pisza sa pełne mądrości zyciowej ale niesety czarnacz sie do nich nie zalicza
    pozdrawiam
  • virtual_moth 25.08.04, 10:53
    lady_safira napisała:

    > Zazwyczaj mamy które tutaj
    > pisza sa pełne mądrości zyciowej ale niesety czarnacz sie do nich nie zalicza

    Teraz widać jak mało wiesz o życiu - mamy, które tutaj piszą zyskały swą
    mądrość właśnie dzięki popełnianym błędom. Takim, jaki popełniła czarnacz.
    Życie jest najlepszym nauczycielem, a najlepiej uczymy się na własnych błędach.
    Z tego co widzę czarnacz jest na najlepszej drodze do tego, aby tę mądrość
    zyskać i moze wkrótce i ona będzie skarbnicą prawdziwych mądrości ludowych.

    Kto wie, jak Ciebie życie pouczy - życzę Ci, aby nikt nigdy nie powiedział Ci -
    "czeba było uważać, kochana".
  • lady_safira 25.08.04, 11:06
    lekcji jaka przerabia czarnacz ja juz nie przerobię. A o życiu wbrew pozorom
    wiem dużo więcej niz ci sie wydaje
    pozdrawiam
  • virtual_moth 25.08.04, 11:21
    lady_safira napisała:

    > lekcji jaka przerabia czarnacz ja juz nie przerobię.

    Jesteś bezpłodna?

    > A o życiu wbrew pozorom
    > wiem dużo więcej niz ci sie wydaje

    Możliwe. Ja wysnuwam wnioski tylko z tego, co wypisujesz na tym forum. Możliwe
    że jesteś nobliwą 40-stką z bagażem pouczających doświadczeń, lecz na tyle
    niekomunikatywną, że nie potrafisz podzielić się z nikim swymi mądrościami i
    potrafisz sadzić tylko komunały. Mnie wyglądasz jednak na naiwną 20-stkę
    szukającą sensacji na forach tematycznych, by potwierdzić swą "wyższość". Taką,
    co to jej się wydaje, że nic z "tych" rzeczy jej się nie przytrafi, bo wykupiła
    u Pana Boga ubezpieczenie, tudzież wyssała wszelką życiową mądrość z mlekiem
    matki (albo z butelkiwink.

    Swoją drogą coś sporo na Samodzielnej tego "towaru" nam się namnożyło - jakieś
    18lipce, lady_safiry i inne, których nie pomnę. Jak nie urok (macoszki) to
    sraczka (małolaty)wink))

    Pozdrawiam

  • lady_safira 25.08.04, 11:26
    czyżbyś była nietolerancyjna??
    nie będe niegrzeczna i nie odpowiem ci w tym stylu na kogo wygladasz według
    mnie. Każdy ma prawo do wypowiedzi czy to ci się podoba czy nie
    pozdrawiam
  • virtual_moth 25.08.04, 11:34
    lady_safira napisała:

    > czyżbyś była nietolerancyjna??

    Tak. Nie toleruję głupoty. Znalazło by się jeszcze parę "dziedzin", ale te
    akurat cię nie dotyczą. No, chyba że jesteś złodziejką, pijaczką i cyklistkąwink

    > nie będe niegrzeczna i nie odpowiem ci w tym stylu na kogo wygladasz według
    > mnie.

    Dawaj dawajsmile Dlaczego wciąż ukrywasz przed nami skarby twej życiowej mądrości?

    > Każdy ma prawo do wypowiedzi czy to ci się podoba czy nie

    No pewnie. Udzielaj się ile wlezie. Nie czepiłabym się ciebie, ale teraz akurat
    nie mam nic do roboty: dziecko śpi, gary umyte, list z pogróżkami do exa
    wysłany, robota odwalona. Nie pozostaje mi nic innego jak trochę poćwiczyć
    retorykę na smarkatych, żeby potem zabijać argumentami większe rybywink
  • lady_safira 25.08.04, 11:40
    nie wiem czy mi grozisz czy obiecujesz....
  • virtual_moth 25.08.04, 11:50
    lady_safira napisała:

    > nie wiem czy mi grozisz czy obiecujesz....

    Och, nie traktuj tego tak śmiertelnie poważnie. Dyskutujemy, nie? Choć mam
    wrażenie, że trochę chybiłam z wyborem odpowiedniego rozmówcywink

    No, lady_safira, dość tego zbijania bąków - do roboty. Znajdziesz tu jeszcze
    sporo utracjuszek, które należy trochę "uświadomić".

    A ja cię chyba rozszyfrowałam. Jesteś dystrybutorką wehikułów czasu - tylko
    chęć sprzedaży takich urządzeń usprawiedliwia teksty w stylu "trzeba było użyć
    gumki". Trafiłaś na dobry rynek, znajdziesz tu wiele klienteksmile
  • lady_safira 25.08.04, 11:54
    i vice versa.....
    do roboty to może obie się weźmiemy, w grupie raźniej
  • virtual_moth 25.08.04, 12:01
    lady_safira napisała:

    > i vice versa.....
    > do roboty to może obie się weźmiemy, w grupie raźniej

    Szkoda że nie zauwazyłas, iż od kilku postów wykonuję mrówczą robotę starając
    się nieść kaganek oświaty. To bardzo niewdzięczna praca, zwłaszcza jak się ma
    do czynienia z niewyuczalnym materiałem.
    Ale masz rację - róbmy to, co potrafimy najlepiej. Ja zamilknę i pójdę do
    garów, a ty opyl jeszcze trochę tego towaru odwracającego to, co już się stało.
    Kupa ludzi do uszczęśliwienia!

    Pozdrawiam
  • lady_safira 25.08.04, 12:23
    oj ciężki ten kaganek oświaty, tylko zena ten kaganek czarnacz już nie pomoże
  • czarnacz 25.08.04, 16:43
    Ja nie bede odpisywala safirze bo nie ma sensu,niektorym ludziom nie
    wytlumaczymy,ze są na sile mądrzy.Bede odpisywala,tylko tym co coś wniosą tutaj
    --
    Jestem..........
  • capa_negra 25.08.04, 19:43
    Sam tytuł twojego postu wskazuje na duża niedojrzałośc - zamiast wyciagać
    wnioski nawet z przeciwstawnych opini ty sie ekscytujesz sporem

    A treśc .. no tak nie odpisujemu na niewygodne posty bo nie pasuja do
    naszego "jedynie słusznego toku myślenia"
    Odpisujemy tylko na te które "coś wnoszą" czyli sa po twojej mysli??
    Biedne dziecko - to nienarodzone , dojrzej dziewczyno bo teraz musisz ponowić
    odpowiedzialnośc za dwoje, a za sama siebie nie zabardzo ci wychodzi.
    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • joanna_tomczynska 25.08.04, 21:52
    Do Capa_negra,
    Dlaczego nie znając autorki watku oceniasz ją jako niedojrzałą? Dlatego, że ma
    trudną sytuacje rodzinną? Narzeczonego źle wybrała, co zdarza się bardzo często.
    Ale już ojca sobie nie wybierała. Sa tez źli ojcowie i złe matki.
    A cóż to za "budujące" wnioski można wyciągnąć z chamskich i naiwnych wypowiedzi
    lady_safira?
    Oświeć mnie, bo też widocznie jestem niedojrzała i nie rozumiem.
    A co w ogóle masz do powiedzenia (mądrego) w sprawie, którą wymieniła autorka
    wątku? Jeżeli tak jak do tej pory nic, to daruj sobie. Są inne fora.
    I też wydaje mi się, że wątek zaczyna przypominać pole bitwy. To też oznaka
    niedojrzałości?
  • capa_negra 26.08.04, 10:56
    Tak to prawda nie znam czarnej, ale mając taki problem jak ona i taka
    nieciekawa sytuację ekscytowanie się, że rozmówcy w watku fajnie sie ze soba
    tłuką to przepraszam o czym swiadczy??
    Bo napewno nie odojrzałości.
    Jakoś nie zauwazyłam równiez, żeby ustosunkowywała sie do tych postów w których
    ktos stara się jej cos poradzić, w tym i do mojego poprzedniego - tak w połowie
    watku.
    I tak juz całkiem na marginesie - nie tylko lady_safira negatywnie wypowiada
    sie o jej postawie zyciowej, a ja o lady_safira nie wspomnialam ani słowa, co
    teraz chetnie zrobię.
    Ma kobieta duzo racji i tyle, a czarna ma głownie postawe roszczeniowa
    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • lady_safira 25.08.04, 19:58
    kaganek oświecenia do ciebie czarnacz jeszcze nie dotarł?? biedna!
    i tak ci juz chyba nie pomoże
  • samodzielny 25.08.04, 20:03
    lady_safira napisała:

    > kaganek oświecenia do ciebie czarnacz jeszcze nie dotarł?? biedna!
    > i tak ci juz chyba nie pomoże

    kaganek oswiecenia?? A coz to takiego???
  • lady_safira 25.08.04, 20:06
    upss walnełam bład ale już sie poprawiam miało byc "kaganek oświaty"
  • joanna_tomczynska 26.08.04, 11:36
    lady_safira napisała:

    > dleczego chamskich i naiwnych??
    > poprostu realizm, chamskie jest to według ojej oceny ze chce podac ojca do
    > sadu. A twoja wypowiedz niosła coś nowego?? Tez nie, wiec zaim coś napiszesz
    > to pomyśl
    Moja wniosła. Ojciec Czarnacz ma ją obowiązek utrzymywać, dopóki nie będzie w
    stanie sama tego robić. I nie jest to oznaka niedojrzałości Czarnacz, tylko
    egzekwowanie swoich praw. Poczytaj sobie kodeks rodzinny. Skoro zajmujesz sie
    działalnością na rzecz świadomego macierzyństwa, to powinnas wiedzieć, że nie ma
    100% antykoncepcji. Chyba, że jestes działaczką na rzecz powszechnego dostępu do
    aborcji. A może jakies wzorce z Chin Ludowych przeniesiesz na nasz grunt?
    Czarnacz, nie przejmuj się oszołomstwem. Jedyne rozsądne wyjście dla Ciebie to
    uzyskanie alimentów. Od ojca i narzeczonego, jeżeli jest to możliwe.
  • lady_safira 26.08.04, 12:23
    Znam kodeks rodzinny lepiej niż ci sie wydaje. Jestem również za dotowaniem
    środków antykoncepcyjnych przez państwo i za dostępem do aborcji również.
    Nie staraj sie mnie obrazić - ja sie obrażam na osoby o wysokim ilorazie
    inteligencji a ty sadząc z twoich wypowiedzi nie zaliczasz sie do takich.
  • capa_negra 26.08.04, 12:15
    Napisałam - jeszcze w połowie watku dokładnie to samo - wziąć sie za ojca
    dziecka , a nie za własnego.
    Wtedy nawet było mi czarnej żal, ale wraz z rozwijaniem sie watku coraz mniej.
    Nieoceniam jej dotychczasowego zycia i postepowania - to jej zycie i jej
    sprawa, ale postawa jaka prezentuje "na teraz" jest powalająca.
    I to tyle w tym temacie bo juz nie ma co walkowac - kijem rzeki nie zawrócisz
    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • joanna666 26.08.04, 12:32
    Widzę, że tu coraz lepsze pomysły... Zwłaszcza od Lady_safira.
    Droga Lady, kto przyjmie do pracy kobietę, która niedługo rodzi? I jeszcze
    studiuje? Wskaż mi (albo Czarnacz) proszę takie miejsce.
    Lepiej byłoby, żeby Czarnacz najpierw skończyła studia. Każesz jej brać się do
    nauki i pracy. Nigdzie nie jest powiedziane, że Czarnacz zaniedbała naukę. To
    chyba już Twoje daleko idące wnioski.
    Nie wiadomo, czy jej kierunek ma opcję zaoczną, czy mozna pogodzić go z pracą.
    Porzucenie studiów automatycznie zmniejsza szansę na samodzielnośc finansową.
    Trudno utrzymac siebie i dziecko z pensji 700 zł, na która może liczyć
    absolwentka szkoły średniej np. w supermarkecie. Ukończenie studiów jest lepszym
    rozwiązaniem dla Czarnacz.
    Poza tym urodzenie dziecka nie zwalnia ojca Czarnacz z obowiązku alimentacyjnego
    wobec własnej córki. Za to dziecko Czarnacz ma prawo do alimentów do swojego
    ojca. Te sprawy trzeba najpierw rozwiązać, a później układać resztę (praca
    zawodowa, wynajęcie samodzielnego mieszkania, itp.) Niestety, bez pomocy
    finansowej i bez możliwości pójścia do pracy nie da się żyć. Niektóre z Was
    jednak tego nie rozumieją.
  • czarnacz 26.08.04, 17:31
    popieram cie joanno,ale szkoda sie klucic....to mam tego dosc,tylko czytam
    czasem co piszecie.Widocznie niekotrzy uwazaja,ze zabicie wlasnego dziecka jest
    o wiele lepsze niz tzw.moja nieodpowiedzialnosc.Szkoda slow i tak bede walczyc
    o mojego Kube,moze Lady_safirze,by sie bardziej spodobalo,gdybym napisala,ze
    jednak oddaje moje dziecko do domu dziecka.



    Jestem..........
  • virtual_moth 26.08.04, 12:50
    Nie no, poglądy macie słuszne. Niech każdy odpowiada za swoje czyny itp. Każdy
    się z tym zgodzi. W praktyce nie wszystko jednak jest takie proste.
    A moze wytłumaczycie i jak czarnacz ma się niby wziąć za siebie? W jaki sposób
    ma ściągnąć alimenty od ojca dziecka? Jeśli tatuś nie chce płacić, to polskie
    prawo mu to umożliwi.
    W jaki sposób czarnacz ma zarobić na siebie i dziecko, skoro się jeszcze uczy?
    Chyba lepiej będzie dla niej i dla dziecka, jeśli skończy studia, prawda?
    Będzie mieć szansę na lepszą pracę.
    Psim obowiązkiem jej ojca jest zapewnienie jej utrzymania, póki się jeszcze
    uczy. Mówicie o odpowiedzialności? Proszę bardzo. Niech tatuś czarnacz poniesie
    odpowiedzialność za to, w jaki sposób wychował córkę, skoro puściła się z
    pierwszym lepszym, który ma w nosie swoje dziecko i płacenie na nie. TO się
    nazywa odpowiedzialność. Tatuś czarnacz jednak ma chyba inne rzeczy na głowie -
    swoją żonkę.
    Czarnacz sama powinna podjąć decyzję. Musi wybrać pomiędzy pogorszeniem się
    sytuacji w domu a ciągłym brakiem kasy na podstawowe potrzeby.
    Ja wybrałabym próbę dogadania się z ojcem.

    Pozdrawiam
  • elasz4 26.08.04, 13:05
    Mnie w tej całej sprawie intryguje jeszcze jedno gdzie mianowicie jest matka
    czarniacz ? Bo jeśli nie żyje to przecież dziewczyna powinna mieć jakąś rentę
    socjalną po niej ?
    --
    Ela z Pawełkiem (17.04.2003)
  • capa_negra 26.08.04, 13:25
    No to pokoleji:

    A moze wytłumaczycie i jak czarnacz ma się niby wziąć za siebie? W jaki sposób
    > ma ściągnąć alimenty od ojca dziecka? Jeśli tatuś nie chce płacić, to polskie
    > prawo mu to umożliwi.

    Czarna wspomniała jedynie, ze ojciec dziecka rzucił prace i poszedł do wojska,
    nie wspomina, ani slowem czy rozmawiała z nim na ten temat, dziewczyny w
    postach powyżej wspominały, ze mozna juz wciązy wystapic o alimenty, chłopak ma
    ostatecznie rodziców jesli on nie ma z czego płacić.
    Tak jak napisałam wcześniej - wziąc ojca dziecka za twarz , nie tak trudno go
    znaleść skoro jest w wojsku

    Sama w swoim poście pisalam, ze jest jeszcze opieka społeczna i powiatowe
    centra pomocy rodzinie.
    Sa też w ostateczności domy samotnej matki - skoro w rodzinnym jest tak źle..

    kwestia ojca i - nie cytuje bo to reszta twojego postu

    Ojciec czarnej mial prawo ożenic sie drugi raz i tyle - nikt od nikogo nie mam
    prawa wymagać, aby był sam do końca zycia.
    Mnie równiez wychowywał samotny ojciec i załuje, ze nie znalazł sobie kogos w
    zyciu bo jest teraz bardzo sam... mimo, ze staramy sie mu jakoś ta samotnośc
    osłodzić.
    Zastanawiam sie jedynie - co zaszło miedzy ojcem i czarna, ze stosunki sa tak
    paskudne - raczej ojcowie zawsze sa "za córką"
    Czy był to paskudny charakter ojca i moze macochy , czy tez biorąc pod uwage
    jak czarna o nich mówi to ona tak in "umilała" zycie , że teraz kiedy jeszcze
    dodatkowo zaszła w ciązę, a ojca dziecka nie widzac ma poprostu dość???
    Teoretyzuje oczywiście, ale tak złe stosunki nie biora sie z powietrza.

    Niewątpliwie pozytywne w zyciu czarnej jest to , ze studiuje - miejmy nadzieję,
    ze znajdzie prace po studiach.

    I poraz kolejny powtarzam - podjąc próbe dogadania sie z ojcem, skoro teraz
    uważa, że ma piekło na ziemi to jak ojciec przeczyta pozew bedzie miec pieklo
    do kwadratu


    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • edzieckokarenina 27.08.04, 22:14
    "A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek"
    Przeczytajcie sobie uważnie ten piękny cytacik-byle ze zrozumieniem.Jak już Wam
    się zrobi ten czopek to wiecie gdzie można go sobie wsa..ć.
    (capa-Ty masz taki cytat w sygnaturce i go nie stosujesz?)
    --
    "W życiu i restauracji protestuj- kiedy kota podadzą ci jako zająca"
  • capa_negra 29.08.04, 09:39
    Wydawało mi się sie ( może faktycznie tylko wydawało)że dość rozsądnie staram
    sie podejśc do sytuacji czarnej bez wycieczek osobistych w czyim kolwiek
    kierunku.
    Natomiast ty z moich wypowiedzi doczytałas jedynie moją sygnature.
    Do tej pory wydawało mi się - popatrz znów mi się coś wydawało, że synaturki
    żyja swoim własnym zyciem i ot poprostu są.
    A teraz widze, że co niektórzy starają sie im nadac oddzielny byt tylko w jakim
    celu???

    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • joanna_tomczynska 26.08.04, 13:47
    lady_safira napisała:

    > niestety osoby które nie podzielają moich pogladów nie potrafią dyskutować
    > używając argumentów. Ja zostałam nazwana oszołomem, i propagatorka polityki Z
    > Chińskiej Republiki Ludowej. Jak czytam wypowiedzi osbó pokroju
    > Joanny_tomczyńskiej to już wiem dlaczego Polska to kraj ciemnogrodu-
    > zwolenników o. RYdzyka i innych tego rodzaju ludzi. Uj bo jeszcze mnie za takie
    >
    O, Sodom...
    Ale moi znajomi sie uśmiali... Ja fanką ojca Rydzyka... Ciemnogród...
    Buahahaha...Zawsze byłam postrzegana po przeciwnej stronie... Otwarłaś mi oczy,
    lady... Tyle się o sobie dowiedziałam. Jestem wręcz wzruszona Twoją
    "przenikliwością".
    A poza tym naucz się czytać ze zrozumieniem. Ja tylko pytałam o to, czy jesteś
    za metodami rodem z ChRL (np. przymusowa aborcja). Bo jeżeli odmawiasz
    dziewczynie w nieplanowanej ciąży prawa do pomocy od osób do tego ZOBOWIĄZANYCH,
    to wniosek, jakie możesz mieć poglądy, nasuwa się sam. Nie chciałam tego pisać
    ze względu na osobę Czarnacz.
    I bardzo proszę, nie oceniaj IQ osób dyskutujących na forum. Potrafisz to zrobić
    na podstawie kilku wypowiedzi? Gratuluję. Ale takie metody chyba nie są uznane
    naukowo.
  • czarnacz 26.08.04, 17:25
    Po pierwsze nie ekscytuje się bitwą tutaj,tylko wrecz przeciwnie,chcialam ją
    zaprzestac,dlatego postanowilam nie odpisywac Lady!Moje sotsunki z ojcem
    pogorszyly się już kilka lat temu.Właśnie z winy mojej macochy.To nei jest
    tak,że ja jej nie toleruje,kiedyś bardzo ją lubilam.To była przyjaciolka mojej
    matki,ale ona zaczela mnie nienawidzic,bo byla zazdrosna,ze moj ojciec mnie
    kocha.Od kilku lat starala sie zrobic wszystko,zeby mnie znienawidzil,gadala mu
    rozne nieprawdziwe rzeczy.Ciagle wymyslala coś nowego,nawet to ze gadam na
    ojca.Moj ojciec zaczal mnie tak nienawidziec,ze teraz juz od dawna uwaza,ze nie
    jestem juz jego córka.

    Moja matka mieszka gdzie indziej.Ma jeszcze trojke malych dzieci z nastepnego
    malzenstwa.Utrzymuje z nią kontakt,niestety tam sytuacja finansowa jest bardzo
    kiepsa,mama pomaga mi jak moze,dostaje od niej 100zl meisiecznie,bo tylko na
    tyle ją stac.

    Wcale nie powiedzialam,ze nie bede wymagala alimentow od ojca mojego dziecka.
    Pozatym,jak to ktoś okreslil, nie puscilam sie z pierwszym lepszym,ale nie
    moglam przewidziec zachowania mojego narzeczonego,ze mu odbije jak zajde w
    ciaze,mimo ze wczesniej bardzo chcial dziecka.
    --
    Jestem..........
  • chalsia 26.08.04, 23:07
    Może coś mądrzejszego byś napisała niż taki komentarz, zwłaszcza, ze nie wnosi
    nic do sprawy. Tym bardziej, że nie masz podstaw, by kwestionować to, co
    napisała Czarnacz. Jakkolwiek by nie było, tylko Czarnacz wie jak było.

    Mówiąc krótko, Lady - w tym watku głównie się czepiasz. Swoje zdanie i
    przesłanie wyjasniłaś obficie w kilku swoich postach w tym wątku. Wszyscy
    czytający się z nimi zapoznali. Od tamtej pory nic nowego nie dodałaś - jeno
    jątrzysz. Po co ????

    Pozdrawiam,
    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • asik_w 26.08.04, 23:39
    to prawda!! lady i wszyscy, ktorzy maja podobne do niej zdanie- dajcie spokoj
    dziewczynie!! ona jest w ciazy!! potrzebuje spokoju, rady, ciepla, a nie
    kasliwych uwag!
    Lady zamiast dokuczyc, moze bys poradzila autorce postu na spokojnie i z
    zyczliwoscia co moze zrobic tak zeby bylo najlepiej dla niej i dla dziecka!!
    dziewczyna jest mloda i potrzebuje wsparcia a nie krytyki, nikt nie jest
    doskonaly i kazdy popelnia bledy! wydawalo mi sie, ze to forum pomaga wspiera a
    nie dokucza i wytyka bledy i slabosci innych!
    Czarnacz badz dzielna!!
  • samodzielny 27.08.04, 00:28

    Lady, nigdy nie chcialbym, aby moja corka bedac w klopotliwej sytuacji trafila
    do Ciebie, do Twojego stowarzyszenia po pomoc, porade. Coz tam uslyszy?? Trzeba
    bylo sie nie bzykac(sorry) i to cel Twego stowarzyszenia? To, ze nie powinno
    sie "bzykac" skutecznie, wie kazdy ktory/a doznal/a skutkow. Nic nowego. Mozna
    powtarzac po setki razy..byla naiwna, glupia, latwowierna, niedojrzala, .. i co
    z tego?? Przeciez to wszystko w czasie przeszlym. W jaki sposob Twoje
    stowarzyszenie pomaga? Wytykajac glupote sprzed miesiecy?? Lat?..
    Mam corke, byc moze w wieku czarnacz. Gdyby znalazla sie w takiej sytuacji,
    wzialbym czesc odpowiedzialnosci na siebie. TO JA JA WYCHOWALEM.. Moze nie sam,
    moze jeszcze ktos, dlatego tylko czesc.
    Zastanawia mnie, w jaki sposob ma pomoc komus wytykanie bledow. Owszem, drugi
    raz moze nie zajdzie. Wyciagnie wnioski. ALE TO DZIECKO JUZ JEST!!. I do d00py
    taka rada, ze mogli uzyc prezerwatywy! Mogli. Chcesz cofnac czas??
    Dzis mamy 27.08.2004
    i co dalej? Jak ma zyc?
    Doradz.
    Gdyby moja corka (panienka) zaszla w ciaze, obwinialbym rowniez w jakis sposob
    siebie za to co sie stalo. To moja corka, to ja ja wychowalem. Gdzie popelnilem
    blad?? Jej blad? Moj blad? A moze skutkiem mego bledu jest jej blad?
    Czyj to blad?
    Czytalem, jestes prezeska stowazyszenia wepomagajacego. Wybacz. Pieprzylbym
    taka pomoc ktora ma na celu zdolowanie mojej corki.
    Moze glupie, ale odnosze wrazenie, ze gdyby komus z Twoich bliskich cos sie
    stalo, zlamal noge, to nie zawiozlabys do szpitala, tylko zrzedzila.
    A po cos tam lazl!! A trzeba bylo mnie sluchac!! A Ty idioto, teraz sobie radz,
    jak takis glupi!!!..
    Nie ta kolejnosc. W tej sytuacji najpierw trzeba pomoc, a potem nauczac.
    Pzdr

    PS. Czy Twoje stowarzyszenie pomaga??



  • virtual_moth 27.08.04, 22:00
    lady_safira napisała:

    > nie toleruję skrajnej głupoty.wiec
    > postawa czarnacz budzi we mnie skrajne emocje

    Znaczy że jej dziecku nigdy byś nie pomogła, a ją wysłałabyć w diabły?

    To ciekawe co piszesz o pomocy potrzebującym. Jak określiłabyś swoją
    działalność na tym forum? Uważasz, że komuś pomagasz? Uważasz, że pomagasz
    czarnacz?
    Wszyscy cię pytamy - co jej i jej dziecku radziłabyś, oprócz wysłania w
    przeszłość wehikułem czasu?smile

    To pytanie retoryczne. Nie musisz na nie odpowiadać. Co więcej - wolelibysmy,
    żebyś zamilkła. Znajdzie się sporo takich, których głosy zapracowałyby na
    twojego bana na tym forum. Nikt nie chce tu, aby dołować zdołowanych. Uważaj
    więc, dziewczynkosmile
  • justinka_s 28.08.04, 00:27
    wiesz...pewnie wiele osob potepia nieodpowiedzialność itp ale to już sie stało
    mozęsz mieć takie zdanie, ale można naprawde uzyć innego tonu i taktowniej

    podejrzewam, ze wzburzył Cię bezposredni i krótki post czarnacz
    gdyby trafiła do Twojego stowarzyszenia albo napisała tu: żyję z ojcem i
    macochą, dołują mnie, nie dają się umyć, jesć, nie dają na szkołe, na ubrania,
    nie zaspokajaja podstawowych potrzeb moich a na dodatek chcąc sie wyrwać z domu
    ( to mój dopisek) i kochając mojego narzeczonego zdecydowaliśmy sie na dziecko,
    teraz on mnie rzucił, nie amm za co żyć, a dziecko potrzebuje jesć
    co mam zrobić?
    to podejrzewam, ze połowa z Was by odpowiedziała...alimenty od ojca dziecka i
    alimenty w ostateczności od ojca czarnacz

    ale moze ona juz miala dosc tłumaczenia i ojca?
    chce przezyć...mozę nienajlpeszy sposób bo polecam dogadanie sie z dwoma
    panami, ale to własnie ją trzeba w tym uświadomić, spokojnie i z argumentami a
    nie opierd... za to, ze dziewczyna akurat sobie o tym pomyślała

    swoją drogą Czarnacz, skup sie na rozwiązaniu najlepszym dla Ciebie a nie
    wdawaj sie w jałowe dyskusje
  • lady_safira 28.08.04, 05:47
    pewwnie tak.. tylko na tym forum nie lubia jak ktos odbiega od standartowego
    myslenia
  • lady_safira 28.08.04, 05:49
    juz cie kiedyś pytałam:
    Uważaj więc, dziewczynkosmile"
    grozisz mi czy obiecujesz?? i prosze nie pisz "dziewczynko"
  • lady_safira 28.08.04, 06:13
    i dlaczego wypowiadasz sie za ogół dostałaś funkcję rzecznika?? chyba nie
  • czarnacz 28.08.04, 22:46
    moglabys juz dac sobie spokoj,sama widzisz,ze jednak wiekszosc osob ma uczucia
    i uwazaja cie za............
    --
    Jestem..........
  • czarnacz 02.09.04, 08:41
    Juz moze w przyszlym tygodniu,zloze pozew o alimenty,bo caly czas sie
    wstrzymywalam...
    --
    Jestem..........
  • verdana 02.09.04, 12:46
    Wracając do tresci wątku, nie oceniając itd. mam dla ciebie pewną radę. Zanim
    wystąpisz o alimenty spróbuj dowiedzieć się od jakiegoś prawnika (moze w
    jakiejś fundacji, gdzie są za darmo) czy w ogóle masz szanse na alimenty od
    ojca. Bo ja, z doswiadczenia, to czarno widzę. O ile rozumiem, mieszkasz u
    ojca, nie masz dochodów - a wiec korzystasz z jego utrzymania, on opłaca
    mieszkanie i swiadczenia. Ojciec ma oczywiście obowiązek cię utrzymywać, ale
    nie ma obowiązku dawania ci pieniedzy. Sąd może uznać, że swoje obowiązki
    spełnia, a ty wystepując o alimenty tylko pogorszysz swą sytuację.
  • czarnacz 02.09.04, 17:12
    powiem ci ze sytuacja moja nie moze byc juz gorsza.moj ojciec odzywa sie do
    mnie:"szmato...scierwo...skurwielu..."do tego mowi to bezosobowo(przepraszam,za
    te slowa brzydkie).Pozatym jeszcze zniza sie do jeszcze gorszych rzeczy,jest
    coraz gorzej,wiec nie mam juz wyjscia
    --
    Jestem..........
  • kasia64 02.09.04, 17:35
    A nie myślałaś o Domu Samotnej Matki-teraz potrzebny ci naprawdę spokój
    dziewczyno.Czytam te twoje posty i przypomina mi się moja wpadka.Nie wiem czy
    teraz bym taki stres przeżyła.
    Chodzisz do szkoły?Wiem,że byłas zaglądnąc,a kiedy myślisz wrócić.
  • czarnacz 02.09.04, 20:12
    przenioslam sie do wieczorowe ogolniaka,a zaszlam do swojej bylej szkolki
    odwiedzic wszystkich i wziac papiery.a o domu samotnej matki caly czas mysle,ale
    sie bojesad
    --
    Jestem..........
  • kasia64 02.09.04, 20:48
    Wiem-ale tam miałabyś poradę prawnika.
    i co chyba najważniejsze-mogłabyś spróbować ukończyć szkołe w terminie.Myślę o
    opiece nad dzieckiem po porodzie-może mogłabyś chodzić do szszkoły przynajmniej
    na konsultacje i uczyć sie sama.miałabyś przynajmniej spokój.Tylko nie daj się
    wymeldować od ojca!!!
    I nie idź do DSM prowadzonego przez zakonnice.Słyszałam o nich różne nie
    najlepsze opinie.
  • verdana 02.09.04, 23:31
    Ile masz lat? Bo od tego moze zalezec decyzja sądu. Problem leży w tym, ze sąd
    może uznać, ze dotychczas nie występowałas o alimenty, a więc ojciec utrzymywał
    cię na poziomie wystarczającym. Teraz chcesz więcej pieniędzy, aby mieć za co
    utrzymać dziecko. Niestety, dziadek jest zobowiązany do alimentacji tylko
    wówczas, gdy rodzice dziecka nie moga go utrzymać. Sad może zatem uznać, ze
    faktycznie występujesz o alimenty na utrzymanie dziecka a nie siebie. I wówczas
    oddali sprawę, każe ci najpierw wystąpić o alimenty od ojca dziecka, bo to on
    jest zobowiązany. Sprawa nie wydaje się niestety prosta.
  • czarnacz 03.09.04, 10:45
    ja mam 19 lat,od trzech lat mieszkam z ojcem
    --
    Jestem..........
  • kasia64 03.09.04, 20:11
    Zgadza sie .Po gimnazjum to własnie maturalna klasa.
  • capa_negra 03.09.04, 20:22
    Powoli bo oze ma skleroze ( wiek smile albo żle liczę
    Przedtem było 8 + 4 czyli 12 lat do matury
    Teraz 6 lat podstawówki, 3 gimnazjum i 3 licemum czyli dalej 12.
    Chyba , ze podstawówka czy gimnazjum trwa dłużej o rok - nie mam dzieci
    wiec nie wiem
    Ale jesli moje wyliczenia są poprawne to w wieku 19 lat kończy się szkołe, a
    nie zdaje do nastepnej klasy..
    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • michiko 03.09.04, 20:43
    coś za długo . Faktycznie. Czarnacz to jak to jest w twoim przypadku a moze to
    jakas specjalna szkoła?
  • verdana 03.09.04, 21:57
    Dodawać nie umiecie. Młodzież z pierwszej polowy roku konczy 18 lat w obecnej 2
    licealnej i w 3 ma 19. Wiem, bo mam córke w klasie maturalnej.
    Niestety Czarnacz, dobrych wieści nie mam. Spytalam prawnika (on wprawdzie
    specjalista od zupełnie czego innego, ale trochę wiedział). Mówi, ze o ile
    mieszkasz u ojca i on cie utrzymuje, to wielkiej nadziei na alimenty nie ma.
    Alimenty powinna w takim wypadku, zdaniem sądu, płacić Twoja matka, która
    bezpośrednio w Twoim utrzymaniu nie partycypuje. Jest też mozliwość, ze jeśli
    sąd uzna, ze twój poziom zycia rażąco odbiega od poziomu życia ojca nakaze
    jakieś alimenty (ale raczej, gdy będziesz mieszkała oddzielnie). Wtedy jednak
    twój ojciec może zwrócić się do sądu o alimenty od Twojej matki. To, ze ma inne
    dzieci sytuacji nie zmienia, bowiem zgodnie z prawem jest i tak zobowiązana
    dołożyć się do Twojego utrzymania. Pamietaj także, ze alimenty skończa się
    natychmiast, gdy skończysz szkołę, o ile od razu nie zaczniesz studiów lub
    szkoły pomaturalnej.
  • capa_negra 04.09.04, 07:28
    Pewna jesteś bo ja nie.
    Chodziłam do szkoły w systemie 8 +4
    I tak 18 urodzny przypadały na 2 pólrocze 3 klasy lub pierwsze 4 czyli w
    obecnym systemie jest to przełom 2 i 3 klasy.
    Czarna zaczyna najprawdopodobniej 3 klasą czyli faktycznie mogła skończyć już
    18 lat i zaczeła 19 .
    Teraz pytanie jak ona liczy czy mając skończone 18 "zawyża" sobie na 19 czy tez
    poprostu skończyła 19 - bo jesli skończyła to nie powinna byc juz w LO
    Ale to tylko domysły nic nie wnoszące - faktem pozostaje, że ma nieskończona
    szkołe i rozwiązanie w najbliższym czasie ....ciemno widzę zaliczenie tego roku
    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • rakijka 04.09.04, 10:19
    capa_negra napisała:
    >Masz 19 lat i ciagle w liceum????
    >hymmm ..jakie studia ??

    >Ale jesli moje wyliczenia są poprawne to w wieku 19 lat kończy się szkołe, a
    >nie zdaje do nastepnej klasy..

    >bo jesli skończyła to nie powinna byc juz w LO

    michiko napisała:
    >coś za długo . Faktycznie. Czarnacz to jak to jest w twoim przypadku a moze to
    >jakas specjalna szkoła?

    "jakie studia??", "jakas specjalna szkola?"
    I po co te kpiny?
    Wyliczenia, rachunki w jakim celu? Zeby udowodnic, ze kiedys oblala rok?
    Mozliwe i co z tego wynika?
    Rodzice po rozwodzie, matka ma juz 3 dzieci z nowym partnerem, mozna domyslac
    sie ze rozwiedli sie przed laty. Ilu?? Nie wiem. W ktorej klasie byla wowczas
    czarnacz?? Nie wiem.
    Czy zadne z Waszych dzieci nie oblalo zadnej klasy? Nie zawalilo zadnego roku?
    Czy wszystkie dzieci sa tak odporne psychicznie, ze rozwod rodzicow, rozpad ich
    swiata to pestka?
    Czy wszyscy rodzice staraja sie, sa w stanie zadbac o to, aby rozpad ich
    rodziny dziecko nie odczulo jaka zawalenie sie jego swiata?

    U mnie w Waszych rachunkach tez zabrakloby jednego roku.
    Tuz przed matura rzucila mnie moja WIELKA milosc.
    Moj owczesny swiat sie zawalil, a dziecku nie moze sie zawalic, gdy jego
    rodzina sie rozpada? Nie twierdze, ze tak bylo, ale nie kpie, gdy mi sie
    rachunki nie zgadzaja. Kto ciekawy, niech zapyta czarnacz, a nie gdyba, nie kpi.
    U mnie skutkowalo to powtarzaniem klasy maturalnej i co z tego wynika?
    Mala odpornosc psychiczna na stres? Mozliwe. No i co?
    Teraz mialby mnie ktos na forum rozliczac z tamtego roku? Z tamtej milosci?
    Phiii




  • capa_negra 04.09.04, 11:27
    Nie szukaj kpiny tam gdzie jej nie ma
    Faktycznie nie każdy ma czy miał zycie usłane rózami - nawet ten który w opini
    forum wygłasza radykalne i niepopularne poglądy.
    Nie sądzisz że skądś się wzieły??
    Moje z doświadczenia.
    Gdy miałam 12 lat rodzice przestali ze soba rozmawiac
    Gy miała 17 zaczeli sie rozwodzić - robili to długo i wytrwale i zajeło im to
    prawie 10 lat.
    Przypłaciłam to nerwica serca
    Z matka nie rozmawiam od 20 lat
    Mój ojciec sam wychowywał i wykształcił mnie i brata
    Swoja własna rodzinę załozyłam późno
    Wiec nie mów mi że nie wiem co to znaczy rozwód w domu i rozpad rodziny
    Przezycie traumatyczne tylko ...no właśnie tylko reszta zalezy od nastawienia
    Mozna sobie "na złość tacie odmrozić uszy" ale można też "nie dac się"
    Ja sie nie dałam i tyle, a może właśnie dlatego nie rozumiem niektórych postaw


    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • edzieckokarenina 04.09.04, 11:38
    "Mozna sobie "na złość tacie odmrozić uszy" ale można też "nie dac się"
    Ja sie nie dałam i tyle, a może właśnie dlatego nie rozumiem niektórych postaw"
    a musisz rozumieć? i zgazam się z rakiją,że te wyliczanki i puszczanie oka-
    "patrzcie, przyłapałam pannicę na nieścisłości!, o kurczę zobaczcie-skoro
    ojciec wyzywa ją od najgorszych, to może ona nie taka święta; ojejku- ojciec
    dziecka to smarkacz; ojej i znowu przypadek,że dzieci mają dzieci"
    co to ma wogóle do rzeczy? tak się uwiesiłąś tego wątku- i w jakim celu?
    znowu zaczniesz jakieś rachunki matematyczne?
    znowu napiszesz jakie to straszne,że dzieci mają dzieci-
    z czego Ty chcesz dziewczynę rozliczać? to jej życie i ona ponosi konsekwencję
    sytuacji w jakiej się znalazła.

    --
    "W życiu i restauracji protestuj- kiedy kota podadzą ci jako zająca"
  • capa_negra 04.09.04, 12:13
    Uwiesiłam sie powiadasz - pyszne
    Nic juz nie dopowiem bo wszysto co powiem zostaje uzyte przeciwko mnie.
    Tylko jedno - zazdroszcze niektórym umiejętności wybiórczego czytania
    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.
    Każda pinezka ma dwie strony

    elitarny beton, fascynujący i znienawidzony zarazem
  • derena33 04.09.04, 12:44
    to ciesz sie dziewczyno ze mialas dobrego ojca... czarnacz nie ma takiego
    szczescia
  • derena33 05.09.04, 00:04
    wiesz odpowiedzialbym ci cos ale nie chce byc niemila. Dobranoc
  • rakijka 05.09.04, 09:42
    "A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek. "

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka