Dodaj do ulubionych

Witam, nie wiem co dalej.

27.08.14, 14:30
Witam Drogie Mamy, i Tatusiów jeśli są takowi.
Mam synka 4 miesiące, 4 tygodnie temu pan tatuś jednak nas zostawił. Z dnia na dzień. Bez uprzedzenia. Może ktoś mu tak poradził? Niestety nie chciał już ze mną rozmawiać na ten temat, powiedział, że mam się nie kontaktować. Początkowo myślałam, że potrzebuje czasu, że musi przemyśleć, ale ostatecznie okazało się, że przez te 4 tygodnie on już usunął mnie ze swojego życiorysu, z myśli, pozbył się. Nie mogę spać, płaczę. nie radzę sobie. Było tyle planów. Nie spodziewałam się... Najbardziej boli mnie, że tak mnie potraktował. Jak śmiecia. Żadnego wytłumaczenia, rozmowy, niczego. I druga, ważniejsza sprawa. Obawiam się, że również będzie chciał zapomnieć, że ma dziecko. Niestety jego rodzina o mojej ciąży nic nie wiedziała. Więc teraz może zgrywać kawalera bez zobowiązań. W pierwszym tygodniu chociaż pytał o synka, o mnie nie chciał nic wiedzieć, ale cieszył się na zdjęcia, jakie mu wysyłałam. Teraz przyjął strategię, że on dziecka nie chciał a ja powiedziałam, że z nim czy bez niego dziecko wychowam. Tak - no przecież nie usunę!!! Obrócił kota ogonem i stwierdził, że mogłam myśleć wcześniej, teraz to mój problem. Niemniej płacić będzie. Nie mam zasądzonych alimentów. On mieszka za granicą i ma pracę "na czarno", jak go postraszę sądem to mogę nic nie zobaczyć, bo wykaże, że nie ma pracy itp. Co za szambo sad Ja tylko chciałam, żeby o naszym synku pamiętał. Wysyłał kartki na urodziny, zadzwonił na SKYP. Chciałam dziecku budować obraz ojca, że owszem nie mieszka z nami, ale gdzieś jest. Wygląda na to, że pan tatuś jest obrażony, że mu zepsułam życie i chętnie by o wszystkim zapomniał.


--
Obrażają się głupcy i lokaje
Edytor zaawansowany
  • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.14, 00:13
    mam to samo sad Dziecko mialo 2 miesiace, gdy tatus sie zakochal... Po 4 miesiacach walki o zwiazek, ostatecznie wykreslil nas ze swojego zyciorysu Teraz, tuz przed rozprawa o alimenty sie ukatywnil, ale tylko po to by robic awantury i straszyc prokuratorem, za nie oddane prezenty... Małym nie interesowal sie przez 5 miesiecy, w "miedzyczasie" zdazyl poslubic kochanke... Tez ukrywa dochody, zwolnil sie z pracy, zalozyl wlasna firme i udaje biednego... Tak to niestety czasem bywa. Tyle ze u nas dziecko bylo planowane, wystarane, wyczekiwane... I co z tego... Skomplikowałam mu zycie i teraz on usiluje zminimalizowac straty, te finansowe jak i emocjonalne... A my, cóz jakos sobie dajemy rade, Ty tez dasz! Z czasem jest co raz łatwiej, chociaz smutek i zal zawsze zostaja
  • nasenna 30.08.14, 22:11
    Cześć Tulcymea.
    Napisałam do Ciebie na gazetowy.
    Wracaj do nas kochana smile
    Reszta, mam nadzieję, drogą priv.
    --
    Summer!
  • lilith76 31.08.14, 17:21
    Przytulam kochana sad
    Na razie trzeba się zastanowić, jak zabezpieczyć finansowo wasz byt, przy migającym się tatusiu.
    Teraz wszystko ci się wali, ale powoli odbudujesz życie.

    --
    W Ameryce każdy może być prezydentem. To już takie ryzyko bycia Amerykaninem. Adlai Stevenson
  • danaide 05.09.14, 13:20
    Witaj. Wiesz, nikt nie wie co będzie dalej. I jest to zła i dobra wiadomość jednocześnie. Bo z jednej strony na pewno się boisz, ale z drugiej możesz też spodziewać się dobrych rzeczy.
    Gdy zostajesz nagle sama jest to dla Ciebie szok. I musisz mieć tego świadomość. Potrzebujesz czasu na zmianę, na przyzwyczajenie się, na zmianę myślenia, na odreagowanie, na danie upustu swoim emocjom, na opłakanie swojej straty - bo jest stratą utrata złudzeń, marzeń, planów i tego co miało się stać, a nie stało.
    Z najważniejszych rzeczy:
    1. Sprawdź zasoby. Co masz: mieszkanie, pracę, rodzinę, przyjaciół, oszczędności, informacje (o domach samotnej matki, o formach wsparcia). Wszystko jest zasobem. Możesz mieć mieszkanie a nie mieć przyjaciół lub na odwrót. Zasoby są po to by dać Ci poczucie bezpieczeństwa i wsparcie.
    2. Proś o pomoc i rozmawiaj. Najgorsze to zamknąć się w sobie. Proś o pomoc, rozmawiaj i pamiętaj, że pomoc może nadejść nie z tej strony z której akurat się spodziewasz.
    3. Możesz iść do psychologa. Warto mieć czasem takie wsparcie.
    4. Ogarnij się logistycznie, co masz, czego nie, co potrzebujesz. Małe dziecko nie potrzebuje aż tak wiele, wbrew temu co narzucają media. Wiele z tego krąży (allegro, garażówki, dobrzy ludzie). Najważniejsze to mieć spokojną mamę.

    Na razie tak na szybko, bo muszę lecieć, właściwie nie wiem czemu nigdy nie napisałam takiego niezbędnika samotnej matki. Muszę nad tym popracować.
    --
    Kiedy Wy macie czas na te fora? Dwa miesiące zabrała mi zmiana sygnaturki.
  • tulcymea 05.09.14, 14:06
    Bardzo dziekuję wszystkim za słowa wsparcia i otuchy. Tak, taki niezbędnik na pierwsze tygodnie to bardzo przydatna rzecz. Człowiek się cieszył, planował i nagle "film się urwał". Wszystko co dotychczas miało sens, dawało radość boli, boli i jeszcze raz boli. Faktycznie ważne by nie zamykać się w sobie, prosić o pomoc, rozmowę rodzinę, przyjaciół. Ja mieszkam sama i kiedy dziecko już śpi - wieczory są najgorsze. I jeszcze chciałoby się podzielić radością co dziecko dziś zrobiło, nauczyło się z ojcem, ale jego już nie ma w naszym życiu.
    --
    Obrażają się głupcy i lokaje
  • danaide 05.09.14, 16:20
    Niektóre dziewczyny w takiej sytuacji zakładają blogawink

    --
    Kiedy Wy macie czas na te fora? Dwa miesiące zabrała mi zmiana sygnaturki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.