Dodaj do ulubionych

Pierwsza Komunia z ojcem

IP: 212.160.175.* 05.05.15, 21:57
Hej dziewczyny
Proszę Was o parę słów otuchy...Za parę dni Pierwsza Komunia mojej córki, zaprosiłam na nią ojca mojego dziecka z jego rodzicami i babciami, rodzice nie przyjdą tylko on ze swoja dziewczyną i babciami. Boję się bardzo, że będzie mi dokuczał i obrażał bo to taki typ...to taka pierwsza właściwie konfrontacja po latach. Jestem w nowym związku i w dodatku w ciąży a wracają mi stare lęki...Wiem że mnie nieźle oczernia w swojej rodzinie, właściwie to nic dziwnego. Po prostu nie wiem czy będę umiała się jakoś nie wciągnąć w kłótnię czy nie miłą wymianę zdań. Nie chciałabym zrobić córce obciachu. Pewnie zastanawiacie się po co go zaprosiłam-pewnie po to żeby dziecko kiedyś mi tego nie wypomniało...
Napiszcie proszę , jak tu do tego podejść i jak wyluzować
Dzięki
Edytor zaawansowany
  • lilith76 06.05.15, 12:49
    Jesteś w ciąży, a to stan szczególnej nadwrażliwości emocjonalnej.
    Pomyśl, że to ten stan sprawia, że ta konfrontacja wydaje się trudniejsza.
    Być może będzie - jak na warunki - normalnie.

    --
    Wschody słońca są owszem całkiem niczego kiedy podejść do nich powoli od strony poprzedniej nocy ale zetknięcie się z takim wschodem słońca nos w nos od strony bieżącego poranka jest rzeczą zupełnie nieznośną. Gertruda Stein
  • danaide 06.05.15, 16:36
    Cóż, najwyżej ojciec dziecka dostanie po pysku od ojca przyszłego dziecka. Po coś chyba ci nowi faceci są. Będzie co wspominać. Nadzieja w tym, że przychodzi z dziewczyną, czyli teoretycznie też nie chce sobie narobić obciachu. Spróbuj być zajęta wszystkim innym i wszystkimi innymi, łącznie z samą sobą. Będziesz miała chyba parę dobrych wymówek.

    --
    Kiedy Wy macie czas na te fora? Dwa miesiące zabrała mi zmiana sygnaturki.
  • froshka66 06.05.15, 17:59
    Spróbuj być zajęta wszystkim innym i wszystkimi innymi, łącznie z samą sobą
    oczywiście tak,
    jeżeli ex zacznie być naprawdę nieprzyjemny, może twój nowy partner weźmie go na stronę i po męsku załatwi sprawę? Może ma nad ex znacząca przewagę fizyczna...? Po prostu niech jest wink
  • Gość: Janka IP: 212.160.175.* 06.05.15, 20:38
    Dzięki kochane za odpowiedź, pomogło!!!
  • lilith76 11.05.15, 12:19
    Napisz jak było smile

    --
    Do konkubinatu trzeba dwojga, do małżeństwa wystarczy jedno uparte jak osioł. Kinga Dunin
  • Gość: Janka IP: 212.160.175.* 23.06.15, 20:05
    Witam
    Było całkiem nieźle.
    Największy stres miałam na samym początku jak trzeba było dziecku udzielić błogosławieństwa, był straszny tłok i upał a moja córka chciała żeby to mój mąż a nie ojciec, udzielił tego błogosławieństwa... złapała go kurczowo za rękę i trzymała na swojej głowie... Na przyjęciu nie wydarzyło się nic złego. Byłam bardzo zdystansowana do pana, prawie wcale z nim nie rozmawiałam. Sytuację ratowała moja siostra, która radośnie i bezsensownie z nim rozmawiała, w zasadzie paplała o jakiś głupotach. Wydaje mi się że najgorzej w tej sytuacji czuła się jego dziewczyna, którą trochę olał...
    Mimo, że wszystko wyszło w porządku to i tak stres spowodował, że musiałam później leżeć cały miesiąc, bo zaczęły mi się skurcze...ale się trzymamy, póki co.
    Dziękuję jeszcze raz za wsparcie-jesteście świetne dziewczyny!!!
  • molly677 10.07.15, 17:46
    Cieszę się, że wszystko skonczyło sie dobrze. Tak to właśnie jest z tymie ex, nie wiadomo jak sie zachowac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka