Dodaj do ulubionych

Moja historia

16.01.05, 10:53
Cześć dziewczyny,
może przyjmiecie mnie do siebie, jest mi strasznie zle od dluzszego czasu
musze sie komus wyzalic. Moja historia zaczela sie dwa lata temu kiedy
poznalam ojca mojej corki. Nie uwierzycie to byla prawdziwa milosc od
pierwszego wejrzenia, spotkalismy sie w parku, gadka szmatka, zreszta znalam
go z widzenia i slyszenia od kolezanek, jest przystojny, swietnie zarabia ma
samochod mieszkanie i zwrocil na mnie uwage, super. zaprosił mnie do siebie,
tak wspania lej kolacji i wieczoru nigdy nie przerzyłam, okłamałam go że sie
zabezpieczam, a nie chciałam prezerwatywy, ...
wpadłam, po paru dniach znajomości byłam w ciąży, koszmar, ale łudziłam się
ze on stanie na wysokości zadania, w końcu to jego dziecko, nie ma zony, ani
narzyczonej , byłam przekonana ze się ze mną ozeni, zresztą mama też
wychodziła za mąż w ciaży wiec naiwnie sądziłąm ze każdy chłop ma w sobie
taką uczciwość, pomyliłam sie, mój okazał się hamem bez ikry, bez żadnej
decyzji, Zaczął mnie ponizać mówił że jestem zero kazał mi sie zapisać na
studia ale nie dojakiejś szkoły tylko na pOlitechnikę zaocznie,\ - bo jak
mówił stary snob - tylkonazwa sie liczy, ale pieniędzy na to to już nie
daje,cała jego rodzina próbował wymósić na mnie usunięcie dziecka, nie dałam
się, oni wiedzieli że i tak mój będzie musiał bulić, a że są adwokatami to
chcieli go bronić. Całą ciążę zesmy się kłócili, niby chciał zebym z nim
mieszkała ale tak sie w domu zachowywał ze tylko chciałam uciekać od niego, i
tego zasranego środowiska, garnek był nie tu gdzie trzeba, brudno było, moje
ksiazki mu przszkadzały wieczorem miałobyć cicho bo on z pracy zmeczony
przyjezdza, zero kontaktu z koleżankami bo to zera i szlaje, moi rodzice to
wiocha a ich znajomi to dno. Jednocześnie wszystko wyliczał, kiedy mam się
myć bo tańsza woda czy elektrycznosć ile wiecej na jedzenie wydaje ile ja go
kosztuje, ale na swoje ciuchy od wersacze czy bosa to sobie nie szczedzil,
prawie poroniłaam jak zobaczyłam ze koszula 700 zl kosztuje, a ja nie mam na
lekarza. Urodziłam był wydawało mi sie ze sie ułozy tym bardziejze jego
matka -flondra ktorej nienawidze- przyszla do szpitala wnoczke obejrzec, mila
byla, ale zaraz po tym kazalyz druga flondra siostra zrobic badania dna, zeby
jak muwily uregulowac pewne sprwy swinie jedne. Nawet za to zaplaciły a ja
sie poczułam jak ostatnia pószczalska. Badanie potwierdziło ojcostwo. Obie
flondry zaczeły wpływac ma mojego zebyśmy stworzyli rodzine dla dobra
dziecka, itd, ale dystans trzymały. Zamieszkalismy razem ale zyc się nie
dało, nie dawał mi pieniędzy na wydatki, wszystko mu przeszkadzało znowu
byłam zeraem co nawet porzadku i obiadu nie umie zrobić. A z tym porzadkiem
to chorror, wszystko jest na swoim miescu i nie moze o milimetr byc
przesuniete, powarznie. Przy dziecku było to nie do wytrzymania, wróciłam do
rodziców do 2 pokoi 5 osób, koszmar. Rodzice bardzo mi pomogli zajmują sie
małą Moja teściowa flondra nigdy nie zajela sie moją córeczką, a w parku gdy
sie spotkamy do mnie nawet nie podchodzi.
Poszłam do sądu po alimenty, dostałam 700 złotych co uważam ze jest mało, ale
niech strace,
dziś jest strasznie czuje sie zagubiona, brat ktory sie wyprowadzil wraca do
rodzicowi atmosfera jesr straszna nie ma miejsca, rodzice chca zebym sie do
mojego przeniosła bo tam jest 5 pokoi, ale ja chyba tego nie wytrzymam co mam
zrobić???
Edytor zaawansowany
  • iizaa 16.01.05, 11:33
    aniazwarszawy napisała:

    okłamałam go że sie
    > zabezpieczam, a nie chciałam prezerwatywy, ...

    No to teraz ponosisz konsekwencje swojego kłamstwa. I skrajną naiwnością było
    się łudzić, ze facet poznany przypadkiem, po jednej nocy zapała do ciebie
    miłością. Zapewne był wściekły, bo przecież jemu powiedziałaś, że się
    zabezpieczasz,a po prostu poczuł sie wrobiony. I ja mu sie pod tym względem nie
    dziwie.

    ze on stanie na wysokości zadania, w końcu to jego dziecko, nie ma zony, ani
    > narzyczonej , byłam przekonana ze się ze mną ozeni, zresztą mama też
    > wychodziła za mąż w ciaży

    No tak, ale ja bym nie chciała wychodzic za mąz za facet , którego znam pare
    dni, tygodni, bo wypada i tak trzeba. Jakię uczucie musi byc i nie wystarczy z
    jednej strony. A że mama wychodziła w ciązy - no to juz regula.


    Snob - no niestety i tacy bywają. Dobrze, ze płaci. Tyle w tym dobrego

    Pozdrawiam

    --
    Mężczyźni rozwijają się do 3 roku życia, potem tylko rosną.
  • cartoon_network 16.01.05, 11:40
    aniazwarszawy napisała:

    > co mam
    > zrobić???

    zacząć się uczyć.
  • aniazwarszawy 16.01.05, 12:13
    Ja się uczę jestem na 2 roku na politechnice, dla mnie jest naprawde cieżko,
    najgorsze jest to ze w rodzinie wszyscy niby mi pomagaja ale czuję sie
    fatalnie - panna z dzieckiem - nawet na kazdej imprezie rodzinnej daja mi to
    odczuc. Gnuj jest z tego faceta. Szczególnie ze nawet teraz zdarza nam sie
    sypiac ze mna ale zenic sie nie chce.
  • iizaa 16.01.05, 12:17
    Ale z ortografią masz ogromne problemy.
    --
    Mężczyźni rozwijają się do 3 roku życia, potem tylko rosną.
  • alinka123 17.01.05, 23:37
    iizaa napisała:

    > Ale z ortografią masz ogromne problemy.
    i chyba nie tylko... jak ktoś pisze "-om" to chyba tak mówi...
  • alinka123 17.01.05, 23:47
    Dziewczyno, o co Ci chodzi? Jeżeli Twoje dziecko jest zdrowe, to 700 zł to
    bardzo duże alimenty. Alimenty od jednego z rodziców mają stanowić połowę kwoty
    utrzymania dziecka. Czy na pewno wydajesz na dziecko 1400 zł miesięcznie? Coś
    mi się wierzyć nie chce.
  • virtual_moth 16.01.05, 12:20
    aniazwarszawy napisała:

    > Ja się uczę jestem na 2 roku na politechnice, dla mnie jest naprawde cieżko,

    Ciężko Ci??? Masz gdzie mieszkać, masz co jeść, nie musisz pracować, masz
    przyzwoite alimenty i jeszcze MOŻESZ STUDIOWAĆ i ty mówisz, że Ci ciężko???

    > najgorsze jest to ze w rodzinie wszyscy niby mi pomagaja ale czuję sie
    > fatalnie - panna z dzieckiem - nawet na kazdej imprezie rodzinnej daja mi to
    > odczuc.

    A, to o to Ci chodzi. Masz dach nad głową, darmową opiekę nad dzieckiem,
    możliwość studiowania, ale POZYCJI SPOŁECZNEJ nie masz. Biedactwo.

    > Gnuj jest z tego faceta. Szczególnie ze nawet teraz zdarza nam sie
    > sypiac ze mna ale zenic sie nie chce.

    Chyba żartujesz??? Moze i gnój, ale Ty wcale nie jesteś lepsza, skoro z tym
    gnojem sypiasz. Chcesz go nadal łóżkiem przed ołtarz zaciagnać, bo na dziecko
    ci się go złapać nie dało?

    Mam nadzieję, ze to prowokacja.
  • aniazwarszawy 16.01.05, 12:44
    Widze ze nawet tu mnie nikt nie chce zrozumiec. Najlatwiej to kogos odrazu
    oceniac i odrzucic. Pewnie łatwo bije się leżącego, co to moja wina ze sie
    zakochałam, fakt, nie powinnam kłamać o pigółce ale to tak jakos wyszło w
    sytuacji, nawet nie bardzo, pamiętam jak.
    A co do mojego życia, uważam że jestem w tragicznej sytuacji nie wiem co dalej
    robic, chciałabym jakoś to wszystko poukładzć i nie wiem jak i od czego zacząć.
    Nie chcę już być panna z dzieckiem, kocham moją córkę, ale też mnie wkurza jej
    ojciec bo do niej przychodzi, przesiaduje, a ja co w tym wszystkim nie jestem
    człowiekiem?
  • kammik 16.01.05, 13:02
    Masz dziecko. Dziecko ma ojca, ktory sie bobasem interesuje i lozy na jego
    utrzymaniu. Czyli masz (ty jako matka) od 50 do 100% lepiej, niz wiekszosc mam
    z tego forum. Ale coz, w twoim wieku jeszcze zrozumiale jest to, ze
    zamążpojscie (wszystko jedno, za kogo, byleby moc milion razy dziennie
    powtarzac "mój mąż")uwazasz za najwieksze zyciowe osiagniecie.
    --
    www.kacperek.prv.pl/
  • cleopa 19.01.05, 14:30
    Twój post tylko potwierdza ,że są faceci którzy jednak maja racje!!! Moj brat
    też odszedł od żony po 15 latach..znali się kilka dni ..ona twierdziła że
    bierze pigułki ..a zaraz była w ciąży..po 15 latach facet nie wytrzymał i
    odszedł do innej kobiety..
    1) nigdy sie nie kochali - bo został złapany na dziecko-musiał sie żenić
    2)utrzymywał ją bo ona wiecznie wychowywała dzieciaka, ale musial też
    gotować,sprzątać odrabiać lekcjie itp-bo ona była za "mloda" jak wychodziła za
    mąż, nie rozumiała lekcji na poziomnie 4 kl podst...a on to niby był stary smile
    3)oddawał jej całą wypłatę a jak chciał raz na jakiś czas iść na piwo musiał
    się prosić
    4) gdy wracał z nocnej służby (tak policjant-he he którzy tak są tu
    krytykowani) to ona wtedy demonstracyjnie zaczynała z nagła sprzątać i np.
    odkurzać-koniec odsypiania nocki
    5)
    ....
    ...
    ... teraz przeklina Go BO ODSZEDŁ DO INNEJ KOBIETY..ZAZNACZAM ŻE DZIECIAK CHCE
    IŚĆ Z TATUSIEM...chc
    Wszystko to szczera prawda ..Przysięgam
    Ja jestem za NiM
    tak samo jak rozumiem Twojego faceta...
  • martaglowacka 17.01.05, 16:35
    Na jakiej imprezie?? Masz czas na imprezy jeszcze??
    Sorry, ale takiego numeru nie wycięłabym mojemu partnerowi choćbym go znała
    parę lat (mówię o zabezpieczeniu) a co dopiero przy pierwszym kontakcie...
    Mimo wszystko pozdrawiam i szczęścia życzę.
    Marta
    --
    src="lilypie.com/days/050602/1/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
  • satynka11 17.01.05, 18:18
    Wiesz co, nie rozumiem ciebie. Po co z nim sypiasz, jeśli może ci mieć bez
    ślubu to nie licz na nic. POszukaj sobie innego faceta. Miej szacunek do
    własnej osoby.
  • alinka123 17.01.05, 23:36
    A od kiedy istnieje przymus żeniaczki? Małżeństwo musi być zawarte z własnej i
    nieprzymuszonej woli; nie można kogoś uszcześliwiać na siłę
    nie żyjemy w XVIII w. tylko XXI i nie ma różnicy między dziećmi małżeńskimi, z
    wolnych związkow i panieńskimi, a jak się idzie z kimś do łóżka to trzeba się
    liczyć z tym, że efektem stosunku dwojga ludzi płci przeciwnej może być dziecko
    poza tym "ślub na musiku" to b. często szybki rozwód. Lepiej się będziesz czuła
    jako rozwódka z dzieckiem niż jako panna z dzieckiem? A pomyśl co najpierw
    przeżyje to dziecko?
  • 18lipiec 16.01.05, 12:46
    A wystarczyło się zabezpieczyć bzykając się z nim kilka dni po tym jak go
    poznałaś...






    --
    - Nasze dzieci nie są agresywne. Na pewno nie mają nienawiści do nas. Jeżeli
    czasami nas biją, to dla naszego dobra...

    - Jak śmiertelnie przerazić młodego mężczyznę ??
    - Zakraść się od tyłu i zacząć rzucać ryż...
  • 18lipiec 16.01.05, 12:47
    Jesteś sama sobie winna - dla mnie to jasne. A że gnój z faceta. Trzeba się
    było najpierw przekonać a potem spać z nim.Szkoda gadać.To jest głupota kobiet!


    --
    - Nasze dzieci nie są agresywne. Na pewno nie mają nienawiści do nas. Jeżeli
    czasami nas biją, to dla naszego dobra...

    - Jak śmiertelnie przerazić młodego mężczyznę ??
    - Zakraść się od tyłu i zacząć rzucać ryż...
  • isabelka20 16.01.05, 12:51
    ja niewiem jakiego ty wsparcia tutaj szukasz. Jak jestes taka naiwna to nie
    dziw sie ze teraz masz problemy. Sypiaj sobie z nim dalej i w dalszym ciagu sie
    ponizaj. Ach i jeszcze narzekasz ze dostajesz tylko 700zl alimentow haha oj
    jakas ty biedniutka-pomysl o tych co dostaja wielkie ZERO
    --
    Moj dzidziul

    lilypie.com/days/050511/0/0/1/+10"
  • aniazwarszawy 16.01.05, 13:10
    Chodzi o to że nie rozumiem dlaczego ten gnoj mi taką sytuacje zgotował. Kammik
    mówi że małżeństwo to nie wszystko, pewnie ma swoje racje bo jest rozwódką.
    Moja rodzina pochodzi z białostockiego, mimo ze mieszkamy teraz w okoliczch
    Warszawy, i daję Wam słowo ze sytuacja dla mnie jest nie do zniesienia. Wczoraj
    był wielki zjazd rodzinny, koszmar, po prostu koszmar, wszystkie kuzynki biede
    klepiom, a nosy zadzierajom bo przyszły z chlopem. A ja co ... i te przycinki.
    Mówicie że 700 zł to dużo - nie sąd ustala w stosunku do zarobków a on ma
    bardzo duze zarobki. nie rozumiem właśnie dlaczego dostałam tylko 700 zł,
    wyliczyłam ze dziecko mnie kosztu prawie drugie tyle, a sąd dał połowę. No ale
    to inna chistoria. Wiadomo co jest z sądami w Polsce
  • 18lipiec 16.01.05, 13:19
    Co też nie lubiła prezerwatyw i zaszła po miesiącu z gościem.
    Teraz dziecko ma rok, ona alimenty jak mu się zachce i wszystkie problemy na
    swoich barkach. On baluje, bzyka i ma to gdzies.
    Ja tam nie powiem że on taki a taki,taki gnój , taki zły itp. bo to mogła
    poczekac i pomyśleć.




    --
    - Nasze dzieci nie są agresywne. Na pewno nie mają nienawiści do nas. Jeżeli
    czasami nas biją, to dla naszego dobra...

    - Jak śmiertelnie przerazić młodego mężczyznę ??
    - Zakraść się od tyłu i zacząć rzucać ryż...
  • berkot 16.01.05, 14:02
    No......urzekła mnie Twoja historia...........
    ps. mam nadzieje, że sie teraz zabezpieczasz skoro zdarza Ci sie iśc z nim do
    łóżka.

  • lac21 16.01.05, 13:57
    Trzeba było się zabezpieczyć a nie łapać faceta na ciążę. Teraz nie użalaj się
    nad sobą przecież zrobiłaś to świadomie więc nie miej żalu do życia. Nie
    umiałaś sobie znaleźć męża bez naciągania go na ciążę - dla mnie takie kobiety
    są nic nie warte.
  • pelaga 16.01.05, 14:18
    Mysle, ze to prowokacja.
    Ale jesli nie, to sama jestes sobie winna i sama zgotowalas sobie taki los,
    wiec nie miej pretensji do faceta, ze dziecko odwiedza i placi na nie kupe
    kasy, bo 700 zl dla niemowlecia to duzo, nawet jesli on swietnie zarabia. A ile
    ty placisz na to dziecko? Nic? Tak myslalam. Ale przeciez ty biedna jestes, bo
    on sie zenic nie chcial. Taka pokrzywdzona, chlip... chlip... Dorosnij.
    --
    PelAga
    eKobieta
    Uprzejmie prosze aby moich postow nie komentowali obroncy praw ojca, bo mnie
    interesuja jedynie prawa dziecka.
  • iziula1 16.01.05, 14:51
    aby wszystkie osoby, które sa obecne na tym forum nie wyrobiły w sobie
    przekonania że Białystok to zasciankowość i naiwność granicząca z głupota.
    Kocham moje miasto i nie zamienie go na żadne inne.
    I prosze abyscie na podstawie postu panny z białostocczyzny nie myslały,że u
    nas to tylko discopolo, głupota i czarnogród.
    Zapewniam,że mamy apteki, lekarzy a za kupno prezerwatyw nie karze sie
    więzieniem.
    Iza

    A jeśli chodzi o Politechnike, jest to jedna z lepszych uczelni w Polsce i
    osoba zw. aniazwarszawy po pierwszej sesji odeszła by z uczelni z powodu
    oblanych egzaminów.

    --
    "...to,że nosze okulary nie znaczy że jestem głucha..."
  • aniazwarszawy 16.01.05, 15:07
    Widze ze nic nie rozumiecie a wydawaloby sie ze tu znajde jakas pomoc. Mowicie
    ze sama sie wrobilam, akurat, to tylko tak wyglada.Kazdemu sie wydaje ze to
    moja wina. Akurat.
    Nie lapalam go na ciąże, aż tak g lupia nie jestem... Wiedzia lam że się nie
    znamy, ale dziecko powstało z tego wszystkiego wiec chyba trzeba jakieś
    konsekwencje tego ponies ć a nie tylko mnie poniz ać i wykszykiwać ze sama w to
    wdepnelam. Sorry dziecko robilismy we dwoje. A te badania dna, a te uśmieszki
    jak coś mówie, myślicie ze łatwo to zniesć??? Ktoś się oburza że żądam ststusu
    społecznego, a TAK jestem kimś mimo blendu któey popełniłam i niewolno nikomu,
    ta mnie traktować.
  • cartoon_network 16.01.05, 15:14
    ale czego Ty właściwie od nas oczekujesz? Że nauczymy Cię pisać czy też
    spowodujemy, iż on ożeni się jednak?
    Jeżeli zaś oczekujesz współczucia to ja Ci współczuję. Bardziej niż myślisz.
  • iziula1 16.01.05, 15:21
    Dziewczyno, obudz się!
    Mamy sie nad toba uzalać, głaskac po główce i mówić na faceta że drań?
    Mówisz o konsekwencjach, właśnie je ponosisz.Wierze,że nie podoba Ci sie to
    ale jesteś ofiarą własnej bezmyślności.Poznałas faceta, (przystojny, bogaty
    sama to opisałaś) idziesz z nim do łóżka i planujesz ciąże.Planujesz, bo
    okłamałaś go o zabezpieczeniu.Jak mogłaś nie zgodzić się na prezerwatywę?
    Dziewczyno, poznałaś faceta , idziesz z nim do łózka i tak ryzykujesz?

    I mylisz sie mówiąc,ze dziecko robiliscie we dwoje.Tylko ty je robiłas on po
    prostu zaliczał kolejną panienke którą złapał na szpanerski wózek.
    Masz pretensje,ze tak wyglad twoje życie obecnie ale kto jest temu winien.
    Gdybys sie zabezpieczyła nadal byłabys wolna, niezależna osoba. Miałabyś czas
    odkryc,ze ten facet co ubiera się w koszule za 700 zł to dupek.
    Chciałas wyjśc za mąż, nie udało sie.I kto jest winnien?

    Spójrz na siebie, na swoje postepowanie i pamietaj że konsekwencje razem z toba
    ponosi córka i twoja rodzina.
    Czas na zamążpojście jest zawsze i jeśli tylko na tym Ci zależy z pewnością
    znajdziesz kogoś kogo w końcu przed ten ołtarz zaciągniesz. Inna kwestia to to
    jak dalej bedzie wyglądac twoje życie.
    I jak zrozumiałam twój przyszły ma byc przystojny i bogaty.Życze powodzenia w
    szukaniu i szczęscia w zyciu.
    --
    "...to,że nosze okulary nie znaczy że jestem głucha..."
  • dzindzinka 16.01.05, 15:36
    Grubymi nićmi szyta prowokacja. Niezła parodia niektórych postów. Dzięki,
    nieźle się ubawiłam. Jesteś facetem?
  • alinka123 18.01.05, 00:02
    dzindzinka napisała:

    > Grubymi nićmi szyta prowokacja. Niezła parodia niektórych postów. Dzięki,
    > nieźle się ubawiłam. Jesteś facetem?

    RACJA. TO MUSI BYĆ PROWOKACJA. KTOŚ - DZIEWCZYNA CZY FACET, MAŁO ISTOTNE - BAWI
    SIĘ KOSZTEM TAKICH GŁUPICH PANIENEK, BO TAKIE NIESTETY SĄ. A MOŻE TO BADANIA
    SOCJOLOGICZNE? TRZEBA DŁUGO MYŚLEĆ - A MOŻE NIE - ŻEBY TAKĄ ORTOGRAFIĘ
    WYMYŚLEĆ. Z TAKIM JĘZYKIEM POLSKIM TO NIE TYLKO NA POLITECHNIKĘ NIE PRZYJMĄ ALE
    NAWET MATURY NIE DADZĄ. CHYBA, ŻE ZA PIENIĄDZE NA BAZARZE. CIEKAWE ZJAWISKO...
    PROŚBA O ZDEMASKOWANIE SIĘ AUTORA/RKI WZRUSZAJĄCEJ "MOJEJ hISTORII".
    POZDRAWIAM AUTORA I WSZYSTKICH CZYTAJĄCYCH "MOJĄ HISTORIĘ"
    A.

  • 18lipiec 16.01.05, 16:27
    Po drugie - Nie znając faceta też nie bałaś się zajść?


    Do kogo masz teraz pretensje?

    Odpowiedz mi.
    --
    - Nasze dzieci nie są agresywne. Na pewno nie mają nienawiści do nas. Jeżeli
    czasami nas biją, to dla naszego dobra...

    - Jak śmiertelnie przerazić młodego mężczyznę ??
    - Zakraść się od tyłu i zacząć rzucać ryż...
  • aniazwarszawy 16.01.05, 19:38
    Mam pretensje i będę je miała/
    A Wy takie mondre i też nic nie wnosicie.
  • kammik 16.01.05, 19:41
    Dobra, kobitki, mam propozycje - zrobimy wiec z transparentami "Gnoju, ozen sie
    z Ania". Myslicie, ze to ją zadowoli?
    --
    www.kacperek.prv.pl/
  • iizaa 16.01.05, 20:45
    mały wiec, czy okupimy budynek z groźba wysadzenia???
    --
    Mężczyźni rozwijają się do 3 roku życia, potem tylko rosną.
  • martaglowacka 17.01.05, 16:38
    Dziecka nie robiliście we dwoje bo ON był przekonany, że TY jesteś
    zabezpieczona - wszak pytał o to, co o jego dojrzałości świadczy według mnie
    bardzo dobrze.

    --
    src="lilypie.com/days/050602/1/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
  • agusia12344 16.01.05, 15:45
    Nie wiem czy ten list to prowokacja czy wynik nieudanej imprezy rodzinnej, jak
    pisze trochę wyzej ta panienka. Wiem że podobna sytuacja wydarzyła się w mojej
    rodzinie (wpadka po krótkiej znajomości) i pewnie nie tylko u mnie. Ale cynizm
    tej osóbki jest przerażający. A Politechnika to uczelnia techniczna ale za
    błędy to chyba wywalaja, ???
  • iizaa 16.01.05, 17:51
    Przepraszam za to co teraz napisze, bo z reguły jestem opanowana, ale teraz to
    nie mogę.

    Dziewczyno ale ty jesteś durna. A Twoja pisownia jest żałosna jak Ty cała w
    swoich wypowiedziach. A dziecko zrobiłas sobie sama, a faceta po chamsku
    wrobiłaś.

    Pozdrawiam
    --
    Mężczyźni rozwijają się do 3 roku życia, potem tylko rosną.
  • astomi25 16.01.05, 18:18
    Iza masz super sygnaturke smile))
    --
    " Lebe jeden Tag, als wäre dein letzter..."
  • iizaa 16.01.05, 20:36
    dzięki, nie ja ja wymysliłam ale jest oksmile)))))))))
    --
    Mężczyźni rozwijają się do 3 roku życia, potem tylko rosną.
  • alladyn7 16.01.05, 18:11
    O mamo.....
  • amfenix 16.01.05, 18:16
    Jezu ,niech ktos wreszcie znajdzie sposób na utylizowanie troli forumowych.Ide
    bo mi się gorączka podniosła.
    --
    Podstarzały babsztyl - amfenix
    ichachachacha....
  • alladyn7 16.01.05, 19:44
    Ty, amfenix, odczep sie ode mnie. Nie wiem za kogo mnie bierzesz ale zapewniam
    Cie, ze jestem zupelnie nowa osoba, czytam te wasze pierdoly dopiero od paru
    dni i niestety takie komentarze mi sie nasuwaja, ktore jak rozumiem, mam prawo
    wyrazic bo sam(a) przyznasz, ze powyzszy post wola o pomste do nieba.
    Wiec uprzejmie Cie prosze odczep sie ode mnie. Wy juz wszyscy macie jakas manie
    przesladowcza i wszedzie weszycie teorie spiskowe, a Ty juz szczegolnie.
  • amfenix 17.01.05, 02:02
    Wiesz...ja sie po prostu żle podpięłam.To było do założycielki wątku.Uważam, że
    jest zwykłym trollem.Takie kretynki po prostu nie istnieja.POjawiają się na tym
    forum i na innych od czasu do czasu,żeby takie osoby jak ty mogły w ich wątkach
    wyładowac swoje flustracje.Strasznie agresywny jesteś tak przy
    okazji.....Mówisz pierdoły czytasz? Mówisz mania prześladowcza?A ile moich
    wątków chłopie przeczytałeś? POżyjesz ,zobaczysz.
    --
    ..inteligentna inaczej...
  • dorcia75 16.01.05, 18:28
    Ja pisac nie umim a tez chcem do politehniki, i teraz wiezem ze mim sie uda.
    Hora, ups. HURRA! Uwierzylam w sie smile))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))
  • alinka123 18.01.05, 00:12
    dorcia75 napisała:

    > Ja pisac nie umim a tez chcem do politehniki, i teraz wiezem ze mim sie
    uda.
    > Hora, ups. HURRA! Uwierzylam w sie smile))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))

    Dlaczego ludzie czepiają się Begerowej, że maturę zdała i poszła na studia? Ona
    trochę lepiej mówi i podejrzewam, że pisze też lepiej...wink))))))))))))))))))) )
  • agamagda 16.01.05, 19:54
    Pisząc pod tym postem mam trochę tremę, bo być może to faktycznie jakas
    prowokacja. Zresztą pierwszą reakcją był zdrowy koński śmiech, szczególnie w
    tym wątku o Politechnice, no może jestem niedobra a dziewczyna ma dysleksje:-
    ))))) ale prawie oplułam ekran ze śmiechu...
    Po chwili jednak doszłam do wniosku że nawet jeśli ten post to prowokacja, to
    sama osobiście znam przynajmniej dwa podobne przypadki dziewczyn, które dają
    się zapłodnić, a potem są nieszczęśliwe i maja pretensje do świata. W tej
    opisywanej sytuacja ma sie wrazenie ze Ania produkcje dziecka traktowała jako
    jakiś rodzaj trampoliny społecznej.
  • aniazwarszawy 16.01.05, 20:04
    Akurat, trampoliny społecznej gdzies ty to uslyszala, facet mnie wrobił,i
    dzieciaka nie produkowałam ale jest to owoc miłości. Ojca jej nienawidzę za tom
    sytuację w jakiej teraz się znajduję.Wy myslicie ze mi tylko ślób w głowie a
    przeciesz to nie o to chodzi. Tylko o to jak on mnie traktuje i jak mnie
    rodzina traktuje i od początku o to chodzi... Już mam po dziórki w nosie tego
    wiecznego marudzenia o uczciwosci, wszyscy wokół tacy swieci i tylko mi chcą
    dokopać.
  • iizaa 16.01.05, 20:44
    facet mnie wrobił,

    No zacytuje webera (niektorym znany) buhahahahhahahahahahhaahhaahahh a.
    On cie wrobił??? Nie kochana, on cie zaliczył, a wrobiłas go ty kitem oo
    pigUłkach.<zgroza bronię facetatongue_outP>


    jest to owoc miłości


    Czyjej?? I jakiej, bo chyba tylko fizycznej...

    Już mam po dziórki w nosie tego
    > wiecznego marudzenia o uczciwosci, wszyscy wokół tacy swieci i tylko mi chcą
    > dokopać.


    Bo chyba <zaznaczam chyba> żadna nie była tu taka głupia ,zeby sie przespac z
    facetm , okłamac go , zajsc w ciąze i miec jeszcze pretensje , ze on jest na
    anty.

    Dokopałas sobie sama, ponosiszkonsekwencje własnej głupoty i tylko dziecka
    szkoda.

    Ps. Słowniki ortograficzne dostepne tez są online
    sjp.pwn.pl/slowo.php
    --
    Mężczyźni rozwijają się do 3 roku życia, potem tylko rosną.
  • iziula1 16.01.05, 20:14

    --
  • kammik 16.01.05, 20:20
    Nie wszystko Ania, co sie swieci smile)))))))))))))))))))))))
    --
    www.kacperek.prv.pl/
  • dzindzinka 16.01.05, 21:10
    Oj dziewczyny brak Wam chyba poczucia humoru, skoro te bzdety bierzecie na
    poważnie. Nie uwierzę, że głąb jaki wyłania się z lektury tych postów, umie w
    ogóle włączyć komputer.
    Ktoś sobie wyraźnie robi aluzje do wielu postów umieszczonych na tym forum. Do
    tego, że wiele piszących tu dziewczyn zaliczyło wpadkę, a teraz czepiają się
    "biednych" facetów, którym chodziło tylko o seks, do skarg na teściowe, które
    nie pomagają przy wnukach, do żerowania na rodzinie, do rzekomej pazerności
    niektórych z Was, które domagają się rzekomo zbyt wysokich alimentów. Dla mnie
    to jasne jak słońce, nie uwierzę, że pisane są na poważnie, a ostantni post
    anizwarszawy mnie jeszcze utwierdził w tym przekonaniu.
    On ją wrobił i było to z miłości. He, he, he.
    Można by było przyjąć tezę, że pisze to osoba niepełnosprawna umysłowo, ale moim
    zdaniem zbyt dużo tu aluzji do autentycznych postów. Śmię twierdzić, że osoba
    pisząca to, doskonale zna forum, chociaż pewno dopiero co się zalogowała pod tym
    nickiem (nie wiem, bo nie mam zwyczanju robić śledztw) i ma świetną zabawę z
    waszego oburzenia.
    Pozdrawiam i radzę olać prowokatora.
  • dzindzinka 16.01.05, 21:15
    Jeszcze dodam, że moim zdaniem aniazwarszawy a alladyn7 to jedna i ta sama
    osoba. Widać wspólną ideę.
  • angelka2 16.01.05, 21:33
    Tez wydaje mi sie że to prowokacja!!! Gdyby dziewczyna naprawde chciala sie
    wyżalić i szukalaby pocieszenie po przeczytaniu pierwszych odpowiedzi nie
    odpisalaby juz!(w koncu nie tego oczekiwala).Myslicie ze lepiej sie czuje???
  • 18lipiec 16.01.05, 21:32
    z niego gnoj, tylko Ty za szybko na niego wskoczyłaś i chłopu mowę odjęło?





    --
    - Nasze dzieci nie są agresywne. Na pewno nie mają nienawiści do nas. Jeżeli
    czasami nas biją, to dla naszego dobra...

    - Jak śmiertelnie przerazić młodego mężczyznę ??
    - Zakraść się od tyłu i zacząć rzucać ryż...
  • kammik 16.01.05, 21:39
    Gdyby ktos mnie chcial odwiedzic w szpitalu, to bardzo prosze. Za chwile
    odwioza mnie na Oddzial Intesywnej Terapii Rechotu.
  • iizaa 16.01.05, 22:25
    Kammik ja zajrze, bo będę na sąsiedniej salitongue_outP
    --
    Mężczyźni rozwijają się do 3 roku życia, potem tylko rosną.
  • kropla113 16.01.05, 22:59
    kurcze.
    nie no.
    to zart jakis, ten list.
    w dodatku niesmaczny, bo faktycznie pije do co-po-niektorych sytuacji, jest ich
    karykatura.
    i jeszcze do alladyna: po co tracisz czas na pierdoly? nie szkoda ci?
  • kalpa 17.01.05, 04:52
    Może ten list jest czyimś wymysłem, ale takie historie zdrzają sie niestety
    często.
    I niestety takie finały też.
    Kalpa
  • ann_mart 17.01.05, 12:13
    kalpa napisała:

    > Może ten list jest czyimś wymysłem, ale takie historie zdrzają sie niestety
    > często.
    > I niestety takie finały też.
    Masz rację AKlpa, ale to śmierdzi. A śmierdzi dlatego, że Aniazwarszawy ma
    prawie bezbledną interpunkcję i pisze dobrze, także ortograficznie. Po prostu,
    w którymś momencie jakby sobie przypomniała, że trzeba jakiś błąd zrobić i
    siup. Mamy błedy, niekonsekwentne i na siłę wciskane. Tak więc mi to wygląda na
    podpuchę, zreszta strach pomyśleć, że to prawda, dziecka szkoda.
    Mnie by tam nie dziwiło, że facet testów żada jakbym sie bzyknęła na pierwszej
    randce i od razu w ciążę zaszła. Może podejrzewać, że nie on jeden ze źródełka
    pił.
    Anka
    --
    -------
    Nie trać czasu z kimś, kto nie ma go by go spędzać z Tobą
  • szymon00 17.01.05, 12:29
    “Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą
    pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:
    Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz
    nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na
    próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po
    ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z
    was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie
    nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim
    zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko
    Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do
    niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt,
    Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili
    już nie grzesz.” (J 8,3-11)
  • szymon00 17.01.05, 12:36
    .....za szybko mi poszłosmile

    tak więc Aniu ja Cię nie potępiam, żyj w pokoju i nie cudzołósz już więcej.smile

    pozdrawiam serdecznie
  • vialle 17.01.05, 13:57

  • leat 17.01.05, 14:16
    może to i podpucha ale opisówka ta wskazuje jak wiele tak zwanych samodzielnych
    jest sobie same winne. Z własnego doswiadczenia znam sytuacje gdzie panienka
    zafundowała sobie ciąże licząc że facet porzuci dla niej swoją dziewczynę
    (konkubinat) i jaki był szał wściekłości gdy facet nie ożenił sie z nią a z
    dotychczasową partnerką - notabene facet uznał dziecko i sie poczuwa.
    Natomiast panienka tak samo jak autorka tej farsy opowiada na prawo i lewo jaka
    to ona biedna i wykorzystana, facet to drań a jego żona to suka (nienawidzi jej
    tylko za to że jest, pomawia, fałszywie oskarża)a tak naprawdę to spieprzyła
    sobie zycie na własne życzenie
  • ania_rosa 17.01.05, 14:38
    Podpucha jest sliczna i slicznie chciałam podziekowac Ani za przemiłą lekturęwink
    Właściwie szkoda, że podpucha, bo nawet swojego jadu na spacerniak nie
    wypuszczę, a "taki piękny był, hamerykanski"wink
    Rosa
    --
    testuję sygnaturkę
  • vialle 17.01.05, 14:48
    szkoda pary "tą razą", że tak powiem smile
  • aniazwarszawy 17.01.05, 15:14
    Szanowne Czytelniczki,
    Gratuluję refleksu. I czujnosci.
    Ten wątek nie jest podpuchą, to jest autentyczna historia, tyle ze opowiedziana
    przez "flądre" szwagierkę". Wszystkie teksy są autentyczne. Niestety
    najlepszych kawałków nie mogłam zamieścić, gdyż nikt by nie uwierzył, że są
    autentyczne.
    Mój brat "wpadł" bądz został "wrobiony", jak kto woli przez panienkę o takiej
    mentalności. Dziś dziecko jest przemiotem przetargowym i szatażu. Panienka
    studiuje, tyle że nie bardzo wiadomo gdzie. Podobno na Politechnice. Ale nie ma
    matury.
    Sorry jeśli kogoś uraziłam, cieszę sie jeśli ktoś się ubawił.
    Pozdrawiam
    Szwagierka
  • dzindzinka 17.01.05, 15:32
    Czy błędy ortograficzne też są autentyczne? Panienka tak pisze?
    Swoją drogą ta historia powinna być przestrogą również dla mężczyzn, aby nie
    spali z byle kim. Współczuję Twojemu bratu, ale trzeba przyznać, że sam sobie
    winien. Najbiedniejsze jest dziecko.
    Jak dla mnie możesz pisać dalej i zamieszczać te lepsze kawałki.
  • kammik 17.01.05, 15:38
    No wiec nie, nie urazilas. Postapilas tylko beznadziejnie glupio. Zmarnowalas
    swoj i nasz czas. Za takie watpliwej jakosci zabawy z grup usenetowcyh
    zostalabys wywalona z wielkim hukiem i wilczym biletem. Ale niestety, to tylko
    forum.

    --
    www.kacperek.prv.pl/
  • ann_mart 17.01.05, 15:44
    aniazwarszawy napisała:

    > Ten wątek nie jest podpuchą, to jest autentyczna historia, tyle ze
    opowiedziana
    >
    > przez "flądre" szwagierkę".

    Czy mogłabym/mogłybyśmy się dowiedzieć jaki cel Ci przyświecał??? Po co
    umieszczałaś taki watek na TYM właśnie forum???? Czego chciałaś się dowiedzieć??

    I mylisz się to JEST podpucha, bo podpuchy właśnie na tym polegają m.in. żeby
    wsadzić kij w mrowisko. Zabawne to raczej jednak nie było
    -------
    Nie trać czasu z kimś, kto nie ma go by go spędzać z Tobą
  • aniazwarszawy 17.01.05, 16:18
    Fora służą do wymiany poglądów, opinii i historii.
    Moja historia to nie kij w mrowisko tylko relacja z pewnej zaistniałej
    sytuacji.
    Fora to nie Kluby Wzajemnej Adoracji, a miejsca w których można wymieniać i
    swoje historie. Oczywiście, mogłam to również umieścić na forum Samotny Ojciec
    lub Biedny Oszukany Mężczyzna, byłoby to właśnie potwierdzeniem istnienia
    Klubów Wzajemnej Adoracji.
    Dlaczego tu?
    Bo może chciałam tez wykazać że nie wszystko białe jest białe a czarne czarne.
    Może dlatego że nie każda samotna matka, jest świętą a nie każdy chłop jest
    mądry.
    Może nie ma żadnego przesłania, tylko opowieść....
  • kammik 17.01.05, 16:26
    Swoje historie owszem, mozna. Ale podszywanie sie pod kogos to juz ewidentny
    trollizm sieciowy.

    > Bo może chciałam tez wykazać że nie wszystko białe jest białe a czarne
    czarne.
    > Może dlatego że nie każda samotna matka, jest świętą a nie każdy chłop jest
    > mądry.

    Proponuje w nastepnej opowiesci zamiescic śmiałą i nieznaną bliżej tezę, że
    ziemia jest okragla.
    --
    www.kacperek.prv.pl/
  • aniazwarszawy 17.01.05, 16:29
    Ostatnie zdanie brzmi"Może nie ma żadnego przesłania, tylko opowieść...."
    Pouczasz mnie więc nie cytuj zdań wyrwanych z kontekstu.
  • kammik 17.01.05, 16:33
    To moze sie zdecyduj? Generalnie jak ktos cos pisze, to powinien wiedziec po
    co. Moze jutro przebierz sie za rumunska zebraczke i przelec sie z kapeluszem
    na datki po kosciolach, skoro tak lubisz wcielanie sie w cudze zycie?
    --
    www.kacperek.prv.pl/
  • chalsia 17.01.05, 16:35
    Nadal nie rozumiem celu, dla którego, podszywając się pod kogoś, umiesciłaś tę
    historię.
    Co i komu chciałaś udowodnić???
    Czy my tu nie wiemy, ze istnieją ludzie głupi, mądrzy, uczciwi, nieuczciwi,
    wykształceni, niewykształceni, honorowi, niehonorowi, bogaci, biedni,
    prostolinijni, skomplkowani i tak dalej i tak dalej???

    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • chalsia 17.01.05, 16:36
    aaaaa, i własciwie to powinnaś być zadowolona, skoro większość (o ile nie
    wszystkie) głosy w tym watku napisały, ze facet jest OK, skoro się poczuwa
    finansowo i emocjonalnie (vide kontakty z dzieckiem).

    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • aniazwarszawy 17.01.05, 17:28
    Nie wiem, czy jestem zadowolona, nie szukam na forum potwierdzenia, że brat
    dobrze zrobił czy ze dobrze robi bo płaci i ma kontakty ze swoją córeczką.
    To jakieś naturalne, że tak postepuje. Nie potrzeba mi aprobaty. To jego
    dziecko. Powiem więcej, jeśli chodzi o alimenty on dawał wiecej, Bratowa poszła
    do sądu, który zasądził niższe, z uwagi na potrzeby dziecka.
    Któraś z dziewczyn napisała że jest to reakcja na rodzinną imprezkę. To chyba
    prawda. "Bratowa" postanowiła nie dać bratu dziecka, bo kupił klocki Lego, a
    jej ojciec nie da się nimi dziecku bawić. Ponieważ było przewidziane, od
    dłuższego czasu że się spotkamy na urodzinach u nas, a tu nie ma jubilatki,
    jakoś to na mnie podziałałao. I tyle.
  • pelaga 17.01.05, 16:38
    Cytuje sie na forach zdania wyrwane z kontekstu, te do ktorych sie odnosi
    odpowiadajacy, madralinska szwagierko z kiepskimi pomyslami. Zegnamy kolejnego
    trolla.
    --
    PelAga
    eKobieta
    Uprzejmie prosze aby moich postow nie komentowali obroncy praw ojca, bo mnie
    interesuja jedynie prawa dziecka.
  • jaga2003 17.01.05, 16:43
    Zdecydowanie TAK!
    Czyli proponuję zacząć odstrzał.

    jaga


    --
    Polska dla Polaków, ziemia dla ziemniaków!
  • dzindzinka 17.01.05, 16:56
    Ależ jesteście agresywne! Dziewczyna się przyznała, nie możecie potraktować jej
    postu jako próby sił w literaturze? Nie możecie normalnie rozmawiać z nią,
    tylko ją wyrzucacie i straszycie odstrzałem?
    Zrobiła źle i nieelegancko, ale Wy też się tak zachowujecie. W końcu średnio
    inteligentna osoba od razu się powinna domyśleć, że post nie jest autentyczny,
    nie sądzę, aby aniazwarszawy pisała z zamiarem nabrania nas. Może chciała nas
    rozśmieszyć? Bo te teksty są faktycznie śmieszne, śmieszne i straszne zarazem.
  • aniazwarszawy 17.01.05, 17:01
    Nadal stoję na stanowisku, że każda osoba ma prawo wypowiadać się na forach
    szczególnie tych publicznych., Wasz punkt widzenia nie jest jedynym i nie
    koniecznie jest tym najlepszym.
    Forma zaś może być taka a nie inna grunt żeby zainteresowała.
    A i jeszcze coś agresja nie jest najlepszą bronią, bo może być obusieczna
  • kammik 17.01.05, 17:03
    Chcialabym tylko zauwazyc, ze nie jest to forum dla poczatkujacych pisareczek.
    Forma zas powinna byc zgodna m.in. z netykieta i zwyczajna, ludzka
    przyzwoitoscia.
    --
    www.kacperek.prv.pl/
  • dzindzinka 17.01.05, 17:05
    Proponuję przenieść wątek do "Salonu" i po sprawie.
  • chalsia 17.01.05, 17:13
    będę wdzięczna za odpowiedź na mój post z 16.35., bo jakoś nie raczyłaś.

    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • pelaga 17.01.05, 19:30
    > nie sądzę, aby aniazwarszawy pisała z zamiarem nabrania nas

    Problem w tym Dzidzinko, ze sama autorka prowokacji nie wie, co miala na mysli,
    lub nie chce sie do tego przyznac. I niestety chciala nas oszukac, tylko sie
    nie dalysmy. Mnie nie smieszy, kiedy ktos probuje nabic mnie w butelke. Nie
    lubie byc traktowana niepowaznie. To forum ma swoj cel i jest skierowane do
    konkretnej grupy osob. Jest otwarte, ale jednak nie jest to forum na wszystkie
    tamaty i dla wszystkich. Nie nazywa sie tez PROWOKCJA. Nie jest to tez forum
    TROLLOWNIA. Dlatego dla mnie osobiscie watek byl nie na miejscu i zwyczajnie
    obraza uczestniczki tego forum. Biorac powyzsze pod uwage nie ma zamiaru
    traktowac autorki powaznie i z szacunkiem.
    Pozdrawiam
    --
    PelAga
    eKobieta
    Uprzejmie prosze aby moich postow nie komentowali obroncy praw ojca, bo mnie
    interesuja jedynie prawa dziecka.
  • alinka123 18.01.05, 00:26
    kammik napisała:

    > Swoje historie owszem, mozna. Ale podszywanie sie pod kogos to juz ewidentny
    > trollizm sieciowy.
    >
    > > Bo może chciałam tez wykazać że nie wszystko białe jest białe a czarne
    > czarne.
    > > Może dlatego że nie każda samotna matka, jest świętą a nie każdy chłop je
    > st
    > > mądry.
    >
    > Proponuje w nastepnej opowiesci zamiescic śmiałą i nieznaną bliżej tezę, że
    > ziemia jest okragla.

    A NIE SPALĄ ZA TO NA STOSIE? TRZEBA UWAŻAĆ. wink
  • iwcia75 18.01.05, 17:08
    moj obecny maz trafil gorzej, bo ona byla pania doktor, ktora na nim chciala
    sobie rany wylizac po poprzednim partnerze. zrobila to,co chciala- dziecko,
    slub,po czym zwiala z dzieckiem,a teraz ciagnie od nas alimenty!
  • iwcia75 18.01.05, 17:14
    na imie miala ania!!!
  • virtual_moth 17.01.05, 17:46
    Bardzo niefajna ta prowokacja.

    Gdybyś napisała Z TWOJEGO PUNKTU widzenia całą sytuację z Twoim bratem, jego
    niedoszłą żona, dzieckiem itd niewiele osób by ci uwierzyło. Postanowiłaś więc
    opisac całą tę sytuacją z punktu widzenia samej zainteresowanej i rzeczywiście
    początkowo parę osób się nabrało. Lepiej Ci? Pozbyłaś się w ten sposób jakichś
    wyrzutów sumienia może, skoro wszystkich zgodnie oburzyła postawa tej
    dziewczyny?

    A moze ta postawa jest całkiem inna i jej sytuacja również?

    Ja jestem ciekawa co NAPRAWDĘ napisałaby ta samotna matka. Podejrzewam bowiem,
    ze tekst o wrobieniu w ciązę to tekścik twojego brata. Oni zawsze mówią, że
    albo zostali wrobieni, albo to nie ich dziecko. Czyżby tłumaczył tym tekstem
    średnie zainteresowanie dzieckiem? A moze coś obiecywał matce dziecka (ślub) i
    mu się odwidziało?
    Jakoś nie wierzę, że on taki świętywink
  • aniazwarszawy 17.01.05, 18:16
    Tak jak napisałam cała historia jest autentyczna, tekst o powstaniu ciąży był
    powtórzony w Sądzie, ku ubawowie wielu osób, z komentarzem że została spita,
    Sąd pyta a ile pani wypił odp: lufkę whisky, Sąd na to, To po co Pani pije
    jeśli ma pani taką słabą głowę, na to "bratowa", o wypraszam sobie u nas w
    rodzinie wszyscy mogą sporo wypić". Zresztą dziecko urodziło się 8 i pół
    miesiąca po pierwszej randce i ważyło koło 4 kg. Więc pewnie faktycznie była to
    ich świadoma decyzja i wolny wybór obu strowink))).
    Ciekawe, że kobieta może tak postępować jak "bratowa" i już jej postępowania
    bronicie, nie przysło Wam samotnym do głowy że nie wszystkie samotne są czuste
    jak łza.
  • chalsia 17.01.05, 18:38
    > Ciekawe, że kobieta może tak postępować jak "bratowa" i już jej postępowania
    > bronicie, nie przysło Wam samotnym do głowy że nie wszystkie samotne są
    czuste
    > jak łza.

    Wróć zatem do mojego postu z 16.35, bo widać nie doczytałaś, co tam napisałam.

    Chalsia

    PS. Dzięki za odpowiedź
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • virtual_moth 17.01.05, 18:48
    Skoro tak - to z ładnymi flądrami zadaje się Twój braciszekwink

    No, ale załużmy że sex na dyskotece się zdarza.

    Tylko nie rozumiem o co chodzi Twojemu bratu - a może o nic? Przecież jak
    pisałaś, i tak zasądzone alimenty wynoszą mniej niż płacił dobrowolnie.
    Obowiązku żenienia się w tym kraju nie ma.
    A moim zdaniem to, że "myślał", że jego partnerka seksualna jest zabezpieczona,
    nie ma wiele do rzeczy. Antykoncepcja zawodzi. Gdyby była zabezpieczona, a
    atykoncepcja zawiodłaby, to by się z dziewczyną ozenił? Nie. Uprawiając seks
    trzeba się liczyć z ewentualnymi konsekwencjami, a już w szczególnosci
    uprawiając seks przygodny...
    Dlatego też uważam, ze Twój brat jest tak samo odpowiedzialny. Tak, to prawda -
    jeśli ta dziewczyna jest tak głupia jak to przedstawiłaś, no to tylko pozostaje
    załamać ręce. Nikt tutaj nie będzie szat rozdzierał usprawiedliwiając
    dziewuchę, której usprawiedliwić się nie da.
    Myślałaś, że będziemy jej bronić? Zapewniać, że "nie, absolutnie, przecież
    WSZYSTKIE samodzielne są święte"?

    Nadal nie wiem o co ci chodziło pisząc ten post i to jeszcze w formie
    prowokacji. Piszesz - zwykła opowieść. A moim zdaniem jest to kij w mrowisko -
    niestety, mrówek już w nim dawno nie mawink
  • ania_rosa 17.01.05, 19:04
    Mnie tam specjalnie taka mistyfikacja nie bulwersuje, natomiast zastanawia mnie
    jej cel ( i nie tylko mnie).
    Jesli głupota ma pierwszą osobę liczby pojedynczej spotyka się z reakcją, która
    wyżej wystąpiła. Jesli jednak okazuje się, że jest to jedynie relacja o
    głupocie- reakcje mogą się zmienić. Nie świadczy to o hipokryzji żadnej z
    piszących, a o naturalnej ostrozności wobec "prawdy o cudzym zyciu". Żenująco
    naiwna i głupia bratowa jest naiwna i żenująca tylko wtedy, gdy sama sobie
    wystawi świadectwo odręcznym postem. Jesli jednak jest to zaledwie opowieść o
    żenująco głupiej bratowej, sytuacja nigdy nie będzie do końca czysta, albowiem-
    jak powtarzają zwolennicy empatii- kazdy człowiek ma własną historię i czasem
    nawet głupota potrafi się obronić.
    Traktuję więc Twoj post jako odreagowanie. Testem nie był żadnym: ludzie bywają
    różni, co nie wymaga udowodnienia na takim forum jak to, gdzie niejedna i
    niejeden beczkę soli w zyciu zjedli. I zapewniam Cię, że bywały tu lepsze
    kwiatki autobiograficzne.
    Jednym więc słowem: wiele hałasu o nic.
    I ostatnie: aluzje co do osmioipółmiesiecznej ciązy i czterokilogramowego
    noworodka są nietrafione zważywszy na fakt, że sama opisałaś pozytywny (dla
    matki) wynik badań DNA. Prawdę- jeśli jest tu jakakolwiek prawda obiektywna-
    znają jedynie matka i ojciec dziecka. Tobie pozostaje tylko rola widza wraz z
    gorzką refleksją, że ani to Twoje życie, ani Twój problem. A co za tym idzie:
    widz nigdy nie ma wglądu za kulisy, o czym wszyscy recenzenci powinni pamiętać.

    Rosa
    --
    testuję sygnaturkę
  • chardonnay_79 17.01.05, 22:32
    Nie czuje sie ani obrazona ani zdegustowana smile Na dobra sprawe nie moge byc
    pewna wielu informacji na forum ale tez tego nie dociekam ani nie kwestionuje.
    Nie mnie oceniac. Kazdy ma swoja potrzebe uzewnetrznienia sie. Kazdy ma prawo
    szukac pomocy i rady.
    Mimo wszystko uwazam ze malo ktora osoba atakowana przez wiekszosc pilnuje
    kultury jezyka... To mi sie podoba. A prowokacja jest potrzebna bo zbyt wiele
    spraw uwazamy za "powszednie" i nie zwracamy na nie uwagi.
    --
    Moje Szczęście
    => forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18800301
  • maxxi26 17.01.05, 18:59
    Aniu - historia wcale nie śmieszna niestety. Już powoli myślałam, ze mojego
    narzeczonego "panienka" sie ujawniła ze swoimi "problemami". Ale zbyt wiele
    wskazywało, ze jest to prowokacja ze strony piszącego. Niestety, ze takie
    historie zdarzają się - wiem o tym doskonale. Ciekawa jestem, czy Twój brat
    ułożył sobie życie z kimś innym.
  • virtual_moth 17.01.05, 19:24
    maxxi26 napisała:

    > Ciekawa jestem, czy Twój brat
    > ułożył sobie życie z kimś innym.

    Możliwe, ale nie zapominaj, że braciszek od czasu do czasu jeszcze sypia z
    matką swojego dziecka (jak napisała to ustami autorki wątku owa samotna matka).
  • agusia12344 17.01.05, 20:36
    Może o to żeny Panienka to przeczytała - perfidne ale wcale skuteczne co Wy na
    TO???
  • alinka123 18.01.05, 00:28
    agusia12344 napisała:

    > Może o to żeny Panienka to przeczytała - perfidne ale wcale skuteczne co Wy
    na
    > TO???

    jesteś pewna, że umie czytać? Jeśli rzeczywiście taka jak w opisie szwagierki,
    to może być kłopot z kojarzeniem faktów...
  • agamagda 18.01.05, 10:23
    Oj dziewczyny, uważam, że Wasza reakcja jest przesadzona i agresywna wobec
    powyższego list i jego autorki. Mimo, że gdzieś tam wewnątrz coś mi mówiło, że
    to nie może być prawdziwa osoba, świetnie się ubawiłam tym postem. A nawet
    poczułam się nieco rozczarowana faktem, że ania z warszawy to nieprawdziwa
    osoba. Stałaby się moją "faworytką" na równi z Lalą 2000 i Kwiatkiem.
    Przypuszczam, że post był pewnie reakcją na jakąś zaistniałą sytuację, bądz
    formą odreagowania. Przyznajcie same, ze ma on formę bardziej zabawną i
    kulturalną niż np. chamskie, pełne arogancji, uogólniające posty niektórych
    uczestniczek forum (nie wskazując palcem, ale zeby też nie urazić nikogo, myślę
    konkretnie o alce23, która złość na swoją Ex wylewa w ten sposób, że ubliża
    wszystkim samodzielnym).
    Dla mnie ten wątek, to rodzaj odskoczni od problemów zwykle tu poruszanych,
    nikomu nie ubliżający, rodzaj folkloru.
    Reakcja dziewczyn z tego forum była zdrowa, jednoznaczna, wiec w czym problem?
    Zgadzam się zresztą z Chardonnay79 że "prowokacja jest potrzebna bo zbyt wiele
    spraw uwazamy za "powszednie" i nie zwracamy na nie uwagi
  • leat 18.01.05, 13:15
    chciałabym się z Tobą skontaktować próbuję napisać do Ciebie na maila na
    gazeta.pl ale jakoś wyrzuca mi stronę - Czy mozesz odezwać się do mnie na mój
    mail leat@gazeta.pl ?
  • maxxi26 18.01.05, 13:24
    Jasne. Wysłałam pustego maila z konta gazetowego. Spróbuj jeszcze raz smile.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka