Dodaj do ulubionych

Ile z nas utrzymuje dziecko tylko z alimetów???

06.10.05, 09:12
Pytam ile z Nas utrzymuje dziecko tylko z alimentów, czyli całe koszty
zwiazane z dzieciem pokryw druga strona?

Od razuy odpowiem - ja nie daje conajmniej drugie tyle.

Pozdrawaim
Edytor zaawansowany
  • anetina 06.10.05, 09:23
    czyli eks płaci u was więcej od ciebie, tak?

    ja nie mam alimentów na dziecko
    utrzymuję synka sama
    i nie narzekam za bardzo na ciężką sytuację


    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • diinna 06.10.05, 09:27
    Nie. Pytam ile jaest takich samodzielnych , które utrzymuja dziecko wyłacznie z
    alimentów.
    Móje eks nie płaci wiecej. ja płace co najemniej drugie tyle.
  • anetina 06.10.05, 09:32
    sorry, ale ja ostatnio jakaś niekumata
    czyli:
    ty dziecko utrzymujesz tylko z alimentów?



    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • diinna 06.10.05, 09:42
    Nie .
    Daje co najmniej tyle samo.
  • anetina 06.10.05, 09:48
    ok
    ty wychowujesz dziecko, jesteś z nim stale
    a finansowo dzielicie się po połowie



    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • diinna 06.10.05, 09:53
    Coś koło tego. Z przełożeniem , że czasem ja więcej.
  • diinna 06.10.05, 09:30
    W poprzedniej wypowiedzi
    w zadniu :
    >> Od razuy odpowiem - ja nie daje conajmniej drugie tyle.
    Zabrakło przecinka
    Winno być:
    Od razu odpowiem - ja nie , daje co najmniej drugie tyle.

    Przepraszam. Widać inerpunkcja jest bardzo ważna , wiele może zmienić.
    Och ,żeby to w życiu tak łatwo można było.



  • madziulec 06.10.05, 09:34
    Ja gdzies sie dowiedzialam, ze mozna spelniac obowiazek alimentacyjny
    wychowujac dziecko i zajmujac sie nim.
    Prawde mowiac na tym opralam swoj pozew o alimenty - od praktycznie urodzenia
    sie dziecka bylo tak, ze ja zajmowalams ie domem i pracowalam i zajmowalam sie
    dzieckiem. tatus natomiast finansowal.
    Od jego odejscia nie daje nam praktyczni eani grosza, czasem z panskiego stolu
    skapnie cos w postaci kilku litrow mleka, 3 bananow, 4 pomidorow, paru jablek
    czy kilku kaszek dla dziecka. nie ma mozliwosci zakupu na moj koszt jedzenia
    typu normalne obiady - dziecko ma poltora roku i skonczylo praktycznie jesc
    kasze, a potem sugerowalabym jakis podzial kosztow.
    Ostatnio tatus "poczul" sie i zakupil nam troche ubran na zime, to znaczy
    dziecku wink Ale tez nie wszystko. Nadal brakuje cieplejszej kurtki,
    kombinezonu, butow....

    Dlatego czekam z utesknieniem na sprawe o alimenty, gdyz z mojej pensji po
    oplaceniu wszystkich rachunkow, dojazdow itp zostaje nam okolo 400-500 zl
    miesieczni ena 2 osoby. Co jest troszke malo...

    Z tego oplacamy jedzenie, hipoterapie... No i na szczescie mialam
    oszczednosci...

    To tak pokrotce.
    --
    Forum Reflux moczowy, ZUM, wady dróg moczowych
  • pelagaa 06.10.05, 10:30
    Sa miesiace, ze alimenty wystarczaja mi na wszystkie wydatki zwiazane z
    dzieckiem (znaczy poza oplatami domowymi, bo to pokrywam z konta, czyli z mojej
    kasy, zawsze), a sa miesiace, ze dokladam bardzo duzo, np. w wakacje, czy w
    czasie chorob, kiedy wydatki wykraczaja poza standardy. Nie wspominajac o
    komunii na przyklad, ktorej koszty ponioslam w calosci sama.
    Tak wiec nie zdarzaja sie miesiace, w ktorych fiansowalabym dziecko w calosci
    jedynie z alimentow, raczej wiecej jest takich miesiecy, w ktorych to ja
    ponosze ponad polowe kosztow utrzymania dziecka, mimo, ze na mnie spadl rowniez
    caly obowiazek wychowania dziecka.
    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam smile
  • mikawi 06.10.05, 11:31
    jesli przez ok. 10 miesięcy (pomijając choroby) dziecko utrzymujesz głównie z
    alimentów to jest to chyba wystarczająca ilośc czasu żeby zaoszczędzić
    pieniądze na wakacje których w tym czasie nie wydajesz, bo wystarczają
    alimenty? no i komunia jest na szczęście raz w zyciu smile

  • pelagaa 06.10.05, 11:40
    Tak sie sklada mikawi, ze twoje zdanie mnie zupelnie nie interesuje, a ty nie
    zajrzysz do mojego portfela, zeby przeliczyc, czy przypadkiem moj ex nie placi
    za duzo, chocby twoj ciekawski koci ryjek wyciagnal sie do samej centralnej
    Polski.
    I nigdzie nie napisalam, ze utrzymuje dziecko glownie z alimentow, bo tak nie
    jest, masz kolejne urojenia poza samotnym macierzynstwem, czy macierzynstwem w
    ogole??? Wspolczuje, moze czas do lekarza. A jak zrobisz sobie dziecko, ktore
    zapewne bedziesz sama utrzymywac, przekonasz sie ile ono kosztuje, bo na razie
    nie sadze, zebys miala w tym temacie doswiadczenia.
    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam smile
  • mikawi 06.10.05, 11:46
    pelagaa napisała:
    > I nigdzie nie napisalam, ze utrzymuje dziecko glownie z alimentow

    pelagaa napisała:
    >Sa miesiace, ze alimenty wystarczaja mi na wszystkie wydatki zwiazane z
    >dzieckiem (znaczy poza oplatami domowymi (...)

    "Wspolczuje, moze czas do lekarza" że zacytuję ciebie smile

    >A jak zrobisz sobie dziecko

    to ty SOBIE zrobiłaś dziecko? tongue_out no, no, no - wychodzi więc na to że naciągasz
    jakiegoś obcego faceta na kasę na nie jego dziecko

    > które zapewne bedziesz sama utrzymywac

    zapewne wystąpię wtedy o alimenty które ojciec będzie płacił kosztem swoich
    pierworodnych smile
  • diinna 06.10.05, 11:51
    Bardzo prosze, byś swoje niecheć do samodzielnych, alimentówna dziecko z
    pierwszego zwiazku itd.. Wylewała gdzie indziej.
    Temat postu był czytelny i jasny. Twoje wypowiedzi nie sa na temat - więc
    prosze wstrzymaj sie.
  • mikawi 06.10.05, 11:55
    ależ moja niechęć nie tyczy się wszystkich samodzielnych, gdzie to
    wyczytałaś? smile zauważam tylko niekonsekwencje jednej z nich
  • diinna 06.10.05, 12:04
    Wystarczy dokładnie przeczytac post.Nie ma niekonsekwencji.
    Jeśli masz cos do Niej bezpośrednio - proponuje priva - a nie zaśmiecanie
    wątku .
  • anetina 07.10.05, 11:18
    mikawi napisała:

    > ależ moja niechęć nie tyczy się wszystkich samodzielnych, gdzie to
    > wyczytałaś? smile zauważam tylko niekonsekwencje jednej z nich

    ale tu nie było żadnych niekonsekwencji




    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • anetina 07.10.05, 11:16
    skąd ty się w ogóle wzięłaś??????????



    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • done2 06.10.05, 11:57
    Sorki pelagaa, ale ze zdania:
    "Sa miesiace, ze alimenty wystarczaja mi na wszystkie wydatki zwiazane z
    dzieckiem" też mi wyszło tak jak mikawi.
    Później piszesz coś innego, ale pierwsze wrażenie jet właśnie takie.
    Pozdrawiam.
    --
    Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta
  • derena33 06.10.05, 12:47
    Nie ma to jak wybiorcze czytanie, tylko tego co pasuje by zaatakowac, przeciez
    w drugiej czesci zdania pelaga wyraznie napisala o oplatach domowych, ktore
    zawsze pokrywa sama.

    Mikawi czas najwyzszy udac sie do psychiatry, bo twoja niechec do samodzielnych
    matek jest chora i widac wyraznie ze ciagle eskaluje. Ale nie amrtw sie,takie
    fobie sie leczy a najbardziej leczy zmiana punktu siedzenia, czego ci nie
    zycze, chociaz? moze troche.
  • mikawi 06.10.05, 12:58
    alez ja to zauważyłam, jesli nie zauważyłaś nawet zacytowałam, co nadal nie
    zmienia faktu że poza opłatami domowymi (czyli prąd, woda, śmieci - co według
    wyliczeń autorki wynosi 251 zl) oraz kosztami leczenia gdy dziecko zachoruje,
    dziecko jest utrzymywane z alimentów płaconych przez ojca.
  • anetina 06.10.05, 13:00
    ja w tym wszystkim rozumiem, że za 200-300 zł jesteś w stanie utrzymać
    dziecko???
    chyba sobie żartujesz


    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • agamagda 06.10.05, 13:26
    Po pierwsze:
    > zmienia faktu że poza opłatami domowymi (czyli prąd, woda, śmieci - co według
    > wyliczeń autorki wynosi 251 zl) oraz kosztami leczenia gdy dziecko zachoruje,
    > dziecko jest utrzymywane z alimentów płaconych przez ojca.
    Nie, Mikawi, nie jest, jak dokładnie przeczytasz.
    Po drugie, opieka nad dzieckiem (dokładnie czas) też ma wymiar finansowy i jest
    to wkład w naturze.
    Po trzecie w jakim charakterze się wypowiadasz w tym wątku? Bo pytanie chyba
    Ciebie nie dotyczy?
  • pelagaa 06.10.05, 20:59
    Wyliczenie, ktore probujesz wykorzystac przeciwko mnie dotyczy stanu sprzed
    DWOCH lat i jest na dzien dzisiejszy zupelnie nieaktualne, wiec Twoj wscibski
    koci ryj nadal do mojego portfela nie zajrzy. No i NIGDZIE nie napisalam, ze
    przez 10 miesiecy place jedynie oplaty, napisalam, ze SA TAKIE MIESIACE.
    Jestes chora mikawi, chora z nienawisci. A na dodatek za bardzo zaslepiona
    nienawiscia, zeby mi dogryzc.
    --
    Pozdrawiam niezmienne urojona samodzielna matke mikawi
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam smile
  • anetina 07.10.05, 11:20
    nie rozumiem chyba was wszystkich
    ja jakoś Pelagii tak nie zrozumiałam
    może dlatego, że znam ...



    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • tataadriana 06.10.05, 21:18
    pelaga obrazasz nastepną osobę. naprawdę ty powinnaś pomyśleć o leczeniu,
    zamiast dziecka. i to poważnie.
    wątpię czy masz właściwe doświadczenie w utrzymaniu dziecka- raczej w
    wyłudzaniu od eksa jak największej kwoty pieniędzy, żeby ze swoich jak najmniej
    dołożyć i szczycić się "samodzielnym wychowaniem". smile
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • derena33 06.10.05, 23:50
    tataadriana napisał:

    > pelaga obrazasz nastepną osobę. naprawdę ty powinnaś pomyśleć o leczeniu,
    > zamiast dziecka. i to poważnie.
    > wątpię czy masz właściwe doświadczenie w utrzymaniu dziecka- raczej w
    > wyłudzaniu od eksa jak największej kwoty pieniędzy, żeby ze swoich jak
    najmniej
    >
    > dołożyć i szczycić się "samodzielnym wychowaniem". smile

    ----------------

    Oooo, przylazl nastepny chory z nienawisci, nigdy do ciebie nie pisalam
    tatoadriana, bo mi sie nie chcialo, ale moim skromnym zdaniem, chyba razem z
    kochana mikawi powinniscie pojsc na jakas psychoterapie moze wam pomoze.

    A teraz na temat, ja utrzymywalam mojego syna z alimentow, ktore ojciec placil
    dobrowolnie, pokrywal 100% kosztow utrzymania. Sad wysokosc tylko zaklepal w
    trakcie sprawy rozwodowej. Obecnie poniewaz syn juz pelnoletni dalej sie uczy,
    ojciec placi mu alimenty bezposrednio. Poniewaz jego czesc alimentow to okolo
    15% zarobku, ja dorzucam okolo 20% swoich zarobkow. W naturze to wyglada tak ze
    on daje 3/4 a ja 1/4. Kazde z nas daje proporcjonalnie do mozliwosci
    zarobkowych.Jakbysmy wspolnie wychowywali mlodego, to zapewne koszt jego
    utrzymania rozlozylby sie identycznie.
  • pelagaa 07.10.05, 08:52
    Taaaakkkk a swistak siedzi i zawija je w te sreberka...
    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam smile
  • tataadriana 07.10.05, 23:49
    jak ci zawinie to możesz spadać na swoje forum. bye.
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • anetina 07.10.05, 11:27
    tataadriana napisał:

    > pelaga obrazasz nastepną osobę. naprawdę ty powinnaś pomyśleć o leczeniu,
    > zamiast dziecka. i to poważnie.
    > wątpię czy masz właściwe doświadczenie w utrzymaniu dziecka- raczej w
    > wyłudzaniu od eksa jak największej kwoty pieniędzy, żeby ze swoich jak
    najmniej
    >

    kogo obraziła Pelaga???
    ciekawe co by było, jakbyś miał sam wychowywać dziecko otrzymując powiedzmy 200
    zł???????



    > dołożyć i szczycić się "samodzielnym wychowaniem". smile


    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • tataadriana 07.10.05, 12:03
    wczytaj się uważnie w posty pelagi.
    a jak załatwisz, żeby mama adriana mi go dała to biorę nawet bez alimentów. mi
    się już nie chce chodzić po sądach, lepsze efekty uzyskuję przez dogadanie się.
    i myślę że matka adriana też. tylko nadal nie chce dać dziecka na stałe... sad
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • anetina 07.10.05, 12:10
    tataadriana napisał:

    > wczytaj się uważnie w posty pelagi.
    > a jak załatwisz, żeby mama adriana mi go dała to biorę nawet bez alimentów.
    mi
    > się już nie chce chodzić po sądach, lepsze efekty uzyskuję przez dogadanie
    się.
    >
    > i myślę że matka adriana też. tylko nadal nie chce dać dziecka na stałe... sad


    nie muszę się wczytywać w te posty
    odnośnie ciebie - chyba sobie żartujesz, że matka da ojcu, kimkolwiek by był,
    dziecko na stałe
    ja nawet nie pomyślałabym o tym

    ciekawe po jakim czasie byś szybko oddawał dziecko!?
    obstawiam do miesiąca




    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • tataadriana 07.10.05, 12:19
    >ciekawe co by było, jakbyś miał sam wychowywać dziecko otrzymując powiedzmy
    200
    zł???????

    to po co idiotyczne pytania zadajesz?
    z tym obstawianiem to jak z twoim ostatnim trafieniem szóstki smile właśnie ją
    wygrałaś... smilesmilesmilesmile
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • anetina 07.10.05, 12:24
    tataadriana napisał:

    > >ciekawe co by było, jakbyś miał sam wychowywać dziecko otrzymując powiedzm
    > y
    > 200
    > zł???????
    >
    > to po co idiotyczne pytania zadajesz?
    > z tym obstawianiem to jak z twoim ostatnim trafieniem szóstki smile właśnie ją
    > wygrałaś... smilesmilesmilesmile


    ja już wygrałam 6 w życiu
    mam dziecko, jesteśmy kochani i kochamy
    a eks nie zapłacił mi ani złotówki
    nie widział dziecka i nawet o to nie prosił

    było ciężko, bo nie raz nie miałam co do garnka włożyć, ale dziecko wychowuję
    dla Niego zawsze jest ciepłe słówko, ciepła zupa, ubranko

    i jedno ci napiszę
    nie dasz rady samemu bez problemu wychować dziecko bez pieniędzy "drugiego
    rodzica"
    większość z nas ma ciężko, ale może liczyć na rodzinę, przyjaciół
    a dawca nasienia ma to w dupie i woli obniżać i tak niskie alimenty




    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • anetina 07.10.05, 11:15
    mikawi napisała:

    > jesli przez ok. 10 miesięcy (pomijając choroby) dziecko utrzymujesz głównie z
    > alimentów to jest to chyba wystarczająca ilośc czasu żeby zaoszczędzić
    > pieniądze na wakacje których w tym czasie nie wydajesz, bo wystarczają
    > alimenty? no i komunia jest na szczęście raz w zyciu smile
    >
    >


    chyba sobie żartujesz, że można zaoszczędzić??????????



    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już za tydzień Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • tataadriana 07.10.05, 23:53
    anetina napisała:
    > chyba sobie żartujesz, że można zaoszczędzić??????????

    jak kobieta nieoszczędna, to nie oszczędzi. przecież ty się nie nadajesz do
    opieki nad dzieckiem smile
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • anetina 10.10.05, 09:21
    tataadriana napisał:

    > anetina napisała:
    > > chyba sobie żartujesz, że można zaoszczędzić??????????
    >
    > jak kobieta nieoszczędna, to nie oszczędzi. przecież ty się nie nadajesz do
    > opieki nad dzieckiem smile


    napiszę ci tylko tyle, że jesteś bezczelny
    na diabła jesteś na tym forum
    myślisz, że jak zapłacisz około 150 zł alimentów, to matka da radę utrzymać
    dziecko

    jak jesteś taki oszczędny, to napisz mi, jak utrzymać dwie osoby za 845 zł???
    500 zł opłaty za mieszkanie
    60 zł mleko i kaszka
    30 zł lekarstwa
    100 zł ubranka dla Małego
    i zostaje 5 zł na dzienne jedzenie

    co mam odłożyć???




    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już w czwartek Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • pelagaa 10.10.05, 09:35
    Anetina nie przejmuj sie kims takim, nie warto. Samodzielne mamy, do ktorych
    skierowane jest to forum doskonale wiedza, ze wychowujesz dziecko samodzielnie
    i ze rowniez utrzymujesz je samodzielnie. Nie musisz udowadniac jakiejs marnej
    imitacji faceta, ze jestes dobra matka. Ty to wiesz, my to wiemy i wystarczy smile
    Olac, to najlepszy sposob smile Albo jatrzyc, ale brac na miekko ze swojej strony,
    nich on sie irytuje smile))
    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam osoby zmeczone niesamodzielnymi na samodzielnej mamie smile
  • anetina 10.10.05, 09:51
    pelagaa napisała:

    > Anetina nie przejmuj sie kims takim, nie warto. Samodzielne mamy, do ktorych
    > skierowane jest to forum doskonale wiedza, ze wychowujesz dziecko
    samodzielnie
    > i ze rowniez utrzymujesz je samodzielnie. Nie musisz udowadniac jakiejs
    marnej
    > imitacji faceta, ze jestes dobra matka. Ty to wiesz, my to wiemy i
    wystarczy smile
    > Olac, to najlepszy sposob smile Albo jatrzyc, ale brac na miekko ze swojej
    strony,
    >
    > nich on sie irytuje smile))


    ogólnie taka gadanina mnie nie drażni
    jestem sama ponad 2 lata
    było ciężko, sama dałam sobie radę
    od eksa nic nie dostałam, nawet jak prosiłam
    udało mi się wychować synka na cudownego chłopaczka
    teraz jest ktoś, kto chce zostać ojcem dla mego brzdąca
    i się na to zgadzam
    jesteśmy kochani i kochamy
    i nic tego nie zmieni
    tylko te dni rozłąki są najgorsze
    oby już był weekend ...

    tataadriana
    mam takie pytania:

    czego ty uczysz syna?
    czy rzeczywiście na spacerze potrafisz namówić syna, aby zebrał kwiatka, listka
    dla swojej mamy?


    patrząc na to wszystko, ja się cieszę, że jestem, przepraszam, byłam sama
    teraz jednak mój syn nadrabia wrażenia z nieobecności ojca w swoim życiu
    M. z każdego spaceru z Małym pomaga Mu zebrać kwiatuszka, listka, kasztana,
    cokolwiek dla mnie
    nie mówiąc o wszelkich rozmowach, jakie prowadzą
    to jest bardzo miłe
    takie małe gesty pokazują dziecku, jak ma myśleć o rodzicach, nawet jak nie są
    już razem

    ale ty o tym nie pomyślałeś
    dlatego zanim syn dorośnie i cię odepchnie na twardą ziemię, pomyśl o tym


    nawet podobnie jest z prezentem dla Małego
    nie pamiętam, abym z M. rozmawiała, kiedy dokładnie Mały się urodził
    nieważne jest, ale wie, prezent już dał
    i to taki, o jakim Mały marzył, a jaki ja chciałam Mu kupić
    teraz muszę się głowić, co Małego podarować




    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już w czwartek Mały skończy 2 latka smile
    Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • scania81 10.10.05, 10:34
    jak czytam takie scenki z życia rozwiedzionej mamy, która ułozyła sobie zycie
    to mi łza zazdrosci w oku sie kręci, dlaczego mój next tak nie potrafi? stoje
    na krawędzi, z jednej strony koniec zwiazku i czarna dziura, z drugiej
    kontynuacja zwiazku "dla córki" i zapomnienie o swoich potrzebach... dlaczego
    nigdy nie ma trzeciej drogi?crying
    sorry to nie na temat watku, ale tak się rozżaliłam nad sobą...
    --
    a ja nie lubię przygnębiających filozoficznych sygnatureksmile
    proponuję zorganizować dzień wesołej sygnaturkiwink
    może w haloween?
  • anetina 10.10.05, 10:38
    ja się cieszę, że jednak nie zgodziłam się na ślub
    teraz chociaż jestem sama i sama decyduję o mojej i synka przyszłości


    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już w czwartek Mały skończy 2 latka smile
    Jesteśmy kochani i kochamy. Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • scania81 10.10.05, 11:00
    ja nie byłam taka odważna... myslałam ze dam rade po slubie sama wszystko
    uciągnąć... i bym dała radę, gdyby on sie nogami nie zapierałwink
    --
    a ja nie lubię przygnębiających filozoficznych sygnatureksmile
    proponuję zorganizować dzień wesołej sygnaturkiwink
    może w haloween?
  • tataadriana 10.10.05, 21:05
    patrzcie, brunetka a zachowuje się jak stuprocentowa blondynka smilesmilesmilesmilesmile
    może własnie "marna imitacja faceta" jest ojcem twojego dziecka? i żal ci, że
    tak kiepsko wyszło? biedactwo...
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • anetina 11.10.05, 07:10
    tataadriana napisał:

    > patrzcie, brunetka a zachowuje się jak stuprocentowa blondynka smilesmilesmilesmilesmile
    > może własnie "marna imitacja faceta" jest ojcem twojego dziecka? i żal ci, że
    > tak kiepsko wyszło? biedactwo...



    skąd wiesz, że brunetka???



    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już w czwartek Mały skończy 2 latka smile
    Jesteśmy kochani i kochamy. Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • pelagaa 11.10.05, 09:05
    > może własnie "marna imitacja faceta" jest ojcem twojego dziecka? i żal ci, że
    > tak kiepsko wyszło?

    Znaczy sugerujesz, ze dziecko mi kiepsko wyszlo??? Wiec racz sie odzajaczkowac
    marna imitacjo ode mnie, a w szczegolnosci od mojego dziecka. A z kim mam
    dziecko wiem dokladnie i wiem kim on jest, tak jest rownie marna imitacja tak
    ty. Twoja ex nawet slubu z kims tak marnym jak ty wziac nie chciala, nic
    dziwnego. Chyba zadam sobie trud i znajde ja, zeby jej dac dobre rady jak
    podwyzszyc te marne grosze, ktore dostaje na biedne dziecko, ktore ma ojca,
    ktory sam sie nie poczuwa do pokrywania chociaz 50% kosztow jego utrzymania.

    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam osoby zmeczone niesamodzielnymi na samodzielnej mamie smile
  • tataadriana 11.10.05, 10:35
    > Znaczy sugerujesz, ze dziecko mi kiepsko wyszlo???
    nie. znaczy z eksem tak ci wyszło, że nie wyszło. mi też smile z eks, ale się
    cieszę smile
    >Twoja ex nawet slubu z kims tak marnym jak ty wziac nie chciala, nic
    > dziwnego.
    byłaś prześcieradłem? może jak byś była to inaczej byś się nie gorączkowała smile
    > te marne grosze, ktore dostaje na biedne dziecko, ktore ma ojca,
    > ktory sam sie nie poczuwa do pokrywania chociaz 50% kosztow jego utrzymania.
    >
    nawet nie wiesz ile. dlaczego sugerujesz w swoim impertynenckim chamstwie, że
    adrian jest biednym dzieckiem? tyle tylko że mama i tata razem nie są...
    tak to śmiem twierzić, że jest inteligentniejszy od ciebie smile
    pzdr.
    i wracaj na swoje forum. przecież założyłaś je , żeby nie czytać moich postów.

    --
    NOWE FOTKI NA:
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • pelagaa 11.10.05, 12:12
    Ktos tak ograniczony nie bedzie mnie wyganial z forum, ktore jest skierowane do
    mnie i innych samodzielnych matek.
    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam osoby zmeczone niesamodzielnymi na samodzielnej mamie smile
  • tataadriana 11.10.05, 21:22
    ty nie jesteś niestety samodzielna sad
    nie zauważyłaś jeszcze tego?

    --
    NOWE FOTKI NA:
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • anetina 12.10.05, 08:36
    tataadriana napisał:

    > ty nie jesteś niestety samodzielna sad
    > nie zauważyłaś jeszcze tego?
    >

    dlaczego jest niesamodzielną matką!!!



    --
    Los odbiera nam to, co dobre, abyśmy mogli to docenić.
    Doceniając i nie tracąc wiary, dostaniemy z powrotem wszystko i to z nawiązką.
    Już w czwartek Mały skończy 2 latka smile
    Jesteśmy kochani i kochamy. Życie jest piękne, nieprawdaż !?
  • pelagaa 11.10.05, 12:15
    > dlaczego sugerujesz w swoim impertynenckim chamstwie, że
    > adrian jest biednym dzieckiem?

    Dziecko, ktore moze liczyc tylko na darmowe zajecia pozalekcyjne jest biedne.
    Biedne jest tez dziecko, ktore ma kiepskie wzorce, a twoje ma kiepski meski
    wzorzec.

    > tak to śmiem twierzić, że jest inteligentniejszy od ciebie smile

    Jak inteligencje po tatusiu odziedziczyl to nie sadze.

    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam osoby zmeczone niesamodzielnymi na samodzielnej mamie smile
  • magdmaz 06.10.05, 10:53
    Na pewno nie utrzymuję dzieci z samych alimentów.
    Ponieważ są miesiące, w których dostaję mniej albo więcej, więc czasami
    alimenty siegają 1/3 utrzymania dzieci, a czasem nie. Częściej jest to 1/4. Co
    do opieki - codzienną opiekę sprawuję wyłącznie ja, dzieci bywają u ojca na
    wakacje, święta, ferie, a czasem ot tak sobie (jak teraz - syn pojechał na
    tydzień. Zastałam chwilowo mamą jedynaczki - ufff, jak w domu cicho!!!)
    Magda
    --
    Moje Robaki:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26013313
  • aglesnik 06.10.05, 10:58
    ja dzielnie pracuje, ale zarabiam nader przeciętnie. dostaje więcej alimentów
    niż zarabia, na dwójkę! tak więc w większosci dzieci są finansowane przez
    tatę,a ja mieszkanie , samochów, sprawy gspodarcze. ale na wakacje biorę
    pozyczkę, bo nie dałabym rady odłożyć kasy.
    co prawda od kiedy założył własną firmę jakoś gorzej z płatnościami, ale mam
    nadzieje,ze siępoprawi! tak więc na finanse nie narzekam! chociaż cossmileag.
  • marghetithka 06.10.05, 11:53
    W całości utrzymuję moją córcię sama, ma 19 miesięcy, od ojca dostanie od czasu
    do czasu jakąś zabawkę, albo coś do ubrania: skarpetki, czy rajtuzkismile))))))),
    No tak, ale właśnie sobie przypominam, że ostanio to było w maju, jak córka
    była w szpitalu (te ubrania). Ale przecież: miesięcznie od lipca wydaje na
    córkę jakieś 5% swoich dochodów netto na polisę posagową córki, więc chyba
    powinnam być zadowolona bo to zawsze już cośsmile)))), co nie zmienia jednak
    faktu, że to ja sprawuję nad nią opiekę i pokrywam wszystkie koszty jej
    utrzymania.
    --
    Choćby niebo zmęczyło się błekitem, Ty nigdy nie gaś światła nadziei
  • bsl 06.10.05, 11:55
    Pytanie jest jasne i czytelne , czemu robicie z tego jakiś cyrk , czasami to
    mam wrażenie że jestem w Tworkach , mikawi daruj sobie wywody bo pytanko nie do
    Ciebie było
  • edzieckokarenina 06.10.05, 12:22
    ja sama utrzymuję dziecko, ex nie płaci alimentów
    --
    "W życiu i restauracji protestuj- kiedy kota podadzą ci jako zająca"
  • tataadriana 06.10.05, 21:25
    gratuluję samodzielności.
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • edzieckokarenina 07.10.05, 12:58
    gratuluję samodzielności.
    ***
    dziekuję tatoadriana-mam nadzieję,że napisałeś to bez uszczypliwości?
    --
    "W życiu i restauracji protestuj- kiedy kota podadzą ci jako zająca"
  • tataadriana 07.10.05, 17:22
    nio. twoje wypowiedzi są zrównowazone. w przeciwieństwie do wiadomo jakich smile
    pzdr
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • pelagaa 08.10.05, 14:18
    Taaaakkk dziobanie nie pomoze, chyba raczej, buhahahahahaha wink I tak wiekszosc
    juz wie, jakie sa twoje metody.
    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam osoby zmeczone niesamodzielnymi na samodzielnej mamie smile
  • elaw2 06.10.05, 12:50
    Komornik ściąga od "tatusia" 200 zł, cała reszta spoczywa na mnie.
  • apia2 06.10.05, 13:17
    Alimenty pokrywaja w dobrych miesiącach 1/4 wydatków, resztę daje ja.
  • tataadriana 06.10.05, 21:24
    a jaka to jest kwota alimentów?

    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • apia2 07.10.05, 12:04
    350 zł.
    Mój syn chodzi do prywatnej szkoły, latamy na wakacje do ciepłych krajów, ma
    opiekunkę, która go ze szkoły przywozi. Gdyby tatuś nic nie płacił, też by to
    miał. Tatus więcej się nie chce dołozyć, bo po co skoro ja zapłacę. Syna nie
    widział 3 lata i nie tęskni, nie wiem nawet do której szkoły chodzi.
  • agamagda 06.10.05, 13:28
    Alimenty pokrywają mniej więcej połowę wydatków.
  • kammik 06.10.05, 15:51
    Alimenty pokrywają ok. 25 do 30% kosztów utrzymania mojego dziecka. Co do tzw.
    wkladu w wychowanie, bezposrednie starania i inne bla bla bla to ze strony eksa
    wynosi to mniej wiecej tyle, ile poparcia w wyborach prezydenckich ma Henryka
    Teodora Bochniarz.
    --
    www.kacperek.prv.pl/
  • mrs_ka 07.10.05, 01:19
    Mimo teoretycznie wysokich alimentów pokrywam więcej, niż połowę kosztów
    utrzymania dziecka sama przy tym nie pracując. Jak to mozliwe? wink
    Ano możliwe.
    Po pierwsze obniżyłam eksowi alimenty o 400zł, bo mnie o to poprosił, a ja
    jestem głupia lufa i nie umiem odmawiać. Eks jest obłozony kredytami, które sam
    pozaciągał, aby podwyższyć sobie standard zycia. Jego prawo.
    Po drugie: całkowity koszt miesięcznego utrzymania mojego syna to- cholera,
    chyba mnie szlag trafi, kiedy to napiszę, ale trudno- 1800zł. Tak, Mili Państwo,
    dobrze czytacie. Z tego 1100 zł kosztuje przedszkole, 400 zł opłaty mieszkaniowe
    podzielone na trzy osoby i 300zł jedzenie, ubrania, leki.
    Po trzecie i najwazniejsze: kto w takim razie za to wszystko płaci? Ano płaci
    mój mąz, a ojczym mojego syna, co polecam uwadze wszystkich Neksi. NIe żebym
    aluzje jakieś robiła, ale widać są ludzie, dla których "rodzina" oznacza
    wspólnotę, a nie stopien pokrewieństwa.
    Ponieważ wiem, że w chwili czytania mojego postu Tata_Adriana mobilizuje swoje
    szare komórki, aby zadac mi- jakże ważkie- pytania, jak to możliwe, że tyle
    płacę za przedszkole, mieszkanie i żarcie oraz ile procent tej kwoty wynoszą
    moje waciki, więc nieproszona odpowiem, coby Jego klawiaturę oszczędzić:
    - przedszkole jest of kors prywatne i mieści się pod stolycą. Żeby było
    zabawniej: w chwili, gdy je znaleźliśmy było najtańszą tego typu placówką. Potem
    czesne zrobiło hop! do góry, ale dziecko zdązyło przedszkole pokochać miłością
    pierwszą. W związku z powyższym zaciskam zęby i pasa, i dzieciak do przedszkola
    chodzi nadal.
    - należę do beznadziejnej i złodziejskiej spółdzielni, która zdziera z nas jak
    za zboże. Sam fundusz remontowy wynosi- uwaga- 300zł. Czynsz natomiast wynosi
    600zł. Dla pikanterii dodam, że jest to osiedle z lat 70tych, nie posiada
    ochrony, parkingu ani tym podobnych bzdetów, posiada za to rozbuchaną
    biurokrację, którą wszyscy spółdzielcy utrzymują z własnych czynszów.
    - ceny za żarcie są- no cóż- normalnymi cenami warszawskimi. Gdyby nie pomoc
    moich teściów, którzy dostarczają nam warzyw padlibyśmy na pysk, a debet
    osiągnąłby wartość maksymalną.

    Mój post ma na celu:
    - niewłażenie między wódkę a zakąskę
    - pokazanie za to, że wyżej dupy się nie podskoczy
    - pokazanie tego, że życie zwyczajnie kosztuje, choć tata_adriana i bet1000
    uważają, że jest inaczej.

    a.


    --
    "w świecie mułow nie ma regułów". Tak tak, to jasmile
  • scania81 07.10.05, 09:30
    a moje dziecko wcale nie dostaje alimentów, tylko ZA i rodzinne, a teraz z FA
    miała dostać 300 zł ale jej kochajacy tatuś złożył o zmniejszenie alimentów...

    Czyli są momenty ze całkiem sama utrzymuje dziecko, ale zapewne tataadriana i
    jego klika stwierdza że jest inaczej, co z reszta po mnie spłynie, bo widzę ile
    mam na koncie w banku i w czyjąś kaszę nie mam zwyczaju dmuchać...
    --
    oddam forum w dobre ręce i sprawne klawisze... sad
  • tataadriana 07.10.05, 10:43
    zwyczajnie proszę się mnie nie czepiać. nic nie stwiedzam tylko gratuluję i
    współczuję.
    dementi: nie ma żadnej kliki ze mną. tym bardziej Grupy Trzymającej Władzę.
    pzdr
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • mikawi 07.10.05, 11:06
    daj spokój, to musi być spisek smile przecież każdy kto ma inne zdanie niż pelaga
    i spółka jest wrogiem publicznym
    <ROTFL>
  • e_r_i_n 07.10.05, 11:09
    Musi byc spisek, zgadzam sie. W koncu niemozliwe, zeby kilka niezaleznych od
    siebie osob samodzielnie doszlo do takich nieprawdopodobnych wnioskow (czyli
    podwazajacych zdanie jedynie sluszne). Mozg juz na 3 dzielimy smile Mikawi,
    uwazaj, bo nawet na najtanszy obiad Ci kasy nie wystarczy, przy tak obnizonej
    wydajnosci intelektualnej...
    --
    Wiktorek
  • scania81 07.10.05, 11:18
    hehe
    dementi: nie ma żadnej spółki

    ale tak serio dziecioczki (zawsze tam mówię i mi się nie obruszać!)
    ja tą rozmowe biorę na uśmiech, ale przeraża mnie że są osoby które to
    przeżywają, i pałają żądzą mordu za niezgodność z ich zdaniem.

    czy nie lepiej usunąć całkiem ten watek?

    a może po prostu to jest wasz sposób na odreagowanie stresów ze swiata realnego?
    --
    oddam forum w dobre ręce i sprawne klawisze... sad
  • e_r_i_n 07.10.05, 11:25
    scania81 napisała:

    > ja tą rozmowe biorę na uśmiech, ale przeraża mnie że są osoby które to
    > przeżywają, i pałają żądzą mordu za niezgodność z ich zdaniem.

    Scaniu droga, ktora na moje zagadywanie na gg nie odpowiadasz, zgadzam sie
    z Toba. Dlatego tez pisze, ze podejrzenia o spisku sa smieszne po prostu - to
    TYLKO zwyczajne inne zdanie na dany temat. Dzieki Bogu roznorodnosc u nas
    wystepuje.

    > a może po prostu to jest wasz sposób na odreagowanie stresów ze swiata
    > realnego?

    Moze smile Ja tam malo stresow mam, na szczescie, wiec odreagowywac nie musze.
    A juz na pewno nie wysylac innych do psychoanaltyka wink


    --
    Wiktorek
  • derena33 07.10.05, 11:41
    Moze smile Ja tam malo stresow mam, na szczescie, wiec odreagowywac nie musze.
    A juz na pewno nie wysylac innych do psychoanaltyka wink


    Natomiast masz bardzo duzo do powiedzenia na temat alimentow, samotnego
    wychowywania dziecka?smile

    Ucz sie kochanie ucz, bo moze bedzie ci to danesmile) jak taK bardzo tesknisz. W
    koncu cale zycie przed toba, "doswiadczona" kobieto
  • e_r_i_n 07.10.05, 11:50
    derena33 napisała:

    > Natomiast masz bardzo duzo do powiedzenia na temat alimentow, samotnego
    > wychowywania dziecka?smile

    Bardzo duzo nie. A ze swoje zdanie na pewne sprawy mam, to je wyrazam smile

    > Ucz sie kochanie ucz, bo moze bedzie ci to danesmile) jak taK bardzo tesknisz. W
    > koncu cale zycie przed toba, "doswiadczona" kobieto

    Moze, kto wie. Ale z zalozenia optymistka jestem. Takie plus bycia mloda wink

    --
    Wiktorek
  • scania81 07.10.05, 12:17
    niunia ostatnie twoje na gg do mnie odezwanie miało miejsce jeszcze przed
    uwspółumoderowaniem cię na gwiazdach... i od tamtej pory cisza, moze masz zły
    numer? 7272355, jestem praktycznie cały dzień na gg, co nie znaczy ze przy
    kompie, niestety od poniedziałku bede tylko w godz 8-14. wszystkich lubiacych
    netowe pogaducgy zapraszam, jak tylko nie ma klientówwink to zawsze z checia
    klikam.

    a tak przy okazji, ja nikogo do psychoanalityka nie odsyłałam, wiec przeczytaj
    jeszcze raz od początku, bo cos ci sie miesznęłowink
    --
    a ja nie lubię przygnębiających filozoficznych sygnatureksmile
    proponuję zorganizować dzień wesołej sygnaturkiwink
    może w haloween?
  • e_r_i_n 07.10.05, 14:31
    scania81 napisała:

    > niunia ostatnie twoje na gg do mnie odezwanie miało miejsce jeszcze przed
    > uwspółumoderowaniem cię na gwiazdach... i od tamtej pory cisza, moze masz zły
    > numer?

    Eee, cos tam pisalam, po tym, jak zwialas po tekscie, ktory Ci sie nie
    spodobal. A numeru nie usuwalam, caly czas mam ten sam, wiec moze sie moje
    wiadomosci gdzies w sieci zagubily.

    > a tak przy okazji, ja nikogo do psychoanalityka nie odsyłałam, wiec
    > przeczytaj jeszcze raz od początku, bo cos ci sie miesznęłowink

    Nic mi sie nie miesznelo. Ja nie o Tobie pisalam wink
    --
    Wiktorek
  • tataadriana 07.10.05, 11:58
    najbardziej chyba przeżywa niezgodność zeswoim zdaniem pelaga - założyła nawet
    własne forum żeby nie czytać zdania odmiennego od własnego i pławić się we
    wzajemnej adoracji smile fajnie jest podyskutować z kimś kto inaczej to widzi, ale
    ma argumenty, a nie potrafi wysyłać do psychiatry badź nazywać "kocim ryjem" smile
    zresztą chyba jak opisuje może siebie? smile
    pzdr
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • leeya 07.10.05, 10:27
    Jako szczesliwa "dostawaczka" alimentow na corke od lipca tego roku musze
    uczciwie i bez owijania w bawelne powiedziec, ze starczalyby one na opiekunke i
    jeszcze na zabawke lub jedno ubrankosmile Jako, ze wplywaja na osobne konto, a ja
    daje sobie rade finansowo, nie ruszam tych pieniedzy. Niech sobie rosnie
    kapitalik na "czarna godzine" albo na mieszkanie dla Kulkismile

    Ciekawe, kiedy dostane zwrot kosztow utrzymania dziecka za 9 miesiecy, kiedy
    tatusiek nie placil, a ja do sadu o alimenty nie wystepowalamsmile Podobno do
    konca rokutongue_out Pozyjemy zobaczymy..

    Leeya

    --
    Juz latosmile
  • agamagda 07.10.05, 11:38
    Celowo nie podałam sum, jakie wydaję na syna. Dlaczego? dlatego że poleciałyby
    argumenty typu po co Ci to (Zresztą chylę czoła przed odwagą Ani Rosy - pewnie
    zaraz dowie się, że się w głowie przewraca przedszkole państwowe jest równie
    dobre itp itd).
    I tak mi się nasunęła luźna refleksja ...
    Czy osoby płacące po 300 zł alimentów zdają sobie sprawę że to wychodzi 10 zł
    na dzień - sumę która ma zapłacić w połowie jedzenie, ubranie, ew. leki,
    przybory szkolne, opłaty za mieszkanie ) gdzie w tej sumie znajduje się np.
    opiekunka (min. 5 zł za godzinę) która pozwoliłaby iść matce do pracy? Przecież
    ktoś się musi dzieckiem zająć?. A gdzie miejsce na rozwój dziecka?
    Czy nawet jeśli matka doda drugie 300 zł to wychodzi 600 zł a godzina
    korepetycji z angielskiego, matmy, czy fizyki to 40 zł ?Czyli 160 zł miesienie,
    gdy dzieciak kuleje tylko z jednego przedmiotu?.
    Ale czy ktokolwiek z negujących wysokość wydatków, bierze pod uwagę dobro
    dziecka - i to, żeby pozostać już na gruncie słownictwa finansowego, że
    pieniądze na alimenty ti INWESTYCJA w przyszłość? I nie patrzy tylko przez
    pryzmat ICH pieniędzy, które mogliby wydać TYLKO na własne potrzeby - bo oni je
    zarabiają". Przecież alimenty mają na celu zapewnienie dobra dziecka i jego
    uzasadnionych potrzeb, a nie zapewnienie minimum socjalnego, żeby nie zdechnąć.
    Gdzie w tym wszystkim jest dobro dziecka? Tata Adriana gdzieś napisał ze
    zapisał Adriana na zajęcia plastyczne ZA DARMO - słowa nie wspomniał czy
    dzieciak, ma jakiekolwiek predyspozycje w tym kierunku, czy nie wolałby np.
    chodzić na PŁATNE kółko muzyczne czy np. nie przydałaby się bardziej mu joga
    lub angielski ale PŁATNE znowu. I tak w kółko, problemem jest kasa, kasa, kasa,
    i przysłowiowe waciki,
    Szkoda tylko że cała ta energia nie jest spożytkowana na szukania dodatkowych
    źródeł dochodu, a jedynie na szukanie oszczędności cudzym kosztem.

    PS do Ani Rosy - zmieniłaś ostatnio stan cywilny ??? i nic nie powiedziałaś -
    czy tylko zmiana nicku dla zmyłki?
  • tataadriana 07.10.05, 12:16
    jeśli to są ceny z warszawy, to być może. napewno jest tam drożej. ale chyba za
    bardzo, dlatego radzę się przenieśc jak nie dajesz rady.
    adrian zajęcia plastyczne ma organizowane przez szkołę. widocznie potrafią to
    zrobić, chodzi na angielski, w końcu ustalili 19 zł/msc. ponieważ mam w domu za
    dużo komputerów i czasu trochę po południu dla niego - elementy informatyki sam
    mu poprowadzę. zresztą i tak już wiele potrafi.
    do do korków, właśnie patrzyłem w expressie bydgoskim - h angielskiego z
    nauczycielem 25zł. niejęzykowe zawsze tańsze.
    thx
    więcej może wieczorem
    pzdr
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • scania81 07.10.05, 12:23
    boshe! tatoadriana ty jestes z mojego regionu?!
    ja sie porycze zaraz w robocie...
    żeby ino ludź żaden na to nie wlazł..... bo jeszcze że rozmazana to ze wstydu
    sie spalę....
    --
    a ja nie lubię przygnębiających filozoficznych sygnatureksmile
    proponuję zorganizować dzień wesołej sygnaturkiwink
    może w haloween?
  • mrs_ka 07.10.05, 12:44


    Z zasady nie wchodzę w tematy alimentacji, bo mnie to niespecjalnie interesuje.
    Wczoraj jednak nie mogłam spac, to się dopisałamwink
    Chciałam jednak zaznaczyć, że u nas (tzn. u mnie, eks męza i męza) temat
    alimentów w ogóle nie wywołuje emocji. Jakoś emocjonujemy się wszystkim, tylko
    nie tym. MOże to z tego względu, że Eks płaci regularnie co miesiąc, mąż kocha
    mojego syna i ostatnią koszulę by mu oddał, a ja szanuję Eksa i nie wchodzę mu w
    paradę. Oraz- oczywiście- zgadzam się na obnizki alimentów, bo mam poczucie, że
    trzeba czasem wykazać się ludzkim odruchem.
    Natomiast wyliczanie leków, ceny skarpetek różowych z bazarku i ceny za jogurt
    mnie śmieszy, a jednoczesnie przeraża. Przeraża bo wiem, że wiele z Was musi to
    wyliczać, albowiem ojciec dziecka nigdy nie uwierzy, że kwota 300zł nie jest
    kwotą wystarczającą. Z drugiej strony rozumiem facetów, którzy płacą grubą kasę
    na dziecko, a dziecko łazi w starych ciuchach i rzuca się na jedzenie. Powiedzmy
    sobie jednak jasno, że 300zł to nie jest "gruba kasa".
    Do Taty_Adriana: nie przeczę, że stolica jest miastem złodziejskim. Mnie te ceny
    irytują potwornie, bo wiem, że w większości są zasługą marży i- powiedzmy-
    "podatku za luksus mieszkania w Warszawie". Na marginesie: chromolę ten luksus.
    Natomiast Stary, no nie poradzę nic na to, że nie Jesteś reprezentatywny. Nawet
    nie tyle mówię tu o cenach z Twojego regionu, co o ogólnym zainteresowaniu
    synem. Przecież nie chodzi o to, abyśmy się mieli tu wykłócać, jaka wysokość
    alimentów byłaby stosowna, bo takiej arbitralnej wysokości nie ma.
    Fajnie, że Twój syn chodzi na przeróżne zajęcia i dziękuj Panu, że kosztuje Cię
    to tak niewiele. Mnie kosztuje o wiele więcej, bo mieszkam w tym za...nym
    mieście. I tego nawet nie ma co porównywać.
    I w ogóle miłego dnia wszystkim życzę, choć dobrze wiem, że jeszcze do końca
    tego roku pojawi się pięc dyskusji nt. alimentów i kołomyja zacznie się od nowawink

    a.

    ps. si, wyszłam za mąż

    --
    "w świecie mułow nie ma regułów". Tak tak, to jasmile
  • done2 07.10.05, 12:39
    A ja tak z innej beczki - czy ktoś zorientowany w postach tatyAdriana wie ile
    wg niego powinny wynosić alimenty?
    A może sam TataAdriana mi odpowie?
    --
    Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta
  • scania81 07.10.05, 12:43
    nikomu nie bedzie sie chciało łazić po forum, zeby znaleźć cos co moze nie
    istnieć,( hihi, fajna zbiezność słów) no a sam zainteresowany pewnie sie nie
    wypowie...
    --
    a ja nie lubię przygnębiających filozoficznych sygnatureksmile
    proponuję zorganizować dzień wesołej sygnaturkiwink
    może w haloween?
  • scania81 07.10.05, 12:56
    no wiesz!
    nie podnoś im ciśnienia!
    to juz nie łaska kupic sobie marchew, najlepiej od rolnika z najtańszego
    regionu polski, przynieść w worku (bo to ekologicznie)i na pieszo (znów
    ekologiawink ) do domu i zetrzeć?! jak mozesz myslec o kupowaniu gotowego soczku?
    to naciaganie biednego tatusia na niepotrzebne dziecku rzeczy! wink
    --
    a ja nie lubię przygnębiających filozoficznych sygnatureksmile
    proponuję zorganizować dzień wesołej sygnaturkiwink
    może w haloween?
  • edzieckokarenina 07.10.05, 13:08
    no wiesz!
    nie podnoś im ciśnienia!
    to juz nie łaska kupic sobie marchew, najlepiej od rolnika z najtańszego
    regionu polski, przynieść w worku (bo to ekologicznie)i na pieszo (znów
    ekologiawink ) do domu i zetrzeć?! jak mozesz myslec o kupowaniu gotowego soczku?
    to naciaganie biednego tatusia na niepotrzebne dziecku rzeczy! wink
    ***
    właśniesmile
    kiedyś jakaś macoszka nawet o tym pisała także w wątku o alimentach( to jej
    ulubione wątki) że woli przecierać warzywka na soczki bo to tanie i zdrowe!;P

    --
    "W życiu i restauracji protestuj- kiedy kota podadzą ci jako zająca"
  • apia2 07.10.05, 13:18
    Tak. Mój ex na rozprawie o alimenty powiedział, że rozstając się z nim
    obniżyłam mu poziom zycia a teraz jeszcze alimenty chcę. Biedactwa.
  • scania81 07.10.05, 13:22
    a gdzies był kiedyś wątek o tym, że po rozwodzie komfort mężczyzny zwiększa sie
    a kobiety zmniejsza, dwukrotnie....
    --
    a ja nie lubię przygnębiających filozoficznych sygnatureksmile
    proponuję zorganizować dzień wesołej sygnaturkiwink
    może w haloween?
  • e_r_i_n 07.10.05, 14:41
    edzieckokarenina napisała:

    > właśniesmile
    > kiedyś jakaś macoszka nawet o tym pisała także w wątku o alimentach( to jej
    > ulubione wątki) że woli przecierać warzywka na soczki bo to tanie i zdrowe!;P

    To ja, to ja. Tak, jak mialam DOBRE i SPRAWDZONE warzywa, to robilam dziecku
    soczki (szczegolnie na poczatku 'soczkowej' przygody, gdy wypijal maksymalnie
    dwie lyzeczki) i gotowalam domowe obiady. Chociaz tak probowalam obalic mit
    leniwej studentki wink. Aha, jak warzyw takich nie mialam, to sloiczki i owszem,
    kupowalam. Z czasem jednak domowe jedzenie wygralo i moje dziecko sloikowego
    nie bralo juz do ust - ale pewnie skapstwo po rodzicach ma i wiedzialo,
    ze oszczedzac musi.


    --
    Wiktorek
  • pelagaa 07.10.05, 13:31
    Moja Dorga smile Tataadriana ceni sobie prawdziwie smodzielne matki, ktore NIC nie
    chce od ojcow, czyli stosowne alimenty o 0 zl smile
    --
    Pozdrawiam
    PelAga
    Samodzielni Rodzice zapraszam osoby zmeczone niesamodzielnymi na samodzielnej mamie smile
  • apia2 07.10.05, 13:43
    Mój ex jakby mógł to też by nie płacił nic. To przecież dla niego wyrzucone
    pieniądze. Ale ja wredna jestem i wyciągam rękę a przecież mnie stać.
  • tataadriana 07.10.05, 17:30
    niestety nie udzielę ci jednoznacznej odpowiedzi. zawsze powinno to być
    ustalane w sposób indywidualny. jeśli jednak chcesz poznać przybliżoną kwotę -
    w nieodległej przyszłości powstanie PRZYKŁADOWE WYLICZENIE KOSZTÓW, oparte
    jednak na jakichś konkretnych przesłankach i założeniach, bez sięgania po
    liczby z sufitu, lub co gorsza z księżyca.
    mile widziana jest wszelka pomoc i sugestie, zwłaszcza dotyczące kosztów w
    stolicy, gdyż zakładam stworzenie w/w w rozbiciu na poszczególne regiony.
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • kammik 07.10.05, 18:38
    tataadriana napisał:

    > zawsze powinno to być ustalane w sposób indywidualny.

    a później zmienił zdanie:

    > w nieodległej przyszłości powstanie PRZYKŁADOWE WYLICZENIE KOSZTÓW, oparte
    > jednak na jakichś konkretnych przesłankach i założeniach

    Oblałeś logikę, tatoadriana - jesli cos ma byc indywidualne, to nie moze byc
    przykladowe.
  • tataadriana 07.10.05, 18:48
    hi, oblałaś podstawówkę. zacznij od przedszkola smile
    pierwsza część była odpowiedzią na post done2 i jest moją prywatną opinią,
    jednak z niezrozumiałych względów nie trafiło we właściwe miejsce.
    przykładowe może być w odpowiedzi na szlagier wyliczeniowy pelagi.
    "przy czytaniu trzeba myśleć" . kto to napisał? bo nie pamiętam... smile
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • kammik 07.10.05, 18:51
    Te "niezrozumiale wzgledy" to twoja nieumiejetnosc poruszania sie na tym forum.
    Wiesz co? Ja cie bardzo prosze, zrob takie wyliczenie. Bardzo jestem ciekawa,
    co sie w nim znajdzie. Oprocz, naturalnie, ksiazki do religii za 8zł.
  • tataadriana 07.10.05, 18:53
    masz pretensje że tylko tyle kosztowała to napisz do wydawnictwa. może podniosą
    cenę żebyś mogła wystąpić o wyższe alimenty smilesmilesmile
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • kammik 07.10.05, 19:00
    Chłopcze, na ksiazki mojego dziecka do szkoly wydalam powyzej 400zł, wybacz, ze
    smieszą mnie opowiesci o broszurkach za 8pln.
    Za porade w sprawie wystapienia o wyzsze alimenty dziekuje, chetnie skorzystam.
  • tataadriana 08.10.05, 08:59
    przy okazji zahacz o poradnię.
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • apia2 07.10.05, 19:15
    PRZYKŁADOWE WYLICZENIE KOSZTÓW, oparte
    > jednak na jakichś konkretnych przesłankach i założeniach, bez sięgania po
    > liczby z sufitu, lub co gorsza z księżyca.

    tylko co to sa kwoty z księzyca? Napisałam wyżej że ex płaci 350 zł co stanowi
    (jak nic nie wyskoczy) 1/4 kosztów utrzymania syna. Młody chodzi do prywatnej
    szkoły, ma niańke która go odbiera, fajne rzeczy, wakacje. I dla mnie to nie
    jest wyliczenie z sufitu. Tatus nie chce finansować niczgo wiec dokłada sie
    symbolicznie. Zapomniałam dodać, że po ustaleniu alimentów sie obraził i od 3
    lat nie spotkał się z synem. Czyli obowiązek wychoawczy ponoszę ja w 100%. I co
    mam mu podnieść alimenty, czy wyliczenie jest z kosmosu?
  • agamagda 07.10.05, 19:49
    Jest... Mamy go...
    "Ojciec" z wątku Kareniny "Pamiętnik ojca" to... tataadriana!
    Wiecie, i nawet Miśkę masmile)) i te jego te jego wyliczenia - toć to nawet nie
    była karykaturasmile))
    Dzisus, uważajcie, dziewczyny, żeby Was do sądu nie pozwał za wykorzystanie
    jego postaci w wątku bez pisemnego pozwoleniasmile))
  • tataadriana 07.10.05, 23:48
    dobrze się czujesz? chyba nie... smile
    --
    ------------------------------------
    www.tataadriana.republika.pl
    ------------------------------------
    Wielkanocny króliczek. Mleczakowa wróżka. Tata. W końcu dzieci przestają
    wierzyć w rzeczy, których nie widzą.
  • apia2 07.10.05, 23:54
    nie ospowiedziłeś na moją odpowiedź. Mamy prawo fundowac dziecku to co chcemy
    co musimy sie dostosowywać do tego co chce płacić tatus bez względu na jego
    mozliwości finansowe. Bo on po prostu chociaż może nie chce płaciś na swoje
    dziecko.
  • agamagda 08.10.05, 16:43
    W kazdym razie lepiej niż Ty - protoplasto
  • bojana 07.10.05, 16:12
    U mnie jest tak, że alimenty (a właściwie kwota, którą na podstawie
    jednostronnego, nienegocjowalnego oświadczenia woli dostaję), choć po tym co
    przeczytałam powyżej ich wielkości pewnie niejedna by mi pozazdrosciła, ledwo
    starczają na:
    1/2 kosztu utrzymania mieszkania (czynsz, prąd i gaz)
    1/2 kosztu przedszkola
    1/2 kosztu pani, która odbiera dziecko z przedszkola.
    Jedzenie, ubrania, śr. czystości, leki itp., jak również szeroko rozumiany
    entertainment - to już moje zmartwienie.
    Pozdrawiam

    ....................................
    I co na to NATO?
    NATO na to nic
  • pusi06 09.10.05, 19:02
    ...a ja miałam w tym miesiącu 187 zł alimentów na 2 córeczki i jeszcze rodzinne.
  • pumaxl 09.10.05, 19:52
    Ja mam zasądzone alimenty 300 zł , których nie otrzymuje a pomaga mi przeżyć
    rodzina .

    --
    www.dziecko.fora.pl/
  • zona22 10.10.05, 19:07
    Moja znajoma, ale jest to patrząc na wypowiedzi na tym forum, nieliczny
    przypadek.
  • natasza39 10.10.05, 21:15
    Ciekawe dlaczego w każdym wątku dotyczacym alimentów, zarówno na samodzielnej,
    jak i na "macochach" zaczymna sie zaraz taka "pralnia", że aż strzępy leca.
    Pewnie racja jest w słowach tej piosenki "bo to co nas podnieca to sie nazywa
    kasa...."
  • oliwija 12.10.05, 11:29
    moj ex pałaci na dziecko GÓRE KASY!!!!! znaczy 300 zł to góra kasy według
    niego. zawsze uważam ze zle gospodaruje kasa przeciez za 300 zł to mozna kupić
    60 paczek paierosów a to wystarczy na ..... nie ważne. tatus płaci 300 zł i
    uwaza ze za to nie wiadomio co kupię!!!

    --
    per aspera ad astra

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka