Dodaj do ulubionych

Życie mi nie miłe

08.12.05, 09:25
Dziewczyny poradzcie co mam robic.
1. Założyłąm męzowi w kwietniu sprawe o przemoc w rodzinie i od tego czasu
wyprowadzilam sie z 9 letnim synem z domu. Mieszkam teraz u najstarszej corki
120 km od domu rodzinnego.
Dostałam juz 5 wezwan na sprawe. Mąz nie stawiał się na pierwsze 3 pokazując
zaswaiadczenie lekarskie, na 4 sprawie sąd skierował go na badania
psychologiczne, i teraz miała odbyc sie (02.12.)5 sprawa ale adwokatowi meża
cos wypadło i przełozyli na 16.12. Dodam, że i on i ja mamy swoich adwokatów.
Mąż wniosł wniosek do sądu o widzenie z dzieckim do sądu znajdującego sie w
okregu w którym teraz mieszkam. I domyslam sie ze celowo przełożyli sprawę o
znęcanie w związku z tym ze sprawa o widzenie jeszcze sie nie odbyła.
w Czerwcu złożyłam pozew o rozwód z orzekaniem o winie i wniosek o prawo
opieki nad dzieckiem. Sąd zawiecił postępowanie do czasu zakończenia sprawy o
przemoc. Nie podjął także zadnych dzialac zmierzających do przyznania mi
opieki nad dzieckiem. Nie mam juz siały . Mąz cały czas próbuje wytkrasc
dziecko, zakrada sie do szkoły. musze cały czas dziecko zaprowadzac i
odprowadzac. Dodam ze nigdy nie ograniczalam mu widzenia z dzieckiem, ale on
w normalny sposob nawet nie probuje sie spotkac z synem.
Co robić poradzcie, proszę.

2.Adwokatowi prowadzacemu sprawe o przemoc zapłaciłam 700 zł (musze doplacic
jeszcze 300) a zadna sprawa sie nie odbyłą. Adwokat nawet nie poinformował
mnie o przesunieciu terminu rozprawy. Czy mogę jeszcze teraz zmienic adwokata
który nie wywiązuje sie ze swoich obowiązków.
Edytor zaawansowany
  • mulinka 09.12.05, 00:23
    zawsze mozesz zmienic adwokata
    adwokat swiadczy Ci odplatnie usluge, z ktorej masz prawo zrezygnowac
    tylko...terminy rozpraw wyznacza SAD, a nie adwokat
  • edalia 09.12.05, 07:49
    tak , ale czy adwokat zwroci mi pieniadze, ktore dostał ode mnie. Zadna sparwa
    sie jeszcze nie odbyła?
  • piotrx5 09.12.05, 08:11
    Prawnika masz prawo zmienić zawsze, pieniędzy Ci nie zwróci. Co do reszty - za
    mało precyzyjne. Nie wnosisz o ograniczenie jego władzy rodzicielskiej (
    przynajmniej tego nie napisałaś ) więc może wnieśc sprawę o ustalenie "widzeń"
    z dzieckiem. Rozumiem że przemoc i znęcanie dotyczyły Ciebie, jeżeli nie
    powinnaś wnieśc także o pozbawienie lub ograniczenie jego władzy
    rodzicielskiej. Trochę za mało tu szczegołów i odrobinę chaotyczne. Co do
    terminów rozpraw - już masz niejako pojęcie jak to działa- nagminnie opózniane
    rozprawy,długie terminy i ich przesunięcia. Pretensji do adwokata o to nie
    miej, niestety tak to u nas działa. Trzymaj się dzielnie i głowa do góry. Jak
    chcesz konkretniejszej porady to podaj więcej szczegółow.
  • elaw2 09.12.05, 08:35
    Makao! Przykro mi, że kolejna osoba musi przechodzić przez system polskiego
    sądownictwa. U mnie sprawa o stosowanie przemocy przez męża skończyła się
    bardzo szybko, dostałam wiadomość że brak dowodów...Rozwód z orzekaniem o winie
    ciągnął się od lipca 2002 do listopada 2004 r i aby nie trwało to dłużej
    zgodziłam się aby o winie nie orzekać. Nie chce mi się nawet pisać na jakiego
    miłego sędziego trafiłam... Cóż, tak to u nas niestety wygląda. Adwokata nie
    miałam.
    Musisz uzbroić się w cierpliwość choć wiem, że w Twojej sytuacji jest to
    niezwykle trudne. Życzę Ci z całego serca aby wszystko poszło po Twojej myśli.
  • amfenix 09.12.05, 10:41
    DObry adwokat to oczywiście podstawa, ale to, że rozprawy są przesuwane i nie
    powiadamia cię w terminie nie musi być jego winą.Strona może złożyć zwolnienie
    lekarskie nawet pięć minut przed rozprawą i nic z tym nie zrobisz.Może tez byc
    tak, że strony się stawią i przeciwna złoży wniosek o odroczenie ze względu na
    nowe okoliczności, dowody, pisma i po pieciu minutach też wyjdziecie z kwitkiem.
    Musisz porozmawiać ze swoim adwokatem, wyjaśnić mu jaką masz sytuację finansowa
    i czego oczekujesz w zamian.Jeśli nie jest w stanie spełnić twoich próśb,
    zmień. Pieniedzy jednak raczej nie odzyskasz.POcieszę cię, że mieszkam w
    niewielkim mieście a sprawy z mojego okręgu toczą sie w Płocku.Tam adwokaci za
    zwykły rozwód bez orzekania o winie biorą 3000zł. A jeśli sprawa sie przeciąga
    to dodatkowo 1000 zł za każdy miesiąc, ale są skuteczni.
    Ja musiałam zlikwidować kasę mieszkaniową, zeby opłacić adwokata a i tak nie
    bylam w pełni usatysfakcjonowana.
    A życie będzie jeszcze piękne, tylko musisz przez to wszystko przejść.
    Masz bardzo skomplikowaną sytuację/.
    Napisz więcej szczegółów, łatwiej będzie pomóc.
    Trzym sięsmile>


    --
    Podstarzały babsztyl - amfenix
    ichachachacha....
  • makao9 09.12.05, 13:01
    Jak juz pisalam sprawa o rozwod zostala wstrzymana do czasu zakonczenia sparwy
    o przemoc, gdyż bedzie to miało wpływ na rozwód z orzekaniem o winie.
    W pozwie zawarłam informacje o pozbawieniu praw rodzicielskich męza.
    Wszystko sie tak przedłuża, zastanowiam sie co jeszcze złego wymysli moj mąż,
    najbardziej boje sie o dziecko - 9 latek panicznie boi sie ze ojciec go porwie
    ze szkoły.

    Czy jest moze ktoras z dziewczyn z Olsztyna lub okolic.?

  • piotrx5 09.12.05, 13:39
    Elaw sędzia nie ma być miły - ma wydać sprawiedliwy wyrok w oparciu o dowody.
    Przemoc w rodzinie nalezy uzasadnić - obdukcje, zgłoszenia na policję,
    świadkowie. Jak widać takich dowodów nie miałaś. Bywa i tak.Przykro mi ale to
    niestety trzeba bezsprzecznie udowodnić. Co do sprawy o rozwód z orzekaniem o
    winie - przypuszczam ze w związku z przemoca byłego męza- jak wyżej niestety.
    To są realia. Tak sama jak ciągnące się procesy, długie terminy. Powód banalny -
    olbrzymia ilośc spraw przy nikłej ilości sędziów , celowe przedłuzanie spraw
    przez strony ( zwolnienia lekarskie, wnioski o przesunięcie sprawy, o powołanie
    nowych świadków, etc. ) - zgodne z prawem aczkolwiek nieraz niemiłosiernie
    wydłużające sprawę. Pozdrawiam
  • elaw2 09.12.05, 14:25
    Piotrx5! Dowody były, zeznania świadków i nic.Kiedy po kolejnym wyskoku wtedy
    jezcze męża zgłosiłam się na policję usłyszałam, że kobieta powinna nieść swój
    krzyż tudzież budujące, że aby w sądzie coś wskórać powinnam zostać tak pobita
    abym spędziła w szpitalu powyżej 7 dni. Nie mieszkałam już wtedy z mężem i nie
    chciałam skorzystać z rady sympatyczego stróża ładu i porządku publicznego.
    Na sprawie rozwodowej zostałam pouczona, że w Polsce nie orzeka się o winie,bo
    wystarczy że pan sędzia znajdzie 1% winy u mnie i wtedy ja będę musiała płacić
    za rozwód. Dowiedziałam się też, że picie (i to nie herbaty) nie jest żadnym
    przestępstwem.Powaliło mnie dopiero stwierdzenie, że można odebrać mi córkę i
    oddać tacie a ja dostanę widzenia raz w miesiącu. Nie wiem czy miałam pecha,
    czy faktycznie tak wygląda sprawiedliwość. Zresztą adwokat, do którego się
    wybrałam stwierdził, że do sądu idzie się po wyrok rozwodowy a nie po
    sprawiedliwość. Kazał, jeśli chcemy mieć z córeczką spokój zgodzić się na
    rozwód bez orzekania i zainkasował 100 zł. Na zakończenie dodam optymistycznie,
    że po roku od wyroku wracam do normalności a na spotkania z sądem nie mam
    najmniejszej ochoty. A, mój były ma swoje dziecko w głębokim poważaniu,
    najwidoczniej gorzała zalała mu mózg.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka