Dodaj do ulubionych

Wysokość alimentów

15.08.07, 19:46
Zakladam ten watek z mysla o FAQ, prosze wiec o niezasmiecanie go
zbytnie wink
Czesto pojawiaja sie pytania jaka powinna byc wysokosc alimemntow.
Wysokosc alimentow zalezy od dwoch rzeczy:
- usprawiedliwonych potrzeb uprawnionego do alimentacji,
- mozliwosci zobowiazanego do alimentacji.

To, co dla Kulczykow bedzie groszami, dla Kowalskich moze sie okazac
fortuna, nie ma wiec sensu licytowanie sie, ale mysle, ze warto
wiedziec jakie kwoty stanowia te srednia zasadzanych alimentow.
Oczywiscie nie prowadzilam zadnych badan i nie dotarla do zadnych
statystyk, ale patrzac na znajomych uwazam, ze przyzwoite alimenty
zaczynaja sie od 500 zl w gore. To oczywiscie moje prywatne zdanie.

Pomyslalam wiec, ze aby dac poglad w ogole na sprawe wysokosci
alimentow poprosze Was o napisanie jakie alimenty macie zasadzone.

Zaczne od siebie
Alimenty zasadzone procentowo: 20% zarobkow exa netto, nie mniej niz
200 zl miesiecznie, w praktyce ok. 600 zl srednia miesieczna (czasem
300 zl, czasem 1000 zl). Ex bezkontaktowy, pozbawiony wladzy
rodzicielskiej, zadnych kontaktow i extrasow. Alimenty sciagane z
zakladu pracy regularnie.
Alimenty stanowia ok. 40% kosztow utrzymania dziecka. Dziecko z
problemami zdrowotnymi. Alimenty nigdy nie podwyzszane (ok.10 lat
juz), dwie wygrane sprawy o obnizenie alimentow.

--
Nowa Rodzinka II
Edytor zaawansowany
  • 15.08.07, 19:56
    U mnie:
    300 zł, na sprawie ojciec zadeklarował, iż zarabia 1400 zł netto "ze zleceń" (choć oficjalnie nigdzie nie pracował). Koszty utrzymania dziecka przedstawiłam na jakies 600-700 zł chyba, cóka wtedy miała coś ponad 2 lata, nie było kosztu opieki, bo dzieckiem opiekowała się moja mama. Żałuję, że nie powiedziałam w sądzie, że PŁACĘ mamie za opiekę. Sąd też nie przyjąl argumentu o większym wkładzie w wychowanie/opiekę dziecka, mimo że ojciec bezkontaktowy.
    --
    Jeżdżę bez prawka
  • 15.08.07, 23:28
    Mam 3letnia córeczkę.Wystapiłam o zabezpieczenie alimentacyjne w
    kwocie 600 zł.Otrzyzmałam 500 zł.Mój prawie ex (nie podoba mi sie to
    określenie, musze wymyślic coś bardziej dosadnego!)zarabia 2400
    netto.Pieniądze otrzymuje od komornika.Zciagają mu pensji i za dług
    wobec mnie,odebrali mu zwrot podatku za ubiegły rok z US.
    Za tydzień pierwsza sprawa, ciekawe czy zmienią postanowienie.
  • 15.08.07, 23:37
    na razie (bo sprawa o obniżenie alimentów w toku) 1600 = uzgodnione
    jeszcze przed rozwodem i przyklepane przez sąd kilka lat temu.
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • 14.06.08, 13:17
    Alimenty zasadzone w 2004 roku na kwote 200 zl.Placi 250 zl w tej
    chwili ale to i tak wg mnie malo.Ja wychowuje i pracuje by dziecku
    zapewnic co trzeba.
  • 04.03.09, 11:32
    Czy może ktoś mi pomóc ustalić jakiej wysokości alimenty mi
    przysługują, jeżeli ja pracuję i zarabiam 2000 zł.netto, a mąż ma
    dochodu 1400 zł.netto ?
  • 16.08.07, 09:00
    Zasądzone 800 zł., występowałam o 1200 (ze względu na swój większy
    wkład w wychowanie domagałam się 2/3 kosztów utrzymania dziecka). Wg
    mnie koszty utrzymania dziecka 1800 (w tym opiekunka 600), wg Sądu -
    1200. Ojciec dziecka wykazał ok.100 tys.straty z działalności gosp.,
    na szczęście Sędzina zna życie i go wyśmiała.
    Nie prosiłam o alimenty, po miesiącu od wyroku poszłam do komornika,
    a ten zadziałał błyskawicznie. Potem ojciec dziecka wpłacił 6-
    miesięczną kaucję i uwolnił się od komornika, płaci regularnie.
    --
    =======
    tiny.pl/9869
  • 16.08.07, 17:48
    300 pln
    dla dwulatka


    ok 6% jego dochodów
    moj dochod wtedy to ok 600ppln

    sąd stwierdził ze koszt utrzymania 2 latka to 400 pln
    kpina
  • 16.08.07, 19:12
    u Nas 500 zł. ustalone przez nas (ja i ex) wspólnie, bez sądu, bo chciałam mieć
    za sobą spotkania i rozmowy z exem.

    obecnie do tej sumy dochodzi jeszcze pomoc mamy exa, która zawsze płaci za
    lekarstwa, raz na tydzień kupuje Małemu owoce, soki, serki i słodycze. piszę o
    tym, bo to też jakby wkład ich rodziny. kiedyś z ciekawości policzyłam, to jej
    dodatkowy wkład to ok. 100-150 zł.

    pozdrawiam
    i.
  • 16.08.07, 20:16
    u nas zasądzone 600 zł, kwotowo, ponad 7 lat temu, wtedy ex osiągał spore
    dochody, ja wtedy byłam na wychowawczym i mialam zasiłek coś koło 500 zł,
    obecnie ściagane przez komornika 370 zł, bo teraz ex "pracuje" na etacie za
    najniższą krajową;
    jestem w trakcie pisania pozwu o podwyższenie, bo ex po prostu dochody ukrywa, a
    koszty utrzymania córki z roku na rok rosną,
    córka obecnie ma 8,5 roku, ex raczej bez kontaktów, dodatkowo kupił córce przez
    te 8 lat lalkę, trzy pary spodenek, dwie bluzki i jedne buty (naciagałam go jak
    jeszcze przyjezdżał w odwiedziny) no i w zeszlym roku w okolicach jej urodzin
    przywiózł ni stąd ni zowąd dvdsmile, z lidla
    no ale swego czasu wyciągnął z paczki od swojej mamy (mieszka w usa) 100 dolców
    i zatrzymał sobie, to było wieeeeeki temu, to była ostatnia paczka od babci,
    jego rodzina nie kontaktuje się z nami
  • 16.08.07, 21:44
    u nas na razie polubownie: jeden miesiąc 300 euro, drugi 200, ale
    dogadaliśmy się na 250 euro.
  • 17.08.07, 13:41
    od stycznia 2000 r. po 400 zł na dziecko, córka i syn, zawsze
    uchylał sie i kombinował dziś płaci po 90 zł na dziecko. Nigdy
    wkładu własnego.
    21.08 mam 6 sprawe o obniżenie alimentów, wcześniejsze przegrał.
    Prokurator - 2 wyroki skazujące tz zawiasy
    Facet miał i ma wszystko w nosie a odnosze wrażenie że ludzie mu
    współczują "taki biedny ona go ciągle po sądach włuczy"

    pozdrawiam walczące mamy
    --
    Nie przemoczy Cie deszcz, który minął.
  • 17.08.07, 21:14
    Jak czytam wasze kwoty to stwierdzam, że jestem GŁUPIA!!!
    Dwa lata temu zgodziłam się na 500zł na troje dzieci!!!
    W sądzie powiedział, że jak będzie miał więcej to da (zlitowałam się bo
    wiedziałam, że komornik już go ściga za inne długi). Przez prawie rok dostałam
    od niego może 1000 zł. płacone po 30, 50 zł ( nadal nie ma stałej pracy). Jak
    już nie dawałam rady finansowo (teraz zarabiam ok.1400zł miesięcznie)oddałam
    sprawę do komornika. Oczywiscie nie wykazałam wszystkich zaległości, ale
    dostałam zaliczkę alimentacyjną.
    Pod koniec zeszłego roku spłacił mi zaległe 2000, dołożyłam i kupiłam komputer-a
    co? Pomagają mi moi rodzice, umiem oszczędzać ALE NAJWAŻNIEJSZE MAM ZDROWE
    DZIECI. Chociaż nie mogę na niego patrzeć nie mam sumienia podać go wyższe
    alimenty. Nie wiem czy nie pójdzie siedzieć za inne długi. Jego rodzina nie
    interesuje się dziećmi (ma siostrę starą pannę, schorowaną matkę). Nie jest
    jednak tak źle, żeby nie mogło być gorzej.
  • 23.08.07, 22:41
    Witaj.
    Ja też czytając kwoty innych tak stwierdzam jak Ty. Czekam na sprawe o alimenty
    gdzie podałam 350 zł na 2letnie dziecko. Mąż ma rente ok.500 zł, zasiłek 153
    zł.I pracuje fizucznie oczywiście na czarno gdzie może zarobić nawet 3000.
  • 23.08.07, 22:42
    Zapomniałam dodać że ja mam tylko 448zł dochodu (wychowawczy i rodzinny) i te
    pieniądze mam tylko do końca roku.
  • 17.08.07, 21:42
    Dziecko 10,5letnie- biol. bezkontaktowy- najpierw dodajże 400 zł, od
    przeszło 5 lat 250 zł- od kiedy po wypadku "stracił smak i powieka
    mu opada" i nie moze pracowac w zawodzie (muzyk). Przez jakiś czas
    alimnety płacone z FA. Żałosny człowieczek.

    --
    ♥Bartuś♥
  • 18.08.07, 09:26
    do stycznia 2007 dostawałam 400 zł po sprawie w styczniu o
    podwyzszenie alimentów dostałam 50 zł więcej czyli teraz 450 zł ale
    24 sierpnia sprawa o obniżenie chce płacić 100 zł hahahah ale mam
    już gotowy wniosek na podwyższenie alimentów córka ma 7 lat tatuś
    raaczej bezkontaktowy, teraz wnoisek o podwyzszenie jak złoże to
    zarządam 700 zł córka choruje na atopowe zapalenie skóry.Pozdrawiam
    --
    moja Wikato słonko które daje mi radość każdego
    dnia
  • 21.08.07, 16:35
    Mój synek tez ma AZS czy przedstawisz jakies zaswiadczenie?
  • 21.08.07, 21:25
    Ja brałam zaświadczenie od alergologa że mała jest alergiczką i
    wymaga leków i częstych konsultacji oraz od pediatry o wszystkich
    dodatkowych płatnych szczepieniach
    --
    Stanowczo odradzam korzystanie z serwisu www.superfoto.pl
  • 19.08.07, 14:32
    Alimenty zasądzone w 2002 roku w wysokości 400 zł na (wtedy) dwulatka i 300 zł
    na ówczesnego czterolatka. Wyrok zaoczny, eks się nie pojawił na sprawie. Sprawę
    o obniżenie (którą wytoczył tuż po tym, jak mu komornik wszedł na wynagrodzenie,
    bo sam nie płacił nic) przegrał.

    Teraz wniosłam o podwyżkę - do kwoty 550 na jedno i 650 na drugie dziecko.
    Ojciec praktycznie bezkontaktowy, z dziećmi się widuje przeciętnie raz w roku (w
    tym roku to były dni), tylko wtedy, gdy spędzają miesiąc wakacji u jego
    rodziców. Jakiegokolwiek innego wsparcia z jego strony brak.

    --
    Sygnaturka w przebudowie
  • 19.08.07, 16:00
    ja 6 lat temu 400 wywalczyłam zaocznie.boje sie podwyższac bo eks
    nie pracuje legalnie nigdzie i boje sie ze mogą mi obniżyć.mam tez
    pytanie ile można wołac teraz na dziecko(drugie mam w drodze)i tez
    ojciec okazał się draniem...
  • 19.08.07, 17:47
    ojciec dziecka zarabia 3000 zl miesiecznie, mieszka z rodzicami, oni
    go utrzymuja, nie wspiera ich finansowo. Zaproponowal mi 200 zl
    miesiecznie na dziecko. Powiedzial ze da 400 pod warunkiem ze bedzie
    zabieral corke na wszystkie weekendy i swieta. Teraz stanal przy 3oo
    zl. Jakiej rozsadnej ceny moge sie domagac przy jego zarobkach? Nie
    jestesmy po slubie, ja obecnie zaczynam studia, utrzymuja mnie
    rodzice. Do tej pory ojciec dziecka dal mi dwa razy na pampersy. Czy
    moge domagac sie alimentow na siebie? Moi rodzice maja bardzo dobra
    sytuacje finansowa i stac ich na utrzymanie moje i mojej corki, ale
    wydaje mi sie ze ojciec dziecka tez powinien ponosic jakas
    odpowiedzialnosc. Ja sama zajmuje sie wychowaniem dziecka.
  • 15.05.08, 00:35
    paulina-odezwij sie na maila gazetowego do mnie...
  • 17.05.08, 00:50
    czesc Paula
    Ja bym nie podarowala, chcial dziecka wiec niech na nie teraz lozy i
    niech poczuwa sie do odpowiedzialnosci skoro przez rodziciesltwo nie
    potrafi to niech sad go zmusi do odpowiedzialnosci. dziewczyno w
    takim przypadku nie litosci nie robisz tego dla siebie tylko dla
    dziecka i pamietaj zawsze patrz na Nie co dla niej/go jest dobre i
    ciebie. Ty jak najbardziej mozesz sie domagac o alimenty dla siebie
    co z tego ze nie macie slubu moze i tak jest lepiej, bo wiesz ze cie
    zostawil sama i radz sobie. z tego co piszesz stawia Ci warunki. Ty
    postaw na swoim Wy jestescie najwazniejsi a nie On, pojdzie do innej
    i zrobi to samo. najpierw Zaproponuj mu ugode u notariusza ile
    zobowiazuje sie placic na dziecko i ciebie co m-c (i nie patrz na
    Niego nie lituj sie. !) To ze Twoi rodzice maja dobra prace to nie
    znaczy ze masz byc non stop u nich na garnuszku, uwierz mi byli by
    dumni jaka maja corke ze z taka osoba sobie poradzisz i w takiej
    sytruacji dasz rade. wiec pomysl i nie unas sie duma w takim
    przypadku duma do kieszeni i walcz bo jest o Kogo. spokojnie mozesz
    sie domagac w sadzie o alimenty na siebie i dziecko. Skoro nie
    jestescie po slubie to mam nadzieje ze dzidzia lub dzidzi nosi Twoje
    nazwisko. Facet nie powinnien Ci tutaj stawiac warunkow, to Ty
    nosilas dzidzie i to Ty zmagalas sie ze wszystkimi trudnosciami, a
    nie on. a to ze Twoi rodzice Was utrzymuja to nie znaczy ze On ma
    sie nie poczuwac do odpowiedzialnosci. Czy uznal Ci dzidzie? Ja na
    Twoim miejscu sprobowala pojsc na ugode a jesli bedzie Ci wymigiwal
    sie lub stawial Ci warunki takie jakie Jemu soie podobaja to od razu
    skierowac sprawe do sadu. Czy interesuje sie dzieckiem? kontakt czy
    jest i czy Ci pomoga finansowo bo jesli zadna opcja nie wchodzi w
    gre to dziewczyno i nawet sie nie zastanawiaj idz do sadu. Na pewno
    przysluguje Ci prawo do bezplatnego prawnika w sadzie okregowym w
    Twoim miescie. -patrzac w przyszlosc na pewno bedziesz chciala dazyc
    do tego by stworzyc dziecku rodzine i tj zabezp dla Ciebie. Wladza
    rodzicielska dziecka powinna przyslugiwac Tobie. Jesli zamierzasz
    wyjsc na droge sadowa to od razu w pozwie to zaznacz, pozniej ciezko
    Ci bedzie. Pomysl sobie jak to bedzie kiedy Wy sobie ulozycie zycie
    a po kilku latach "kochany tatus" przypomni sobie i odezwie sie ze
    ma dziecko bedzie cie nachodzil. np o 22 zazyczy sobie wziac
    dziecko, a Ty nic nie zrobisz ani sad Ci nie pomoze.., przemysl
    sobie ...
    ps. przy jego zarobkach spokojnie zaproponuj mu 500zl a w sadzie
    mozesz walczyc max 500zl na dziecko tylko ze musisz wykazac koszty
    utrzymania dziecka tzn. wszystko co kupujesz dla corki zatrzymuj
    sobie rachunki. Wychowanie dziecka takze kosztuje 2razy wiecej niz
    to co On ci oferuje.
  • 19.03.10, 18:27
    DO PAULI

    JAK ZARABIA 3000 TYS ,WNIES O 1200.JA WNOSILAM PRZY 2300 KWOTĘ 1200,
    DOSTAŁAM 800, ON SIE ODWOŁAŁ I OBNIZYLI MI DO 600, niestety.
  • 19.08.07, 18:41
    od roku po 300 zl na dziecko(syn w wieku 15lat,corka 17lat),wyrok wydany
    zaocznie,ojciec nie placacy,komornik tez nic nie dziala.Pobieram zaliczke z
    funduszu w powyzszej kwocie.
  • 19.08.07, 22:34
    załamka
    --
    Niech dobry Bóg nad nami kobietami czuwa!
    A i naszym "mężom" rozum da.
  • 21.08.07, 08:53
    W 2003r. 250 zł zasądzone na 3,5 roczną córkę. We wrześniu minie rok
    jak złożyłam pozew o podwyższenie alimentów (wszystko przez
    beznadziejną pracę sądu-byłam na skardze u przewodniczącej wydziału
    i trochę poskutkowało, ale to jeszcze nie koniecsmile W lipcu na
    sprawie, ojciec dziecka zaproponował 300 zł. Sędzia go wyśmiała-
    córka ma teraz 7 lat. Powiedział, że dorabaia czasami w budowlance-
    raz odwiesza działalność a jak nie ma roboty to zawiesza. Sędzia
    poprosiła o dostarczenie zaświadczeń z US o uzyskanych dochodach za
    rok 2005 i 2006. Ja mam, ale on mogę się założyć, że nie ma, bo
    majzwyczajniej nie składał żadnych PIT-ów. Ciekawe jak się z tego
    wyplącze. Sprawa tuż tuż. Teraz biorę prawnika- zażądałam 900 zł i
    jestem pewna, że drania stać na to (mieszkałam z nim 3 lata i wiem
    ile wyciągał z budowlanki). Ja wynajmuję mieszkanie ze znajomymi,
    ale lada moment będę musiała sama wynająć. Zarabiam ok. 1600
    zł/msc.Rodzice mi dużo pomagają, ale to on jest ojcem a nie
    babcia.Ojciec utrzymuje częste kontakty z córką.Jest z inna kobietą
    i jej dwójką dzieci.
  • 21.08.07, 21:06
    Juz po sprawie, otrzymałam 500 zł, wystepowałam o 600, ale pojawiły
    się okoliczności dodatkowe, czyli dziecko , które w międzyczasie
    spłodził mój ex.Wówczas alimenty są mniejsze.Dobrze że tylko 100 zł
    mniejsze.
  • 22.08.07, 09:16
    2006 dostalam zabezpieczenie alimentacyjne na czas trwania procesu
    200zł na 2 latka
    300zł na trzylatka
    wnioskowalam o 700zł na dwojke dziecia, ale pani sędzia powiedziała
    że ex musi sie przyzwyczaic do płacenia, a to i tak bo do wyroku
    sądu nie płacił nic twierdzęc że ten kto ma dzieci ten je utrzymuje!
    17 września mam kolejną sprawę rozwodową i będę wnioskować o
    podwyższenie zabezpieczenia.
    trzymajcie kciukismile
  • 23.08.07, 22:49
    Ja tez mam 17 września o alimenty (ja złożyłam) i o widzenie (złożył mąż). Tylko
    mam pytanie ja składał o 10 dni wcześniej pozew od niego a jego sprawa odbywa
    się o godzinę wcześniej dlaczego tak jest? i czy to ma jakiś zły wpływ na moją
    sprawę o alimenty?
  • 28.08.07, 21:19
    300zł dla 2-latki, przy jego zarobkach ok 1500. Wywinął się przed
    sądem studiami podypl. za które musi sam zapłacic ileś-tam. Sąd
    swierdził że pierwsze alimenty zawsze zasądza niskie i że mogę
    oczywiście złożyć wniosek o podwyższenie za poł roku.Poczekam więc
    aż tatulo się wyedukuje...
  • 10.10.07, 21:31
    Ja czekam na termin rozprawy
    Wnoszę o 350 funtów. 200 obiecane plus wszystkie dodatki, które cham dostaje na DZIECKO!! Wydaje sobie w najlepsze pieniądze, które mają być dla mojego syna uncertain
    Ja na razie bez stałych dochodów (studiuję i tylko dorabiałam w zeszłym roku i przez wakacje).

    --
    Co ma być to będzie, niebo znajdę wszędzie.
    www.mukaa.fotosik.pl
    www.alien.synek.pl
  • 11.10.07, 10:49
    Zaczelam od zasadzonych 350pln na dziecko i takiej samej sumy na
    siebie (1994). Z alimentow na siebie zrezygnowalam, jak poszlam do
    pracy (po ok. 10 miesiacach).
    Na sprawie rozwodowej podwyzszone do 400pln na dziecko, nie
    ubiegalam sie o alimenty na siebie.
    Od tego czasu regularnie podwyzszane "na gebe", obecnie 850pln + 50
    zl syn dostaje od ojca keiszonkowego co miesiac.
    Do niedawna Ex oplacal ubezpieczenie medyczne dla syna i dla mnie
    (koszt ok 200pln), teraz ja mam takie ubezpieczenie w pracy wiec
    zrezygnowalismy z tego.
    Oprocz tego Ex pokrywa koszty dojazdow syna do niego - wyprowadzil
    sie do innego miasta.

    --
    "Kicia Ty idealistka jesteś"
    m-m-m
  • 12.10.07, 13:57
    ex dostaje od mojego M 300zł alimentów na 11 dziecko. + wyprawki do
    szkoły, dodatki, ciuchy, zabawki, opłaca kom. kontakt utrudnia ex,
    ex nie pracuje na dziecko miesięcznie ma ponad 1000zł. alimenty i od
    państwa.alimenty ustalone przy rozwodzie 50%-50% 300zł on 300zł ona,
    niestety ex utrzymuje sie z pieniedzy dziecka. gdyby ex była
    normalna i nie utrudniały kontaktów ojcu który ciagle o te kontakty
    zabiega, a czasami musiał je kupowac, bo u ex jest cos za coś,
    sytuacje była by inna.
  • 12.10.07, 21:12
    Ja mam 600 zł alimentów. Zadeklarowane przez exa, przy rozwodzie za
    porozumieniem stron. Są to alimenty umowne . W rzeczywistości kupuje
    dziecku wszystko co tylko potrzeba, (to chyba rzeczywiście będzie
    ok. 600 zł.), opłaca mi mieszkanie, (drugie 600), i daje mnie do
    ręki 800 na życie, bo jestem na wychowawczym. Ex nie chce,żeby syn
    szedł do żłobka, prosi żebym nie wracała do czasu przedszkola do
    pracy, będzie mi dawał na życie. Na razie to funkcjonuje bez zarzutu
    od roku. Poza tym duży wkład własny jego rodziców- typu dodatkowe
    szczepienia, ewentualne leki, ubrania, mebelki, fotelik
    samochodowy, nowy wózek. Pod tym względem nie narzekam
  • 28.10.07, 17:16
    Po wielkiej awanturze z 250 zl na 300 zl zarobki ojca powyżej 2000 + dwoje
    dzieci z drugiego małżeństwa i pracująca żona , moje ok 1500. Dziecko 17 lat.
  • 04.11.07, 17:46
    w 2006 - 300pln na dwulatkę

    po sprawie o podwyzszenie alimentów 420pln,
    przy jego dochodach
    sad nie wziął pod uwagę tylko wzrost kosztów przedszkola.to 200zł, podzielił na
    poł i dodał do alimenów
    420 zł to ok 40% kosztów utrzymania dziecka.

    Nie kupuje jej nic. widuje sie nieregularnie,
    srednio raz na tydzien ok.2-3 godzin

    Miałam adwokata.
    Dla mnie to kpina przy jego dochodach
  • 06.11.07, 12:14
    Alimenty zasądzone w kwocie 600 zł na sześcioletniego synka.
    W ubiegłym roku ojciec dziecka płacił 500 zł, na sprawie o
    podwyższenie alimentów wywalczyłam 100 zł, mimo iz nie miałam
    żadnych faktur, nawet nie pomyślałam by wziąść ze sobą kwity za
    czynsz itp. wyjaśniłam tylko, jakie mam stałe opłaty i w jakich
    wysokościach.
    W przyszłym roku znowu występują o podwyższenie.
    Pozdrawiam
    --
    Panienka z okienka
    gg234269
  • 25.11.07, 14:04
    W 2005r ,,szanowny" zgodził się płacić 500 zł na 8 latka i 400 zł
    na sześciolatka. We wrześniu złożyłam pozew o podwyższenie alimenów
    a on w odpowiedzi o obniżenie.
  • 25.11.07, 22:56
    Moja córka studiuje w W-wie{studia dzienne]sam wynajem mieszkania 600 zł+
    wiadomo- życie ,dojazdy, opłata za telefon otrzymuje 1200 nie mówiąc o książkach
    ,zeszytach,ubranie.
  • 27.11.07, 14:02
    na 3 latke i siebie dostaje 1100 zl przez ponad rok zabezpieczenia
    wczesniej przez rok dostawalam 200 dobrowolnie, nie pracujac, wiec
    bylo ciezko
    obie jestesmy przewlekle chore, przedstawilam zaswiadczenia i
    faktury ale sedzia stwierdzila ze 1100 zl to min nawet na ZDROWE
    dziecko, tak ze babka zyciowa
    jeszcze maz zarabia ok 3000
  • 01.04.08, 21:28
    uważam że zasądzane przez sądy alimenty to są jakieś kpiny!!!! jak w
    dziesiejszych czasach przy tych cenach utrzymać dziecko dostając 200-
    300 zł alimentów. czy sądy nie znają cen jedzenia, opłat, opiekunek,
    przedszkola itp. a gdzie jeszcze do tego jakieś przyjemności,
    wakacje itp. Rozumiem jeśli ex zarabia 1500zł ale większość tych
    skurczybyków takie 200 zł jest w stanie wydać jednego dnia na
    imprezie i tyle płacą na dziecko (dla porównania 200zł kosztuje
    tatusia para dzinsów). PARANOJA
  • 14.05.08, 10:14
    300 zł na 9 letnie dziecko. Alimenty od sierpnia 2007. W tym czasie
    zarabialiśmy praktycznie tyle samo - po ok 1500 zł netto.
    Wnioskowałam o 450 zł. Na sprawie mąż powiedział,że jeśli będzie
    musiał płacić tyle o ile wnioskowałam to nie będzie go stać na
    kupienie lodów dziecku. Na mój protest,że dziecko jest u mnie i
    dlatego do kosztów utrzymania wliczyłam część kosztów wynajmu
    mieszkania, sędzina powiedziała: "koszty mieszkaniowe mają wszyscy".
    Obecnie dziecko u ojca raz w tygodniu na 4 godz. i w co drugi
    weekend.Dodatkowy koszt jaki ojciec ponosi poza alimentami to
    wyżywienie w ten co drugi weekend, prezenty na święta i urodziny.
  • 15.05.08, 05:50
    Ja tutaj po przeczytaniu wpisów to jestem krezuską - dlatego nietypowe kwoty
    będą. Dla co po niektórych mam to może być nawet szok przy kwocie 300 zł na
    miesiąc.
    Syn ma 11 lat a sprawa jest świeża z tego roku.
    Dobrowolnie zadeklarowane i przyklepane w sądzie -
    bierze i pokrywa wszelkie koszty nauki (szkoła, jezyk, sport) - 2400 zł
    miesięcznie + dodatkowo jednorazowo 2500 (wpisowe płatne we wrześniu) +
    dodatkowo na ferie i wakacje po 2500 zł jednorazowo w styczniu i czerwcu) W
    przypadku podwyżek bierze pokrycie wzrostu tychże opłat na siebie
    Jakby nie zapłacił tych kwot jest to normalna zaleglość
    Dodatkowo 3000 zł na dziecko na koszty utrzymania (mam spore mieszkanie i czynsz
    co miesiąc z opłatami to ok 1400 zł)
    W sumie 5400 co miesiac plus dodatkowo rocznie łacznie 7500 zł
    Łącznie wychodzi pow 72 tys rocznie co daje po 6025 zł miesięcznie
    Niezalżenie od tego daje prezenty, funduje atrakcje ma prawo zabierać na wakacje
    - tydzień ferii zimowych i dwa tygodnie w lecie), czy wyjazdy weekendowe.
    Założona jest też polisa w funduszu na rzecz syna i wpłaty po 3000 zł na
    kwartał, ale to poza tematem.
    Ile zarabia - nie wiem dokładnie aktualnie - działalność (wspólnik w dobrej
    kancelarii prawniczej) + własna klientela. Rocznie to na pewno ponad milion
    (tak wynika o ile pamiętam z PIT, ale rozliczaliśmy się oddzielnie). Pamiętam,
    że czasem jednorazowo extra za duże sprawy (doradztwo zagraniczne, prywatyzacje,
    procesy, dodatkowe premie) przynosił nawet po 50 tys.
  • 15.05.08, 19:22
    Przyznam, ze Ci zazdroszcze.

    Ja chcialam znacznie, znacznie mniej. Nie dostalam.
    Przez to dziekuje moim rodzicom, ze np. znam jezyki i dzieki temu moje dziecko
    bedzie je rowniez znac. Bo inaczej - zero szans na zapisanie dziecka (na osobe
    po oplaceniu kosztow zostaje nam 400 zl miesiecznie).

    Nie ma tez szans by dzieku fundowac fajne wakacje, nie mowiac juz o
    nadprogramowej rehabilitacji (hipoterapia np. 100 miesiecznie co najmniej).


    Dlatego jest mi przykro.
    I szkoda mi dziewczyn, ktore maja mniej niz ja
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • 16.05.08, 23:27
    Ale czego zazdrościsz jeśli pieniedzy to rozumiem chociaż powiem, że one chociaż
    konieczne szczęścia nie dają, a jeśli czegoś innego to nie za bardzo rozumiem
  • 17.05.08, 08:52
    Odniose to do mojej sytuacji.
    Mam dziecko, dziecko, ktore wg psychologow jest ponad przecietna (w ten sposob
    rekompensuje sobie pewne ulomnosci fizyczne).

    Chcialabym, by mial mozliwosc to wykorzystac - np. jezykli, bo ewidze, ze akurat
    to odziedziczyl po mnie i wiem, ze bedzie mu to do glowy latwo wchodzilo.
    Nie ma szans... I dlatego blokuje (choc przeciez nie do konca ja) mojemu dziecku
    jakies tam mozliwosci rozwoju, przez co potem lepszy start w zycie...

    Ja wiem, pieniadze szczescia nie daja. Ale jak sie ma np. gluchnace dziecko i
    trzeba szybko zrobic operacje uszu i ojciec kasy nei daje to troche sie na to
    inaczej patrzy
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • 17.05.08, 19:08
    Rozumiem to co czujesz - to bardzo boli nie móc zapewnić dziecku czegoś co jest
    niezbędne dla zdrowia i prawidłowego rozwoju. U mnie syn tez jest bardzo zdolny,
    ale z dysleksją. Przy odpowiedniej pracy okazuje się być jednym z najlepszych
    uczniów , ale np dodatkowy język jest uczony programem nauczania dla dyslektyków
    (fajne efekty daje ale to wydatek 60 zł za godzinę indywidualnych lekcji)
    W przypadku mojego ex to chyba jego rodzice wywarli wielki wpływ ma docenienie
    wykształcenia. Sami z biednych rodzin sporo osiągneli i bardzo gonili trzech
    synów do nauki. Chyba dlatego on też bardzo to ceni i na naukę dziecka raczej
    nie poskąpi.
  • 16.05.08, 10:43
    Agapaws, nie da sie porownać Twojej sytuacji z sytuacją
    przeważajacej częsci forumek. Twoj eks, jak pisszesz, dobrze
    prosperujący prawnik, z ponad milionowym dochodem, plus dodatkowe
    zarobki, więc i możesz wymagać o wiele większych alimentów, i nie
    można porownać go ze sprzedawcą, przedstawicielem handlowym, czy
    zwykłym pracownikiem,
    Żaden sąd nie zasądzi 5 tys. alimentów, od kogoś kto tyle nawet nie
    zarabia, albo niewiele wiecej.
  • 16.05.08, 23:26
    Ale ja napisałam, że jestem krezuską i że dla części mam to jest szok oraz że
    nie jestem typową (chyba pod względem rozpadu związku także, chociaż może lepiej
    powiedzieć, że są pewne okoliczności szczególne)
    Poza tym te alimenty to dobrowolnie zadeklarował mi ex jeszcze przez formalnym
    orzeczeniem i sąd to przyklepał rozprawie.
    Wiesz jak ktoś dobrowolnie deklaruje taka kwotę to sąd zasądzi. Sądzę, że mój ex
    nie do końca chciał ujawniać w sądzie swoje dochody (w końcu sędziowie to także
    jego koledzy a zarabiają dużo mniej i tu go rozumiałam) i dlatego dał
    szczegółową propozycję
    e
  • 10.06.08, 23:56
    a ja się cieszę, że tyle masz smile
    gratuluję smile
    miło wiedziec, że mama spokojnie sobie żyje (przynajmniej nei gryzą
    ją sprawy finansowe) i dziecię korzysta... zawsze lepiej w pełnej
    rodzinie, ale jak się nie ułożyło, to tak, jak macie, jest ok
  • 03.10.08, 10:17
    ja - 350,- na 12 letniego syna, wyrokiem sądowym, tatuś
    nieściągalny, komornik depcze po piętach, zero kontaktów i
    jakichkolwiek prób bycia ojcem, ostatnia podwyżka w 2004r. dałam
    sobie spokój i wniosłam sprawe o pozbawienie praw rodzicielskich -
    wynik pozytywny.
    --
    Owoce dojrzewają dzięki słońcu, ludzie dzięki miłości.
  • 15.05.08, 14:45
    Zasądzone 350 zł na dwulatkę od "bezrobotnego" i mieszkającego
    pokątnie u przyjaciół, korzystającego z "ich przyjaznej ręki: smile Nie
    płaci oczywiście.
    --
    www.karinka.dzidzi.pl
  • 15.05.08, 22:35
    U nas zasądzono 250zł na 4 latka-i to już po podwyższeniu,eks
    bezkontaktowy.Sędzia sugerował się tylko zaświadczeniem o zarobkach
    eksa.Kpina.
  • 16.05.08, 00:01
    > bezkontaktowy.Sędzia sugerował się tylko zaświadczeniem o zarobkach
    > eksa.Kpina.

    to było składać apelację - bowiem sędzia nie dopełnił obowiązków nie ustalając
    możliwości zarobkowych i stanu majątkowego Twojego eksa.
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • 17.05.08, 22:12
    obecnie 450zl. Coreczka 4 latka. bio bezkontaktowy. sprawa o
    podywzszenie na 800zl w trakcie. zarabia ok. 5000
  • 16.11.08, 19:25
    mama_ameleczki napisała:

    > obecnie 450zl. Coreczka 4 latka. bio bezkontaktowy. sprawa o
    > podywzszenie na 800zl w trakcie. zarabia ok. 5000


    dostalam 200 zl podwyzki, czyli teraz 650 zl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.