Dodaj do ulubionych

Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co robić

20.04.08, 22:01
Witam,
Ojciec mojego dziecka umieścil zdjecia swoich dzieci, na naszej klasie,
jest zdjecie mojego dziecka z 2 jego dzieci za poprzedniego
małzenstwa(poznalam go po rozwodzie), Jego pierwsza zona umiesciła podpis
"wszyskie śłiczne wiekszość przy moim wspóludziale". Moze i zabawne ale dla
mnie trochę niesmaczne dla dzieci, Nie chce żeby zdjecie wisiało tym bardziej
ze eks zosatwił mnei w ciązy nie chce zeby udawał dobrego tatę...
nie wyrażam zgody i na takie podpisy? Co robic zglosiłam nadużycie
ale podobno jesli ojciec diecka sam nie usunę to pozostaje droga cywilno
prawna? ktoś ma jakiś pomysł?
Rozmaiałam z ojcem dziecka ale on uważa ze jego zdjecie i może wisieć...
Edytor zaawansowany
  • pelagaa 21.04.08, 07:52
    > ktoś ma jakiś pomysł?

    Wyloozowac sie.
    --
    Mezczyzna jest jak wisienka na torcie. Ale tort to ja i jestem dobra
    sama w sobie. Nawet bez wisienki wink
  • kajda28 21.04.08, 08:14
    to i ty umieść swój podpis, i wyjaśnij. Myślę że jeżeli ojciec dziecka ma prawa
    rodzicielskie to ma prawo zamieszczać zdjęcia dziecka na portalu.
    --
    Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
  • zuza145 21.04.08, 09:21
    owszem- jego dziecko, chyba może wisieć- a ty odczuwasz negatywne
    emocje i tyle.
    To też rozumiem- ale pomyśl- - co da ci awantura?
    Luza sobie daj- i najwyżej podpisz - że to po lewej stronie- to
    fasktycznie nie ...... tylko twoje- ale taki podpis będzie powodem
    do .... ho ho hooooooooo- ubaw mogą mieć.
    Dziecko jest złe i źle się czuje wiedząc że tam jest jego zdjęcie?
    Jak nie- to ty swoje emocje opanuj jakoś.Bo jeśli dziecku nie wadzi-
    to znaczy że to twój problem.
    Ale podkreślam- całkowicie rozumiem twoje negatywne emocje.
  • bea53 21.04.08, 09:26
    To nie tylko moje negatywne emocje ale manipulowabnie wizerunkiem dziecka w
    kontekscie patrzcie jakim jestem dobrym ojcem...do tego komentarze roznych ososb
    upokarzajace dla wszystkich dzieci sa nie ok.
    Ten komentarz jest niesmaczy dla wszystkich dzieci a nie chce w zeby moje
    dziecko wystepowało w kontekscie jakiejs rodziny do ktorej nie przynalezy.
    Dziecko nosi moje nazwisko czasami spotyka sie z ojcem, zosatwil je kompletnie
    rozumiem ze macie wazniejsze problemu ale manipulowanie wizerunkiem dziecka w
    konkscie kiedy ja sie na to nie zgadzam jest dla mnei bezsilnoscia. To ja
    ponosze koszty wychowania dziecka, poswiecam mu czas i jesli nie zgadzam sie na
    publikacje w dzwne podpisy to kiedy nie moge doprowadzic do usuniecia zdjecia
    czuję bezsilność!!
  • bea53 21.04.08, 09:22
    Dp prezentowania wizerunku dziecka potrzebna jest zgoda i ojca i matki.
  • guderianka 21.04.08, 09:29
    Bea-a może napisz do administracji NK i przedstaw jak sprawa
    wygląda ?
    --
    ..I rozpocznij wędrówkę w stronę najwyższej góry, którą ujrzysz. I
    bądź jak ta góra, nieustępliwy i twardy. I jasny jak wszystkie
    światła słońc..
  • zuza145 21.04.08, 09:33
    hm- coś mi się wydaje że do publikacji wizerunku dziecka wystarczy
    zgoda jednego rodzica- a ojciec jak rozumiem nie mam ograniczonych
    praw- ani władzy.
    I rozumiem twoje podejście- myślę jednak że mało ugrasz w
    daministracji nk.
    Ale starać się oczywiście można.
    I pytanie- czy sytuacja i relacje z ex. pozwalają na poproszenie go
    normalne i spokojne aby usunął to zdjęcie?
    Pewnie niezbyt.
  • zuza145 21.04.08, 09:37
    facet wykorzystuje wizerunek dziecka- aby stworzyć swój pozytywny
    obraz- przedmiotowo traktuje- lub zrobił to bezmyślnie- tam ludzie
    sadzą takie kwiatki że wymiękam czasami- co zamieszczają- a on-
    ludzki pan sobie dzieciaki umieścił- bo on taki dobry i kochający
    swoje skarnby jest.
    Hm- prostackie podejście- a raczej bezmyślność działań poraża.
    Bezmyślnie to zrobił- a teraz będzie się upierał- że mu ograniczasz.
    Co ograniczasz- tez sobie pewnie wymyśli.
    Jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu- jakie to wszystko pokręcone jest.
  • bea53 21.04.08, 09:53
    Oczywiscie ze najpierw probowalam rozmawiac z ojcem dziecka ale skoro mozna cos
    zrobic na zlosc to czemu nie. On ma w doopie co ja czuje..i czy to jakos niezbyt
    ładnie w sotsumku do dziecka.
    Trzeba miec zgode obydwu rodzicow i tyle, jesli jedno z rodzicow sie nie zgadza
    to nie powinien publikowac, zalue po raz koljenty kiedy wypial sie na dziecko od
    razu nie poszlam do sadu i nie pozbawilam go praw kkiedy jeszcze było mozna.
    Teraz manipuluje zdjeciami i udaje kochajacego ojca.
  • annandale 24.04.08, 10:54
    A teraz pomyśl,co czułabyś,gdyby na wklejonym zdjęciu były wyłącznie
    dzieci z drugiego małżeństwa?Miałabyś pretensje,że nie przyznaje się
    do pierwszego?To dobrze,że przyznaje,chwali się waszym
    dzieckiem.Gdyby wkleił zdjęcie z tobą...no,to mogłabyś się
    obrazić,wzgardził tobą,nie chce być z tobą ,a chwali się.Jest ojcem
    tego dziecka czy tego chcesz ty czy nie,to nieodwracalne,Zemsta,taka
    szarpanina nie prowadzi do niczego dobrego.Bądż mądra i
    taktowna.Pamiętaj po latach twoje dziecko cię oceni,jego też.
  • bea53 21.04.08, 09:34
    Napsialam juz ale podobno pozostaje droga cywilno prawna jesli uzytkownik nie
    chce usunac zdjecia. podobno była kontrolo GIODO ale n-k odciana sie od
    odpowiedzialnosci za publikowne zdjecia.
  • guderianka 21.04.08, 09:37
    A masz czas, siłę i pieniądze by wystąpić na drogę prawną ?


    --
    ..I rozpocznij wędrówkę w stronę najwyższej góry, którą ujrzysz. I
    bądź jak ta góra, nieustępliwy i twardy. I jasny jak wszystkie
    światła słońc..
  • bea53 21.04.08, 10:15
    Zastanawiam sie nad konsultacją prawną. Jak juz napisalam chodiz mi o
    manipulacje zdjeciem i podpisy "wiekszosc przy moim wspoludziale" bylej zony,
    nie chce zeby moje dzieckobylo wspoludzialem wiekszym czy mniejszym takiego
    zalosnego dupka i jakies obce osoby wpisywały tam swoje wypociny
  • violeta12 21.04.08, 12:40
    ....a nie możesz w takim razie poprosić eksa żeby przynajmniej
    usunął komentarz do zdjęcia swojej byłej żony?
  • tosina 24.04.08, 07:33
    Jak juz napisalam chodiz mi o
    > manipulacje zdjeciem i podpisy "wiekszosc przy moim wspoludziale"

    Ale przeciez napisala prawde.Wiekszosc zostala splodzona i urodzona
    przy jej udziale. Nie napisala zetwoje dzieckojest jej wiec
    nieklamala. A Ojciec dziecka ma prawo umiescic jego zjecie, bo tez
    jest jego.
    Jesli wystawiasz mu cenzurke debila, itd. to wystawiasz ja tez
    sobie.Bo z kim ty sypialas..


    --
    ...Nawet ja nie jestem tak durna by przejmowac sie , glupim gadaniem
    innych ..(R)
  • zuza145 21.04.08, 09:39
    no tego się spodziewałam.
    Jak nie dasz rady ustalić ustnie- że nie życzysz sobie i prosisz
    żeby tak nie robił- to przegwizdane- stracisz masę energii.
    A facet jest bezmyślny i egoistyczny. Totalnie.
    Sorki za taką ocenę- ale czesto traktują tatusiowie dzieci
    przedmiotowo- pochwalić się chcą.
  • bea53 21.04.08, 10:04
    On swiadomie manipuluje swoim wizerunkiem dobrego ojca, sama wczesniej na to sie
    złapałam czesto pokazywal jaki to on kochajacey, kolejne panie tez na to bierze.
    Ma taką startegię mało popularna ale zorietnował sie ze panie wierza w jego
    obraz kochającego taty.
    Ja wierzylam dopoki mi jak bylam w ciazy nie powiedzial " znajdz sobie kogos
    zeby dziekco mialo ojca"
    Niby teraz sie interesuje ale tylko ja wiem ile zlego zorbil wiec teraz
    wywieszanie tego zdjecia dzieci razem jest co najmniej ironiczne. Ludzie sie
    zmieniają ale on ma swoje racje..i raczej sie nie zmieni, wiec jestem
    zainteresowana zeby nie manipulowal wizerunkiem mojego dziecka
  • agagin 23.04.08, 15:56
    Pozostaje Ci wrzucic odpowiedni komentarz, taki, ktory innych
    rozbawi, a Tobie poprawi humor.
    Mozesz np napisac:

    "jestes pewien, ze wszystkie sa Twoje? Bo cos oczy niepodobnetongue_out"
    "chcialoby sie takie dzieci miec, ale ma sie tylko zdjecia, co?"
    "jeden chromosom ojca nie czyni"

    i masz tu pelne pole do popisu, mozesz poprosic znajomych, zeby tez
    cos dorzucili, urzadzicie na niego nagonke i facet zawinie zdjecie.
    A kto przeczyta bedzie pamietal i sie z niego przy okazji usmieje.
  • bea53 23.04.08, 16:26
    dobre komentarzesmile))
  • guderianka 23.04.08, 20:26
    Wg mnie takie zachowanie jest żenujące. Krytykujesz ostro a teraz
    chcesz się zniżyć do tego samego poziomu .


    uncertain czuję niesmak
    --
    ..I rozpocznij wędrówkę w stronę najwyższej góry, którą ujrzysz. I
    bądź jak ta góra, nieustępliwy i twardy. I jasny jak wszystkie
    światła słońc..
  • samson.miodek 23.04.08, 21:34
    No i najlepiej sie wyluzowac, bo jak zacznie dopisywac to niewygodne
    komentarze malzonek, ups eksmalzonek bedzie wykasowywal i jej tylko
    bedzie cisnienie skakalo i po co?
  • tepetoja 23.04.08, 22:20
    na prawde są większe problemy na tym świecie... niech sobie tam zdjęcie będzie,
    po jakimś czasie pewnie zmienią bo i dzieci dorosną...
    Nie wchodź na ich profil, nie patrz bo po co? rozumiem Ciebie bo uważam że to
    nie jest miejsce na takie "galerie" - ale nie ma sie co zacietrzewiać.... nic
    złego sie nie dzieje i pewnie nie stanie...
  • elakuz 21.04.08, 09:55
    jestes zla na faceta, ze umiescil zdjecie dziecka czy za to, ze cie
    zostawil??? Moze nad tym powinnas sie zastanowic.
    Kolejny slogan jest taki, ze dziecko nie jest wlasnoscia matki ani
    oczywiscie ojca. Moze warto pomyslec o nim i wyluzowac.
    --
    "Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencja"
  • bea53 21.04.08, 10:06
    posluchaj juz wyluszczylam swoje racje, bardzo sie ciesze ze nie jestem z nim,
    naprawde daleko mi do checi bycia z nim, mam to z sobą, najpierw przeczytaj z
    empatia co juz napisalam zanim postawisz jakies tezy od CZAPY
  • bea53 21.04.08, 10:09
    Zamiast rzucac slogany poczytaj sobie prawo, a prawo stanowi ze bez zgody
    obydwojga rodzicow nie mozna upubliczniac wizerunku dziecka, obydwojga rodzicow.
    Daruj sobie pani ELAKUZ swoja gleboko posunietą psychoanalize mam
    profesjonalnego terapeutę zamiast z BOZEJ WOlki pani ELAKUZ
  • madziulec 21.04.08, 10:25
    Z ciekawosci.. Gdzie jest takie prawo???


    Bo w tym momencie ja je lamie, bo upowszechniam wizerunek mojego
    dziecka.
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • bea53 21.04.08, 10:34
    Domyslnie sie przyjmuje ze Twoj eks zgadza sie na ta publikacje, dopoki nie
    powie nie albo nie zamiescisz podpisów kontrowersyjnych...po prostu dopoki jest
    ok nikt sie nie czepia...
  • madziulec 21.04.08, 11:09
    Moment!!!
    Ale gdzie to jest umieszczone?? Powolujesz sie na prawo. Jakie???

    Zacytuj, zalinkuj.
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • elakuz 21.04.08, 10:27
    po twojej agresji widac, ze kiepsko sie spisuje.

    --
    "Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencja"
  • zuza145 21.04.08, 10:30
    publikowano kiedyś w przedszkolu wizerunek mojego dziecka- starczy
    zgoda jednego rodzica- ale - hm- przeca ja nie musze qwiedzieć o
    zmianie prawa.
    Sytuację zmienia tylko fakt że jedno z rodziców ma ograniczone prawa.
    To ja odpadam- moja wiedxa jest inna.
  • bea53 21.04.08, 10:39
    Wydaje mi sie ze to ty jestes agresywna i czujesz potrzebe
    wtracania sie tam gdzie cie nie chca.
    Jesli mam jakies problemy moge miec depresje po smierci mamy prawda? Nie
    wszystko kreci sie wokol facetow, dla mnie dobro dziecko jest bardzo wazne i
    moze inaczej je pojmuje niz wy ale wiekszosci trudno to zrozumiec.
  • chalsia 21.04.08, 10:30
    anyway Bea, zrób tak jak Ci Pelaga juz w pierwszym poście napisała - wylooooozuj
    kobieto. Z tego co piszesz ewidentnie wynika, że to NIE dobro dziecka Tobą
    kieruje (czyli zachowanie prywatności), tylko uraza do eksa i zranienie
    komentarzem jego kobiety. Poza tym z kazdym postem nakręcasz się coraz bardziej.
    W 100% rozumiałabym, gdyby się okazało, że np. eks bez Twojej zgody chciał
    synowi zakolczykowac uszy.
    Oczywiscie można spróbować zdjęcie usunąć prawnie, tyle tylko, że dojdzie do
    wojny o bzdet.
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • bea53 21.04.08, 10:36
    Wydaje mi sie ze nie masz racji..to nie jego kobieta tylko jego byla zona.
    Kazdy ma swoje emocje i nie wiesz co mna kieruje po prostu akurat ja uwazam ze
    dobro dziecka szkoda ze tego nie rozumiecie! Nie chce zeby dziecko bralo w tym
    udzial i juz
  • kajda28 21.04.08, 10:54
    My wszystkie tutaj same ponosimy trud wychowania dzieci, więc wszystkie wiemy co
    przeżywasz i czujesz na codzień. Wszystkie ci mówimy abyś wyluzowała bo nic
    złego się nie dzieje, napisz pod spodem zdjęcia sprostowanie i koniec. A czym
    szkodzi to zdjęcie twojemu dziecku? Ono pewnie się cieszy że jest na zdjęciu
    razem ze swoim przyrodnim rodzeństwem. Więc jeżeli nie przyjmujesz do wiadomości
    tego co tu piszemy, i wszystkie wypowiedzi które są nie zgodne z tym co ty
    myślisz uważasz za atak, to myślę że twój problem polega na czym innym a nie
    tylko na zdjęciu i podpisie.
    --
    Nie sztuka powiedzieć: "Jestem!". Trzeba jeszcze być.
  • bea53 21.04.08, 11:31
    Dzieki, głownie chodzi o manipulacje i podpis ktory jest uwłaczajacy dla
    dziecka. Dziecko ma 2 lata i nie chce zeby wystepowalo jako współudział. Jasne
    ze walczyc na siłe nie ma co ale akurat wlasnie wykorzystywanie tego zdjecia i
    pozwlabnie na takie podpisy jest niezbyt miłe.
    Ja dowiedzialam sie o tym od osoby trzeciej. Nie walczę na razie
    tylko rozwazam co z tym zrobic
    zanim bym wplatała w to prawnika chciałam skonsultowac to z Wami.
    uważam ze akurat poslugowanie sie argumentami ze wiekszosc ma racje nie znajac
    jednostkowej sytuacji do konca jest nie na poziomie.

    Po prostu nie lubie byc bezradna i tyle, prosilam go po dobroci zeby zdjal
    podpis. tak naprawde chodzi o to. Nie wiem czemu tak bardzo dajecie zgode na
    takie podpisy, manipulowanie dziecmi zeby pokazac jakim jestem dobrym
    czlowiekiem itd. Nie rozumiem tego? Po prostu uwazam ze sa jakies granice
    podpisow i czemu mam sie zgodzic na to i nie moge ponarzekac? Zaraz mam
    wyluzowac, chocby teoretycznie moge rozwazyc sprawę rozwiazania prawnego. Po
    prostu rozumiem ze jest wiecej problemow tylko nie chce byc bezsilna tylko
    dlatego ze jakis tam Honorowy DAWca Spermy obwiesza sie zdjeciami i tylko
    dlatego ze placi na dziecko i wczesniej nie pozbawilam go praw.
    Jasne ze nie mam wpływu na wszytsko ale skoro w swietle prawa moge decydowac
    zeby to zdjecie nie wisialo dlaczego az tak bardzo wspeiracie tzw "ojca" ze nie
    ma w tym nic dwuznocznego moralnie?

    Zaraz posadzacie mnie o to ze chce przykopac ojcu itd. nie po prostu nie chce
    takich sytuacji. Naprawde nie musi to wynikac z checi pokazania kto gorą. Nei
    rozumiem czemu nie potraficie tego zrozumiec?
    Jasne ze jestem czasem podminowana, mam taki temperament i inne przezycia nie
    zwiazane z sytuacja z ojcem dziecka, po co od razu wysnuwac teorie itd.





  • chalsia 21.04.08, 12:11
    > Po prostu nie lubie byc bezradna i tyle, prosilam go po dobroci zeby zdjal
    > podpis. tak naprawde chodzi o to. Nie wiem czemu tak bardzo dajecie zgode na
    > takie podpisy, manipulowanie dziecmi zeby pokazac jakim jestem dobrym
    > czlowiekiem itd. Ni

    po pierwsze - dojrzałośc oznacza pogodzenie się (choć to bolesne jest), że nie
    ma się wpływu na wszystko co nas otacza, a tylko na niektóre rzeczy.
    Po drugie - widać, że jestes nastawiona na zasadzie "ci co nie ze mną = sa
    przeciwko mnie". A to nie jest prawda. Nikt tu z nas NIE DaJE zgody ani nie
    popiera tego, co Twój eks zrobił. Niemniej jak widać jestesmy w stanie oddzielić
    rzeczy NAPRAWDE wazne, od tych mniej ważnych. I na to chcemy zwrócic Twoją uwagę.

    > Zaraz posadzacie mnie o to ze chce przykopac ojcu itd. nie po prostu nie chce
    > takich sytuacji. Naprawde nie musi to wynikac z checi pokazania kto gorą. Nei
    > rozumiem czemu nie potraficie tego zrozumiec?

    No niestety wszystkie oznaki pokazują, że jest dokładnie odwrotnie.
    Ponad to naprawdę nie ma w komentarzu nic "dwuznacznie moralnego".
    Natomiast widać, że eksia Twojego eksa ma więcej luzu skoro zdobyła się na -
    poniekąd dowcipny - komentarz. Tak między nami kobietami - myślisz, że ją to
    zdjęcie z trójką dzieci zachwyciło? Ja nie sądzę.

    A tak poza wszystkim - tego zdjęcia, podpisu (i zapewne całej naszej klasy) nie
    będzie jak Twoje dziecko dorośnie do tego, by MOGLO SIE ewentualnie czuć
    dotknięte zdjęciem z tym komentarzem.
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • bea53 21.04.08, 12:29
    Zatem dzieki ze troche rozumiecie.
    Powiedzmy ze musze sobie odpuscic zeby nie marnowac energii.
    Czy naprawde uwazasz ze ten komentarz jest dowcipny, uwazasz ze traktowanie
    swoich dzieci w charakterze udzialu i czyjegos jest dowcipne. Wchodzenie na
    strone eksa, podpsywanie sie jej i jej rodziny, pod innym zdjeciem figuruje
    podpis jej siostry. Naprawde uwazasz ze to taki dystans a nie silenie sie na
    dystans i po prostu zaznaczenie swojego terytorium??

    wiesz wszystko jest kwestia gustu. Ja nie zamierzam tam nic dopisywac, nie chce
    zeby moje dziecko wystepowalo jako udzial czy mniejszy czy wiekszy. Naprawde
    widze ze z dystansu moznaby to uznac jako poczucie humeoru, dla mnie jest to
    niesmaczne. To traktowanie przedmiotowo siebie jako matki i innych dzieci, jesli
    swoje dzieci chce tak podpisywac to prosze bardzo. Moze wogole lepiej zeby
    podpisywali sie pod czyimis zdjeciami a nie dzieckiem ktore ma 2 lata.
    Naprawde uwazasz ze to dowcipne? Naprawde nie przeszkadzaloby Ci gdyby Twoje
    dziecko bylo tak podpisywane?
    Wiesz naprawde nie interesuje mnie czy ona ma problem czy nie silac sie na takie
    poczucie humoru. Mi po prostu przeszkadza ten podpis bo nie mamy wiele wspolnego
    z nimi, po prostu.
    Nieprawda tez jest ze nie mam na to wplywu, mam po prostu ja mam prawo decydowac
    o wizerunku mojego dziecka, tylko jesli koszt tego decydowania jest poza moim
    zasiegiem, to jasne ze nie bede wytaczac dzial to egzekwowania tego ale jesli
    moge cos zrobic i poradzic sie Was to czemu nie?
    Moze ja nie akcpetuje takiego poczucia humoru i co w tym złego? Kazdy ma inne ja
    nie podpisuje ich zdjec dziwnymi wpisami a wiesz moglabym
    duzo poczucia humoru wykazac tylko ze zalosnej sytuacji jego jako ojca nie jest
    to do smiechu?
  • madziulec 21.04.08, 12:33
    Dobra.

    Przeczytalam .

    Teraz nmi powiedz co tak naprawde mozesz zrobic?
    Ale bez awantury.
    Napisalas do neigo prosbe o zmiane komentarza? Przynioslo to skutek?
    Co Cie boli tak naprawde? Zdjecie czy komentarz??

    Jesli on nadal Cie zlewa, a zlewa i gra na nosie co robisz dalej?
    Piszesz do adminow portalu. Ok. Ale nie ma naruszenia prawa. Bo nei
    ma. I Ty dobrze o tym wiesz. Jesli jest: pokaz KONKRETNY przepis,
    paragraf. Nie ma.
    Dzieki.

    Co dajej? Pojdziesz na policje? Ze ktos tak napisal?
    Nie, bo Cei wysmieja. Bo to nie wykroczenie nawet.

    Wiec co zrobisz.
    Napisz mi.
    A moze cos wymyslimy
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • bea53 21.04.08, 12:42
    Madziulec jest konkretny przepis ktory mowi ze jesli obydwoje rodzice
    mają prawa rodzicielskie to zeby upulicznic wizerunek dziecka obydwoje musza
    wyrazic na to zgode. Naprawde nie wyciagne Ci w tej chwili paragrafu ale za
    kilka dni pokaze Ci palcem.
    Ty mozesz publikowac zdjecie dziecka bo Twoj eks domyslnie wyraza na to zgode.
    oczywiscie ze mo9ge wystapic na dorge cywilno prawną, tyle, na razie mam inne
    ciekawsze rzeczy.
  • madziulec 21.04.08, 12:47
    Moj eks z zalozenia na nic nei wyraza zgody.


    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • zuza145 21.04.08, 12:51
    Art. 81.- zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie
    autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90 z 2006 r., poz. 631 ze
    zm.)

    2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak
    zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

    Takie są przepisy.

  • madziulec 21.04.08, 12:53
    Wlasnie to samo znalazlam wink))

    Bicie piany....
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • madziulec 21.04.08, 12:52
    Czy ojciec Twojego dziecka ma ograniczone prawa rodzicielskie co do
    dysponowania wizerunkiem Twojego dziecka?

    Jesli nie to te w tym momencie 41 postow to wielkie bicie piany i
    dowodzi, ze rzucasz sie i wsciekasz.

    Dodatkowo nie masz racji, bo:

    www.obiektywni.pl/czytelnia/artykul-262-0.php czyli:
    Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie,
    krajobraz, publiczna impreza
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • chalsia 21.04.08, 13:09
    Załaczam cytat z zalinkowanego żródła:

    "Pomimo tego, iż ustawodawca nie dokonuje podziału ze względu na wiek osoby
    fotografowanej, ochroną przed publikacją wizerunku obejmuje również osoby
    nieletnie. W przypadku zamiaru publikacji wizerunku osób nieletnich należy
    uzyskać zgodę ich prawnych opiekunów."

    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • bea53 21.04.08, 13:28
    No i co Madziulec? To jak mam prawo miec wpływ na publikacje zdjec dziecka czy
    nie mam prawa?
    Czy uwazasz ze ta konwersacja to tylko bicie piany czy tez ustalenie co nam
    mozna a co nie? Naprawdę ni zycze Ci sytuacji w ktorej twoj eks bedzie
    zamieszczal zdjecia Twojego dziecka z podpisami np pani next i co miloby Ci było?

    Jasne prosiłam zeby zdjął tylko podpis! Juz bym sie zgodziła na
    zdjecie~!Niestety on ma to gdzieś
  • madziulec 21.04.08, 13:30
    BO ON MA CIEBIE GDZIES!!!!

    Przepraszam za wrzask.

    Napisalam w innym wlasnie poscie.
    Specjalnie podalam moj przyklad i sama mi odpisalas - u mnei jest
    domneimana zgoda mojego eksa. Dlaczego w przypadku ojca Twojego
    dziecka nei ma domneimanej zgody Twojej?? Bo co?? Jestes inna niz
    moj eks? Osoba publiczna czy co???
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • bea53 21.04.08, 13:36
    smile)))))) doprawdy zabawne..bo nie mam mojej zgody wiec nei trzeba nic
    przyjmowac domyslnie.
    Madziulec czy tylko osoba publiczna może wg ciebie miec prawa w Polsce?
    Czy trzeba byc osoba publiczną wg Ciebie zeby miec wieksze prawa?
    Ja jako osoba mająca prawa w tym kraju wg litery prawa mom prawo miec wplyw na
    wizerunek mojego dziecka!
  • madziulec 21.04.08, 13:41
    Pare postow nizej odmawialas podobnego prawa ojcu mojego dziecka.

    Specjalnie pokazalam taka sama sytuacje.
    Zeby bylo ciekawiej - rowneiz zdjecia sa na tymze samym portalu.

    Czyli.. wszystkie zwierzeta sa rowne, ale neiktore rowniejsze?

    A co do osob publicznych. Tak maja specjalna ochrone w niektorych
    sytuacjach.
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • kobieta_na_pasach 23.04.08, 14:17
    nie kochal cie to cie zostawil.co nie znaczy,ze nie kocha swojego
    dziecka. bycie zlym partnerem nie wyklucza bycia dobrym ojcem.
    --
    TRFAM
  • kobieta_na_pasach 23.04.08, 14:20
    czy chodzi ci wylacznie o zemste na ich ojcu?
    --
    TRFAM
  • jayin 24.04.08, 09:36
    W zależności od portalu/galerii, czasopomisa itd, któe publikują zdjecia niepełnoletnich - w ich regulaminach raz bywa, że "zgoda rodziców" a raz, że "zgoda rodzica". Nie wiem jak jest w regulaminie NK...? Mają taki zapis w regulaminie?
    \
    Wg prawa - potrzebna jest zgoda RODZICA/OPIEKUNA. Nie precyzuje się (chyba?) którego rodzica, ani czy obojga naraz.


    --
    Forum M.
    Szanty.Art.Pl
    Szczecin
  • madziulec 21.04.08, 13:29
    Dlatego zapytalam czy ojciec dziecka ma ograniczone prawa co do
    dysponowania wizerunkiem dziecka?

    Jesli nei - dlaczego nie moze nim dysponowac?
    Ja specjalnie pokazalam swoj przyklad. Umiescilam zdjecia swojego
    dziecka. Bea powiedziala, ze jest domniemana zgoda.
    Dlaczego w jej przypadku takiej domniemanej zgody brak???
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • bea53 21.04.08, 13:33
    Madziulec nie ma ograniczonej władzy.
    W moim przypadku nie ma domniemanej zgody bo jawnie wyrazilam brak zgody na
    publikacje zdjecia zglosilam ze sie nei zgadzam do portalu.
    Eh MAdziulec po prostu rtak jest w prawie czasami ze dopoki nie ma zgloszonego
    sprzeciwu przyjmujemy ze Twoj eks sie zgadza na publikacje zdjec.
    Moj eks ma prawo do publikacji kiedy obydwoje z opiekunow wyraza zgode, tak samo
    to dziala w moja strone ja moge publikowac kiedy on wyrazi zgode. Zdaje sobie
    sprawe ze on mi tez moze zabronic publikacji dlatego wymyslilam zeby zablokowac
    podpis ale skoro nie ma odzewu...
  • madziulec 21.04.08, 13:39
    No to jedyne co mozesz to ...
    isc do sadu za naruszenei prawa autorskiego, bo
    patzrac na regulamin naszej-klasy:
    "6.5. Użytkownik oświadcza, że wszelkie treści, w tym zdjęcia i dane
    osobowe, umieszczane przez niego w Serwisie, są prawdziwe i nie
    naruszają jakichkolwiek praw autorskich i osobistych. Użytkownik
    oświadcza również, że uzyskał zgodę innych osób na umieszczenie
    przez niego treści, przedstawiających lub odnoszących się do tych
    Osób."

    a z tego co wiem prawo nei dziala wstecz. Zdjecie bylo wczesniej, Ty
    wyrazasz sprzeciw pozniej...

    Kicha jednym slowem...



    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • bea53 21.04.08, 13:42
    smile dzieki ze jednak przyznalas mi prawo o decydownaiu o wizerunku mojego dziecka.
    Zauwaz ze EKs nie zapytał czy moze publikowac. Nei ma nic tu do rzeczy kiedy ja
    zglosilam swoj sprzeciw, jakos dziwnie troche sie poslugujesz prawem.
    Ok dzieki za opinie, postarm sie jeszcze molestowac portal i upomniec o swoje.
  • zuza145 21.04.08, 13:43
    spoko, spoko- protest wyraziła po zaistnieniu faktu- przed
    opublikowaniem nie miała powodu- bo fakt nie zaistniał.
    Ale czy warto?

    Napisałaś Beo że nie- przynajmniej tak zrozumiałam w którymś poście
    twoim- że nie masz czasu na takie dalekoidące działania.


    Nadal uważam- strata energii.
    Ale Ty masz prawo inaczej ocenić i działać.
  • madziulec 21.04.08, 14:06
    Nie musi istniec fakt.

    Ojciec dziecka posiada jego zdjecia. Nalezy przypuszczac, ze moze je
    opublikowac.
    Gdzie? Wszedzie.
    Ogolnie tak naprawde zdjecia te nie lamia prawa - nei sa obsceniczne
    itp.
    Tu nalezy sie zastanowic czy warto kruszyc kopei.

    Mysle, ze Bea chce dowalic ojcu dziecka i tylko szuka metody.
    Ale ta jest jedna z glupszych i bardzo czaso- i energochlonnych
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • zuza145 21.04.08, 14:12
    nie da się profilaktycznie raczej.

    Ale totalnie zgadzam się- brak znamion przestępstwa- i szkoda
    energii. Lub niska szkodliwość- dla dziecka- dla matki- a i owszem.


    Trzeba zaakceptować chyba fakt- że tworzy fikcyjną rzeczywistość
    facet.
    Też mi psycholog mówiła- wpływać na to na co ma się wpływ.
    No głupoty nie zwalczysz- albo zwalczysz przy okazaniu determinacji
    natomiast koszt przewyższy efekt końcowy.
  • bea53 21.04.08, 14:23
    Madziulec ty sobie mozesz myslec co chcesz. Jesli powody ktore napisalam juz
    tyle maili Cie nie przekonuja Twoja sprawa.
    Trudno Ci zrozumiec ze mozna tylko chciec dobra dziecka a miec w doopie eksa
    dopoki nie dotyczy to mojego dziecka

    Napisalam juz wyraznie ze zgodzilabym sie tylko na zdjecie bez podpisu, gdzie tu
    dowalanie? Kobieto co Ty wiesz, gdybym chciala mu dowalic nie pozwolilabym mu na
    kontaktowanie sie z dzieckiem w moim domu po tym co robił wczesniej, schowałam
    dumę do kieszeni zeby dziecko mialo ojca. Trudno Ci niektore rzeczy
    zrozumiec...Ty wiesz lepiej niz ja co ja chce i dlaczego! Po prostu nie widzisz
    ze komus wciskasz swoje interpretacje i jest to dla mnie przykre??Zanim
    napiszesz zastanow sie bo nie chce mi sie prostowac
    Po prostu koncze ten wątek.Nie będe wiecej pisac.
  • madziulec 21.04.08, 14:27
    Ok.
    Jestem depa kretynka i podobnie jak wiekszosc nei widze tu dobra
    dziecka.
    A moze.. inaczej. Widze. Bo widze rzucajaca sie matke, ktora pwoinna
    dac na luz, tak jak jej polecaja inne forumowiczki.


    A Twoje pozwolenie czy nei na kontaktowanie sie.. wiesz... rozumeim,
    kolejny objaw rzucania sie, bo jesli jest wyrok sadowy to Ty akurat
    mozesz pozwalac albo nie...
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • bea53 21.04.08, 14:33
    Madziulec to ja dązylam do tych kontaktow z ojcem dziecka i zezwolilam na u mnie
    w domu dla dobra dziecka, nie było zadnego wyroku sadowego,
    nie musial ze mna walczyc czy ty kumasz czaczę??
    moja sprawa sadowa trwala 30minut, bo doprowadzilam do szybkiej ugody
    alimentacyjnej zeby miec z nim jak najmniej do czynienia, to ja łoze na
    utrzymanie dziecka.
    Wiesz czy chęc wyjasnienia sytuacji uwazasz za chec dowalenia i to ze mam taki
    temeprament uwazasz ze sie rzucam,bo prostuje jesli ktos pisze bzdury ??
    zabawne, masz prawo do swoich sadów ale naprawdę mam dośc, po prostu wiekszosc
    osob nie rozumei kontekstu sytuacji ale ok mysl sobie co chesz! Akurat ta sprwa
    zaprzata mi mysl od tygodnia i chce ja jak najlepiej rozwiazac! Dyskusja moim
    zdaniem to dobra droga i poradzenie sie innych MAM!
    KONCZĘ
    pozdrawiam!
  • madziulec 21.04.08, 14:37
    Wiesz..

    Nie wiem, albo masz 15 lat, albo nadal jestes na etapie dowalania za
    wszystko.


    Ale to ani moje malpy ani moj cyrk.
    Dysponuj sobie czym chcesz, ale pamietaj: to dziala w obie strony,
    wiec ... moze byc Ci bardzo niemilo, gdy pewnego dnia dostaniesz
    pozew sadowy z prosba o zadoscuczyneinei, bo czyjes dziecko jest
    gdzies tam.. (wystarczy, ze na gazetce w przedszkolu czy szkole...).
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • bea53 21.04.08, 14:39
    Bosze chyba napisalam ze nie ide do sądu kobieto!
  • chalsia 21.04.08, 14:16
    > "6.5. Użytkownik oświadcza, że wszelkie treści, w tym zdjęcia i dane
    > osobowe, umieszczane przez niego w Serwisie, są prawdziwe i nie
    > naruszają jakichkolwiek praw autorskich i osobistych. Użytkownik
    > oświadcza również, że uzyskał zgodę innych osób na umieszczenie
    > przez niego treści, przedstawiających lub odnoszących się do tych
    > Osób."
    >
    > a z tego co wiem prawo nei dziala wstecz. Zdjecie bylo wczesniej, Ty
    > wyrazasz sprzeciw pozniej...
    >
    > Kicha jednym slowem...

    Nie Madziulec - po prostu nie rozumiesz chyba co tu napisane. Mówiąc wprost -
    zgodnie z regulaminem NK eks Bea winien był uzyskać jej zgodę na publikację
    zdjęcia jej dziecka ZANIM je umieścił na NK. A tego nie zrobił - nie zapytał jej
    o to. Więc oczywistym jest, że ona nie mogła wczesniej wnieść sprzeciwu. Robi to
    teraz i ma do tego podstawy. Więc nie jest to kicha od strony formalnej.
    Natomiast rzeczywiscie - szkoda pary na to.
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • madziulec 21.04.08, 14:25
    A jak ona udowodni, ze ustnei tej zgody nie wyrazila???

    I beda sie co? sadzic o komentarz?????
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • chalsia 21.04.08, 14:51
    > A jak ona udowodni, ze ustnei tej zgody nie wyrazila???
    >
    > I beda sie co? sadzic o komentarz?????

    a co Cię to Madziulec obchodzi.
    Swoje zdanie już wyraziłaś, ja też, inne mamy też.
    Bei sprawa co i jak zrobi. Konsekwencje również ona poniesie.
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • mkostki 24.04.08, 17:03
    Proste. Bo wyraziła sprzeciw. Domniemanie obowi,azuje tak długo, jak
    fakty mu nie przeczą.
    np. Domniemywa się, ze ojcem dziecka jest mąż matki (póki co zdaje
    się, że jeszcze obowiązuje). Ale jak przyjdzie małzonek do sądu z
    badaniami DNA dowodzącymi, ze ojcem nie jest - domniemanie mozna
    sobie pod tramwaj podłozyć.
    --
    Moi synkowie: Antek 3,5; Karol 2 latka
    Pan podrapano na głowa i pani Biała Glista ja takoż proszę won!
  • annandale 24.04.08, 11:21
    bea53 napisała:

    > Zatem dzieki ze troche rozumiecie.
    > Powiedzmy ze musze sobie odpuscic zeby nie marnowac energii.
    > Czy naprawde uwazasz ze ten komentarz jest dowcipny, uwazasz ze
    traktowanie
    > swoich dzieci w charakterze udzialu i czyjegos jest dowcipne.
    Wchodzenie na
    > strone eksa, podpsywanie sie jej i jej rodziny, pod innym zdjeciem
    figuruje
    > podpis jej siostry. Naprawde uwazasz ze to taki dystans a nie
    silenie sie na
    > dystans i po prostu zaznaczenie swojego terytorium??
    >
    > wiesz wszystko jest kwestia gustu. Ja nie zamierzam tam nic
    dopisywac, nie chce
    > zeby moje dziecko wystepowalo jako udzial czy mniejszy czy
    wiekszy. Naprawde
    > widze ze z dystansu moznaby to uznac jako poczucie humeoru, dla
    mnie jest to
    > niesmaczne. To traktowanie przedmiotowo siebie jako matki i innych
    dzieci, jesl
    > i
    > swoje dzieci chce tak podpisywac to prosze bardzo. Moze wogole
    lepiej zeby
    > podpisywali sie pod czyimis zdjeciami a nie dzieckiem ktore ma 2
    lata.
    > Naprawde uwazasz ze to dowcipne? Naprawde nie przeszkadzaloby Ci
    gdyby Twoje
    > dziecko bylo tak podpisywane?
    > Wiesz naprawde nie interesuje mnie czy ona ma problem czy nie
    silac sie na taki
    > e
    > poczucie humoru. Mi po prostu przeszkadza ten podpis bo nie mamy
    wiele wspolneg
    > o
    > z nimi, po prostu.
    > Nieprawda tez jest ze nie mam na to wplywu, mam po prostu ja mam
    prawo decydowa
    > c
    > o wizerunku mojego dziecka, tylko jesli koszt tego decydowania
    jest poza moim
    > zasiegiem, to jasne ze nie bede wytaczac dzial to egzekwowania
    tego ale jesli
    > moge cos zrobic i poradzic sie Was to czemu nie?
    > Moze ja nie akcpetuje takiego poczucia humoru i co w tym złego?
    Kazdy ma inne j
    > a
    > nie podpisuje ich zdjec dziwnymi wpisami a wiesz moglabym
    > duzo poczucia humoru wykazac tylko ze zalosnej sytuacji jego jako
    ojca nie jest
    > to do smiechu?
    Cały czas piszesz "moje dziecko,moje dziecko"TO JEST TAKŻE JEGO
    DZIECKO czy pozbawisz go praw rodzicielskich,czy nie.Wogóle nie
    rozumiem,co znaczy żałuję,ze nie pozbawiłam go praw
    rodzicielskich.To przede wszystkim ciebie powinni pozbawić praw,bo
    jesteś niewzrównoważoną .Nie traktuj swego dziecka
    przedmiotowo,chcesz posłużyć się dzieckiem,żeby dowalić
    facetowi,któremu pozwoliłas sobie zrobić to dziecko.Wtedy był
    dobry?....Jeśli cię rzucił...widocznie w porę się zorientował co z
    ciebie za ziółko.Chwała mu za to,że przyznaje się do tego dziecka,że
    zabezpiecza go finansowo,a że ciebie nie chce..Wina leży gdzieś po
    środku.Odpuść.Pokaż klasę.
  • agnieszkaela 24.04.08, 08:42
    Moim zdaniem nie warto wszczynac o to wojny, ale zrob sobie sama
    liste zyskow i strat. Nie rozumiem tylko co zlego jest w tym
    komentarzu bylej zony... Moze nie lapie kontekstu, ale obrazliwe to
    chyba nie jest?
  • mkostki 24.04.08, 16:56
    Bea, nie wkurzaj sie na wszystkich! Zrozumiałe jest to, że sprawiło
    ci przykrość umieszczenie zdjęcia dziecka, bo podpiera ono
    mwyimaginowany wizerunek twojego eks jako świetnego taty, gdy
    tymczasem ty się borykasz z wszystkimi trudami wychowania sama, na
    niego nie mogąc zapewne liczyc. Wszelkie komentarze są tez zapewne
    dla ciebie bolesne.
    Ale teraz czas na fakty.
    Jakie są sposoby poradzenia sobie z problemem?
    1. Dogadanie się z ojcem. Chociaz cie to wkurza niemozliwie, jedynie
    prosząc go o to, możesz coś uzyskać. Jak bedziesz się awanturowac,
    powołując się na swoje prawa, oskarżając go (słusznie) o chamstwo,
    sądy itd - to chocby na złość, nie przychyli sie do twojej prośby.
    Możesz spróbowac umotywować tym, że dziecku może kiedys byc z tego
    powodu przykro.
    2. O ile istotnie jest podstawa prawna - dochodzenie swoich praw w
    sądzie. Długie, stresujące i kosztowne. Przemysl, czy warto.
    3. Zapomnienie o sprawie i udanie się do przyjemniejszych zajęc np.
    na spacer z dzieckiem - to mu chociaż sprawi radośc, bo kwestia
    zdjęcia to mu na razie raczej zwisa.
    Pozdrawiam
    Magda

    Moi synkowie: Antek 3,5; Karol 2 latka
    Pan podrapano na głowa i pani Biała Glista ja takoż proszę won!
  • zuza145 21.04.08, 10:55
    Bea- ja cię rozumiem.
    Ale jako osoba z zewnątrz- widzę jak to wygląda- dzieko nie wiem czy
    zdaje sopbie sprawę- no pomyśl- ile ma lat?
    Wie że zdjęcia na forum jest?
    Nie słośc się- tylko pytam- to tobie to sprawia przykrośc i cię
    wku..a na maxa- i to rozumiem.
    tylko pomyśl o jednym- bardzo ci ciężko będzie osiągnąc stan- w
    którym będziesz spokojna- facet ma najprawdopodobniej w dupie
    totalnbie twoje odczucia, dziecko chcąć lub nie- w każdym razie
    bezmyślnie użył jako metody na stworzenie swojego wizerunku.
    Wiem co można czuć- wiem że to egoizm faceta- bo ty zapieprzasz ,
    opiekujesz się a on- ojciec z Holluywood- nawet chyba nie- tylko
    myślący o sobie egoista- zamieszcza zdjęcie- bo taki tatausiek
    fajowy jest- za takiego uchodzić.
    I wiem co się czuje wtedy.
    Tylko niestety realistycznie oceniając szanse- widzę koniecznośc
    zaangażowania pieruńsko dużej energii a skutek- niewiadomy.
    Nakręci się kolejny knflikt- a ty będziesz tracic energię na barana
    bezmyślnego co sie popisuje.
    I dlatego też pisałam- możesz mu uprzykrzyć życie- owszem, ale -
    potem jeśli nie masz takiego charakteru- to tobie bęzie źle- że się
    zniżyłaś.
    Jak nie odpuścisz- to ja widzę sytuacje patową.
    I ponownie podkreślam- rozuymiem chamstwo sytuacji- ale to są twoje
    emocje- i ty musisz nimi pokierować.
    Nie podpierając się dzieckiem- bo patrz pytanie- dziecko wie o
    opublikowaniu zdjęcia?
    Ma coś przeciwko?
    Ojciec to ojciec. Dla dziecka- bo rozumiem że nie manipulowałaś
    dzieckiem- więc ojca TRAKTUJE JAKO OJCA.
    bEZ PODTEKSTÓW ŻADNYCH.
  • chalsia 21.04.08, 11:07
    > Kazdy ma swoje emocje i nie wiesz co mna kieruje po prostu akurat ja uwazam ze
    > dobro dziecka szkoda ze tego nie rozumiecie!

    a znasz takie coś (cytat) - jak ktoś Co mówi, że jesteś osłem, to go poslij na
    bambus. Ale jak Ci wiele osób powie, że jesteś osłem, to lepiej poszukaj
    weterynarza".
    Jakoś wiele samodzielnych mam inaczej odczytuje to, co piszesz. Naprawdę dobro
    dziecka nie stanowi tu głównej siły napędowej.
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • madziulec 21.04.08, 11:16
    Swoja droga....


    Mnie jakos nei kusi, by szukac profilu mojego eks an naszych-klasach
    i innych tego typu przybytkach.
    Nie mowiac juz o sympatiach.pl wink

    I zawsze mnie fascynuje, ze niektore z was to robia
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • zuza145 21.04.08, 11:23
    tak- zgadzam się- nie chciałam pytać bo myślę że Bea potraktuje to
    jako atak- ale też mi się nasunęło prawei natychmiast- czy ktoś Ci
    Beo o tym powiedział czy sama znalazłaś.

    Jeśli sama- to po jasną cholerę tam wlazłaś?
    A kij cię to obchodzi?
    To jest obcy facet dla ciebie- nie grzeb w jego profilu.
  • bea53 21.04.08, 11:33
    Napisalam wyzej ze ktos inny mi powiedzial ze moje dziecko tam wisi, czy to
    takie straszne ze po tym weszlam i zobaczylam podpisy ktore dla mnie sa nie do
    przyjecia
  • madziulec 21.04.08, 11:39
    Wiesz..

    Troche Cie rozumiem.
    Dla mnei byly nei do przyjecia "wystepy" kochanki mojego eks, ktora
    prosila na forach o pomoc, twierzdac, ze chce ich naciagna na kase.
    Narazie nie szukam ani jej profilu ani jego.

    Zdjecia mojego dziecka umieszczam ja - bo jest to moje dziecko i tak
    je traktuje. Nie przejmuje sie tym, ze ktos napisze zlosliwy
    komentarz, zawsze przeciez mozna te komentarze wykasowac czy prosil
    skasowac, co wiecej, mozna zablokowac opcje dodawania komentarzy.


    Kiedys pani psycholog powiedziala mi, ze powinnam sie skupic na
    rzeczach, na ktore mam wplyw. Moj eks do takich rzeczy nei nalezy.
    Dla iebie Twoj eks i jego dzialania rowniez nie.
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • zuza145 21.04.08, 11:44
    Bea- lej z góry na tę sprawę.
    Szkoda twojej energii.
  • mabmab 24.04.08, 19:51
    > kobieto. Z tego co piszesz ewidentnie wynika, że to NIE dobro dziecka Tobą
    > kieruje (czyli zachowanie prywatności), tylko uraza do eksa i zranienie
    > komentarzem jego kobiety. Poza tym z kazdym postem nakręcasz się coraz bardziej
    > .

    Ja tez bym wyluzowala, ale z drugiej strony rozumiem frustracje i bezsilnosc.
    Ja nie umieszczam w ogole zdjec mojego dziecka w necie i dobija mnie fakt, ze
    robia to ... moi znajomi, wlejajac je na jakies grona i inne bzdety np. przy
    okazji urodzin, gdzie tez bylo i moje dziecko.
    Moze komus to rybka, ale mnie to gotuje i po prostu sobie nie zycze. Ja zreszta
    tez nie wklejam zdjec znajomych bez ich zgody.

    Moim zdaniem w tym przypadku trudno znalezc rozwiazanie, bo byly moze sie bawic
    w kotka i myszke ze zwyklej zlosliwosci.

    Chcialam tylko napisac, ze rozumiem twoja frustracje, i faktycznie smiesza mnie
    pseudopsychologiczne gadki.


    --
    Zarządzaj swoim czasem
  • dynema 21.04.08, 14:10
    Powiem Ci tak: aby moje zdjecia jako modelki mogly byc publikowane
    potrzebna byla zgoda OBOJGA rodzicow( bylo to z 10 lat temu co
    prawda....)

    Napisz do NK aby usuneli zdjecie, podaj swoj numer telefonu
    kontaktowego, albo jak znajdziesz ich numer( informacja tel?) to
    NAJLEPIEJ zadzwon - przedstaw sprawe. Telefon osobisty dziala
    najlepiej.

    U mnie zawsze potrzeba bylo zgody dwojga rodzicow.I to jest standard.
    Jak nie usuna - to olej - szkoda zdrowia.

    Jakby mi nie chcieli tego usunac to bym zalozyla nowe konto i z
    niego podpisala zdjecie w jakis pikantny i zlosliwy sposob( ale nie
    lamiacy przepisow)...ale ja to ja...wink
  • bea53 21.04.08, 14:27
    Dzieki za info!
    jasne sprobuje jeszcze za posrednictwem NK.
  • ewcia273 21.04.08, 17:29
    hmm... cięzka sprawa ze zdjęciem fotki z portalu,Wiem bo sama sie
    starałam.Mój ex ma ograniczone prawa do dzieci,a jego nowa panienka
    umiesciła ich na swoim portalu zdjęcia ich i moich dzieci,pod
    zdjęciem oczywiscie tez drażniący opis.No i co,napisałam do portalu
    NK opisałam wszystko,ze nie wyraziłam zgody,ojciec maograniczone
    prawa a ja nie wyrazam zgody na publikacje zdjęc moich dzieci na jej
    stronie,bo ona nie ma praw do tego.To odpisali mi ze mam sprawe
    skierowac do sądu i tyle.
  • sralimuchibedziewiosna 23.04.08, 15:05
    gdyby facet zamiescil zdjecie swoich dzieci, bez waszego wspolnego,
    to dopiero by bylo bolesne dla tego dziecka - byloby jak wyrzeczenie
    sie go przez ojca

    w swoich postach wielokrotnie wykazujesz nienawisc do tego
    czlowieka, nazywajac go dupkiem itp

    sama piszesz, ze dba o wasze wspolne dziecko, nie potrafisz postawic
    mu zadnego konkretnego zarzutu jesli chodzi o relacje z dziecmi

    to co piszesz, to wylacznie twoje osobiste zale, zrozuimiale skad
    inad, do czlowieka, ktory nie chcial z toba dluzej byc, w przyczyny
    nie wnikam

    facet nie ma ograniczonych praw rodzicielskich, nawet sie o to nie
    staralas, wiec sama najwyraxniej doskonale wiesz, ze nie masz mu
    czego zarzuycic

    przestan sie wsciekac , to ze mial dzieci z poprzedniego zwoiazku
    bylo ci wiadome, gdy zaczelas z nim byc i gdy plodzilas z nim
    wspolne dziecko

    ciekawe swoja droga co wtedy myslala matka takmtych dzieci o tobie i
    waszym wspolnym dziecku

    widac wyraxnie , ze stposujesz moralnosc kalego

    rozumiem ze ciebie boli , ale nie opowiadaj ze chodzi o dobro
    dziecka , bo chodzi , widac to wyraznie, tylko i wylacznie o twoje
    urazone ego
  • bea53 23.04.08, 16:13
    Kolejna osoba ktora wie lepiej ode mnie. Wie jaki to dobry ojciec\
    na podst kilku zdan, moze to ze kontaktuje sie z dzieckiem to winik tego ze do
    tego dazylam? Kumasz? Moze interesuje sie bo dziecko jest nadzwyczaj zdolne
    piekne itd bo zabiegalam o to? az trzeba sie tłumaczyc? Jasne jest teraz
    kontaktowym ojcem?
    Naprawde widzisz tutaj tylko moją prywatę?

    Owszem chcialm pozbawic go praw rodzicielskich ale adwokat powiedzial ze
    wystarczy ze ojciec powie ze chce sie kontaktowac i bedzie ciezko a do nasze
    sady nie sa skłonne do tego, nawet jak ojciec dziecka dopuszcza sie znecania
    psychicznego nad kobieta w ciazy, zostywia ja w ciazy mowiac ze ma inne dzieci
    to go nie interesuje...nie? z tamtymi jest zzyty co ty mozesz wiedziec? On nie
    kontaktowal sie z dzieckiem do 6 miesiaca zycia az do pozwu o alimenty kumasz ?
    Wtedy stweirdzil ze jak nei zglosze sie po kase to moze chetniej zrezygnuje z
    praw rodzicielskich, nigdy nie zglaszal checi widywania sie z dzieckiem kumasz?
    Pozniej ustalilam widzenia i widuje sie to nazywasz dobrym ojcem?
    Na kim tu sie mscic uwazasz ze ktos taki jest wart zemsty? Mojej energii?
    Zaznaczylam ze ja go pozanalam juz byl po rozodzie, co mnie obchodzi co czuje
    byla zona, naprawde uwazasz ze mam sie tym martwic?
    Jakos nastepne panie nie martwiły sie tym ani nia ani mną..sorki ale
    zarzucanie mi ze mówie o nim dupek to wiesz lekka przesada.
    Spadam z tego forum bo nie lubie sie tłumaczyc, kazdy mozesz tu wejsc i ci
    nawrzucac..
  • sralimuchibedziewiosna 23.04.08, 18:08
    1 - lzysz go permanentnie a jednoczesnie dyszysz wsciekloscia , gdy ktokolwiek
    sie w tonie krytycznym wobec ciebie

    2 - nie obchodzi cie co myslala tamta kobieta i jej dzieci - a jednoczesnie
    jestes wsciekla, bo tamta kobieta cos tam napisala pod zdjeciem

    3 - internet wszystko przyjmie, wiec mozesz spopkoniue pisac dalej peany na
    swoja czesc i o tym jakim to smieciem jet tamten facet

    4 - tak sie sklada , ze mam znaczna praktyke w spawach rodzinnych i jestem w
    stanie z cala pewnoscia stwierdzic, ze sądy bynajmniej nie faworyzuja ojcow,
    wrecz przeciwnie, matki, wiec twoja opowiesc jest tym bardziej podejrzana o to,
    ze jest w znacznej mierze wyssana z palca


    5- nastepnym razem , jak chcesz usluszec glosy wylacznie o tym, jaka jestes
    piekna i wspaniala, to nie pierze swoich brudów na forum, bo to po pierwsze
    niesmaczne, po drugie - jak podalem w tym poscie i posc ie poprzednim JAK NA
    DLONI widać, ze nienaiwidzisz tego czlowieka i najchetniej utopilabys go w
    szklance wody, gdybys tylko mogla, wiec opowiesci o niemal na sile zmuszaniu go
    do kontaktu z dzieckiem, są wrecz komiczne
  • estta1 23.04.08, 16:23
    moze ja jestem gruboskórna, ale na prawdę nie widzę problemu.
    Jakie są fakty: masz z nim dziecko więc facet jak najbardziej ma
    prawo pokazywac jego zdjęcie - wolałabyś zeby udawał ze nie ma
    dziecka ??? Komentarz pod zdjęciem, o losie komentarz jak komentarz,
    pierwsza eks chciała byc zabawna. Robiąc z tego aferę tylko się
    osmieszac, trochę dystansu nie jestescie razem ale dziecko macie
    razem. A ze kobiety lubią wizerunek faceta z dzieckiem u boku, cóż
    tak juz jest to na prawde nie Twój problem komu i co opowiada Twój
    eks. Trochę dobrej woli facet ma prawo byc dumny ze wszystkich
    swoich dzieci i chwalic sie przed całym swiatem jego zdjęciem !! Co
    w tym złego ???
  • marsupilami25 23.04.08, 17:40
    Wiesz co, przeczytalam wszystkie posty i przyznaje Ci racje - tupet Twojego eks
    i autorki podpisu nie zna granic. Jedyne co mi przychodzi do glowy to naciskac
    na moderatora NK, albo olac sprawe. Inna kwestia ze az kusi odwdzieczyc sie
    jakims chamskim komentarzem od siebie typu "wielki przegrany w konkursie na ojca
    roku", ale z tego co widze to ten facet zadnego poziomu ani pionu nie
    reprezentuje, wiec nie wchodz do tej samej piaskownicy. Ot, zwykly cymbal jakich
    wielu matka ziemia nosi. A tak na marginesie, to ilu waszych wspolnych znajomych
    zna historie jego zachowania wobec Ciebie i dziecka ?? Jestem pewna, ze wielu, i
    wyobraz sobie teraz na jakiego idiote przed nimi wychodzi. Ta eks zona rowniez.
    Sami sie podsumowali.
    --
    GABRIEL 16.02.2008 10:47 Antibes ( 06 ), Francja

    Moja racja jest mojsza niz Twojsza !
  • zawsze_wolna_nilka 23.04.08, 18:31
    Nasza Klasa odcina się od publikowanych zdjęć, odsyłając do sądu, ale jednocześnie umożliwiając umieszczenie zdjęć kontrowersyjnych w serwisie. N-K powinna w takim razie uruchomić funkcję, gdzie użytkownik miałby prawo zaznaczyć swoją niezgodę na zamieszczenie tego zdjęcia. Przy zdjęciu pojawiałaby się ikonka "To zdjęcie zostało opublikowane bez zgody wszystkich zamieszczonych na nim osób".
    Myślę, że powstrzymałoby to niektórych przed publikowaniem grupowych zdjęć bez zgody sfotografowanych osób.

    Nie ma czegoś takiego, jak "domniemana zgoda na ujawnianie i publikowanie wizerunku lub danych osobowych".
    N.
  • genova51 23.04.08, 19:34
    Czy Ty nie przesadzasz?
  • neuropatia 23.04.08, 21:11
    Dzieciorób pełną gębą normalnie..
    A swoją drogą to radzę usunąć swoje konto i nie wchodzic wiecej na
    NK by sie nie denerwowac
  • morekac 23.04.08, 22:41
    To dodaj odpowiedni komentarz na NK. Oczywiście, komentarz mozna
    usunąc... i można go znowu dodać.Nie jest to zabronione...
  • aqua696 24.04.08, 03:26
    Witam
    ODrazu sie przyznam nie[rzebrnelam prze odpo. wiec jesli sie dubluje to sorrki
    Napislabym oficjalne pismo do tatusia ... o usuniecie zdjecia... za
    potwierdzeniem odbioru...
    To bylby pierwszy krok ..jesli myslisz o wystapieniu na droge sadowa, a w
    przyszlosci np o odebranie praw.. bo wlasnie manipuluje zdjeciem...
    Powiem szczerze niesmak potworny... ze facet robi sobie reklame...

    Zastanawia mnie postawa moderatorow... mam niesmak do naszej klasy.. wlasnie za
    zawieszanie zdjec -ostatnio afera bo ktos powiesil dziewczynie jej zdjecia toples...
    --
    1% dla Rodgera smile)
  • karamancza 24.04.08, 10:10
    Moj Boze, bea... wiem, ze masz zal do meza, moze faktycznie to
    sk..syn, ale przeciez te dzieci sa tez jego i ma prawo umiescic ich
    zdjecia. Podpis nie jest obrazliwy, nikogo nie poniza i nie
    upokarza. Mysle, ze tak patrzysz na to, bo masz do niego zal i caly
    czas zyjesz tym co on Ci zrobil i chcesz sie odegrac. Ale szkodzisz
    tylko sobie. Daj sobie z tym spokoj. On ma teraz swoje zycie,
    dziecko jest tak jego jak i Twoje. Przeciez nie napisal ze to jego
    ukochany potomek, ktorym on sie zawsze troskliwie opiekuje itd. Nie
    naklamal, nie obrazil dzieci ani Ciebie. Po prostu daj sobie spokoj.
    Tyle matek zamieszcza zdjecia dzieci bez pytania o zgode ojcow i
    jest ok wiec w czym problem?
    Swoja droga jak wiazalas sie z facetem z przeszloscia ktory juz raz
    zone i dzieci zostawil to chyba moglas sie spodziewac ze moze tak
    samo kiedys postapic z Toba, wiec skad teraz tyle frustracji...? sad((
  • madziaq 24.04.08, 12:33
    Abstrahując od kwestii prawnych, bo nie wiem, czy do publikacji zdjęcia
    potrzebna jest zgoda jednego rodzica, czy obojga, ale

    1. Moim zdaniem nic złego nie ma w umieszczaniu zdjęcia dzieci na n-k, nawet jak
    rodzice są rozwiedzeni, czy tam nie żyją ze sobą. Uważasz, że skoro nie
    jesteście już razem to facet nie ma prawa przyznawać się do dziecka, pokazywać
    jego zdjęć innym itp?

    2. Dziecko ma dwa lata, więc pewnie nawet nie wie, że jest internet, że jest to
    zdjęcie i ten podpis, więc nie może się siłą rzeczy czuć tym dotknięte

    3. W jaki sposób ten komentarz jest obrazźliwy dla kogokolwiek? No naprawdę nie
    rozumiem. Pani napisała, że wszystkie dzieci są śliczne (czyli coś miłego pod
    adresem Twojego dziecka) a większośc przy jej współudziale, bo jest matką dwójki
    z trójki, jak rozumiem? I to NIE ZNACZY że ona traktuje Twoje dziecko albo swoje
    jako udział w czymś (niby w czym?). Po prostu tak jej się napisało - czy to
    kogoś bardziej czy mniej śmieszy to sprawa indywidualna, ale na pewno obraźliwe
    ani chamskie nie jest

    3. W moim odczuciu nie kierujesz się w tej sprawie dobrem dziecka. Bo co to jest
    dobro dziecka? Dbanie, żeby było mu dobrze i nie stała mu się żadna krzywda. A
    jaka krzywda może się stać Twojemu dziecku od tego, że jego zdjęcie jest na n-k
    i parę osób je sobie obejrzy? Gdyby dziecko miało cos przeciw to co innego, ale
    ono nawet nie jest świadome istnienia tego zdjęcia. Moim zdaniem kierujesz się
    zawiścią do faceta i tyle

    4. Skoro wszyscy prawie jednomyślnie piszą, że robisz z igły widły i tak
    naprawdę nic się nie stało, a ty się tylko nakręcasz, to wex głęboki wdech i
    zastanów się, może coś w tym jest


    --
    Nasz staż smile
  • martucha90 24.04.08, 13:05
    Pozwól dziecku kochać ojca i pozwól ocju kochać dziecko.
    Nienawidzę takiej postawy: zostawił mnie, to dziecko jest tylko moje
    i zrobię wszystko, by znienawdziło ojca. Czy tego chcesz czy nie,
    Twoje dziecko jest połowie dzieckiem swojego ojca. Pokaż dziecku to
    zdjecie w necie i powiedz coś miłego, w stylu: zobacz tatuś
    zamieścił Twoje zdjęcie na swoim portalu, kocha Cię - za zobaczysz
    szczeście w oczach swojego dziecka. Twoje dziecko marzy o rodzicach,
    którzy się nie kłócą, nie walczą o jego uczucia.

    A tak poza tym, o zbieraj dziecku na terapię, toksynko.
    --
    Marta
  • bea53 24.04.08, 13:25
    Dzieki za wasze opinie, nie interesuja mnie juz dalsze.
    Nie zamierzam wpisywac na nk komentarzy, bo to rzeczywiscie nie o to chodzi,
    jesli nk zdejmie zdjecie bedzie ok.
    Smieszne ze tak duzo osob wie lepiej ode mnie o co mi chodzi i kto utrzymuje
    dziecko oraz co mna kieruje.
    Zapewne stara prawda ze w internecie kazdy moze wejsc napluc i wyjsc, bo nie
    pokazuje swojej twarzy, frustrat przyjdzie dokopie bo wie lepiej. Nawet zwykła
    moja zlosc jest odczytywana jako akt zemsty.

    Kazda moze sie poczuc lepiej, jak napluje na inna bo niech ma skoro ich dziecko
    nie ma kontaktu z ojcem to innej nalezy dołozyc ze sie czepia bo ma za dobrze.
    Zosatwił ją to dobrze nalezalo sie.

    Zalosne ze jako kobiety dokopujecie drugiej, mnie siła wiekszosc nie przekonuje.

    Tylko niektore posty swiadczą o probie zrozumienia problemu i te osoby chetnie
    poczytalam. Spadam na zamkniete forum. Nie kazdy frustrat czy frustratka moze
    tam wejsc i wypowiadac swoje zyciowe mądrosci.
    "Psy szczekają karawana idzie dalej"
  • chalsia 24.04.08, 16:33
    > Spadam na zamkniete forum. Nie kazdy frustrat czy frustratka moze
    > tam wejsc i wypowiadac swoje zyciowe mądrosci.

    a co mnie to obchodzi? Czy myślisz, że nas tu ukarzesz brakiem swojej obecności?
    Normalnie piaskownica.
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • kate-gun 24.04.08, 18:53
    pare pseudoprawnikow podniecilo sie tym fragmentem ustawy:

    "2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak
    zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza."


    otoz 3-4 osoby za zdjeciu to jeszcze nie zgromadzenie.

    ten przepis pasowalby, gdyby dziecko bylo na tle wiekszego
    zbiorowiska ludzi, czescia "ulicy", jakiegos koncertu, pielgrzymki
    itp. to nie podpada tym bardziej jesli zdjecie jest pozwane, a nie
    zrobione komus przypadkiem.

    ja tez bym sie wkurzyla na twoim miejscu, tym bardziej, ze fagas tak
    sie "ucieszyl" na wiesc o dziecku, ze zwial. olej komentarze o
    wyluzowaniu, i tak cie podziwiam, bo gdyby mnie sie przydarzylo
    zostac samej z dzieckiem, zatrulabym "tatusiowi" zycie.


    --
    I love the 90's
  • neuropatia 24.04.08, 22:22
    Dokładnie, zgadzam sie z przedmówcą. To nie jest jeszcze zadne
    zgromadzenie.
  • madziulec 24.04.08, 22:54
    Czy stosujecie w tym momencie prawo o zgromadzieniach?
    Jesli tak to dlaczego???
    --
    Refluks, zum i wady układu moczowego
    Przecież to jest net...jakiś kurcze
    paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
  • kate-gun 25.04.08, 12:40
    dziewczyno, powiedz mi w jakim ty swiecie zyjesz?


    --
    I love the 90's
  • nikya79 24.04.08, 22:56
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • euiwfhiw 24.04.08, 23:16
    To zastanawiające jak panie potrafią przez sto ileś postów tłuc
    problem który 99.9 % facetów skwitowałby machnięciem ręki.
  • ato8 29.04.09, 22:03
    podpis pod zdjęciem nie jest zły, według mnie, tego bym się nie czepiała
    zdjęcie jest jego, co prawda nie powinien publikować bez zgody, ale jeśli ma
    prawa rodzicielskie do dziecka, to chyba jednak może
    jeśli ze sobą walczycie, to chyba nie ma szans, aby dobrowolnie je usunął
    (zdjęcie czy podpis)
    jeśli masz pieniądze i czas na włóczenie się po sądach w tej sprawie, to walcz,
    ale wydaje mi się, że szanse są zerowe (bo ma prawa rodzicielskie)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.