Komentarze do artykułu

Niepłacenie alimentów to wstyd

Skończył się czas bezkarności dla osób uchylających się od płacenia alimentów na dzieci. Przynajmniej formalnie.

Niepłacenie alimentów to wstyd Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ja niestety w sprawie alimentów czuję się właśnie tak jak nie powinnam. I to z
    powodu polskiego prawa. Mój dochód przekracza tę kwotę 533 zł i nie otrzymuję
    zaliczki alimentacyjnej w związku z czym gmina nie wystąpi za mnie do KRD nie
    mogąc odzyskać alimentów. Muszę sama złożyć (chyba) zawiadomienie do
    prokuratury że ojciec dziecka notorycznie uchyla się od płacenia alimentów i
    na dodatek ma to wpływ na niemożność zaspokojenia przeze mnie podstawowych
    potrzeb dziecka. Udało mi się wyszperać, że ta "notoryczność" to trzy
    miesiące, ale co z tego, skoro muszę udowodnić, że przez to niepłacenie byłego
    mojemu dziecku odjęłam coś od ust - tu cytat z porady prawnika: Występek
    niealimienacji zachodzi gdy uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego
    spowodowało narażenie pokrzywdzonego na niemożność zaspokojenia podstawowych
    potrzeb życiowych. Sąd Najwyższy w wyroku z 27 III 1987r.(OSNPG 1987, nr.8,
    poz.103) zdefiniował pojęcie podstawowych potrzeb życiowych w następujący
    sposób: przez pojęcie podstawowych potrzeb życiowych należy rozumie się nie
    tylko potrzeby w zakresie minimum egzystencji(wyżywienie, odzież, potrzeby
    higieniczne), ale również potrzeby związane z uzyskaniem niezbędnego
    wykształcenia i korzystaniem z dóbr kultury.

    Nic mu nie odjęłam, bo mam dobrą pracę (dziś...) i zarabiam na siebie i
    dziecko, które ma co jeść, w co się ubrać, chodzi do kina i aqaparku, dostaje
    książki, jeździ na wypasione wakacje itp. Tzn że nie mam prawa otrzymywać
    alimentów, bo daję sobie radę?

    • Pobyt dzieci u niego okazał się traumą na resztę życia, 50 tys. zaległych
      alimentów, zero pamięci o ważnych dla dzieci wydarzeniach...

      Oniemiałam, gdy znalazłam w Internecie:

      Wacław Nieuważny
      "Tato" - Stowarzyszenie Na Rzecz Dzieci Rozwiedzionych, Członek Zarządu Głównego
      Wacław Nieuważny
      Krajowy Rejestr Sądowy: "Tato" - Stowarzyszenie Na Rzecz Dzieci Rozwiedzionych,
      Członek Zarządu Głównego
    • A gryzipiórek wziął poprawkę na to, że 90% matek zawyża lub próbuje zawyżać
      koszty utrzymania dziecka? Kombinują bez przerwy! Nawet 50% kasy z alimentów
      idzie na inne pierdoły a nie na dziecko. Ja PŁACĘ regularnie od 10 lat! I nie
      mam się czego wstydzić. Ale zbieram każdy papier. Za kino, za czapkę za każdą
      duperele inaczej się nie da.
      Więc piszcie rzetelniej durnie.
      • qdx-tym,że płacisz,nie robisz nikomu łaski,to przecież Twoje
        dziecko.Jestem bardzo ciekawa jak tacy jak Ty tatusiowie wyliczają
        te % i co to są Twoim zdaniem te pierdoły? Opieka nad dzieckiem to
        nie tylko kino,czapka itd.to jeszcze czas,który matka musi mu
        poświęcić,kosztem np.dodatkowych zarobków.Piszesz,że nie masz się
        czego wstydzić,podpowiem Ci,przede wszystkim tego co wyżej napisałś.
      • Nie martw sie, nie martw. Jak te twoje wyliczone 50% zostanie wydane
        na "co innego" to bądź pewny, że dwa razy więcej z dochodu matki i
        tak zostanie wydane na dziecko. Poza tym dziecko to nie tylko nowe
        buciki, lody i kino. To także CODZIENNA praca, w której ty nie
        uczestniczysz. Pranie, sprzątania, prasowanie, pakowanie,pilnowanie,
        odrabianie lekcji, przygotowywanie posiłków, zmywanie, wożenie
        wszędzie, ćwiczenia, rozmowy, planowanie wizyt lekarskich,
        pocieszanie, wycieramie nosa, zmienianie pieluch, kąpanie, układanie
        do snu, zmienianie pościeli, praca praca i jeszcze raz praca. A co
        ojcowie dochodzący robią w tym czasie? To jest coś, czego tez nikt
        nie zauważa, każdy myśli, że dziecko chowa się samo a koszty
        tego "chowu" są sztucznie zawyżane przez żądną kasy matkę.

        -
        oldbay
      • Nawet 50% kasy z alimentów
        > idzie na inne pierdoły a nie na dziecko.

        Np. na co? Na prąd, wodę, gaz? Na zakupy w spożywczym?

        Brak słów
      • Hmm .. Rzeczywiscie jest się czym chwalić... Wywieś plakat w parku,
        że żadasz rachunkow za czapeczkę i batonik dla dziecka uncertain
        Niedobrze mi się robi jak widzę takie skąpstwo, małoduszność. Nota
        bene - myślisz, że dziecko tego nie wie i nie ocenia? Ze nie widzi,
        że traktujesz jego matkę i je samo jak naciągaczy? I wierz mi -
        jeszcze ci to wypomni uncertain
        No i raczej nie licz na gorącą miłóść.. Raczej o to, ze jak ci na
        srtarośc kupi leki, to pokaże ci kwit z kasy fiskalnej i każe sobie
        zaplacic uncertain
      • qdx napisał:

        > A gryzipiórek wziął poprawkę na to, że 90% matek zawyża lub próbuje zawyżać
        > koszty utrzymania dziecka? Kombinują bez przerwy! Nawet 50% kasy z alimentów
        > idzie na inne pierdoły a nie na dziecko. Ja PŁACĘ regularnie od 10 lat! I nie
        > mam się czego wstydzić. Ale zbieram każdy papier. Za kino, za czapkę za każdą
        > duperele inaczej się nie da.
        > Więc piszcie rzetelniej durnie.

        To Twój obowiązek cieciu! Zbieraj dalej każdy papier,potem w wieku 18 lat
        ciśniesz te kwity w twarz swojemu dziecku: "Popatrz ile na Ciebie wydałem,bo
        Twoja matka k...a chciała zamiast czapeczki dla Ciebie kupić szminkę"


        --
        Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
      • qdx napisał:

        Kombinują bez przerwy! Nawet 50% kasy z alimentów
        > idzie na inne pierdoły a nie na dziecko. Ja PŁACĘ regularnie od 10
        lat!

        hahah placi pewnie 300 zl i jeszcze mu sie lapy trzesa i biedak nie
        moze spac po nocach na co ta zachlanna baba wydaje jego kase.


        I nie
        > mam się czego wstydzić. Ale zbieram każdy papier. Za kino, za
        czapkę za każdą
        > duperele inaczej się nie da.

        no wlasnie to jest potwierdzenie mojej tezy
        >
      • > Ale zbieram każdy papier. Za kino, za czapkę za każdą
        > duperele inaczej się nie da.



        Rozumiem, że te "papiery za każdą duperele" zbierasz by na osiemnate
        urodziny dać dziecku przewiązane czerwoną wstążeczką, żeby wiedziało
        ile to tatuś wydał na potomstwo... żenada

      • Gość: ceba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.13, 00:02
        Wiesz, opiekunce za opieke 8h płaci się ok. 1600 zł. Dolicz proszę tę kwotę dla matki swojego dziecka do placonych alimentów za dziecko durniu i zbieraj dalej papierki!
    • to prawda ze w naszym kraju panowie sa traktowani jak swiete krowy,
      wszystko im wolno a cackanie sie z nimi to norma. nie ma dnia zeby
      nie podszedł do mnie, studentki, jakis wstawiony młody zdrowy facet
      i nie poprosil o kase. ja mam facetowi kase dawac? no kurde zero
      honoru. czegos takiego nigdy by zadna samotna kobieta nie zrobiła.
      nauczeni sa tego ze bycie darmozjadem to ich stan naturalny i nawet
      od ciezko pracujacych studentow wydebiliby ostatnią kase.
    • Te panie MATRONUJĄ jakiejś akcji?

      Niedługo dowiemy się, że w Iliadzie występował niejaki Matrokles, a w starożytnym Rzymie żyli sobie matrycjusze.
      Pozajączkowało się komuś i to ostro.
    • Czy ktoś konsultował ten projekt od strony prawnej ?
      Ciekawe jakie będą ich miny, kiedy w ramach akcji "Pocztówka"
      dostaną pierwszy pozew o naruszenie dóbr osobistych od jakiegoś
      faceta którego nikt nie zdążył zdjąć z listy dłużników - pomimo tego
      że zapłacił.
      • young-and-bored napisał:

        > Czy ktoś konsultował ten projekt od strony prawnej ?
        > Ciekawe jakie będą ich miny, kiedy w ramach akcji "Pocztówka"
        > dostaną pierwszy pozew o naruszenie dóbr osobistych od jakiegoś
        > faceta którego nikt nie zdążył zdjąć z listy dłużników - pomimo
        tego
        > że zapłacił.



        co za bzdury. dluznik to dluznik nie ma znaczenia czy dluznik banku
        czy swojego dziecka
        • mama_ameleczki napisała:

          > young-and-bored napisał:
          >
          > > Czy ktoś konsultował ten projekt od strony prawnej ?
          > > Ciekawe jakie będą ich miny, kiedy w ramach akcji "Pocztówka"
          > > dostaną pierwszy pozew o naruszenie dóbr osobistych od jakiegoś
          > > faceta którego nikt nie zdążył zdjąć z listy dłużników - pomimo
          > tego
          > > że zapłacił.
          >
          >
          >
          > co za bzdury. dluznik to dluznik nie ma znaczenia czy dluznik banku
          > czy swojego dziecka
          O, kolejna nawiedzona paniusia...
          • smile
            bez komentarza
          • Zastanawiam sie skad w ludziach tyle nienawisci. Wierzyc mi sie nie
            chce, ze madry czlowiek wypisuje teksty w stylu qdx czy franki8.
            Wierze, ze zadna z nas tu piszacych samotnych mam tak na prawde nie
            jest samotna z wybou, bo takiego miala focha i z dnia na dzien
            wziela dziecko i odeszla, bo tak wygodnie, bo tak latwo i
            przyjemnie. To nieprawda, nieprawda, ze lubimy wychowywac dzieci
            same i jezeli ktorykolwiek z mezczyzn tu piszaych tak sadzi to jest
            w bledzie. Jestesmy same, bo ojcowie dzieci nie pozostawili nam
            wyboru. Bo dla nich wazniejsze bylo to "cos". A to cos to alkohol,
            to narkotyki, to mamusia, to inna kobieta, to brak dojrzalosci i
            zero pomocy w tworzeniu rodziny, to hazard, to leniostwo itd. Z
            calym szacunkiem moi mili panowie rodzina to obowiazek. Kobiety sa
            na tyle ufne, ze wierza. Czesto nas to gubi i potem jestesmy
            wyzywane od najgorszych. Troche milosci i empatii a swiat bylby
            lepszy. Natomiast jesli mowa o alimentach, nie chcecie to nie
            musiscie placic. Droga wolna. Tylko pomyslcie wczesniej o dziecku,
            ktoremu zabieracie to, co sie jemu nalezy. Jeszcze raz powtorze-
            troche milosci.
            • Ja znam jedna matke, ktora jest samotna z wyboru. Ona rowniez nie podala
              nazwiska ojca dziecka i nie wiem czy kiedykowliek je poda.

              Uklad jest bowiem taki, ze dziewczyna spotyka sie (i spotykala) ze sporo
              starszym zonatym facetem w dosc malej miejscowosci, gdzie ten facet jest dosc
              znana osoba i ona nie chce robic mu klopotow.
              Nie dostaje zadnych alimentow, czasem on jej daje "ochlapy", choc pomogl jej
              splacic malutki kredycik mieszkaniowy i na tym konczy sie jego pomoc.
              Pierwszy raz zobaczyl dziecko mniej wiecej po miesiacu.

              Dziewczyna miala mozliwosc wyjscia za maz. Ma bowiem przyjaciela, ktory sie w
              niej kocha, ale ona .. podjela decyzje ze dla dobra dziecka nei ma zamiaru sie
              poswiecac.
              I tak zyje z dzieckiem i tyle.
              --
              http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

              http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
              • Sa oczywiscie wyjatki smile. Ale tak jak napisalam, na tym forum raczej
                nie ma samotnych mam z wyboru, bo tak chcialy sobie ulozyc zycie.
                • Tylko wiesz, sama nie wiem czy tak do konca to jej wybor ta samotnosc...

                  Bo bardzo czesto pokazujemy decyzje, ktore zostaly podjete w pewnym sensie za
                  nas jako swoje...
                  --
                  http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

                  http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
                  • madziulec ja osobiscie uwazam, ze nikt z nas nie wybiera samotnosci-
                    po prostu jestesmy do niej zmuszani. Ale zeby nie narobic sobie zbyt
                    duzo wrogow na tym forum nie uogolniam stwierdzajac, ze nie
                    wybieramy wychowywania dzieci tylko jestesmy do tego zmuszane
                    zachowaniem ojca, ktory de facto czesto jest tylko biologicznym
                    dawca plemnika i nie mysli o tym, zeby ponosic odpowiedzialnosc za
                    swojego potomka. Zawsze jednak jest winna kobieta, bo tak wygodniej.
                    I tutaj tez nie uogolniam, bo wierze, ze sa jeszcze dobrzy ludzie
                    dobrzy mezczyzni, dzieki ktorym ten swiat jeszcze funkcjonuje.
                    • Sa naprawde bardzo fajni faceci na swiecie.
                      Kilka moich kolezanek ma bardzo fajnych mezow, ktorzy nei tylko poczuwaja sie do
                      roli meza, ale poczuli sie wspaniale w momencie zostania ojcami, a wtedy wlasnie
                      jest najtrudniej, bo wiele rzeczy zostaje postawione na glowie.

                      I masz racje, winna jest kobieta. Smutno jednak slyszec chamskie, grubianskie
                      stwierdzenie, ze sie rozkladalo nogi, jeczalo w rozkoszy i tak dalej.
                      Czuje sie czlowiek przy tym jak zwierze.
                      --
                      http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

                      http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
                      • Oj, nawiedzone jednak są szanowne paniusie, oj są...
                        A gdzie ja napisałem, że alimenty dostają tylko samotne matki?
                        Te które ułożyły sobie nowe życie, często będące w sytuacji materialnej znacznie
                        lepszej niż eks-mąż czy ojciec dziecka, też dostają alimenty, i to niemałe. Na
                        taki też przykład się powoływałem, ale nawiedzone paniusie czytają selektywnie,
                        wszystko odnosząc do stereotypu: ona biedna, samotna, wychowuje dziecko a on -
                        łobuz - szasta kasą na inną babę, a dziecku żałuje...
                        Życie nie jest tak schematyczne, jakby szanowne paniusie chciały...
                        • > Oj, nawiedzone jednak są szanowne paniusie, oj są...
                          > A gdzie ja napisałem, że alimenty dostają tylko samotne matki?
                          > Te które ułożyły sobie nowe życie, często będące w sytuacji
                          materialnej znaczni
                          > e
                          > lepszej niż eks-mąż czy ojciec dziecka, też dostają alimenty, i to
                          niemałe. Na
                          > taki też przykład się powoływałem, ale nawiedzone paniusie czytają
                          selektywnie,
                          > wszystko odnosząc do stereotypu: ona biedna, samotna, wychowuje
                          dziecko a on -
                          > łobuz - szasta kasą na inną babę, a dziecku żałuje...
                          > Życie nie jest tak schematyczne, jakby szanowne paniusie chciały...

                          Milczenie jest zlotem ...
                          • ja778 napisała:

                            > > Oj, nawiedzone jednak są szanowne paniusie, oj są...
                            > > A gdzie ja napisałem, że alimenty dostają tylko samotne matki?
                            > > Te które ułożyły sobie nowe życie, często będące w sytuacji
                            > materialnej znaczni
                            > > e
                            > > lepszej niż eks-mąż czy ojciec dziecka, też dostają alimenty, i to
                            > niemałe. Na
                            > > taki też przykład się powoływałem, ale nawiedzone paniusie czytają
                            > selektywnie,
                            > > wszystko odnosząc do stereotypu: ona biedna, samotna, wychowuje
                            > dziecko a on -
                            > > łobuz - szasta kasą na inną babę, a dziecku żałuje...
                            > > Życie nie jest tak schematyczne, jakby szanowne paniusie chciały...
                            >
                            > Milczenie jest zlotem ...
                            Really? A zawsze tak dużo macie do powiedzenia...
                            • Ze jak dotad to nei pojawil sie na forum ktos, kto w tak ostentacyjny sposob
                              pokazuje nienawisc.
                              Nienawisc do kobiet.

                              I ja sie dziwe, ze to wszystko tak po prostu jest, ze te posry moga sobie tak po
                              prostu wisiec, pozwalajac mieszac nas z blotem, dajac satysfakcje jakiemus
                              chlystkowi, skrywajacemu sie za nickiem, bo oczywiscie w domu jest tylko
                              pantoflarzem, wiec musi tu na forum pokazac, jaki to jest silny w genie i musi
                              sie wykazac.

                              Wiec panie franki8 - ja tupie noga i mowie panu, sio do zmywaka, tam gdzie pana
                              miejsce, bo tu sorki, ale jest miejsce dla kobiet, a jesli pan ewentualnie jest
                              gejem, to wtedy pana zaprosimy, bo moglby pan pelnic role kobiety w takim zwiazku.

                              Tak wiec - z mojej strony astalavista baby. i eot.
                              --
                              http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

                              http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
                              • madziulec napisała:

                                > Ze jak dotad to nei pojawil sie na forum ktos, kto w tak ostentacyjny sposob
                                > pokazuje nienawisc.
                                > Nienawisc do kobiet.
                                >
                                > I ja sie dziwe, ze to wszystko tak po prostu jest, ze te posry moga sobie tak p
                                > o
                                > prostu wisiec, pozwalajac mieszac nas z blotem, dajac satysfakcje jakiemus
                                > chlystkowi, skrywajacemu sie za nickiem, bo oczywiscie w domu jest tylko
                                > pantoflarzem, wiec musi tu na forum pokazac, jaki to jest silny w genie i musi
                                > sie wykazac.
                                >
                                > Wiec panie franki8 - ja tupie noga i mowie panu, sio do zmywaka, tam gdzie pana
                                > miejsce, bo tu sorki, ale jest miejsce dla kobiet, a jesli pan ewentualnie jest
                                > gejem, to wtedy pana zaprosimy, bo moglby pan pelnic role kobiety w takim zwiaz
                                > ku.
                                >
                                > Tak wiec - z mojej strony astalavista baby. i eot.
                                Fakt, baby... to istotnie miejsce dla nawiedzonych paniuś, zapluwających się z
                                nienawiści...
                                A ja - dziękuję - nie narzekam... od kiedy eks-małżonka była łaskawa uwolnić
                                mnie od swojej męczącej obecności, żyje mi się dużo lepiej.
                                W sumie to nawet żal mi jej nowego pana, no ale sam chciał...
                                Dla szanownej paniusi zaś i jej współnarzekaczek jedna drobna uwaga: nie
                                oceniajcie każdego tak samo, bo oceniacie według siebie...
    • wreszcie się za to biorą

      Oczywiście ojciec mojego dziecka nie płaci od lat. Mało tego. Po
      kilkunastu latach ciągnącej się sprawy w sądzie, wielu apelacjach i
      wznowach spraw, na które tatuś się nie stawiał został wydany wyrok,
      na mocy którego ojciec mojego dziecka nie musi płacić na dziecko!
      Argument: bo zapewniem dziecku wszelkie podstawowe potrzeby życiowe,
      a nawet te niekonieczne "fanaberie" pt. basen, kurs żeglowania itd.
      Mam to czarno na białym... Staram się, haruję jak wół więc ojciec
      już nie musi...

      Polskie prawo zwolniło ojca mojego dziecka z każdego obowiązku...
      Nie musi być ojcem, nie musi sprawować opieki i nie musi nawet
      płacić na jego utrzymanie.

      --
      W górach jest wszystko co kocham!
      • To nie jest prawo,tylko bezprawie!!!!!!Potem dziwią się
        niektórzy,że "panowie" olewają alimenty,że czują się jak święte
        krowy.Co mają zarobki matki wspólnego z obowiązkiem płacenia
        przez "tatusia" na własne dziecko?Przecież wystarczy fakt,że jest
        ojcem,to już nakłada na niego obowiązki.I nie zwalnia go z tego
        nawet milionowa fortuna matki.To znaczy,że jeżeli kobieta dobrze
        zarabia,sąd karze Jej i tylko Jej brać odpowiedzialność za ich
        wspólne dziecko? Aż się nie chce wierzyć w taką "sprawiedliwość".
      • weekenda napisała:


        > Polskie prawo zwolniło ojca mojego dziecka z każdego obowiązku...
        > Nie musi być ojcem, nie musi sprawować opieki i nie musi nawet
        > płacić na jego utrzymanie.


        ojcem juz jest... bo ze takpowiem spłodzil dziecko... reszty nie chce mi sie komentowac,,,,

        ale jak dziecko bedzie dorosle i tatuś bedzie w potrzebie to sąd oczywiście przyzna alimenty od dziecka na tatusia mimo ze wczesniej od tatusia na dziecko nie przyznał. Chore prawo!!!
        • > ale jak dziecko bedzie dorosle i tatuś bedzie w potrzebie to sąd oczywiście
          > przyzna alimenty od dziecka na tatusia mimo ze wczesniej od tatusia na dziecko
          > nie przyznał. Chore prawo!!!

          Akurat to zdarza się rzadko i jest mocno piętnowane, nie dramatyzuj.
    • facet powinien płacić alimenty i powinien mieć możliwość spotkań z dzieckiem,
      niestety często powstaje wojna: kobieta chce więcej kasy a jak nie to problemy
      z widzeniem, po czym tatuś aby wyładować złość nie płaci. Głupie są obie
      strony i chyba edukować też trzeba dwie.
      Kiedyś popularne było wśród kobiet wybieranie tego który najbardziej sypał
      groszem, ale to krótkotrwała polityka, bo niektórzy z nich byli na bakier z
      prawem,lub dochody mieli na lewo,a teraz siedzą nie płacą, a jak wyjdą
      oficjalnej pracy nie znajdą, a nowa kobieta też kosztuje, wiec dochody
      wszystkie do ręki bez rejestrowania.
      Aby zlikwidować problem trzeba by zmienić preferencje i zachłanność niektórych
      kobiet, czego skutkiem jest rosnący udział dzieci pozamałżeńskich i unikanie
      przez mężczyzn płacenia alimentów.
      • rabbinhood napisał:

        > Aby zlikwidować problem trzeba by zmienić preferencje i
        zachłanność niektórych
        > kobiet, czego skutkiem jest rosnący udział dzieci pozamałżeńskich
        i unikanie
        > przez mężczyzn płacenia alimentów.

        A może wystarczyło by,żeby panowie byli bardziej przewidujący i
        ostrożni przed faktem? Do tego jak do tanga-trzeba dwojga!Dlaczego
        to zawsze wina taj zachłannej kobiety? Czysty szowinizm.
        • Czytanie takich wywiadów i niektórych komentarzy wywołuje jedynie odruch wymiotny...
          Sytuacja: rozwód z wyłącznej winy żony - ale sąd jest wielkoduszny i przyznaje
          jej dziecko, a od ojca zasądza wysokie alimenty (mimo że ona zarabia więcej niż
          on, a przyczyną rozwodu była jej wyprowadzka do faceta, który zarabia jeszcze
          więcej)...
          W głowie się nie mieści nazywanie ojców "świętymi krowami" - w polskim
          sądownictwie rodzinnym "świętą krową" jest zawsze matka, żeby nie wiadomo jak
          narozrabiała. Jesteśmy jakieś 50 lat za cywilizacją, a teraz - jak zaczęły
          działać nawiedzone paniusie - będziemy minimum 100...
    • Podejrzewam, że gdyby procentowo rozbić to okazałoby się, że matki
      proporcjonalnie znacznie częściej nie placą alimentów.
      A jeżeli już płacą co się czasami zdarza to są to śmieszne sumy w
      porównaniu z tymi co łożą mężczyźni.
      Robert
    • To jest kolejny przykład że w Polsce panuje dyskryminacja rasowa (
      zakazana przez konstytucję ) matka może wszystko a ojciec jest tylko
      maszynką do robienia pieniędzy bez najmniejszych praw do dziecka po
      prostu - gnojony Dlaczego nie ma takiej determinacji w walce z
      PSEUDO_MATKAMI które uniemozliwiają ojcom kontakt z dziecmi - w
      takich sytuacjach sąd jest bezradny - a może nie chce zmian gdyż w
      duzej mierze wsadach rodzinnych zasidają sędziny po " przejściach "
      które same łamią nagminnie prawo ale kolega sedzia nie robi nic - bo
      jak ukarac koleżankę - moze kiedyś ona wyciągnie mnie z kłopotów -
      SĄDY RODZINNE w polsce to ORGANIZACJA PRZESTĘPCZA masowo łamiąca
      prawo
      • obserwator_9 napisał:

        > To jest kolejny przykład że w Polsce panuje dyskryminacja rasowa (
        > zakazana przez konstytucję ) matka może wszystko a ojciec jest
        tylko
        > maszynką do robienia pieniędzy bez najmniejszych praw do dziecka
        po
        > prostu - gnojony Dlaczego nie ma takiej determinacji w walce z
        > PSEUDO_MATKAMI które uniemozliwiają ojcom kontakt z dziecmi - w
        > takich sytuacjach sąd jest bezradny - a może nie chce zmian gdyż w
        > duzej mierze wsadach rodzinnych zasidają sędziny po "
        przejściach "
        > które same łamią nagminnie prawo ale kolega sedzia nie robi nic -
        bo
        > jak ukarac koleżankę - moze kiedyś ona wyciągnie mnie z kłopotów -
        > SĄDY RODZINNE w polsce to ORGANIZACJA PRZESTĘPCZA masowo łamiąca
        > prawo


        troche nei na temat
    • Potem okazała się &^%$^#%$^$%^#4, a teraz jak ułożyłem sobie życie to bez
      skrupułów doi mnie jak krowę... - powinien odpowiedzieć rezolutny tatuś. Mało
      to takich przypadków?

      --
      Kwaśniewski, czyli jak po 17 latach zmienić czyjeś poglądy... wink
      • patthecat - nie wiedziałeś skąd się biorą dzieci?
        • ...aż się alimentów dorobiłaś. Bo najwyraźniej tylko facet jest odpowiedzialny
          za robienie dzieci, a kobieta w tym temacie jest tabula rasa. Sorry, ale miałem
          ochotę na rozmowę na poziomie, a nie z

          A) Wojującą feministką, z którą nie ma co rozmawiać
          B) Babą która postąpiła dokładnie w taki sposób i teraz inkasuje z uśmiechem na
          ustach, więc też nie ma o czym gadać. Nara...


          bajgla napisała:

          > patthecat - nie wiedziałeś skąd się biorą dzieci?


          --
          Kwaśniewski, czyli jak po 17 latach zmienić czyjeś poglądy... wink
          • Nie mam ani dzieci ani alimentówbig_grin
            Żałosny jesteś z tymi swoimi projekcjami.

            Zapominasz cały czas, że dziecko musi coś jeść, w co się ubrać itp. i na to są alimenty.

            To, że ty być może źle trafiłeś z wyborem partnerki seksualnej to nie jest moja wina, tylko twoja. Trzeba było myśleć mózgiem...
            • Ja też nie, ale sorry, dostosowuję się do merytorycznego poziomu dyskusji.
              Dziecko musi jeść, pić itp. itd. ale ciekawa sprawa, że dziecko dostaje mama, a
              płaci tatuś. Fajny deal. Nie chce mi się robić masła maślanego, jak taka
              zainteresowana moimi skromnymi poglądami, to zapraszam do uważnego czytania
              postów powyższych.

              Dobranoc.
              • > Dziecko musi jeść, pić itp. itd. ale ciekawa sprawa, że dziecko
                dostaje mama, a
                > płaci tatuś.

                no wiesz, jest wielu facetów, którzy właśnie tego chcą, bo małe
                dziecko przeszkadzałoby im w układaniu sobie nowego życia.
                (oczywiście jest tez - ale tylko trochę - facetów, którzy chcieliby
                przejąć opieke nad dzieckiem)
                --
                Są tacy co lubią gady, ja nie.
              • Nie jęcz, że faceci nie dostają opieki nad dziećmi, bo znikomy ich
                procent o nią występuje. Rozważania o przyznaniu opieki w
                kategoriach kto był winny rozwodu są nie na temat. Sąd ma ocenić z
                kim będzie lepiej dzieciom, opieka nad dziećmi to nie
                forma "nagrody" czy "kary" dla współmałżonka. A alimenty powinny być
                oczywistością w każdym układzie.

                znam kilku facetów, którzy po rozwodzie wychowują dzieci. Jednego
                wybrały dzieci (nastolatki), drugi tak się dogadał z eks (dla dzieci
                okazało się to niekorzystne, bardziej brakuje im matki niż wcześniej
                brakowało ojca), jeden z rozbrajającą szczerością wyznał, że wolałby
                żeby były u matki, a on by je odwiedzał, bo "nie miałbym problemu z
                opieką, zorganizowaniem tego wszystkiego". Jeden z gości ustalił
                minimalne alimenty (nie chciał w ogóle, ma bardzo wysokie zarobki),
                drugi ochoczo pobiera bardzo wysokie, mimo że sam płacił zaledwie
                połowę tej kwoty kiedy jeszcze jego dzieci były z eks.

                Z rzeszy pozostałych znanych mi rozwodników żaden ojciec nie pałał
                chęcią zabrania dziecka do siebie, nawet jeśli się dziećmi
                interesowali.

          • powiesz/napisz zatem, jak Twoim zdaniem powinna być uregulowana ta
            kwestia.
            zakładam, ze on wiedział skąd się biorą dzieci, ona też wiedziała.
            rozwód bez orzekania o winie, dziecko zostaje przy matce, ale widuje
            się z ojcem w każdą sobotę (taka wola ojca). sytuacja idealna. więc
            jak, "należą się" almenty czy nie?
            odpowiadam Tobie, ale chętnie poznałabym opinię i argumenty gdx.
          • patthecat napisał:

            > ...aż się alimentów dorobiłaś. Bo najwyraźniej tylko facet jest
            odpowiedzialny
            > za robienie dzieci, a kobieta w tym temacie jest tabula rasa. >
            bajgla napisała:

            hahahahahahaha. odpowiedzialnoscia nazywasz pare groszy alimentow,
            ktore czasto tak naprawde na nic nie straczaja? a nie
            odpowiedzialanoscia 24h/ dobe, 7 dni w tygodniu, przed conalmniej 18
            lat opieki nad dzieckiem plus oczywiscie loenie na dziecko bo na co
            straczaja alimenty to kzdy z nas wie
            >
            >
    • qdx napisał:

      > Szowinizm? Masz mózg to używaj. Ale zdaje się, ze to obcy organ
      dla Ciebie.

      Za to dla ciebie było by lepiej,żebyś inny swój organ uznał za
      obcy,może wtedy nie pisał byś powyższych bzdur i nie biadolił,że
      się od ciebie coś wymaga.A swoją drogą,gdzie był twój mózg jak
      wybierałeś tą "wstrętną,wyrachowaną kobietę".
      • Pewnie kazał mózgowi kierować oczy na nią, ale "żeby dostrzec piękno Julii,
        trzeba na nią spojrzeć oczami Romea", więc obiektywizm nie był jego domeną.
        Pewnie w prasie czytał o przypadkach kobiet, które po ślubie zamieniają się w
        harpie rozszarpujące człowieka na strzępy, ale "przecież moja Basia mnie kocha,
        ona nie jest do tego zdolna". I w pewnym momencie obudził się z ręką w nocniku,
        bo Basia nagle przestałą być Julią. A mało to przypadków, że dziewucha łapie
        faceta na brzuch /zapomniałam wziąć tabletkę misiu, nie uważałeś, itp. itd. bla
        bla bla/, ślub, "no bo to nie wypada", a potem już tylko kasa leci?

        Prawda jak zwykle leży pośrodku, ale ty wyznajesz zasadę "wszyscy mężczyźni to
        świnie, a kobiety to anioły". Mała jesteś, podrośniesz, to zobaczysz że oprócz
        białego i czarnego jest jeszcze szare...
        • patthecat-wiem,że są wredne baby i wspaniali mężczyźni,to czytając
          powyższe,można nabrać przekonania,że wszyskie kobiety samotnie
          wychowujące dzieci,to wyrachowane harpie i.....Nie rozumiem
          tłumaczenia"złapała mnie na dziecko".On,BIDULEK,nie wiedział skąd
          się biorą dzieci? A co,jak Romeo okazał się zwykłym pętakiem?Ale to
          przecież nie o to chodzi ,tylko o odpowiedzialność za to
          dziecko,które niczemu nie jest winne.A w efekcie to ono ponosi
          największe koszty nieodpowiedzialności i nie ważne,którego
          rodzica.Dlatego uważam,że należy się zastanawiać przed.
          • Późno już, ale prostackimi argumentami nie wojujesz, więc odpiszę i idę w kimę,
            bo sprawa i tak mnie nie dotyczy...
            1. Wiesz, jaki jest odsetek mężczyzn, którzy w przypadku rozwodu dostają opiekę
            nad dzieckiem? Gdzieś tak 10 procent. Jak poszukasz na necie, to pewnie
            znajdziesz stronę stowarzyszenia mężczyzn, którzy chcieli dostać opiekę nad
            dzieckiem i je utrzymywać, ale sąd nie pozwolił. Nie jestem zwolennikiem teorii
            spiskowych ale to pewnie dlatego, że zazwyczaj orzeka kobieta. Dobra, załóżmy,
            że mamy tego jednego szczęśliwca, co opiekę mu przyznano. Czytałaś, słyszałaś
            kiedykolwiek w wiadomościach o KOBIECIE, która płaci alimenty na dziecko
            pozostające pod opieką OJCA? Powodzenia. Jak zwykle, parafrazując, nie ma
            równych, tylko wypukli i wklęśnięci... Z tego co wiem, o "tych rzeczach" mówią w
            szkole dość wcześnie i to nie jest tak, że wredny wilk zaciąga do alkowy
            nieświadomego kapturka bez kapturka. Więc jak już coś to powinni płacić za
            głupotę pospołu, niezależnie od wyposażenia przez naturę wręczonego...
            2. Jaka jest jedna z najstarszych profesji na świecie? Ile jest przypadków
            kobiet uwodzących faceta dla pieniędzy, a facetów uwodzących kobiety dla forsy?
            Świat się zmienia, ale kilku tysięcy lat ewolucji się nie zmieni - samica szuka
            samca alfa, żeby zapewnić potomstwu bezpieczny rozwój. A jak instynkt ją
            zawiedzie i trafi na pętaka (niestety, miłość jest ślepa), to za wszelką cenę
            będzie walczyć o dobro swego dziecka. Tudzież, co stwierdzam ze smutkiem,
            znajdzie drugą alfę, która zaakceptuje dziecko z pierwszego związku, ale tamtemu
            nie popuści. Nie z powodu zapewnienia dobrobytu dziecku, tylko pomszczenia
            własnej pomyłki, która przeradza się właśnie w ową harpią zawiść. A przecież
            nóżki widziały, przed czym wrota otwierały... No chyba, że implikujesz, iż
            jednak do równouprawnienia jeszcze daleko. Ale gdzieżbym śmiał wysuwać takie
            teorie...

            Pozdrawiam i dobranoc...
            • > Czytałaś, słyszałaś
              > kiedykolwiek w wiadomościach o KOBIECIE, która płaci alimenty na
              dziecko
              > pozostające pod opieką OJCA? Powodzenia.

              oczywiście, że tak. Sporo całkiem takich ojców pisało o tym na
              różnych forach gazety.

              >Ile jest przypadków
              > kobiet uwodzących faceta dla pieniędzy, a facetów uwodzących
              kobiety dla forsy?

              Zapewne sporo, weż np. sławnego Tulipana, albo każdego "łowce
              posagów". Być może jest ich mniej niż "lowczyń meskiego portfela"
              ale z bardzo prostego powodu - po prostu częściej faceci niż
              kobiety mają zasobne portfele.

              --
              Są tacy co lubią gady, ja nie.
      • W tym czasie niestety tam gdzie Twój pozostał do dzisiaj.
    • 07.02.09, 22:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gosiewskiegosmile
    • dlaczego te otępiałe z nienawiści do mężczyzn
      pseudo-kobiety nie potrafią pojąć, że ich agresja
      skierowana do eks-partnerów to agresja do połowy
      tożsamości ich własnych dzieci?

      Kiedy te kretynki zrozumieją, że mężczyzna z przyjemnością
      płaci na utrzymanie swojego dziecka a nie dziecka
      karmionego nienawiścią do siebie?

      No i kiedy kobiety przestaną rodzić dzieci dla pieniędzy
      i realizacji instynktu macierzyńskiego a zaczną rodzić
      dzieci z miłości?

      Dzieci potrzebują kochających rodziców - a nie matek kurew
      nienawidzących ich ojców. Bajka o alimentach to tylko
      jedna z wielu kobiecych racjonalizacji, które mają im pomóc
      dobrze wybrać kolejnego jelenia.

      A co do ojców - pamiętajcie, że kobieta to takie dziwne stworzenie, które
      potrafi zagryźć własne dziecko - jeśli nie dostaje satysfakcjonujących ją
      alimentów. W przyrodzie to normalne i powszechne zjawisko, więc nie powinno nas
      to zupełnie dziwić.


      --
      "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
      potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
      Arthur Schopenhauer
    • Ach, już sobie znalazłem rozwiązanie tego kuriozum - całe clue akcji
      polega na tym, że kartki mają być anonimowe, żeby nie było kogo
      pozwać do sądu. Pomysłowi przyklasnął Rzecznik Praw Obywatelskich:


      Stanowiska RPO
      W sprawie kampanii „I wszyscy się dowiedzą”

      Rzecznik Praw Obywatelskich z dużym zainteresowaniem zapoznał się z
      ogólnymi założeniami rozpoczynającej się właśnie kampanii
      społecznej „I wszyscy się dowiedzą”.

      Metoda kampanii polega na wysyłaniu pocztówek, z których treścią, z
      racji wybranej formy, wiele osób będzie mogło się zapoznać. Nadto,
      podpis na odwrocie kartki wskazuje, że nadawcą kartki będzie Dziecko
      ( bez wskazania imienia i nazwiska). Efektem takiego rozwiązania
      jest ujawnienie informacji o stanie majątkowym dłużnika oraz fakt,
      iż trudno będzie udowodnić, np. w postępowaniu przed sądem, kto w
      rzeczywistości wysłał taka pocztówkę do dłużnika alimentacyjnego.
      Stwarza to pole do nadużyć i obawy, że pocztówki takie trafią do
      przypadkowych osób, które nie są dłużnikami alimentacyjnymi i które
      nie będą wiedziały, kto korespondencje o treści „I wszyscy się
      dowiedzą” do nich skierował.(...)

      Mając powyższe na uwadze, Rzecznik Praw Obywatelski pragnie zwrócić
      uwagę, popierając cel i założenia w/w kampanii, iż metoda
      wykorzystywana w kampanii (wysyłanie pocztówek, których treść będzie
      ogólnodostępna) może budzić wątpliwości, czy w rezultacie
      nie doprowadzi ona do naruszeń praw innych osób.(...)

      Osoby zainteresowane wykorzystaniem proponowanej metody powinny więc
      zastanowić się, czy jednak pocztówki takiej nie wysłać w kopercie,
      aby nie narazić się w przyszłości na ewentualną odpowiedzialność
      cywilnoprawną i aby w rezultacie cel kampanii nie obrócił się
      przeciwko nim. W przeciwnym razie nie można wykluczyć, iż dłużnicy
      alimentacyjni, którzy poczują się takim działaniem dotknięci będą
      wnosili do sądu powództwa o ochronę dóbr osobistych.(...)

      Kolejny problem, który pojawia się w ramach rozpoczętej kampanii, to
      kto i na jakich zasadach będzie dokonywał oceny, komu takie
      pocztówki udostępnić. Szerokie udostępnienie pocztówek może stworzyć
      pole do nadużyć, a kartki te, które de facto są anonimowe, mogą
      zostać wysłane do przypadkowych osób, które nic wspólnego z
      alimentami nie mają. Osoby takie przed takimi działaniami nie będą
      mogły się skutecznie prawnie bronić, albowiem nie będą wiedziały,
      kto do nich taką pocztówkę wysłał (np. w ramach żartu kartka taka
      zostanie wysłana do zakładu pracy).

      www.krd.pl/Infoservice/Images/WireFrame/pl-PL/news/Stanowisko_Rzecznika_Praw_Obywatelskich.pdf


      Reasumując: Pan Rzecznik wydaje się rozumieć, że przyjęta metoda
      jest - eufemistycznie rzecz ujmując - daleka od cywilizowanych, i
      znajdą się niewinne osoby, które oberwą rykoszetem. Ale generalnie
      popiera inicjatywę w myśl starej, dobrej i sprawdzonej zasady, która
      mówi o tym, że nie czas żałować drzew, gdy płoną lasy.


      Julia Kubisa z MaMa: "Przez ostatnie dwieście lat całe nasze
      społeczeństwo było przeciwko władzy. Nie szanowaliśmy prawa, tylko
      szukaliśmy sposobów, by je obejść."

      Kto nie szanował, to nie szanował, wypchajcie się ze swoim
      społeczeństwem i rzecznikiem PO i mówcie za siebie... bo ci co
      szanowali już dawno wyrzekli się tutejszego obywatelstwa i
      wam co najwyżej z normalnych krajów mogą palcem pokazać gdzie jest
      wasze miejsce na mapie Azji.


      --
      Bo jest taki obyczaj w tym kraju, że kiedy kto umiera, to mu krewni
      jeszcze poduszkę spod głowy wydzierają, żeby się dłużej nie męczył.
    • Ojciec moją mamę zostawił z trójką dzieci dla młodszej
      dupki.Alimenty płacił(pewnie też uważał się za bohatera)ale takie
      śmieszne,że pomimo pracy na kilku etatach,mama musiała sobie
      wszystkiego odmawiać.On natomiast kupił i umeblował swojej nowej 2
      pokojowe mieszkanie,tylko jej bo miał też swoje.Mama nigdy nie
      broniła nam kontaktów z ojcem,to on miał nas gdzieś i niepotrzebne
      były mu żadne KONTAKTY.Pojawił się dopiero po wielu latach na moim
      ślubie.Zaprosiłam go za namową mamy-"przecież to twój
      ojciec".Przypuszczam,że dużo kobiet jest w takiej sytuacji,tylko
      nie krzyczą na forach,jakie są nieszczęśliwe,bo brak czasu i
      godność im na to nie pozwala.
    • wow wiedziałam, że zaraz się tu zjawi armia ziejących jadem "tatusiów", którym
      żal 3 stówek dla dziecka, które "wysoki sądzie tak kocham, TAK kocham!!!"

      No i te wredne sądy przyznają opieką TYLKo matkom, TYLKO 3 % dzieci po rozwodzie
      wychowują ojcowie,
      ja się pytam a ile procent ojców w ogóle występuje o opiekę nad dzieckiem po
      rozwodzie?! 3? góra 4?
      • Ten odsetek nie świadczy o tym, że pozostałe 90 parę procent
        mężczyzn po rozstaniu nagle przestaje nadawać się na rodziców,
        tylko jest odbiciem funcjonującego podziału ról.
        Ludziom od małego szkoły i otoczenie wpoiły różne wzorce matki-Polki
        i Polaka-obrońcy Ojczyzny, więc trudno się dziwić że faceci oddają
        pola byłym partnerkom w kwestii opieki nad dziećmi.
        • ta, bo naturalnie to społeczeństwo im broni zajmowac się dziećmi. na
          sąsiedniej e-mamie jest wątek o dziewczynie, którą mąz namawia na 3
          dziecko podczas gdy ze starszym kilkulatkiem wyszedł RAZ na spacer,
          a dzieci mają spać przed jego powrotem z pracy bo mu przeszkadzają.

          niedawna akcja gazety "powrót taty" obnaża miałkość polskiego
          ojcostwa - i to w pełnych rodzinach, więc czego oczekiwać od
          dochodzącego ojca? naturalnie najłatwiej zrzucić winę na "wpojone
          stereotypy" podczas gdy powody są prozaicznie prosty - zwykłe
          lenistwo, brak odpowiedzialności, niedojrzałość.
          • A ona ma pewnie z ta gromadka dzieci 2 metry za nim latac na spacer?
            --
            http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

            http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
          • Nie wiem jakie były cele ostatniej akcji gazety, co starano się
            ośmieszyć, a jakie postawy propagować.
            Mieszkam na przeciętnym, polskim osiedlu, widuję ocjów z wózkami, na
            zakupach z rodziną, na placach zabaw - szczególnie w weekendy,
            w ciągu tygodnia rzeczywiście przesiadują tam raczej kobiety z
            małymi dziećmi.
            Pracuję w męskim towarzystwie- koledzy w pracy dzwonią do swoich żon
            i dzieci, troszczą się o to co się z nimi dzieje i nikt nie zostaje
            po godzinach, każdemu raczej śpieszno do domu.
            Może Ty masz inne obserwacje i w związku z tym próbujesz uwypuklić
            miałkość ojcostwa, a może po prostu jesteś uprzedzona i stąd
            przekonanie, że faceci są gorszymi rodzicami tak z definicji.

            Nie wnikam, bo nie o tym mówiłem - chodziło mi o to, że mężczyźni
            w wyniku rozwodu/rozstania rezygnują na rzecz matek z bezpośredniej
            opieki nad dziećmi, bo tak się - z takich czy innych względów - tak
            się społecznie utarło. Nieco ubolewam nad takim stanem rzeczy i
            uważam, że faceci dają się w tym miejscu robić w jajo, bo tak są
            zaprogramowani w imię jakichś mitów i faktów lokalnej społeczności.
            Nie widzę żadnego logicznego powodu, żeby to matki miały być
            lepszymi od ojców rodzicami.
        • Kiedys pisalam tu wlasnie o tym, ze ja na przyklad mam dosc takiego wpajania
          wzorcow.
          Wzorcow przez ktore cierpie ja i moje dziecko.
          Wzorzec bowiem samca, ktory zostal wpojony pewnemu facetowi polegal na tym, ze w
          wieku 30 lat nie umial uprac sam nic (nawet nie mial pralki), nie umial sprzatac
          (rodzina twierdzila, ze jeszcze w zyciu sie napracuje), nie mowiac juz o gotowaniu.

          Oczywiscie wiele rzeczy mozna oplacic kasa, ale w jakims momencie stwierdzasz,
          ze nie masz ochoty otaczac sie sluzba, a chcesz miec w domu partnera, do
          czegokolwiek. A nie kogos, kto ma dwie lewe rece do wszystkiego dokaldnie.
          Dobrze, ze przynajmniej wyplate do jakiegos momentu przynosil, zanim nie zaczal
          co weekend wydac 800 na wyjazdy z dziwka...
          --
          http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

          http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
          • madziulec napisała:

            > Kiedys pisalam tu wlasnie o tym, ze ja na przyklad mam dosc takiego wpajania
            > wzorcow.
            > Wzorcow przez ktore cierpie ja i moje dziecko.
            > Wzorzec bowiem samca, ktory zostal wpojony pewnemu facetowi polegal na tym, ze
            > w
            > wieku 30 lat nie umial uprac sam nic (nawet nie mial pralki), nie umial sprzata
            > c
            > (rodzina twierdzila, ze jeszcze w zyciu sie napracuje), nie mowiac juz o gotowa
            > niu.
            >
            > Oczywiscie wiele rzeczy mozna oplacic kasa, ale w jakims momencie stwierdzasz,
            > ze nie masz ochoty otaczac sie sluzba, a chcesz miec w domu partnera, do
            > czegokolwiek. A nie kogos, kto ma dwie lewe rece do wszystkiego dokaldnie.
            > Dobrze, ze przynajmniej wyplate do jakiegos momentu przynosil, zanim nie zaczal
            > co weekend wydac 800 na wyjazdy z dziwka...

            Nie zgadzam się z Tobą,ale rozumiem,nie korzystasz to skąd możesz znać cennik.
            Dziwka za noc (jedną noc-nie weekend) bierze najczęściej około 1000-1200zł,te
            starsze lub mniej atrakcyjne mogą jeszcze zejść do 800zł,ale ZA JEDNĄ NOC,nie za
            weekend! Bardziej luksusowe (ale to tzw.wyższa półka z Warszawy) za weekend
            biorą i 5000zł.
            Chyba,że pisząc "dziwka" masz na myśli po prostu narzeczoną swojego eksa.


            --
            Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
            • Nie wink
              Narezczona jest osoba niezamezna i wolna.
              Osoba zamezna jezdzaca z facetem jest nikim wiecej tylko tania dziwka wink

              Tak wiec napisalam to, co chccialam.
              A, ze ta osoba sie nei ceni - coz, to Ty to stwierdziles wink
              --
              http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

              http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
              • No tak... z faktu, że w jednym akurat konkretnym przypadku opieka naprzemienna
                nie będzie najlepszym rozwiązaniem, nawiedzona paniusia wysnuwa wniosek, że nie
                należy jej w ogóle stosować... to właśnie nazywam nawiedzeniem - skłonność do
                prymitywnej generalizacji. A co, szanowna paniusiu, jeśli np. dziecko nie lubi
                nowego faceta swojej matki i woli własnego ojca? Rozumiem, że małe dzieci
                niewiele mają do powiedzenia, ale w Polsce nastolatków traktuje się tak samo jak
                przedszkolaków. I to jest właśnie to, z czym nawiedzone paniusie się nie liczą -
                zdanie ich własnego dziecka. Bo dla nich ojciec to uosobienie zła wszelakiego,
                ale dla dziecka już nie. Paniusie podejmują decyzje dotyczące własnego życia,
                wiążąc się z innym panem decydują jednak nie tylko o własnym losie... czyż nie
                tak, nawiedzona Madame? Nie trafia do szanownej paniusi że ten "pijak i złodziej
                (bo każdy pijak to złodziej)" dla dziecka może być po prostu ojcem? Nie trafia i
                nigdy nie trafi... bo jest szanowna paniusia tak samo zaślepiona jednym -
                nienawiścią i zemstą... za zawiedzione nadzieje... a jak paniusia szanowna za
                niego wychodziła to co, inny był? Każdy facet w zeznaniach nawiedzonej paniusi
                to Dr Jekyll (przed ślubem) i Mr Hyde (od razu po)...
                Oj, kobiety, zacznijcie używać zwojów mózgowych...
                • Ani nie napisalam, ze ojciec mojego dziecka to pijak ani ze zlodziej wiec nei
                  widze powodu, by nadal pisac to do akurat do mnie wink)

                  Mozliwe, ze slowa te skierowane sa do kogos innego, akurat nie do mnie.
                  Przyznaje, ze moj eks w momencie rozstawania sie ze mna rozpoczal naduzywanie
                  roznych srodkow, ael nie jest to moim problemem.
                  Podobnie nie wychodzilam za ojca mojego dziecka, wiec tez ta cala tyrada nie
                  jest skierowan do mnie.


                  Hmmm.. Schizofrenia piszacego?
                  --
                  http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

                  http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
              • madziulec napisała:


                > Osoba zamezna jezdzaca z facetem jest nikim wiecej tylko tania dziwka wink
                >
                a to akurat święte słowa...
    • No to pieknie wink

      A mi nie dosc, ze dzieciaka zostawil to wlasnie kota wink I co?? Wyjezdzam z
      dzieckiem a ten nawet nei zapyta o to, czy zajac sie kotem.

      Alimentow na kota nie przewidziano, a kurza twarz leczenie ostatnio wyszlo 600
      bo musialam kroplowy dawac...
      --
      http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

      http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    • Ponieważ to mój post w jakiś sposób napędził tę dyskusję, odpowiem zbiorczo: nie
      wycofuję się z ani jednego napisanego słowa.
      Otóż nie jest tak, że wina nie pociąga za sobą żadnych skutków - na przykład
      małżonek jedynie winny obowiązany jest do alimentacji małżonka niewinnego
      (małżonka, nie dziecka). Czyli niewinny ojciec powinien płacić alimenty na
      dziecko (które przyznano winnej matce) ale może je "dostawać z powrotem" w
      formie alimentów na siebie. A każdy sąd mu je przyzna, choćby ze względu na
      pogorszenie sytuacji życiowej (bo przecież musi płacić wysokie alimenty na
      dziecko). Paranoja? Moim zdaniem tak, ale nawiedzone paniusie zaraz się rzucą że
      jak można w ogóle przyznawać alimenty facetowi!!!
      Kolejna kwestia: kto jest takim specjalistą od spraw rozwodowych, kto czytał
      niemal wszystkie akta, że wie (z całą pewnością), iż "ojcowie z reguły nie
      występują o opiekę"??? Nawiedzona paniusia, oczywiście... z tendencją do
      generalizowania... bo tak najłatwiej.
      Istnieje - i na Zachodzie jest powszechnie praktykowane - coś takiego jak opieka
      naprzemienna. U nas wyklęta przez sądy i paniusie pseudopsycholożki z RODK.
      Dlatego twierdzę, że jesteśmy 50 lat za cywilizacją, bo światłe umysły dawno już
      udowodniły, że opieka naprzemienna jest najlepsza. Dlatego choćby, że wyklucza
      możliwość walki "o więcej". Ale - wyklucza też możliwość ciągnięcia kasy z
      alimentów... a przecież nawiedzonym paniusiom chodzi tylko o to, żeby zapełnić
      więzienia "alimenciarzami", a tych co tam nie trafią zlicytować i posłać pod
      most. O tym, jaki to ma wpływ na dzieci, nie myślą, ale po co? Dzieci - dla
      wielu z nich, żeby nie rzec dla większości - są tylko instrumentem do wyciągania
      kasy. A rzucają się i plują jadem, gdy ktoś ujawni i udowodni takie podejście.
      No a teraz, drogie nawiedzone paniusie, zaplujcie sobie klawiatury...
      • Ani ja nawiedzona, ani paniusia wink

        Ale bardzo bawia mnie opowiesci o udowadnianiu jaka to przewspaniala jest ta
        opieka naprzemienna i zaczynam to sobie wyobrazac jak wygladac by to mialo w
        konkretnym naszym przypadku.

        Czyli tak: dziecko przez np. miesiac ma wszelkie niezbedne zajecia, bo akurat
        matce sie chce i zmienila prace i moze sie zwalniac, potem przychodzi nastepny
        miesiac, a dziekco idzie tylko do przedszkola, po czym wraca do domu, gdzie nie
        ma nawet wlasnego pokoju. O zajeciach, gdzie robi sie cos dla niego mozna
        pomarzyc, nikt z tamtej strony nie widzi potrzeby nawet posiadania ksiazek,a co
        dopiero zajec jaklichkolwiek.

        Przychodzi znow miesiac gdzie dziekco jest u matki, wiec wyjezdza na wakacje.
        A potem.. wraca do ojca, gdzie cala rodzina ojca wyjedzie,a biedne dziekco
        zostanie, bo przeciez nie pojedzie na wakacje z cala chmara innych dzieci, bo za
        co? Przeciez ojciec nie ma mozliwosci zajmowania sie 2-ka swoich dzieci, a
        tamtejsza matka rowniez ma 2-ke swoich, wiec moje zaczyna byc 5-tym kolem u wozu.


        Moje dziekco nie potrzebuje wiele. Byle swoj kacik. Ale swoj. Swoje lozko, swoja
        poduszke. I swoje 2 wazne przytulanki. Gdy ich nie ma... jest zle. Po prostu.
        Cale zycie mojego dziecka sklada sie z malych fragmencikow bardzo poukladanego
        zycia, ktore ukladamy dzien wczesniej i nie mozemy nic zmienic, bo dzieje sie
        wtedy zle. Tak narazie musi byc i jakos i ja i moja rodzina i moi znajomi to
        rozumieja, wiedzac jednoczesnie, ze nei mozna zmieniac planow, bo widzimisie.
        Po 4 latach praktycznie nie posuiadania informacji o dziecku, braku wiedzy o tym
        co lubi, czym sie interesuje, jakich ma przyjaciol, co jest dla niego wazne, co
        do drazni, co go cieszy i co smuci - jak mozna dziecko "przeflancowac" do innej
        rodziny i kazac mu tam zapuszczac korzenie? Tylko dlatego, ze komus sie
        przypomnialo? A moze dlatego, ze ktos cos nowego wymyslil?
        A co bedzie jak za 4 lata inni psychologowie patrzac na dorosle dzieci po opiece
        naprzemiennej zobacza, ze te dzieci nie czuja wiezi z zadnym z domow i ze cala
        ta opieka jest jedna wielka pomylka???

        Czy wiec nasze dzieci maja byc kroliczkami doswiadczalnymi, bo komus sie tak podoba?
        --
        http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

        http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
      • > Dlatego twierdzę, że jesteśmy 50 lat za cywilizacją, bo światłe
        umysły dawno ju
        > ż
        > udowodniły, że opieka naprzemienna jest najlepsza.

        mylisz się - nie udowodniono do tej pory, że opieka naprzemienna
        jest najlepsza (poczytaj sobie np. szerokie opracowanie zrobione na
        temat róznych rodzajów opieki nad dzieckiem po rozwodzie przez
        kanadyjskie ministerstwo sprawiedliwości).
        Opieka naprzemienna jest dobra, ale jedynie wtedy, gdy spełnionych
        jest b. wiele warunków, z których podtsawowym jest umiejętnośc
        współpracy między rodzicami. Jesli takowej nie ma (co częste), to
        opieka naprzemienna traci rację bytu, i przynosi negatywne skutki
        dla dziecka.

        PS. można dyskutować przy kulturalnej formie, dużo lepiej już, ale
        ciągle jeszcze z lekka odpychająco - trawestując "a teraz drogi
        nawiedzony panie, zapluj sobie klawiaturę".


        --
        Większość ludzi to ssaki.
    • Prostak...
    • Faceci nie płacący na swoje własne dzieci alimentów to zwykłe śmieci (pomijam
      osoby chore i niepełnosprawne).
      Ci co płacą z wielką łaską 400zł alimentów też nie wiele lepsi.
      A najbardziej mnie zastanawiają faceci co uważają,że matka dzieci utrzymuje się
      za ich alimenty.
      To ile oni tych alimentów płacą? 1200zł i wzwyż? Tyle jeszcze jestem w stanie
      zrozumieć,ale założe się,że te dziady płacą mniej niż 900 zł,a facet płacący
      faktycznie kwotę za którą może się utrzymać i matka i dziecko (powiedzmy
      1500-2000zł) to nawet nie wpadnie na pomysł,żeby logować się na forum i wyżalać
      się,że utrzymuje też matkę.
      A kobiety też powinny bardziej zwracać uwagę z kim idą do łóżka,normalnych i
      nietaksówkarzy nie brakuje!
      --
      Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
      • lubie_gazete napisał:

        > Faceci nie płacący na swoje własne dzieci alimentów to zwykłe
        śmieci (pomijam
        > osoby chore i niepełnosprawne).


        Do powyższej oceny ma prawo jedynie dziecko takiego niepłacącego ojca
        i nikt więcej.
        • > lubie_gazete napisał:
          >
          > > Faceci nie płacący na swoje własne dzieci alimentów to zwykłe
          > śmieci (pomijam
          > > osoby chore i niepełnosprawne).
          >
          >
          > Do powyższej oceny ma prawo jedynie dziecko takiego niepłacącego
          ojca
          > i nikt więcej.

          aha, rozumiem, w takim razie złodziejem może nazwać tego co go
          okradł tylko okradziony. A mordercą tylko ten, którego
          zamordowano smile
          --
          Jednak niektórzy ludzie to gady.
          • chalsia napisała:

            > aha, rozumiem, w takim razie złodziejem może nazwać tego co go
            > okradł tylko okradziony. A mordercą tylko ten, którego
            > zamordowano smile

            To nie tak. Ten kto kradnie jest złodziejem, kto zabija jest
            mordercą, a tego kto nie płaci alimentów możesz nazwać dłużnikiem
            alimentacyjnym lub alimenciarzem - jeśli wolisz. A teraz sama sobie
            odpowiedz na pytanie jaki jest problem z określeniem "śmieć" i
            dlaczego to co najwyżej "Mała" z kilku postów powyżej mogłaby w ten
            sposób skutecznie określić swojego ojca (gdyby chciała).
        • A reszta swiata powinna takich ludzi gloryfikowac ????
          --
          http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

          http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
        • A do oceny matki,która zostawiła swoje dziecko na śmietnku ma prawo tylko to
          dziecko ,do oceny rozrabiającego kibola-tylko jego rodzice,ewentualnie tylko
          poszkodowani przez niego,do oceny gwałciciela tylko zgwałcone przez niego kobiety...
          --
          Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
          • Jednak dyskusja z nawiedzonymi, sprowadzającymi wszystko do swojego
            relatywistycznego poziomu paniusiami nie ma sensu.
            Jeśli ktoś tu ma schizofrenię, to te "kochające" mamusie, zapluwające klawiaturę
            z nienawiści do wszystkich facetów...
            "Seksmisja", kurde...
            • franki8 napisał:

              > Jednak dyskusja z nawiedzonymi, sprowadzającymi wszystko do swojego
              > relatywistycznego poziomu paniusiami nie ma sensu.
              > Jeśli ktoś tu ma schizofrenię, to te "kochające" mamusie, zapluwające klawiatur
              > ę
              > z nienawiści do wszystkich facetów...
              > "Seksmisja", kurde...

              w takim razie oświeć nas łaskawie jakie powinnyśmy miec poglądy aby dyskusja z
              nami zadowoliła cię? Czy samotne kobiety powinny zrezygnowac z alimentów? No
              napisz, bo niezmiernie mnie to interesuje...
              --
              http://dragcave.net/image/Iua2.gif
              http://dragcave.net/image/LtjJ.gif
              http://dragcave.net/image/Obmh.gif
              • Powinny zwolnić biednego ojca ze wszelkiej odpowiedzialności
                i ustalić z nim,że płaci kiedy chce i ile chce,a nie biedakowi ciągle kłody pod
                nogi tongue_out
                Wstydziłybyście się tongue_out
                W zasadzie to nawet ojcu powinnyście płacić alimenty.
                --
                Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
                • Tja wink

                  Ostatnio nawet pytalam ile kosztuje "dawka" spermy.

                  Firma, ktora zajmuje sie sztucznymi zaplodnieniami placi za to ok. 400 zl.
                  Problem, ze tam tych plemnikow sa miliony...
                  Biorac pod uwage, ze do zaplodnienia wystarczy jeden to co? Ile mam zaplacic
                  ojcu? 1 grosz??
                  --
                  http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

                  http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
              • Facet personalnie odnosil sie do tego co ja napisalam.

                Niejaki franki8 cos zaczal bardzo mylic autorow postow i historie.

                Ja na przyklad nigdy slubu nie bralam, wobec tego nazywanie mnei paniusia po
                rozwodzie jest mocno na wyrost wink
                I mysle, ze wymaga sprostowania, bo przeciez jest nieprawda wink Tak samo staram
                sie prostowac, gdy nazywaja mnie np. w przychodni nazwiskiem mojego syna, ktore
                nie jest moim.

                Podobnie staralam sie wylasnic frankiemu, ze nie wiem co jest przyczyna rozwodu
                kolejnej partnerki zyciowej ojca mojego dziecka i nie wiem czy podczas rozwodu
                orzeczono wine ktorejkowliek ze stron. patrzac na niektore posty i wiedzac, ze
                rozwody z orzekaniem winy moga trwac dluzej, stwierdzam, ze mogl to byc rozwod
                bardzo szybki, czemu bym sie nie dziwila.

                Rowniez wmawianie mi, ze nazywam ojca mojego dziecka pijakiem i zlodziejem jest
                nieco na wyrost, bo nie napisalam tak nigdzie. Owszem, stwierdzam, ze okreslam
                go czesto pajacem i petakiem, natomiast jakos pijakiem nie i zlodziejem tez nie.


                Tak wiec nie chce mi sie z samcem rozmawiac. Ostatnio bowiem udowodniono, ze
                niestety samce cofaja sie w rozwoju.. Smutne to, ale prawdziwe. Traca bowiem
                swoja role, bo samice staja sie coraz bardziej samowystarczalne...

                --
                http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

                http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    • Wstyd, tylko nie dla wszystkich.
      Jestem w podobnej sytuacji jak autorka wątku. Też przekraczam magiczną kwotę.
      Natomiast jaśnie szanowny "tatuś" jest od lat nieuchwytny.
      Najgorsze jest to, ze w momencie jakiegokolwiek postepowania sądowego lub innego
      nie zostanę zwolniona z kosztów - bo pracuję i zarabiam, nie jakieś
      niewyobrażalnie wielkie pieniądze, ale tyle, że wystarcza. To, że pozostał mi do
      spłaty kredyt po okresie szczęśliwości małżeńskiej, to już nikogo nie obchodzi.
      To, że prawa mojego dziecka są nagminnie łamane przez organy tego Państwa, bo
      nie jestem w stanie wyegzekwować czegokolwiek to inna sprawa. Szczerze mówiąc to
      nawet nie chodzi o możliwość otrzymania alimentów ze środków funduszu, tylko o
      to, żeby Państwo w którym żyje pomogło wyegzekwować od tatusia alimenciarza to
      co powinien na dziecko łożyć. Niestety - to jest niewykonalne. A szkoda.
    • Brawo!!! Sama jestem w takiej sytuacji, czuję sie podle prosząc
      byłego męża o alimenty dla dzieci. Zalega on z płatnościami, po
      wniesieniu sprawy do komornika okazało się, że jest nieściągalny(ma
      działalność, , dochód za wynajem mieszkania) i co?! Koniec, mogę
      zgłosić się do narodowego funduszu, ale po co skoro dochód
      przekroczy nam wymagane maximum!? Co z tego, że pracuje tylko mój
      obecny mąż, że dzieci z tamtego małżeństwa chorują, potrzebują
      nowych butów czy czegokolwiek ?! Dlaczego faceci się wypinają na
      swoje dzieci?! Trafne jest też stwierdzenie, że nas traktują jak
      złodziejki zabierające alimenty na "waciki". Żenada!!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.