Dodaj do ulubionych

Niepłacenie alimentów to wstyd

07.02.09, 16:12
Ja niestety w sprawie alimentów czuję się właśnie tak jak nie powinnam. I to z
powodu polskiego prawa. Mój dochód przekracza tę kwotę 533 zł i nie otrzymuję
zaliczki alimentacyjnej w związku z czym gmina nie wystąpi za mnie do KRD nie
mogąc odzyskać alimentów. Muszę sama złożyć (chyba) zawiadomienie do
prokuratury że ojciec dziecka notorycznie uchyla się od płacenia alimentów i
na dodatek ma to wpływ na niemożność zaspokojenia przeze mnie podstawowych
potrzeb dziecka. Udało mi się wyszperać, że ta "notoryczność" to trzy
miesiące, ale co z tego, skoro muszę udowodnić, że przez to niepłacenie byłego
mojemu dziecku odjęłam coś od ust - tu cytat z porady prawnika: Występek
niealimienacji zachodzi gdy uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego
spowodowało narażenie pokrzywdzonego na niemożność zaspokojenia podstawowych
potrzeb życiowych. Sąd Najwyższy w wyroku z 27 III 1987r.(OSNPG 1987, nr.8,
poz.103) zdefiniował pojęcie podstawowych potrzeb życiowych w następujący
sposób: przez pojęcie podstawowych potrzeb życiowych należy rozumie się nie
tylko potrzeby w zakresie minimum egzystencji(wyżywienie, odzież, potrzeby
higieniczne), ale również potrzeby związane z uzyskaniem niezbędnego
wykształcenia i korzystaniem z dóbr kultury.

Nic mu nie odjęłam, bo mam dobrą pracę (dziś...) i zarabiam na siebie i
dziecko, które ma co jeść, w co się ubrać, chodzi do kina i aqaparku, dostaje
książki, jeździ na wypasione wakacje itp. Tzn że nie mam prawa otrzymywać
alimentów, bo daję sobie radę?

Edytor zaawansowany
  • 07.02.09, 16:55
    Pobyt dzieci u niego okazał się traumą na resztę życia, 50 tys. zaległych
    alimentów, zero pamięci o ważnych dla dzieci wydarzeniach...

    Oniemiałam, gdy znalazłam w Internecie:

    Wacław Nieuważny
    "Tato" - Stowarzyszenie Na Rzecz Dzieci Rozwiedzionych, Członek Zarządu Głównego
    Wacław Nieuważny
    Krajowy Rejestr Sądowy: "Tato" - Stowarzyszenie Na Rzecz Dzieci Rozwiedzionych,
    Członek Zarządu Głównego
  • 07.02.09, 18:18
    Chyba żartujesz???
    Niektórzy to maja tupet!
    -
    oldbay
  • 07.02.09, 16:55
    A gryzipiórek wziął poprawkę na to, że 90% matek zawyża lub próbuje zawyżać
    koszty utrzymania dziecka? Kombinują bez przerwy! Nawet 50% kasy z alimentów
    idzie na inne pierdoły a nie na dziecko. Ja PŁACĘ regularnie od 10 lat! I nie
    mam się czego wstydzić. Ale zbieram każdy papier. Za kino, za czapkę za każdą
    duperele inaczej się nie da.
    Więc piszcie rzetelniej durnie.
  • 07.02.09, 17:20
    qdx-tym,że płacisz,nie robisz nikomu łaski,to przecież Twoje
    dziecko.Jestem bardzo ciekawa jak tacy jak Ty tatusiowie wyliczają
    te % i co to są Twoim zdaniem te pierdoły? Opieka nad dzieckiem to
    nie tylko kino,czapka itd.to jeszcze czas,który matka musi mu
    poświęcić,kosztem np.dodatkowych zarobków.Piszesz,że nie masz się
    czego wstydzić,podpowiem Ci,przede wszystkim tego co wyżej napisałś.
  • 07.02.09, 21:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 07.02.09, 18:29
    Nie martw sie, nie martw. Jak te twoje wyliczone 50% zostanie wydane
    na "co innego" to bądź pewny, że dwa razy więcej z dochodu matki i
    tak zostanie wydane na dziecko. Poza tym dziecko to nie tylko nowe
    buciki, lody i kino. To także CODZIENNA praca, w której ty nie
    uczestniczysz. Pranie, sprzątania, prasowanie, pakowanie,pilnowanie,
    odrabianie lekcji, przygotowywanie posiłków, zmywanie, wożenie
    wszędzie, ćwiczenia, rozmowy, planowanie wizyt lekarskich,
    pocieszanie, wycieramie nosa, zmienianie pieluch, kąpanie, układanie
    do snu, zmienianie pościeli, praca praca i jeszcze raz praca. A co
    ojcowie dochodzący robią w tym czasie? To jest coś, czego tez nikt
    nie zauważa, każdy myśli, że dziecko chowa się samo a koszty
    tego "chowu" są sztucznie zawyżane przez żądną kasy matkę.

    -
    oldbay
  • 08.02.09, 00:46
    Nawet 50% kasy z alimentów
    > idzie na inne pierdoły a nie na dziecko.

    Np. na co? Na prąd, wodę, gaz? Na zakupy w spożywczym?

    Brak słów
  • 08.02.09, 11:47
    Hmm .. Rzeczywiscie jest się czym chwalić... Wywieś plakat w parku,
    że żadasz rachunkow za czapeczkę i batonik dla dziecka uncertain
    Niedobrze mi się robi jak widzę takie skąpstwo, małoduszność. Nota
    bene - myślisz, że dziecko tego nie wie i nie ocenia? Ze nie widzi,
    że traktujesz jego matkę i je samo jak naciągaczy? I wierz mi -
    jeszcze ci to wypomni uncertain
    No i raczej nie licz na gorącą miłóść.. Raczej o to, ze jak ci na
    srtarośc kupi leki, to pokaże ci kwit z kasy fiskalnej i każe sobie
    zaplacic uncertain
  • 09.02.09, 14:04
    qdx napisał:

    > A gryzipiórek wziął poprawkę na to, że 90% matek zawyża lub próbuje zawyżać
    > koszty utrzymania dziecka? Kombinują bez przerwy! Nawet 50% kasy z alimentów
    > idzie na inne pierdoły a nie na dziecko. Ja PŁACĘ regularnie od 10 lat! I nie
    > mam się czego wstydzić. Ale zbieram każdy papier. Za kino, za czapkę za każdą
    > duperele inaczej się nie da.
    > Więc piszcie rzetelniej durnie.

    To Twój obowiązek cieciu! Zbieraj dalej każdy papier,potem w wieku 18 lat
    ciśniesz te kwity w twarz swojemu dziecku: "Popatrz ile na Ciebie wydałem,bo
    Twoja matka k...a chciała zamiast czapeczki dla Ciebie kupić szminkę"


    --
    Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
  • 09.02.09, 19:27
    qdx napisał:

    Kombinują bez przerwy! Nawet 50% kasy z alimentów
    > idzie na inne pierdoły a nie na dziecko. Ja PŁACĘ regularnie od 10
    lat!

    hahah placi pewnie 300 zl i jeszcze mu sie lapy trzesa i biedak nie
    moze spac po nocach na co ta zachlanna baba wydaje jego kase.


    I nie
    > mam się czego wstydzić. Ale zbieram każdy papier. Za kino, za
    czapkę za każdą
    > duperele inaczej się nie da.

    no wlasnie to jest potwierdzenie mojej tezy
    >
  • 27.05.10, 15:41
    > Ale zbieram każdy papier. Za kino, za czapkę za każdą
    > duperele inaczej się nie da.



    Rozumiem, że te "papiery za każdą duperele" zbierasz by na osiemnate
    urodziny dać dziecku przewiązane czerwoną wstążeczką, żeby wiedziało
    ile to tatuś wydał na potomstwo... żenada

  • Gość: ceba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.13, 00:02
    Wiesz, opiekunce za opieke 8h płaci się ok. 1600 zł. Dolicz proszę tę kwotę dla matki swojego dziecka do placonych alimentów za dziecko durniu i zbieraj dalej papierki!
  • 07.02.09, 17:46
    to prawda ze w naszym kraju panowie sa traktowani jak swiete krowy,
    wszystko im wolno a cackanie sie z nimi to norma. nie ma dnia zeby
    nie podszedł do mnie, studentki, jakis wstawiony młody zdrowy facet
    i nie poprosil o kase. ja mam facetowi kase dawac? no kurde zero
    honoru. czegos takiego nigdy by zadna samotna kobieta nie zrobiła.
    nauczeni sa tego ze bycie darmozjadem to ich stan naturalny i nawet
    od ciezko pracujacych studentow wydebiliby ostatnią kase.
  • 07.02.09, 18:25
    Te panie MATRONUJĄ jakiejś akcji?

    Niedługo dowiemy się, że w Iliadzie występował niejaki Matrokles, a w starożytnym Rzymie żyli sobie matrycjusze.
    Pozajączkowało się komuś i to ostro.
  • 07.02.09, 18:53
    Czy ktoś konsultował ten projekt od strony prawnej ?
    Ciekawe jakie będą ich miny, kiedy w ramach akcji "Pocztówka"
    dostaną pierwszy pozew o naruszenie dóbr osobistych od jakiegoś
    faceta którego nikt nie zdążył zdjąć z listy dłużników - pomimo tego
    że zapłacił.
  • 09.02.09, 19:38
    young-and-bored napisał:

    > Czy ktoś konsultował ten projekt od strony prawnej ?
    > Ciekawe jakie będą ich miny, kiedy w ramach akcji "Pocztówka"
    > dostaną pierwszy pozew o naruszenie dóbr osobistych od jakiegoś
    > faceta którego nikt nie zdążył zdjąć z listy dłużników - pomimo
    tego
    > że zapłacił.



    co za bzdury. dluznik to dluznik nie ma znaczenia czy dluznik banku
    czy swojego dziecka
  • 09.02.09, 20:51
    mama_ameleczki napisała:

    > young-and-bored napisał:
    >
    > > Czy ktoś konsultował ten projekt od strony prawnej ?
    > > Ciekawe jakie będą ich miny, kiedy w ramach akcji "Pocztówka"
    > > dostaną pierwszy pozew o naruszenie dóbr osobistych od jakiegoś
    > > faceta którego nikt nie zdążył zdjąć z listy dłużników - pomimo
    > tego
    > > że zapłacił.
    >
    >
    >
    > co za bzdury. dluznik to dluznik nie ma znaczenia czy dluznik banku
    > czy swojego dziecka
    O, kolejna nawiedzona paniusia...
  • 10.02.09, 08:40
    smile
    bez komentarza
  • 10.02.09, 13:12
    Zastanawiam sie skad w ludziach tyle nienawisci. Wierzyc mi sie nie
    chce, ze madry czlowiek wypisuje teksty w stylu qdx czy franki8.
    Wierze, ze zadna z nas tu piszacych samotnych mam tak na prawde nie
    jest samotna z wybou, bo takiego miala focha i z dnia na dzien
    wziela dziecko i odeszla, bo tak wygodnie, bo tak latwo i
    przyjemnie. To nieprawda, nieprawda, ze lubimy wychowywac dzieci
    same i jezeli ktorykolwiek z mezczyzn tu piszaych tak sadzi to jest
    w bledzie. Jestesmy same, bo ojcowie dzieci nie pozostawili nam
    wyboru. Bo dla nich wazniejsze bylo to "cos". A to cos to alkohol,
    to narkotyki, to mamusia, to inna kobieta, to brak dojrzalosci i
    zero pomocy w tworzeniu rodziny, to hazard, to leniostwo itd. Z
    calym szacunkiem moi mili panowie rodzina to obowiazek. Kobiety sa
    na tyle ufne, ze wierza. Czesto nas to gubi i potem jestesmy
    wyzywane od najgorszych. Troche milosci i empatii a swiat bylby
    lepszy. Natomiast jesli mowa o alimentach, nie chcecie to nie
    musiscie placic. Droga wolna. Tylko pomyslcie wczesniej o dziecku,
    ktoremu zabieracie to, co sie jemu nalezy. Jeszcze raz powtorze-
    troche milosci.
  • 10.02.09, 13:26
    Ja znam jedna matke, ktora jest samotna z wyboru. Ona rowniez nie podala
    nazwiska ojca dziecka i nie wiem czy kiedykowliek je poda.

    Uklad jest bowiem taki, ze dziewczyna spotyka sie (i spotykala) ze sporo
    starszym zonatym facetem w dosc malej miejscowosci, gdzie ten facet jest dosc
    znana osoba i ona nie chce robic mu klopotow.
    Nie dostaje zadnych alimentow, czasem on jej daje "ochlapy", choc pomogl jej
    splacic malutki kredycik mieszkaniowy i na tym konczy sie jego pomoc.
    Pierwszy raz zobaczyl dziecko mniej wiecej po miesiacu.

    Dziewczyna miala mozliwosc wyjscia za maz. Ma bowiem przyjaciela, ktory sie w
    niej kocha, ale ona .. podjela decyzje ze dla dobra dziecka nei ma zamiaru sie
    poswiecac.
    I tak zyje z dzieckiem i tyle.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 10.02.09, 13:31
    Sa oczywiscie wyjatki smile. Ale tak jak napisalam, na tym forum raczej
    nie ma samotnych mam z wyboru, bo tak chcialy sobie ulozyc zycie.
  • 10.02.09, 13:33
    Tylko wiesz, sama nie wiem czy tak do konca to jej wybor ta samotnosc...

    Bo bardzo czesto pokazujemy decyzje, ktore zostaly podjete w pewnym sensie za
    nas jako swoje...
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 10.02.09, 13:58
    madziulec ja osobiscie uwazam, ze nikt z nas nie wybiera samotnosci-
    po prostu jestesmy do niej zmuszani. Ale zeby nie narobic sobie zbyt
    duzo wrogow na tym forum nie uogolniam stwierdzajac, ze nie
    wybieramy wychowywania dzieci tylko jestesmy do tego zmuszane
    zachowaniem ojca, ktory de facto czesto jest tylko biologicznym
    dawca plemnika i nie mysli o tym, zeby ponosic odpowiedzialnosc za
    swojego potomka. Zawsze jednak jest winna kobieta, bo tak wygodniej.
    I tutaj tez nie uogolniam, bo wierze, ze sa jeszcze dobrzy ludzie
    dobrzy mezczyzni, dzieki ktorym ten swiat jeszcze funkcjonuje.
  • 10.02.09, 14:51
    Sa naprawde bardzo fajni faceci na swiecie.
    Kilka moich kolezanek ma bardzo fajnych mezow, ktorzy nei tylko poczuwaja sie do
    roli meza, ale poczuli sie wspaniale w momencie zostania ojcami, a wtedy wlasnie
    jest najtrudniej, bo wiele rzeczy zostaje postawione na glowie.

    I masz racje, winna jest kobieta. Smutno jednak slyszec chamskie, grubianskie
    stwierdzenie, ze sie rozkladalo nogi, jeczalo w rozkoszy i tak dalej.
    Czuje sie czlowiek przy tym jak zwierze.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 10.02.09, 15:46
    Oj, nawiedzone jednak są szanowne paniusie, oj są...
    A gdzie ja napisałem, że alimenty dostają tylko samotne matki?
    Te które ułożyły sobie nowe życie, często będące w sytuacji materialnej znacznie
    lepszej niż eks-mąż czy ojciec dziecka, też dostają alimenty, i to niemałe. Na
    taki też przykład się powoływałem, ale nawiedzone paniusie czytają selektywnie,
    wszystko odnosząc do stereotypu: ona biedna, samotna, wychowuje dziecko a on -
    łobuz - szasta kasą na inną babę, a dziecku żałuje...
    Życie nie jest tak schematyczne, jakby szanowne paniusie chciały...
  • 10.02.09, 15:54
    > Oj, nawiedzone jednak są szanowne paniusie, oj są...
    > A gdzie ja napisałem, że alimenty dostają tylko samotne matki?
    > Te które ułożyły sobie nowe życie, często będące w sytuacji
    materialnej znaczni
    > e
    > lepszej niż eks-mąż czy ojciec dziecka, też dostają alimenty, i to
    niemałe. Na
    > taki też przykład się powoływałem, ale nawiedzone paniusie czytają
    selektywnie,
    > wszystko odnosząc do stereotypu: ona biedna, samotna, wychowuje
    dziecko a on -
    > łobuz - szasta kasą na inną babę, a dziecku żałuje...
    > Życie nie jest tak schematyczne, jakby szanowne paniusie chciały...

    Milczenie jest zlotem ...
  • 10.02.09, 18:51
    ja778 napisała:

    > > Oj, nawiedzone jednak są szanowne paniusie, oj są...
    > > A gdzie ja napisałem, że alimenty dostają tylko samotne matki?
    > > Te które ułożyły sobie nowe życie, często będące w sytuacji
    > materialnej znaczni
    > > e
    > > lepszej niż eks-mąż czy ojciec dziecka, też dostają alimenty, i to
    > niemałe. Na
    > > taki też przykład się powoływałem, ale nawiedzone paniusie czytają
    > selektywnie,
    > > wszystko odnosząc do stereotypu: ona biedna, samotna, wychowuje
    > dziecko a on -
    > > łobuz - szasta kasą na inną babę, a dziecku żałuje...
    > > Życie nie jest tak schematyczne, jakby szanowne paniusie chciały...
    >
    > Milczenie jest zlotem ...
    Really? A zawsze tak dużo macie do powiedzenia...
  • 10.02.09, 21:03
    Ze jak dotad to nei pojawil sie na forum ktos, kto w tak ostentacyjny sposob
    pokazuje nienawisc.
    Nienawisc do kobiet.

    I ja sie dziwe, ze to wszystko tak po prostu jest, ze te posry moga sobie tak po
    prostu wisiec, pozwalajac mieszac nas z blotem, dajac satysfakcje jakiemus
    chlystkowi, skrywajacemu sie za nickiem, bo oczywiscie w domu jest tylko
    pantoflarzem, wiec musi tu na forum pokazac, jaki to jest silny w genie i musi
    sie wykazac.

    Wiec panie franki8 - ja tupie noga i mowie panu, sio do zmywaka, tam gdzie pana
    miejsce, bo tu sorki, ale jest miejsce dla kobiet, a jesli pan ewentualnie jest
    gejem, to wtedy pana zaprosimy, bo moglby pan pelnic role kobiety w takim zwiazku.

    Tak wiec - z mojej strony astalavista baby. i eot.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 11.02.09, 19:24
    madziulec napisała:

    > Ze jak dotad to nei pojawil sie na forum ktos, kto w tak ostentacyjny sposob
    > pokazuje nienawisc.
    > Nienawisc do kobiet.
    >
    > I ja sie dziwe, ze to wszystko tak po prostu jest, ze te posry moga sobie tak p
    > o
    > prostu wisiec, pozwalajac mieszac nas z blotem, dajac satysfakcje jakiemus
    > chlystkowi, skrywajacemu sie za nickiem, bo oczywiscie w domu jest tylko
    > pantoflarzem, wiec musi tu na forum pokazac, jaki to jest silny w genie i musi
    > sie wykazac.
    >
    > Wiec panie franki8 - ja tupie noga i mowie panu, sio do zmywaka, tam gdzie pana
    > miejsce, bo tu sorki, ale jest miejsce dla kobiet, a jesli pan ewentualnie jest
    > gejem, to wtedy pana zaprosimy, bo moglby pan pelnic role kobiety w takim zwiaz
    > ku.
    >
    > Tak wiec - z mojej strony astalavista baby. i eot.
    Fakt, baby... to istotnie miejsce dla nawiedzonych paniuś, zapluwających się z
    nienawiści...
    A ja - dziękuję - nie narzekam... od kiedy eks-małżonka była łaskawa uwolnić
    mnie od swojej męczącej obecności, żyje mi się dużo lepiej.
    W sumie to nawet żal mi jej nowego pana, no ale sam chciał...
    Dla szanownej paniusi zaś i jej współnarzekaczek jedna drobna uwaga: nie
    oceniajcie każdego tak samo, bo oceniacie według siebie...
  • 07.02.09, 19:48
    wreszcie się za to biorą

    Oczywiście ojciec mojego dziecka nie płaci od lat. Mało tego. Po
    kilkunastu latach ciągnącej się sprawy w sądzie, wielu apelacjach i
    wznowach spraw, na które tatuś się nie stawiał został wydany wyrok,
    na mocy którego ojciec mojego dziecka nie musi płacić na dziecko!
    Argument: bo zapewniem dziecku wszelkie podstawowe potrzeby życiowe,
    a nawet te niekonieczne "fanaberie" pt. basen, kurs żeglowania itd.
    Mam to czarno na białym... Staram się, haruję jak wół więc ojciec
    już nie musi...

    Polskie prawo zwolniło ojca mojego dziecka z każdego obowiązku...
    Nie musi być ojcem, nie musi sprawować opieki i nie musi nawet
    płacić na jego utrzymanie.

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • 07.02.09, 20:23
    To nie jest prawo,tylko bezprawie!!!!!!Potem dziwią się
    niektórzy,że "panowie" olewają alimenty,że czują się jak święte
    krowy.Co mają zarobki matki wspólnego z obowiązkiem płacenia
    przez "tatusia" na własne dziecko?Przecież wystarczy fakt,że jest
    ojcem,to już nakłada na niego obowiązki.I nie zwalnia go z tego
    nawet milionowa fortuna matki.To znaczy,że jeżeli kobieta dobrze
    zarabia,sąd karze Jej i tylko Jej brać odpowiedzialność za ich
    wspólne dziecko? Aż się nie chce wierzyć w taką "sprawiedliwość".
  • 07.02.09, 21:31
    A ty kto? Matka święta krowa co nie wiedziała komu dała d i po co?
  • 07.02.09, 21:53
    qdx napisał:

    > A ty kto? Matka święta krowa co nie wiedziała komu dała d i po co?

    Ja na szczęście mam takiego partnera,któremu nie trzeba przypominać
    o odpowiedzialności za dziecko i związek.A Ty zdaje się nie
    wiedziałeś,że jak tą d... weźmiesz,to możesz mieć kłopoty-biedny
    miś.
  • 07.02.09, 22:33
    No jeśli ci dobrze samotnie nie wychowujesz dziecka nie płacisz alimentów to po
    co tu szczekasz?!
  • 12.12.13, 11:48
    weekenda napisała:


    > Polskie prawo zwolniło ojca mojego dziecka z każdego obowiązku...
    > Nie musi być ojcem, nie musi sprawować opieki i nie musi nawet
    > płacić na jego utrzymanie.


    ojcem juz jest... bo ze takpowiem spłodzil dziecko... reszty nie chce mi sie komentowac,,,,

    ale jak dziecko bedzie dorosle i tatuś bedzie w potrzebie to sąd oczywiście przyzna alimenty od dziecka na tatusia mimo ze wczesniej od tatusia na dziecko nie przyznał. Chore prawo!!!
  • 12.12.13, 21:36
    > ale jak dziecko bedzie dorosle i tatuś bedzie w potrzebie to sąd oczywiście
    > przyzna alimenty od dziecka na tatusia mimo ze wczesniej od tatusia na dziecko
    > nie przyznał. Chore prawo!!!

    Akurat to zdarza się rzadko i jest mocno piętnowane, nie dramatyzuj.
  • 07.02.09, 20:06
    facet powinien płacić alimenty i powinien mieć możliwość spotkań z dzieckiem,
    niestety często powstaje wojna: kobieta chce więcej kasy a jak nie to problemy
    z widzeniem, po czym tatuś aby wyładować złość nie płaci. Głupie są obie
    strony i chyba edukować też trzeba dwie.
    Kiedyś popularne było wśród kobiet wybieranie tego który najbardziej sypał
    groszem, ale to krótkotrwała polityka, bo niektórzy z nich byli na bakier z
    prawem,lub dochody mieli na lewo,a teraz siedzą nie płacą, a jak wyjdą
    oficjalnej pracy nie znajdą, a nowa kobieta też kosztuje, wiec dochody
    wszystkie do ręki bez rejestrowania.
    Aby zlikwidować problem trzeba by zmienić preferencje i zachłanność niektórych
    kobiet, czego skutkiem jest rosnący udział dzieci pozamałżeńskich i unikanie
    przez mężczyzn płacenia alimentów.
  • 07.02.09, 20:41
    rabbinhood napisał:

    > Aby zlikwidować problem trzeba by zmienić preferencje i
    zachłanność niektórych
    > kobiet, czego skutkiem jest rosnący udział dzieci pozamałżeńskich
    i unikanie
    > przez mężczyzn płacenia alimentów.

    A może wystarczyło by,żeby panowie byli bardziej przewidujący i
    ostrożni przed faktem? Do tego jak do tanga-trzeba dwojga!Dlaczego
    to zawsze wina taj zachłannej kobiety? Czysty szowinizm.
  • 07.02.09, 20:58
    Czytanie takich wywiadów i niektórych komentarzy wywołuje jedynie odruch wymiotny...
    Sytuacja: rozwód z wyłącznej winy żony - ale sąd jest wielkoduszny i przyznaje
    jej dziecko, a od ojca zasądza wysokie alimenty (mimo że ona zarabia więcej niż
    on, a przyczyną rozwodu była jej wyprowadzka do faceta, który zarabia jeszcze
    więcej)...
    W głowie się nie mieści nazywanie ojców "świętymi krowami" - w polskim
    sądownictwie rodzinnym "świętą krową" jest zawsze matka, żeby nie wiadomo jak
    narozrabiała. Jesteśmy jakieś 50 lat za cywilizacją, a teraz - jak zaczęły
    działać nawiedzone paniusie - będziemy minimum 100...
  • 07.02.09, 20:16
    Podejrzewam, że gdyby procentowo rozbić to okazałoby się, że matki
    proporcjonalnie znacznie częściej nie placą alimentów.
    A jeżeli już płacą co się czasami zdarza to są to śmieszne sumy w
    porównaniu z tymi co łożą mężczyźni.
    Robert
  • 07.02.09, 21:56
    To jest kolejny przykład że w Polsce panuje dyskryminacja rasowa (
    zakazana przez konstytucję ) matka może wszystko a ojciec jest tylko
    maszynką do robienia pieniędzy bez najmniejszych praw do dziecka po
    prostu - gnojony Dlaczego nie ma takiej determinacji w walce z
    PSEUDO_MATKAMI które uniemozliwiają ojcom kontakt z dziecmi - w
    takich sytuacjach sąd jest bezradny - a może nie chce zmian gdyż w
    duzej mierze wsadach rodzinnych zasidają sędziny po " przejściach "
    które same łamią nagminnie prawo ale kolega sedzia nie robi nic - bo
    jak ukarac koleżankę - moze kiedyś ona wyciągnie mnie z kłopotów -
    SĄDY RODZINNE w polsce to ORGANIZACJA PRZESTĘPCZA masowo łamiąca
    prawo
  • 09.02.09, 19:42
    obserwator_9 napisał:

    > To jest kolejny przykład że w Polsce panuje dyskryminacja rasowa (
    > zakazana przez konstytucję ) matka może wszystko a ojciec jest
    tylko
    > maszynką do robienia pieniędzy bez najmniejszych praw do dziecka
    po
    > prostu - gnojony Dlaczego nie ma takiej determinacji w walce z
    > PSEUDO_MATKAMI które uniemozliwiają ojcom kontakt z dziecmi - w
    > takich sytuacjach sąd jest bezradny - a może nie chce zmian gdyż w
    > duzej mierze wsadach rodzinnych zasidają sędziny po "
    przejściach "
    > które same łamią nagminnie prawo ale kolega sedzia nie robi nic -
    bo
    > jak ukarac koleżankę - moze kiedyś ona wyciągnie mnie z kłopotów -
    > SĄDY RODZINNE w polsce to ORGANIZACJA PRZESTĘPCZA masowo łamiąca
    > prawo


    troche nei na temat
  • 07.02.09, 22:01
    Potem okazała się &^%$^#%$^$%^#4, a teraz jak ułożyłem sobie życie to bez
    skrupułów doi mnie jak krowę... - powinien odpowiedzieć rezolutny tatuś. Mało
    to takich przypadków?

    --
    Kwaśniewski, czyli jak po 17 latach zmienić czyjeś poglądy... wink
  • 07.02.09, 23:50
    patthecat - nie wiedziałeś skąd się biorą dzieci?
  • 08.02.09, 00:22
    ...aż się alimentów dorobiłaś. Bo najwyraźniej tylko facet jest odpowiedzialny
    za robienie dzieci, a kobieta w tym temacie jest tabula rasa. Sorry, ale miałem
    ochotę na rozmowę na poziomie, a nie z

    A) Wojującą feministką, z którą nie ma co rozmawiać
    B) Babą która postąpiła dokładnie w taki sposób i teraz inkasuje z uśmiechem na
    ustach, więc też nie ma o czym gadać. Nara...


    bajgla napisała:

    > patthecat - nie wiedziałeś skąd się biorą dzieci?


    --
    Kwaśniewski, czyli jak po 17 latach zmienić czyjeś poglądy... wink
  • 08.02.09, 01:05
    Nie mam ani dzieci ani alimentówbig_grin
    Żałosny jesteś z tymi swoimi projekcjami.

    Zapominasz cały czas, że dziecko musi coś jeść, w co się ubrać itp. i na to są alimenty.

    To, że ty być może źle trafiłeś z wyborem partnerki seksualnej to nie jest moja wina, tylko twoja. Trzeba było myśleć mózgiem...
  • 08.02.09, 01:26
    Ja też nie, ale sorry, dostosowuję się do merytorycznego poziomu dyskusji.
    Dziecko musi jeść, pić itp. itd. ale ciekawa sprawa, że dziecko dostaje mama, a
    płaci tatuś. Fajny deal. Nie chce mi się robić masła maślanego, jak taka
    zainteresowana moimi skromnymi poglądami, to zapraszam do uważnego czytania
    postów powyższych.

    Dobranoc.
  • 08.02.09, 01:56
    > Dziecko musi jeść, pić itp. itd. ale ciekawa sprawa, że dziecko
    dostaje mama, a
    > płaci tatuś.

    no wiesz, jest wielu facetów, którzy właśnie tego chcą, bo małe
    dziecko przeszkadzałoby im w układaniu sobie nowego życia.
    (oczywiście jest tez - ale tylko trochę - facetów, którzy chcieliby
    przejąć opieke nad dzieckiem)
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • 08.02.09, 19:48
    Nie jęcz, że faceci nie dostają opieki nad dziećmi, bo znikomy ich
    procent o nią występuje. Rozważania o przyznaniu opieki w
    kategoriach kto był winny rozwodu są nie na temat. Sąd ma ocenić z
    kim będzie lepiej dzieciom, opieka nad dziećmi to nie
    forma "nagrody" czy "kary" dla współmałżonka. A alimenty powinny być
    oczywistością w każdym układzie.

    znam kilku facetów, którzy po rozwodzie wychowują dzieci. Jednego
    wybrały dzieci (nastolatki), drugi tak się dogadał z eks (dla dzieci
    okazało się to niekorzystne, bardziej brakuje im matki niż wcześniej
    brakowało ojca), jeden z rozbrajającą szczerością wyznał, że wolałby
    żeby były u matki, a on by je odwiedzał, bo "nie miałbym problemu z
    opieką, zorganizowaniem tego wszystkiego". Jeden z gości ustalił
    minimalne alimenty (nie chciał w ogóle, ma bardzo wysokie zarobki),
    drugi ochoczo pobiera bardzo wysokie, mimo że sam płacił zaledwie
    połowę tej kwoty kiedy jeszcze jego dzieci były z eks.

    Z rzeszy pozostałych znanych mi rozwodników żaden ojciec nie pałał
    chęcią zabrania dziecka do siebie, nawet jeśli się dziećmi
    interesowali.

  • 08.02.09, 01:17
    powiesz/napisz zatem, jak Twoim zdaniem powinna być uregulowana ta
    kwestia.
    zakładam, ze on wiedział skąd się biorą dzieci, ona też wiedziała.
    rozwód bez orzekania o winie, dziecko zostaje przy matce, ale widuje
    się z ojcem w każdą sobotę (taka wola ojca). sytuacja idealna. więc
    jak, "należą się" almenty czy nie?
    odpowiadam Tobie, ale chętnie poznałabym opinię i argumenty gdx.
  • 08.02.09, 01:29
    Schlebiasz mi chęcią poznania mej opinii, więc zapraszam do przeczytania postów
    powyżej /zwłaszcza cieplej, ale zimno/.

    Dobranoc

  • 09.02.09, 19:48
    patthecat napisał:

    > ...aż się alimentów dorobiłaś. Bo najwyraźniej tylko facet jest
    odpowiedzialny
    > za robienie dzieci, a kobieta w tym temacie jest tabula rasa. >
    bajgla napisała:

    hahahahahahaha. odpowiedzialnoscia nazywasz pare groszy alimentow,
    ktore czasto tak naprawde na nic nie straczaja? a nie
    odpowiedzialanoscia 24h/ dobe, 7 dni w tygodniu, przed conalmniej 18
    lat opieki nad dzieckiem plus oczywiscie loenie na dziecko bo na co
    straczaja alimenty to kzdy z nas wie
    >
    >
  • 07.02.09, 22:04
    qdx napisał:

    > Szowinizm? Masz mózg to używaj. Ale zdaje się, ze to obcy organ
    dla Ciebie.

    Za to dla ciebie było by lepiej,żebyś inny swój organ uznał za
    obcy,może wtedy nie pisał byś powyższych bzdur i nie biadolił,że
    się od ciebie coś wymaga.A swoją drogą,gdzie był twój mózg jak
    wybierałeś tą "wstrętną,wyrachowaną kobietę".
  • 07.02.09, 22:12
    Pewnie kazał mózgowi kierować oczy na nią, ale "żeby dostrzec piękno Julii,
    trzeba na nią spojrzeć oczami Romea", więc obiektywizm nie był jego domeną.
    Pewnie w prasie czytał o przypadkach kobiet, które po ślubie zamieniają się w
    harpie rozszarpujące człowieka na strzępy, ale "przecież moja Basia mnie kocha,
    ona nie jest do tego zdolna". I w pewnym momencie obudził się z ręką w nocniku,
    bo Basia nagle przestałą być Julią. A mało to przypadków, że dziewucha łapie
    faceta na brzuch /zapomniałam wziąć tabletkę misiu, nie uważałeś, itp. itd. bla
    bla bla/, ślub, "no bo to nie wypada", a potem już tylko kasa leci?

    Prawda jak zwykle leży pośrodku, ale ty wyznajesz zasadę "wszyscy mężczyźni to
    świnie, a kobiety to anioły". Mała jesteś, podrośniesz, to zobaczysz że oprócz
    białego i czarnego jest jeszcze szare...
  • 07.02.09, 23:24
    patthecat-wiem,że są wredne baby i wspaniali mężczyźni,to czytając
    powyższe,można nabrać przekonania,że wszyskie kobiety samotnie
    wychowujące dzieci,to wyrachowane harpie i.....Nie rozumiem
    tłumaczenia"złapała mnie na dziecko".On,BIDULEK,nie wiedział skąd
    się biorą dzieci? A co,jak Romeo okazał się zwykłym pętakiem?Ale to
    przecież nie o to chodzi ,tylko o odpowiedzialność za to
    dziecko,które niczemu nie jest winne.A w efekcie to ono ponosi
    największe koszty nieodpowiedzialności i nie ważne,którego
    rodzica.Dlatego uważam,że należy się zastanawiać przed.
  • 08.02.09, 01:21
    Późno już, ale prostackimi argumentami nie wojujesz, więc odpiszę i idę w kimę,
    bo sprawa i tak mnie nie dotyczy...
    1. Wiesz, jaki jest odsetek mężczyzn, którzy w przypadku rozwodu dostają opiekę
    nad dzieckiem? Gdzieś tak 10 procent. Jak poszukasz na necie, to pewnie
    znajdziesz stronę stowarzyszenia mężczyzn, którzy chcieli dostać opiekę nad
    dzieckiem i je utrzymywać, ale sąd nie pozwolił. Nie jestem zwolennikiem teorii
    spiskowych ale to pewnie dlatego, że zazwyczaj orzeka kobieta. Dobra, załóżmy,
    że mamy tego jednego szczęśliwca, co opiekę mu przyznano. Czytałaś, słyszałaś
    kiedykolwiek w wiadomościach o KOBIECIE, która płaci alimenty na dziecko
    pozostające pod opieką OJCA? Powodzenia. Jak zwykle, parafrazując, nie ma
    równych, tylko wypukli i wklęśnięci... Z tego co wiem, o "tych rzeczach" mówią w
    szkole dość wcześnie i to nie jest tak, że wredny wilk zaciąga do alkowy
    nieświadomego kapturka bez kapturka. Więc jak już coś to powinni płacić za
    głupotę pospołu, niezależnie od wyposażenia przez naturę wręczonego...
    2. Jaka jest jedna z najstarszych profesji na świecie? Ile jest przypadków
    kobiet uwodzących faceta dla pieniędzy, a facetów uwodzących kobiety dla forsy?
    Świat się zmienia, ale kilku tysięcy lat ewolucji się nie zmieni - samica szuka
    samca alfa, żeby zapewnić potomstwu bezpieczny rozwój. A jak instynkt ją
    zawiedzie i trafi na pętaka (niestety, miłość jest ślepa), to za wszelką cenę
    będzie walczyć o dobro swego dziecka. Tudzież, co stwierdzam ze smutkiem,
    znajdzie drugą alfę, która zaakceptuje dziecko z pierwszego związku, ale tamtemu
    nie popuści. Nie z powodu zapewnienia dobrobytu dziecku, tylko pomszczenia
    własnej pomyłki, która przeradza się właśnie w ową harpią zawiść. A przecież
    nóżki widziały, przed czym wrota otwierały... No chyba, że implikujesz, iż
    jednak do równouprawnienia jeszcze daleko. Ale gdzieżbym śmiał wysuwać takie
    teorie...

    Pozdrawiam i dobranoc...
  • 08.02.09, 01:53
    > Czytałaś, słyszałaś
    > kiedykolwiek w wiadomościach o KOBIECIE, która płaci alimenty na
    dziecko
    > pozostające pod opieką OJCA? Powodzenia.

    oczywiście, że tak. Sporo całkiem takich ojców pisało o tym na
    różnych forach gazety.

    >Ile jest przypadków
    > kobiet uwodzących faceta dla pieniędzy, a facetów uwodzących
    kobiety dla forsy?

    Zapewne sporo, weż np. sławnego Tulipana, albo każdego "łowce
    posagów". Być może jest ich mniej niż "lowczyń meskiego portfela"
    ale z bardzo prostego powodu - po prostu częściej faceci niż
    kobiety mają zasobne portfele.

    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • 07.02.09, 22:31
    W tym czasie niestety tam gdzie Twój pozostał do dzisiaj.
  • 07.02.09, 23:35
    qdx napisał:

    > W tym czasie niestety tam gdzie Twój pozostał do dzisiaj.

    Gratuluję poziomu ogólnie a szczególnie w tej dyskusji.
  • 07.02.09, 22:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 07.02.09, 23:19
    Gosiewskiegosmile
  • 08.02.09, 00:06
    Mysle, ze sciagalnosc nalezosci nieco wzrosnie: z 12% do 13%.
    Byloby to zgodne, z wczesniej przedstawionymi tu mymi pogladami.
  • 08.02.09, 01:20
    dlaczego te otępiałe z nienawiści do mężczyzn
    pseudo-kobiety nie potrafią pojąć, że ich agresja
    skierowana do eks-partnerów to agresja do połowy
    tożsamości ich własnych dzieci?

    Kiedy te kretynki zrozumieją, że mężczyzna z przyjemnością
    płaci na utrzymanie swojego dziecka a nie dziecka
    karmionego nienawiścią do siebie?

    No i kiedy kobiety przestaną rodzić dzieci dla pieniędzy
    i realizacji instynktu macierzyńskiego a zaczną rodzić
    dzieci z miłości?

    Dzieci potrzebują kochających rodziców - a nie matek kurew
    nienawidzących ich ojców. Bajka o alimentach to tylko
    jedna z wielu kobiecych racjonalizacji, które mają im pomóc
    dobrze wybrać kolejnego jelenia.

    A co do ojców - pamiętajcie, że kobieta to takie dziwne stworzenie, które
    potrafi zagryźć własne dziecko - jeśli nie dostaje satysfakcjonujących ją
    alimentów. W przyrodzie to normalne i powszechne zjawisko, więc nie powinno nas
    to zupełnie dziwić.


    --
    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
    Arthur Schopenhauer
  • 08.02.09, 02:26
    Ach, już sobie znalazłem rozwiązanie tego kuriozum - całe clue akcji
    polega na tym, że kartki mają być anonimowe, żeby nie było kogo
    pozwać do sądu. Pomysłowi przyklasnął Rzecznik Praw Obywatelskich:


    Stanowiska RPO
    W sprawie kampanii „I wszyscy się dowiedzą”

    Rzecznik Praw Obywatelskich z dużym zainteresowaniem zapoznał się z
    ogólnymi założeniami rozpoczynającej się właśnie kampanii
    społecznej „I wszyscy się dowiedzą”.

    Metoda kampanii polega na wysyłaniu pocztówek, z których treścią, z
    racji wybranej formy, wiele osób będzie mogło się zapoznać. Nadto,
    podpis na odwrocie kartki wskazuje, że nadawcą kartki będzie Dziecko
    ( bez wskazania imienia i nazwiska). Efektem takiego rozwiązania
    jest ujawnienie informacji o stanie majątkowym dłużnika oraz fakt,
    iż trudno będzie udowodnić, np. w postępowaniu przed sądem, kto w
    rzeczywistości wysłał taka pocztówkę do dłużnika alimentacyjnego.
    Stwarza to pole do nadużyć i obawy, że pocztówki takie trafią do
    przypadkowych osób, które nie są dłużnikami alimentacyjnymi i które
    nie będą wiedziały, kto korespondencje o treści „I wszyscy się
    dowiedzą” do nich skierował.(...)

    Mając powyższe na uwadze, Rzecznik Praw Obywatelski pragnie zwrócić
    uwagę, popierając cel i założenia w/w kampanii, iż metoda
    wykorzystywana w kampanii (wysyłanie pocztówek, których treść będzie
    ogólnodostępna) może budzić wątpliwości, czy w rezultacie
    nie doprowadzi ona do naruszeń praw innych osób.(...)

    Osoby zainteresowane wykorzystaniem proponowanej metody powinny więc
    zastanowić się, czy jednak pocztówki takiej nie wysłać w kopercie,
    aby nie narazić się w przyszłości na ewentualną odpowiedzialność
    cywilnoprawną i aby w rezultacie cel kampanii nie obrócił się
    przeciwko nim. W przeciwnym razie nie można wykluczyć, iż dłużnicy
    alimentacyjni, którzy poczują się takim działaniem dotknięci będą
    wnosili do sądu powództwa o ochronę dóbr osobistych.(...)

    Kolejny problem, który pojawia się w ramach rozpoczętej kampanii, to
    kto i na jakich zasadach będzie dokonywał oceny, komu takie
    pocztówki udostępnić. Szerokie udostępnienie pocztówek może stworzyć
    pole do nadużyć, a kartki te, które de facto są anonimowe, mogą
    zostać wysłane do przypadkowych osób, które nic wspólnego z
    alimentami nie mają. Osoby takie przed takimi działaniami nie będą
    mogły się skutecznie prawnie bronić, albowiem nie będą wiedziały,
    kto do nich taką pocztówkę wysłał (np. w ramach żartu kartka taka
    zostanie wysłana do zakładu pracy).

    www.krd.pl/Infoservice/Images/WireFrame/pl-PL/news/Stanowisko_Rzecznika_Praw_Obywatelskich.pdf


    Reasumując: Pan Rzecznik wydaje się rozumieć, że przyjęta metoda
    jest - eufemistycznie rzecz ujmując - daleka od cywilizowanych, i
    znajdą się niewinne osoby, które oberwą rykoszetem. Ale generalnie
    popiera inicjatywę w myśl starej, dobrej i sprawdzonej zasady, która
    mówi o tym, że nie czas żałować drzew, gdy płoną lasy.


    Julia Kubisa z MaMa: "Przez ostatnie dwieście lat całe nasze
    społeczeństwo było przeciwko władzy. Nie szanowaliśmy prawa, tylko
    szukaliśmy sposobów, by je obejść."

    Kto nie szanował, to nie szanował, wypchajcie się ze swoim
    społeczeństwem i rzecznikiem PO i mówcie za siebie... bo ci co
    szanowali już dawno wyrzekli się tutejszego obywatelstwa i
    wam co najwyżej z normalnych krajów mogą palcem pokazać gdzie jest
    wasze miejsce na mapie Azji.


    --
    Bo jest taki obyczaj w tym kraju, że kiedy kto umiera, to mu krewni
    jeszcze poduszkę spod głowy wydzierają, żeby się dłużej nie męczył.
  • 08.02.09, 11:03
    Ojciec moją mamę zostawił z trójką dzieci dla młodszej
    dupki.Alimenty płacił(pewnie też uważał się za bohatera)ale takie
    śmieszne,że pomimo pracy na kilku etatach,mama musiała sobie
    wszystkiego odmawiać.On natomiast kupił i umeblował swojej nowej 2
    pokojowe mieszkanie,tylko jej bo miał też swoje.Mama nigdy nie
    broniła nam kontaktów z ojcem,to on miał nas gdzieś i niepotrzebne
    były mu żadne KONTAKTY.Pojawił się dopiero po wielu latach na moim
    ślubie.Zaprosiłam go za namową mamy-"przecież to twój
    ojciec".Przypuszczam,że dużo kobiet jest w takiej sytuacji,tylko
    nie krzyczą na forach,jakie są nieszczęśliwe,bo brak czasu i
    godność im na to nie pozwala.
  • 08.02.09, 11:24
    wow wiedziałam, że zaraz się tu zjawi armia ziejących jadem "tatusiów", którym
    żal 3 stówek dla dziecka, które "wysoki sądzie tak kocham, TAK kocham!!!"

    No i te wredne sądy przyznają opieką TYLKo matkom, TYLKO 3 % dzieci po rozwodzie
    wychowują ojcowie,
    ja się pytam a ile procent ojców w ogóle występuje o opiekę nad dzieckiem po
    rozwodzie?! 3? góra 4?
  • 08.02.09, 19:25
    Ten odsetek nie świadczy o tym, że pozostałe 90 parę procent
    mężczyzn po rozstaniu nagle przestaje nadawać się na rodziców,
    tylko jest odbiciem funcjonującego podziału ról.
    Ludziom od małego szkoły i otoczenie wpoiły różne wzorce matki-Polki
    i Polaka-obrońcy Ojczyzny, więc trudno się dziwić że faceci oddają
    pola byłym partnerkom w kwestii opieki nad dziećmi.
  • 08.02.09, 19:54
    ta, bo naturalnie to społeczeństwo im broni zajmowac się dziećmi. na
    sąsiedniej e-mamie jest wątek o dziewczynie, którą mąz namawia na 3
    dziecko podczas gdy ze starszym kilkulatkiem wyszedł RAZ na spacer,
    a dzieci mają spać przed jego powrotem z pracy bo mu przeszkadzają.

    niedawna akcja gazety "powrót taty" obnaża miałkość polskiego
    ojcostwa - i to w pełnych rodzinach, więc czego oczekiwać od
    dochodzącego ojca? naturalnie najłatwiej zrzucić winę na "wpojone
    stereotypy" podczas gdy powody są prozaicznie prosty - zwykłe
    lenistwo, brak odpowiedzialności, niedojrzałość.
  • 08.02.09, 19:55
    A ona ma pewnie z ta gromadka dzieci 2 metry za nim latac na spacer?
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 08.02.09, 23:20
    Nie wiem jakie były cele ostatniej akcji gazety, co starano się
    ośmieszyć, a jakie postawy propagować.
    Mieszkam na przeciętnym, polskim osiedlu, widuję ocjów z wózkami, na
    zakupach z rodziną, na placach zabaw - szczególnie w weekendy,
    w ciągu tygodnia rzeczywiście przesiadują tam raczej kobiety z
    małymi dziećmi.
    Pracuję w męskim towarzystwie- koledzy w pracy dzwonią do swoich żon
    i dzieci, troszczą się o to co się z nimi dzieje i nikt nie zostaje
    po godzinach, każdemu raczej śpieszno do domu.
    Może Ty masz inne obserwacje i w związku z tym próbujesz uwypuklić
    miałkość ojcostwa, a może po prostu jesteś uprzedzona i stąd
    przekonanie, że faceci są gorszymi rodzicami tak z definicji.

    Nie wnikam, bo nie o tym mówiłem - chodziło mi o to, że mężczyźni
    w wyniku rozwodu/rozstania rezygnują na rzecz matek z bezpośredniej
    opieki nad dziećmi, bo tak się - z takich czy innych względów - tak
    się społecznie utarło. Nieco ubolewam nad takim stanem rzeczy i
    uważam, że faceci dają się w tym miejscu robić w jajo, bo tak są
    zaprogramowani w imię jakichś mitów i faktów lokalnej społeczności.
    Nie widzę żadnego logicznego powodu, żeby to matki miały być
    lepszymi od ojców rodzicami.
  • 08.02.09, 19:54
    Kiedys pisalam tu wlasnie o tym, ze ja na przyklad mam dosc takiego wpajania
    wzorcow.
    Wzorcow przez ktore cierpie ja i moje dziecko.
    Wzorzec bowiem samca, ktory zostal wpojony pewnemu facetowi polegal na tym, ze w
    wieku 30 lat nie umial uprac sam nic (nawet nie mial pralki), nie umial sprzatac
    (rodzina twierdzila, ze jeszcze w zyciu sie napracuje), nie mowiac juz o gotowaniu.

    Oczywiscie wiele rzeczy mozna oplacic kasa, ale w jakims momencie stwierdzasz,
    ze nie masz ochoty otaczac sie sluzba, a chcesz miec w domu partnera, do
    czegokolwiek. A nie kogos, kto ma dwie lewe rece do wszystkiego dokaldnie.
    Dobrze, ze przynajmniej wyplate do jakiegos momentu przynosil, zanim nie zaczal
    co weekend wydac 800 na wyjazdy z dziwka...
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 09.02.09, 14:08
    madziulec napisała:

    > Kiedys pisalam tu wlasnie o tym, ze ja na przyklad mam dosc takiego wpajania
    > wzorcow.
    > Wzorcow przez ktore cierpie ja i moje dziecko.
    > Wzorzec bowiem samca, ktory zostal wpojony pewnemu facetowi polegal na tym, ze
    > w
    > wieku 30 lat nie umial uprac sam nic (nawet nie mial pralki), nie umial sprzata
    > c
    > (rodzina twierdzila, ze jeszcze w zyciu sie napracuje), nie mowiac juz o gotowa
    > niu.
    >
    > Oczywiscie wiele rzeczy mozna oplacic kasa, ale w jakims momencie stwierdzasz,
    > ze nie masz ochoty otaczac sie sluzba, a chcesz miec w domu partnera, do
    > czegokolwiek. A nie kogos, kto ma dwie lewe rece do wszystkiego dokaldnie.
    > Dobrze, ze przynajmniej wyplate do jakiegos momentu przynosil, zanim nie zaczal
    > co weekend wydac 800 na wyjazdy z dziwka...

    Nie zgadzam się z Tobą,ale rozumiem,nie korzystasz to skąd możesz znać cennik.
    Dziwka za noc (jedną noc-nie weekend) bierze najczęściej około 1000-1200zł,te
    starsze lub mniej atrakcyjne mogą jeszcze zejść do 800zł,ale ZA JEDNĄ NOC,nie za
    weekend! Bardziej luksusowe (ale to tzw.wyższa półka z Warszawy) za weekend
    biorą i 5000zł.
    Chyba,że pisząc "dziwka" masz na myśli po prostu narzeczoną swojego eksa.


    --
    Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
  • 09.02.09, 16:32
    Nie wink
    Narezczona jest osoba niezamezna i wolna.
    Osoba zamezna jezdzaca z facetem jest nikim wiecej tylko tania dziwka wink

    Tak wiec napisalam to, co chccialam.
    A, ze ta osoba sie nei ceni - coz, to Ty to stwierdziles wink
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 09.02.09, 18:52
    No tak... z faktu, że w jednym akurat konkretnym przypadku opieka naprzemienna
    nie będzie najlepszym rozwiązaniem, nawiedzona paniusia wysnuwa wniosek, że nie
    należy jej w ogóle stosować... to właśnie nazywam nawiedzeniem - skłonność do
    prymitywnej generalizacji. A co, szanowna paniusiu, jeśli np. dziecko nie lubi
    nowego faceta swojej matki i woli własnego ojca? Rozumiem, że małe dzieci
    niewiele mają do powiedzenia, ale w Polsce nastolatków traktuje się tak samo jak
    przedszkolaków. I to jest właśnie to, z czym nawiedzone paniusie się nie liczą -
    zdanie ich własnego dziecka. Bo dla nich ojciec to uosobienie zła wszelakiego,
    ale dla dziecka już nie. Paniusie podejmują decyzje dotyczące własnego życia,
    wiążąc się z innym panem decydują jednak nie tylko o własnym losie... czyż nie
    tak, nawiedzona Madame? Nie trafia do szanownej paniusi że ten "pijak i złodziej
    (bo każdy pijak to złodziej)" dla dziecka może być po prostu ojcem? Nie trafia i
    nigdy nie trafi... bo jest szanowna paniusia tak samo zaślepiona jednym -
    nienawiścią i zemstą... za zawiedzione nadzieje... a jak paniusia szanowna za
    niego wychodziła to co, inny był? Każdy facet w zeznaniach nawiedzonej paniusi
    to Dr Jekyll (przed ślubem) i Mr Hyde (od razu po)...
    Oj, kobiety, zacznijcie używać zwojów mózgowych...
  • 09.02.09, 19:44
    Ani nie napisalam, ze ojciec mojego dziecka to pijak ani ze zlodziej wiec nei
    widze powodu, by nadal pisac to do akurat do mnie wink)

    Mozliwe, ze slowa te skierowane sa do kogos innego, akurat nie do mnie.
    Przyznaje, ze moj eks w momencie rozstawania sie ze mna rozpoczal naduzywanie
    roznych srodkow, ael nie jest to moim problemem.
    Podobnie nie wychodzilam za ojca mojego dziecka, wiec tez ta cala tyrada nie
    jest skierowan do mnie.


    Hmmm.. Schizofrenia piszacego?
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 09.02.09, 20:50
    madziulec napisała:


    > Hmmm.. Schizofrenia piszacego?
    Raczej piszącej... bo skoro osoba która się puszcza z innym to "tania dziwka" -
    to jakoś fakt, że sąd (mimo iż orzeka jej winę) przyznaje jej dziecko szanownej
    paniusi nie poraża... to raczej relatywizm...
  • 09.02.09, 20:55
    Ale ja nie wiem co stwierdzil sad podczas rozwodu tamtej osoby, a ja rozwodu nie
    bralam wink))

    Wiec jednak schozofrenia??? Czy inne zaburzenie psychiczne?
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 09.02.09, 19:07
    madziulec napisała:


    > Osoba zamezna jezdzaca z facetem jest nikim wiecej tylko tania dziwka wink
    >
    a to akurat święte słowa...
  • 08.02.09, 23:30
    No to pieknie wink

    A mi nie dosc, ze dzieciaka zostawil to wlasnie kota wink I co?? Wyjezdzam z
    dzieckiem a ten nawet nei zapyta o to, czy zajac sie kotem.

    Alimentow na kota nie przewidziano, a kurza twarz leczenie ostatnio wyszlo 600
    bo musialam kroplowy dawac...
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 09.02.09, 09:57
    Ponieważ to mój post w jakiś sposób napędził tę dyskusję, odpowiem zbiorczo: nie
    wycofuję się z ani jednego napisanego słowa.
    Otóż nie jest tak, że wina nie pociąga za sobą żadnych skutków - na przykład
    małżonek jedynie winny obowiązany jest do alimentacji małżonka niewinnego
    (małżonka, nie dziecka). Czyli niewinny ojciec powinien płacić alimenty na
    dziecko (które przyznano winnej matce) ale może je "dostawać z powrotem" w
    formie alimentów na siebie. A każdy sąd mu je przyzna, choćby ze względu na
    pogorszenie sytuacji życiowej (bo przecież musi płacić wysokie alimenty na
    dziecko). Paranoja? Moim zdaniem tak, ale nawiedzone paniusie zaraz się rzucą że
    jak można w ogóle przyznawać alimenty facetowi!!!
    Kolejna kwestia: kto jest takim specjalistą od spraw rozwodowych, kto czytał
    niemal wszystkie akta, że wie (z całą pewnością), iż "ojcowie z reguły nie
    występują o opiekę"??? Nawiedzona paniusia, oczywiście... z tendencją do
    generalizowania... bo tak najłatwiej.
    Istnieje - i na Zachodzie jest powszechnie praktykowane - coś takiego jak opieka
    naprzemienna. U nas wyklęta przez sądy i paniusie pseudopsycholożki z RODK.
    Dlatego twierdzę, że jesteśmy 50 lat za cywilizacją, bo światłe umysły dawno już
    udowodniły, że opieka naprzemienna jest najlepsza. Dlatego choćby, że wyklucza
    możliwość walki "o więcej". Ale - wyklucza też możliwość ciągnięcia kasy z
    alimentów... a przecież nawiedzonym paniusiom chodzi tylko o to, żeby zapełnić
    więzienia "alimenciarzami", a tych co tam nie trafią zlicytować i posłać pod
    most. O tym, jaki to ma wpływ na dzieci, nie myślą, ale po co? Dzieci - dla
    wielu z nich, żeby nie rzec dla większości - są tylko instrumentem do wyciągania
    kasy. A rzucają się i plują jadem, gdy ktoś ujawni i udowodni takie podejście.
    No a teraz, drogie nawiedzone paniusie, zaplujcie sobie klawiatury...
  • 09.02.09, 11:01
    Ani ja nawiedzona, ani paniusia wink

    Ale bardzo bawia mnie opowiesci o udowadnianiu jaka to przewspaniala jest ta
    opieka naprzemienna i zaczynam to sobie wyobrazac jak wygladac by to mialo w
    konkretnym naszym przypadku.

    Czyli tak: dziecko przez np. miesiac ma wszelkie niezbedne zajecia, bo akurat
    matce sie chce i zmienila prace i moze sie zwalniac, potem przychodzi nastepny
    miesiac, a dziekco idzie tylko do przedszkola, po czym wraca do domu, gdzie nie
    ma nawet wlasnego pokoju. O zajeciach, gdzie robi sie cos dla niego mozna
    pomarzyc, nikt z tamtej strony nie widzi potrzeby nawet posiadania ksiazek,a co
    dopiero zajec jaklichkolwiek.

    Przychodzi znow miesiac gdzie dziekco jest u matki, wiec wyjezdza na wakacje.
    A potem.. wraca do ojca, gdzie cala rodzina ojca wyjedzie,a biedne dziekco
    zostanie, bo przeciez nie pojedzie na wakacje z cala chmara innych dzieci, bo za
    co? Przeciez ojciec nie ma mozliwosci zajmowania sie 2-ka swoich dzieci, a
    tamtejsza matka rowniez ma 2-ke swoich, wiec moje zaczyna byc 5-tym kolem u wozu.


    Moje dziekco nie potrzebuje wiele. Byle swoj kacik. Ale swoj. Swoje lozko, swoja
    poduszke. I swoje 2 wazne przytulanki. Gdy ich nie ma... jest zle. Po prostu.
    Cale zycie mojego dziecka sklada sie z malych fragmencikow bardzo poukladanego
    zycia, ktore ukladamy dzien wczesniej i nie mozemy nic zmienic, bo dzieje sie
    wtedy zle. Tak narazie musi byc i jakos i ja i moja rodzina i moi znajomi to
    rozumieja, wiedzac jednoczesnie, ze nei mozna zmieniac planow, bo widzimisie.
    Po 4 latach praktycznie nie posuiadania informacji o dziecku, braku wiedzy o tym
    co lubi, czym sie interesuje, jakich ma przyjaciol, co jest dla niego wazne, co
    do drazni, co go cieszy i co smuci - jak mozna dziecko "przeflancowac" do innej
    rodziny i kazac mu tam zapuszczac korzenie? Tylko dlatego, ze komus sie
    przypomnialo? A moze dlatego, ze ktos cos nowego wymyslil?
    A co bedzie jak za 4 lata inni psychologowie patrzac na dorosle dzieci po opiece
    naprzemiennej zobacza, ze te dzieci nie czuja wiezi z zadnym z domow i ze cala
    ta opieka jest jedna wielka pomylka???

    Czy wiec nasze dzieci maja byc kroliczkami doswiadczalnymi, bo komus sie tak podoba?
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 09.02.09, 11:03
    > Dlatego twierdzę, że jesteśmy 50 lat za cywilizacją, bo światłe
    umysły dawno ju
    > ż
    > udowodniły, że opieka naprzemienna jest najlepsza.

    mylisz się - nie udowodniono do tej pory, że opieka naprzemienna
    jest najlepsza (poczytaj sobie np. szerokie opracowanie zrobione na
    temat róznych rodzajów opieki nad dzieckiem po rozwodzie przez
    kanadyjskie ministerstwo sprawiedliwości).
    Opieka naprzemienna jest dobra, ale jedynie wtedy, gdy spełnionych
    jest b. wiele warunków, z których podtsawowym jest umiejętnośc
    współpracy między rodzicami. Jesli takowej nie ma (co częste), to
    opieka naprzemienna traci rację bytu, i przynosi negatywne skutki
    dla dziecka.

    PS. można dyskutować przy kulturalnej formie, dużo lepiej już, ale
    ciągle jeszcze z lekka odpychająco - trawestując "a teraz drogi
    nawiedzony panie, zapluj sobie klawiaturę".


    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • 09.02.09, 10:21
    Prostak...
  • 09.02.09, 14:01
    Faceci nie płacący na swoje własne dzieci alimentów to zwykłe śmieci (pomijam
    osoby chore i niepełnosprawne).
    Ci co płacą z wielką łaską 400zł alimentów też nie wiele lepsi.
    A najbardziej mnie zastanawiają faceci co uważają,że matka dzieci utrzymuje się
    za ich alimenty.
    To ile oni tych alimentów płacą? 1200zł i wzwyż? Tyle jeszcze jestem w stanie
    zrozumieć,ale założe się,że te dziady płacą mniej niż 900 zł,a facet płacący
    faktycznie kwotę za którą może się utrzymać i matka i dziecko (powiedzmy
    1500-2000zł) to nawet nie wpadnie na pomysł,żeby logować się na forum i wyżalać
    się,że utrzymuje też matkę.
    A kobiety też powinny bardziej zwracać uwagę z kim idą do łóżka,normalnych i
    nietaksówkarzy nie brakuje!
    --
    Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
  • 09.02.09, 22:49
    lubie_gazete napisał:

    > Faceci nie płacący na swoje własne dzieci alimentów to zwykłe
    śmieci (pomijam
    > osoby chore i niepełnosprawne).


    Do powyższej oceny ma prawo jedynie dziecko takiego niepłacącego ojca
    i nikt więcej.
  • 09.02.09, 23:11
    > lubie_gazete napisał:
    >
    > > Faceci nie płacący na swoje własne dzieci alimentów to zwykłe
    > śmieci (pomijam
    > > osoby chore i niepełnosprawne).
    >
    >
    > Do powyższej oceny ma prawo jedynie dziecko takiego niepłacącego
    ojca
    > i nikt więcej.

    aha, rozumiem, w takim razie złodziejem może nazwać tego co go
    okradł tylko okradziony. A mordercą tylko ten, którego
    zamordowano smile
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • 10.02.09, 00:52
    chalsia napisała:

    > aha, rozumiem, w takim razie złodziejem może nazwać tego co go
    > okradł tylko okradziony. A mordercą tylko ten, którego
    > zamordowano smile

    To nie tak. Ten kto kradnie jest złodziejem, kto zabija jest
    mordercą, a tego kto nie płaci alimentów możesz nazwać dłużnikiem
    alimentacyjnym lub alimenciarzem - jeśli wolisz. A teraz sama sobie
    odpowiedz na pytanie jaki jest problem z określeniem "śmieć" i
    dlaczego to co najwyżej "Mała" z kilku postów powyżej mogłaby w ten
    sposób skutecznie określić swojego ojca (gdyby chciała).
  • 09.02.09, 23:12
    A reszta swiata powinna takich ludzi gloryfikowac ????
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 10.02.09, 09:48
    A do oceny matki,która zostawiła swoje dziecko na śmietnku ma prawo tylko to
    dziecko ,do oceny rozrabiającego kibola-tylko jego rodzice,ewentualnie tylko
    poszkodowani przez niego,do oceny gwałciciela tylko zgwałcone przez niego kobiety...
    --
    Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
  • 10.02.09, 10:17
    Jednak dyskusja z nawiedzonymi, sprowadzającymi wszystko do swojego
    relatywistycznego poziomu paniusiami nie ma sensu.
    Jeśli ktoś tu ma schizofrenię, to te "kochające" mamusie, zapluwające klawiaturę
    z nienawiści do wszystkich facetów...
    "Seksmisja", kurde...
  • 10.02.09, 10:24
    franki8 napisał:

    > Jednak dyskusja z nawiedzonymi, sprowadzającymi wszystko do swojego
    > relatywistycznego poziomu paniusiami nie ma sensu.
    > Jeśli ktoś tu ma schizofrenię, to te "kochające" mamusie, zapluwające klawiatur
    > ę
    > z nienawiści do wszystkich facetów...
    > "Seksmisja", kurde...

    w takim razie oświeć nas łaskawie jakie powinnyśmy miec poglądy aby dyskusja z
    nami zadowoliła cię? Czy samotne kobiety powinny zrezygnowac z alimentów? No
    napisz, bo niezmiernie mnie to interesuje...
    --
    http://dragcave.net/image/Iua2.gif
    http://dragcave.net/image/LtjJ.gif
    http://dragcave.net/image/Obmh.gif
  • 10.02.09, 10:45
    Powinny zwolnić biednego ojca ze wszelkiej odpowiedzialności
    i ustalić z nim,że płaci kiedy chce i ile chce,a nie biedakowi ciągle kłody pod
    nogi tongue_out
    Wstydziłybyście się tongue_out
    W zasadzie to nawet ojcu powinnyście płacić alimenty.
    --
    Zapraszam Panie i Panów na świeżutkie forum MISJA ZŁAPAĆ CHŁOPA :

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=70811
  • 10.02.09, 10:55
    Tja wink

    Ostatnio nawet pytalam ile kosztuje "dawka" spermy.

    Firma, ktora zajmuje sie sztucznymi zaplodnieniami placi za to ok. 400 zl.
    Problem, ze tam tych plemnikow sa miliony...
    Biorac pod uwage, ze do zaplodnienia wystarczy jeden to co? Ile mam zaplacic
    ojcu? 1 grosz??
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 10.02.09, 10:47
    Facet personalnie odnosil sie do tego co ja napisalam.

    Niejaki franki8 cos zaczal bardzo mylic autorow postow i historie.

    Ja na przyklad nigdy slubu nie bralam, wobec tego nazywanie mnei paniusia po
    rozwodzie jest mocno na wyrost wink
    I mysle, ze wymaga sprostowania, bo przeciez jest nieprawda wink Tak samo staram
    sie prostowac, gdy nazywaja mnie np. w przychodni nazwiskiem mojego syna, ktore
    nie jest moim.

    Podobnie staralam sie wylasnic frankiemu, ze nie wiem co jest przyczyna rozwodu
    kolejnej partnerki zyciowej ojca mojego dziecka i nie wiem czy podczas rozwodu
    orzeczono wine ktorejkowliek ze stron. patrzac na niektore posty i wiedzac, ze
    rozwody z orzekaniem winy moga trwac dluzej, stwierdzam, ze mogl to byc rozwod
    bardzo szybki, czemu bym sie nie dziwila.

    Rowniez wmawianie mi, ze nazywam ojca mojego dziecka pijakiem i zlodziejem jest
    nieco na wyrost, bo nie napisalam tak nigdzie. Owszem, stwierdzam, ze okreslam
    go czesto pajacem i petakiem, natomiast jakos pijakiem nie i zlodziejem tez nie.


    Tak wiec nie chce mi sie z samcem rozmawiac. Ostatnio bowiem udowodniono, ze
    niestety samce cofaja sie w rozwoju.. Smutne to, ale prawdziwe. Traca bowiem
    swoja role, bo samice staja sie coraz bardziej samowystarczalne...

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 27.05.10, 11:45
    Ja swego czasu nazywałam ojca swojego dziecka pijakiem i złodziejem,
    ale to tylko dlatego, że
    a) pił
    b) kradł
  • 11.02.09, 15:21
    Wstyd, tylko nie dla wszystkich.
    Jestem w podobnej sytuacji jak autorka wątku. Też przekraczam magiczną kwotę.
    Natomiast jaśnie szanowny "tatuś" jest od lat nieuchwytny.
    Najgorsze jest to, ze w momencie jakiegokolwiek postepowania sądowego lub innego
    nie zostanę zwolniona z kosztów - bo pracuję i zarabiam, nie jakieś
    niewyobrażalnie wielkie pieniądze, ale tyle, że wystarcza. To, że pozostał mi do
    spłaty kredyt po okresie szczęśliwości małżeńskiej, to już nikogo nie obchodzi.
    To, że prawa mojego dziecka są nagminnie łamane przez organy tego Państwa, bo
    nie jestem w stanie wyegzekwować czegokolwiek to inna sprawa. Szczerze mówiąc to
    nawet nie chodzi o możliwość otrzymania alimentów ze środków funduszu, tylko o
    to, żeby Państwo w którym żyje pomogło wyegzekwować od tatusia alimenciarza to
    co powinien na dziecko łożyć. Niestety - to jest niewykonalne. A szkoda.
  • 27.05.10, 11:01
    Brawo!!! Sama jestem w takiej sytuacji, czuję sie podle prosząc
    byłego męża o alimenty dla dzieci. Zalega on z płatnościami, po
    wniesieniu sprawy do komornika okazało się, że jest nieściągalny(ma
    działalność, , dochód za wynajem mieszkania) i co?! Koniec, mogę
    zgłosić się do narodowego funduszu, ale po co skoro dochód
    przekroczy nam wymagane maximum!? Co z tego, że pracuje tylko mój
    obecny mąż, że dzieci z tamtego małżeństwa chorują, potrzebują
    nowych butów czy czegokolwiek ?! Dlaczego faceci się wypinają na
    swoje dzieci?! Trafne jest też stwierdzenie, że nas traktują jak
    złodziejki zabierające alimenty na "waciki". Żenada!!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.