zakupy zamiast alimentów

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam pytanie dotyczace innej niz pieniezna formy alimentow. Czy
    prawnie ojciec dziecka moze zamiast alimentow czasami kupowac
    dziecku jakies drobiazgi i zwalnia go to z obowiazku
    alimentacyjnego. Czy tylko placenie na lokate malej, ktora sam
    zalozy, zwalnia ojca z obowiazku alimentacyjnego? Dodam, iz dziecko
    bedzie moglo dysponowac tymi pieniedzmi jak podrosnie.
  • 10.02.09, 15:33 Odpowiedz
    1) Nie zwalnia
    2) Nie zwalnia

    Alimentów "w naturze" się obecnie nie zasądza, a jako że są na zaspokojenie
    bieżących potrzeb - obowiazku alimentacyjnego nie wypełni się poprzez założenie
    lokaty.
  • 10.02.09, 15:33 Odpowiedz
    Alimenty służą do zaspakajania bieżących potrzeb dziecka, więc
    lokata odpada (chyba, że tak się umówia oboje rodziców).

    Zakupy - to też musi byc wspólna decyzja (samowolka nie jest
    uznawana - wszak w wyroku podana jest kwota i data, do której
    PIENIĄDZE mają się znaleźć w dyspozycji alimentowanego).
  • 10.02.09, 19:47 Odpowiedz
    wg mnie lokata w ogóle odpada, bo oboje rodzice są przedstawicielami
    ustawowymi dziecka, więc mogą dokonywać wypłat. Kto zagwarantuje że
    wpłacone pieniądze tam będą za miesiąc?

    jak wyżej - alimenty mają służyć pokryciu bieżacych potrzeb dziecka,
    nie może to być "drobiazg od czasu do czasu", ani lokata którą
    dziecko dostanie za parenaście lat.
  • 10.02.09, 20:31 Odpowiedz
    Nie zwalnia.
    Nie zasądza się alimentów w naturze.
    Resztę Ci już napisano.
  • 10.02.09, 22:22 Odpowiedz
    ja778 napisała:

    > Mam pytanie dotyczace innej niz pieniezna formy alimentow. Czy
    > prawnie ojciec dziecka moze zamiast alimentow czasami kupowac
    > dziecku jakies drobiazgi

    znaczy co gumę do życia lizaka loda?

    >i zwalnia go to z obowiazku


    obowiazek to obowiazek nic go nie zwalnia... chyab tylko jego śmierć
    lub czego nie zycze smierc dziecka


    Czy tylko placenie na lokate malej, ktora sam
    > zalozy, zwalnia ojca z obowiazku alimentacyjnego?


    lokate moze sobie malej zalozyc nawet 100 takich lokat.... lokata to
    nie alimenty.


    >Dodam, iz dziecko
    > bedzie moglo dysponowac tymi pieniedzmi jak podrosnie. znaczy co
    będzie mialo 5 lat? 6?


    Nawet o tym nie myśl.... nie zgadzaj sie na drobiazgi, na lokaty
    zamiast alimentów. nie chce placic skaldaj pozew do komornka

    --
    smile
  • 10.02.09, 22:23 Odpowiedz
    a jak ojciec chce dizcku kupic ubrania zaplacic za wyjazd na ferie
    wakacje... t oniech placi tylko nie zamiast alimentów..
    --
    smile
  • 10.02.09, 22:31 Odpowiedz
    No i smiesznie kolejny raz wink

    Ojciec mojego dziecka pisze na kartce, ze oplaca polise SWOJA na zycie, gdzie
    jakas czesc bedzie wyplacona mojemu dziecka, podczas gdy oczywiscie polisy nie
    pokazuje i pisze nastepny swistek, gdzie pisze,m ze dzieku kupuje rzeczy
    (ubrania i zabawki) za 200 zl miesiecznie.
    Tych rzeczy ja nie widze, ani zabawek, ani ubranek, nie licze oczywiscie
    prezentow na swieta i urodziny (tu rzeczywiscie ojciec mimo narzekan kupil ladny
    zestaw lego...).

    I co?/ Sad stwierdza, ze spelnia obowiazek alimentacyjny w naturze i podwyzki
    alimentow "nie budiet" wink))

    No to jak? Moze byc w naturze czy nie???
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 11.02.09, 10:36 Odpowiedz
    To jest kwestia chęci obu stron. Nikt Ci przecież nie zabroni
    otworzyć dziecku polisy lub lokaty i napisać ojcu pismo że życzysz
    sobie wpłaty tytułem alimentów na numer tej lokaty/polisy.
  • 11.02.09, 10:55 Odpowiedz
    > To jest kwestia chęci obu stron. Nikt Ci przecież nie zabroni
    > otworzyć dziecku polisy lub lokaty i napisać ojcu pismo że życzysz
    > sobie wpłaty tytułem alimentów na numer tej lokaty/polisy.

    Ojciec dziecka nie chce po prostu placic alimentow i szuka innej
    bramki proponujac robienie czasami zakupow (znajac go uchyli sie od
    tego obowiazku) albo zalozenia lokaty, co tez jest tylko
    powiedziane. I pytam czy jest to zgodne z prawem. Sama osobiscie
    uwazam, ze dziecku naleza sie pieniadze na biezace wydatki a jego
    propozycje sa po prostu nie na miejscu i maja za cel wywolac we mnie
    nerwy. Nie rozumiem tego, jego dziecko a zaluje kilku zlotych
    chociaz sam dobrze zarabia i pochodzi z bardzo zamoznej rodziny.
  • 11.02.09, 11:23 Odpowiedz
    Dziewczyno, szkoda nerwów i czasu na dyskusje, nie gadaj z dziadem,
    tylko zrób wyliczenie kosztów i złoż wniosek o alimenty, najlepiej z
    klauzulą natychmiastowej wykonalności. W sądzie go naprostują.
  • 11.02.09, 11:29 Odpowiedz
    Facet robi tak jak ojciec mojego dziecka.

    I wyjdzie przed sadem i przed swiatem na super ojca. Bo przeciez tak dba o
    dziecka i to nei tylko na dzis a jeszcze na przyszlosc.
    Ostatnio w sadzie zapytalam jaka moge miec gwarancje, ze za chwilke, po wyjsciu
    z tego budynku ojciec nei zlikwiduje polisy, tak jak juz zlikwidowal 2 inne.
    I nikt nie potrafil mi odpowiedziec.

    Ale panie w sadzie sie wzruszaja prawei do lez i w uzasadnieniu jest to jeden z
    punktow dlaczego nei dostaje podwyzki alimentow.
    Nie wiem jeszcez jak moje dziecko ma zjadac papier albo ten sam papier przerobic
    na buty. niedlugo pewnie wymysle jak zrobic papierowe buty.
    (to oczywiscie przesada, ale czlowiek zaczyna rozkladac rece jak slyszy taki
    argument.)


    Aha. O zabawkach tez slyszalam. Ojciec mojego dziecka tez mu nakupowal kiedys.
    Dziecko sie jakas tam czescia bawi. Nie da rady z roznych powodow tego sprzedac.
    I co? Stoi... Jako jedzenie ani ubranie sie tego nie da przerobic.
    A dziecko znow nie pojechalo na ferie z ojcem i zapowiada sie, ze na wakacje z
    ojcem tez nie pojedzie.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 11.02.09, 12:54 Odpowiedz
    ja778 napisała:

    >Sama osobiscie
    > uwazam, ze dziecku naleza sie pieniadze na biezace wydatki a jego
    > propozycje sa po prostu nie na miejscu

    To zmienia postać rzeczy. Chodziło mi o to, że dopóki ojciec płaci
    zasądzoną kwotę we wskazane przez Ciebie miejsce i potrafi to
    udokumentować, to jest w porządku. A jeśli nie wskażesz mu swojego
    RORa, tylko lokatę lub polisę to jest to Twoja sprawa i nikomu nic
    do tego.

  • 11.02.09, 12:58 Odpowiedz
    alimenty są na utrzymanie dziecka, a więc nie tylko na jedzenie ale
    również w te koszty wchodzą opłaty za czynsz, przedszkole itd

    jeśli ojciec w ramach alimentów kupuje zabawki, ubrania czy robi
    lokaty to pozbawia matkę dziecka środków na utrzymanie dziecka jw
    np jeśli alimenty wynoszą 500 zł, a ojciec kupi kurtkę za 400 zł i
    samochód za 100zł to co? na życie dziecka już w danym miesiącu nie
    da? chore to przecież...


    dlaczego niektóre sądy nie widzą tej, przecież logicznej różnicy?

    co matce dziecka po lokacie na koncie? skoro potrzebuje dziecku
    kupić jedzenie i inne potrzebne rzeczy, opłacić cośtam?

    sędzina prowadząca moją sprawę (wprawdzie bezproblemową) orzekła:
    że alimenty w kwocie xx mają być przekazywane na konto powódki
    (nigdy nie pamiętam kto powód, kto pozwany czy pozywający) do dnia
    10go każdego miesiąca itd...

    idź do sądu i dopilnuj aby było takie postanowienie, a pieniądze
    niech Ci ojciec dziecka wpłaca na konto - co Ty z nimi zrobisz to
    już Twoja sprawa - masz za to utrzymać dziecko.

    lokaty - ale ci panowie są pomysłowi...byle tylko nie dac kobiecie
    pieniędzy do ręki...
  • zakupy zakupami lokata lokata ale to sa juz dodatki nie majace nic
    wspolnego z obawiazkiem placenia alimentow!
    obawiazkiem jest zastosowanie sie do wyroku alimentacyjnego czyli
    placenie wg umowy mamie dana kwote-na utrzymanie dziecka.
    jak fajny tata bo daje prezenty i mysli o przyszlosci to super ale
    pieniadze na zycie to insza inszosc.amen.
    pozdrawiam.
  • 13.02.09, 11:47 Odpowiedz
    niech robi zakupy ale równocześnie płaci alimenty. alimenty tak czy
    owak musi placic.
  • dziecko je dostaje i nie mamy prawa nimi rozporzadzac .moj syn kilka
    lat temu dostal /zamiast alimentow bo ich nie dostawal kilka
    miesiecy../telewizor..w sadzie rodzinnym musialabym miec zgode zeby
    sprzedac bo ex moglby mnie pozwac...nie dalo sie zjesc telewizorawink
    stoi do dzis..zreszta przynajmniej syn zadowolony.
  • 13.02.09, 17:53 Odpowiedz
    > miesiecy../telewizor..w sadzie rodzinnym musialabym miec zgode
    zeby
    > sprzedac bo ex moglby mnie pozwac

    bzdura, sprzedaż telewizora należącego do dziecka nie przekracza
    tzw. zwykłego zarządu majątkiem dziecka i wtedy każdy z rodziców
    moze sam podejmowąc decyzje bez współpracy drugiego rodzica.
    Sad rodzinny wydaje (lub nie) zgodę na dysponowanie w sprawach
    wykraczjaącycj po za zwykły zarząd majątkiem dziecka (dotyczy
    dużych kwot pienięznych, przedmiotów o rzeczywiście dużej wartości)
    lokat, nieruchomości).
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • 18.02.09, 18:26 Odpowiedz
    ja tez jestem w takiej samej sytuacji, eks maz odliczyl sobie od
    alimentów zakup okularów dla dziecka,
    co teraz mam zrobic? jaki to ma byc pozew do sadu?
    wszedzie znajduje o podwyzszenie alimentow albo ogolnei o alimenty a
    jak ma wygladac pozew za to ze sobie robi odliczenia i w dodatku
    zawsze placi po terminie
    bardzo prosze o pomoc
  • 18.02.09, 22:52 Odpowiedz
    > jak ma wygladac pozew za to ze sobie robi odliczenia i w dodatku
    > zawsze placi po terminie

    to nie jest sprawa do sądu tylko do komornika - idziesz do niego z
    wyrokiem sadu o alimentach (opatrzonym taką pieczęcią o
    wykonalności wyroku) i wnosisz o sćiągnięcie zaległości
    alimentacyjnej (czyli to co sobie eks odliczył) a także o ściąganie
    bieżących alimentów (ale to nie daje gwarancji, że będziesz je
    dostawała w terminie oznaczonym przez sąd).
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • 19.02.09, 09:44 Odpowiedz
    Ojciec mojego syna dwukrotnie przesłał mi alimenty w formie ekwiwalentu
    rzeczowego czyli ubrań dla dziecka. W pierwszym przypadku wybieraliśmy je razem
    jako prezent od taty, a później przesłał alimenty pomniejszone o tą kwotę, w
    drugim dokonał samowolnych zakupów za dużych i brzydkich ubrań dla dziecka i
    odjął ich koszt od alimentów. W obu przypadkach wniosłam sprawę do komornika i
    uzyskałam różnicę między zasądzoną, a wpłaconą kwotą, bo nie ma takiego prawa,
    by alimenty były przekazywane w naturze. Jeśli by tak było, to następne alimenty
    mogłabym dostać w formie ziemniaków na zimę.
    Ojciec mojego syna uznał również, że polisa "posagowa" na mojego syna (płatna co
    miesiąc ok. 550 zł), z której dziecko otrzyma środki, gdy skończy 25 lat jest
    jego wkładem alimentacyjnym, ale sąd (na mój wniosek) nie zgodził się z tym.
    Uzasadnieniem był fakt, że ojciec może w dowolnym momencie przepisać polisę na
    inne ze swoich dzieci, zaprzestać płacenia lub zlikwidować ją i korzystać ze
    zgromadzonych środków, tak więc potencjalne korzyści dla dziecka są odległe i
    niepewne.
    Wkładem alimentacyjnym nie może być również polisa na życie ojca dziecka, w
    której uposażonym jest dziecko, z przyczyn jw.
  • 19.02.09, 09:54 Odpowiedz
    dziekuje chalsia
    czyli jesli to zdarzylo sie pierwszy raz ze sobie odliczyl to mam
    marne szanse na odzyskanie pieniędzy?
  • 19.02.09, 09:55 Odpowiedz
    > Ojciec mojego syna uznał również, że polisa "posagowa" na mojego
    syna (płatna c
    > o
    > miesiąc ok. 550 zł), z której dziecko otrzyma środki, gdy skończy
    25 lat jest
    > jego wkładem alimentacyjnym, ale sąd (na mój wniosek) nie zgodził
    się z tym.
    > Uzasadnieniem był fakt, że ojciec może w dowolnym momencie
    przepisać polisę na
    > inne ze swoich dzieci, zaprzestać płacenia lub zlikwidować ją i
    korzystać ze
    > zgromadzonych środków, tak więc potencjalne korzyści dla dziecka
    są odległe i
    > niepewne.
    > Wkładem alimentacyjnym nie może być również polisa na życie ojca
    dziecka, w
    > której uposażonym jest dziecko, z przyczyn jw.

    to wszystko prawda i ewentualnie dobre argumenty wspierające (gdy
    sąd jakoś po swojemu interpretuje paragrafy prawa) ale de facto nie
    potrzebne, bowiem zgodnie z krio alimenty służą zaspokajaniu
    BIEŻĄCYCH potrzeb dziecka i z automatu w związku z tym wszelkie
    polisy, książeczki oszczędnościowe itp nie mogą wchodzić w rachubę
    jako wkład alimentacyjny
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • 19.02.09, 09:56 Odpowiedz
    > czyli jesli to zdarzylo sie pierwszy raz ze sobie odliczyl to mam
    > marne szanse na odzyskanie pieniędzy?

    przeczytaj dokładnie co napisała Domini
    --
    Większość ludzi to ssaki.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.