Dodaj do ulubionych

Brak sączenia po szczepieniu na gruźlicę

11.09.09, 16:09
Dziecko ma juz 2,5 miesiąca i nadal nie otworzyła się "rana" po
szczepieniu przeciw gruźlicy wykonana po urodzeniu. Nasza lekarka
wstrzymała szczepienia twierdząc, że rana musi się otworzyć, prątki
muszą wypłynąć i wtedy dopiero może szczepić. Jesli tak się nie
stanie - za tydzień rana będzie nakłuwana. WQystraszyłam się
tą "procedurą", nie ukrywam.
Nie wiem, co robić, bo nie miałam tak ze starszą córką. Szczepionki
wykupione, m.in. Rota Teq i boję się, że jeśli nadal będziemy tak
czekać, nie zdążę zaszczepić dziecka 3 dawkami w terminie.
Poradźcie, co robic - zgadzać się na to nakłucie?
--
Płeć nie jest ważna!
Edytor zaawansowany
  • agniecha_26 11.09.09, 16:18
    u nas nie kojarze, zeby rana sie saczyla, byla tylko plama taka czerwona. Maly
    jest szczepiony wg kalendarza.
  • joshima 11.09.09, 16:26
    Zmień lekarkę. Moja córka ma prawie 6 miesięcy jest po trzech szczepieniach i
    ciągle ma niezagojona 'gruźlicę' z której nigdy nic nie wypływało. Lekarz uznał,
    że wkłucie było trochę za głębokie.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • figa33 12.09.09, 13:28
    U nas też zero śladu (2,5 mieś). Prawdę mówiąc nawet nie wiem w którą rękę robiona była szczepionka, nie było nawet śladu. Też trochę się obawiam, czy w takim razie szczepionka zadziałała, ale szczepienia wg kalendarza poszły normalnie, pediatra nic nie mówiła na temat tej gruźlicy.
  • kannama 12.09.09, 16:04
    Ja pewna nie jestem ale u mojego pojawił się taki jakby strupek około 3
    miesiąca. Na pewno jakoś późno.
  • joshima 14.09.09, 22:33
    Źle mnie zrozumiałaś. U mnie purchel jest. Ciągle, a dziewczę już szósty miesiąc
    zalicza. Gula czerwona była, nie pękła i nikt z tego nie robił tragedii. Teraz
    powoli się wchłania i jest coraz mniejsza.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • anita_zu 11.09.09, 20:47
    O Jezu, co Wy tu za horrory opisujecie. Nigdy o jakims tam saczeniu
    nie slyszalam, brrr.
  • mamitymi 11.09.09, 22:02
    Moj nawet sladu nie mial po szczepieniu, najmniejszegocrying Lekarka
    powiedziala ze nie trzeba powtarzac. Ale nie jestem pewna, bo
    slyszalam ze powinno sie powtorzyc to szczepienie przy braku odczynu.
  • rupiowa 11.09.09, 22:20
    jak juz radzono zmien lekarke. Wysiek poszczepienny nie u kazdego dziecka musi
    wystapic, jego brak oznacza tyle, ze w pozniejszym wieku (jesli dobrze pamietam
    to 8 albo raczej 10 lat) trzeba szczepienie powtorzyc bo pierwsze nie dalo
    pelnej odpornosci. NIGDY nie slyszalam o nacinaniu miejsca po szczepieniu, dla
    mnie to szalenie glupi pomysl. A juz tym bardziej nie widze podstaw do
    wstrzymania innych szczepien. Podstawa moze byc choroba dziecka a nie brak wysieku.

    --
    Paula
    & Zofia &
    Przemek
  • jabw 12.09.09, 11:55
    Widzę, że większość z was uważa się za mądrzejsze od lekarzy...
    U nas po szczepieniu zrobił się duży zbiornik ropy (z żółtym
    czubkiem. Został nakłuty jałową igłą i wyciśnięto 3-4 ml ohydnej,
    gęstej ropy. Dziecko trochę płakało, ale bez przesady.
    Nie wiecie, jak wygląda miejsce po szczepieniu u autorki wątku, więc
    nie porównujcie w ciemno do swoich dzieci. Każdy ropień grozi sepsą.
    U nas też szczepienia zostały przełożone.
  • kannama 12.09.09, 12:24
    hmm..to chyba po prostu inaczej niż Ty rozumiemy ten post. Ja
    czytając go zrozumiałam, że nie ma ropy ani stanu zapalnego, tylko
    po prostu lekarka uważa, że ta blizna poszczepienna powinna się
    otworzyć i coś z niej wypływac. U nas nikt nie sprawdza czy sie
    otwiera czy nie- jeśli blizna sie nie babrze (czyli np. żółta ropa)
    szczepi sie wg kalendarza. Potem po kilku latach robią próby (na
    ręku)czy odporność na gruźlice jest czy nie i najwyżej szczepienie
    sie powtarza. Tak jak koleżanki nie wyobrażam sobie nacinania
    zagojonej blizny bo nic z niej nie płynęło (szczegolnie, że czasem
    można przegapić ten moment). No chyba, że żle zrozumiałam post.Tu
    nie chodzi o bycie mądrzejszym od lekarza (choć wkurza mnie
    osobiście kult nieomylności lekarzy, mimo, że sama jestem po
    medycznej)tylko o rozsądne analizowanie ich decyzji. Mojemu synowi
    ostatnio lekarka upierała sie dac antybiotyk na trzydniówke, bo
    twierdziła, że jak na trzydniówke ma ZA WYSOKĄ temperaturę!
  • jolek77777 16.04.18, 08:39
    Czwórka moich dzieci miała ropny naciek który pękał i wypływała ropa.Teraz mam piąte dziecko które ma 2 miesiące i w miejscu szczepienia ma czerwoną plamkę,nic więcej i to jest nieprawidłowe bo prądki gruźlicy nie wypłynęły...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.