• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

spi z cycem w buzi :( Dodaj do ulubionych

  • 06.10.09, 08:09
    to juz czwarta noc - spi z piersia w buzi, jak wyjmuje, budzi sie
    Czasem jak uda mi sie delikatnie wyjac, pospi moze 10 minut i znowu sie budzi
    i szuka cyca albo zaczyna marudzic i plakac. Nie wiem co robic, to dosc meczace...
    Zaawansowany formularz
    • 06.10.09, 08:20
      zgadzam sie, to bardzo meczace...mam to samouncertain moj synek ma pol roku
      i jest coraz gorzej. ta sytuacja meczy i mnie, i meza, bo spimy
      osobno, on sam w jednym pokoju i ja z synkiem w drugim, czasami
      smiejemy sie, ze mam kochanka, ale tak naprawde to do smiechu nam
      nie jest. tez nie wiemy jak to rozwiazac, bo nie jestesmy
      zwolennikami metody "niech sie wyplacze, zmeczy to zasnie".
    • 06.10.09, 08:37
      Ja mialam to samo. pierwsze 4 tygodnie..cala noc przy cycu i uspokajanie sie
      tylko cycem..dlatego zaczelam odciagac wlasne mleko i dawac jej w butli. karmie
      piersia teraz z raz dziennie ale glownie dostaje moje z butli, dzieki temu moze
      tez maz karmic czy mama. i zapomniala z czasem o cycku. choc nadal lubi zasypiac
      na moim brzuchu/piersiach na zabe.
      • 06.10.09, 09:27
        U mnie to samo, cycek w buzi musi być. Ja obwiniam za to wychodzącego zęba, bo
        już tak miałam jak wychodził wcześniejszy ząbek, jak wyszedł to nocki wróciły do
        normalności, mam nadzieję, że i tym razem tak będzie.
        --
        Karolina, mama Franka
        http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/4/484426.png
        • 08.10.09, 14:15
          z "cycem" brzmi lekko burakowato
          • 09.10.09, 18:42
            hagi_no napisał:

            > z "cycem" brzmi lekko burakowato

            ale za to sielsko. ostatecznie samice maja cyce a nie piersi.
    • 06.10.09, 09:46
      a w jakim wieku jest dziecko? Bo u noworodkow i malych niemowlat
      takie zachowanie jest zupelnie normalne i naturalne.
      • 06.10.09, 13:38
        5 miesiecy ale wczesniej nie bylo tego problemu
        • 06.10.09, 13:58
          ida zeby?
        • 06.10.09, 14:43
          u mnie jest to samo. Mala ma 5 miesiecy, dolne jedynki już wyszły. Mam
          nadzieję, że teraz już będzie lepiej albo że następne zęby wyjdą
          szybko i ten stan rzeczy już się kończy.
        • 08.10.09, 13:50
          dziwne macie problemy..............ja także chciałbym zasypiać i budzić się z
          cycem w buzi. Co w tym dziwnego?????
          • 11.10.09, 19:06
            pogadaj ze swoją partnerką. Może się zgodzi
            --
            ---------------------------
            "bynajmniej" to nie "przynajmniej" karwa!!!!!
        • 08.10.09, 23:10
          Stawiam na ząbkismile Moje wtedy miały czujny sen, też się budziły. Przy ząbkowaniu
          niekoniecznie musi dziecko płakać, mieć temperaturę. Może być to czasem marudzenie.
    • 06.10.09, 14:05
      a dziecko smoczkowe? jeśli nie, to może warto dać. Ja starszą córkę
      wychowałam bez smoka i przy małym tez byłam z góry na "nie". Ale on
      nie wypuszczał cycka z buzi całą noc i dzień, nie jadł tylko tak
      miedlił. No i mąż kupił smoczek, najpierw byłam zła, ale potem nie
      mogłam się nadziwic swojej upartości.
    • 06.10.09, 22:02
      u mnie tez tak było aż w końcu popękały mi brodawki, zaczęłam krwawić z jednej
      piersi i musiałam odciągać pokarm i karmić z butli dopóki się nie
      zagoiło..........a ból nie do opisania crying
    • 07.10.09, 13:09
      Proponuję spróbować smoczka. Zaraz po urodzeniu córki moja położna środowiskowa
      tak mi doradziła, żeby dziecko nie zrobiło sobie smoczka z cycusia smile i działa.
      A na dodatek mała potrzebuje smoczka tylko do zaśnięcia potem go wypluwa.
    • 08.10.09, 09:55
      Mąż to jest czy dziecko? Z twojego opisu to nie wynika. Aaa, forum się nazywa
      niemowlę wiec pewnie dzieciak.

      Ciekawą perspektywę można uzyskać patrząc na ten post i myśląc, że chodzi o:
      męża, kota, sąsiada (pfff wink ), kosmitę...
      --
      Imperium Cezara
    • 08.10.09, 10:20
      Nie wiem, co robić, ale gdybym nazwał pierś mojej ukochanej cycem, to straciłbym
      prawa dostępu.
      I wcale bym się nie dziwił.
    • 08.10.09, 10:32
      i Bogu dziekuje,ze moj synek ma juz 17 latsmilePzdr wszystkie mamy...
      • 09.10.09, 18:39
        ludwigvanbeethoven napisała:

        > i Bogu dziekuje,ze moj synek ma juz 17 latsmilePzdr wszystkie mamy...

        a siega juz do wlasnego cyca?
    • 08.10.09, 11:12
      Proponuję zostawić tak jak jest. Dopiero jak skończy 18lat może być
      problem,ale poza tym ok, nie? wink
      --
      Lepiej zadbać o wspólny żywopłot niż sr.ać sobie nawzajem do ogródków przez drut kolczasty. (c)mackozer
    • 08.10.09, 12:03
      Mój syn też był strasznym "cycoholikiem" smile
      Ten stan rzeczy okropnie mnie męczył i wspominam ten okres jako czas
      udręki, bo dziecie wisiało 24/h przy cycku a ja nie mogłam w domu
      nic kompletnie zrobić. Ale zawzięłam sie żeby mu tego smoka nie
      dawać, z reszta tesciowa mi krakała zeby mu gumy do buzi nie wsadzać.


      dlatego jak bedzie młodsze to bez żalu dam jemu ten smoczek.
      Najwyżej póżniej pójdzie na odwyk smoczkowy.

    • 08.10.09, 12:28

      nie wiem, czy bede wiarygodny, bo matką nie jestem z przyczyn
      technicznych smile

      co do smoczka - ja nie wiem, czemu tak wiele osób jest
      "antysmoczkowa"; u nas brak smoczka skończylo sie nagminnym ssaniem
      dwóch palców i półtoraroczna walka nie przyniosła większych skutków;
      a smoczka zawsze można się pozbyć i "technicznie" przekonać dziecko
      do zmiany nawyków

      co do zasypiania przy cycu to w naszym przypadku Malizna byla za
      leniwa, aby porządnie się najeść tylko sobie tak podjadała i
      przysypiała z cycem w buzi; więc ją Piękna budziła jak tylko
      przestawała ssać, co zakończyło ideę ciągłego dostępu do cyca

      --
      Xiv (de Vratislavia)
      Londyn dla każdego!
      Niespokojne życie emigranta - mój blog
    • 08.10.09, 13:40
      fajnego masz męża smile
    • 08.10.09, 14:19
      - mamo daj cyca
      - masz, tylko daleko nie odchodz

      Ty z tym cycem na serio? Bo jakos nie moge uwierzyc.
    • 08.10.09, 14:27
      nie przejmuj się, ja mam prawie 30 lat i też śpię z cycem w buzi... ale mojej
      żonce to akurat nie przeszkadza wink wink smile
    • 08.10.09, 15:53
      a nogę gdzie trzyma? też w buzi?Tekst linka
    • 08.10.09, 22:02
      Ale nie, to jeszcze nie ten wiek!

      Kamien z serca.
      • 09.10.09, 18:38
        gosc_nie_dzielny napisał:

        > Ale nie, to jeszcze nie ten wiek!
        >
        > Kamien z serca.

        a w jakim wieku siega sie do wlasnego cyca?
        • 09.10.09, 23:38
          kobieta_na_pasach napisała:

          > a w jakim wieku siega sie do wlasnego cyca?

          Pytanie jest zle postawione. Powinno byc - w jakim wieku cyc osiaga wielkosc (co moze byc rozumiane jako objetosc lub dlugosc) pozwalajaca wsadzic go sobie do buzi.

          Odpowiedz na to pytanie nie jest niestety oczywista.

          Mamy tu do rozwazenia dwie opcje. W pierwszym przypadku nasza modelowa cycatka jest dobrze wyposazona przez nature i juz gdzies od ok. 16 roku zycia, cyc osiaga objetosc (podkreslam, objetosc), pozawalajaca na ssanie wlasnego sutka w chwilach intymnych (badz niekoniecznie intymnych, co jednak wskazywac moze na pewien problem, a wrecz patologie).

          W drugim przypadku objetosc nigdy nie osiaga wymaganej wartosci. Pozostaje wiec czekac wieku - dyplomatycznie okreslimy go jako zaawasowany - kiedy cyc osiaga wymagana dlugosc. Prawde powiedziawszy nie mam ochoty zaglebiac sie w ten przypadek.

          Nie mozna jednak zapomniec o opcji trzeciej, najbardziej, jak sadze, rozpowszechnionej. Otoz w tej opcji cyc jest na tyle maly, ze nigdy nie osiaga ani wymaganej objetosci, ani wymaganej dlugosci. W tej sytuacji pozostaje nam zdac sie na czulego partnera (lub partnerke - wszak jestesmy swiatlym i tolerancyjnym gronem).

          Mam nadzieje, ze tym krotkim wstepem do teorii ssania wlasnych cycow rozwialem wszelkie watpliwosci. W sprawie zajec praktycznych prosze zglaszac sie ze zdjeciem i krotkim CV na moj adres mailowy. Dyskrecja gwarantowana.

          z cyckowym pozdrowieniem,
          nie dzielny.
          • 14.10.09, 08:53
            ja akurat nie o takim cycu, no,ale trudno.
            • 25.10.09, 14:37
              kobieta_na_pasach napisała:

              > ja akurat nie o takim cycu, no,ale trudno.

              Dobry boze, to poza wlasciwym cycem sa tez inne cyce?!

              Wystraszylas mnie.
    • 09.10.09, 09:25
      super sie pan/pani spisal/a! nic tylko dziekowac za wlozenie tego
      watku na strone glowna portalu gazeta.pl. prosze przeczytac
      odpowiedzi, a wniosek nasunie sie sam...
      • 09.10.09, 09:43
        tak sie zastanawialam skad ta nagla popularnosc. Gratuluje
        zaistnienie na pierwszej stronie. Administrator mial poczucie humoru.
      • 09.10.09, 16:18
        ewuchaklucha napisała:

        > super sie pan/pani spisal/a! nic tylko dziekowac za wlozenie
        > tego watku na strone glowna portalu gazeta.pl. prosze przeczytac
        > odpowiedzi, a wniosek nasunie sie sam...

        Klucha, nie dasaj sie prosze. Taka popularyzacja watku pozwala zebrac ciekawe,
        nietuzinkowe opinie osob, ktore na codzien nie udzielaja sie na forum.

        Uwazam, ze mozliwosc spojrzenia na problem z innej perspektywy jest bezcenna i
        chce za to niniejszym podziekowac admince lub adminowi!
        • 09.10.09, 17:05
          dasac sie moze az tak bardzo nie dasalam, ale niektore komentarze,
          na szczescie juz usuniete, byly niesmaczne i tyle. dla mnie to
          powazny problem, jakkolwiek zabawnie by on nie brzmialsmile pozdrawiam!
    • 09.10.09, 12:05
      Spróbuj porozmawiać z mężem. Wytłumacz,że jest za duży, by płakać z powodu
      wyjętego cyca.

      rewolucja128 napisała:

      > to juz czwarta noc - spi z piersia w buzi, jak wyjmuje, budzi sie
      > Czasem jak uda mi sie delikatnie wyjac, pospi moze 10 minut i znowu sie budzi
      > i szuka cyca albo zaczyna marudzic i plakac. Nie wiem co robic, to dosc meczace
      > ...


      --
      Carpe diem
    • 09.10.09, 14:43
      Nie kumam-kup mu smoczek.Jak to nie wiesz co robic....
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • 14.10.09, 16:28
        moze nie masz dzieci i dlatego nie kumasz...dziecko odroznia piers
        od silikonu...
    • 09.10.09, 18:37
      ...po cycu. jest cos takiego, jak gumowe smoczki.sprobuj, moze w twojej wsi maja
      w sklepie.
      • 10.10.09, 21:40
        Mam synka 1 rok i 2 m-ce. Karmię piersią, chociaz już chciałabym
        skończyć.Niestety mały zasypia tylko przy piersi a potem budzi się
        co 2 godziny aby tylko troche pomielić. A nad ranem ok 4 to
        najlepiej jakby miał ją cały czas w buzi bo inaczej podnosi głowe i
        wtedy to pobódka.
        • 13.10.09, 22:50
          ??Jeszcze rozumiem półroczne, ale ponad roczne?! W tym wieku ja swojego już oduczałam od smoczka, a pierś była tylko odległym wspomnieniem (nie mam przeciwko długo karmiącym mamom, żeby nie było). Ja proponuję tak: dziecię do swojego pokoju lub łóżeczka - śpi samo (trzeba się nastawić, że przez dwie-trzy noce będzie wrzask), a mama wreszcie się wysypia!
    • 11.10.09, 13:07
      odpowiedzi super..

      a z karmieniem trzeba bardzo konsekwentnie - dajesz pierś TYLKO do jedzenia i
      wyciągasz, jak poczujesz że dziecko nie je. Gdyby udało Ci się to przeprowadzić
      (za każdym razem chować) albo nawet odkładać dziecko do łóżeczka (mnie pomogło
      karmienie na siedząco-fotelowo)- chodzi o to, zeby nie zasypiać przy maluchu -
      po 2-6 dniach będzie ok (zależy od dziecka). Ale jak nie masz siły na
      konsekwencję i znoszenie jęków/krzyków przez czas, kiedy odchodzisz od dziecka -
      nie zaczynaj jeszcze - bo drugie podejście będzie dłuższe..

      dodam jeszcze, ze trochę pomaga podmienianie sutka na smoczek, ale w gruncie
      rzeczy dziecko mając w buzi smoczek nie nauczy się spać bez "czegoś" w buzi.. Za
      to smoczek wymieniamy po zużyciu, a piersi nie bardzo smilesmile
      • 11.10.09, 17:23
        Wow, twarda z ciebie mama / ma byc tak, jak ja chce! /
        ...i jaka konsekwentna w zarzadzaniu tym bankiem mleka, zupelnie
        jakbys nie byla kobieta ; )
        / To dziecko ma sie dostosowac i byc cicho! - " nie jeczec/ nie
        krzyczec"!

        Tylko w jaki inny sposob ma cie ono poinformowac, ze czegos mu brak?
        ze cos jest nie tak?


        ...poza tym, moim zdaniem jestes malo ekologiczna.
        Po niezliczonych karmieniach, co zrobic z tymi stertami smoczkow
        wymiennych po zuzyciu?
        Gumowe smoczki, to nie nicki, nie wyparowuja same z siebie ; ))


        Kazdy maluch to indywidualista i opisany tu przypadek moze swiadczyc
        o zwiekszonej potrzebie bliskosci i poczucia bezpieczenstwa czysto
        emocjonalnego.
        Nawet maluchom snia sie zle sny...
        ...a ty proponujesz strategie, ktore maja na celu zaspakajenie
        wlasnych potrzeb przede wszystkim, dziecko jest obiektem do
        nakarmienia lub oszukania czyms zastepczym.


        Karmienie to przyjemnosc, obopolna, tworzy wiezi, daje poczucie
        bliskosci i szczescia.
        Rygorystyczne, wykalkulowane, bylejakie karmienie na szybko, stwarza
        stres, niepokoj i niepotrzebne lzy malucha.
        Podsuwanie sztucznych rozwiazan, podmienianie obiektu do ssania ma
        daleko idace konsekwencje na przyszlosc,
        ...chocby w sklonnosci dziecka do wkladania paluszkow do buzi, co
        moze spowodowac niewlasciwy zgryz.
        ...moze byc rowniez powodem do nalogowego palenia paierosow w
        przyszlosci...czy neurotycznego zasypiania juz doroslego malucha
        przy roznych cycach, w poszukiwaniu podswiadomej rekompensaty, za
        brak emocjonalnego poczucia bezpieczenstwa w okresie dzieciecym.


        Macierzynstwo to praca dyspozycyjna, na zlecenie / malucha / 24
        godziny na dobe!
        Aby kobieta mogla wsluchac sie w potrzeby swojego dziecka i
        spelniala jego oczekiwania, potrzebuje partnera, ktory zapewni jej
        poczucie bezpieczenstwa, komfort i wygode, czas na relaks i sen,
        wlasnie razem z maluchem...
        ...faceta, ktory dorosl do roli ojca, ktory rozumie, ze ich relacja
        ulegla calkowitej transformacji od chwili, kiedy maja dziecko!

        Nie kazdy facet do tej roli dorasta, statystyki mowia, ze najwieksza
        ilosc rozwodow przypada w okresie, kiedy dzieci nie ukonczyly
        3,5 roku zycia.

        ...a efekty/ czasu karmienia/ i wychowania malucha osiagamy
        po 20-tu latach...dzieci to nasze wizytowki : )



        Czy twoje kocie trampki to conversy? ; )
        • 11.10.09, 19:12
          ojeeeezu big_grin
          --
          ---------------------------
          "bynajmniej" to nie "przynajmniej" karwa!!!!!
          • 13.10.09, 22:53
            No, mi się oczy robiły coraz większe z każdym zdaniem...
        • 16.10.09, 14:07
          osv, chyba trochę przesadzasz? smile
          jako matka nie muszę pozwalać, żeby dziecko traktowało moją pierś jak smoczek,
          bo ona nie do tego. uspokajać - tak, karmić - tak, być wypełnieniem ust podczas
          snu - nie. A więzy i poczucie bliskości to także przytulanie po karmieniu,
          wspólna zabawa, kontakt wzrokowy, ćwiczenia, masaże, łaskotki, mówienie do
          dziecka, wspólne spacery itp

          dziecko to taki mały człowiek, który jeszcze nie wszystko wie - potrzebuje
          bardzo precyzyjnego określenia jaki jest świat. POkazywanie mu, że z piersi leci
          mleko a ssać "usypiająco" moze smoczek czy palec, to pokazywanie świata i
          uczenie pewnych granic. Nie trzeba być twardą mamą, zeby być konsekwentną,
          trzeba tylko bardzo kochać.

          osv napisała:
          > Rygorystyczne, wykalkulowane, bylejakie karmienie na szybko, stwarza
          > stres, niepokoj i niepotrzebne lzy malucha.
          > Podsuwanie sztucznych rozwiazan, podmienianie obiektu do ssania ma
          > daleko idace konsekwencje na przyszlosc,

          yyyy bylejakie? rygorystyczne? bez miłości? własną piersią??? mozna by tak? ech,
          nie wiem skąd ten pomysł, ale nie moja wypowiedź jest jego źródłem. smile


          > co zrobic z tymi stertami smoczkow
          > wymiennych po zuzyciu?

          moja córka przez dwa lata zużyła 5 lub 6 smoczków. to nie sterta.. Nie ssie
          palca. dla mnie to nieduża cena za możliwość schowania piersi do biustonosza od
          czasu do czasu smile Gorsza sprawa ze stertą pampersów.. Ale to cena cywilizacji
          również.

          -------------------------------------------------------------
          > Czy twoje kocie trampki to conversy? ; )
          haha, nie, to trampki zrobione przez małe, chińskie rączki. Ale noszone z
          wdzięcznoscią.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.