koszmar zabkowania - czy wszystko wroci...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • od tygodnia mamy rewolucje.

    moje super ulozone dziecko - samo zasypiajace, przesypiajace noce, pieknie
    jedzace, samodzielne, grzeczne w wieku 7 mcy zamienilo sie w potworka...

    po kliku dniach walki z infekcja i goraczka 39,5 znalezlismy przyczyne -
    ZABKOWANIE.

    moja corka wysoko goraczkuje, leje sie z nosa, non stop ryczy, wypluwa smoka -
    a bez niego nie moze zasnac, budzi sie 15 razy w nocy, nie chce pic mleczka,
    nie daje sobie wlozyc lyzki z jedzonkiem, zasypia tylko na rekach, ale tulona
    na rekach rowniez sie rzuca i nie jest szczesliwa - ale przynajmniej nie
    zanosi sie, generalnie placz niemilosierny, nie pomaga dentinox, leki
    przeciwbolowe dzialaja chwilowo. w ciagu tygodnia wyszly jej dwa zabki a 4
    kolejne tuz, tuz (mam nadzieje!)

    ja powoli wymiekam i zastanawiam sie czy moja dziewczynka bedzie spowrotem
    taka jak byla, czy bedzie jeszcze kiedys pogodna i "samodzielna"?

    przez tydzien nie chcialam wierzyc, ze wina moga byc wylazace zabki, starszy
    syn budzil sie z nowymi zabkami bardzo pogodny wiec nie przypuszczalam, ze
    zabkowanie moze byc takie straszne.

    czy ktos przechodzil taki koszmar? ile to moze trwac? czy mozliwe jest
    wrocenie do "starych zasad i przyzwyczjen", skoro teraz dziecko jest non stop
    na rekach?

    auuuuuuuuuuuu.


    --
    mlekozbutelki.blox.pl
    • 07.12.09, 23:11 Odpowiedz
      tak wróci smile u nas wróciłosmile do spania trochę trzeba było dopomóc, ale
      znów jest fajnie. Ze strachem czekam na kolejne ząbki.
      • 07.12.09, 23:28 Odpowiedz
        a ile macie juz tych zabkow? i czy kazdy tak bolal? nie mowie tu o jednodniowym
        marudzeniu, u nas zawodzenie trwa juz naprawde tydzien i niestety idzie w parze
        z infekcja.

        jak dlugo moge podawac leki przeciwbolowe, co lepiej podac czopek czy syrop (w
        sensie jaka forma podawania bezpieczniejsza)?
        --
        mlekozbutelki.blox.pl
        • 08.12.09, 09:00 Odpowiedz
          Wiem dokładnie co przeżywasz bo mam to samo. Pierwsze żabki wyszły jak niunia miała 7 miesięcy( najpierw jedna jedynka a po 2 tygodniach druga jedynka dolna). Przed wyjściem ząbków miała trzydniówkę, lekarz powiedział że to przez osłabienie oragnizmu spowodowane ząbkowaniem. Teraz jest w trakcie wychodzenia kolejnych ząbków( 10 miesięcy). 2 tygodnie temu przeszła zapalenie ucha więc znowu poprzedzone infekcją. Teraz to jest naprawde masakra. Idzie przynajmniej 4 zęby naraz. 2 czyli górna jedynka i dolna dwójka juz wyszły wczoraj a reszta idzie. To co sie teraz dzieje z spaniem a raczej z niespaniem to jest nie do opisania. W nocy budzi się chyba też z 15 razy i nic nie pomaga. Wierci się , kręci, marudzi, rzuca sie nie da sie wogóle odłożyć . Noszona na rękach troche sie uspokaja ale też nie na długo bo za chwilę się wypręża. Ja juz ledwie chodze a do tego jeszcze pracuje od 7 i naprawde nie mam juz siły. W dzień tez nie jest lepiej. Wczoraj np po wielkim kosmarze zanela i spala całe 40 minut po czym wstała dalej spiąca ale juz nie dała rady zasnąć. Też kilka razy dałam czopek( uważam że jest lepszy niż syrop- bezpieczniejszy) to było trochę lepiej no ale ilez można dziecko faszerować lekami przeciwbólowymi w dodatku że nie ma pewności ze 2, 3 dni i zęby wyjdą. Wiem że trzeba to przetrwać i wiele dzieci to tak przechodzi ale jest naprawde ciezko patrzec jak dzecina się meczy a ty tak naprawde niewiele mozesz zrobić.
          • 08.12.09, 09:10 Odpowiedz
            U nas dokładnie to samo, od kilku dni marudzenie jakiego nie znam u małej,
            tempka max 39,4, podaję Viburcol, u nas pomaga, dodatkowo lek przeciwbólowy w
            syropie. Na dziś do odbioru mamy Chamomilla Vulgaris 9ch, liczę że pomoże, bo
            też już ledwo chodzęuncertain
            Poza tym katar ciągnący się ponad dwa tygodniesad
            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/a26f7e0ddd.png
    • 08.12.09, 09:37 Odpowiedz
      no cóż to ząbkowanie jest straszne.U nas zawsze mała łapała wtedy
      infekcje.Lekarz doradził nam zeby mała duzo gryzła w dzień to
      szybciej wyjdą - memłała więc najbardziej obsuszonego, zimnego
      kabanosa - jedynki jako tako ale 2ki wyszły moment.Czwórki bez
      problemu, ale trójki...to była jazda - 2 noce nieprzespane, dopiero
      nurofen na noc i mała zasnęła.Dzieciom bardziej przeszkadza katar i
      choroba niz ząbki i stąd pewnie to niewysypianie. Duzo psikac w
      dzien do nosa wodą morską, na noc otrivin dla dzieci (góra 3 nocki)
      u nas zawsze działasmile zyczę cierpliwości i zdrówka!!!
      http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
    • 08.12.09, 10:32 Odpowiedz
      po pierwsze u nas koszmar ząbkowania trwa właśnie od 7 miesiąca do
      teraz (10mscy), a po drugie w chwilach wytchnienia od ząbkowania, na
      moment wszystko wraca do normy.... do następnych ząbków oczywiście...
    • 08.12.09, 21:55 Odpowiedz
      u nas to trwało kilka dni i to wyłacznie przed dwoma pierwszymi ząbkami, potem
      już poszło szybko i bezobjawowo...
      tutaj można poczytać o ząbkowaniu:
      www.akademiatroskliwejmamy.pl/artykuly/wiecej/2/83
    • 08.12.09, 22:55 Odpowiedz
      Auuu! Nam przez dwa tygodnie (!!!) wychodziła druga górna jedynka.
      Dolne jedynki wyszły błysk-trzask, jedna górna też, a druga kokosiła
      się okropnie. Spokojna, pogodna i migiem zasypiająca dziewuszka
      zmieniła się w płaczliwy, obolały kłębek nerwów. Strasznie nam jej
      było żal. W końcu ząbek wylazł, niebawem zaczną się dwójki smile
      --
      - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
    • 08.12.09, 22:57 Odpowiedz
      Pewnie kiedyś wróci do normu. Ale pociesz się, że nie sama zmagasz
      się z trudnami macierzyństwa. Przechodzę dokladnie to samo, ale nie
      od tygodnia tylko od ok 2 miesięcy... auuuuuuu! wink
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/zem3j44junethndp.png
    • 10.12.09, 21:17 Odpowiedz
      no wlasenie ja biegam juz drugi tydzien do lekarza, bo sama nie jestem pewna czy
      zabkuje czy jest chora. chodzi do zlobka i ciagle cos przynosi wiec wole byc
      ostrozna, ale dwa razy zostalam odeslana do domu bo lekarz powiedzial ze zabkuje.
      a ja juz nie wiem jak jej pomoc.
      katar zielony, wczoraj zielona kupa caly dzien, temperatura albo 39,5 albo 36,6
      i oczywiscie u lekarza byla w normie.
      dziecko marudne, zle spi, dzisiaj nawet jesc nie chciala tylko cyc.
      a ja zachodze w glowe czy to mozliwe zeby jej cztery zeby na raz szly i w
      dodatko mam wrazenie ze ida gore jedynki i dolne czworki??????????
      to zabkowanie to jakis koszmar..... sad(((

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.