Dodaj do ulubionych

Poskromienie złośnicy

08.01.10, 11:20
Może któraś z Was mi doradzi co począć?

Od mniej więcej tygodnia Gabrysia wykąpana, nakarmiona i polożona do
łóżeczka wieczorem urządza nam dzikie wrzaski sad Nic jej nie jest,
bo uspakaja się natychmiast wyjęta z lóżeczka. Jest to moim zdaniem
wyraźne wymuszanie noszenia na rękach ewentualnie zabrania do lóżka
rodziców.
Czy jest jakis sposób na uspokojenie takiego malucha? Próbowałam
Viburcol ale nie widzę specjalnej poprawy (chyba, że źle go stosuję
i ten 1 na noc za wiele nie daje?). A córka wytrwała mocno w swoich
krzykach - wczoraj 'walczyliśmy" z niś od 20 do 1 w nocy... i
nistety skończyło się moją kapitulacją i zabraniem do siebie do
łóżka. Ja wiem, że wiele z Was bardzo sobie chwali spanie z
dzieckiem, ale ja tak nie chcę. Naprawdę wolę wstawać do niej nawet
kilka razy w nocy.

--
http://suwaczki.maluchy.pl/li-
39161.png
Edytor zaawansowany
  • pagaa 08.01.10, 11:31
    może to taki okres, że jednak potrzebuje tej bliskości więcej, może jej minie za
    tydzień, a w dzień jak śpi?
  • semi-dolce 08.01.10, 11:37
    Według suwaczka twoje dziecko ma 2 miesiace. Wymuszanie? Walczyliście z
    dzieckiem? Dziecko potrzebuje bliskości, to nic dziwnego. Nie tresuj tylko
    przytul, nawet jesli spanie z dzieckiem to nie dla ciebie, to czemu odkładasz
    dziecko do łóżeczka by sobie samo zasypiało, zamiast je utulić, ukołysać?
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • memphis90 08.01.10, 13:48
    Też uważam, że dziecko po prostu potrzebuje bliskości. Przez 9 m-cy
    było blisko Ciebie, słyszało bicie serca i Twój głos, było kołysane.
    A teraz nagle- buch do wyra i śpij samo? Dziecko nie wymusza,
    dziecko ma swoje naturalne potrzeby! Człowiek jest jedynym
    zwierzęciem, które swoje młode wyrzuca poza gniazdo i skazuje na
    przedwczesną samodzielność. Nie wiem też skąd przekonanie, że tak
    małe dziecko będzie zasypiać odłożone do łóżka, przecież przez całe
    jej dotychczasowe życie zasypiała inaczej- kołysana w wodach
    płodowych. Trudno- trzeba dalej kołysać, śpiewać, głaskać aż
    potrzeba bliskości będzie zaspokojona... A faszerowanie dziecka
    lekami uspokajającymi nie jest chyba najlepszą drogą.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • myszkowska4 08.01.10, 14:03
    To nie tak smile Ja wiem, że potrzebna jest bliskośc i kołysanie i
    staram się to jej zapewniać ile się da. Poprostu był już taki okres,
    że zasypiała sama a teraz się "zepsuło". Stąd moje pytanie do Was w
    nadziei właśnie, że przeczytam "to normalne i minie". Podreperowanie
    moje wyczerpanego ego big_grin

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
39161.png
  • niebioska 08.01.10, 15:21
    zapytaj sama siebie i sama sobie odpowiedz: czy naprawdę wolisz takiej malocie
    zapakować czopa, zamiast wziąć do siebie?
  • myszkowska4 08.01.10, 18:42
    Pewnie, że nie wolę, ale w akcie desperacji raz spróbowałam. Za radą
    pediatry zresztą...

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
39161.png
  • asiula1987 09.01.10, 12:07
    memphis90 napisała:
    A faszerowanie dziecka
    > lekami uspokajającymi nie jest chyba najlepszą drogą.

    viburcol jest homeopatem, wiec nie jest normalnym lekiem uspokajajacym i
    niezaleznie od sytuacji autorki czasami sie przydaje
  • ohohojan 08.01.10, 19:18
    Kup płytę Leonarda Cohena. Sprawdź też u pediatry, lub neonatologa
    czy mała nie ma napięcia mięśniowego. Misiek też walczył. Po
    ćwiczeniach rehabilitacyjnych mały się uspokoił. Teraz wystaczy
    potańczyć z nim w powolne pomruki Leonarda Cohena (2 utwory), Misiek
    się robi miękki jak po PAWULONIE i wtedy delikatnie odkładam go do
    łóżeczka na brzuszek, a w nocy śpi 8-8,5 godziy do 6 rano. Spanie na
    brzuszku jest też bezpieczniejsze, bo mały ma refluks i pomimo mleka
    AR ulewa. Na brzuszku i on i my śpimy bardziej spokojnie.
  • mumi7 08.01.10, 23:21
    Podobno dzieci do ok. 3 mieisąca życia nie "wymuszą", bo nie
    potrafią wymuszać okreźślonych zachowań na rodzicach. Widac corka ma
    potrzebe bliskości, stąd cisza po wzięciu na ręce. Propobuję dużo w
    dzien nosić (może być w chuście, my nosimy ok. 2 godz. dziennie) i
    przytulać. A w nocy przy buncie głskać w łożeczku, dawać buziaki,
    dotykać i usypiać. Jak się mocno wydziera, brać na ręce, az się
    uspokoi i zacznie zasypiac i znów do lożeczka. I tak w koło macieju.
    Na początek może to trwac jakieś 5, 6 godzin. U nas zadzialało po
    1,5 miesiącu. Niestety w dzien ni cholery nie działawink A Młody w
    dzień niemal nie sypia, no chyba że zostanie siłą zachustowanywink
  • katriel 09.01.10, 23:11
    > bo uspakaja się natychmiast wyjęta z lóżeczka. Jest to moim zdaniem
    > wyraźne wymuszanie noszenia na rękach ewentualnie zabrania do lóżka
    > rodziców.

    Skoro sama widzisz, czego potrzebuje, to jej to po prostu daj.

    > Ja wiem, że wiele z Was bardzo sobie chwali spanie z
    > dzieckiem, ale ja tak nie chcę. Naprawdę wolę wstawać do niej nawet
    > kilka razy w nocy.

    TY nie chcesz i TY wolisz. A ona?
  • sandra246 09.01.10, 23:13
    doskonale rozumiem twoja sytuacjesmile ale sama nie znalazłam na to
    jeszcze żadnego złotego środkacrying

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka