Dodaj do ulubionych

Pierwszy wyjazd bez dziecka...

19.02.10, 14:29
Chcemy z mężem wyjechać na 3-4 dni a Małego zostawić babci.Ma 3,5 miesiąca. Nie za wcześnie? Jak wspominacie pierwszy wyjazd bez dziecka? Czy taki maluch będzie to przezywał jakoś intensywnie? Na co dzień ma słaby kontakt z babcia (pracuje i mieszka daleko). Młody jest na mm wiec z tym problemu nie będzie,babcia przeprowadza się do nas wiec to też plus.. Jakieś rady na co zwrócić uwagę babci i czego spodziewać sie po maluchu?itp?
Edytor zaawansowany
  • 19.02.10, 14:44
    Nasz pierwszy (i na razie ostatni) wyjazd na weekend (w piątek
    wieczorem Młoda odstawiona do babci i odebrana w niedzielę
    wieczorem, czyli tak naprawdę zupełnie nie widzieliśmy jej tylko 1
    dzień) miał miejsce gdy Młoda miała 6 miesięcy. Ona nasz wyjazd
    zniosła bardzo dobrze, nie była specjalnie przejęta naszą
    nieobecnością. Natomiast my tęskniliśmy strasznie zaraz po
    opuszczeniu domu babci i tak przez cały wyjazd. Planowaliśmy jechać
    na narty na tydzień gdy Młoda będzie miała skończony rok, ale po tym
    doświadczeniu zrezygnowaliśmy. Wspólny weekend jest miły, ale dwa
    dni bez Małej to na razie dla nas maksimum.
    Trudno mi powiedzieć czy 3,5 miesiąca to za wcześniej by zostawić
    dziecko na 3-4 dni. Ja bym nie zostawiła. Natomiast wydaje mi się,
    że taki maluszek, jeżeli opieka babci będzie troskliwa i czuła, nie
    zauważy chyba jakoś szczególnie, że to nie mama. Trudno mi też
    powiedziec na co zwrócić uwagę babci - chyba na wszelkie zachowania
    odbiegające od normy. No i jeśli dziecko przyjmuje jakieś
    witaminy/leki to żeby nie zapomniała podawać. A także na przyjęte
    przez Ciebie zwyzcaje dotyczące pielęgnacji, rytmu dnia itp.
  • 19.02.10, 15:33
    O, a nam tydzien na nartach swietnie zrobil jak mloda juz miala rok
    i zostala u babci. Korzysci bylo mnostwo, bo ja odpoczelam od
    dziecia, mielismy z malzem wiecej czasu dla siebie, babcia nauczyla
    mloda paru rzeczy.
    Ale to chyba zalezy od tego czy sie pracuje, czy siedzi w domu przez
    ten rok...
  • 20.02.10, 09:19
    No ja pracuję, więc czasu spędzanego z córką ciągle mi mało... A
    wyjazd na narty z nią i jeżdżenie na zmiany - raz ja, raz mąż - to
    dla mnie tylko kłopot. Pojedziemy na pewno na początku następnego
    sezonu, bo nart mi okropnie brakuje smile
  • 21.02.10, 12:36
    Jak dla mnie ciagniecie na narty dziecka, ktorego nie da sie
    wstawic do szkoly narciarskiej dla maluchow, tez jest
    nieporozumieniem, co mialam mozliwosci zaobserwowac na przykladzie
    znajomych (dzieci dostawaly szalu, niektore chorowaly, rodzice
    smecili sie po wynajetym domu badz przesiadywali 8 godzin
    w "stokowej" restauracji...). Toz ja wolalabym jednak w domu zostac
    i za kawe 3 euro nie placic...
    Dlatego ja mloda wezme na narty dopiero jak bedzie mogla sama
    smignac na dol smile.
  • 22.02.10, 13:42
    > Dlatego ja mloda wezme na narty dopiero jak bedzie mogla sama
    > smignac na dol smile

    Hehe, ja planuję zrobić tak samo i już się mogę się doczekać. A w
    następnym sezonie będę jakoś musiała przezwyciężyć tęsknotę za Małą,
    bo nart kolejny raz na pewno nie odpuszczę!
  • 19.02.10, 14:49
    my pierwszy raz zostawilismy malego u babci jak mial 4.5 m-ca.
    Musielismy wyjechac, dla samych siebie, dla naszego zwiazku, dla
    zdrowia psychiczcnego naszego a co ta tym idzie naszego dziecka
    tezsmile Wyjazd naladowal nas. Nasz synek babcie znal bardzo dobrze,
    ale to nie ma specjalnego znaczenia. W czasie naszej nieobecnosci,
    synek zachowywal sie jak zawsze, nie widac bylo oznak tesknoty,
    babcia potrafila sie tak wspaniale zajac nim, ze gdy nas zobaczyl po
    3 dniach, jakos specjalnie nie widac bylo na buzce zadowolenia czy
    radosci. Taki maly bobas ma kilka podstawowych potrzeb, jesli sa
    spelnione przez mame czy babcie, nie ma to znaczenia, pod warunkiem,
    ze nie karmi sie piersia, bo tego zabierac nie mozna, ale piszesz ze
    jest na mm. Osobiscie polecam taki wyjazd. Nasz spedzil ten czas u
    babci w domu i nie bylo problemu ani ze spaniem ani z jedzeniem,
    ogolnie zadnych niespodzianek. Ale sama znasz najlepiej swoje
    dziecko. Ja wiedzialam, ze moja mama dla synka jest jak druga mama i
    tak jest do dzis, nie wiem jak bedzie, gdy jednak malenstwo zostanie
    z osoba nie znana i nie 'wywachana', moze zabraknac mu
    bezpieczenstwa, bliskosci. Zobacz jak zachowuje sie maluch gdy jest
    sam z babcia. Ja zostawilam swoja koszule nocna, taka
    nienajswiezszasmile Synek mial ja gdy spal. Mysle, ze najtrudniej
    zostawic malucha rocznego czy nawet 10 miesiecznego, juz nie mowiac
    o 1.5 rocznym, wtedy one naprawde swiadomie tesknia.
  • 19.02.10, 15:02
    ja jeszcze nigdy nie zostawiał chłopców, a są starsi...

    ale nie o tym chciałam pisać wink
    musisz wiedzieć czego można się spodziewać po Twoim dziecku. Moi chłopcy jak
    mieli 3msce byli całkiem różni - starszy mógłby spokojnie zostać z babcią, ale
    młodszy nawet z tatą nie został na 30 min... także dużo zależy od dziecka...
    no i obawiałabym się, że nie ma babci na co dzień i nie zna jej zapachu... wink

    ale jak już zdecydujesz się zostawić, to koniecznie musisz babcie poinstruować
    co do "rytuałów" do których dziecko jest przyzwyczajone wink

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40231.png
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40232.png
  • 19.02.10, 19:18
    Zostawiłam córkę w podobnym wieku na 4 dni z moimi rodzicami. Jej to chyba nie
    zrobiło różnicy, a rodzice odmłodnieli.
    Mnie było ciężej, bo tęskniłam i musiałam regularnie ściągać pokarm.
    --
    Loitering with content.
  • 19.02.10, 21:24
    no ja się jeszcze na to nie zdobyłam, więc Ci nie poradzę. ale ja będąc 6
    miesięcznym bobasem zostałam zabrana przez dziadków na dwutygodniowe wczasy nad
    morze i żyjęsmile
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40417.png
  • 19.02.10, 21:48
    Po pierwsze nie dalabym sobie takiego nickusad 3,5 mca potrzebuje
    tylko Ciebie nawet urlop macierzynski trwa 4 m-ce) Ale coz
    najwazniejsze zebys Ty opoczelasmile))))A o dziecko sie nie martw, juz
    za malego musi sie sam troszczyc o siebie, tylko jemu wspolczuc.
    Moje ponad 1,5 roku zostal najdluzej w nocy z babcia (bardzo sobie
    znana)do 12 w nocy.Dopiero od teraz probuje go zostawiac na dluzej ,
    tj 6-7 h z babcia bo po prostu kocham swoje dziecko. Milego
    wyjazdu!!!!
  • 20.02.10, 09:21
    Głupoty wypisujesz. To, że Autorka planuje wyjazd na weekend z mężem
    nie znaczy, że olewa swoje dziecko!
  • 20.02.10, 10:56
    0-jus-tyna napisała:

    > 3,5 mca potrzebuje
    > tylko Ciebie nawet urlop macierzynski trwa 4 m-ce) Ale coz
    > najwazniejsze zebys Ty opoczelasmile))))A o dziecko sie nie martw, juz
    > za malego musi sie sam troszczyc o siebie, tylko jemu wspolczuc.
    > Moje ponad 1,5 roku zostal najdluzej w nocy z babcia (bardzo sobie
    > znana)do 12 w nocy.Dopiero od teraz probuje go zostawiac na dluzej ,
    > tj 6-7 h z babcia bo po prostu kocham swoje dziecko.

    długo nie trzeba było czekać na święcie oburzoną mamuśkę. Dziewczyno, przyjmij
    do wiadomości, ze inni mysla inaczej i nie czyni ich to złymi rodzicami.

    Autorko wątku: jedź i wypoczywaj!
  • 20.02.10, 12:40
    Współczuję Twojemu dziecku, że nie potrafi zostać z nikim innym poza
    rodzicami, 3,5 miesięczne dziecko potrzebuje nie tylko mamy a
    długośc urlopu macieżyńskiego ma się nijak do tego. A warto od
    małego uczyć go przebywania z innymi osobami niż tylko rodzice tym
    bardziej, że nie jest to ktoś obcy tylko dobrze znana dziecku babcia
    i maluszek będzie u siebie w domu. Są rodzice, którzy wolą nawet dla
    własnej higieny psychicznej i naładowania baterii /co jest również
    plusem dla dziecka/ wyjechać bez dziecka i odpocząć. Jeżeli sama nie
    masz takich potrzeb to nie znaczy, że nik ich nie ma i dziecku nie
    dzieje się żadna krzywda.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996
    Aniołek XI 1997
    Aniołek IX 2005
  • 20.02.10, 15:48
    Jedź i odpoczywaj! Wyśpijcie się koniecznie! Ja zostawiałam Małego na kilka
    godzin od 2 miesiąca życia a do Babci pojechał na 3 dni jak miał 4 miesiące
    (miałam wymianę okien w domu i kurz pył, masakra!). Synuś zniósł to bez
    problemu, ja za to tęskniłam jak głupia wink Ale odpoczynek jest bardzo ważny -w
    końcu uśmiechnięta, spokojna i zrelaksowana Mama to najlepsze co może być dla
    Dziecka smile

    I ja z kolei współczuję Dzieciom, które od małego uczone są że tylko i wyłącznie
    mama mama mama. Mama jest ważna, ale świat się na niej nie kończy... nawet dla
    niemowląt!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • 20.02.10, 20:05
    > I ja z kolei współczuję Dzieciom, które od małego uczone są że
    tylko i wyłączni
    > e
    > mama mama mama. Mama jest ważna, ale świat się na niej nie
    kończy... nawet dla
    > niemowląt!

    To prawda. Moja córka pierwszy raz została na noc u babci jak miała
    dwa miesiące. Od tego czasu mniej więcej raz w miesiącu nocuje u
    babci, a my możemy wtedy spędzić czas ze znajomymi, pójść na imprezę
    albo pobyć razem. No i nie ma takiego problemu, że np. tylko przy
    mnie zaśnie. Równie dobrze może z nią pobyć tata albo babcia i to
    jest super sprawa.
  • 20.02.10, 22:00
    ma_niusia napisała:

    > I ja z kolei współczuję Dzieciom, które od małego uczone są że tylko i wyłączni
    > e
    > mama mama mama. Mama jest ważna, ale świat się na niej nie kończy... nawet dla
    > niemowląt!

    jeszcze nigdy nie zostawiałam dzieci na noc u babci, czy kogoś innego i nie
    dlatego, że uważam, że tylko ja potrafię się nimi zająć, tylko dlatego, że nie
    potrafiłabym obciążać kogoś opieką nad dzieckiem, bo to moje dziecko i moje
    nieprzespane noce...
    dlaczego Babcia ma wstawać do dziecka w nocy? przecież ona już to przeszła wink

    zaznaczę, że być może gdybym miała tylko starszego synka, to pewnie zostałby z
    dziadkami, bo przesypia całe noce, ale że mam jeszcze młodszego, który je każdej
    nocy, ale też budzi się, bo smoczek wyleci, więc chcę oszczędzić tego mojej
    mamie, która i tak już dość przeszła...
    mi jest ciężko wstać o 6 (bo tak starszy się budzi) po 3 pobudkach nocnych do
    młodszego, a co dopiero kobiecie po 50tce...
    pozdrawiam smile

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40231.png
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40232.png
  • 21.02.10, 14:22
    Ależ ja się nie upieram żeby na siłę kogoś pakować w opiekę nad niemowlakiem,
    ale jeśli jest taka potrzeba i chęć z obu stron (rodziców i np. Babci) to
    uważam, że należy skorzystać smile

    Zazdroszczę Mamom, które przy dzieciach czują się zawsze wypoczęte (kocham
    swojego Synusia, ale op dłuższym czasie zajmowania się tylko i wyłącznie nim, ja
    osobiście potrzebuję trochę czasu dla siebie). I jeśli nie odczuwają takiej
    potrzeby, wyjścia, wyjazdu - to spoko smile Ale podkreślam, że jeśli obie strony
    chcą nawet w takiej sytuacji dziecko - moim zdaniem - powinno spędzać czas z
    dziadkami, babciami, ciociami - także żeby później nie było problemów, za parę
    lat jak mama wyjdzie, wyjedzie czy będzie szedł do żłobka, przedszkola, szkoły smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • 21.02.10, 15:20
    ma_niusia napisała:

    > Ależ ja się nie upieram żeby na siłę kogoś pakować w opiekę nad niemowlakiem,
    > ale jeśli jest taka potrzeba i chęć z obu stron (rodziców i np. Babci) to
    > uważam, że należy skorzystać smile

    oj chęć czasami jest wielka, ale wyrzuty by mnie chyba zjadły wink no i powtórzę -
    pewnie gdybym miała jedno dziecko, to zostawałby z dziadkami, a przy dwójce już
    tak łatwo nie jest...

    > Zazdroszczę Mamom, które przy dzieciach czują się zawsze wypoczęte (kocham
    > swojego Synusia, ale op dłuższym czasie zajmowania się tylko i wyłącznie nim, j
    > a
    > osobiście potrzebuję trochę czasu dla siebie). I jeśli nie odczuwają takiej
    > potrzeby, wyjścia, wyjazdu - to spoko smile

    nie napisałam, że jestem zawsze wypoczęta i szczęśliwa przy moich brojach -
    czasem mam wszystkiego dość, ale wiedziałam na co się decyduję... czasem jak
    chłopcy już śpią, to wyskoczę na 2 godz z koleżanką na ploty albo z Mężem do
    kina i na razie musi mi to wystarczyć wink pierwszy "odpoczynek od chłopców"
    planujemy za jakieś 3 lata... wink

    > Ale podkreślam, że jeśli obie strony
    > chcą nawet w takiej sytuacji dziecko - moim zdaniem - powinno spędzać czas z
    > dziadkami, babciami, ciociami - także żeby później nie było problemów, za parę
    > lat jak mama wyjdzie, wyjedzie czy będzie szedł do żłobka, przedszkola, szkoły
    > smile

    o starszego synka się nie martwię, bo ma taki charakter, że nawet by z obcym
    poszedł... zostawał czasami z moją mamą na parę godzin (lekarz, bank itp) i
    nigdy nie było problemu
    a co do młodszego, to od urodzenia jest przylepa i to czy będę go zostawiać czy
    nie i tak nic nie zmieni - po prostu musi trochę podrosnąć, a wtedy się wezmę za
    niego wink

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40231.png
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40232.png
  • 22.02.10, 13:49
    > dlaczego Babcia ma wstawać do dziecka w nocy? przecież ona już to
    przeszła wink

    Moja mama chętnie bierze Młodą raz na jakiś czas na noc do siebie.
    Owszem, przeszła nocne wstawanie z trójką dzieci, ale ostatni raz
    trzydzieści lat temu, więc już zdążyła wypocząć smile. A ja nocne
    pobudki miałam jeszcze do niedawna każdej nocy po kilka razy. Dla
    mojej mamy poświęcenie się na tę jedną noc w miesiącu nie stanowiło
    problemu, a dla mnie była to okazja do tego, żeby się chociaż trochę
    zregenerować i mieć czas dla siebie, znajomych i męża. Bez wyrzutów
    sumienia narażałam babcię na ten dyskomfort bo skoro chce pomóc to
    dlaczego nie skorzystać?
  • 22.02.10, 21:31
    No zwyczajnie nie mogłabym tak obciążyć Mamy - tak już mam wink w dzień ok, ale
    nie w nocy...

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40231.png
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-40232.png
  • 20.02.10, 21:13
    Wyjechaliśmy na tydzień jak mały miał 9msc, nie było żadnego
    problemu, został z babciom.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
41057.pnghttp://suwaczki.maluchy.pl/li-41059.png
  • 20.02.10, 22:24
    Na co zwrócic uwagę:
    1)rytm dnia dziecka, spanie, pory spacerów itd.
    2)kiedy dziecko je? jak często? w jakich ilościach średnio.. +jakie witaminy
    podawać i w jakiej iości.
    3)by nie ciągnęła przy przewijaniu za kostki do góry, bo może uszkodzić stawy
    biodrowem kolna -niestety stare pokolenie tak nauczone..
    4)jak lubi być noszone dziecko, w jakij pozycji...
    5) jak zasypia - Wasz rytuał
    6) pierwsza pomoc - przećwiczyć babcię na wypadek zakrztuszenia-co robić, braku
    oddechu itp.

    Nie zostawiłam o tej pory dziecka babci na dłużej niż 2h - sprawy typu
    dentysta, ginekolog itp. (jak wychodzę to już tęsknię, czuje się jak bez
    reki/nogi.. ), więc doświadczona wielce nie jestem... po prostu nie potrzebuje
    odpoczywać od niej, odpoczywam i czuję ogromny komfort psychiczny kiedy jestem
    ze swoim dzieckiem.. ale rozumiem, że nie każdy tak ma.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3b5c00a841.png
  • 21.02.10, 12:29
    po prostu nie potrzebuje
    > odpoczywać od niej, odpoczywam i czuję ogromny komfort psychiczny kiedy jestem
    > ze swoim dzieckiem.. ale rozumiem, że nie każdy tak ma.

    ja też tak mam i też nie potrzebuję odpoczywać od Młodej - ale z drugiej strony
    ważne dla mnie jest, żebyśmy obie ufały innym osobom, jak Tata, Babcia, Ciocia -
    że się nią dobrze zajmą pod moją nieobecność, bo czuję, że łatwo byłoby mi
    popaść w paranoję i kurczowo trzymać się Młodej, a jednocześnie uzależnić ją od
    siebie. Od tego jednak uchronił mnie Mąż, który wykupił mi karnet na masaże co
    drugi dzień tuż po porodzie, potem moja Mama, dzięki której poszliśmy na zabawę
    sylwestrową, gdy Młoda nie miała jeszcze miesiąca, a teraz teściowa, która
    mieszkając w tym samym mieście dba o to, żebyśmy z Mężem mieli czas tylko dla
    siebie i żebym ja wychodziła z domu.

    Lena nie ma problemu podczas mojej nieobecności, ale od pierwszego mojego
    wyjścia jak tylko staję w drzwiach po powrocie, kiedyś płaczem a dziś krótkim
    okrzykiem zaznacza swoją obecność, nawet jak jest w zupełnie innym pomieszczeniu
    to mnie wyczuwa. myślę, że chodzi o zapach mleka.

    szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. nie daj się zwariować i baw się spokojnie smile

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-39469.png
  • 21.02.10, 12:41
    a ja powiem jak to bylo u nas...gdy moj synek mial 4,5 m-ca pojechalismy z mezem
    na 10 dni na wycieczke. Maly zostal ze swoja ukochana babcia ktora jest dla
    niego jak droga mama. Cala nasza nieobecnosc zniosl rewelacyjnie, do momentu gdy
    przyjechalam go odebarac. Gdy moj synek mnie zobaczyl, chyba nagle zdal sobie
    sprawe ze go zostawilismy i jak mnie zlapal za ubranie to tak sie trzymal ze
    nikt go nie mogl inny wziac. Tak bylo przez tydzien! ani kroku bez niego bo od
    razu histeria. Chowanie sie za drzwiami i zabawa w akuku, to jednen wielki
    placz. Dzisiaj minelo 3 m-ce, bawimy sie w akuku, ale maly sam nie zasnie bez
    trzymania mnie za reke, pilnuje nas jak tylko sie da, jak wychodze wyrzucic
    smieci to jest placz, efekt jest taki ze sami juz nigdzie nie wychodzimy (a
    wczesniej tak bylo i zostawal z babcia), a o nastepnym wyjzdzie bez niego nie ma
    mowy...Dodam jeszcze ze po przyjezdzie mial bunt - przez tydzien nie chcial jesc
    i pic. Po przezyciach z naszym synkiem wiem jedno, ze nie powinnas zostawiac
    swojego dziecka z babcia z ktora ma malo kontaktu. Jesli nasz tak to wszystko
    zniosl, a byl z ukochana babcia i do dzisiaj chyba sobie w glowce mysli ze go
    porzucilismy (dlatego nas pilnuje), to wole nie wiedziec jakby to bylo gdybysmy
    go zostawili z druga babcia, z ktora ma maly kontakt...
  • 21.02.10, 22:15
    Ja zostawiłam Lilę na noc z tatą, kiedy miała 15 miesięcy. Do teraz
    (18 miesięcy) budzi się czasem w nocy, więc nie zostawiłabym jej z
    babcią. Szczególnie, że moja mama stosowała metody "wypłakiwania" i
    nie jestem pewna, czy nie próbowałaby przeforsować tego sposobu i
    "wychowywać" nam dziecka. A nie mam ochoty tygodniami potem
    naprawiać szkód. Moje dzieci będą nocowac u babć- ale jak będą
    starsze i same będą miały na to ochotę.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 21.02.10, 22:54
    Nasza mała już sobie pomieszkiwała u babci, kiedy oboje byliśmy
    chorzy i nie chcieliśmy jej zarazić. Miała wtedy pół roku. I wiecie
    co? Chyba łatwiej mi było ją zostawić teściowej wtedy, niż będzie
    teraz. Teraz to jest dziesięciomiesięczna eksploratorka świata, żywe
    srebro, wędrowniczka w pionie i poziomie, w dodatku bardzo się jej
    rozwinęły potrzeby duchowe i emocjonalne.
    No niestety, niedługo mamy kongres, w którym uczestniczymy oboje.
    Dwa bite dni, od siódmej rano pierwszego, do ósmej wieczór
    następnego. I myślę o tym z pewną obawą.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • 22.02.10, 13:36
    wlasnie wrocilismy z weekendu z ...dzieckiem. ma 5 miesiecy. nie
    zostawilabym jej, ewentualnie moglaby zostac z mezem, ktory zajmuje
    sie nia codziennie, ale to i tak nierealne, bo karmie i mam z tym
    troche klopotu. Mysle, ze nie mozna zostawiac takiego malego dziecka
    osobie, z ktora nie ma codziennego kontaktu, ale mozesz miec
    oczywiscie inne zdanie.Dziecko w tym wieku jest czescia
    matki,fizycznie,jesli karmi i zawsze psychologicznie.ja bym nie
    odpoczela z ciagla mysla "jak tam moje dziecko", chociaz teraz w
    weekend tez nie odpoczelam tak jakbym chciala, to byla to bardzo
    mila przerwa w codziennym "dniu swistaka".Hotel byl b.wygodny,****,
    inaczej w ogole bym nie pojechala,zeby nie meczyc sie z dzieckiem w
    kiepskich warunkach-to bardzo wazne.
  • 22.02.10, 20:23
    Jak na mm, to można, czemu nie. Piersiowego to nie dałoby rady
    podrzucić dziadkom. Mnie tez mąż oferował wyjazd, ale nasz
    piersiowy, no i chyba bym jeszcze nie zostawiła jednak na 3,4
    dni...wink Ale nie ma reguły, jeśli chcesz wypocząć, to jedź,
    wypoczeta matka to szczęsliwe dzieciewink
  • 22.02.10, 23:15
    Tylko takie małe dziecię nie wie czy mama jest szczęśliwa/wypoczęta kiedy jemu
    jej brakuje, kiedy placze, kiedy chce uslyszec jej głos, kiedy chce sie do niej
    przytulić (bo to mu daje poczucie bezpieczeństwa).. tak naprawde nie wiesz jak
    na dziecko to wpłynie, może to zaprocentować mega lękami separacyjnymi o których
    pisala forumka wyżej.. Ja patrze odwrotnie: nieszczęśliwe dziecko to
    nieszczęśliwa ja, i nie testowałabym jak by było, "bo niemowle i tak nie ma nic
    do powiedzenia".
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3b5c00a841.png
  • 22.02.10, 23:34
    ja na razie nawet o tym nie myślę smile karmie piersią i ostatnie próby picia z
    butelki okazały się klęską uncertain ale wiem, że moja mama byłaby przeszczęsliwa jak
    bym powierzyła jej opiekę nad małym. Ja sama teraz o tym myślę, że chciałabym
    tak oddac małego na 2 dni i odpocząć. Ale czy potrafiłabym sie tak wyluzowac i o
    nim nie myslec co 5 min?
    Jak Twoje dziecko zna babcie i jej otoczenie i podczas waszej nieobecności jej
    rytm dnia bedzie taki jak zawsze, mysle, że nie ma obaw, na pewno da sobie radesmile
  • 23.02.10, 15:47
    autorko wątku zainspirowałaś mniesmile od 2.6 roku nie wyjechałam z mężem sama, bo
    mamy synka w tym wieku i wszędzie go zabieraliśmy. Obecnie mamy kolejnego
    malucha 6 -tyg i za miesiąc wyjeżdżamy na weekend sami. Wcześniej do głowy mi
    nie przyszło, aby wyjechać bez dziecka, pozdrawiam serdecznie.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.