karmienie lyzeczka nie likwiduje naturalnej u dzieci reakcji krztuszenia sie, w
tak dobrym stopniu jak 'jdzenie do raczki' (dla ulatwienia dalszego rozpoznania
tematu wspomne o htp://babyledweaning.pl = dalej zwane BLW,choc nie jednemu psu
burek i jedzenie do raczki dawalo sie od zawsze.)
przeklete sloiczki - te drugiego stopnia czy jak one tam - te z kawalkami
wiekszymi w papce. ze wzgledu na to ze wklada sie je dziecku do buzi lyzeczka,
glebiej w usta - podawanie tychze czesciej prowadzi do krztuszenia niz w
sytuacji kiedy dziecko samo sie karmi i sobie samo wklada jedzenie do buzi - I
SAMO KONTROLUJE
pomysl jakby ktos tobie wlozyl do gleboko do buzi lyzke z niby papka - ktora
jestes gotowa polknac - ale nei okazuje sie ze tam sa jakies kawaly ktore Cie
totalnei zaskakuja - i nie masz jak ich przezuc bo sa podane tak daleko w buzi
ze tylko polknac je mozesz - wiec naturalniym odruchem obronnym jest krztuszenie
sie!!
krztuszenie to nei to samo co dlawienie
przyznam ze ciezko jest jak zaczyna charczec bo cos mu na koniec
buzi sie przetransportowalo niepogryzione! - czasem pukne go po
plecach , mimo ze wiem ze nie powinno sie.
mowia ze od krztuszenia sie do dlawienia dosc daleka droga
oczywiscie kazdy pewnie ma w otoczeniu osobe ktora slyszala o
przypadkach dzieci w spiaczce po sie udlawily. ale to samo moze sie
przytrafic doroslemu.
z tego powodu zaczelam jedzenie do raczki ( mimo wiary w BLW ) od
chrupkow kukurydzianych - rozciapciuja sie w buzi, ale jednoczesnie
daja dziecku okazje do potrenowania ruchow buzi, jezyka etc
- bo na poczatku dziecko ma bardzo blisko ust te receptory ktore
odpowiadaja za krztuszenie sie,. wkladajac do buzi rozne obiekty (
takze jedzenie) ucza sie jak daleko mozna cos wlozyc by bylo
bezpiecznie. musza sie tego nauczyc.
dlatego tez bardzo wazna jest 'higiena' przy blw - zawsze byc przy
dziecku, karmienie na siedzaco, bez zabawek, bez telewizji i
zabawiania. jedzenie dla samego jedzenia, w skupieniu.
aha - zeba mamy dopiero od tygodnia - brak nigdy nie byl problemem- choc dlatego
podaje miekkawe, ugotowane warzywa ( czy dokladniej na parze lub w odrobinie
wody- dla zachowania witamin) - a nie surowe twarde
aha. a propos pierwszej czesci mojego postu - w BLW pozwala sie dziecku samemu
jesc - nie wpycha sie mu nic do buzi - ja podsuwam frankowi czasem cos co np
wyslizguje mu sie z dloni, ale pozwalam u zawsze zadecydowac KIEDY otworzy buzie
po to - wlasnie ze wzgledu na to ze dziecko tez wie kiedy jest gotowe wziac do
buzi wiecej - czasem mysle ze on juz ma pusto - a on jeszcze memla!
--
--
Ściągawka karmiącej mamy,
piersipełne mleka►
EDUKACJA!‼
Dorbe litewórki nei są złe!
Para mieszana, nie wstrząsnieta. ☼
Lancs.