Witam. Kilka dni temu na spacerze w chwili nieuwagi odjechał mi wózek z dzieckiem pozostawiony dosłownie na kilka sekund (schyliłem się zawiązać but). Szczęście w porę się zorientowałem i nic złego się nie stało, bo wózek jechał po pochyłym chodniku. Co by było gdyby się przewrócił, albo wyjechał na ulicę! Czy ktoś miał podobny przypadek? Opiszcie swoje podobne doświadczenia, ale nie wieszajcie na mnie psów. Sama świadomość co się mogło stać przeraża mnie do dziś. I długo nie zapomnę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.