dziecko nic nie je i chudnie!!!

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziecko nic nie chce jeść mała ma niecałe 7 miesięcy od jakiś 4
    miesięcy przestała w ogóle pic mleko na jawie podawałam jej
    wyłacznie przez sen łaziłam po lekarzach ale oni nie widzieli
    problemu bo mała przybierała na wadze teraz przestała pić w ogóle
    nawet przez sen nie da sie jej wcisnąc obiadków i deserkow ze
    słoików w ogóle nie toleruje i nawet to co jej ugotuje nie ruszy
    zaciska usta a jak jej daje na siłe koczy sie to wymiotami.Przez
    ostatnie 2 miesiące nie przytyła nic jeśli przybrała pare gram to
    zaraz je zrzuciła byłam z nią w szpitalu spędziłyśmy tam ponad
    tydzien robili jej wszystkie badania wyniki prawidłowe mała dalej
    nie je a lekarze maja to w dup..e kazali ją tylko przetrzymać bez
    jedzenia aż sama zgłodnieje to będzie jadła przetrzymałam ją i efekt
    był taki że po 26 godzinach niejedzenia wypiła 90 ml to nawet
    noworodek zjada więcej herbate wypije ale nic poza tym do ust nie
    weżmie przezież to nie jest normalne!!! juz nie wiem co mam robic
    gdzie dalej szukać??!! w moim i sąsiednim mieście limit lekarzy się
    wyczerpał co byście dziewczyny zrobiły na moim miejscu bo ja mam
    dość naprawde tymbardziej że nawet tak jak pisałam wyzej w szpitalu
    nic nie pomogli i wypisali do domu mimo tego że dziecko traciło na
    wadze KONOWAŁY!!! Aha zapomniałam dodać że tłumaczene ich jest takie
    iż dziecko dobrze wygląda 8200 i nic się nie stanie jak troche
    schudnie paranoja jakas!!!
    • 03.05.10, 18:33 Odpowiedz
      Czy mała dostawała D3 i w jakiej ilości.
      A kał na pasożyty i lamblie miała robione?
      Może przejdź się do poradni metabolicznej.
      --
      Olaf,Maksio i prezenty
      Wodne dzieci wakacje 2009
      Przekaż swój 1% dla Sandry Klabisz
      • 03.05.10, 18:39 Odpowiedz
        tak mała dostaje D3 1 krople dziennie na pasożyty niby miała robione
        badania poradni metabolicznej u mnie w miście nie ma ale poszukam w
        sąsiednich miastach bo naprawde jestem załamana podejściem lekarzy
        do całej sytuacji
        • 03.05.10, 18:43 Odpowiedz
          Mała piersiowa czy też podajesz mm?
          Pytam,bo z D3 ma też to związek.
          Jeśli jadła mm to ile zjadała na dobę,oczywiście przed tym
          niejedzeniem w tej chwili.
          --
          Olaf,Maksio i prezenty
          Wodne dzieci wakacje 2009
          Przekaż swój 1% dla Sandry Klabisz
          • 03.05.10, 18:44 Odpowiedz
            Aha jeszcze skojarzyło mi się czy byłą badana ew.pod kątem refluksu
            ukł.pokarmowego.
            --
            Olaf,Maksio i prezenty
            Wodne dzieci wakacje 2009
            Przekaż swój 1% dla Sandry Klabisz
            • 03.05.10, 19:11 Odpowiedz
              a więc tak: mała jest na mm Bebilon Pepti właśie z powodu silnych
              wymiotów które miała do 3 miesiąca po 3 miesiącu przeszły nie robili
              jej zadnych badań w tym kierunku mimo tego że się dopominałam to
              lekarz stwierdził że dzieci z refluksem nie wygładają tak jak moja
              córka.Wcześniej jeśli chodzi o jedzenie to do 3 miesiaca mała
              wcinała ślicznie po 120 ml co 2,5-3 godziny po 3 miesiacu przestała
              jesc w ogole i doszło do tego że karmiłam ja przez sen wyłącznie.U
              logopedy tez byłam ale nic dał mi tylko cwiczenia które nic nie
              dają.Aha lekarze twierdzą że że jeśli byłby to refluks to herbat tez
              by nie piła a pije ale z herbat wyzyc sie nie da niestety
              • 03.05.10, 19:52 Odpowiedz
                A co ma wspólnego refluks z niejedzeniem??
                • 03.05.10, 19:59 Odpowiedz
                  Refluks powoduje zapalenie przełyku i ból przy jedzeniu.
                  • 03.05.10, 20:35 Odpowiedz
                    BOŻE!! TAK JAKBYM TO JA NAPISAŁA TA HISTORIĘ!!
                    U NAS TO SAMO, TYLKO TO BYLO NA PRZEŁOMIE WPROWADZENIA PIERWSZEJ MARCHEWKI!! MAŁY JE JAK MA HUMOR - DOSŁOWNIE!
                    MA JUZ 7 MIESIĘCY JA NIE PAMIĘTAM KIEDY WYPIŁ BUTLE MLEKA;/
                    ROBIE KASZKI RYŻOWE MAM ICH CHYBA Z 8 W DOMU BO CO CHWILA INNA, MAŁY ZJADA PO 4, 5 ŁYŻEK I ZACZYNA PLUĆ... TEZ BEBILON PEPTI DAWALIŚMY, OGÓLNIE JUTRO IDE DO PIĄTEGO JUŻ PEDIATRY BO CI LEKARZE TO SMIESZNI SĄ WYPISUJĄ ANTYBITYKI BEZ ROBIENIA BADAŃ NA "INFEKCJE GARDŁA" MAŁY JUŻ PÓŁ KG SPADŁO WAŻY 7KG MA 7 MIESIĘCY I 72CM!!!!! ZACZYNA RACZKOWAĆ WIĘC WAGA PEWNIE TEZ JESZCZE BARDZIEJ SPADNIE WPROWADZIŁAM DODATKOWA PORCJĘ OBIADKU ZAPYCHAM PO KILKA ŁYŻK MLEKA Z KASZKĄ ROBIAC Z SIEBIE OSTATNIEGO DEBILA!! ON JE NA DWORZE W SAMOCHODZIE, PRZY OKNIE I W ŁAZIENCE, KIEDY LEJEMY WODE DO WANNY BO JUZ INNEJ METODY NIE WYMYSLIMY... ZAGADUJĄC GO BO MOŻE TROSZKE ZJE... TEZ POBILIŚMY REKORD 16 GODZIN NIC NIE JADŁ... LEKARZ MI TYLKO POWIEDZIAŁ ŻE NIEKTORE DZIECI NIE LUBIĄ MLEKA... NAWET NIE ZAPROPNOWAŁ PRÓBY ZMIANY MLEKA Z BEBILONU NA COŚ INNEGO BO PEPTI JEST OCHYDNE... ZMIENIŁAM NA BEBIKO HA I DWOJE SIĘ I TROJE ŻEBY MOJE DZIECKO COKOLWIEK ZJADŁO, BO DZIECKO GŁODNE TO ZAPŁAKANE A JESC NIE CHCE!! I WKÓŁKO TO SAMO!!!!! JUŻ NIE MAM SIŁY... NATURA NIEJADKA... sad
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6sg182w3774fn.png
                    • 03.05.10, 21:38 Odpowiedz
                      Kurcze to jesteśmy juz dwie jak bedziesz jutro po wizycie to daj
                      znac co wymyslił następny ,,geniusz,,ja jak czegokolwiek sie dowiem
                      to też Ci dam znac bo w zasadzie nie pozostało nam nic jak leczenie
                      przez internet wymieniając sie doswiadczeniami skoro lekarze nic w
                      tym kierunku nie robią ja odwiedze jeszcze gastrologa bo już
                      wymusiłam skierowanie ale na kase chorych czeka sie miesiącami a ja
                      chce znależć prywatnie żeby nie czekać ale zaden z lekarzy nie dał
                      mi na takiego namiaru i sama musze szukać
                      • 04.05.10, 14:01 Odpowiedz
                        wróciłam od lekarza... zalecenie?
                        nie chce jesc mleka? trudno....
                        dalej bede biegac za nim i wciskac przepisany mi znów bebilon pepti...
                        przybrał na wadze od miesiąca 200gram więc "nie jest zle"
                        mam podwoić ilośc dzienną mięsa, i podawać żółtko które jest zródłem żelaza...
                        ostatnio lekarz powiedział że mały może miec przepukline, tym, razem wykrył
                        szmery w sercu i kolejna wizyta u kardiologa... ZWARIOWAĆ!!!!
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6sg182w3774fn.png
              • 04.05.10, 19:04 Odpowiedz
                Dzieci z refluksem bardzo często mają jadłowstręt sad
                Staraj się nie wciskać dziecku jedzenia, bo będzie jeszcze gorzej.
                Skoro dziecko mało je to staraj się zapewnić jak najbardziej
                kaloryczne posiłki - każde mleko zagęszczaj kaszką pomaga równiez na
                ulewania). Porcja kaszki (ok.5 łyżek)to ok.200kcal, podczas gdy
                mleka ok.70. Do porcji mleka np.120ml dodawaj 2 łyżki kaszki (nestle
                bardzo nie gęstnieją od razu). Zastanów się nad sinlaciem,
                fantomaltem i innymi bombami kalorycznymi. W takiej sytuacji możesz
                pozwolić sobie na dodanie glukozy do niektórych posilkow, aby
                zachęcić dziecko do jedzenia. Dawaj codziennie bananka (ja łączę
                banana z innymi owocami lub sokiem). Wszystko oczywiście na czas
                kiedy dziecko mniej je - nie tyle chodzi o tuczenia dziecka, co
                dostarczenie mu energii i zapobieganie spadkowi wagi.

                Idź również do specjalisty w celu zdiagnozowania refluksu. Przy
                refluksie najgorsze są rzadkie posiłki. Z ciekawostek - przy
                refluksie dziecko czuje tak jak dorosły zgagę. Nie jest to przyjemne
                uczucie. Sama zreszta też nie mialabyś ochoty jeść przy czymś takim.
    • 03.05.10, 21:42 Odpowiedz
      Siedmio (niespełna) miesięczne dziecko ważące 8200. Skoro nic nie je to skąd ta
      waga...?
      Histeryzujesz IMHO.
      Po co karmisz dziecko na siłę? To tortura. Nic dziwnego, że jedzenie bardzo źle
      sie jej kojarzy. To chyba ty masz problem z tym, że dziecko nie je tyle, ile ty
      byś chciała, żeby jadło.
      Lekarze maja rację, zdrowe dziecko się nie zagłodzi.
      --
      http://s12.rimg.info/cc186908a8fa667e105de182e110d5e0.gif
      • 03.05.10, 22:06 Odpowiedz
        Ja chciałabym zauważyć, że mój Synek ważył tyle jak miał skończone 9
        miesięcy...
        Ale jeśli oprócz wagi, która jest jak najbardziej w normie, widzisz
        inne objawy ja bym poszukała poradni metabolicznej.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
        • 03.05.10, 22:13 Odpowiedz
          w moim przypadku tez przesadzam? skoro moje dziecko potrafi nie jesc 16 godzin
          to jest ok? zje o 19... przez całą noc wypije 40-60ml wody lub herbatki i
          pozniej dopiero obiad potrafi zjesc? to normalne zachowanie 7 miesiecznego
          niemowlaka? ważyl miesiąc temu 7600... teraz juz 7000... nie chodze za nim i nie
          wkładam mu ciagle do buzi na siłe jedzenia ale ze zdrowego rozsądku chce żeby
          zjadł cokolwiek bo dziecko nie najedzone to jest marudne...
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6sg182w3774fn.png
          • 03.05.10, 22:23 Odpowiedz
            To rzeczywiście wygląda na inwazję robaków. Na wszelki wypadek
            lekarz powinien zlecić profilaktyczne odrobaczanie. Badania kalu na
            pasożyty wykonuje się tylko w dobrych labolatoriach, m.in w
            sanepidzie, to cała procedura, zapytaj. Ja na Twoim miejscu
            wysłałabym kal do badania w lab. Felix na Waloe Miedzeszyńskim. I
            koneicznie zrobiłabym badanie test Elisa na lamblie.
            Moja córka ma 10 miesięcy i waży 7700, jest na 3 centylu, ale coś
            tam je, choć też nie bardzo.
            --
            Płeć nie jest ważna!
          • 03.05.10, 22:26 Odpowiedz
            dodam że staram się róznicować dania dla dziecka, zaczynając od mleka które mam
            w szawce (bebilon , bebilon pepti, komfort, bebiko, nan, hipp) żadnego nie
            je...! kaszki bananowe jabłkowe malinowe ... kleik kukurydziany czasami zje...
            ok 50ml to chyba nie jest tortura?
            Sama mu gotuje zupki na bazie warzyw w róznych kombinacjach, dania mięsne z
            ryżem lub z ziemniakami, owoce tylko jabłka i banany i to tez po kilka łyżek...
            zdesperowana jestem ale torturować dziecko, tylko dlatego że próbuje nakłonić do
            normalnego funkcjonowania? ...
            pozdrawiam
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6sg182w3774fn.png
      • 03.05.10, 22:41 Odpowiedz
        nini6 napisała:

        > Siedmio (niespełna) miesięczne dziecko ważące 8200. Skoro nic nie
        je to skąd ta
        > waga...?
        > Histeryzujesz IMHO.
        > Po co karmisz dziecko na siłę? To tortura. Nic dziwnego, że
        jedzenie bardzo źle
        > sie jej kojarzy. To chyba ty masz problem z tym, że dziecko nie je
        tyle, ile ty
        > byś chciała, żeby jadło.
        > Lekarze maja rację, zdrowe dziecko się nie zagłodzi.



        Koleżnko masz lub miałas podobny problem??? bo jeśli tak i masz to w
        dup..e to twoja sprawa ja się martwie o moje dziecko jeśli nie to
        się nie udzielaj i nie doradzaj nie mając o tym zielonego
        pojęcia.Mała urodziła się z wagą 4040 więc nie dziw się skąd ta waga
        lub przeczytaj w necie po jakim czasie niemowle powinno podwoic
        swoją wage urodzeniową.Ile bym chciała żeby zjadała? tyle ile
        powinno zjadac dziecko ktore jest w zdrowe a napewno nie jest to 90
        ml mleka po 26 godzinach niejedzenia bo normalne to nie jest.Czytaj
        ze zrozumieniem
        • 04.05.10, 09:54 Odpowiedz
          • 04.05.10, 10:33 Odpowiedz
            Dzieki dziewczyny za słowa pocieszenia mam nadzieje że faktycznie
            cos ruszy byłam dzisiaj w szpitalu i tam ponękałam troche lekarzy
            zaproponowali mi zmienic mleko i zobaczymy bo zmieniam z Bebilonu
            Pepti na zwykły bebilon bo jeśli to nie pomoze to odwiedze
            gastrologa.Zrozumie tylko ten kto przechodzi to samo
        • 04.05.10, 12:56 Odpowiedz
          .Mała urodziła się z wagą 4040 więc nie dziw się skąd ta waga
          > lub przeczytaj w necie po jakim czasie niemowle powinno podwoic
          > swoją wage urodzeniową

          Niemowlę powinno podwoić swoja wagę urodzeniową do 6 m życia. W praktyce małe
          noworodki rosną szybciej jakby chciały nadrobić zaległości, natomiast dzieci
          które urodziły się duże mogą nie podwoić wagi urodzeniowej. Oraz nie potroić w
          pierwsza rocznicę urodzin.
          Dalej twierdzę, ze histeryzujesz. Twoje dziecko podwoiło wage urodzeniową w
          ciagu 6 miesięcy
          , mimo, ze urodziło się duże i miało prawo tego nie osiągnąć.
          Czytam ze zrozumieniem i dalej wychodzi mi, ze histeryzujesz.

          -
          --
          http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/8/815223.png
          • 04.05.10, 13:38 Odpowiedz
            nini6 napisała:

            > .Mała urodziła się z wagą 4040 więc nie dziw się skąd ta waga
            > > lub przeczytaj w necie po jakim czasie niemowle powinno podwoic
            > > swoją wage urodzeniową
            >
            > Niemowlę powinno podwoić swoja wagę urodzeniową do 6 m życia. W
            praktyce małe
            > noworodki rosną szybciej jakby chciały nadrobić zaległości,
            natomiast dzieci
            > które urodziły się duże mogą nie podwoić wagi urodzeniowej. Oraz
            nie potroić w
            > pierwsza rocznicę urodzin.
            > Dalej twierdzę, ze histeryzujesz. Twoje dziecko podwoiło wage
            urodzeniową w
            > ciagu 6 miesięcy
            , mimo, ze urodziło się duże i miało prawo
            tego nie osiągną
            > ć.
            > Czytam ze zrozumieniem i dalej wychodzi mi, ze histeryzujesz.
            >
            > -

            Odpowiedz mi na zadane pytanie czy masz ten sam problem? ile zjada
            Twoje dziecko dziennie?
            • 04.05.10, 13:57 Odpowiedz
              A co, wypowiadać się mogą tylko ci, co maja taki problem..?
              Ja mam tylko częściowe pojęcie o tym, ile zjada moje dziecko bo karmię je
              piersią. Oprócz mleka z piersi je kaszkę z owocami, oraz obiad - w ilościach
              takich, na jakie ma ochotę.Przybiera na wadze w normie. Je z apetytem, a jak nie
              ma ochoty to go nie zmuszam. Nie wymiotuje wciskanym mu na siłę jedzeniem, nie
              karmię go przez sen i dlatego jedzenie kojarzy mu się z przyjemnością a nie torturą.




              --
              http://my.lilypie.com/iiWup2/.png
              • 04.05.10, 17:57 Odpowiedz
                nini6 napisała:

                > A co, wypowiadać się mogą tylko ci, co maja taki problem..?
                > Ja mam tylko częściowe pojęcie o tym, ile zjada moje dziecko bo
                karmię je
                > piersią. Oprócz mleka z piersi je kaszkę z owocami, oraz obiad - w
                ilościach
                > takich, na jakie ma ochotę.Przybiera na wadze w normie. Je z
                apetytem, a jak ni
                > e
                > ma ochoty to go nie zmuszam. Nie wymiotuje wciskanym mu na siłę
                jedzeniem, nie
                > karmię go przez sen i dlatego jedzenie kojarzy mu się z
                przyjemnością a nie tor
                > turą.
                >
                >
                >
                > prosze cie nie badz smieszna dziecko ci przybiera w normie jak
                piszesz wiec czy ty masz sie martwic.Moja nie dosc ze nie przybrala
                kompletnie nic przez 2 miesiace to jeszcze schudla takze wiecej
                dyskutowac z toba na ten temat nie bede
        • 04.05.10, 14:55 Odpowiedz
          Moja mała urodziła się z wagą 4400 i w szóstym m-cu powinna wazyć 9kg?
          Ona ma teraz prawie 10 m-cy i waży zaledwie 8,5 kgsmile
          Je niewiele,jeszcze nigdy nie zjadła na raz więcej niż pół małego
          słoiczka z obiadkiem,ale karmię jeszcze piersią to chyba za głodu nie
          umrze.Dodam ,że jest zdrowa i silna babkasmile
    • 03.05.10, 23:02 Odpowiedz
      asica, moze dziecko faktycznie ma refluks. moj synek, zanim zdiagnozowano i
      zaczeto leczyc u niego refluks, tez nie chcial pic mleka. tzn chcial, ale nie
      umial, bo palil go przelyk - strasznie plakal z bolu.
      moze faktycznie gastrolog cos pomoze. wyobrazam sobie jak sie martwisz.
      moje dziecko mleko co prawda pije, ale obiadkow zadnych nie chce i ja tez jestem
      sfrustrowana, ale przynajmniej wiem, ze sie nie glodzi.
      powodzenia.
      --
      Por las calles desiertas la unica reina es la soledad.
    • 04.05.10, 12:33 Odpowiedz
      Ja tak na marginesie- pediatrzy często bagatelizują prośby mam o
      skierowanie na jakieś badania. Ale jeśli coś Cię niepokoi zawsze możesz
      przebadać dziecko prywatnie- bez skierowania, bez proszenia, bez łaski, w
      krótkim terminie. Owszem, odpłatnie, ale po pierwsze nie są to bajońskie
      sumy, a po drugie dla dziecka warto. Ja kilka badań tak zrobiłam i na
      szczęście.
    • 05.05.10, 22:02 Odpowiedz
      Ja tez mialam problemy z jedzeniem synka - ciagle je niechetnie i
      wyprawiamy cuda, zeby jadl, cala rodzina zaangazowana,
      wyszukiwanie "gadzetow" do jedzenia itp. Ostatnio jest lepiej ale
      ciagle marnie przybiera na wadze. Ma 10 miesiecy, problemy zaczely
      sie jak mial 6.
      Oczywiscie najpierw sluchalam porad "madrzejszych" zeby go
      przetrzymac i skonczylo sie tym, ze dostal anemii i potem nie jadl
      niby przez anemie a anemie mial coraz wieksza bo nie jadl... Bledne
      kolo... Oczywiscie z pediatrami rozne przeboje - jedna pediatra mnie
      opieprzyla, ze daje dziecku za malo jesc!!! A ja nic tylko caly
      dzien probowalam go karmic... Dostawal na apetyt Bioaron (raczej bez
      poprawy), potem Debridat (bo moze to problemy jelitowe - tez nie
      pomoglo) i w koncu na czczo Biostymine (to jest taki wyciag z
      aloesu - niby na odpornosc ale jest nieco lepiej).
      Bylam tez u gastrologa (prywatnie, bo w przychodni czeka sie 5 m-cy)
      i gastrolog mi tlumaczyla ze dziecko musi sie przyzwyczaic do
      jedzenia... Zasugerowala jednak ze moze byc to ukryta forma celiakii
      (czyli nie ma biegunki, dziecko po prostu nie chce jesc) ale zeby to
      stwierdzic trzeba przez 2 m-ce podawac 2 posilki glutenowe dziennie
      a potem zrobic badania z krwi, nawiasem podobno dosc drogie.
      U mnie jest juz nieco lepiej z tym jedzeniem wiec staram sie podawac
      w miare mosliwosci te posilki glutenowe ale jak dziecko nie chce
      jesc to nie wiem, co zrobic. Chodzi o to, ze jak poziom glutenu
      bedzie niewystarczajacy to wynik bedzie falszywie ujemny...
      Nie wiem, czy cos pomoglam w kazdym razie trzymam kciuki za Twoje
      dziecko, bo przerabiajac rozne sytuacje stwierdzam ze nie ma
      gorszego koszmaru niz niejedzenie sad
      • 06.05.10, 10:57 Odpowiedz
        magdafront napisała:

        > Ja tez mialam problemy z jedzeniem synka - ciagle je niechetnie i
        > wyprawiamy cuda, zeby jadl, cala rodzina zaangazowana,
        > wyszukiwanie "gadzetow" do jedzenia itp. Ostatnio jest lepiej ale
        > ciagle marnie przybiera na wadze. Ma 10 miesiecy, problemy zaczely
        > sie jak mial 6.
        > Oczywiscie najpierw sluchalam porad "madrzejszych" zeby go
        > przetrzymac i skonczylo sie tym, ze dostal anemii i potem nie jadl
        > niby przez anemie a anemie mial coraz wieksza bo nie jadl...
        Bledne
        > kolo... Oczywiscie z pediatrami rozne przeboje - jedna pediatra
        mnie
        > opieprzyla, ze daje dziecku za malo jesc!!! A ja nic tylko caly
        > dzien probowalam go karmic... Dostawal na apetyt Bioaron (raczej
        bez
        > poprawy), potem Debridat (bo moze to problemy jelitowe - tez nie
        > pomoglo) i w koncu na czczo Biostymine (to jest taki wyciag z
        > aloesu - niby na odpornosc ale jest nieco lepiej).
        > Bylam tez u gastrologa (prywatnie, bo w przychodni czeka sie 5 m-
        cy)
        > i gastrolog mi tlumaczyla ze dziecko musi sie przyzwyczaic do
        > jedzenia... Zasugerowala jednak ze moze byc to ukryta forma
        celiakii
        > (czyli nie ma biegunki, dziecko po prostu nie chce jesc) ale zeby
        to
        > stwierdzic trzeba przez 2 m-ce podawac 2 posilki glutenowe
        dziennie
        > a potem zrobic badania z krwi, nawiasem podobno dosc drogie.
        > U mnie jest juz nieco lepiej z tym jedzeniem wiec staram sie
        podawac
        > w miare mosliwosci te posilki glutenowe ale jak dziecko nie chce
        > jesc to nie wiem, co zrobic. Chodzi o to, ze jak poziom glutenu
        > bedzie niewystarczajacy to wynik bedzie falszywie ujemny...
        > Nie wiem, czy cos pomoglam w kazdym razie trzymam kciuki za Twoje
        > dziecko, bo przerabiajac rozne sytuacje stwierdzam ze nie ma
        > gorszego koszmaru niz niejedzenie sad



        Dzikuje oczywiscie ze pomoglas bo dla mnie kada informacja jest
        cenna a przez to wszystko przestalam sie cieszyc macierzynstwem
        pozdrawiam
      • 06.05.10, 11:01 Odpowiedz
        Kobieto, dlaczego Ty nie zbadałaś dziecka na robaki? Pielgrzymujesz
        do stu lekarzy, ciągasz dziecko, wymyslasz mu gluten, gastrologa,
        refluks, po co???? Czy dałaś do labolatorium kał na pasożyty i do
        testu Elisa na lamblie? czy dałas na badanie candida? lekarze Ci nie
        powiedzieli, jak Ci dziecko w anemię wpadło? Co za konowały z tych
        lekarzy? ja jak tylko poszłam do lekarza, ze mi dziecko słabo
        przybywa na wadze ( 8 miesięcy), to od razu dostałam skierowanie na
        pasożyty. I co wyszło? Mąż i dziecko - glisty, ja lamblie. I pomyśl,
        że gdybym nie wykonała prostego badania, leczyłabym dzidecko na bóg
        wie co i wymyślała mu tysiące chorób.
        Zrób to badanie ! Koniecznie. Nie męcz dziecka.
        --
        Płeć nie jest ważna!
        • 06.05.10, 11:23 Odpowiedz
          monikaaleksandra napisała:

          > Kobieto, dlaczego Ty nie zbadałaś dziecka na robaki?
          Pielgrzymujesz
          > do stu lekarzy, ciągasz dziecko, wymyslasz mu gluten, gastrologa,
          > refluks, po co???? Czy dałaś do labolatorium kał na pasożyty i do
          > testu Elisa na lamblie? czy dałas na badanie candida? lekarze Ci
          nie
          > powiedzieli, jak Ci dziecko w anemię wpadło? Co za konowały z tych
          > lekarzy? ja jak tylko poszłam do lekarza, ze mi dziecko słabo
          > przybywa na wadze ( 8 miesięcy), to od razu dostałam skierowanie
          na
          > pasożyty. I co wyszło? Mąż i dziecko - glisty, ja lamblie. I
          pomyśl,
          > że gdybym nie wykonała prostego badania, leczyłabym dzidecko na
          bóg
          > wie co i wymyślała mu tysiące chorób.
          > Zrób to badanie ! Koniecznie. Nie męcz dzieck


          Oczywiscie nie zakldalabym tego watku nie robiac wczesniejszzch
          badan na wszstko co mozliwe wszystkie wyniki prawidlowe
        • 06.05.10, 20:33 Odpowiedz
          No widzisz - ja bylam u 5 lekarzy, wliczajac gastrologa i nikt sie
          nawet nie zajaknal o jakichs robakach. Mnie to do glowy nie
          przyszlo, zreszta mam raczej zaufanie do lekarzy poniewaz wiedzy
          medycznej nie posiadam a jeszcze to moje pierwsze dziecko, wiec i
          doswiadczenia brak smile
          Faktem jest, ze kazdy lekarz mowi kompletnie co innego i to jest
          frustrujace...

          Ale dzieki - zrobie te badania, zobaczymy co bedzie.
          Pozdrawiam!
        • 07.05.10, 10:40 Odpowiedz
          mam taki sam problem jak autorka wątku córka 16msc waga 8.650kg od 10msc
          przybyła na wadze850g totalny brak apetytu przez cały dzień chociażby wczoraj
          zjadła60ml kaszki badania na kał i pasożyty nic nie wykazały z krwi i moczu
          wszystko ok waga stoi w miejscu a ja głupieje jestem zmęczona walką by cokolwiek
          zjadła nie wiem gdzie mam się udać bo lekarze bagatelizują problem karmiona od
          początku piersią 2 razy w ciągu doby trochę pociągnie mleka czytając wasze posty
          moge jeszcze spróbować poszukać poradni chorób metabolicznych ale w innym
          mieście bo w moim nie ma.
    • 06.05.10, 11:16 Odpowiedz
      jak dla mnie to przesadzasz. Żeby nie było, wiem, co to jest, jak dziecko nie
      je, moja na rok ważyła 8 kg, na dwa lata 10.
      --
      Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
      • 06.05.10, 11:25 Odpowiedz
        alpepe napisała:

        > jak dla mnie to przesadzasz. Żeby nie było, wiem, co to jest, jak
        dziecko nie
        > je, moja na rok ważyła 8 kg, na dwa lata 10.

        No i wlsanie nie chce doprowadzic moje dziecko do takiego stanu
        jakiego ty doprowadzilas swoje

        • 06.05.10, 13:25 Odpowiedz
          A do jakiego stanu doprowadziła???
          Zagłodziła czy jak?
        • 07.05.10, 14:46 Odpowiedz

          > No i wlsanie nie chce doprowadzic moje dziecko do takiego stanu
          > jakiego ty doprowadzilas swoje
          >

          Imo, odwrotnie - to ty doprowadzisz swoje dziecko do jeszcze
          gorszego stanu - jadłowstrętu psychicznego, o ile już go nie ma. uncertain


          Jako dziecko byłam strasznym niejadkiem, potrafiłam przez cały dzień
          żyć o jednej suchej kromce chleba, jedynie piłam dużo, ale nie
          mleka, tylko zwykłej herbaty. Według lekarskich schematów byłam
          dzieckiem skrajnie niedożywionym, ale...wyniki miałam w normie - w
          dolnej, ale w normie.
          Nikt nigdy za mną nie biegał z jedzeniem, ani nikt nigdy nie
          zmuszał mnie do jedzenia.

          Matka jak zobaczyła wyniki przestała się martwić, a na słowa
          lekarki, że powinna mnie karmić siłą, powiedziała jej nieźle do
          słuchu.
          I na tym zakończono temat, matka tylko co jakiś czas robiła mi
          badania krwi - głównie dla własnego i lekarzy spokoju.


          --
          "to powinnien byc kolejny etap kampanii rodzic po ludzku - karmic po
          ludzku, czyli tak jak chce, jak moge, jak, kiedy i czym pasuje mi i
          dziecku, a doradztwo powinno byc doradztwem a nie sekta
          propiersiowa" by ani_ni
      • 06.05.10, 11:34 Odpowiedz
        alpepe napisała:

        > jak dla mnie to przesadzasz. Żeby nie było, wiem, co to jest, jak dziecko nie
        > je, moja na rok ważyła 8 kg, na dwa lata 10.

        A moim zdaniem nie przesadza. Też bym dostawała zawału jakby mój syn tyle godzin nie jadł.
        asica-4 nic Ci nie podpowiem bo nie mam takiego problemu, ale życzę Ci wytrwałości i cierpliwości w tym wszystkim.
        Z nadzieją patrz w przyszłość.
        pozdrawiam
    • 06.05.10, 14:46 Odpowiedz
      Moja corcia byla na 25 centylu,zawsze jadla niewiele az przestala
      jesc.Spadla do 7 centyla ciagu pol roku.U nas przyczyna byla
      rozlegla grzybica ogolnoustrojowa.
      Znakm tez mame z forum, ktora meczyla sie z dziekciem i meczy do
      dzis wlasciwie bo uposledzony zostal w jakis sposb juz zmysl
      łaknienia przez nieszczesna i zakichana wit.D ktora jest wpychana w
      nasze dzieci bez opamietania.
      Teraz ma drugie dziecko i powiedziala ze nigdy tego syfu nie poda.Ja
      szczerze mowiac tez zauwazylam duzy wplyw tej witaminy na kolejne
      moje dziecko i nie podaję.
      Piszesz ze podajesz wiec moze tu tkwi problem.
      Acha,tamta mama doczekala sie po 3 latach diagnozy ze to przez wit D
      wiec nie oczekuj cudow od lekarzy....
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    • 06.05.10, 15:30 Odpowiedz
      To że waży ładnie nie usprawiedliwia, że nie je i traci ta wagę.
      Synek koleżanki też był taki duży i lekarze olali jak zaczłą chudnąć-
      wmawiali jakieś kosmiczne bzdury - ja się widziałysmy ostatnio
      młody był w trakcie badań i miał zmieniona dietę na łatwiej
      przyswajalną(humana MCt)oraz zalecone częste podaanie małej ilości
      węglowodanów(np łyżka owcoów)co jakieś 2 godziny, żeby rozbujac
      metabolizm i żeby dziecko nie leciało tak z wagi zanim nie dojdą co
      jest grane.

      Zbadaj krew(jak anemia jest dzieci nie chca jeść), pozim d3, wapń -
      fosfor(to tez sie rzuca czasem na jedznei), siki - może być jakiś
      Zum - też czasem dzieci nie jedzą, a wygląda bezobjawowo -w stronę
      refluksu i nietolerancji/alergii/ zaburzeń wchłaniania tyz
      oczywiście - najlepiej skierowanie do poradni zaburzeń
      metabolizmu/gastrologa.
      Kupę też można na posiew -nie tylko pasozyty, ale zobaczyc czy
      jakiejś coli ni ma.

      Póki co próbuj to co pisze Nastia -tylko nie na tucz, ale na
      zapewnienie mu jakichś składników.

      Niesty jak piszesz ogromna rzesza lekarzy to konowały, ale mam
      nadzieję, że traficie na jakiegoś mądrego.
      --
      Nazywam się Mordimer Maderin i jestem inkwizytorem Jego Ekselencji
      biskupa hez-heronu. Dobrotliwym, łagodynym i przpełnionym pokorą i
      bojaźnia bożą czł wiekiem, który swe powołanie odnalazł w
      pocieszaniu grzeszników, naprowadzaniu ich na drogę wytyczoną przez
      Boga Wszechmogącego, Aniołów i św Kościół(J.Piekara)
      • 06.05.10, 19:00 Odpowiedz
        Moje dziecko też na bilansie dwulatka ważyło 10 kg, odrobaczone,
        zdrowe, fantastcyznie rozwinięte ruchowo i intelektualnie. U nas w
        Polsce dziecko musi byc tłuste jak kotlet i wylewać się z wózka. Jak
        ma 8 kilo na rok to widocznie uciekło z Oświęcimia.
        Palnijcie się w łeb!
        --
        Płeć nie jest ważna!
        • 06.05.10, 21:33 Odpowiedz
          A czemu do mnie??? Ja mam chude dzieckotongue_out - na dwa lata nawet
          chudsze niż Twoje, a cowink

          Tu chodzi o fakt, że dzieć nie je i nie przybiera czyli cos jest nie
          halo, nie idzie o wagę samą w sobie. Chłopczyk o którym pisałam
          ważył bardzo dużo i nie wyglądał na tłustego - raczej na starszego o
          rok. No i może dlatego, że waga była słuszna to lekarze zlewali,
          póki nie wychudł i nie było widać "na oko", że coś mu jest.
          --
          Nazywam się Mordimer Maderin i jestem inkwizytorem Jego Ekselencji
          biskupa hez-heronu. Dobrotliwym, łagodynym i przpełnionym pokorą i
          bojaźnia bożą czł wiekiem, który swe powołanie odnalazł w
          pocieszaniu grzeszników, naprowadzaniu ich na drogę wytyczoną przez
          Boga Wszechmogącego, Aniołów i św Kościół(J.Piekara)
        • 07.05.10, 14:47 Odpowiedz

          --
          "to powinnien byc kolejny etap kampanii rodzic po ludzku - karmic po
          ludzku, czyli tak jak chce, jak moge, jak, kiedy i czym pasuje mi i
          dziecku, a doradztwo powinno byc doradztwem a nie sekta
          propiersiowa" by ani_ni
        • 08.05.10, 09:42 Odpowiedz
          monikaaleksandra napisała:

          > Moje dziecko też na bilansie dwulatka ważyło 10 kg, odrobaczone,
          > zdrowe, fantastcyznie rozwinięte ruchowo i intelektualnie. U nas w
          > Polsce dziecko musi byc tłuste jak kotlet i wylewać się z wózka.
          Jak
          > ma 8 kilo na rok to widocznie uciekło z Oświęcimia.
          > Palnijcie się w łeb!

          Słuchaj w moim przypadku problem nie tyczy się wagi tylko
          niejedzenia bo jak dla mnie to dziecko nie musi wazyc 20 kilo tylko
          jeść normalnie!.Jeśli byłaby niejadkiem od samego początku to inna
          sprawa ale urodziłam ją z wagą 4040 w 37 tygodniu i od samego
          początku była głodomorkiem wręcz rzucała sie na jedzenie aż pewnego
          dnia odmówiła raz drugi trzeci przestała jeść w ogole to chyba
          normalne nie jest że dziecko od tak przestało jeść.Ja rozumiem że są
          dzieci drobne i wagowo niedorównujące rówieśnikom ale jedzą! może
          mało ale zawsze coś a moja nie je w ogole!!!
    • 06.05.10, 20:20 Odpowiedz
      U nas młoda jakis czas temu zaczęła jeść coraz mniej. Jak przedtem
      wypijała ok 150-180 ml tak nagle po jakis 60 ml miała dość. totalny
      brak apetytu zwlaszcza na mleko no i straszne problemy ze snem.całe
      nocki zarwane. Po przeczytaniu postów o witaminie D3 doszłam do
      wniosku , że młoda od jakiegos czasu dostawała jej za duzo. Zamiast
      kropelki czasem wpadło mi więcej, poza tym witamina w mleku i w
      vibovicie który dostawała po chorobie. Na dworze spędzałyśmy
      baaardzo duzo czasu wiec stwierdziłam , że miała nadmiar. odstawiłam
      vigantol i vibovit i bardzo szybko wrocił jej apetyt i nocki sa
      spokojne. Może spróbuj nie podawac wit d? W pare dni sie okaże czy
      to ona jest winowajcą.
    • 07.05.10, 15:17 Odpowiedz
      zbadać PORZĄDNIE kał na pasożyty i lamblie. To po pierwsze i
      najważniejsze.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.