Krew w stolcu u 5 miesięcznego niemowla...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Napisałam już raz przed chwilą watek tej treści, ale znikłsad((Mam
    problem z synkiem...od miesiąca czasu pojawia się krew w
    stolcusad((Byłam u wielu lekarzy, nawet u gastrologa...kazał
    przeczekaćsad Niestety zamiast ku lepszemu idzie ku gorszemu. Krwi
    jest więcej i mimo, iż synek jest bardzo pogodny, przybiera na wadze
    i nie gorączkuje, strasznie się martwięsad((Zrobiłam na własną rękę
    badania synkowi - posiew z kału, mocz, CRP, IGE, a takzę morfologię z
    rozmazem. Wyniki niby w normachsad((Może któraś z mam mi coś podpowie,
    bo wydaje mi się, że nie jest dobre "przeczekanie" w takim
    wypadkusad((Nie jestem lekarzem, ale krew w kale u takiego maleństwa
    to coś poważnegosad(((
    • 24.05.10, 15:33 Odpowiedz
      Alergia.
    • 24.05.10, 15:41 Odpowiedz
      A karmisz piersią czy mm? Czy rozszerzyłaś dietę niemowlakowi???
      Bo jeśli karmisz jeszcze wyłącznie piersią to oznaka alergii na któryś ze składników w Twoich posiłkach. W naszym przypadku gastrolog dziecięcy zalecił eliminację dwóch najczęstszych alergenów: mleka krowiego i białka z jaja kurzego. Miałam zalecenie by najpierw przez 2 tygodnie wstrzymać się ze spożywaniem nabiału, a następne dwa wyeliminować posiłki z białkiem z jaja kurzego. Bo może uczulać jedno, albo drugie, albo i oba te alergeny. Stosownie do zaleceń wstrzymałam się najpierw od spożywania nabiału (stosowałam bardzo restrykcyjną dietę, dokładnie sprawdzając czy w danym półprodukcie/produkcie nie ma mleka i jego pochodnych). Po dwóch tygodniach w stolcach przestały pojawiać się pasemka krwi. Zaniechałam więc odstawienia produktów z jajkami. Do tej pory karmię piersią i problem z krwią w kopach przestał istnieć. Niestety, nie sięgam po nic, co ma w składzie nabiał.
      Jeśli karmisz mm to sprawa jest nieco prostsza- alergenem jest mleko krowie. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale - jak mówił mi gastrolog- niezbędne będzie sięgnięcie po mleko modyfikowane dla alergików- bebilon pepti czy nutramigen. Mleko typu HA odpada.
      Nie piszesz, czy rozszerzyłaś już dietę... Może któreś z "bezpiecznych" warzyw/owoców tak uczula Maleństwo? Seler albo jakieś inny składnik?? W tym przypadku również będziesz musiała dojść droga eliminacji...
    • 24.05.10, 15:54 Odpowiedz
      Jesteś pewna, że to jest krew, płynna? W kupie mojej córki, wtedy
      1,5 rocznej też widziałam krew, a właściwie takie krwawe smugi,
      jakby mini-skrzepy. Okazało się, że to nie jest krew ludzka, ale
      strawione (częściowo) martwe ciała gisty ludzkiej - wyciągnełam to z
      kupy i zaniosłam do Inst. Mikrobiologii, gdzie dostałam taką
      diagnozę. zmielone w jelicie czlowieka glisty przypominają właśnie
      krwawe skrzepy. Twoje dziecko jest małe, ale na forum pasożyty
      czytałam też o odrobaczaniu takich małych dzieci. Krew w kupce może
      być tez objawem lamblii.
      Przebadałabym na twoim miejscu dziecko na pasożyty i zrobiła test
      Elisa na lamblie.
      --
      Płeć nie jest ważna!
    • 24.05.10, 16:07 Odpowiedz
      sadSynek jest na mleku modyfikowanymsadOd dwóch miesięcy pije Bebilon
      pepti 1sad I jak dotąd tylko na mleku, bo lekarka odradza wprowadzenie w
      tej chwili czegokolwiek nowegosadJeśli zaś chodzi o alergię...zrobiłam
      Małemu na własną rękę badanie poziomi IGE -wynik 0,78 ( przy normie
      16 ).Powiem Wam że jestem strasznie podłamanasad Każda zmiana pieluszki
      to dla mnie ogromny stressad((
      • 24.05.10, 16:19 Odpowiedz
      • 24.05.10, 16:49 Odpowiedz
        Krew w kale zawsze jest niebezpieczna , dlatego ze swiadczy czyms czego bym nie
        lekcewazyła,najczesciej jest to objaw infekcji jelitowej,polecam dicoflor w
        saszetkach pomoze uregulowac flore bakteryjna.
        Ale napewno nie zaszkodzi zrobienie badania na pasożyty i te wszystkie inne
        "paskudztwa" badanie robi się z kału trzeba go zanosić co najmniej przez trzy
        dni sanepidu.
        Mnie oswiecilo po przeczytaniu tutaj watku "wiosenna akcja niedaj szansy gliście"




        [url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/klz9krhm3hsnsuk1.png
        www.suwaczki.com/tickers/klz9krhm3hsnsuk1.png
        • 24.05.10, 17:55 Odpowiedz
          Dzięki za podpowiedźsadJutro polecę i zaniosęsad((Wiem, że jest
          niebezpieczna dlatego tak bardzo irytuje mnie podejście
          lekarzysad(((Ehhsad(Mam tylko pytanie...czy przy badaniu na posiew kału
          nie wykazuje pasożytów? Pytam bo synek miał robione - Badanie kału
          wykazało: ENTEROCOCCUS FAECALIS,
          CANDIDA ALBICANSsad Lekarze jednak twierdzą że to nic
          poważnego...DICOFLOR30 synek bierze od 24 dni i nicsadWręcz mu się
          pogarsza tzn. ilość krwi się zwiększasadPrzeczytam sobie ten wątek,
          który zacytowałaśsad
          • 24.05.10, 18:14 Odpowiedz
            Zmień gastroenterologa i nie lekceważ objawu krwi w kupie. To może być nie tylko
            objaw alergii. Nie mam zamiaru straszyć i wymieniać chorób, ale na wszelki
            wypadek zmień lekarza i niech energiczniej zadziała i porobi konkretniejsze
            badania niż badania krwi.
            • 24.05.10, 18:30 Odpowiedz
              sad((Gastrolog nie zlecił żadnych badańsadKazał przeczekać...o
              zgrozosad((Ja sama robię badania na własną rękęsad((Szukam w internecie i
              po prostu robię prywatniesad(((Nie mam siły prosić się o każde
              skierowanie. We Wrocławiu cięzko o gastrologa dziecięcegosad((Szukam,
              ale na razie bezskutecznie...I nie ukrywam, że jestem przerażonasadNa
              mój gust to nie jest objaw alergiisadTyle tylko, że już nie wiem jakie
              badania mogę jeszcze zrobićsad Inne Mamy podpowiedziały mi żebym zrobiła
              badanie na pasożyty...jutro polecę i zrobięsad
        • 24.05.10, 22:12 Odpowiedz
          > Krew w kale zawsze jest niebezpieczna
          Nieprawda, nie zawsze. A nawet- rzadko, aczkolwiek należy wykluczyć te poważne
          problemy.

          >najczesciej jest to objaw infekcji jelitowej,
          Znów nieprawda. Najczęstszą przyczyną krwawień u dzieci jest alergia pokarmowa.
          --
          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • 24.05.10, 22:11 Odpowiedz
        U dzieci 90% alergii pokarmowych nie ma żadnego związku z IgE. Jest to tzw.
        alergia IgE-niezależna. Plus jest taki, że z tych alergii dzieci znacznie
        łatwiej "wyrastają" i nie muszą mieć problemów alergicznych w przyszłości.
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • 24.05.10, 21:50 Odpowiedz
      u mojej Hani tak było, przez miesiąc, okazało się, że to alergia, w naszym przypadku na rumianek i koper włoski- odstawiłam herbatki i krew znikneła
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1rddgyeoyx.png
    • 24.05.10, 22:08 Odpowiedz
      Najczęstsza przyczyna to alergia pokarmowa. Ale krwawienie też nie jest niczym
      strasznym póki dziecko przybiera na wadze. Brak przyrostu masy ciała jest
      zdecydowanie b. niepokojący, niż krew w kupie- i to jest opinia światowej sławy
      profesorów gastroenterologii. Może spróbuj u alergologa, sama też obserwuj po
      czym krwi i śluzu w kupie jest więcej.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • 24.05.10, 22:41 Odpowiedz
        U mojego synka krew w kale byla oznaka nietolerancji laktozy. I
        pociesze cie, bardzo dobry gastrolog dzieciecy powiedzial mi ze u
        takich malych dzieci taki objaw BARDZO RZADKO swiadczy o jakiejs
        powaznej chorobie, zwykle jest to alergia, nietolerancja lub po
        prostu niedojrzalosc ukladu pokarmowego. Moj maly byl karmiony
        piersia i wystarczylo raz dziennie podawac mu porcje
        niskolaktozowego MM. Krew zniknela i nigdy juz sie nie pojawila a
        syn skonczy niedlugo 5 lat.
        • 24.05.10, 23:55 Odpowiedz
          Dziękuję za wszystkie odpowiedzi!sadZaglądam tu co jakiś czas pełna
          nadziei że coś się więcej dowiemsad(( Jutro idę prywatnie do gastrologa
          dziecięcegosad No i lecę z tą kupką na badanie pasożytówsad Mam nadzieję,
          że wreszcie czegoś się dowiemsadTeż zastanawiałam się nad uczuleniem na
          laktozę, ale myślałam że skoro badanie IGE wyszło dobrze, to mój synek
          nie ma uczuleniasad((
          • 25.05.10, 10:28 Odpowiedz
            Monika, jak dziecku w stolcu wyszły candida, to Ty masz naprawdę
            poważny problem! Czy ten lekarz jest poważny? Badanie oznacza, że
            dziecko ma grzybicę przewodu pokarmowego.
            Wejdż na to forum:
            forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html
            i pocztaj, jak ciężkie i upierdliwe jest leczenie grzybic przewodu
            pokarmowego i jak one są niebezpieczne.
            --
            Płeć nie jest ważna!
            • 25.05.10, 16:37 Odpowiedz
              Dziękuję za podpowiedź. Zaraz wejdę i poczytamsad((Byłam dziś z Małym
              u pediatry bo miał mieć szczepieniesadZatargałam pampersasad((Wcześniej
              go zamroziłam, bo inaczej ta krew znikasadA dziś to już była
              masakarasadDziewczyny...40 % kupy to była krewsadSzczepienia oczywiście
              nie było. Lekarka złapała się za głowę i ...dała mi skierowanie do
              szpitala na oddział chirurgii dziecięcejsad((Jestem
              załamana...stwierdziła że wyniki syn ma idealne wręczsad Idę dziś
              prywatnie do gastrologa dziecięcego. Mam nadzieję, że coś mi pomoże,
              bo jestem przerażonasad((Co do tego grzyba, lekarze twierdzą, że to
              nic groźnego. Mały dostał tylko Dicoflor30 który bierze od 25
              dni...niestety jest coraz gorzejsadNa początku były tylko pasma krwi,
              a dziś to prawie połowa stolcasad((
              • 25.05.10, 20:30 Odpowiedz
                Bardzo się martwimy o was i wspieramy was w tych trudnych dniach -
                mam nadzieję, że wreszcie lekarze trafią z diagnozą, aż trudno
                przypuszczać, ze dziecko ma krwawienie z przewodu pokarmowego. Może
                połknął coś ostrego? Takie przypadki też się niestety zdarzają,
                dzieciom z jelit wyciągają igły i agrafki. Może powinnaś zrobić
                rentgen? A na początek USG brzucha, jeśli nie robiłaś, to ja bym
                zrobiła natychmiast.
                Jeśli to krew świeża, to raczej krwawienie jest w dolnej części
                jelita, z jelita grubego, kurczę, to się zdarza naszym dziedkom, ale
                naszym dzieciom? Aż mi się wierzyć nie chce!
                Napisz koniecznie, co u synka, daj znać.
                --
                Płeć nie jest ważna!
            • 25.05.10, 21:03 Odpowiedz
              > Monika, jak dziecku w stolcu wyszły candida, to Ty masz naprawdę
              > poważny problem!
              Niekoniecznie ma problem.

              >Czy ten lekarz jest poważny?
              Wystarczy, że ma wiedzę. Rzetelną, a nie z forum internetowego.

              Badanie oznacza, że
              > dziecko ma grzybicę przewodu pokarmowego.
              Nie, to oznacza, że dziecko ma florę fizjologiczną przewodu pokarmowego, do
              której naturalnie należy też candida. Podobnie, jak każda z nas ma ją w
              pochwie, ale nie każda ma zaraz upławy i infekcję grzybiczą sromu.
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • 25.05.10, 21:10 Odpowiedz
      Przestańcie się nakręcać i wymyślać dziewczynie połknięte agrafki, nowotwory
      i grzybice układowe
      . Tylko straszycie niepotrzebnie, wymyślając
      nieprawdopodobne i niespotykane rozpoznania. U zdecydowanej większości
      krwawienie nie świadczy o żadnym gigantycznym zagrożeniu, jest związane z
      alergią albo wrodzoną nietolerancją laktozy, czasem uszkodzeniu śluzówki w pupie
      np. przy zaparciu lub alergii. Oczywiście, trzeba wykluczyć inne, poważne
      przyczyny krwawień, ale odsyłanie na fora i strony tylko potęguje strach i
      stres, a w niczym nie pomaga.

      Moniq, idź do tego gastrologa, jak trzeba będzie - połóż się z dzieckiem na te
      2-3 dni do szpitala. Sprawdzą wszystko i- szczerze w to wierzę- problem okaże
      się naprawdę banalny. Alergia pokarmowa czy nietolerancja laktozy są dość
      upierdliwe, ale w zasadzie łatwe w leczeniu.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • 25.05.10, 21:57 Odpowiedz
      Nie martw się, choć na własnym przykładzie wiem, że nie martwić się nie da. U
      mojego synka przez 3,5 miesiące znajdowałam krew w kupie. Początkowo było to
      kilka pasemek krwi raz na kilka dni, pozniej częściej i więcej. Byłam załamana
      psychicznie i przewijałam go z duszą na ramieniu. Płakałam, latałam od lekarza
      do lekarza - bylismy w szpitalu i nic. Wszelakie badania, chururg ktory
      sprawdzał czy nie ma uszkodzenia odbytu, morfologia, pasożyty, lamblie, usg
      brzucha inne cuda i nic. Prywatnie poszliśmy do gastrologa, który powiedział
      nam, że niektóre dzieci zwyczajnie tak mają i jest to niedojrzałość układu
      pokarmowego. Ja karmiłam piersią i w pewnym momencie jadłam tylko ryz i
      kurczaka/indyka gotowanego na parze i nic się nie zmieniało. Ten że gastrolog
      poradziła ciut wcześniej rozszerzyć dietę - jak mały miał 5 miesięcy dostał
      marchewkę i po kilku dniach przeszły mu krwawienia. Nie wiem czy to zbieg
      okoliczności i jego układ pokarmowy akurat dojrzał ale przeszło. Choć ja jeszcze
      długo do kup zaglądałam. Mój jeszcze słabo przybierał na wadze(w dolnych
      granicach normy). Będzie dobrzesmile

      U synka koleżanki też była krew w kupie - on miał zaburzoną gospodarkę
      fosforanową, choć przyznam, że nie wiem czy to od tego.

      Może Nutramigen zamist bebilonu pepti?
    • 26.05.10, 09:07 Odpowiedz
      Dziękuję Wam Dziewczyny z całego serca za wszystkie ciepłe słowa i za
      odzew na mojego posta. Byłam wczoraj wieczorem u tego gastrologa.
      Obejrzał pampersa, zbadał Małego, poczytał wyniki i powiedział, że to
      jednak alergia pokarmowa. Zlecił mi ponowne zrobienie posiewu kału, a
      także dodatkowo badanie toksyn A i B, CLOSTRIDIUM DIFFICILE, pasożyty
      i lamblie, bo stwierdził że synek ma podwyższone eozynofile ( ale
      podobno one też są podwyższone przy alergii). Dodatkowo zalecił
      podawanie zagęszczacza do mleka i wprowadzenie kaszki ryżowo-
      marchwiowej. Stwierdził jednak, że jest przekonany, iż wyniki będą
      dobre. Że tylko dla mojego spokoju zleca te badania. Bo jego diagnoza
      to alergia. Na pytanie czy powinnam położyć się z synkiem do
      szpitala, powiedział że nie widzi takiej potrzeby. Maluszek jest w
      świetnej formie i nie widzi sensu stresowania i jego i mnie.
      Zobaczymy. Podałam synkowi już dwa razy zagęszczacz do mleka.
      Popołudniu podam mu tę kaszkę. No i będę czekać na efekty. No i na
      wyniki badań. Nie wiem czy dobrze robię ale komuś muszę zaufać. Mam
      nadzieję, że nic się Małemu nie stanie. Powiem Wam, że jestem już na
      skraju załamania nerwowegosadNie chcę nikogo urazić, ale nie ufam
      lekarzom. Mam strasznie przykre doświadczenia, zarówno ze straszą
      córką, jak i z synkiem. Małemu już raz postawiono złą diagnoze, gdy
      miał 2,5 miesiąca. Dostał dwa antybiotyki, jeden po drugim i całą
      masę leków wziewnych - diagnoza ostre zapalenie oskrzeli. Dwa tygodni
      załamywałam ręcesad Zamiast poprawy było coraz gorzej. Wreszcie
      poszłam prywatnie - diagnoza zapalenie oskrzelików. Antybiotyk i
      wszystkie wziewne leki zostały odstawione. Małemu przeszło w ciągu
      dwóch dni. To tak trochę nie w temacie, ale chciałam się
      wyżalićsadDomyślam się, ze jest tu wiele mam, które mają podobne
      doświadczenia. Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie. Monika
      • 26.05.10, 09:37 Odpowiedz
        Skoro lekarz stawia na alergię to czy zalecił zmianę mleka?
        --
        "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i ludzka głupota. I
        nie mam pewności co do Wszechświata."
        • 26.05.10, 09:42 Odpowiedz
          Nie. Synek na początku dostawał nutramigen, ale niestety go nie
          tolerował. Wymiotował wszystko, co zjadł. Pytałam lekarza wczoraj o
          zmianę mleka. Powiedział, że na razie nie ma takiej potrzeby. Też cały
          czas zastanawiam się, jak ma synkowi minąć, skoro cały czas będzie jadł
          to samo mleko modyfikowanesad Czyli coś go uczula.
          • 26.05.10, 10:05 Odpowiedz
            Czesto nutramigen nie odpowiada, dziecia corka jadla go chetnie do prawie
            8miesiaca i nagle jej zbrzydł-nie dziwie sie. Za to bebilon pepti je teraz
            chetnie. Chyba na twoim miejscu bym zmienilabym mleko jakie podajesz. Dziwie sie
            ze lekarz nie kazał podac mleka dla skazowców

            --
            [url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/klz9krhm3hsnsuk1.png
            www.suwaczki.com/tickers/klz9krhm3hsnsuk1.png
            • 26.05.10, 10:08 Odpowiedz
              Ale Mały je właśnie Bebilon pepti. Od 2 miesięcy.
              • 26.05.10, 10:51 Odpowiedz
                a tak faktycznie pisałas.
                Kurcze nie wiem co Ci doradzic,wiem jak to jest biegac od lekarza do lekarza. W
                naszym przypadku(sluz w kale lub sam sluz po kazdym posilku) zbywali mnie
                wlasnie alegria pokarmowa, ale skad mogla sie wziasc jesli corka byla od
                poczatku na nutramigenie.Tez bylam u gastrologa ktory kazal podawac marchewke
                tylko ze corka miala 3 miesiace troche pomógł wtedy sinlac dodawany jako
                zageszczacz do mleka. Ja i tak drazyłam temat na wlasna reke robilam kilka razy
                badania kału okazalo sie,ze naszym problemem sa pasozyty w przewodzie pokarmowym...

                --
                [url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/klz9krhm3hsnsuk1.png
                www.suwaczki.com/tickers/klz9krhm3hsnsuk1.png
                • 26.05.10, 11:00 Odpowiedz
                  Przykre jest to, ze musimy drążyć temat samesadJa też jutro zaniosę
                  kał na wszystkie możliwe badania, zwłaszcza na pasożyty. Miałam dać
                  mężowi dziś przed pracą, ale jak na złość Mały dopiero przed chwilą
                  zrobił pierwszą dziś kupę. No i oczywiście z krwią. Dramat.
                  Poczytałam sobie wątek o tych robakach tu na forum i wiele rzeczy
                  wskazuje że i mój mały może mieć to paskudztwo. Na razie to jestem
                  kłębkiem nerwów. Przestałam czytać inne fora, bo dostanę chyba
                  zawałusad Strasznie się boję, że Małemu coś może się stać. Jak tylko
                  będę miała wyniki to dam znać czy to jakieś paskudztwo pod postacią
                  pasożytówsad
                  • 26.05.10, 21:11 Odpowiedz
                    Bądź tylko ostrożna z tymi forami, szczególnie nt. pasożytów. Ja jestem b.
                    wyczulona czytając takie informacje, ponieważ pasożyty to b. wygodne
                    wytłumaczenie wszystkiego, co dzieje się z dzieckiem. Noworodek z kolką,
                    problemami skórnymi, alergią, sapką- na pewno pasożyty, nigdy nie jest za
                    wcześnie na zarażenie. Zgrzyta zębami- pasożyty.d Budzi się w nocy- pasożyty.
                    Krew w kupie- pasożyty. Nie chce jeść- pasożyty. W kale nic nie wychodzi- nie
                    szkodzi, nie musi, to i tak na pewno są pasożyty, 90% dzieci ma przecież
                    pasożyty. I piszą to osoby, które dziecka nigdy nie widziały na oczy. Czytasz
                    takie informacje- i, oczywiście, wszystko absolutnie pasuje! I zdarza się, że
                    mamy fundują dzieciom szkodliwe kuracje, biegają na biorezonanse, podają
                    podejrzane specyfiki- a okazuje się, że problem jest zupełnie inny, zaniedbany
                    przez kilka miesięcy, bo przecież szukaliśmy robaków...
                    --
                    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • 26.05.10, 11:13 Odpowiedz
      Też miałam ten problem i też niestety był przez lekarzy dość bagatelizowany -
      mała dobrze przybierała na wadze, ładnie rosła i była zdrowa. Wyniki też w
      normie. Jeden pediatra polecił mi, żebym odstawiła ze swojej diety wszelkie
      pokarmy mleczne, ryby, orzechy, owoce egzotyczne, czekoladę (najczęstsze
      alergeny). Częściowo pomogło (o wiele rzadziej pojawiała się krew). Problem
      zniknął, kiedy zaczęłam Malutkiej wprowadzać stałe pokarmy. Acha, kiedy
      skończyłam ją karmić piersią, profilaktycznie dostawała bebilon pepti zamiast
      zwykłej mieszanki.
      Polecam też poszukać jeszcze jakiegoś innego lekarza.

      Powodzenia!
    • 27.05.10, 08:40 Odpowiedz
      U nas to była alergia, były takie nitki krwi ze śluzem, układ pokarmowy tak
      właśnie reaguje. Jeżeli karmisz piersią to co Ci szkodzi odstawić prawie
      wszystko co jesz smile - wiem jak to się łatwo mówi a trudno robi - a jak karmisz
      butelką przejdź na Bebilon albo Nutramigen. U nas było inaczej ale u mojej
      koleżanki z pracy - karmiła piersią - krwi nie było wtedy tylko gdy jadła drób i
      chleb. Długo sobie nie pokarmiła bo ile można na takiej diecie, ale przynajmniej
      było wiadomo na czym stoi. Moja kuzynka to samo - alergia z krwią właśnie,
      przestała karmić i mały był na nutramigenie bardzo długo, bo jak dzieciak ma
      alergię na mleko to na pokarmy stałe niektóre też prawdopodobnie będzie miał.
      Trzymaj się!
    • 29.05.10, 09:02 Odpowiedz
      Badania na pasożyty nic nie wykazały. Nie wiem czy się mam cieszyć czy
      nie. W poniedziałek zawożę kał na kolejne badania. Od wizyty u
      gastrologa podaję Małemu zagęszczacz do mleka. Kupek jest trochę mniej
      i są jakby gęściejsze, no i pojawia się mniejsza ilość krwi, ale
      niestety się pojawia.
    • 29.05.10, 09:57 Odpowiedz
      a może jest to nietolerancja laktozy, a podobno bebilon pepti ma ją
      w swoim składze. Poczytaj, może to to.
      Bardzo ci współczuje, wiem jak to jest biegać z dzieckiem po
      lekarzach, a na chirurgów uważaj często chcą robić inwazyjne badania
      bez potrzeby. Najważniejsze, że dziecko przybiera na wadze, nie ma
      temperatury i mięki brzuszek.
    • 29.05.10, 10:14 Odpowiedz
      Moze to coś da. Myśle, że wspólnie z pediatrą można coś zrobić w
      sprawie mleka, są jakieś specjalne które można sprowadzić. A na
      nietolerancje laktozy też wykonują jakiś test, zapytaj pediatry z
      forum zdrowie małego dziecka.
      www.forumpediatryczne.pl/forum/vt,41,249,76653,0,krew-w-stolcu-po-dosladzaniu-nutramigenu-
      • 29.05.10, 10:45 Odpowiedz
        My na wspomniana wyzej nietolerancje laktozy podawalismy Bebilon
        niskolaktozowy, 5 lat temu do kupienia tylko w aptekach. Teraz on tez
        jest, tylko pod jakas inna nazwa, nie pamietam jaka ( mzoe Bebilon
        comfort? ale nie jestem pewna ) u nas pomoglo od razu, krew zniknela,
        moze porozmawiaj z pediatra i sprobuj.
        • 29.05.10, 10:52 Odpowiedz
          Bebilon comfort to mleko do kupienia w sklepie więc to nie jest to.
          Podobno tego bebilobu bez laktozy już nie ma w aptekach, ale powinno
          być jakies inne mleko, ktore może pomóc. Mysle że to z powodu mleka
          maleństwo ma tyle klopotów, a raczej jego mama która bardzo się
          stresuje. A może zapytaj o to mleko na forum - karmienie butelką?
    • 29.05.10, 13:50 Odpowiedz
      Dzięki Dziewczyny za wszystkie podpowiedzi. Każdą wolną chwilę
      spędzam w internecie i czytam i czytam i czytamsad Jedyne co mnie
      pociesza to tylko to, że synek ładnie przybiera na wadze, ale z
      drugiej strony małe to pocieszenie. Dziś z kolei nie może się bidulek
      od rana załatwić. Ponieważ jestem przyzwyczajona, że robił kupki
      często, to znów obgryzam paznokcie, bo nie wiem czy to dobry znak czy
      zły. Szlag mnie trafia, bo każdy lekarz, który go widzi, mówi "oj
      okaz zdrowia" i patrzy na mnie, jak na matkę, która wymyśla choroby.
      Strasznie jestem zmęczona tym wszystkim. Co do badań inwazyjnych, dla
      mnie to ostateczność. Na dzień dzisiejszy w ogóle nie biorę tego pod
      uwagę. Najpierw niech zrobią wszystkie możliwe badania nieinwazyjne.
      Zła jestem na siebie, bo może powinnam położyć się z nim do szpitala,
      ale Dziewczyny, ja nie mam zaufania do szpitalisadMam strasznie
      traumatyczne przeżycia ze straszą córką...Zresztą z synem już też -
      spędziłam z nim już raz kilka godzin na izbie przyjęć na Brochowie we
      Wrocławiu. Trauma to mało powiedziane. Znów nie w temacie piszę, ale
      muszę się wyżalić. Mam nadzieję, ze w przyszłym tygodniu jakoś się to
      wszystko wyjaśni, bo inaczej to chyba wykończę się nerwowo. Jak coś
      będę wiedziała dam Wam znać.
      • 01.06.10, 22:13 Odpowiedz
        Ja mam taki sam problem z moją córeczką i też nie wiem co robić. Moj przypadek
        jest wprost identyczny.Ladnie przybiera na wadze jest pogodna i wesola tylko te
        kupy!!!! Mala pije nutramigen i nie rozszerzam jej diety choc ma juz 7 miesiecy,
        zrobilam juz wszystkie badania na grzyby,pasozyty i morfologie wszystko
        prawidlowo. Pani doktor rozklada rece i wysyla nas do gastrologa.Jestem
        kompletnie zalamana. Jak cos wyjasni sie u ciebie to napisz. Mam nadzieje ze
        wkoncu jakis lekarz znajdzie przyczne powodzenia
    • 02.06.10, 18:24 Odpowiedz
      Poszłabym na usg brzuszka, zmieniła mleko na Nutramigen i znalazła
      dwóch świetnych lekarzy- alergologa i gastrologa. Najlepszych z
      najlepszych. Nie spoczęłabym, póki bym nie znalazła przyczyny i nie
      zlikwidowała skutku. Polecam dra Albrechta w Warszawie. Trzymam
      kciuki.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.