Dodaj do ulubionych

ciagle na rekach

16.06.10, 22:31
Jak oduczyc spania na rekach?
2miesieczna corka spi tylko na rekach, jak ja poloze to po 5-30
sekundach jest placz. W nocy aby pospac zaczelam karmic ja na
lezaco,wiec przesypiamy 6-8 godz z jedna pobudka,ale wydaje mi sie
ze ten sposób tez wiecej szzkodzi,bo mala zasypia przy piersi i z
nami w lozku.
Bardzo bym chciala nauczyc ja samodzielnego zasypiania w swoim
lozeczku.

Czy ten stan minie?moze tak wyglada to u malych niemowlaków, czy
moja mala juz sie na tyle przyzwyczaila,ze bedzie ciezko?
Edytor zaawansowany
  • 16.06.10, 22:45
    W nocy aby pospac zaczelam karmic ja na
    > lezaco,wiec przesypiamy 6-8 godz z jedna pobudka,ale wydaje mi sie ze ten
    sposób tez wiecej szzkodzi,bo mala zasypia przy piersi i z nami w lozku.

    Ale dlaczego uważasz, że ten sposób jest szkodliwy??? To jest świetny sposób na
    okazanie dziecku bliskości i czułości smileTakiemu maleństwu jest to bardzo
    potrzebne. Jeśli tylko nie jest to dla Ciebie mega-frustrujące, to właśnie karm
    na leżąco i śpijcie z maleństwem. Zapewniam Cię, że mnóstwo Mam tak robi i nie
    jest to dla nich źródłem żadnych kłopotów.

    --
    "Akurat na nałogi nie jestem podatny. Piję od 30 lat, nie powiem, raczej często
    i jeszcze się nie uzależniłem."
  • 16.06.10, 22:55
    Nie przeszkadza mi to, bo mamy lózko 200x220,boje sie ze maluch
    potem nie opusci naszego lózka i nie zaakceptuje pozniej swojego.
  • 17.06.10, 00:09
    a nie boisz sie, ze do konca zycia bedzie w pieluchach, czy ze do
    konca zycia bedzie karmiona piersia?
    Do wszystkiego dziecko dorosnie, gdy bedzie tylko gotowe i
    wystarczajaco do tego dojrzale,., wyrosnie z pieluch,z ssania i ze
    wspolnego spania z rodzicami tez wyrosnie, gdy przyjdzie pora. Teraz
    to spanie z mama jest dziecku tak samo potrzebne jak piers. A poza
    tym to warto zainwestowac w chuste i nosic dziecko w chuscie ,
    rowniez po domu. Dziecko szczesliwe, bo z mama, a mama ma wolne, no,
    przynajmniej odciazone nieco, rece.
  • 16.06.10, 22:49
    > Bardzo bym chciala nauczyc ja samodzielnego zasypiania w swoim
    > lozeczku.

    Po co? Sama się nauczy, jak przyjdzie pora.

  • 16.06.10, 22:50
    na początku u nas było podobnie. Teraz już nie ma problemu, mały je
    (na leżąco w łóżko) i jeżeli uda mi się nie zasnąć, to go odkładam do
    wyrka i śpi tam do rana. Jak zasnę, to się obudzę za jakiś czas i
    wtedy go odkładam. A jak nie obudzę się w ogóle, to śpimy do rana i
    jeszcze starszy syn przychodziwink
    aby nie nauczył się zasypiania z cycem w buzi, to wkładam mu smoczka
    jak skończy jeść.
    --
    Moje Słońca Dwa: M. 30.01.2005; T.19.03.2010
  • 16.06.10, 23:01
    Jako świeżo upieczona mama może nie powinnam się wychylać z
    poradami, ale moge ci powiedzieć co robię. My mamy taką hustawkę
    graco sweetpeace, która ma naśladować kołysanie rodziców i u nas
    sprawdza się perfekcyjnie. Wkładamy małą do tego kokona (bo ona ma
    taki kształt), puszczamy cicho muzyczkę z mp3 z kompletu i
    kołysanie. I mała usypia jak anioł, a potem ja przenosimy do
    łózeczka i mamy względny spokójsmile I oczywiście "czynność powtórzyć"
    po kolejnym obudzeniusmile
  • 16.06.10, 23:05
    ale tak poza tym to przytulacie ją DUŻO tak normalnie, po ludzku?
    --
    Moje Słońca Dwa: M. 30.01.2005; T.19.03.2010
  • 17.06.10, 00:02
    Prędzej huśtawka przytula, wygoda i względny spokój rodziców ponad
    wszystko.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/1kk0y2v4l0utkc5h.png
  • 17.06.10, 09:11
    Zofijka! Bardzo wiele, żeby nie powiedzieć większość, maleńkich dzieci usypia
    samodzielnie odłożonych w dowolne miejsce, czy to jest "kokonik" czy własne
    łóżeczko. Ja też patrząc na mojego noworodka byłam przekonana że oto mam
    wspaniały egzemplarz, bo SAMODZIELNIE zasypia. Jednak już za chwilkę Twoje
    dzieciątko zacznie demonstrować potrzebę bliskości i wtedy... opcje są w
    zasadzie dwie: albo tresura w stylu T. Hogg (czyli "nauka" samodzielnego
    zasypiania) albo zapewnienie dziecku maksymalnej bliskości i poczucia
    bezpieczeństwa. Ja z mojego dwuletniego doświadczenia całym sercem polecam to
    drugie.
    --
    "Akurat na nałogi nie jestem podatny. Piję od 30 lat, nie powiem, raczej często
    i jeszcze się nie uzależniłem."
  • 16.06.10, 23:59
    Tak, tak, ma jeszcze chodzić, mówić i śpiewać piosenki. Daj jej
    czas, teraz to ona tego właśnie najbardziej potrzebuje.
    Ja tam z młodym śpie i oboje(ba we troje bo i mąż to lubi) jesteśmy
    szczęśliwi, chociaż wiem że spokojnie po karmieniu spałby w swoim
    łóżeczku od 22 do 6. Ale dlaczego mam mu to odbierać, na „dorosłość”
    jeszcze będzie miał czas, teraz muszę się nim nacieszyć, a on
    wyraźnie jest z tego zadowolony. Wiec daj dziecku spokój, przytulaj,
    noś i na razie nie bój się co będzie potem…

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/1kk0y2v4l0utkc5h.png
  • 17.06.10, 07:32
    Nigdy nie wiesz czy nie będziesz miec problemów z przeniesieniem
    małej do jej łóżeczka. Wystarczająco dużo postów piszą potem mamy,
    żeby nie słuchac wiekszości napisanych tu rad. Musis zpo prostu byc
    cierpliwa i po karmieniu odkładac małą do łóżeczka a lepiej niech
    robi to mąz, mala nie będzie czuła Twojego zapachu. Możesz jej
    łóżeczko przystawic do swojego. na okazywanie czułości i bliskoći
    masz mase innych okazji. Nie martw sie i bądź konsekwentna a na
    pewno się uda.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996
    Aniołek XI 1997
    Aniołek IX 2005
  • 17.06.10, 07:55
    Zgadzam się w 100% z Lidek. Mam bliski przykład- ja moją obecnie 9miesięczną
    córkę zaczęłam uczyć spania w łóżeczku ok 3 msca życia i teraz nie mam żadnych
    problemów, koleżanka przegapiła dobry moment (myślę że do ok pół roku jest dobry
    moment - dzieciaki nie sa jeszcze aż tak kumate) i śpią do dziś z
    11-miesięczniakiem który raczkuje i wstaje im w łóżku..pysznie..w swoim łóżeczku
    mógłby robić to prawie bez konsekwencji dla snu ropdziców (no wstawanie może
    nie) a tak - ciągle muszą spać bardzo czujnie a i tak już raz mąż z nim przysnął
    i mały spadł z łózka.
    Konsekwencja to podstawa, staraj się ją konsekwentnie odkładać po każdym
    karmieniu do łóżeczka, na początku będzie pewnie protestować więc spokojnie, daj
    jej trochę czasu..ani się nie obejrzysz jak mała zacznie uwielbiać spać sama u
    siebie. Ja mam tak do dziś - moje dziecko w życiu już nie zaśnie w łóżku z mamą..smile

    --
    <a href="http://www.TickerFactory.com/">
    <img border="0"
    src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20726;29/st/20091009/dt/6/k/4b85/preg.png"></a>
  • 24.06.10, 23:24
    Oczywiście. Masz rację. Dzieci są głównie po to, żeby nie sprawiać rodzicom
    kłopotów tongue_out

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 17.06.10, 11:34
    Jeszcze Ci będzie tych chwil brakowało. Ciesz się nimi póki możesz. Jak mój
    uśnie teraz na rękach i chce mnie uziemić na czas swojej drzemki to się temu
    poddaję (zdarza się baaardzo rzadko). Córcia jest jeszcze malutka i potrzebuje
    duuużo bliskości.
    Mojego syna zasypiać nauczyła teściowa. Wkładała do łóżeczka i siadała na łóżku.
    Mały płakał to brała go na ręce, utulała i znowu wkładała do łóżeczka. Żadnych
    drastycznych metod, ale potrzeba żelaznej konsekwencji przez kilka dni.
    Powodzenia
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kd2n0ablznosjw.png
  • 17.06.10, 15:31

    moj rtes tak mial, szybko nabylam chuste i w chuscie spala jak
    aniolek, a ja mialam rece wolne.
    od 9 tygodnia uczylam ja zasyb=piac sama, bardzo scisle zawijajac ja
    do snu, (imitujac efekt chusty) tak jak w ponizszym linku
    www.youtube.com/watch?v=oIXlCK9GYyk
    potem kupilam specjalny spiworek.
    tzeba skonsultowac z pediatra bo nie kazde dziecko mazna tak do snu
    ukladac.
    u naszym przypadku zdzialalo to cuda - chusta plus zawijanie do snu.
    dzieci z tego wyrastajawink wiec glowa do gorysmile
    pozdrawiam,
    maja
  • 24.06.10, 21:37
    Mialam podobny problem kuplam jej smoczka troche pomaga potem
    kladlam ja stopniowo do lozeczka fakt ze plakala sidzialam dzien i
    noc przy lozeczkusaddzis ma 4 miesiace i zasypia sama w swoim
    lozeczku !musisz ja przyzwyczajac na poczatku bedzie placz ale to
    minie nie moze spac przy piersi to jest nie zdrowesadpowodzenia zycze
  • 24.06.10, 22:34
    >nie moze spac przy piersi to jest nie zdrowe.>

    taaak? a czemu? bo moj przy piersi zasypial ponad dwa lata i musze przyznac, ze okaz zdrowia mam, nie choruje, mowi ponad przecietna, z wiekszosci nietolerancji pokarmowych wyrosl sam...

    i po co siedziec dniami i nocami przy lozeczku placzacego dziecka, jak mozna je po prostu wyjac i przytulic. i polozyc sie kolo niego tez?

    dziecko dwumiesieczne potrzebuje mamy bardziej niz kogokolwiek i czegokolwiek na swiecie. tul, nos (mozesz kupic chuste), przytulaj, karm - bo jeszcze chwila i dziecko bedzie "za bardzo zajete" na przytulasy... im wiecej dasz jej teraz czulosci tym bardziej zaprocentuje to w przyszlosci... polecam poczytac "madrych rodzicow", to chyba najlepsza ksiazka o rozwoju malucha jaka mozna sobie kupic.
  • 24.06.10, 22:56
    Ja nie zostawialam placzacego dzicka w lozeczku oczywiscie ze
    wyjmowalam przytulalam ale samo dziecko sie nie nauczy sypiac we
    wlasnym lozeczku jak nie bedziesz je do niego klasc i przyzwyczajac
    to jest chyba oczywiste ze odrazu nie bedzie spac jak aniolek
    sypiajac wczesniej z toba w lozku przy piersi!!!oczywiscie nos tul
    jak najwiecej sama to robilam i robie nadal to jest normalne nawet
    teraz niekiedy zasypiamy razem na lozku
  • 24.06.10, 23:30
    kasiek1229 napisała:

    > Ja nie zostawialam placzacego dzicka w lozeczku oczywiscie ze
    > wyjmowalam przytulalam ale samo dziecko sie nie nauczy sypiac we
    > wlasnym lozeczku jak nie bedziesz je do niego klasc i przyzwyczajac

    O matko!!! Naprawdę? Jutro zacznę sprawdzać, czy moje dziecko to aby nie kosmita.

    Aha. Zapomniałaś napisać czemu spanie przy piersi jest niezdrowe tongue_out


    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 24.06.10, 23:57
    no to zacznij najlepiej od dzisiajsmileale ty jestes mądra super nie
    spinaj sie tak bo ci zylka peknie
  • 25.06.10, 13:13
    Trzeci raz zapytam. Czemu spanie przy piersi jest niezdrowe? Wiesz, czy tak
    tylko palnęłaś?

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 24.06.10, 23:28
    kasiek1229 napisała:

    > fakt ze plakala sidzialam dzien i
    > noc przy lozeczku

    Naprawdę nie rozumiem w imię czego? Dziecko spało z nami do mniej więcej 11
    miesiąca i nie miałam żadnej zarwanej nocy (w sensie siedzenia i czuwania przy
    płaczącym dziecku). Nie rozumiem po co siebie i dziecko tak męczyć.

    > nie moze spac przy piersi to jest nie zdrowe
    Dlaczego?


    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 25.06.10, 13:31
    kasiek1229 napisała:


    > nie moze spac przy piersi to jest nie zdrowesadpowodzenia zycze

    Ja chciałabym bardzo dowiedzieć się dlaczego to jest nie zdrowe?? Bo
    wiesz, mój młody cały czas zasypia przy piersi i zdrów jak ryba.

    Uwielbiam fora, czasem człowiek dowiaduje się prześmiesznych rzeczy.


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/1kk0y2v4l0utkc5h.png
  • 24.06.10, 23:06
    wiec przesypiamy 6-8 godz z jedna pobudka,ale wydaje mi sie
    > ze ten sposób tez wiecej szzkodzi,

    Szkodzi? Przesypiacie 6-8 godzin z jedną pobudką, to marzenie całego legionu
    rodziców smile

    Bardzo bym chciala nauczyc ja samodzielnego zasypiania w swoim
    > lozeczku.

    Jeszcze zdążysz. Możesz próbować, ale nie kosztem dziecka, nie słuchając płaczu
    córki.
    --
    Człowiek wcale nie pragnie zostać myszą... To staje się samo.
  • 24.06.10, 23:17
    nakomiadanka napisała:

    > W nocy aby pospac zaczelam karmic ja na
    > lezaco,wiec przesypiamy 6-8 godz z jedna pobudka
    Skoro odkryłaś już ten niezawodny sposób to po co Ci inny? tongue_out


    > ale wydaje mi sie
    > ze ten sposób tez wiecej szzkodzi,bo mala zasypia przy piersi i z
    > nami w lozku.
    I co z tego? Jak podrośnie to się zmieni smile pisze z perspektywy mamy 15-to
    miesięcznej dziewczynki, która też zasypiała przy piersi i spała z nami w łóżku smile

    > Bardzo bym chciala nauczyc ja samodzielnego zasypiania w swoim
    > lozeczku.
    Dla zasady, czy też spanie z dzieckiem jest dla Ciebie uciążliwe? Bo jak to
    pierwsze to IMO bez sensu.

    > czy
    > moja mala juz sie na tyle przyzwyczaila,ze bedzie ciezko?
    Ona się poprostu jeszcze nie odzwyczaiła. Nosiłaś ją i kołysałaś 9 miesięcy a
    teraz chcesz, żeby leżała jak kłoda w pustym łóżeczku?

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 25.06.10, 13:12
    porownujesz dziecko spiace w lozeczku do klody???:0

    --
    z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
  • 25.06.10, 10:11
    Nasz starszak spał z nami ponad rok a potem bez histerii
    przeprowadził się do swojego łózka.
    Córka też śpi z nami,ma 11 m-cy i widzę jak jej sen się
    zmienia,tzn.zaczyna przesypiać noce,nie je w nocy.
    Ale wcześniej spała z nami,zasypiała przy cycu,nie schodziła z rąk
    dopóki nie zaczęła raczkować.
    trzeba pozwolić dziecku dojrzeć,maleństwo potrzebuje
    czułości,bliskości,ja na Twoim miejscu bym poczekała z
    samozasypianiem,Twoja córeczka jest jeszcze maleńka.
  • 25.06.10, 12:59
    U nas też przez 8 m-cy spała z nami z łóżku. Potem ją przeniosłam do
    jej łóżeczka, nie marudziła, nie miała nic przeciwko i ładnie usypia
  • 25.06.10, 13:02
    a nie da rady bys ponosila dziecko, poki dobrze Ci na tych rekach
    nie zasnie a potem odkladasz je do lozeczka?
    z moim synem tak bylo, ze nim usnal po karmieniu, nosilam go na reku
    jakies 40 minut, zasypial i wtedy odkladalam go do lozeczka.
    spal i dopiero soe budzil, jak byl glodny.
    --
    z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
  • 25.06.10, 13:15
    deodyma napisała:

    > nosilam go na reku
    > jakies 40 minut, zasypial

    Ha ha ha. Niektóe dzieci piersiowe po 40 minutach są znów głodne tongue_out


    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 25.06.10, 13:17
    zeby tylko po 40 minutach.
    moga byc glodne i po 10-15 minutach a wtedy kobieta musi nosic
    dziecko non stop.

    --
    z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
  • 25.06.10, 13:57
    deodyma napisała:

    > zeby tylko po 40 minutach.
    > moga byc glodne i po 10-15 minutach a wtedy kobieta musi nosic
    > dziecko non stop.
    Ale to chyba ciebie nie dotyczy, prawda?



    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 25.06.10, 14:06
    niesmile
    --
    z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
  • 25.06.10, 14:18
    ja tylko jednego nie moge zrozumiec - po co sobie tak zycie utrudniac? 40 minut noszenia - to ja wole polezec z dzieciem, w tym czasie - ksiazke mozna poczytac, pokimac samemu - po czym, jak dziecie zasnie to wstac (albo i nie wink)
  • 25.06.10, 14:22
    tylko ze mnie wciaz nosi i niestety, siedziec bezczynnie nie lubie.
    poczytac to ja sobie wolalam bez dziecka na reku, jak bylam czyms
    zajeta, czas szybciej lecial.
    w ciagu dnia nie uznaje drzemek i nawet jak dziecko spalo, ja nie
    spalam nigdysmile

    --
    z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
  • 25.06.10, 14:31
    deodyma napisała:

    > tylko ze mnie wciaz nosi i niestety, siedziec bezczynnie nie lubie.

    T%o se postaw laptopa obok i pisz głupoty na forum.


    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 25.06.10, 14:36
    glupoty to piszesz Ty, bo juz brak Ci dalszych argumentow do
    dyskusjibig_grin
    ale pisz dalej a byc moze w koncu cos madrego spod paluszkow Ci
    wyskoczytongue_out
    --
    z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
  • 25.06.10, 14:38
    Myślę,że każda z nas ma inne preferencje,styl życia oraz rózne
    bobaski. Także tyle metdo ile nas smile I chyba wiele z mam, ma coś co
    wolałyby zmienić z zachowaniu dzieci. Ja osobiście wolałabym,żeby
    zasypiało inaczej jak na rękach i to we własnym łóczeczku. Jestem
    drobna i noszenie za jakiś czas dziecka, które będzie ważyć 1/5 ,
    1/4 mnie, nie widzi mi się smile
    A jak będzie spało z nami, to będzie.Uwielbiam patrzeć jak śpi obok
    i jak jej dobrze. Chociaż dla mnie dzieci powinny mieć swoje
    łóżeczko. Na pewno wyrośnie i nie trzeba mnie do tego przekonywać.
    Większośc dzieci usamodzielnia się zostawiając dom rodzinny, tylko
    jedni jak mają 20, a inni 30 lat.
  • 25.06.10, 18:16
    Są jeszcze tacy co próby usamodzielnienia podejmują w wieku lat nastu. Uciekają
    w domu bo nie mają tam czego szukać tongue_out

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.