Dodaj do ulubionych

poskromienie złośnicy

29.06.10, 10:36
Może to nieodpowiednie forum, ale liczę na kreatywność i asertywność mam

Złośnica-tak nazywam w myślach moją teściową, bo stale wypowiada złośliwe
docinki odnośnie kontaktów z wnuczką.
SYTUACJA:

Ja pracuje na pół etatu, dodatkowo zajmuje się firmą męża, bo wyjechał na
dłużej. Mam małe dziecko. Teściowa jest stale zazdrosna,że maluchem opiekuje
się moja mama i przez to ma większy kontakt z dzieckiem. Robi mi docinki, że
mogę przychodzić z dzieckiem do niej do pracy w odwiedziny, albo rzuca teksty
typu-"już mnie nie poznajesz, nie dziwię się ,że mnie nie pamiętasz,znowu Cię
nie zobaczę dwa miesiące, szkoda,że nie mogę widzieć jak rośniesz" Strasznie
dramatyzuje, bo mieszkamy blisko i widujemy się nawet na ulicy. Wieczorami
jestem zmęczona i nie mam w zwyczaju chodzić na spacery w odwiedziny. Tym
bardziej ,że po jednej z takich wizyt usłyszałam,że powinnam się umawiać bo
ona ma też swoje życie.
Nie mam nic przeciwko temu żeby widywała się z dzieckiem, ale niech stosuje
się do zasad, które nakreśliła. Telefon, umówienie się i koniec. Ona oczekuje
,że ja będę dzwonić i pytać czy mogę do niej przyjść. Ja nie czuje potrzeby
bywania u niej.
Teraz znowu mi się dostało bo nie zaprosiłam jej na imieniny do bobasa a się
przygotowała i kupiła mu prezent. Imienin nie wyprawiałam. Prezenty to odrębny
temat. Kupuje je bez opamiętania, najczęściej wielkogabarytowe. Naszemu
dziecku na prawdę niczego nie brakuje. Wiem,że chce mu sprawić radochę, ale
czy nie powinna najpierw nas zapytać?Mamy bardzo małe mieszkanie i naprawdę
nie mam gdzie tego składować. A po drugie nie chce żeby nasze dziecko widziało
babcię tylko z prezentami. Nie zależy mi tez na tonie zabawek, bo przez to
dziecko nie skupia się na jednej rzeczy.
Doradźcie coś jak rozmawiać. Mam dość tych docinek

Edytor zaawansowany
  • jerzozwierza 29.06.10, 10:45
    Z tego co napisałaś wynika, że naprawdę nie lubisz swojej teściowej.
    I masz do tego prawo. A Twoje dziecko ma prawo mieć dwie ukochane
    babcie. Może TY nie czujesz potrzeby bywania u niej- ale est to mama
    Twojego męża i babcia Twojego dziecka. Chcesz ich od siebie
    oddzielić? Naprawdę uważasz, że babcia powinna pytać o zgodę, gdy
    chce kupić wnuczkowi czy wnuczce zabawkę? Twoje babcie musiały pytać
    o zgodę? Jeśli mieszkacie blisko siebie a teściowa naprawdę widzi
    dziecko raz na dwa miesiące i nie może nawet mu dać zabawki... to...
    nie dziwię jej się... Smutne, wiesz?
  • bacha1979 29.06.10, 10:49
    Prezenty to odrębny
    temat. Kupuje je bez opamiętania


    Az to wstrętna baba!! Jak śmie dziecku kupować prezenty??
  • fasol-inka 29.06.10, 11:01
    dajcie spokój, przecież napisała, że mieszkają blisko i często się widują
    temat prezentów też zrozumiały - tysięczny ogromny misiek potrafi zezłościć na
    małym metrażu - co za problem to uzgodnić? albo chociaż pomyśleć zanim się go kupi?
    dogadać się musicie - bo to jednak babcia Twojego dziecka... jeśli to możliwe,
    może mogłaby się też zajmować małą przez parę godzin/dni w tygodniu? krzywdy mu
    nie zrobi przecież, a przestanie się kojarzyć tylko z prezentami - które też
    zapewne przestaną się pojawiać przy każdej okazji spotkania
    co do tekstów - powiedz jej jasno, że sobie ich nie życzysz i jeśli twierdzi, że
    widuje się z wnuczką raz na dwa miesiące to może powinniście tak faktycznie robić?
    smutne to jest faktycznie - ale tylko dlatego, że jej reguły działają w jedną
    tylko stronę, a Ciebie zwyczajnie ignoruje, jako zapewne tylko żonę swojego syna
    i matkę jej wnuczki (zło konieczne znaczy), a nie dorosłego członka rodziny, z
    którym należy się liczyć
    powodzenia życzę
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvcbxmytdr0jes.png
  • lenkaaaa 29.06.10, 11:29
    Nie jest tak ,że nie lubię teściowej .Jestem zła na niektóre jej poczynania. Nie
    rozumiem też za bardzo czego ona oczekuje. Z jednej strony zaznacza ,że ma swoje
    życie i nie można do niej od tak wpadać. Z drugiej strony bywamy u niej w
    niedziele, widujemy się w przelocie a ona cały czas dogryza,że mało. Jak dzwonie
    z pytaniem czy zaopiekuje się dzieckiem to zawsze jest zajęta, bo pracuje albo
    wychodzi.Sama nie stosuje się do zasad, które nakreśliła. Dzwonić i umawiać się.
    Tak chciała to tak ma. Nie bronie jej kontaktów. Zniechęciłam sie tylko do
    chodzenia do niej do domu, bo mnie raz wyprosiła.
    Co do prezentów to do pewnego momentu nie miałam nic przeciwko temu. Ale to
    zaczęło się wymykać. Prezenty są czasami fajne i trafione czasami duże
    gabarytowo, drogie, nie zawsze dostosowane do wieku. Potem pojawia sie
    rozczarowanie, że maluch nie zainteresowany. Ja się czuję zażenowana takim
    obdarowywaniem i w pewnych sytuacjach jest to dla mnie marnotrawienie pieniędzy.
    Ok powiecie nie moja kasa. Ale co z tym zrobić w malutkim mieszkaniu? Jak
    nauczyć dziecko poszanowania do pieniędzy jak od małego będzie nauczony,że
    babcia wszystko kupi?
  • fasol-inka 29.06.10, 11:32
    ile ma Twoje dziecko? kiedy wraca na dobre Twój mąż?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvcbxmytdr0jes.png
  • lenkaaaa 29.06.10, 11:40
    dziecko ma 6 miesięcy a sytuacja z mężem jeszcze trochę potrawa
  • fasol-inka 29.06.10, 11:44
    to dzieć jeszcze chwilę nie będzie materialistą - spokojnie, jest czas
    a mąż może jakoś zainterweniować z mamą? pogadać, przetłumaczyć? jemu łatwiej
    będzie do niej trafić
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvcbxmytdr0jes.png
  • lenkaaaa 29.06.10, 11:58
    mąż na razie reaguje prawidłowo, tzn. staje po mojej stronie i mówi,że trzeba z
    nią porozmawiać. Ale jest daleko i zwyczajnie się nie składa. To chyba nie jest
    rozmowa na telefon.

    Jak zareagować na sytuacje kiedy babcia podrzuca prezent z liścikiem,że
    szkoda,że nie mogła go wręczyć osobiści. Utrzymuje ,że dzwoniła, ale nie mam
    połączeń nieodebranych. Sądzę ,że odstawia komedie przed mężem żeby on mnie
    ustawił. Koszmar
  • misia_matysia 29.06.10, 16:35
    Ignoruj, ignoruj i jeszcze raz ignoruj. W końcu sama tu na forum założy wątek, że ją synowa wkurza smile A co do dużych zabawek to może zaproponuj, żeby część została u niej i jak przyjdziecie z dzieckiem to będzie miało się czym bawić na miejscu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka