czy któraś z mam tak robi?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Swoje czteromiesięczne dziecię do spania zawijam w pieluchę, tzn. zawijam mu rączki, ponieważ tak nimi macha że to mu przeszkadza. Po zawinięciu uspokaja się i zasypia sam, bez noszenia, bujania i innych cudów.
    W nocy, kiedy budzi się na karmienie, też po nakarmieniu odkładam do łóżeczka i zawijam, czasami chwile pomarudzi i zasypia.
    Jestem pewna, że bez tego zawijania mały spał by krócej, częściej by się budził, ponieważ rączki, które wcześniej chodziły, jak wiatraczki, teraz lądują w budzi i wybudzają go.

    Chciałam się dowiedzieć, czy jest ktoś, kto też tak robi?
    • 24.09.10, 13:56 Odpowiedz
      przez około 3 tygodnie. wtedy kiedy nic juz nie pomagalo. byla głodna a nie chciala jesc, zawinieta, ponoszona chwile uspokajala sie i przysysała a potem grzecznie spała
      --
      z pustego gadania zostaje tylko pustka w środku
    • 24.09.10, 14:05 Odpowiedz
      nigdy tego nie robilam.
      --
      z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
    • 24.09.10, 14:33 Odpowiedz
      Uuuu, żartujesz chyba. W wieku noworodkowym jest to zalecane, by dziecko czuło się jak w łonie matki, ale bez przesady. Maltretujesz 3-miesięczne dziecko. Za parę tygodni zacznie wymachiwac nóżkami, mało tego, zacznie przewracac się z boku na bok. Czy też będziesz go krępowac? Daj dziecku trochę wolności.
    • 24.09.10, 15:19 Odpowiedz
      Nie zawijałam, ale podobno właśnie korzystnie wpływa na sen malucha...smile Za późno sie dowiedziałam o tym- wtedy Młoda już spała nieźle.
    • 24.09.10, 15:32 Odpowiedz
      Ja zawijam, oprócz chusty to najlepszy sposób, żeby uspokoić moją córkę (3mce). A że przed snem nie chcę już zawijać w chustę, to robię kokon z kocyka, tylko, że ja muszę jeszcze z 5-10min ponosić, żeby zasnęła.
      --
      Horror Wszech Czasów surprised
      --
      To nie są szczęśliwe kury
    • 24.09.10, 15:42 Odpowiedz
      Czasem w nocy jak nie mogę jej nijak ułożyć do snu to tak robię. Mała ma 4miesiące. czasem pomaga.

      No tragedia normalnie! Szamańskie praktyki
      --
      Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
    • 24.09.10, 16:52 Odpowiedz
      Mojemu (cztero i pol miesiecznemu) tez w zasnieciu przeszkadzają latające łapy. Nie przyszło mi do glowy zawijac go całego, ale układam mu te kończynki wzdłuż ciała i przykrywam kocykiem. Wystarcza akurat na czas potrzebny do zasniecia. Przez sen je wyciąga i spi w pozycji, w jakiej mu wygodnie.
    • 24.09.10, 16:54 Odpowiedz
      ja tak robiłam smile do ok 3,5 miesiąca była zwijana. poźniej uszyłam, z pieluszek flanelowych, śpiworek na zamek, rączki były w środku, ale miały więcej swobody, a nie przeszkadzały w spaniu. wtedy jeszcze usypiałam ją na rękach. z takiego roziazania zrezygnowałyśmy jak miała ok 5 miesięcy. dzięki temu nie wiem czym są nieprzespane nocy. jak tylko kładłam ją nie zawiniętą to budziła się co kilkanaście minut.
      --
      OLA 16/09/2007
    • 24.09.10, 17:02 Odpowiedz
      otulałam w ten sposób swoją córeczkę przez ok. pierwsze 4 tygodnie. Czytałam, że na początku jest to ok bo dziecko może się uspokoić a nawet możliwe że zapobiega to nagłej śmierci łóżeczkowej. Spała dzęki temu w miarę normalnie. Wiem, że za długo (w twoim przypadku to zdecydowanie za długo) otulać nie wolno ponieważ hamuje to prawidłowy rozwój dziecka. Twoja córcia potrzebuje teraz przesteni więc doradzałabym szybkie odzwyczajenie.
    • 24.09.10, 17:08 Odpowiedz
      o otualniu jest troszkę w ksiązce "pierwszy rok zycia dziecka" H. Murkoff, A. Eisenberg, S. Hathaway na str. 135-136, 178-179
    • 24.09.10, 18:37 Odpowiedz
      Sama zawijam chyba z miesiac, dwa - syn ladnie spal, wiec nie widzialam potrzeby.
      To bardzo stara metoda i obecnie powraca do lask, podobnie jak chusta. Moja znajoma zawijala do 8 miesiaca.

      Nie rozumiem komentarzy typu "maltretujesz dziecko"! Do jego autorki: stuknij sie w glowe i polej zimna woda - czy Ty w ogole rozumiesz, co to znaczy zmaltretowac kogos??? Wybierz sie na krucjate matek, ktore porzucaja swoje noworodki w smietnikach albo na glodzie narkotykowym "zapominaja" nakarmic dziecko przez dwa dni.
      --
      Z buntem przez zycie...
      www.bakowska1.webpark.pl
    • 24.09.10, 18:42 Odpowiedz
      Nie pamiętam, do jakiego wieku, ale zawijałam dzieci nie dość, że w rożek, to dodatkowo związywałam go szalikiem, bo był za luźny i brakowało rzepu, żeby zapiąć przy ścisłym zawinięciu. Moje dzieci lubiły mieć ciasno i przytulnie. Ale nigdy nie zostawiałam do zaśnięcia w samotności "bez noszenia, bujania i innych cudów" - bo dzieci zasypiały przy piersi, odkładałam śpiące.
      --
      Przytul Mnie Mamo
    • 24.09.10, 19:51 Odpowiedz
      zawijałam do ok. 5 mca życia. Jest to metoda na usypianie niemowląt dr. karpia (amerykanski lekarz) - my zawijaliśmy rączki i nóżki. Mąż mówił że dziecko jest zawinięte jak kubańskie cygaro. Jako że okres przypadał na lato zawijaliśmy w pieluchy tetrowe lub flanelowe. To naprawdę działa jak dziecko ma problemy z zaśnięciem.

      --
    • 24.09.10, 19:57 Odpowiedz
      czytałam o zawijaniu noworodków w zwykłą tetrową pieluszkę w jakiejś gazecie o dzieciach. pisało tam ze dziecko śpi wtedy lepiej i jest spokojniejsze. nie zna jeszcze swojego ciała i nie kontroluje go i dlatego to własnie pomaga bo maluch się wtedy nie boi. ale nie wolno ciasno krępować dziecka ani związywać samych rąk. tam była też dokładna instrukcja jak to zrobić.
      co jest najważniejsze mozna to robić góra do 3 miesiąca. potem dziecko musi machać kończynami zeby się prawidłowo rozwijać
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvwztfk7n5.png
      • 24.09.10, 21:25 Odpowiedz
        Nie zawijam, mloda bez problemu zasypia w 5 min sama, czasem jak za bardzo nogami wymachuje, to jej chwile je przytrzymam reka i to wystarcza, uspokaja sie w minute.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/uch5k6nlt1exqbp7.png
      • 25.09.10, 22:28 Odpowiedz
        Ja pierdzielę, w życiu by mi coś takiego do głowy nie przyszło. Moje dzieci nigdy rękami nie wywijały, odruch Moro pojawia się wtedy, gdy się go WYWOŁA, a nie automatycznie. Z Twoim dzieckiem jest coś nie tak... i to w takim wieku??? Chodziliśmy z młodą na rehabilitację i neurolog na kontroli ten odruch wywoływała, on się nie pojawiał samodzielnie.
        Ja na Twoim miejscu skonsultowałabym to z neurologiem, to chyba raczej normalne nie jest. Poza tym większość zaburzeń neurologicznych ujawnia się w momentach, gdy dziecko zasypia. A już zawijanie dzieci to w głowie mi się nie mieści, nawet gdyby to propagował prof.zw. dr hab. wszechnauk. Przecież to paranoja, na zdrowy rozum.
        --
        Płeć nie jest ważna!
        • 25.09.10, 22:37 Odpowiedz
          kazdy glosniejszy dzwiek, albo pierdniecie
          --
          what ever doesnt kill you,
          is gonna leave a scar
        • 26.09.10, 11:13 Odpowiedz
          Owszem, zawijanie dziecka w pieluszkę to nic nienormalnego. Moje pokolenie-a było to ponad 30 lat temu- i starsze pokolenia cały czas w betach ciasno owinięte były głównie do snu i jakoś żyjemy i mamy się dobrze- bez problemów neurologicznych.
          Najpierw się doucz, a dopiero potem strasz neurologiem i to dziewczynę której dziecko zachowuje się jak najbardziej normalnie.
          --
          Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
    • 24.09.10, 21:40 Odpowiedz
      Rączek specjalnie nie zawijam ale za to zasypianie musi być w kocyku złożonym jak rożek (do rożka się już nie mieści smile )
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/nqtk8u6968zqgcaq.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/nqtkbd3mqou7ebzj.png
    • 24.09.10, 22:20 Odpowiedz
      Zawijałam przez pierwsze dwa czy trzy tygodnie, potem mu się przestało podobać.
      • 25.09.10, 04:02 Odpowiedz
        Mozna robic co sie chce,ciasno wiazac raczki,sadzac jak nie siedzi,prowadzac za raczki itp-tylko potem nie trzeba narzekac,ze dziecko sie nie tak rozwija.A jak wiadomo sa dzieci ktorym nic nie zaszkodzi i takie ktorym szkodzi wszystko wiec zycze wszystkim tych pierwszych!
    • 25.09.10, 10:53 Odpowiedz
      ja tak nie robiłam odkąd starszy skończył 4 tyg, młodszy w ogóle się nie dał zawijać - rozwiązaniem problemu okazało się kładzenie ich spać na brzuchu (oboje szybko trzymali głowę wysoko, więc uduszenie się im na twardym materacu raczej nie groziło)
      --
      Charakter: praworządny zły
    • 25.09.10, 16:17 Odpowiedz
      Nie masz się czego obawiać bo dobrze robisz, a prawidłowo wykonane zawinięcie nie krępuje ruchów niemowlaczka bo może sobie ruszać i nogami i rękami nie wydobywając ich na zewnątrz. Do 3 miesiąca życia jest wskazane aby niemowlakom odtworzyć naturalne środowisko jakie miały w łonie matki.
      Ja swojego zawijałam tak do 2/3 miesięcy i nie słuchaj tego co tu Panie wypisują na forum, że robisz krzywdę dziecku bo tak nie jest. Sama widzisz, że śpi dobrze w takich warunkach.
      Owszem są dzieci, które są bardzo spokojne, nie mają wzmożonych odruchów moro i takich nie trzeba zawijać by uspokoić w ten sposób, mój synek jest wiercipiętą i tylko dzięki temu ładnie spał.
      Poczytaj lub obejrzyj sobie o 5 sposobach uspokajania dziecka dr. Karpa - mi poleciła położna i się sprawdzały:
      www.youtube.com/watch?v=G6KnVPUdEgQ
    • 26.09.10, 14:30 Odpowiedz
      Byłam z dzieckiem u neurologa i lekarz nie stwierdził żadnych odchyleń (opóźnień) rozwojowych. Dzieć pogodny, wszystkie reakcje i odruchy prawidłowe, nie jest ani flegmatyczny ani nadpobudliwy. A to że lepiej mu się śpi, kiedy ma rączki zawinięte, to, wydaje mi się, że poprostu on się wtedy czuje przytulniej i bezpieczniej. Nie ściskam go mocno pieluchą tak, żeby nie miał jak oddychać, po obudzeniu bez problemu jest w stanie samodzielnie uwolnić się od pieluchy.
      Stwierdzam jedno - każdy dzieć jest inny i potrzebuje podejścia indywidualnego w każdej sprawie. A sądzić po swoim jednym (nawet drugim lub trzecim) o wszystkich - błąd.

      Pozdrawiam wszystkie mamy zawijające lub niesmile !

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.