Dodaj do ulubionych

Pieluchy wielorazowe

23.11.10, 11:49
Witam.

Tak jak w temacie, czy używacie pieluch wielorazowych. Niedługo rodzę i się zastanawiam jakie są plusy i minusy.
Da radę, czy w sumie niepraktyczne?
Dziękuję i pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • kowalska91 23.11.10, 11:55
    jak dla mnie nie praktyczne. lepsze sa 1razowe dobrej jakosci
  • annnia5 23.11.10, 11:58
    Ja równiez uważam, ze wielorazowe są mało praktyczne. Najlepsze sa Pampersy!
  • babyaggie 23.11.10, 12:03
    My używamy od 8 dnia życia, po odpadnięciu pępusia. Jedyny problem (jak dla mnie) to fakt, że jest to uzależniające. Pieluchy wielo są piękne i "wtopiliśmy" w nie już dużo kasy smile
    Piorę dwa razy w tyg. I tyle. Plus poza ochroną środowiska naturalnego, zdrowiem dziecka i oszczędnością względem pieluch jednorazowych to fakt, że zabrałam się za szycie własnych. Dzięki czemu realizuję moj zamiar nauczenia się szyć, a który zawsze odkładałam na bliżej nie określone później.
    Ja polecam!
  • pogoda.w.kratke 23.11.10, 12:10
    Rozumiem aspekt finansowy - podobno wielorazowe są tańsze, chociaż trzeba wydaj na nie z góry sporo kasy, a z pampersami wydatki się rozkładają.

    Mam wątpliwości raczej dotyczące praktycznej strony rzeczy. Pierzemy rzeczy 2-3 razy w tygodniu - to gdzie te brudne (czasami bardzo brudne) pieluchy leżą te 2-3 dni? W jakimś wiaderku, jak rozumiem i się moczą, tak?

    Poza tym nie mam suszarni, itp, więc dodatkowe pranie suszące się non-stop w sumie to też zawalidroga i wilgoć. Moje dziecko będzie zimowe, więc nie za bardzo da się na zewnątrz suszyć. A jak tak parę dziennie zabrudzi, to sobie wyobrażam, że to 2 razy więcej prania w sumie.
  • babyaggie 23.11.10, 12:23
    Moje brudne pieluchy leżą w wiaderku z przykrywką z dodatkiem olejku eterycznego. Leżą tam dotąd aż będziemy mieli czas prać. Przy noworodku będziesz musiała prać co dwa dni lub codziennie. Z czasem ilość prań się zmniejszy, bo raz dziecię robi mniej kup. Dwa większy dzidziuś wejdzie w każdą pieluchę. Nasza mała urodziłą się z wagą 3kg i sporo pieluch zaczęło pasować na nią po miesiącu lub dwóch. Do tego czasu używaliśmy malutkich formowanek i składanych.
    Jeśli będziesz używać papierków jednorazowych, pieluchy nie będą aż tak brudne. Papierek z główną zawartością kupy wyrzucisz, a mniej brudna pielucha poczeka na pranie. Wielu pieluch nie wolno namaczać. Ja nie moczę.
    Z pieluchami piorę ubranka, więc mamy ich dużo mniej niż przeciętne dziecko, bo rotacja jest szybka.
    My mamy dwa pokoje i dajemy radę z praniem. CZęść pieluch suszymy na kaloryferach. Wilgoci nie czuję.
    Może kup kilka na próbę i zobaczysz Ci to pasuje?
  • pogoda.w.kratke 23.11.10, 12:52
    Dziękuję za odpowiedź ze szczegółami.
    My już właściwie zdecydowaliśmy, że kupimy sobie taki zestaw startowy, żeby nie wydawać za dużo kasy jeśli nam jednak nie podpasują. A jak podpasują, to dokupimy.

    Ale się dopytuję, bo ta kobieta (przemiła), która mi to sprzeda i się na tym zna, jednak jest subiektywną zwolenniczką tego rozwiązania. A ja bym chciała trochę praktycznych uwag a nie tylko zapewnień, że to najlepsze co mogę dziecku dać smile))

    Pozdrawiam
  • modeliste 23.11.10, 14:18
    To i ja sie wypowiem.
    Od poczatku zdecydowalismy ze bedziemy uzywac pieluch tetrowych. Kupilśmy ponad 40 sztuk tetry. Wybraliśmy te grubsze zeby lepiej wciągały "wilgoć".
    I praktycznie od 1 tyg uźywaliśmy tetry. Pranie było codziennie pomimo że były w wiaderku i nie śmierdziały, to inaczej nie wystarczyłoby na kolejny dzień. Z suszeniem nie było problemu bo mamy strych więc wydawało nam się że damy radę. I daliśmy a i owszem... do czasu...
    W ktorymś momencie nie nadążaliśmy z praniem ubranek po prostu. Tetra nie wytrzymywała. Wraz ze zmianą tetry, musiała nastąpić zmiana bodziaków a co za tym idzie, dziecko "tarmosisz" dwa razy dłużej. Moj syneczek jest naprawdę spokojnym dzieckiem i nie przeszkadzało mu to ale mnie to zwyczajnie zaczeło irytować że do zmiany pieluchy muszę przebierać całe dziecko. Dziecko sika bardzo duzo i czesto, i uwierz 10 przewiniec w ciągu dnia to była u nas norma a co za tym szlo to jak nic 8 bodziakow musiałam miec na dzien.
    Zrezygnowałam z tetry z czystym sumieniem. Czas poświecony na przewijanie dziecka wole poswięcić na zabawę z nim.


    Pozdrawiam

    --
    in-search-of-beauty.blogspot.com/
  • babyaggie 23.11.10, 16:36
    No tak, z tetrą to jest większy problem. Ale ja tetry nigdy nie używałam a i myślę, ża autorce wątku też nie o nią chodzi wink
  • boo-boo 23.11.10, 13:09
    Dokładnie- ja śpiochy zabrudzone kupskiem od razu prałam- nie wyobrażam sobie pieluchy wielorazowej od razu nie uprać tylko raz na2-3 dni.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • boo-boo 23.11.10, 13:07
    "Plus poza ochroną środowiska naturalnego, zdrowie m dziecka i oszczędnością względem pieluch jednorazowych to fakt,"
    A czego używasz do prania tych pieluch wielorazowych-bo chyba nie samej wody.
    Zdrowie dziecka- jakoś nie zauważyłam,żeby moje dziecko gorzej się miało na zdrowiu bo używamy pampersów.
    Oszczędność?-teraz sobie przelicz woda, energia i czas jaki jest poświęcony na pranie tych pieluch.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • pogoda.w.kratke 23.11.10, 13:53
    Wiesz, niektórzy twierdzą, że dzieci na wielorazowych nie mają problemów ze skórą.
    Poza tym proszek plus woda to i tak lepiej dla matki ziemi niż pampers który się rozkłada jakieś 500 lat smile

    Woda, energia, proszek - i tak podobno w wyliczeniach wychodzi że wielorazówki są tańsze.

    Dlatego też biorę to w ogóle pod uwagę - nie to żem taka biedna, ale może i naturze się przysłużę.

    Ale jest jedno ale - CZAS jaki siłą rzeczy musisz rzeczywiście poświęcić na obrabianie takiej pieluchy, a pampersa po prostu wywalasz i tyle.

    ORAZ - babranie się z zakupowaną pieluchą i czekanie z tą pieluchą aż się uzbiera ilość do prania, bo przecież pranie 3 pieluch i 1 śpiochów mija się z celem ekologiczności.

    Ot, dylemat
  • amarulla 23.11.10, 18:36
    da radę smile

    my od (prawie) samego początku na wielorazówkach - tetra + otulacze, potem kieszonki - na forum wielorazowe znajdziesz szczegóły: co i z czym. w wyszukiwarce też sporo.

    tak pokrótce:

    jednorazówki to ok. 2 ton odpadów z każdego malucha, rozkładają się ok. 500 lat. pranie robisz tak czy inaczej, jak już pisałam wielokrotnie, wręcz łatwiej sobie zorgaznizować z pieluchami - jak często prałabyś same ubranka (w sensie albo puszczasz þół pustą pralkę, albo zbierasz tydzień czy dwa)

    ostatnio mi się mały odparzył, po jakiejś wyjątkowo smrodliwej kupie, tak to nie mam żadnych problemów, odparzeń itp. smarowany od wielkiego dzwonu, jak nam się przypomni, żadnego sudocremu i innych.

    oragnizacja prania u nas: zasikane pieluchy lądują w pralce gdzie czekają na swoją kolej, a te 'skupione' wink zapieramy ręcznie po czym dołączają do sikowych wink pralkę mam dużą, 6 kg, dzieciowe piorę osobno - średnio na jeża raz na tydzień wychodzi. naprawdę żadna filozofia. mam suszarkę elektr., ale w związku z suchym powietrzem w blokowym mieszkaniu piorę 'na wieczór', wiesza z reguły mąż jak ja usypiam, do rana przeważnie suche smile nie prasuję wink bo w ogóle mało co prasuję, poza tym znalazłam gdzieś sprytną wymówkę, że zmienijsza to chłonność wink

    raz jeszcze polecam, naprawdę nic strasznego, a tak jak powyżej któraś z dziewczyn pisała, kolory i wzory pieluszek tak cudowne, że hej! smile uwaga, kolekcjonowanie wciąga wink
  • boo-boo 23.11.10, 19:45
    Wyliczenia wyliczeniami-kwestia względna-kto czego używa i w jakich ilościach.
    Babranie się z wielorazówkami jak dla mnie strata czasu-jak ktoś napisał powyżej wolę ten czas poświęcić na inne przyjemności. Dodatkowo mój dzieć z tych niecierpliwych-zmiana pieluchy musi się odbyć z prędkością światła-co najmniej.....
    Ekologia- może i przekonałby mnie ten argument o przysłużeniu się matce naturze gdyby wprowadzono nakaz używania wielorazówek- sam człowiek głową muru nie przebije-że tak to ujmę. Wystarczy mi segregowanie śmieci do których zobligowana jest przynajmniej cała dzielnica w której mieszkam- a to już coś więcej niż jednostka i efekt większy.
    --
    Trzymajmy się ramy to się nie posramy wink
  • syswia 23.11.10, 20:01
    Dam sobie glowe uciac, ze nie probowalas wielorazowek, bo Twoja argumentacja jest mocno teoretyczna. Formowanki zaklada sie dokladnie tak samo szybko jak jednorazowki, bo sa skonstruowane dokladnie tak samo - duza czesc (pozostala wymaga jednego ruchu wiecej - mianowicie wsuniecia wkladki w kieszonke). Nie rozumiem, jaka jest ta inna strata czasu? Oswiec mnie! Dla mnie to wrecz oszczednosc, bo nie musze dygac z zasikana pielucha do kosza, a z kosza do smietnika.
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • syswia 23.11.10, 16:05
    Ja uzywam pieluchy jednorazowe juz 13ty miesiac i bardzo sobie chwale. Na poczatku uzywalam skladane pieluchy bawelniane (cos w rodzaju polskiej tetry) z otulaczmi z PULa. Pralam je codziennie, bo niemowle robi czesto kupy. Nie bylo to dla mnie wielkim problemem, bo mam suszarke - suszenie trwalo pol godziny. Otulacze byly znakomite - bardzo rzadko zdarzaly nam sie wpadki - moze z kilka razy w ciagu calego okresu. Zero problemow skornych - odparzen, uczulen i itd. Nigdy nie uzywalam Sudokremow, Linomagow ani innych poddobnych masci. Tylko woda, mydlo i czasem olejek mogdalowy do kapieli.

    Potem przesiedlismy sie na pieluchy formowane typu FuzziBunz. Znowu - bardzo rzadkie przecieki, zero problemow dermakologicznych. Te pieluch skladaja sie z dwoch czesci - majtek z kieszonka i wkladki. Majtki susza sie na wolnym powietrzu (w suszarce nie wolno ze wzgledu na wysoka temp) okolo 2 godzin. Wkladki - przez noc, dlatego mam ich wiecej. Kiedy syn byl mniejszy uzywalam jedna wkladke, teraz uzywam dwoch, ale zmieniam mniej w ciagu dnia, czyli sika wiecej a rzadziej.

    W kwestii zapachowej: zuzyte pieluchy pakuje do pralki i tam czekaja az mi sie zbierze wieksza porcja. Moja pralka laduje sie od gory, wiec w kazdej chwili moge je namoczyc: zaczac pranie i przerwac po nalaniu sie wody. Po namoczeniu z proszkiem nie smierdzi nawet najgorszy ladunek. Z drugiej strony, pralki ladowane z przodu sa o wiele szczelniejsze, wiec nie przypuszczam,aby smrodek sie ulatnial z zamknietej pralki.

    W kwestii organizacyjnej: pralke i suszarke mam we wnece naprzeciwko lazienki. Przewijak mam na suszarce: brudne pieluchy laduja od razu w pralce, a z pralki albo do suszarki albo na wieszak nad przewijakiem. Suche pieluchy moge przygotowac jedna reka albo zdejmujac z wieszaka albo wyjmujac z suszarki przytrzymujac druga reka syna na przewijaku.

    W kwestii finansowej: dla mnie rozliczenie jest proste: jedna pielucha wielorazowa kosztuje tyle co pudelko pieluch jednorazowych na tydzien. Zwazywszy, ze potrzebuje 12 pieluch, inwestycja zwraca mi sie w 12 tygodni. Koszta prania sa dla mnie minimalne - pieluchy piore razem z nasza bielizna z minimalna iloscia proszku (plynow, zmiekczaczy itd nie uzywam z zasady). Generalnie, moze zbierze sie 1-2 prania wiecej w tygodniu niz przed posiadaniem dziecka.
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • sigma00 23.11.10, 20:56
    Ja używam pieluch wielorazowych i jestem bardzo zadowolona. Na noc i na wyjścia są Pampersy ale w ciągu dnia tylko wielorazówki. Używamy pieluchy typu kieszonki, kupiłam kilku producentów ale najbardziej lubię Charlie Banana i Issy Bear są naprawdę śliczne. Z praniem nie ma problemu. Brudne pieluchy czekają sobie w wiaderku, dodaję parę kropel olejku herbacianego i nic nie śmierdzi. Na grubszą robotę są papierki. Jak dzidzia zrobi kupkę to idzie do kosza i pielucha wcale nie jest taka brudna. Do prania daję połowę mniej proszku i miarkę środka antybakteryjnego. Wszystko schnie przez noc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka