Poniżej 3 centyla Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, moja córa kończy za tydzień 5 miesięcy, byłam dziś na szczepoieniu i okazało się, że wagowo, wzrostowo, obwód brzucha, głowy- wszystko poniżej 3 centyla, ostatnio była między 10 a 25 i nagle taki spadek. Półtora miesiąca temu ważyła 5100 a teraz 5600- czyli przybrała 500gram (waga urodzeniowa 2900). Lekarz zlecił badania krwi, moczu na początek. Nie wiem czy mam się martwić?? Mała jest na piersi, za radą lakarza sinlac na wieczór ale nie jest w stanie zjeść więcej niż 40ml. Pediatra zalecił mi dokarmianie- sinlac 2 razy dziennie. Jestem trochę zdenerwowaną tą dzisiejszą wizytą. czy są tu mamy takich drobniutkich dzieciaków??
    • Wejdź na forum kp. Może nawet zadzwoń do p. Moniki.

      Ma 5 miesięcy, a już prawie podwoiła wagę.

      Ograniczasz jakoś pierś?
      Są jakieś smoczki w użyciu? Może przechodziła infekcję jakąś? Albo ktoś z domowników?

      U mnie ostatnio przybrała bardzo mało i pediatra też kazała natychmiast rozszerzać dietę i dawać Sinlac, a nie zapytała o te podstawowe rzeczy. A okazało się, że mąż chorował i być może ona też walczyła z jakimś mikrobem bezobjawowo. Z tym, że u nas dużo urosła również w tym czasie.

      Skontaktuj się z ekspertem panią Moniką.
      --
      Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
      • Nie ograniczam piersi, ona pięknie je- z tym ,ze jedno karmienie trwa jakies 7 minut i ona już najedzona.., w sumie w ciągu dnia z 5 razy i w nocy 2 razy- tjt ok.22giej i potem o 5 rano, smoczek jest w użyciu ale od samego początku- nie przeszkadza jej w ssaniu. W domu wszyscy zdrowi...mała jest pogodna, motorycznie super sie rozwija, gaworzy, łapie zbawki- normalna jest-tylko taka malutka...
        • chyba lepiej posluchac lekarza, niz Pani Moniki...
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
          • No niestety, ale dużo lekarzy jak tylko usłyszy, że dziecko na piersi to od razu najlepiej podać wszelkie możliwe rzeczy, bo na pewno dziecku nie starcza. Plus mają jakieś mgliste pojęcie na temat mleka z piersi.

            Ja ufam pani Monice w kwestii piersiowania, chyba nawet bardziej niż pediatrze.
            --
            Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
            • tak tak, czytalam Pania Monike i wiem, do czego jej rady juz doprowadzily.
              dobrze, ze Ty jej ufasz.
              ja napewno nie ufam
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
              • Może rozszerzysz? Do czego doprowadziły jej rady?
                --
                Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
                • nie, nie moge poniewaz nie chce wchodzic z Toba w jakas jalowa dyskusje, ktora nie ma sensu.
                  Ty jestes zwolnenniczka kp mimo wszystko i za wszelka cene, a ja wiem, ze sa sytuacje kiedy od kp nalezy odstapic i dokarmiac.
                  koniec tematu.
                  Pani Monika moze doradzic w kwestii przystawiania, ale nie w kwestii tego, czy nalezy dokarmiac czy nie. bo doradzanie tego typu za pomoca neta jest nieodpowiedzialne
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4zm8p9ahra.png
                  • Ale jaka jałowa dyskusja?

                    Chciałam poznać twoje argumenty czemu to nie należy słuchać pani Moniki. Chodziło mi po podanie konkretów.

                    A Ty rzucasz jakieś słowa bez pokrycia.

                    > Ty jestes zwolnenniczka kp mimo wszystko i za wszelka cene,

                    Owszem jestem zwolenniczka kp, ale nie za wszelką cenę. I owszem uważam, że każda, no prawie każda matka może karmić.
                    --
                    Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
        • No jakbym o swojej córci słyszała smile
      • Moja ma obecnie 9 miesięcy i waży 7300, a urodziła się z wagą 4065, tak więc wagi do tej pory nie podwoiła. Cały czas w okolicach 3 centyla. Jest niejadkiem, a przy tym dość często choruje, bo mam w domu jeszcze 5 latkę - przedszkolaka, więc co raz coś "zniesie". Je bebilon pepti + kleik ryżowy, sinlac, kaszki, owoce, zupy (chociaż ostatnio bardzo niechętnie) - wszystko w małych ilościach. A przy tym jest bardzo ruchliwa, już chodzi przy meblach i naszych nogach. Też martwię się że mało waży ale wyniki ma dobre,rozwija się ruchowo super, więc chyba taka jej uroda.
    • synek mojej przyjaciółki był poniżej siatki centylowej pod każdym względem. pediatra również z automatu zaordynowała pasienie dziecka, ale przyjaciółka zdecydowala, że mały zostaje na piersi. okazało się, że oboje rodzice jako dzieci również byli drobni, a młody po paru miesiącach pięknie wystartował i, mimo że nadal dość mały i szczupły, wskoczył w siatki cenylowe. to, że Twoja córka nie zjada więcej niż 40 ml świadczy chyba o tym, że nie jest zaglodzona. czy mała jest ospała/apatyczna? zaczęłaś rozszerzać jej dietę? generalnie, myślę, że powinnaś robić co Ci intuicja podpowiada.
      • Nie jest apatyczna ani ospała, tak jak pisałam wyżej, poza tym, że jest malutka rozwija się świetnie. Jakieś 1,5 tygodnia temu zaczęłam jej dawać jabłuszko i marchewkę ze słoiczków, zjada z chęcią- wczoraj zjadła już jeden cały słoik plus pierś- jako jedno danie...
        Dziś miała pobieraną krew- jeśli wyniki będzie miała ok to zostaje na piersi i wprowadzam jedzenie wg. schematu... Co innego gdyby ona nie chciała jeśc- ale ona je, robi 2 kupy dziennie, zasikuje pieluchy. ja i mój mąż nie jesteśmy jakimiś gigantami, ja 169 i 53 kg a mąż 178 i 70kg- szczupli jesteśmy. Z drugiej strony nasz dwu i pół letni syn od urodzenia na 50 centylu...
    • Kochana, Twoja córka jest duuuża. Moja jutro kończy 5 miesięcy a ważyła w piątek tydzień temu 5660. I co? Drobna jest od początku. Zdorwa, uśmiechnięta, je, nie marudzi. Przybiera na wadze równomiernie. Inne parametry ok. Taka jej uroda choć też się martwiłam. Pediatra mówi, żebym sobie głowy niepotrzebnie nie zawracała. Póki waga mojej córki nie spada a równomiernie przybiera, jest ok.
      Pozdrawiam i życzę, żebyś nie musiała się martwić wagą córci smile
    • Zrób badania koniecznie, ale się nie stresuj.

      Moja mała urodziła się z wagą 2900 i cały czas jest w okolicy 3 centyla - raz poniżej, raz bliżej 10., ale w sumie to cały czas gdzieś w okolicy trójki. W badaniach wyszła lekka anemia, więc uzupełnialiśmy żelazo. Teraz cały czas wagę kontrolujemy, ale wiem że taki urok naszej kruszyny smile
      Ważne, aby poza centylami rozwijała się dobrze, czyli czy już się obraca na plecki, na brzuszek, czy się śmieje i gaworzy itp.
      Ja wyznaję zasadę, że stresować się nie ma co, ale badać i sprawdzać trzeba koniecznie, aby nic nie przeoczyć. No i ufaj swojej intuicji.
      • nasz pediatra tez kazal rozszerzac, tuczyc, bo dokarmianiem nie nazwe wpychania kaszki na gesto. a dziecko jak bylo w 3 tak jest w 3 centylu mimo zjadania ok pol litra dziennie wszystkiego innego niz piers. jak zje wiecej stalych, zjada mniej piersi. reguluje samo. wazy jak wazylo mimo ze minelo 3 miesiace od ordynacji pediatry.

        a pani monika mowila ze to bez sensuwink
        --
        Stragan Autorski

        kucyki
    • Moja córka jak się urodziła była na 50 centylu. do 3 miesiąca rosła pięknie a nagle zaczeła spadac. jak miala 3,5 miesiaca lekarz kazał dokarmiać kaszką. zaczełam dokarmiać, w końcu przeszłam na mm. dalej nic smile wszelkie badania porobione, robaki, krew mocz, tarczyca itd itp. 6-7 miesiąc przytyła tylko 20dag.
      jest na 3 centylu. ZDROWA, WESOŁA DZIEWCZYNKA. po prostu malutka.
      Warto zrobić badania bo w twoim przypadku może być jakaś przyczyna, ale nie martw się i nie zadręczaj. jeśli dziecko nie jest osowiałe, nie płacze za jedzeniem, to znaczy że twoja pierś wystarczy. jeśli woła o jeszcze to dokarmiaj. ważne jest to co dobre dla twojego dziecka. bez róznicy czy to piers czy kaszki itp
      obserwuj córkę,zrób badania, ale jeśli nie widzisz nic złego to się nie zadręczaj i nie męcz dziecka smile
    • Odstaw smoczek i zintensyfikuj karmienia piersią, 7 razy na dobę może być za mało.
      Czas spędzony na ssaniu gumy dziecko moze poświęcić na ssanie piersi.

      --
      Na złość wam wszystkim nie wypiszę się z NK! Pod prąd płynie jeno ślachetna ryba.
      • Próbowałam zwiększyć ilość karmień, ale moje dziecko to nie typ wiszacy przy piersi, naje się i do widzenia, odwraca głowę choćby nie wiem co ,a smoczeka nie jest non stop.
        Będę czekała na wyniki badań. Jak będzie trzeba to będę dokarmiać. dziś dałam sinlac dla świętego spokoju i zjadła 120 ml, potem dobiła jeszcze pierś i śpi smile
        • Porozmawaiajmy na liczbach.
          Twoje dziecko sssie piers 7 razy na dobę po 7 minut, to daje 49 minut.
          Jak zaproponujesz jej pierś zamiast smoczka 2 razy i possie 2-3 minuty, to dołozysz jej 10% ssania piersi. Jak to zrobisz 4 razy, to zwiększysz czas ssania piersi o 20%

          --
          Na złość wam wszystkim nie wypiszę się z NK! Pod prąd płynie jeno ślachetna ryba.
          • Są takie mamy, są.

            Corka w okolicach 2-go miesiąca spadła do 10 centyla, potem do 3-go i tak jest caly czas - teraz ma 5,5 m-ca.
            Zdrowa, radosna, wesoła, energiczna dziewczynka. Żywe srebro.
            Też sie martwilam, ale już przestalam. Ten typ tak ma.
            Rusza sie nieustannie, bardzo szybko zaczela sie przekręcać na brzuszek, nie lubi leżenia na pleckach, mała wiercipięta- spala wszytsko, co zje raz dwa trzy.
            Maly minus- często je, choć niedużo. Najada sie szybko, kilka munutek i wiecej nie chce; a niechbym dlużej próbowała podkarmic- krzyk i prostest.
            Poza tym- ja jestem niewysoka i drobna, mąż także. W dzieciństwie byliśmy drobnymi dziećmi, ja bylam jedną z najniższych osób w klasie w podstawówce.
            Badania oczywiście dobrze, że robisz; myśmy też robili, by sprawdzić, czy wszytko ok.

            Aha, byla tylko na piersi, po 4 m-cu daję prócz piersi kleik, potem marchewke, ziemniak, brokuł i ostatnio jabłka. Bez zbytniego pośpiechu.
            Pozdrawiam.

            • Dzieci piersiowe powinny byc tylko na piersi do 6 mies, wiec rozszerzania diety po 4 miesiacu nie mozna okreslic jako: "bez pospiechu".
              --
              "Ucz swoje dzieci milczeć. Mówić nauczą się same."(B. Franklin)
              • U nas jest tak , mała w 9mc miała 67cm wzrostu ale wagowo 8,2 kg i pani dr zrobiła badania , wyszła mała anemia i dostała żelazo , wit b6 i kwas foilowy . w ubiegłyjm tyg byłyśmy na kontroli i mała urosła- ma teraz 71, 5 cm (teraz ma 11,5 mc )wg pomiaru pani dr. była pod 3 centylem ,a teraz wskoczyła na 10 centyl. Być może główną przyczyną tego nie rośnięcia była ta anemia .
                Też bardzo się denerwowałam i robiłam jej badania tarczycy ale wszystko jest ok.
                zamierzałam ,że jesli będzie nadal pod 3 centylem to pójdę do endokrynologa by zlecił inne badania ale jak widac póki co mała zaczeła rosnąć .Jest na tle swoich rówieśników mniejsza ale dla mnie najważniejsze jest to ,że zaczeła rosnąć .
                zrobisz badania trochę sytuacja się wyjaśni.
                mój pierwszy lekarz to w ogóle to ,że mała jest po 3 centylem zbagatelizował więc udałam się do innego i ten dopiero zlecił badania .
                najważniejsze to byś zaufała swojej intuicji bo ona bywa najlepszym doradcą .
                moja tez była piersiowa do 10mc i dodam ,że 3 razy zachorowała mi na oskrzela i za każdym razem leki sterydowe .przyczyn tego nie rośniecia można dopatrywać się też i w chorobach .
                życze dużo zdrówka dla was .--

                Moje perły Staś i Hania smile
    • Moja córcia (4 miesiące i tydzień) do niedawna jadła co 2 godziny raz pierś raz butlę, zawsze była drobniutka. Jakieś 1,5 tygodnia temu zaczęła się buntować. Jak wstała po nocy to wypijała pierś i potem choćbym na rzęsach stawała nie chciała już nic, na siłę udawało mi się wcisnąć na chama dwa razy po 60 ml i to było wszystko przez cały dzień. Oczywiście poleciałam do lekarza. Badania wszystkie wyszły prawidłowo a ona nic. Lekarka powiedziała wprowadzamy inne pokarmy i nie było tutaj próbowania po jednej łyżeczce tylko jak widziałam, że jej smakuje to zaszalałam i od razu pół słoiczka. i tak po 2 dniach jadła słoiczek zupki i słoiczek deserku + kaszka na noc. Mi kamień z serca spadł i przestałam płakać po nocach. A jej widać znudziło się mleczko i poranna porcja jej wystarcza. Jak widać nie zastosowałam się do żadnych schematów żywieniowych tylko od razu z grubej rury. Zjada teraz 4 posiłki dziennie i to widać jej wystarcza. Porównywałam ją z synem, który w jej wieku ważył 3 kilo więcej niż ona i ani myślał rozstawać się z mleczkiem, ale doszłam do wniosku, że to nie ma sensu. Każde dziecko jest inne i dla każdego trzeba znaleźć własny sposób jedzenia. Nie chodzi mi o to, aby wszystkie matki porzuciły mleko i szalały ze słoiczkami, ale o to, aby nie patrzeć tylko na schematy, bo może dziecko ma swoje potrzeby inne niż ustalili eksperci.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.