Dodaj do ulubionych

Karmienie piersią - prawdy i mity

19.01.11, 11:32
No to jeszcze dodajmy do tego ostatnie odkrycie naukowców z UK, że Nieprawdą jest iż dziecku przez pierwsze 6 miesięcy życia wystarczy tylko pierś i powinny być dokarmiane tak jak dzieci na butelce!!!
Edytor zaawansowany
  • 19.01.11, 12:10

    no to mam cud w domu, bo moja córeczka (4,5 miesiąca) karmiona piersią śpi od 22.00 do 8.00-9.00 rano) smile

    --
    Nawet gdyby każdy umiał latać, to i tak jedni by latali wyżej, a drudzy niżej i nie byłoby sprawiedliwie.
  • 19.01.11, 12:27
    no to zaraz ci sie dostanie... na pewno glodzisz swoje dziecko; nie slyszalas, ze "wg tego forum" dzieci TRZEBA karmic non stop, szczegolnie w nocy??? spac z dzieckiem i z cyckami na wierzchu ta, zeby moglo samo sie obsluzyc??? wink
    a tak szczerze to zazdroszcze, moj 3miesieczniak budzi sie 2-3 razy w nocy
  • 19.01.11, 12:41
    heheh dobre.. zlote slowa.. to sie usmialam... i jeszcze pola.cocci zapomniala dodac ze masz piersia karmic do 7 roku zycia + chusta chusta i jeszcze raz chustasmile w ogole nie sciagac jejsmile
  • 07.02.11, 15:37
    złote słowa dziewczyny... Niektóre złote rady można sobie wsadzić głęboko między książki. Teoretycy jazzu albo fanatycy - dziecko na piersi najlepiej do wieku szkolnego, zero cytrusów, spanie z mamą, piersi na wierzchu, karmienie na żądanie w dzień i w nocy, chusty, nosidła i inne wynalazki... A może by tak po prostu normalniej...
    --
    sam sobie sterem, żaglem, wiatrem i okrętem
  • 07.02.11, 17:20
    o!i wreszcie mialyscie okazje wykorzystac byle pare zdan zeby odgryzc sie na tych co krytykuja butelkowe zywienie i postawic pod jednym murem "nienormalne" matki, ktore karmia na zadanie i nosza w chustach.

    pozdrawiam - nienormalnawink jak tylko znormalnieje dam dziecku flaszke z proszkiem, poloze je w wyrku niech poryczy godzine to jutro zasnie samo, no i ta chuste zamienie na kojec albo jaki lezaczek bujaczek. poryczy i przestanie.
    --
    Stragan Autorski

    kucyki
  • 19.01.11, 13:30

    kiedy miała 3 miesiące budziła się dwa razy, potem raz o 2.00, po 2 tygodniach była pierwsza przespana noc z wczesną pobudką koło 6.00, od Nowego Roku Mała zrobiła mamie prezent i śpi jak suseł co najmniej do 8.00, nie budzi się z rykiem tylko uśmiechem - czasami budzi mnie jej guganie do własnej łapki albo zwierzątek w łóżeczku, zajmuje się sobą - fajny egzemplarz mi się trafił wink
    --
    Nawet gdyby każdy umiał latać, to i tak jedni by latali wyżej, a drudzy niżej i nie byłoby sprawiedliwie.
  • 19.07.11, 12:29
    no tak... mój synek ma niecałe 4 miesiące i coraz częściej zdarza mu się przespać od ok. 22 do 4-5 rano. a tak ma czasem pobudki ale tez różnie w okolicach 24, 2-3 i dopiero o piątej. czasem z nim śpię, ale staram się tego nie robić ale jeżeli już, to trafia do mnie dopiero nad ranem. a co do dopajania to też mam małą walko co z niektórymi. "bo dziecku przecież pić się chce". ale staram się delikatnie dać do zrozumienia, że nie mam zamiaru swojej pociechy dokarmiać ani poić, tym bardziej, jeżeli ktoś chce mu wcisnąć słodzona wodę. a przy sytuacjach "gardzenia smoczkiem" słyszę uwagi: "zamocz w słodkiej wodzie" czy są sugestie o zakupieniu miodu. czemu tacy ludzie się wtrącają??
  • 19.01.11, 12:55
    Na temat karmienia piersią wypowiadał się dzisiaj jakiś ekspert (zapomniałam nazwisko) w telewizji śniadaniowej. I ku mojemu ogromnemu ździwieniu powiedział, że długa laktacja wcale nie jest wskazana. Że w krajach zachodnich inaczej podchodzą do tego niż u nas. Według niego warto karmić piersią przez pierwsze 4 miesiące życia a później dziecko każdy rodzaj mleka jest w stanie strawić... na koniec dodał, że wyjątkiem są oczywiście kraje trzeciego świata, gdzie nie ma dostepu do czystej wody... itd.
    I badź tu mądry człowieku! Eksperci swoje, doradcy laktacyjni swoje...
  • 19.01.11, 13:40
    Też słyszałam.
    A nie zapominajmy że doradcy laktacyjni nie mieliby pracy gdyby nie karmiące. Do tego jeszcze można doliczyć producentów wkładek laktacyjnych, laktatorów i witaminy K.
    Nie mam nic przeciw karmieniu bo sama karmię ale rozwalają mnie niektóre teksty na tym forum na temat wyższości kp.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-49887.png
  • 19.01.11, 14:48
    Doradca od siedmiu bolesci! To ze "w krajach zachodnich inaczej podchodzą do tego niż u nas" nie znaczy ze w krajach zachodnich maja racje. Kraje zachodnie nastawione sa na produktywnosc pracownika, matka karmiaca to spadek produktywnosci... "długa laktacja wcale nie jest wskazana" bo matka ma zapierniczac do roboty, a nie bawic sie w macierzynstwo.
    "Eksperci swoje, doradcy laktacyjni swoje..." a rozum swoje, na szczescie wink

  • 30.06.11, 12:59
    ma_dre napisała:

    > Doradca od siedmiu bolesci! To ze "w krajach zachodnich inaczej podchodzą do te
    > go niż u nas" nie znaczy ze w krajach zachodnich maja racje. Kraje zachodnie na
    > stawione sa na produktywnosc pracownika, matka karmiaca to spadek produktywnosc
    > i... "długa laktacja wcale nie jest wskazana" bo matka ma zapierniczac do robot
    > y, a nie bawic sie w macierzynstwo


    Bzdura na resorach. Proponuje sie doksztalcic z dlugosci platnego macierzynskiego np. we Wloszech czy Niemczech - pewlen wypas. To raczej u nas matka musi "zapierniczac" do pracy po 22 tygodniach !
  • 12.02.12, 16:27
    Nie powielajcie bzdur, bo potem inne powielają te sensacje.
    Najdłużej karmią Norweżki.
    Jak przyjechałam do Polski zadziwiło mnie, że z kp robi się wielkie halo, taka to nowość. Na zachodzie kp to normalna sprawa, naturalna kolej rzeczy po porodzie.
    Ale to też zależy od kraju, bo np w Irlandii kp rzadko kiedy się praktykuje.

    --
    "If you pay people not to work and tax them when they do, don't be surprised if you get unemployment" by Milton Friedman
  • 19.01.11, 13:02
    Ja bym jeszcze dodała, że nie jest prawdą, że ZAWSZE mimo wszelkich trudności KAŻDA matka jest w stanie wykarmić swoje dziecko piersią. Zdarzają się sytuacje, że mimo największych starań dziecko (sama matka też) nie jest w stanie wypracować odpowiedniej ilości mleka żeby starczyło. Wiem bo miałam tak z pierwszym dzieckiem. Za to przy drugim - bez problemu.I nikt mi nie wmówi, że jak się chce to się da. Czasami po prostu się nie da.
    Zresztą od wieków istniała instytucja mamki - skądś się to przecież wzięło, prawda?
  • 19.01.11, 13:39
    Własnie, ja się dwoiłam i troiłam żeby pokarmu było tyle co trzeba, a i tak synek był głodny, więc kończyło się na dokarmianiu z butli. Po ok. 3-4 miesiącach udało nam się na jakiś czas osiągnąś etap samowystarczalności, ale później znów "sprawa się rypła" i wróciłam do dokarmiania. A co do przesypiania nocy, to również synek od 2 miesiąca przesypiał mi od 19 do 8-9 rano z 1 karmieniem przez sen ok.23. Niestety gdy zacęliśmy wprowadzać stałe pokarmy i doszło jeszcze ząbkowanie, to budzi się prawie każdej nocy, czasami raz, czasami niestety nawet 3 razy sad sad sad
  • 19.01.11, 13:42
    Myślę że nawet jak nie było mamki to zdarzały się kobiety nie mogące karmić i pewnie dzieci po prostu umierały jak nie było czym nakarmić.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-49887.png
  • 19.01.11, 14:57
    Jest taka książka o instytucji mamki, ale tylko w jęz. angielskim, kiedyś miałam ją pożyczoną. Mamki "wyynajmowało" się z powodu:
    - braku pokarmu u matki, jakichś zaburzeń laktacji
    - od razu do pomocy w domu jako służbę - mamka karmiła "na zmianę; z matką, gdy np. matka szla do pracy w polu itp.
    Z kolei wśrod arystokracji i na dworach magnackich, królewskich "wysoko urodzone panie" nie karmiły piersią, bo "nie uchodziło", karmienie piersią było uważane za coś nieprzystającego np. królowym. Królowa Bona - przeczytajcie jej biografię - miała mnótstwo pokarmu, przy wszystkich dzieciach, były problemy z zatrzymaniem laktacji, ale karmić nie mogła, takie byłym obyczaje, niestety. Z kolei Maria Walewska była gorącą propagatorką naturalnego karmienia, swoich synów karmiła sama i nawet już ciężko chora, umierająca, prawie do końca karmiła swoje dziecko, wbrew opiniom lekarzy że to może pogorszyć jej zdrowie. Nie pozwoliła mamkom nawet zbliżać się do dzieci. Trudno w to uwierzyć, ale nikt nie nazywał jej terrorystką. Choć w kwestii karmienia mimo przeciwwskazań zdrowotnych trochę przesadziła, wiadomo jak młodo umarła. Zdrowy rozsądek najpierw, a własne zdrowie na początku.
    --
    "Jestem matką wszystkich ludzi, więc także i twoją, Czesiu"
  • 19.01.11, 22:49
    > Mamki "wyynajmowało" się z powodu:

    Ja dostałam pod choinkę żywot św. Katarzyny ze Sieny, napisany wkrótce po jej
    śmierci, czyli koniec XiV wieku. Autor pisze, że matka Katarzyny karmiła piersią
    wszystkie swoje dzieci, ale krótko, bo zachodziła w kolejną ciążę i dłużej karmić
    nie mogła (dlaczego karmić w ciąży nie mogła nie wyjaśnia, widać to dla niego
    oczywiste). Katarzyna była wyjątkiem, bo następna ciąża pojawiła się dopiero
    po zakończeniu karmienia (rzecz się działa u progu menopauzy, więc pewnie
    matce już płodność spadała). Innym wyjątkiem była Joanna, siostra bliźniaczka
    Katarzyny: matka uznała, że bliźniąt nie da rady wykarmić, wiec oddała Joannę
    mamce. Czyli powody do niekarmienia w zasadzie podobne do dzisiejszych...

  • 19.01.11, 13:47
    ząbkowanie dopiero przed nami, więc korzystam póki mogę i się wysypiam smile
    --
    Nawet gdyby każdy umiał latać, to i tak jedni by latali wyżej, a drudzy niżej i nie byłoby sprawiedliwie.
  • 19.01.11, 14:36
    Jestem mamą z Torunia, u nas panuje terror laktacyjny... a ja jestem mama butelkową bo moje dzieci na piersi traciły na wadze i ciągle płakały z głodu. "Wisiały na cycu" dzień i noc bo to pobudza laktacje. Może i pobudza ale nie u mnie. Wielkie piersi, chłopcy prawidłowo ssali a mleka brak... Pielęgniarka od laktacji wpędziła mnie tylko w niepotrzebny stres i prawie depresje przy pierwszym dziecku. Dobrze, że trafiłam na normalną pediatrę, która wytłumaczyła mi, że mama butelkowa też jest dobrą mamą. Przy kolejny dziecku myślałam, że będzie lepiej ale pokarmu miałam jeszcze mniej. Chłopcy nie chorują po mimo, że wychowani na butelkach. Pozdrawiam wszystkie mamy, które chcą ale nie mogą karmić. Jesteście dobrymi matkami, dzięki dokarmianiu wasze maluchy nie leża w szpitalu z powodu odwodnienia !!!!
  • 19.01.11, 16:21
    jestem mama dwójki dzieci pierwsze było 100 % butelkowy, drugie w 100% cyckowe
    - rozumiem terror cyckowy, jest oktropny, wredny i wkur...wijący
    - rozumiem niejako wyimaginowaną wyższość matek które wykarmiły dzieci piersią
    - rozumiem obie strony
    ale teraz wiem ze to duza sztuka długo i z zadowoleniem karmin dziecko piersią
    wiem ile nocy przepłakałam ze z pierwszym mi się nie udało

    Ale nie ma gorszych i lepszych matek.
    Ale z pewnością długie karmienie piersią jest dobre dla dziecka i matki .....i o to chodzi ...prawda?

    Gdyby każda matka miała prawdziwą pomoc i wsparcie z pewnością każda mogła by w spokoju i z radością karmic długo....

    Pozdrawiam
    Matka karmiąca....nadal smile

  • 04.02.11, 03:48
    A ja jestem mamą szczęśliwie karmiącą piersią od 3 miesięcy. Wszystko ładnie nam się ułozyło, dziecię ładnie ssie a ja mam wystarczająco dużo pokarmu. Jednak gdybym miała z tym problemy i lekarz by polecił karmienie mm to zrobiłabym to bez wahania i bez wyrzutów sumienia. Najwazniejsze, jesli dzieci są zdrowe a mamy zadowolone. I wcale nie uważam mam karmiących mm za gorsze! Skąd takie przekonanie się wogóle wzięło??
    --
    oldbay
  • 07.02.11, 15:40
    mamaab, cieszę się że trafiłaś w końcu na normalnego pediatrę.

    Wszyscy mądrzy, jeden przez drugiego włazi z butami w życie i mówi jak mamy karmić, jak usypiać, jak to, jak tamto...
    --
    sam sobie sterem, żaglem, wiatrem i okrętem
  • 19.01.11, 16:30
    Jakieś potwierdzenie Twoich rewelacji?smile
    Czy może Ci naukowcy to z parku do którego chadzasz na spacery?smile
    --
    Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
  • 20.01.11, 00:39
    a proszę bardzo dziecko.onet.pl/58124,0,43,mleko_matki_to_za_malo,1,artykul.html i uszczypliwość zostaw sobie na ine okazje a najpierw skorzystaj z google ( to nie gryzie :] ) i sprawdź.
  • 19.01.11, 17:50
    dziecko.onet.pl/58124,0,43,mleko_matki_to_za_malo,artykul.html
  • 19.01.11, 18:48
    tiaaaaaaaaaa

    Jeden artykuł i ruszyli do boju.

    Polecam kontrargumenty z forum kp, które przyticzyły basiak i mrst klik
    --
    Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
  • 20.01.11, 00:41
    nie jeden bo kilka http://news.sky.com/skynews/Home/UK-News/Babies-Up-To-Six-Months-Old-May-Need-More-Than-Just-Breast-Milk-Says-New-Research/Article/201101215894413?lpos=UK_News_News_Your_Way_Region_6&lid=NewsYourWay_ARTICLE_15894413_Babies_Up_To_Six_Months_Old_May_Need_More_Than_Just_Breast_Milk,_Says_New_Research i jak już pisałam wcześniej google nie gryzie !!!!!!
  • 20.01.11, 11:58
    Jednak oficjalna wersja unicef i who na te rewelacje jest dla mnie wiarygodniejsza.

    A po co mam googlować jakieś bzdury? i wyszukiwać potwierdzenia? Na tym forum jest wiele osób, które to robi i z chęcią dzielą się swoimi tajnymi danymi.
    --
    Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
  • 20.01.11, 12:36
    lapwing123 napisała:

    > Jednak oficjalna wersja unicef i who na te rewelacje jest dla mnie wiarygodniej
    > sza.


    Dla mnie tez.....mieszkam w trzecim swiecie wszak, bo tu sie o tym duzo mowi, zeby karmic tylko piersia do 6 m bo takie sa zalcenia WHO (mieszkam w Norwegii)
    --
    Jestem moherem i licze (na) spelnione obietnice prezydenta
    www.kppis.pl/500dni/
    Nie robmy polityki. Niech za nas ja robi Putin!
  • 12.02.12, 10:17
    Nie jestem fanką kp ale też mnie nie przekonują to 'nowości' o dokarmianiu mm lub krowim. Zawsze było tak, że dzieć pił cyc aż mógł coś jeść stałego. Tak mi opowiadała babcia (karmiła wszytko swoje 5-cioro dzieci po 2-3 lata). Choć fakt, że wcześniej dzieci jadły stałe pokarmy, ale nikt 'krową' nie dokarmiał.
    --
    Lena Laura 09.12.2011
    Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
    Maksymilian 10.10.2008
  • 12.02.12, 16:50
    Przeczytałam, przyjęłam do wiadomości.
    A teraz napiszę Ci jak to było u nas w praktyce.
    Kp, rozszerzanie diety po 6 m-cu, wszystko co nie jest piersią = be. Odpuściłam. Do 12 miesiąca była tylko pierś. Do 16 miesiąca 90% to pierś. Były badania, wszystkie parametry idealne.
    Młoda ma 17 miesięcy i je aż jej się uszy trzęsą, a mnie szczena opada ile jest w stanie wchłonąć. Wciągu tygodnia zaczęła się domagać o stałe pokarmy. Jajecznica, zaraz zupa, bułka, jabłko, mięsko. Wszystko.
    Po prostu nic na siłę, żadne schematy, każde dziecko jest inne. Na piersi się nie zginie.


    --
    "If you pay people not to work and tax them when they do, don't be surprised if you get unemployment" by Milton Friedman
  • 07.02.11, 15:43
    a jak radziłyście sobie z bolącymi sutkami? Ja używam kremu "for mum" z Flosleku, ale może macie jakieś inne sprawdzone pomysły.
    --
    sam sobie sterem, żaglem, wiatrem i okrętem
  • 07.02.11, 16:13
    jaffoo napisała:

    > a jak radziłyście sobie z bolącymi sutkami? Ja używam kremu "for mum" z Floslek
    > u, ale może macie jakieś inne sprawdzone pomysły.

    Smarowalam mlekiem po karmieniu i wietrzylam jak tylko mozliwe. Jak musialam cos nalozyc na piersi to zakrywalam sutki muszelkami - takie prawdziwe smile - bo dawaly ochrone ale tez nie nie izolowaly od powietrza. Zadne mascie takiej ulgi nie daja jak wietrzenie smile


    --
    Jestem moherem i licze (na) spelnione obietnice prezydenta
    www.kppis.pl/500dni/
    Nie robmy polityki. Niech za nas ja robi Putin!
  • 07.03.11, 22:51
    Ja tylko zagryzalam zeby... po 3. tygodniach minelo samo....
    Rany smarowalam swoim mlekiem, tak doradzila mi polozna, gdyz mleko zawiera duzo niezbednych dziecku przeciwcial.
  • 29.06.11, 20:25
    no wlasnie co robic? bo juz szlau dostaje z bolu
    podobno samo posmarowanie mlekiem pomaga ale mi nie pomaga wiec mysle o jakims kremie masci. Ten Floslek naprade dziala?
  • 07.03.11, 22:37
    Czytalam w gazetce dla mam, ze jest roznica (ogromna) miedzy karmieniem butelka, a piersia. Karmiac piersia nie trzeba dopajac (moja szwagierka byla gotowa wyrywac mi dziecko, zeby to robic) poniewaz mleko matki ma inne wartosci niz mleko krowie, jest przez to moze mniej sycace, ale dziecko sie nim moze napic. Krowie, nawet modyfikowane ma wiecej laktozy i bialek, ale dziecko sie nim nie napije i ten brak wody trzeba uzupelniac. Ja nie dopajalam.. Nawet latem dziecko nie chcialo wody z butelki smile
  • 07.03.11, 22:47
    Dziekuje Wam bardzo !
    Co chwila slysze co dziecko musi, a co nie musi.... Az czasem glowa boli...
    Moj synek wlasnie skonczyl 11 miesiecy. Ostatnio zaczall domagac sie piersi nawet czesciej, gdyz odrzucil smoczek. Nie gryzie, sprawia mi malo bolu, wiec nie widze powodu od piersi go odrywac, tym bardziej, ze pieknie i bezproblemowo przy tym zasypia. Dla mojej osobistej wygody spi ze mna, byc moze z tego powodu, a byc moze nie, zabkowanie przechodzi spokojnie- tylko dwa razy sie zdarzylo, zebym musiala wstac i z nim pochodzic...
    I moja mama i tesciowa krzywo patrza i na to spanie i na moje karmienie, bo "juz czas, zebys dziecko zaczela odstawiac od piersi, ile ty go chcesz karmic ? pokarm nie ma juz zadnych wartosci dla dziecka..."
    Ale ma dla mnie.. kiedy niejadek odmawia spozycia drugiego z kolei posilku z braku apetytu, gdy wychodza kolejne zabki, piersi domaga sie sam, placzac kiedy odmawiam, wiec glucha na napomknienia daje... z nadzieja, ze robie dobrze przede wszystkim jemu...
    Ciesze sie, ze w Was znajduje poparcie.
  • 08.03.11, 11:22
    Twoj pokarm ma takie same wartosci odzywcze jak na poczatku, po prostu dziecko potrzebuje tez innych skladnikow, ale nie daj sobie wmowic ze twoje mleko jest juz bezwartosciowe- ono samow sobie jest tak samo wartosciowe jak zawsze.
    A rewelacje z onetu nalezy wlozyc miedzy bajki. Albo zwrocic lobbystom co chyba za malo zarabiaja na sloiczkach.
    --
    Agnieszka Mama Trzech Aniołków + 10.2006, ++ 07.2007
    oraz Poli Marii
    http://lb1m.lilypie.com/eQspp2.png
  • 08.03.11, 13:23
    Ja wczoraj usłyszałam od lekarza że mam karmić do 9 miesiąca piersią dziecko, bo jestem bardzo szczupła (50 kg waże) i mogę mieć później problemy w postaci zwiększonego ryzyka osteoporozy. W sumie jak dla mnie 9 miesiecy to wystarczająco aby dziecko karmić. Też jak narazie jej nie dopajam. Jesli chodzi o kp kiedyś, to moja mama mówiła mi że w latach '80 zalecano karmic przez 1 i 2 miesiąc życia dziecka, a później przechodzic na mleko krowie. Do tego kp trzeba było co 3 h a jak dzieciątko wcześniej zgłodniało to się przepajało glukozą. Jak widać co jakiś czas trendy w tej kwesti się zmieniają i nie wiadomo co lekarze powiedzą za 10 czy 20 lat. Każdy powinien robić tak, aby było dobrze i dla niego i dla dziecka.
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5sp07w4stbeig5.png
  • 08.03.11, 14:08
    jesli chodzi o osteoporoze to kp zmniejsza jej ryzyko. zwlaszcza dlugie kp.
  • 08.03.11, 15:03
    Jesli matka ma niedobór wapnia to dziecko zabiera jej wapń z tkanki kostnej co może być przyczyną osteoporozy. Należy wiec utrzymywać odpowiednia dietę i dbac o to aby wapnia było odpowiednio dużo. Czasami jednak i dieta nie pomaga. Ja wole posluchac lekarza
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5sp07w4stbeig5.png
  • 27.07.11, 00:11
    Każdy powinien robić tak, aby było dobrze i dla niego i dla dziecka - Swieta racja!
    Mysle ze kobieta ma wlasny instynkt i czuje co dla dziecka dobre. Karmi to karmi a jak nie to nie smile Byle zdrowie zachowac smile

    Na szczescie kamienie juz mnie tak nie boli i znajduje w tym frajde! Bede karmic tak dlugo jak sie da.
  • 06.05.11, 00:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.05.11, 10:44
    Proszę usunąć reklamę z sygnaturki.
  • 30.06.11, 08:04
    nieprawda jest ze karmienie to przyjemnosc
    ja nie karmie bo nie lubie tego
    --
    myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
  • 30.06.11, 11:16
    a ja karmię bo:
    1) lubię
    2) w sumie nie mam innego wyjścia bo mała mało co wcina a pić nie chce ani z butelki ani z niekapka (nie zatrybiła do czego to służy wink).


    --
    www.suwaczki.com/tickers/km5szbmho6fif1yx.png
  • 11.02.12, 23:43
    no w końcu - ja tez nie karmiłam piersią (ale ściągałam) bo po prostu kojarzyło mi się to z ''dojną krową'' i tyle. Miałam szczęście, że w kraju w którym urodziłam jest wybór - pierś czy butelka a nie terror...
  • 12.02.12, 01:34
    > No to jeszcze dodajmy do tego ostatnie odkrycie naukowców z UK, że Nieprawdą je
    > st iż dziecku przez pierwsze 6 miesięcy życia wystarczy tylko pierś i powinny b
    > yć dokarmiane tak jak dzieci na butelce!!!

    Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura!!! Poczytaj trochę więcej a będziesz wiedzieć..
    --
    http://lbdm.lilypie.com/PzMB.pnghttp://lb3m.lilypie.com/3JII.png
  • 24.08.15, 16:11
    Dziwią mnie wypowiedzi niektórych Mam tutaj. Ja do 6 miesiaca karmilam wyłącznie piersia a potem stoponiowo wprowadzalam stale posilki. Nieprawda ze mleko mamy jest niewystarczajace w pierwszych miesiacach życa karmienie mlekiem mamy wystarczy i co najważniejsze daje dzieciaczkowi to, co najważniejsze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.