kiedy "powinno" siedziec stabilnie z podparciem Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moja coreczka nie umie jeszcze siedziec stabilnie jak ja posadze na kanapie opierając o oparcie...posiedzi chwile i upada... a jak bylo u was?
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bcwa111h40dld.png
    • Jeszcze kilkanaście takich wątków i utwierdzę się że istnieje poporodowe zgąbczenie mózgu!!
      Najlepiej obłóż poduszkami, stabilna jak cholera będzie! A Ty nie zaczęłaś w 3 miesiącu sadzać? Bo to w trzecim trzeba wtedy w 5 siedzi pięknie.
    • Moja jak miała 3 tygodnie to siedziała stabilnie- ale mąż zbudował specjalny kojec do podtrzymywania plecków i boków i wtedy nie było mowy, że upadnie.
      Jak miała 3 miesiące to wsadzaliśmy ją w takie linki i chodziła sprawnie ciągana przez nas, albo przez naszego psa.
      --
      Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
    • Witaj, jesli nie jestes trolem a jedynie niedoswiadczona mama, to mam dla ciebie rade..Na serio.Porozmawiaj z jakims dobrym specjalista (pediatra, ortopeda, rehabilitant, itp) o szkodach jakie mozna niechcacy wyrzadzic malemu dziecku "przyspieszajac" jego naturalny rozwoj (zbyt szybkie sadzanie dziecka, prowadzanie za raczki gdy jeszcze samo nie chodzi, itp). Aha, i wykasuj szybko ten post jesli nie chcesz zostac zmieszana z blotem, nabita na pal i okrzyknieta najgorsza matka swiata.Powodzenia
    • Zakładam, że pytasz na poważnie smile
      Wg zaleceń rehabilitantów i ortopedów, dziecka nie powinno się sadzać dopóki nie usiądzie samo. Innymi słowi - nie powinno się go w żaden sposób "uczyć" ani przyzwyczajać do siedzenia podpierając o coś lub obkładając poduszkami. Dziecko usiądze samo (zupełnie samo) wtedy, kiedy będzie na to gotowe tzn. jego mięśnie i kości będą gotowe, no i dojdzie samo jak to trzeba zrobić. Dzieci siadają z pozycji leżącej np. podnosząc się z pleców, a niektóre dopiero jak zaczynają raczkować i robią to z pozycji czworaczej. Moja córka na przykład usiadła jak skończyła 9 miesięcy, czyli dosyć późno, ale w żaden sposób nie próbowałam tego przyśpieszać.
      Dopóki dziecko nie usiądzie samo raczej nie należy go sadzać, a już napewno nie można tego robić jeśli nie siedzi stabilnie. Ale można je trzymać w pozycji półleżącej - chodzi o to, żeby kręgosłup był dobrze podparty.
      To tyle, jeśli chodzi o moją wiedzę smile Możesz też poczytać forum "Opieka i pielęgnacja..", tam jest sporo takich pytań.
      • Ło matko smile dziewczyny, nawet nie sadziłam,że az tak mi sie dostanie po uszach- po 1) to popatrzcie ze w temacie powinno jest w cudzysłowie, po 2) to ja małą posadziłam tylko ze 2 razy podpartą o poduszkę...a to tylko dlatego, że neurolog powiedzial nam, ze mam sadzac dziecko na kolanach podpierając o moje piersi, podbrzusze...jak pokazałam jak wczesniej ja "sadzałam" a racej kladlam na swoich kolanach uslyszalam, ze przesadzam ze mam ja zwyczajnie trzymac na kolanach i opierac o siebie-dziecko ma widziec swiat.....poza tym przeciez spedza czas w foteliku samochodowym- bez wkładki więc ja nie wiem o co awantura smile))
        ahttp://www.suwaczki.com/tickers/ex2bcwa111h40dld.png
    • ja miałam taką konstrukcję którą składało się jak puzzle, to był taki stelaż w postaci takiego krzesełka bez nóg, dziecko dodatkowo było usztywnione fiszbinami wyprutymi ze starego gorsetu, a między fiszbiny a stelaż wpychałam 3 poduszki - jedna pod plecy dwie po ramiona - mógł tak siedzieć nawet 5-6 h








      dla wrażliwszych: żartowałam oczywiście, a po co właściwie takie karkołomne rzeczy robić z dzieckiem jak sadzanie z podpieraniem itd? dwójkę dzieci mam a nie wpadłam, żeby cos tak głupiego robić, jak sie podciągały same za ręce miały z 5 sek radochy, leżały na mnie w pozycji półsiedzącej (pozycja jak w leżaczku-bujaczku), ale żeby posadzić i poduszką podeprzeć to an to nie wpadłabym
      --
      Charakter: praworządny zły
      • No dobra, to teraz ja dam do pieca i czekam na zmieszanie z błotem. Już o tym tu nie raz pisałam. Nie potrafię nie sadzać moich dzieci. Nie, nie sadzam ich na kanapie i nie obkładam poduszkami, ale...
        Ale na spacerze od skończenia 5 miesięcy podpieram plecy poduszką i wożę w pozycji półleżącej, bo na leżąco się drze do zasinienia. Tak, mam chustę i używam, ale podczas dłuższego spaceru mój kręgosłup nie daje rady. Nie mogę wychodzić tylko w czasie drzemki, bo odbieram starszaka z przedszkola. Starszego woziłam w gondoli na brzuszku, ale młodszy się do tego nie nadawał, więc go w wózku sadzałam.
        Sadzam też do karmienia w krzesełku od ok. 6,5 miesiąca (obaj synowi usiedli sami, jak mieli ok. 8 miesięcy). W leżaczku i tak się nie opierają plecami, tylko próbują dotknąć nosem własnych stóp, to już wolę krzesełko do karmienia.
        Nie wiem, jak Wam się udaje nie sadzać dzieci.
        I jeszcze jedno: często trzymam dzieci na kolanach i one na nich siedzą, choć same nie siadają - czy to też podchodzi pod sadzanie na siłę? Nie chcą się oprzeć.
        • i po co te zlosliwosci????? Nam neurolog i pediatra przed kazdym szczepieniem wlansie w ten sposob sprawdza czy dziecko jest dojrzale...sadza itd...a ze jestesmy przed wizyta z ciekawosci poszadzilam sama...i po co to halo z fiszbinami...no ale coz...ja tez mam wybujała wyobrażnie i moge troszke poszaleć......tiaaaa
          http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bcwa111h40dld.png
          • tak tu właśnie jest cos zapytasz od razu br....więc jeszcze raz pytam idalne mamusie jak to robiły wasze babcie, mamy, ciocie.......?
            a wy macie sie dobrze?
            • ja to z ówczesnej patologii pochodzę, nie miałam chodzika (ani pokrewnego ustrojstwa), nie sadzano mnie z podparciem, mama zabrała się za nocnikowanie i odpieluchowanie mnie i brata jak mieliśmy po 18 m-cy, butle nam zabrano koło roku i nie jedliśmy z nich kaszy przed wyjściem do szkoły/przedszkola, bo moim rodzicom chciało sie nauczyć nas jeść i chciało im się wstać wcześniej, żeby nam zrobic normalne śniadanie, itd itd, ciekawe, że jako jedna z niewielu w mojej klasie w podstawówce np miałam prosty kręgosłup (reszta miała jakieś skoliozy itp, może ze 3 osoby w klasie miały proste kręgosłupy), ciekawe, że jako jedtyna w mojej klasie wracałam od dentysty (kiedyś stomatolog był w każdej szkole i były obowiązkowe okresowe przeglądy) bez karteczki które zęby są do leczenia czy to o czymś nie świadczy?
              --
              http://i36.tinypic.com/2d2abvc.jpg
            • a wy macie sie dobrze?


              NIe ja mam krzywy kręgosłup i próchnicę.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/ug37jw4z67x0wi23.png
        • uważam, że dziecku nie należy na siłę pomagać, ale też i przeszkadzać smile Jeśli robi coś samo, to chyba jest już na to gotowe. Moją córkę woziłam na spacery przez jakiś czas w foteliku samochodowym, bo w gondoli nie chciała. Wiele ortodoksyjnych mam się na to oburza. Potem w spacerówce w pozycji półleżącej - na długo zanim usiadła. Sadzałam ją też u siebie na kolanach opartą o siebie bez poczucia, że dzieje się coś strasznego.
          • Ale jak najbardziej mozna sadzac w pozycji półlezacej na kolanach.......i tu mnie nikt nie przekona ze nie...neurolog to potwierdza....
            http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bcwa111h40dld.png
            • kalipso30 napisała:

              > Ale jak najbardziej mozna sadzac w pozycji półlezacej na kolanach.......i tu m
              > nie nikt nie przekona ze nie...neurolog to potwierdza....

              no dobra, ale moi obaj synowie ok. 4-5 miesiąca życia się NIE opierali o mnie ani o oparcie leżaczka, a do samodzielnego siadania było im baaardzo daleko (8-9 miesiąc). Nie dawali się oprzeć, lecieli np. czołem w kant stołu, a potem stabilniej, ale też bez oparcia.
              Co na to neurolodzy?
              Pewnie powiedzą, żeby ograniczyć przebywanie na kolanach. Ale ja często musiałam brać na kolana ze względu na posiadanie starszego dziecka.
    • Jelsi juz chcemy nadal rostrząsać temat, odpowiadam na pytanie co to za książka? Pierwszy rok zycia dziecka Murkoff itd...cytując: "po ukonczeniu 6 mca twoje dziecko prawodpodobnie bedzie umialo: siedziec bez oparcia". jak pytalam lekarza, czy moge opierac się podpowiedziami ksiazki uslyszalam, ze to jeden z najlepszych poradnikow, jaki jest i ze w 95% sie sprawdza...sa tam opisy, co dziecko powinno a co prawodpodobnie bedzie umialo itd....
      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bcwa111h40dld.png
    • żartujesz sobie, czy jak?? A od kiedy to 5-miesięczne dziecko MUSI siedzieć stabilnie z podparciem?!
      Moja córa ma prawie 8 miesięcy i jeszcze czasem przewraca się siedząc. Z synem było podobnie, stabilnie siedział dopiero w 9 miesiącu, niedługo potem sam usiadł.
      --
      Jakubek i Paulinka
    • No nasza zaczęła stabilnie siedzieć dopiero teraz, tj w dziewiątym m-cu.
      • ......i po co te zlosliwosci????? Nam neurolog i pediatra przed kazdym szczepieniem wlansie w ten sposob sprawdza czy dziecko jest dojrzale...sadza itd...a ze jestesmy przed wizyta z ciekawosci poszadzilam sama...i po co to halo z fiszbinami...no ale coz...ja tez mam wybujała wyobrażnie i moge troszke poszaleć......tiaaaa

        wiesz co masz dziecko, czytasz cos tam o dziecku a nie wiesz w sumie nic, przepraszam ,ale to co piszesz swiadczy o twojej niewiedzy.
        O jakiej dojrzalosci , moze o rozwoju, o dojrzalosci to nie moge powiedziec w przypadku niektorych tu matek , a co dopiero 5-miesieczniaka!

        I nie "sadzanie" tu nie chodzi o to ze jak usiadzie to moze do szkoly, chodzi o sposob podciagania glowki, sile raczek, ewentulanie chwianie sie, pewnie tez dziecko jest kladzione na brzuchu, sprawdzane jest czy podnosci glowe i mase innych rzeczy zaleznych od wielu czynnikow

        No i przeciez w twojej ksiazce nie jest napisane ze dziecko MUSI , dziecko nic nie powinno i nic nie musi, bo jest jedyne w swoim rodzaju, ma indywidualny rozwoj, nie mozna go na sile dojrzewac przez sadzanie a ono bedzie padac na twarz, bo musi dojrzec ( przypomnial mi sie krolik z Kubusia Puchatka, jak chcial zeby pomidory mu dojrzaly - robisz to samo ze swoim dzieckiem co ten krolik)
        Nawet tylul postu zawiera przeciwienstwa "stabilnie z podparciem " co to niby znaczy , jest albo stabilnie ,albo z podparciem, nie ma czegos co wystepuje razem w przypadku siedzenia
        A szalej , sobie szalej jak piszesz, no przeciez mozesz, oby ta wyobraznia nie zaszkodzila dziecku
    • Mój dopiero od niedawna zaczął w miarę stabilnie siedzieć. Nie sugeruj się książkami, bo każde dziecko ma swoje tempo. Nie popędzaj, nie denerwuj się, wszystko przyjdzie samo smile
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnanli3wrbm3fl.png
    • Oj już dajcie dziewczynie spokój...a co do tej ksiazki to faktycznie tam jest tak napisane...ja rowniez sie nia posługuję i pediatra nam ja polecał jako najlepszy poradnik...nie martwie sie jak cos tam prawodpodobnie powinna robic, ale jak jest napisane co powinna to faktycznie robi wszytsko zgodnie z "rozkładem"...ciekawe...ksiażka jest bardzo rekomendowana...
    • Mój ma 4,5 miesiąca i od kilku dni siada podciągany za rączki z pozycji leżacej i sam się podnosi do siadu z pozycji półleżacej trzymany na rękach lub na kolanach. Oczywiście chwieje się i trzeba go lekko asekurować dłonią albo trzymać za rączki ale siedzi. Co więcej sam się do tego garnie - nie chce już leżeć w pozycji półleżacej, tylko zaraz się napina i już jest w pionie. Nikt go do tego nie zmuszał ani nie uczył dla jasności. Jak już się spionizuje to gaworzy, rozgląda, manipuluje rączkami - wyraźnie jest rozluźniony (dziś tak siedział około 10 minut).
      W większości poradników typu: "co twoje dziecko powinno umieć w danym wieku" zawarta jest informacja: "stabilnie siedzi z podparciem" - dotyczy ona chyba wieku 4-6 miesięcy [w poczekalni u mojego pediatry również wisi taka wywieszka].
      Myślę, że stąd takie pytanie i nie widzę w nim nic dziwnego.
      --
      My pretty mouth will frame the phrases that will
      Disprove your faith in man
      • W mojej poradni też były różne wywieszki między innymi o zagęszczaniu mleka mąką wink Czy mam rozumieć że powinnam??

        Pomijam fakt że plakaty były z lat 80tych big_grin
        • Czytając te wszystkie posty, stwierdzam, że po niektórzy zamiast udzielić prostej odpowiedzi, mieszają innych z błotem, a z tego co ja wiem to forum po to jest by pytać się i otrzymywać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. DZIEWCZYNY troche kultury i szacunku dla innych, zachowujecie się jak tzw. "stare dewoty" - skoro macie taką "wielką" wiedzę to się nią podzielcie, a nie wrzucajcie do błota!!

          Mój Syn siedział pewnie gdy skończył pół roku, a chodził samodzielnie gdy miał już 9 miesięcy, Córcia skończyła tydzień temu 4 miesiące i już wyczaiła, że ma siłe w rękach i ćwiczy namiętnie podnoszenie, ale ja jej do niczego nie zmuszam, ani nie uczę ona sama wyczaiła, że tak potrafi - więc powiem tak, każda Matka musi obserwować swoje dziecko, bo każde rozwija się w swoim tempie - a wychowywanie wg. książek i innych dziwnych teorii to dla mnie głupota, poprostu nauczmy się "słuchać" własnych dzieci!!

    • pomaa noszenie w nosidelku, bo dziecko musi trzymac pionowa pozycje...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.