• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

podróż samolotem z noworodkiem

  • 16.06.11, 12:55
    W jakim wieku maluszka pierwszy raz leciałyście samolotem ? czy 2miesiące to nie za wcześnie?
    Edytor zaawansowany
    • 16.06.11, 13:02
      6 tygodni. Mala ma teraz 6 miesiecy, leciala w sumie 10 razy.
    • 16.06.11, 13:07
      No nasza miała 2 lata ale siostra leciała ostatnio z 2 miesięczną córką. Nie było problemu. No chyba, że brak paszportu big_grin
      --
      Tiry na tory - podpisz
      • 16.06.11, 13:14
        leciałam z małą gdy skończyła 2 miesiące, przed lotem dostała jeść i całą podróż przespała.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhfvioyn4q.png
    • 16.06.11, 19:03
      2 miesiace to nie noworodek tylko niemowle
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
      • 16.06.11, 20:45
        o tym samym chcialam napisac wink

        lecialam z corka kiedy miala 2 -mce.
        --
        Moja córeczka, moje szczęście
        Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr.

        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2197216,2,2,DSC00173.html
    • 16.06.11, 21:05
      Moja miala 3m-ce. Start i ladowanie nie sa przyjemne, dlatego ja w tych momentach dawalam jej piers(bo smoczka nie ssala i nadal nie ssie) i staralam sie dlonia zaslonic uszka. Ktos w samolocie powiedzial mi, ze dziala rowniez jak plastikowymi kubeczkami oslonisz uszka. Moja metoda dla mnie byla wystarczajaco dobra i corcia nie plakala tak strasznie. Powodzenia
      • 17.06.11, 15:47
        stewardessy czesto daja plastikowe kubeczki z wata nasaczona ciepla wodą przy dluzszych lotach (nie boli)
        --

        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10014;133/st/20111010/dt/7/k/bd7f/s-preg.png
        • 17.06.11, 17:59
          wy tak serio z tymi kubkami??? na jakiej zasadzie to dziala??? sorki, ale nigdy nie bylam dobra z fizyki wink
          moja corka nigdy nie cierpiala w zaden sposob podczas lotu, za to ja za kazdym razem - moze powinnam sobie cos takiego sprawic?! big_grin
          --
          Moja córeczka, moje szczęście
          Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr.

          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2197216,2,2,DSC00173.html
          • 17.06.11, 22:14
            > wy tak serio z tymi kubkami??? na jakiej zasadzie to dziala???

            Na serio działa smile - na zasadzie podciśnienia. Najlepiej wziąć dwa kubki, w jeden wrzucić serwetkę zmoczoną gorącą wodą i przycisnąć to drugim, żeby woda nie wylatywała.

            Jeśli nie karmisz, to łyknij sobie przed lotem Cirrusa - nie ma siły, odtyka wszystko. Ew. miejscowo jakiś spray do nosa z pseudoefedryną.

            Co do pytania autorki wątku - ja swojego dziecka nie wsadzę do samolotu, zanim nie ukończy dwóch latek (jeżeli naprawdę nie będzie takiej konieczności). Trochę się zawodowo nalatałam i naoglądałam - nie mam odwagi zaryzykować.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/tb73io4pbnjknmml.png
            • 18.06.11, 00:11
              A mozesz konkretniej powiedziec czemu?
            • 18.06.11, 00:56
              Wystarczy guma do żucia - poprzez żucie wyrównujemy ciśnienie. Można też otwierać buzię koncentrując się na zawiasach żuchwy (i poruszać nią na boki), albo zwyczajnie sobie poziewać jeśli ma się ochotę wink
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9h1qxjsl6v.png
              • 20.06.11, 09:01
                guma na bol? ZAWSZE przy dlzszych lotach (powyzej 8h)dostawalam kubeczki - lagodzi bol
                --

                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10014;133/st/20111010/dt/7/k/bd7f/s-preg.png
            • 19.06.11, 19:14
              czego sie naogladalas?
              • 19.06.11, 20:01
                @Pelagia&Illegal

                Naoglądałam się sporo dzieci płaczących z bólu i nie wiedzących, co się z nimi dzieje - taki maluszek nie wie, że jak będzie przełykał ślinę, to powinno być lepiej (zresztą niekoniecznie musi być lepiej - dorośli tez się zatykają i nie mogą odetkać). Nie powie też, zanim wsiądzie do samolotu, że jest lekko "przytkany" - a lądowanie nawet z jedną nie do końca drożną dziurką to masakra. Do tego wzięłam sobie mocno do serca słowa szkolącego nas lekarza medycyny lotniczej, że z dziećmi do lat dwóch się nie lata, pomimo opinii pediatrów. Niby trąbki Eustachiusza (to, co łączy gardło z uchem wewnętrznym) są proporcjonalne szersze niż u dorosłego, ale pomimo to większość dzieci ma naprawdę problemy z uszkami przy lądowaniu - nie są w stanie świadomie wyrównać sobie ciśnienia.

                Trzeba wziąć pod uwagę że samolot to skrajnie nieprzyjazne środowisko, gdzie gwałtownie zmienia się ciśnienie i maleje ilość tlenu. Umówmy się, nie jest to miejsce dla niemowlaka. O ile bez problemów jestem w stanie zrozumieć loty z maluszkami, jeżeli np. mama z dzieckiem jest w Polsce i leci do Anglii do pracującego tam taty, o tyle np. do dziś z osłupienia jeszcze nie wyszłam po tym, jak zobaczyłam w środku lipca 2-miesięczne niemowlę lecące z rodzicami do Egiptu...

                @Atrapcia - dla starszych dzieci guma jest ok, ale swojej 8-miesięcznej chyba bym jednak gumy nie dała wink.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/tb73io4pbnjknmml.png
                • 19.06.11, 23:53
                  No tak, ale zeby wiedziec jak dziecko reaguje na loty, to trzeba to 'przetestowac' smile Ja nie mialam zamiaru siedziec na Wyspach do konca drugiego roku zycia mojego dziecka, bo bym zwariowala. Na szczescie moje dziecko sobie super radzi z lotami i nie bylo problemow do tej pory. Gdyby plakala i cierpiala, to oczywiscie myslalabym o innym rozwiazaniu smile
                • 20.06.11, 06:41
                  > @Atrapcia - dla starszych dzieci guma jest ok, ale swojej 8-miesięcznej chyba b
                  > ym jednak gumy nie dała wink.

                  Hihi oczywiście, że nie smile Ja po prostu odpowiadałam na poradę dla osoby dorosłej, o tą -->
                  Jeśli nie karmisz, to łyknij sobie przed lotem Cirrusa - nie ma siły, odtyka wszystko. Ew. miejscowo jakiś spray do nosa z pseudoefedryną. big_grin
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9h1qxjsl6v.png
                • 22.06.11, 10:55
                  Mój synek (7 m) ma za sobą cztery loty, pierwszy w 5 miesiącu. Ba, z katarem, chociaż słabym. Poszłam do pediatry dzień przed wylotem, dała krople do zapuszczenia tuz przed startem i pozwoliła leciec. Lepiej mu sie leciało z katarem jak bez niego wink
                  A wczoraj przed startem usnął, obudził się w chwili przyziemienia.
                  Uważam jak illegal, nie ma co się silić, trzeba sprawdzic jak dziecko zareaguje na lot. No i pamietac, zeby było zdrowe. Bo najdrobniejszy choćby nieżyt nosa sprawi dziecku ból oraz może doprowadzić do zapalenia ucha (ciśnienie "przepchnie" wydzielinę do ucha).
    • 17.06.11, 19:22
      Noworodek ma maks. 1 miesiac zycia...
      --
      Gasofnia
    • 19.06.11, 14:35
      Zależy jak długa będzie podróż? Posczas lotu będziesz cały czas trzymac maluszka na rękach? Nie myślałaś o odłożeniu lotu n a czas kiedy dziecko będzie starsze?
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
    • 19.06.11, 21:30
      moj Syn miał 10 -mcy
      ja uwazam ze 2 mce to za małe dziecko , ale to chyba zależy od dziecka
      Niektóre mamy latają i dzieci wyglądają ze mają sie dobrze

      --
      mojegotowaniee.blox.pl
      gotowaniedlamojegobrzdaca.blox.pl

      http://www.suwaczki.com/tickers/9f7janlify67m8nk.png
    • 19.06.11, 23:18
      moja corka miala 3 miesiace. przez rok leciala w sumie 7 razy, nidy nie bylo problemow z uszkami - zawsze przy starcie i ladowaniu byla przy piersi. a i najmilej wspominam ten pierwszy lot, kiedy mala cala droge przespala, a samolot nie byl pelen, wiec dostalismy dodatkowe siedzenie i mala przelezala w foteliku, a nie u nas na rekachwink
      --
      http://lb3m.lilypie.com/VfAQp2.png http://lb1m.lilypie.com/w3Spp2.png
    • 20.06.11, 08:38
      latalam z moja od malego wiele razy i klopotow nie bylo - trzeba tylko zaplanowac picie/karmienie na czas startowania i ladowania - wowczas lykajac dziecko odtyka uszy.
      Zauwazylam, ze u dziecka nieco pozniej jest to ogluszenie - bo najpierw sama czulam w uszach a dopiero pozniej corka robila sie niespokojna. Zawsze ja karmilam w tym czasie i bylo ok. Lot przewaznie przesypiala wtulona we mnie.
      Grunt to samemu byc spokojnym, bo maluszkowi udziela sie nastroj mamy.
    • 22.06.11, 03:12
      4mce, za ocean, dwie przesiadki, żadnych problemów, na start i lądowanie smoczek, przez dłuższą część podróży moje dziecko głównie spało, więc nawet tego bardzo nie odczułam
      • 22.06.11, 04:18
        To zalezy tez od dystansu. Ja bede miala ok 26 godzin lotu z przesiadka. Sa oczywiscie takie kojce dla niemowlat, ale to jednak dlugi lot, wiec caly czas mysle, jak to zorganizowac.

        --
        obrazy, malunki i nie tylko
    • 23.06.11, 22:47
      Za wcześnie.
      Twoje życie się zmieniło i nigdy nie będzie takie jak wcześniej, pogódź się z tym.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
      • 23.06.11, 23:08
        oczywiscie.
        Teraz pozostal juz tylko dres, przetluszczone wlosy, polamane paznokcie i zero makijazu. Z domu mozna wychodzic tylko na spacery z dzieckiem a i to w scisle okreslone miejsca o scisle okreslonych porach.
        • 24.06.11, 09:51
          Nie, lepiej narażać niemowlaka na trudy podróży i dyskomfort z tym związany w imię "moje życie się nie zmieniło"...
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
          • 24.06.11, 12:11
            Jakie trudy? Jaki dyskomfort?
            Oczywiscie, ze zycie sie zmienia, ale nie na zycie pustelnika i niewolnika.
            Ja z moim dzieckiem polecialam do Wloch na narty jak mala miala niecale 3 miesiace i bylo nam obu naprawde dobrze - nie wszystkie dzieci cierpia w samolocie katusze, niektorym dzieciom podroze sluza.
            • 24.06.11, 12:14
              Na nartach to akurat ze wzgledu na stawy nie powinno sie jezdzic w pierwszym roku po porodzie. Bardzo rozsadnie z Twojej strony (jak jezdzisz wyczynowo cale zycie, to sorry, bo tutaj pewnie inne zasady obowiazuja).
              --
              Gasofnia
              • 24.06.11, 12:29
                Nie jezdze wyczynowo, ale jezdze od kiedy pamietam - na desce czy na nartach. Nie jezdzilam po 8 godzin dziennie, ani nie szalalam - nic mi sie nie stalo, moim stawom rowniez, a obie wrocilysmy wypoczete, zadowolone i nawdychane swiezym powietrzem wink
              • 24.06.11, 14:35
                Oj tam, oj tam...
                Przecież w życiu młodej Mamy NIC się nie zmieniło i żadne dane naukowe czy lekarskie jej nie przekonają.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
                • 24.06.11, 20:31
                  Gazeta, ale ja naprawde nikogo nie probuje przekonac, ze zycie po dziecku sie nie zmienia - ale naprawde nie zamienia sie w jakis koszmar senny, ktory ty opisujesz.
                  • 25.06.11, 20:16
                    Zaczekanie z opalaniem się nad ciepłym morzem do roku czasu to "koszmar"? W takim razie współczuję płycizny..
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
    • 27.06.11, 11:43
      Jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań lekarza, to nie ma znaczenia wiek smile Ciśnienie w kabinie się nie zmienia tak znacznie, prędkości się nie odczuwa. Możemy się założyć, że dzieciątko będzie spało. Znamy rodziców, którzy latali z dziećmi od najmłodszych miesięcy i nic się nie stało złego smile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.