Witam
Chciałam się poradzić bardziej doświadczonych mam.
U mojej 4 miesięcznej córeczki zauważyłam pojawienie się krosteczek. Pierwsza pojawiła się tydzień temu koło noska, jest to czerwona i wypukła krosteczka. Trzy dni termu pojawiła się kolejna a dziś rano jeszcze jedna. Przeczytałam wiele artykułów o zmianach skórnych u dzieci i do niczego mi to nie pasuję.
Tak w ogóle to mała ma czystą i śliczną cerę, ma tylko te trzy dziwne krosteczki. Jedna jest już od ponad tygodnia i w ogóle nie znika. Martwię się tym wszystkim a do lekarza zapisana jest dopiero za tydzień i chyba do tego czasu zamartwię się na śmierć.
Czy ktoś też miał podobną sytuację z dzieckiem? A może to ugryzienie meszki czy muchy? ale nie płacze ani nie gorączkuję więc sama nie wiem