wiem, wiem, poważny problem
kiedy dziecku rosną włosy, takie powiedzmy
jak tu
synek dobija roczku i ciągle ma włosów jak noworodek, do tego blond, z daleka wygląda jak łysy

jego rówieśniczki noszą spinki i kucyki a chłopców trzeba było ciągac po fryzjerach.... bedzie co czesać? czy taki urok i są jakieś niemal łyse dwulatki?