najwieksze mity na temat niemowlat. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • zainspirowana bursztynem proponuje wrzucac najwieksze bzdurne porady czy "fakty" jakie uslyszalyscie na temat niemowlakow wink

    taki luzny watek, glownie dla mlodych mam ktore chlona zabobony jak gabka, wiec w trosce o ich dzieci.

    ja dodaje:
    - szantazuje placzem i jak bedziesz nosic to cie sterroryzuje, by moja ciocia, o tygodniowym noworodku.
    - pilas wode gazowana przed karmieniem i teraz dziecko ma gazy, by sasiadka
    - dzieci ktore rzadko placza sa zwykle uposledzone , by prababcia
    - je za malo miesa i dlatego tak pomalu zabkuje, JW wink
    • przy kąpieli nie zalewać uszu ( teściowa - dlaczego ? bo się nie zalewa)
      --
      gotowaniedlamojegobrzdaca.blox.pl
      mojegotowaniee.blox.pl
    • Latem- koniecznie czapka z nausznikami na głowę bo od wiatru zapalenie ucha gwarantowane.
      Do nauki chodzenia tylko buty w stylu narciarskie lub ortopedyczne (sztywne i za kostkę).
      Dziecko (takie leżące tylko) ma leżeć na plecach i na płasko bo jak nie to z biodrami będą kłopoty na bank.
      --
      Zmieniłam nicka smile
    • - jeszcze nie widziałam, żeby jakiekolwiek dziecko wychowało się bez smoczka - by moja matka uncertain
    • Mity o karmieniu piersią.
      Jak obetniesz włosy to się wzmocnią.
      --
      czasem przecinek mi się nie włącza ale mam dość wymieniania klawiatury, Lucyferek inspiruje
    • -jak noworodek wisi na piersi, to się nie najada i trzeba go dokarmić, bo głodny- by d.o.s.i.a, forumowy doradca laktacyjny
      -dziecko musi umieć pić z butelki; koło 3-4 miesiąca zaczyna mieć ochotę na "coś konkretnego do jedzenia"- moja matka
      -i mój ulubiony: dziecko musi do roku nosić czapkę, żeby chronić ciemiączko- by moja teściowa
      --
      Doświadczonemu barmanowi zrobić kawę z pianką, to jak splunąć...
      • > -jak noworodek wisi na piersi, to się nie najada i trzeba go dokarmić, bo głodn
        > y- by d.o.s.i.a, forumowy doradca laktacyjny

        I po kiego piszesz takie bzdury?
        Po co przypisujesz mi rzeczy, ktorych nigdy nie powiedzialam?

        --
        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • Wybaczmy nadgorliwość świeżo nawróconej siostrze-bojowniczce mia-siochi - w końcu, za podszeptem szatana wybrała "cesarkę na życzenie", tym samym odbierając dziecku możliwość naturalnego przyjścia na świat, co jest - jak wiadomo "pierwszym uniwersytetem" (odsyłam do odpowiednich linków na forum kp). Naturalne więc, że targana wyrzutami sumienia, tym gorliwiej karmi piersią i zwalcza laktacyjnych sceptyków.
          • Yhm, wyrzuty sumienia mam jak stąd do Chińskiej Republiki Ludowej ;P
            --
            Zakołatał raz do klasztornej bramy pewien postawny jegomość.
            - I żyć odtąd będę jako brat Kleofas lub może Hipolit, albo Bonifacy - prosił ojca przełożonego.
            Opat zlustrował jego przystojną twarz, jego piękną sylwetkę.
            - Będziemy cię nazywać: brat Pit.
    • i oczywiście mit o kaszy
      --
      Mission Impossible 4: Tom Cruise spróbuje zobaczyć co leży na lodówce.
    • Farbujesz wlosy w ciazy, dziecko bedzie mialo rude wlosy
    • Wit. D3 podaje się zawsze i wszystkim niemowlętom, czy to KP czy butelkowym.
      Zapalenie ucha bierze się od wiatru.
      Dziecka nie wolno wyjmować z łóżeczka, nawet przewijać w łóżku, tylko do karmienia można.
      --
      Kobieta może poczuć się szczęśliwa, błyszczeć i emanować zadowoleniem nawet wtedy, gdy żaden mężczyzna nie umieścił niedawno swojej wtyczki A w jej gniazdku B. /by Nessie-jp/
      • truscaveczka napisała:

        > Dziecka nie wolno wyjmować z łóżeczka, nawet przewijać w łóżku, tylko do karmie
        > nia można.

        A kto miał taką teorię? big_grin


        --
        Zakołatał raz do klasztornej bramy pewien postawny jegomość.
        - I żyć odtąd będę jako brat Kleofas lub może Hipolit, albo Bonifacy - prosił ojca przełożonego.
        Opat zlustrował jego przystojną twarz, jego piękną sylwetkę.
        - Będziemy cię nazywać: brat Pit.
    • Nie nalezy sie martwic zlymi przyborami na wadze i spadaniem z centyli - dopoki niemowlak jest pogodny i usmiechniety to wszystko jest ok, pewnie wiecej nie potrzebuje i taka jego uroda - by pewna pani z forum kp.


      --
      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
      • Aha, zapomnialabym! Dzieci karmione mm dluzej spia w nocy, bo mm jest ciezkostrawne i dziecko jest zapchane jedzeniem, dlatego tak dlugo spi (czytaj: tak jest przezarte) - by jakas nawiedzona krzewicielka kp.


        --
        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • d.o.s.i.a to typowy poglad mojej tesiowejbig_grin. "Podaj mm to dziecko bedzie lepiej spalo!"
          --
          http://lb1m.lilypie.com/ec2Up2.png
        • d.o.s.i.a napisała:

          > Aha, zapomnialabym! Dzieci karmione mm dluzej spia w nocy, bo mm jest ciezkostr
          > awne i dziecko jest zapchane jedzeniem, dlatego tak dlugo spi (czytaj: tak jest
          > przezarte) - by jakas nawiedzona krzewicielka kp.
          >

          To niestety żaden mit, tylko najprawdziwsza prawda. Mleko matki jest lekkostrawne i wiele niemowląt potrzebuje go dużo częściej niż modyfikowanego (są wyjątki).
          • To, ze mleko matki jest latwostrawne nie oznacza jeszcze, ze mm jest ciezkostrawne i zapycha niemowle tak, ze biedne spi z tej ciezkosci do rana, nie mogac sie podniesc.
            --
            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
    • kp chroni przed chorobami
      trzeba budzic dzieci w dzien i w nocy na kp
      jak roczne dziecko budzi sie w nocy po 14 razy to dlatego, ze jest glodne (oczywiscie kp)
      • > kp chroni przed chorobami
        Napisałaś zbyt ogólnikowo. Są takie przed którymi chroni i odwrotnie. KP nie na wszystko ma przeciwciała. Ja ciągle słyszę mit, że chroni przed zapaleniem płuc big_grin
        • "KP nie na wszystko ma przeciwciała."
          co za bzdury z tymi przeciwciałami
          pranie mózgu się udało
          PRZECIWCIAŁA płód otrzymuje już w łonie matki, poprzez łożysko. Starczają na kilka tygodni. A z mlekiem matki przeciwciała chroniące przed chorobami jakie przechodzi matka a nie że KP ma jakieś przeciwciała na wszystko czy nie na wszystko...
          TO jest ekstremalny mit
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
          • To jest ekstremalna niewiedza. W mleku matki przeciwciała, zarówno sIgA działające bezpośrednio w świetle przewodu pokarmowego, jak i inne- wchłaniane do krwioobiegu dzięki nieszczelnej w tym wieku barierze jelito-krew. Dziękli temu nie starczają "na kilka tygodni", ale na wiele miesięcy (do ok. 18mż, sIgA do samego końca kp). Ponadto w mleku znajduje się sporo składników działających nieswoiście (czli działających "na wszystko"), jak lizozym, laktoperoksydaza, laktoferryna, a także komórki- makrofagi, limfocyty NK. Białka mleka kobiecego mają też własciwości stymulujące rozwój prawidłowej flory jelitowej czy zwiększające wchłanianie żelaza. Takie są fakty.
            --
            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
            • Ekstremalnie się zagalopowałaś - mogłaś wypisać cały skład mleka matki...- nie jest to trudnesmile
              Jeśli dziecko jest karmione butlą- to przeciwciał starcza na kilka tygodni
              Nikt nie rozpowszechnia za bardzo faktu, że w życiu płodowym dziecko otrzymuje przeciwciała. A butelkowe ma przeciwciała przez kilka tygodni...No ale wiadomo kp-fanatyczki tego nie napiszą.
              I nie ma czegoś takiego jak napisała marthinaa:
              "kp chroni przed chorobami
              Napisałaś zbyt ogólnikowo. Są takie przed którymi chroni i odwrotnie. KP nie na wszystko ma przeciwciała."
              Zresztą twój post, wypisujący po części skład mleka matki, to potwierdza.

              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
        • Roznica miedzy odpornoscia niemowlat karmionych piersia a odpornoscia niemowlat karmionych mm utrzymuje sie tylko przez 3-4 poczatkowe miesiace. Pozniej sposob karmienia nie wplywal w zaden znaczacy sposob na czestotliwosc zachorowania. Sa na to udokumentowane studia kliniczne. Niestety linki mi sie zagubily, bo byl to fajnie, rzeczowo i z konkretnymi Instytutami opracowany dokument. Z zapobieganiem alergiom wyniki przedstawialy sie podobnie: znaczaca roznice bylo widac tylko przy grupie niemowlat karmionych wylacznie prersia przez pierwsze 4-6 mcy. Po tym okresie alergie wystepowaly tak samo czesto i nie ma dowodow na to, ze karmienie powyzej 6 mca piersia alergiom zapobiega.
          • Dziwne, ja czytałam sporo artykułów udowadniających co innego... Np., że w grupie dzieci kp liczba zachorowań i hospitalizacji z powodu biegunki rotawirusowej była w 1rż znamiennie mniejsza...
            --
            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • Największe bzdury słyszałam o KP, ale o tym całe wątki powstały. No i jeszcze durny pogląd, któremu ulegają młodzi rodzice, to że jak się będzie dużo nosić dziecko, to te się przyzyczai i potem z rąk nie zejdzie (do 18tki big_grin )
      --
      śpiewam i kupuję kupuję kupuję...
      To nie są szczęśliwe kury
    • -jeśli niemowlę karmione piersią płacze to tylko z powodu braku bliskości. głód to jest nieistotna potrzeba, której nie trzeba zaspokajać nawet jeśli dziecko przyrasta 3gramy na tydzień by kp-fanatyczki
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
      • Fajny jest tez mit o siatkach centylowych w odniesieniu do normy. Otoz, nawet jak dziecko jest w trzecim centylu to jest to norma. Ba, nawet jakby bylo w pierwszym to tez norma - by mad_die, albo matka_karmiaca (nie pamietam ktora). Generalnie niektore nadgorliwe wyznawczynie kp uznaja, ze CALA siatka centylowa pokazuje norme. To, ze niemowle znajduje sie np. w trzecim centylu, to absolutnie nie jest powod do niepokoju...


        --
        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • d.o.s.i.a napisała:

          > Fajny jest tez mit o siatkach centylowych w odniesieniu do normy. Otoz, nawet j
          > ak dziecko jest w trzecim centylu to jest to norma. Ba, nawet jakby bylo w pier
          > wszym to tez norma - by mad_die, albo matka_karmiaca (nie pamietam ktora). Gene
          > ralnie niektore nadgorliwe wyznawczynie kp uznaja, ze CALA siatka centylowa pok
          > azuje norme. To, ze niemowle znajduje sie np. w trzecim centylu, to absolutnie
          > nie jest powod do niepokoju...

          Dosia, jesteś głupia, czy udajesz?
          Jeśli dziecko rodzi się w 3 centylu i mając rok jest w 3 centylu, to jego przyrost jest wzorcowy, bo pozostaje w swoim kanale centylowym. Niepokój wzbudza dopiero spadek o dwa kanały w centylach. Czy wg. Ciebie każdy człowiek poniżej 170 i 60 kg jest nienormalny i niedożywiony? Bo dziecko, które w dorosłości będzie miało 150 cm i 49 kg nigdy nie dobije jako niemowlak do 50 centyla, chyba że się je sztucznie napasie.
          Mój syn jest na minus dziesiątym centylu, dawno wypadł z polskich siatek (wg. WHO jest między 3 a 10 centylem), a rozwija się doskonale i nie martwi mnie to ani trochę.

          To już chyba czwarty mit by dosia, który nie jest mitem tylko szczerą prawdą.
          Opamiętaj się, dosiu!
          • Wiesz, sa tez ludzie karly, ktorzy rozwijaja sie doskonale. Jesli nie martwi Cie, ze np. Twoj syn ma 150 cm wzrostu to git. Na pewno znajdzie nizsza dziewczyne, ktorej matka tez myslala, ze male jest piekne i beda zyli dlugo i szczesliwie...
            --
            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
    • - karm piersią! nie będzie miało wad zgryzu (moja mama)
      - karm mm! lepiej się naje i prześpi całą noc (moja babcia) nie zadziałało...
      - ścinać włosy po roczku, bo jak wcześniej, to nie urosną big_grin (moja koleżanka)
      - nosić czapkę do roczku, bo tak
      - nie każde dziecko raczkuje z natury (no fakt, jak się mu nie stworzy warunków)
      • "- nie każde dziecko raczkuje z natury (no fakt, jak się mu nie stworzy warunków)"

        No popatrz, popatrz- siostrzeniec mojego męża jakoś nie raczkował w ogóle- od razu zaczął chodzić. Warunki do raczkowania miał idealne.
        --
        Zmieniłam nicka smile
      • To akurat prawda z tym raczkowaniem - około 1/4 dzieci nie raczkuje.
      • Nie każde dziecko raczkuje, nie pisz bzdur!
        • Zabawne z tmi czapkami. Niby zadna nie naklada, a potem jak sie chwali zdjeciami to na kazdym, prawie kazdym dziecko opatulone + obowiazkowo czapka.
          Cuda, panie, dziwy smile
          • -Zabobon tesciowej-nie klac dziecka jak wrocisz ze szpitala na stole bo bedzie ci plakac wink Ona naprawde w to wierzy bo szwagier podobno przez pierwsze 8 miesiecy plakal na okraglo.Wmowil jej to ojciec,a glupi czlowiek nie byl.
            -Nie wieszaj centymetra krawieckiego na szyji bedac w ciazy bo dziecku pepowina owinie sie wokol glowy-babcia siostre ostrzegala 22 lata temu.
            http://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5eby3jyecq.png
        • Owszem, jak mu się nie stworzy warunków: za mało leży na brzuchu, za wcześnie stawiane, pozwalanie mu na stawanie zanim nie podejmie próby raczkowania.
          Moja córka miała prawie 11 miesięcy i jeszcze nie raczkowała, a ja non stop jak z zepsutego radio słyszałam "nie każde dziecko raczkuje", "twoje ominie etap raczkowania, pozwól jej chodzić", a ja to gadanie miałam w 4 literach i wtedy ruszyła na czworaka... Opłąciły się zabawy w PARTERZE, nie na nogach!
          moja pediatra raz powiedziała: "100% dzieci z zespołem downa raczkuje (dzięki pomocy lub bez, by pomóc w rozwoju), dlaczego więc rodzice zdrowych o to nie dbają? czworakowanie jest w naturze człowieka, nie należy dziecku nieraczkującemu przeszkadzać, pozwalając mu chodzić, ma na to czas do 18m-ca życia" Teraz wielu lekarzy daje skierowanie do neurologa i na rehabilitację, jeśli dziecko do 12 m-ca życia nie raczkuje.
          • bo mnie to bardzo cxiekawi, co bys zrobila gdyby twoja zaczela wstawac zamiast zaczac raczkowac?
            --
            zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
            • Ależ ona wstawała, łapała się za moje nogawki, sekunda i stała, ba, łapała mnie za ręce, aby ją prowadzać po pokoju. To było w 10m życia. Dlatego wszyscy mówili, że ona już nie będzie raczkować, szczególnie, że ani ja, ani moje rodzeństwo nie raczkowało. Jednak DAŁO się ją przytrzymać. Jak zaczęła porządnie raczkować, pozwoliłam jej wspinać się na meble. Za rączki jej nie prowadzam nigdy.
              Pewnie jakbym tak nie cisnęła na raczkowanie, zaczęłaby chodzić w 10 miesiącu wink
              Ale chodzić i tak zacznie, a tak przynajmniej raczkuje!!!
              • bo ja sobie nie potrafie zwizualiziowac jak to bylo. piszes ze jak zaczela porzadnie raczkowac to pozwolilas lapac sie mebli? a wczesniej co?
                --
                'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
                • Tak, dopiero jak zaczęłą raczkować pozwoliłam jej stawać.
                  Moja córka późno zaczęłą sprężynować. Lekarka powiedziała, że ten odruch niektórzy rodzice mylnie odczytują, że dziecko chce już chodzić (spręzynowanie - stawanie) i idąc za ciosem ciągle stawiają i "pomagają" w chodzeniu. W końcu dziecku tak się to podoba, że zapomina o raczkowaniu.
                  Jako, że moja córka urodziła się w zagrażającej zamartwicy, przeszłyśmy szereg badań i byłyśmy pod opieką wielu specjalistów, więc sporo też się nasłuchałam n/t raczkowania itd. Nie zdarzyło się, aby któryś z lekarzy powiedział "bo nie każde dziecko raczkuje", a raczej, że należy stwarzać warunki, a czasem nawet mobilizować do raczkowania, a jak to nie pomoże, rehabilitant zaradzi na 100%! Ich wskazówki dały mi wiele do myślenia, utwierdziły w przekonaniu o słuszności tezy, że raczkowanie jest w naturze człowieka, a nie to, że jeśli dziecko omija ten etap jest sprawą naturalną, a raczej, że nie dano mu na to możliwości.
                  Wprawdzie pierwsze kroki są bardziej spektakularne i dumni rodzice chcą się chwalić wczesnym chodzeniem, ale z medycznego punktu widzenia nie ma tu powodów do dumy.
                  Poniżej jest ciekawy artykuł, mówiący o tym, że wczesne chodzenie nie jest wcale dobre (głównie) dla dzieci, które jeszcze nie raczkowały:
                  www.dynamicchiropractic.com/mpacms/dc/article.php?id=40282
                  • Intryguje mnie ten watek - czyli jak dziecko wstawalo, to sprowadzalas do parteru?
                    Nie za bardzo sobie to umiem wyobrazic. Moje dziecko na szczescie raczkuje (heh, raczej biega na czworaka za mna), ale nie umiem sobie wyobrazic, jak mozna takie dziecko utrzymac w parterze - moja cora nauczyla sie jednoczesnie wstawac, raczkowac i siadac (6 miesiecy) i zaraz potem zaczela lazic wzdluz mebli. Od tego czasu tylko doskonali raczkowanie, ani w glowie jej chodzenie na dwoch nogach (bo i po co, jak wszedzie dobiegnie na czterech konczynach wink), wiem, ze to wczesnie, ale nie bylam w stanie tego opanowac czy kontrolowac - musialabym caly dzien ja sprowadzac do parteru, bo od kiedy odkryla, ze moze wstawac, to n ic innego ja nie interesuje (poza bieganiem na cztereach konczynach)
                    • A mnie się wydaje to proste o ile ktoś dysponuje kawałkiem wolnej przestrzeni na podłodze, skoro dziecko nie raczkuje to ze środka podłogi jak ma podejść do jakiegoś mebla żeby się podnieść.
                      Kładziesz dziecko na brzuchu i niech sobie radzi, wymyślasz mu zabawy w parterze, układasz zabawki, nie wyciągasz ręki w taki sposób żeby mogło się po niej wspiąć do pionu i w końcu uczy się raczkować, bo przecież nie wstanie samodzielnie - jak już jest na tyle mobilne że chce wstawać to nauka raczkowania nie zajmie mu miesięcy tylko kilka/kilkanaście dni.

                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/8unek0s3wuk3g4kq.png
          • > Owszem, jak mu się nie stworzy warunków: za mało leży na brzuchu, za wcześnie s
            > tawiane, pozwalanie mu na stawanie zanim nie podejmie próby raczkowania.

            Polecam. Mam przyklad w bliskiej rodzinie. Dziecko do 10 msc non stop noszone na rekach, albo podciagane za raczki, aby "chodzilo". Polozone na brzuchu wlaczalo taki wrzask, ze pol okolicy slyszalo, bo ono NIE WIEDZIALO co ma na tym brzuchu robic. O raczkowaniu mowy nie bylo, o pelzaniu tudziez (vide: wrzask), baaa, nawet siedziec nie chcialo tylko stac, a jak siedzialo to sie przewracalo i wrzask.
            Dziecko zdecydowanie "przenoszono" - ciagle na rekach, na dywan nie puscimy bo przeciez brudny, ono nie chce lezec na brzuchu i znany argument "nie wszystkie dzieci raczkuja"...
            Dopiero w 11m miesiacu, przetrzymywane na sile na podlodze, nauczylo sie pelzac i... raczkowac!
            Dziecko znajomych, od razu puszczane na podloge, nigdy nie prowokowane do stania, raczkowalo w 6 mscu, w 10m stoi i stawia pierwsze kroki, umie chodzic za raczke.
            Takze istnieje sytuacja pt. "nie stworzenia warunkow" do raczkowania.
            --
            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
            • Różnie jest z tym nieraczkowaniem. Odstępstwa od natury zawsze są. U nas to chyba rodzinne, nie da się więc powiedzieć, że nie mieliśmy warunków. Nie raczkowałam ja, ani moja córka, nie raczkowała moja siostra i Jej syn też nie.
              Dopiero mój syn robi coś na kształt czworakowania. To jest takie suwanie pupą, ale przemieszcza się, więc się liczy wink
              --
              butelkowy.blox.pl/html
    • Dziecko w szpitalu na antybiotyku dostało biegunki od tego że je karmiłam piersią smile Pielęgniarka
    • ja jeszcze gdzieś wyczytałam (forum),żeby niemowlaka nie kłaść do becika/ śpiworka bo się zaplącze i udusi ...
    • Babcia męża mi powiedziała że niemowlę musi dużo płakać bo wtedy sobie głos ćwiczy smile
    • dziecko przez pierwsze 3 miesiące tylko je i śpi- by mój kuzyn spodziewający się dzieckawink życzę powodzenia i takiego promocyjnego egzemplarzatongue_out
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/0158io4pg4eh4yxs.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/tb73rl68d65g26xs.png
    • Odparzenia suszyc suszarka ...
    • Kto mnie pobije?
      Wczoraj az prawie padlam gdy kolezanka powiedziala ze, po chrzcie matka musi wyjsc z kosciola, a potem wrocic jesli chce zrobic zdjecie pamiatkowe Dziecko ma dzieki temu nie byc chore!!!

      Kolejne jakie obilo mi sie o uszy to: "nie przechodz w ciazy pod sznurkami z ubraniami ani slupami z kablami energetycznymi bo dziecko bedzie owiniete pepowina".
      --
      http://lb1m.lilypie.com/ec2Up2.png
    • A jak ma inaczej "powiedzieć", że cos doskwiera? Alfabetem Marse'a ma wystukać?
      Ta żaden szantaz, tylko komunikacja.
      --
      Mission Impossible 4: Tom Cruise spróbuje zobaczyć co leży na lodówce.
    • ... szczepić dzieci i za wszelką cenę szczepienie odkładać i odwlekać. Przesąd bardzo popularny w internecie.

      A tu proszę:

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114377,10291582,Uwaga_na_odre.html

      --
      Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
      Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
przejdź do: 1-100 101-126
(101-126)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.