• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

najwieksze mity na temat niemowlat. Dodaj do ulubionych

  • 12.09.11, 22:36
    zainspirowana bursztynem proponuje wrzucac najwieksze bzdurne porady czy "fakty" jakie uslyszalyscie na temat niemowlakow wink

    taki luzny watek, glownie dla mlodych mam ktore chlona zabobony jak gabka, wiec w trosce o ich dzieci.

    ja dodaje:
    - szantazuje placzem i jak bedziesz nosic to cie sterroryzuje, by moja ciocia, o tygodniowym noworodku.
    - pilas wode gazowana przed karmieniem i teraz dziecko ma gazy, by sasiadka
    - dzieci ktore rzadko placza sa zwykle uposledzone , by prababcia
    - je za malo miesa i dlatego tak pomalu zabkuje, JW wink
    Edytor zaawansowany
    • 12.09.11, 23:24
      przy kąpieli nie zalewać uszu ( teściowa - dlaczego ? bo się nie zalewa)
      --
      gotowaniedlamojegobrzdaca.blox.pl
      mojegotowaniee.blox.pl
    • 12.09.11, 23:58
      Latem- koniecznie czapka z nausznikami na głowę bo od wiatru zapalenie ucha gwarantowane.
      Do nauki chodzenia tylko buty w stylu narciarskie lub ortopedyczne (sztywne i za kostkę).
      Dziecko (takie leżące tylko) ma leżeć na plecach i na płasko bo jak nie to z biodrami będą kłopoty na bank.
      --
      Zmieniłam nicka smile
    • 13.09.11, 00:08
      - jeszcze nie widziałam, żeby jakiekolwiek dziecko wychowało się bez smoczka - by moja matka uncertain
    • 13.09.11, 08:34
      Mity o karmieniu piersią.
      Jak obetniesz włosy to się wzmocnią.
      --
      czasem przecinek mi się nie włącza ale mam dość wymieniania klawiatury, Lucyferek inspiruje
    • 13.09.11, 08:45
      -jak noworodek wisi na piersi, to się nie najada i trzeba go dokarmić, bo głodny- by d.o.s.i.a, forumowy doradca laktacyjny
      -dziecko musi umieć pić z butelki; koło 3-4 miesiąca zaczyna mieć ochotę na "coś konkretnego do jedzenia"- moja matka
      -i mój ulubiony: dziecko musi do roku nosić czapkę, żeby chronić ciemiączko- by moja teściowa
      --
      Doświadczonemu barmanowi zrobić kawę z pianką, to jak splunąć...
      • 13.09.11, 12:09
        > -jak noworodek wisi na piersi, to się nie najada i trzeba go dokarmić, bo głodn
        > y- by d.o.s.i.a, forumowy doradca laktacyjny

        I po kiego piszesz takie bzdury?
        Po co przypisujesz mi rzeczy, ktorych nigdy nie powiedzialam?

        --
        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • 13.09.11, 14:55
          Wybaczmy nadgorliwość świeżo nawróconej siostrze-bojowniczce mia-siochi - w końcu, za podszeptem szatana wybrała "cesarkę na życzenie", tym samym odbierając dziecku możliwość naturalnego przyjścia na świat, co jest - jak wiadomo "pierwszym uniwersytetem" (odsyłam do odpowiednich linków na forum kp). Naturalne więc, że targana wyrzutami sumienia, tym gorliwiej karmi piersią i zwalcza laktacyjnych sceptyków.
          • 13.09.11, 15:00
            Yhm, wyrzuty sumienia mam jak stąd do Chińskiej Republiki Ludowej ;P
            --
            Zakołatał raz do klasztornej bramy pewien postawny jegomość.
            - I żyć odtąd będę jako brat Kleofas lub może Hipolit, albo Bonifacy - prosił ojca przełożonego.
            Opat zlustrował jego przystojną twarz, jego piękną sylwetkę.
            - Będziemy cię nazywać: brat Pit.
    • 13.09.11, 08:46
      i oczywiście mit o kaszy
      --
      Mission Impossible 4: Tom Cruise spróbuje zobaczyć co leży na lodówce.
    • 13.09.11, 08:57
      Farbujesz wlosy w ciazy, dziecko bedzie mialo rude wlosy
      • 13.09.11, 09:13
        1)kolejny mit - moje dziecko ma trzydniówkę co pół roku by moja szwagierka
        (jeśli to trzydniówka, to każdy przechodzi ją tylko raz).
        2) latem, w słoneczne dni można pomijać dawki wit.D3 by moja sister
        3) ciemieniuszka to wynik zaniedbań higienicznych
        4) ma zimne ręce - ubierz je cieplej
        5) na gorączkę najlepsza zimna kąpiel (chyba dla rodziców...!)

        • 13.09.11, 09:19
          Ty patrz, znaczy pediatrzy w szpitalu mity rozpowszechniają z tą witaminą? Nam kazali dawać w zimnym sezonie tylko (ja nie dawałam wcale, ale to inna bajka).
          --
          Kobieta może poczuć się szczęśliwa, błyszczeć i emanować zadowoleniem nawet wtedy, gdy żaden mężczyzna nie umieścił niedawno swojej wtyczki A w jej gniazdku B. /by Nessie-jp/
          • 13.09.11, 09:48
            mieszkamy w takiej szerokości geograficznej, że pod wpływem słońca ona się nie wytworzy... to mit, żeby nie podawać w lecie.
            • 13.09.11, 19:19
              oczywiście, że witamina D przez cały rok
              wit. D ma ogromny wpływ na odporność
              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
              • 14.09.11, 16:49
                to co napisałaś to jest właśnie mit
                dorzucę następny - wit d3 ponoć nie można przedawkować (kłamstwo)
                --
                http://i36.tinypic.com/2d2abvc.jpg
                • 15.09.11, 06:40
                  deela- to nie jest wątek o hiperkalcemii
                  jeśli nie znasz najnowszych zaleceń to się nie wypowiadaj
                  --
                  http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
                  • 15.09.11, 11:45
                    kicham na najnowsze zalecenia, za rok będa jeszcze nowsze i powiedzą, żeby w ogóle nie podawać, albo podawać dwie łyżeczki dziennie - i co wtedy zrobisz?
                    --
                    Charakter: praworządny zły
                  • 15.09.11, 12:38
                    W Polsce kaza podawac, a w innych krajach (jak na przyklad Wielka Brytania) nie - rozumiem, ze Polska jest w awangardzie badan nad zapotrzebowaniami na witamine D?
                    • 15.09.11, 13:21
                      nie w awangardzie tylko w innym położeniu geograficznymsmile
                      • 15.09.11, 13:28
                        jasne, przecież w UK jest tyle słońca, że Hej!
                        w końcu jest bliżej rónika niz RP wink

                        w okresie letnim w słoneczne dni, witaminę D3 podawałam niemowlakowi co 2 dni (zalecenie pediatry), a prawie rocznemu dziecku w ogóle.


                        --
                        "Prawo broni tych, którzy nie są w stanie obronić się sami. Dlatego prawo zakazuje mieć więcej niż jedną żonę" Przekrój 13.07.1969
                    • 15.09.11, 15:44
                      Krzywica jest obecnie ogromnym problemem w UK.


                      --
                      ---------

                      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
                      • 15.09.11, 16:09
                        d.o.s.i.a napisała:

                        > Krzywica jest obecnie ogromnym problemem w UK.

                        też o tym słyszałam. więc chyba już wiemy co jest mitem.
                      • 15.09.11, 16:43
                        Czy moge prosic jakies wiarygodne zrodlo, ktore tak podaje?
                        • 15.09.11, 19:10
                          Tu mozesz troche poczytac.

                          www.nhs.uk/news/2010/01January/Pages/Rickets-on-the-rise.aspx
                          Pod artykulem sa linki do nastepnych.


                          --
                          ---------

                          A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
                    • 15.09.11, 16:54
                      róbta co chceta - co mi tam - nie podajcie wit.d
                      pml.strefa.pl/ePUBLI/164/09.pdf
                      tam jest dokładnie wyszczególnione do 18 roku życia
                      napiszę może inaczej: w rodzinie mam lekarzy: swoim wnukom zalecają podawać do 18 roku życia -dokładnie jak jest w rozpisce
                      ale zwisa mi to i powiewa: nie podajcie jak nie chcecie
                      --
                      http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
                      • 15.09.11, 19:29
                        nie wiem jak ci to wytlumaczyc - moze pogadaj z moja poradnia metaboliczna i zapytaj jakim prawem mecza mi dziecko skoro wit d3 nie mozna przedawkowac? no wymyslily se konowaly
                        --
                        http://i36.tinypic.com/2d2abvc.jpg
                        • 15.09.11, 19:44
                          nie przekręcaj - nie pisałam nic o braku możliwości przedawkowania wit. D
                          chyba każdy z podstawówki wie, że witaminy adek - rozpuszczalne w tłuszczach - można przedawkować
                          --
                          http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
                          • 16.09.11, 10:40
                            tym samym nie powinno się ich podawać bez wczesniejszych badan, a dawkę powinno ustalać się indywidualnie dla kazdego przypadku, więc obowiązkowa kropla caly rok o której wspominałaś to jednak mit
                            --
                            Charakter: praworządny zły
                            • 16.09.11, 10:58
                              zalecenia to nie mit
                              --
                              http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
                            • 17.09.11, 20:38
                              > tym samym nie powinno się ich podawać bez wczesniejszych badan,
                              Czyli każde dziecko karmione mm powinno miec co miesiąc badanie gospodarki Ca-P i indywidualnie ustalaną dawkę mleka?
                              --
                              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                              • 17.09.11, 22:11
                                memphis my chyba w tym temacie poruszamy sie w innych swiatach
                                --
                                http://i36.tinypic.com/2d2abvc.jpg
                        • 17.09.11, 20:36
                          Nikt nie napisał, że nie można przedawkować witaminy D. Ale jeśli Twoje dziecko ma genetycznie uwarunkowaną nadwrażliwość na D3, to ten sam efekt (przedawkowanie) miałabyś po karmieniu go mm. Czy wtedy rozpętałabyś batalie nt. toksyczności mleka w proszku latem? Przypominam, że dzieci karmione mm otrzymują min. 400j dziennie przez cały rok i jakoś nie słychać o przedawkowaniu w tej grupie...
                          --
                          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                    • 17.09.11, 20:33
                      W większości krajów Europy, USA, Kanadzie zaleca się suplementację D3. W GB tez- radzę jednak zapoznać się z zaleceniami, zanim się coś napisze. Dziecko Deeli ma akurat defekt metaboliczny związany z nadwrazliwością na D3, ale to nie powód, żeby dzieci całego świata skazywać na krzywicę. Na tegorocznym ESPHGAN rozważano nawet zwiększenie suplementacji- i dotyczyło to nie Polski, ale całej Europy.
                      --
                      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
        • 13.09.11, 09:29
          jimmysgirl napisała:

          > 5) na gorączkę najlepsza zimna kąpiel (chyba dla rodziców...!)
          >

          Zimna nie, ale chłodną to się chyba stosuje?

          --
          Bardzo nieśmiałemu ginekologowi Teodorowi K. w badaniu pacjentek pomaga mama.
          • 13.09.11, 09:51
            może o 1'C nie zaszkodzi, ale generalnie pomoże paracetamol.
            sama zimna kąpiel obciąża układ krążenia i jedyne co zrobi, to wywoła dreszcze...
        • 13.09.11, 14:56
          > 1)kolejny mit - moje dziecko ma trzydniówkę co pół roku by moja szwagierka
          > (jeśli to trzydniówka, to każdy przechodzi ją tylko raz).
          nie , trzydniowka moze wystapic wiecej niz jeden raz, ale co pol roku to watpiesmile
          • 13.09.11, 14:58
            jantarowo napisała:


            > nie , trzydniowka moze wystapic wiecej niz jeden raz, ale co pol roku to watpiesmile

            no i to jest właśnie mit.
            dla pewności wyjaśniam - po zachorowaniu na trzydniówkę, czyli rumień nagły, dziecko nabiera odporności i więcej już nie zachoruje. może dostać gorączki z innego powodu.
            • 13.09.11, 18:14
              ja jednak ufam lekarzowi do ktorego chodze z dzieckiem i on twierdzi inaczejsmile
              • 13.09.11, 18:51
                jantarowo napisała:

                > ja jednak ufam lekarzowi do ktorego chodze z dzieckiem i on twierdzi inaczejsmile

                ja Ciebie rozumiem - wierzysz lekarzowi, a nie mi-jestem nieznaną Ci osobą.
                ale na usta ciśnie się komentarz - nie ma to jak na wątku o mitach bronić mitówsmile
                • 13.09.11, 19:03
                  No proszę, a jednak są wyjątki smile Niektóre dzieci przechodzą trzydniówkę kilka razy, ospę też.
                  • 13.09.11, 19:20
                    z ta trzydniowka to nie do konca tak. Moja przeszla dniowke, myslalam, ze mamy za soba po czym za pol roku znowu trzydniowka. Ale ta druga jak sie dokladniej przyjrzec to byly troche inne krostki i przebieg bardziej ksiazkowy. Podejrzewam wiec, ze trzydniowka byla raz, a ten pierwszy raz to nie wiem co to bylo, a zaden lekarz nie przyzna sie do bledu po kilku miesiacach.
                    A wiec mozna miec zludzenie, ze trzydniowka sie powtarza.
                    • 13.09.11, 19:30
                      Mam pacjentów z dokładnie identycznym przebiegiem kolejnej trzydniówki, są to pojedyncze przypadki, ale jednak są. Zdarza sie czasem przy obniżonej odporności.
                      • 13.09.11, 20:44
                        to rozumiem. i ospa też może się powtórzyć ale to jest wyjątek.
                        ja podałam tutaj jako mit pogląd mojej szwagierki, która uważa, że jej dziecko ma trzydniówkę 2 razy w roku w porze przejściowej... bo dla niej nie ma innych infekcji, tylko trzydniówka.
                        a reguła jest jednak taka, że po zakażeniu danym wirusem jest się już na niego odpornym.
                • 13.09.11, 19:19
                  Rozumiem,że Twoja wiedza czerpana z internetu jest lepsza niż doświadczenie lekarskie?
                  • 14.09.11, 09:39
                    wpisuje te choroby w ksiazeczke zdrowia w dziale 'zakazne - dziecko przeszlo'?
                    --
                    'chciałam zawsze kupić używane glany po jakiejś nastolatce. To tak, jak pić jej krew dla odmłodzenia.' by broceliande
                    • 14.09.11, 11:10
                      Skoro chorowało to znaczy,że daną chorobę przechodziło, a ma wpisać, nie przeszlo? Zresztą pisałam, że takie przypadki nawrotu są sporadyczne.
        • 29.09.11, 15:59
          jimmysgirl napisała:


          > 2) latem, w słoneczne dni można pomijać dawki wit.D3 by moja sister

          Moim zdaniem (i jak widać nie tylko moim) święta prawda.
    • 13.09.11, 09:21
      Wit. D3 podaje się zawsze i wszystkim niemowlętom, czy to KP czy butelkowym.
      Zapalenie ucha bierze się od wiatru.
      Dziecka nie wolno wyjmować z łóżeczka, nawet przewijać w łóżku, tylko do karmienia można.
      --
      Kobieta może poczuć się szczęśliwa, błyszczeć i emanować zadowoleniem nawet wtedy, gdy żaden mężczyzna nie umieścił niedawno swojej wtyczki A w jej gniazdku B. /by Nessie-jp/
      • 13.09.11, 09:27
        truscaveczka napisała:

        > Dziecka nie wolno wyjmować z łóżeczka, nawet przewijać w łóżku, tylko do karmie
        > nia można.

        A kto miał taką teorię? big_grin


        --
        Zakołatał raz do klasztornej bramy pewien postawny jegomość.
        - I żyć odtąd będę jako brat Kleofas lub może Hipolit, albo Bonifacy - prosił ojca przełożonego.
        Opat zlustrował jego przystojną twarz, jego piękną sylwetkę.
        - Będziemy cię nazywać: brat Pit.
        • 16.09.11, 22:42
          Babcia jedna uncertain Co ja się nasłuchałam...
          --
          Kobieta może poczuć się szczęśliwa, błyszczeć i emanować zadowoleniem nawet wtedy, gdy żaden mężczyzna nie umieścił niedawno swojej wtyczki A w jej gniazdku B. /by Nessie-jp/
    • 13.09.11, 12:12
      Nie nalezy sie martwic zlymi przyborami na wadze i spadaniem z centyli - dopoki niemowlak jest pogodny i usmiechniety to wszystko jest ok, pewnie wiecej nie potrzebuje i taka jego uroda - by pewna pani z forum kp.


      --
      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
      • 13.09.11, 12:15
        Aha, zapomnialabym! Dzieci karmione mm dluzej spia w nocy, bo mm jest ciezkostrawne i dziecko jest zapchane jedzeniem, dlatego tak dlugo spi (czytaj: tak jest przezarte) - by jakas nawiedzona krzewicielka kp.


        --
        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • 14.09.11, 10:14
          d.o.s.i.a to typowy poglad mojej tesiowejbig_grin. "Podaj mm to dziecko bedzie lepiej spalo!"
          --
          http://lb1m.lilypie.com/ec2Up2.png
        • 16.09.11, 20:35
          d.o.s.i.a napisała:

          > Aha, zapomnialabym! Dzieci karmione mm dluzej spia w nocy, bo mm jest ciezkostr
          > awne i dziecko jest zapchane jedzeniem, dlatego tak dlugo spi (czytaj: tak jest
          > przezarte) - by jakas nawiedzona krzewicielka kp.
          >

          To niestety żaden mit, tylko najprawdziwsza prawda. Mleko matki jest lekkostrawne i wiele niemowląt potrzebuje go dużo częściej niż modyfikowanego (są wyjątki).
          • 18.09.11, 03:05
            To, ze mleko matki jest latwostrawne nie oznacza jeszcze, ze mm jest ciezkostrawne i zapycha niemowle tak, ze biedne spi z tej ciezkosci do rana, nie mogac sie podniesc.
            --
            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
    • 13.09.11, 12:58
      kp chroni przed chorobami
      trzeba budzic dzieci w dzien i w nocy na kp
      jak roczne dziecko budzi sie w nocy po 14 razy to dlatego, ze jest glodne (oczywiscie kp)
      • 13.09.11, 19:16
        > kp chroni przed chorobami
        Napisałaś zbyt ogólnikowo. Są takie przed którymi chroni i odwrotnie. KP nie na wszystko ma przeciwciała. Ja ciągle słyszę mit, że chroni przed zapaleniem płuc big_grin
        • 13.09.11, 19:26
          "KP nie na wszystko ma przeciwciała."
          co za bzdury z tymi przeciwciałami
          pranie mózgu się udało
          PRZECIWCIAŁA płód otrzymuje już w łonie matki, poprzez łożysko. Starczają na kilka tygodni. A z mlekiem matki przeciwciała chroniące przed chorobami jakie przechodzi matka a nie że KP ma jakieś przeciwciała na wszystko czy nie na wszystko...
          TO jest ekstremalny mit
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
          • 17.09.11, 20:46
            To jest ekstremalna niewiedza. W mleku matki przeciwciała, zarówno sIgA działające bezpośrednio w świetle przewodu pokarmowego, jak i inne- wchłaniane do krwioobiegu dzięki nieszczelnej w tym wieku barierze jelito-krew. Dziękli temu nie starczają "na kilka tygodni", ale na wiele miesięcy (do ok. 18mż, sIgA do samego końca kp). Ponadto w mleku znajduje się sporo składników działających nieswoiście (czli działających "na wszystko"), jak lizozym, laktoperoksydaza, laktoferryna, a także komórki- makrofagi, limfocyty NK. Białka mleka kobiecego mają też własciwości stymulujące rozwój prawidłowej flory jelitowej czy zwiększające wchłanianie żelaza. Takie są fakty.
            --
            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
            • 18.09.11, 06:27
              Ekstremalnie się zagalopowałaś - mogłaś wypisać cały skład mleka matki...- nie jest to trudnesmile
              Jeśli dziecko jest karmione butlą- to przeciwciał starcza na kilka tygodni
              Nikt nie rozpowszechnia za bardzo faktu, że w życiu płodowym dziecko otrzymuje przeciwciała. A butelkowe ma przeciwciała przez kilka tygodni...No ale wiadomo kp-fanatyczki tego nie napiszą.
              I nie ma czegoś takiego jak napisała marthinaa:
              "kp chroni przed chorobami
              Napisałaś zbyt ogólnikowo. Są takie przed którymi chroni i odwrotnie. KP nie na wszystko ma przeciwciała."
              Zresztą twój post, wypisujący po części skład mleka matki, to potwierdza.

              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
        • 13.09.11, 20:13
          Roznica miedzy odpornoscia niemowlat karmionych piersia a odpornoscia niemowlat karmionych mm utrzymuje sie tylko przez 3-4 poczatkowe miesiace. Pozniej sposob karmienia nie wplywal w zaden znaczacy sposob na czestotliwosc zachorowania. Sa na to udokumentowane studia kliniczne. Niestety linki mi sie zagubily, bo byl to fajnie, rzeczowo i z konkretnymi Instytutami opracowany dokument. Z zapobieganiem alergiom wyniki przedstawialy sie podobnie: znaczaca roznice bylo widac tylko przy grupie niemowlat karmionych wylacznie prersia przez pierwsze 4-6 mcy. Po tym okresie alergie wystepowaly tak samo czesto i nie ma dowodow na to, ze karmienie powyzej 6 mca piersia alergiom zapobiega.
          • 17.09.11, 20:48
            Dziwne, ja czytałam sporo artykułów udowadniających co innego... Np., że w grupie dzieci kp liczba zachorowań i hospitalizacji z powodu biegunki rotawirusowej była w 1rż znamiennie mniejsza...
            --
            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • 13.09.11, 14:59
      Największe bzdury słyszałam o KP, ale o tym całe wątki powstały. No i jeszcze durny pogląd, któremu ulegają młodzi rodzice, to że jak się będzie dużo nosić dziecko, to te się przyzyczai i potem z rąk nie zejdzie (do 18tki big_grin )
      --
      śpiewam i kupuję kupuję kupuję...
      To nie są szczęśliwe kury
    • 13.09.11, 19:15
      -jeśli niemowlę karmione piersią płacze to tylko z powodu braku bliskości. głód to jest nieistotna potrzeba, której nie trzeba zaspokajać nawet jeśli dziecko przyrasta 3gramy na tydzień by kp-fanatyczki
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
      • 14.09.11, 12:05
        Fajny jest tez mit o siatkach centylowych w odniesieniu do normy. Otoz, nawet jak dziecko jest w trzecim centylu to jest to norma. Ba, nawet jakby bylo w pierwszym to tez norma - by mad_die, albo matka_karmiaca (nie pamietam ktora). Generalnie niektore nadgorliwe wyznawczynie kp uznaja, ze CALA siatka centylowa pokazuje norme. To, ze niemowle znajduje sie np. w trzecim centylu, to absolutnie nie jest powod do niepokoju...


        --
        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • 16.09.11, 20:34
          d.o.s.i.a napisała:

          > Fajny jest tez mit o siatkach centylowych w odniesieniu do normy. Otoz, nawet j
          > ak dziecko jest w trzecim centylu to jest to norma. Ba, nawet jakby bylo w pier
          > wszym to tez norma - by mad_die, albo matka_karmiaca (nie pamietam ktora). Gene
          > ralnie niektore nadgorliwe wyznawczynie kp uznaja, ze CALA siatka centylowa pok
          > azuje norme. To, ze niemowle znajduje sie np. w trzecim centylu, to absolutnie
          > nie jest powod do niepokoju...

          Dosia, jesteś głupia, czy udajesz?
          Jeśli dziecko rodzi się w 3 centylu i mając rok jest w 3 centylu, to jego przyrost jest wzorcowy, bo pozostaje w swoim kanale centylowym. Niepokój wzbudza dopiero spadek o dwa kanały w centylach. Czy wg. Ciebie każdy człowiek poniżej 170 i 60 kg jest nienormalny i niedożywiony? Bo dziecko, które w dorosłości będzie miało 150 cm i 49 kg nigdy nie dobije jako niemowlak do 50 centyla, chyba że się je sztucznie napasie.
          Mój syn jest na minus dziesiątym centylu, dawno wypadł z polskich siatek (wg. WHO jest między 3 a 10 centylem), a rozwija się doskonale i nie martwi mnie to ani trochę.

          To już chyba czwarty mit by dosia, który nie jest mitem tylko szczerą prawdą.
          Opamiętaj się, dosiu!
          • 18.09.11, 02:56
            Wiesz, sa tez ludzie karly, ktorzy rozwijaja sie doskonale. Jesli nie martwi Cie, ze np. Twoj syn ma 150 cm wzrostu to git. Na pewno znajdzie nizsza dziewczyne, ktorej matka tez myslala, ze male jest piekne i beda zyli dlugo i szczesliwie...
            --
            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
    • 13.09.11, 19:21
      - karm piersią! nie będzie miało wad zgryzu (moja mama)
      - karm mm! lepiej się naje i prześpi całą noc (moja babcia) nie zadziałało...
      - ścinać włosy po roczku, bo jak wcześniej, to nie urosną big_grin (moja koleżanka)
      - nosić czapkę do roczku, bo tak
      - nie każde dziecko raczkuje z natury (no fakt, jak się mu nie stworzy warunków)
      • 13.09.11, 19:29
        "- nie każde dziecko raczkuje z natury (no fakt, jak się mu nie stworzy warunków)"

        No popatrz, popatrz- siostrzeniec mojego męża jakoś nie raczkował w ogóle- od razu zaczął chodzić. Warunki do raczkowania miał idealne.
        --
        Zmieniłam nicka smile
      • 13.09.11, 19:30
        To akurat prawda z tym raczkowaniem - około 1/4 dzieci nie raczkuje.
      • 13.09.11, 19:46
        Nie każde dziecko raczkuje, nie pisz bzdur!
        • 13.09.11, 22:37
          Zabawne z tmi czapkami. Niby zadna nie naklada, a potem jak sie chwali zdjeciami to na kazdym, prawie kazdym dziecko opatulone + obowiazkowo czapka.
          Cuda, panie, dziwy smile
          • 13.09.11, 23:21
            -Zabobon tesciowej-nie klac dziecka jak wrocisz ze szpitala na stole bo bedzie ci plakac wink Ona naprawde w to wierzy bo szwagier podobno przez pierwsze 8 miesiecy plakal na okraglo.Wmowil jej to ojciec,a glupi czlowiek nie byl.
            -Nie wieszaj centymetra krawieckiego na szyji bedac w ciazy bo dziecku pepowina owinie sie wokol glowy-babcia siostre ostrzegala 22 lata temu.
            http://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5eby3jyecq.png
        • 14.09.11, 02:03
          Owszem, jak mu się nie stworzy warunków: za mało leży na brzuchu, za wcześnie stawiane, pozwalanie mu na stawanie zanim nie podejmie próby raczkowania.
          Moja córka miała prawie 11 miesięcy i jeszcze nie raczkowała, a ja non stop jak z zepsutego radio słyszałam "nie każde dziecko raczkuje", "twoje ominie etap raczkowania, pozwól jej chodzić", a ja to gadanie miałam w 4 literach i wtedy ruszyła na czworaka... Opłąciły się zabawy w PARTERZE, nie na nogach!
          moja pediatra raz powiedziała: "100% dzieci z zespołem downa raczkuje (dzięki pomocy lub bez, by pomóc w rozwoju), dlaczego więc rodzice zdrowych o to nie dbają? czworakowanie jest w naturze człowieka, nie należy dziecku nieraczkującemu przeszkadzać, pozwalając mu chodzić, ma na to czas do 18m-ca życia" Teraz wielu lekarzy daje skierowanie do neurologa i na rehabilitację, jeśli dziecko do 12 m-ca życia nie raczkuje.
          • 14.09.11, 09:50
            bo mnie to bardzo cxiekawi, co bys zrobila gdyby twoja zaczela wstawac zamiast zaczac raczkowac?
            --
            zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
            • 16.09.11, 17:22
              Ależ ona wstawała, łapała się za moje nogawki, sekunda i stała, ba, łapała mnie za ręce, aby ją prowadzać po pokoju. To było w 10m życia. Dlatego wszyscy mówili, że ona już nie będzie raczkować, szczególnie, że ani ja, ani moje rodzeństwo nie raczkowało. Jednak DAŁO się ją przytrzymać. Jak zaczęła porządnie raczkować, pozwoliłam jej wspinać się na meble. Za rączki jej nie prowadzam nigdy.
              Pewnie jakbym tak nie cisnęła na raczkowanie, zaczęłaby chodzić w 10 miesiącu wink
              Ale chodzić i tak zacznie, a tak przynajmniej raczkuje!!!
              • 16.09.11, 20:07
                bo ja sobie nie potrafie zwizualiziowac jak to bylo. piszes ze jak zaczela porzadnie raczkowac to pozwolilas lapac sie mebli? a wczesniej co?
                --
                'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
                • 17.09.11, 01:39
                  Tak, dopiero jak zaczęłą raczkować pozwoliłam jej stawać.
                  Moja córka późno zaczęłą sprężynować. Lekarka powiedziała, że ten odruch niektórzy rodzice mylnie odczytują, że dziecko chce już chodzić (spręzynowanie - stawanie) i idąc za ciosem ciągle stawiają i "pomagają" w chodzeniu. W końcu dziecku tak się to podoba, że zapomina o raczkowaniu.
                  Jako, że moja córka urodziła się w zagrażającej zamartwicy, przeszłyśmy szereg badań i byłyśmy pod opieką wielu specjalistów, więc sporo też się nasłuchałam n/t raczkowania itd. Nie zdarzyło się, aby któryś z lekarzy powiedział "bo nie każde dziecko raczkuje", a raczej, że należy stwarzać warunki, a czasem nawet mobilizować do raczkowania, a jak to nie pomoże, rehabilitant zaradzi na 100%! Ich wskazówki dały mi wiele do myślenia, utwierdziły w przekonaniu o słuszności tezy, że raczkowanie jest w naturze człowieka, a nie to, że jeśli dziecko omija ten etap jest sprawą naturalną, a raczej, że nie dano mu na to możliwości.
                  Wprawdzie pierwsze kroki są bardziej spektakularne i dumni rodzice chcą się chwalić wczesnym chodzeniem, ale z medycznego punktu widzenia nie ma tu powodów do dumy.
                  Poniżej jest ciekawy artykuł, mówiący o tym, że wczesne chodzenie nie jest wcale dobre (głównie) dla dzieci, które jeszcze nie raczkowały:
                  www.dynamicchiropractic.com/mpacms/dc/article.php?id=40282
                  • 17.09.11, 02:58
                    Intryguje mnie ten watek - czyli jak dziecko wstawalo, to sprowadzalas do parteru?
                    Nie za bardzo sobie to umiem wyobrazic. Moje dziecko na szczescie raczkuje (heh, raczej biega na czworaka za mna), ale nie umiem sobie wyobrazic, jak mozna takie dziecko utrzymac w parterze - moja cora nauczyla sie jednoczesnie wstawac, raczkowac i siadac (6 miesiecy) i zaraz potem zaczela lazic wzdluz mebli. Od tego czasu tylko doskonali raczkowanie, ani w glowie jej chodzenie na dwoch nogach (bo i po co, jak wszedzie dobiegnie na czterech konczynach wink), wiem, ze to wczesnie, ale nie bylam w stanie tego opanowac czy kontrolowac - musialabym caly dzien ja sprowadzac do parteru, bo od kiedy odkryla, ze moze wstawac, to n ic innego ja nie interesuje (poza bieganiem na cztereach konczynach)
                    • 17.09.11, 21:49
                      A mnie się wydaje to proste o ile ktoś dysponuje kawałkiem wolnej przestrzeni na podłodze, skoro dziecko nie raczkuje to ze środka podłogi jak ma podejść do jakiegoś mebla żeby się podnieść.
                      Kładziesz dziecko na brzuchu i niech sobie radzi, wymyślasz mu zabawy w parterze, układasz zabawki, nie wyciągasz ręki w taki sposób żeby mogło się po niej wspiąć do pionu i w końcu uczy się raczkować, bo przecież nie wstanie samodzielnie - jak już jest na tyle mobilne że chce wstawać to nauka raczkowania nie zajmie mu miesięcy tylko kilka/kilkanaście dni.

                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/8unek0s3wuk3g4kq.png
                      • 17.09.11, 23:23
                        zanim zaczynaja raczkowac przeciez pełzaja. tego etapu chyba zaden nie omija
                        --
                        And I find it kind of funny I find it kind of sad
                        The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
                        • 18.09.11, 01:41
                          Moze sie tez przeturlac smile
          • 14.09.11, 12:11
            > Owszem, jak mu się nie stworzy warunków: za mało leży na brzuchu, za wcześnie s
            > tawiane, pozwalanie mu na stawanie zanim nie podejmie próby raczkowania.

            Polecam. Mam przyklad w bliskiej rodzinie. Dziecko do 10 msc non stop noszone na rekach, albo podciagane za raczki, aby "chodzilo". Polozone na brzuchu wlaczalo taki wrzask, ze pol okolicy slyszalo, bo ono NIE WIEDZIALO co ma na tym brzuchu robic. O raczkowaniu mowy nie bylo, o pelzaniu tudziez (vide: wrzask), baaa, nawet siedziec nie chcialo tylko stac, a jak siedzialo to sie przewracalo i wrzask.
            Dziecko zdecydowanie "przenoszono" - ciagle na rekach, na dywan nie puscimy bo przeciez brudny, ono nie chce lezec na brzuchu i znany argument "nie wszystkie dzieci raczkuja"...
            Dopiero w 11m miesiacu, przetrzymywane na sile na podlodze, nauczylo sie pelzac i... raczkowac!
            Dziecko znajomych, od razu puszczane na podloge, nigdy nie prowokowane do stania, raczkowalo w 6 mscu, w 10m stoi i stawia pierwsze kroki, umie chodzic za raczke.
            Takze istnieje sytuacja pt. "nie stworzenia warunkow" do raczkowania.
            --
            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
            • 16.09.11, 07:21
              Różnie jest z tym nieraczkowaniem. Odstępstwa od natury zawsze są. U nas to chyba rodzinne, nie da się więc powiedzieć, że nie mieliśmy warunków. Nie raczkowałam ja, ani moja córka, nie raczkowała moja siostra i Jej syn też nie.
              Dopiero mój syn robi coś na kształt czworakowania. To jest takie suwanie pupą, ale przemieszcza się, więc się liczy wink
              --
              butelkowy.blox.pl/html
    • 14.09.11, 10:40
      Dziecko w szpitalu na antybiotyku dostało biegunki od tego że je karmiłam piersią smile Pielęgniarka
      • 14.09.11, 11:59
        Konia z rzedem temu, kto powstrzyma dziecko, ktore samo chce chodzic wink
        (moj co prawda raczkowal, ale tylko chwilke, bo zaraz odkryl, ze mozna wstac)

        a z mitow - nie obcinac dziecku paznokci, bo bedzie mialo ciezka mowe (obgryzac znaczy trzeba wink)
        Nie szyc w ciazy, bo sie dziecku rozum zaszyje (WTF???)
        No i slynne nie nosic, bo sie przyzwyczai


        --
        obrazy, malunki i nie tylko
    • 14.09.11, 13:28
      ja jeszcze gdzieś wyczytałam (forum),żeby niemowlaka nie kłaść do becika/ śpiworka bo się zaplącze i udusi ...
      • 14.09.11, 19:28
        Na spiworkach jest nawet takie ostrzezenie, zeby nie wkladac dziecku takiego, ktore moze przejsc mu przez glowe (tj. zbyt duzego).


        --
        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • 14.09.11, 22:58
          Zabobon teściowej-nie suszyć ubran dziecka na dworzu do chrztu,i z kościoła po chrzcie nie wychodzić na końcu bo dziecko będzie płakać odniemowlakadonastolatkaaa.blogspot.com/
    • 14.09.11, 15:59
      Babcia męża mi powiedziała że niemowlę musi dużo płakać bo wtedy sobie głos ćwiczy smile
      • 14.09.11, 18:27
        Albo płuca wink
        --
        Doświadczonemu barmanowi zrobić kawę z pianką, to jak splunąć...
      • 15.09.11, 21:28
        Uśmiałam się do łez Waszymi postamismile. Moja teściowa za to Twierdzi że jak dziecko ulewa to znaczy że "pasie się" cokolwiek to znaczy....
    • 15.09.11, 12:04
      dziecko przez pierwsze 3 miesiące tylko je i śpi- by mój kuzyn spodziewający się dzieckawink życzę powodzenia i takiego promocyjnego egzemplarzatongue_out
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/0158io4pg4eh4yxs.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/tb73rl68d65g26xs.png
      • 16.09.11, 09:53
        Gdy jego zona czy partnera bedzie siedziala z dzieckiem w dzien a on jako pewnie pracujacy tatus bedzie wychodzil do pracy gdy dziecko spi, a wracal gdy tez spi to nawet nie jest to mitsmile.
        --
        http://lb1m.lilypie.com/ec2Up2.png
    • 15.09.11, 17:20
      Odparzenia suszyc suszarka ...
    • 15.09.11, 20:05
      Kto mnie pobije?
      Wczoraj az prawie padlam gdy kolezanka powiedziala ze, po chrzcie matka musi wyjsc z kosciola, a potem wrocic jesli chce zrobic zdjecie pamiatkowe Dziecko ma dzieki temu nie byc chore!!!

      Kolejne jakie obilo mi sie o uszy to: "nie przechodz w ciazy pod sznurkami z ubraniami ani slupami z kablami energetycznymi bo dziecko bedzie owiniete pepowina".
      --
      http://lb1m.lilypie.com/ec2Up2.png
      • 16.09.11, 01:49
        ja niestety nie znam zadnego (albo nie przychodzi mi do glowy) ale najlepszy mit to oli.... usmialam sie... ze do 3mca spi i jesmile dobre smile
    • 16.09.11, 04:40
      A jak ma inaczej "powiedzieć", że cos doskwiera? Alfabetem Marse'a ma wystukać?
      Ta żaden szantaz, tylko komunikacja.
      --
      Mission Impossible 4: Tom Cruise spróbuje zobaczyć co leży na lodówce.
    • 16.09.11, 10:01
      ... szczepić dzieci i za wszelką cenę szczepienie odkładać i odwlekać. Przesąd bardzo popularny w internecie.

      A tu proszę:

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114377,10291582,Uwaga_na_odre.html

      --
      Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
      Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
      • 16.09.11, 11:18
        By moja teściowa - niemowlę do roku nie może spac na brzuchu-to grozi śmiercią...
        By moja mama - jak niemowle nie chce pić mm to trzeba mu je podawać przez sen...
        By mój kuzyn (ojciec 2 dzieci) - niemowletom nie trzeba myc zębów, po co wydawac kase na szczoteczke i paste, skoro im i tak zęby wypadają??
        By moja koleżanka - mam male piersi dlatego mam mało pokarmu
        By niektóre mamy na forum - Nie sadzać niemowlaka na nocniku, bo to opóźni jego rozwój
        By moja mama ponownie - kazde niemowle musi pić z butli,jak twoje nie chce to je musisz jakoś zmusić ...
        • 16.09.11, 11:32
          A i jeszcze jeden, o którym zapomiałam. Mit mojej teściowej: nie powinno sie kupować łóżeczka i wózka przed narodzeniem się dziecka
          • 16.09.11, 12:15
            No, ten mit to akurat calkiem mozliwe, ze z traumy sie zrodzil. Czyli w bardzo poznej ciazy strata dziecka, jak juz wszystko kupione, to musi byc bolesne patrzec na te wozki, lozeczka i wszystko co przypomina o tragedii sad
            No i taki zabobon "na wszelki wypadek"; podobny chyba do tego, ze w pewnych kulturach nie podaje sie imienia dziecka do wiadomosci zanim nie odbedzie sie chrzest.


            --
            obrazy, malunki i nie tylko
            • 16.09.11, 13:00
              No ale nie trzeba go mówic osobie która spodziewa się dziecka i już takowe rzeczy nabyła.... Obyło by sie i bez tegosmile Mit mitem,ale jak sie słyszy takie rzeczy będąc w ciąży to "czarne myśli" zaczynają człowieka nawiedzać.
    • 16.09.11, 17:13
      * nie przeglądaj dziecka w lusterku ( nie wiem dlaczego)
      * nie obcinaj włosów do roku
      --
      Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
      • 16.09.11, 20:35
        * nie przeglądaj dziecka w lusterku ( nie wiem dlaczego)
        No jak to nie wiesz? Przecież jak się dziecko w lusterku przegląda to potem ma ciężką mowę smile
        Ludzie kto to wymyśla????
        • 17.09.11, 00:26
          to mój młody będzie miał bardzo ciężką mowę, bo uwielbia lusterko wink
          ---
          wiecej-slonca.blogspot.com/
    • 17.09.11, 20:59
      1.Jak dziecko jest płaczliwe, budzi się w nocy, robi cokolwiek dziwnego- na pewno ma ROBAKI.
      2.Ujemny wynik badania na robaki niczego nie dowodzi. Dwudziesty też nie. Wiarygodny jest tylko ten dodatni, choćby miał polegać na wkładaniu dziecku do rąk magicznych kul i odczytywaniu z nich biorezonansu czy czegoś tam.
      3. Można mieć w organizmie dziesiątki glist z powodu odrobiny błota przyniesionego na butach do domu.
      4.Metodą leczenia robaczyc jest picie kwaśnych napojów, bo glizdy nie lubią kwaśnego (pomijając fakt, że wszytsko, co wyjeżdża z żołądka jest alkalizowane i niezależnie od ilości wypitego soku z kapusty kiszonej w kiszkach nigdy kwaśno nie będzie...). Albo smarowanie pępka jakimś plugastwem. Albo masowanie twarzy wodą z mąką i cukrem.
      Wszystko z tego forum... Tak mi się nasunęło.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • 17.09.11, 21:20
        jesssu jakaś fobia z tymi robakami smile wiesz że ja cały rok życia mojego dziecka nawet nie pomyślałam o robakach? w momencie różnych dolegliwości miliony chorób miałam na celowniku ale jakoś robaków nigdy smile
      • 17.09.11, 21:40
        > 3. Można mieć w organizmie dziesiątki glist z powodu odrobiny błota przyniesion
        > ego na butach do domu.
        to akurat prawda

        - nie obcinać włosów do roku bo się rozum obetnie (a podobno z tym obcinaniem włosów do roku chodzi o to, by obcinając włosy nie uszkodzić ciemiączka)
        - do chrztu ubranko kupuje chrzestna, ubranko do chrztu musi być koniecznie nowe (bo coś tam) by teściowa
        - z dzieckiem się nie wychodzi z domu dopóki nieochrzczone by teściowa (a jak dojść do kościoła? przefrunąć?)
        - koniecznie czerwone kokardki od uroków
        - nic nie kupować i szykować przed urodzeniem dziecka bo się zapeszy
        - przy kp koniecznie jeść za dwóch by teściowa
        - przy kp koniecznie jeść drożdżówki by teściowa (może żeby dziecko rosło jak na drożdżach??)
        - dziecko dopóki nie trzyma sztywno głowy nosić w poziomie by teście. a po co ty nosisz go w pionie? a synek ulewa okropnie i się "zapowietrza" przy jedzeniu
        - aby niemowlak polubił smoczek należy go smarować czymś słodkim np miodem by znajoma ciocia
        - jak dziecko wyje non stop to na pewno jest głodne - wtedy należy je nakarmić czymś sensownym mm lub zupką by teściowa o synku drugiej synowej, który ma problemy z zasypianiem i łatwo się wybudza
        • 18.09.11, 07:21
          zuzuua napisała:


          > - nie obcinać włosów do roku bo się rozum obetnie (a podobno z tym obcinaniem w
          > łosów do roku chodzi o to, by obcinając włosy nie uszkodzić ciemiączka)
          > - do chrztu ubranko kupuje chrzestna, ubranko do chrztu musi być koniecznie now
          > e (bo coś tam) by teściowa
          > - z dzieckiem się nie wychodzi z domu dopóki nieochrzczone by teściowa (a jak d
          > ojść do kościoła? przefrunąć?)
          > - koniecznie czerwone kokardki od uroków
          > - nic nie kupować i szykować przed urodzeniem dziecka bo się zapeszy
          > - przy kp koniecznie jeść za dwóch by teściowa
          > - przy kp koniecznie jeść drożdżówki by teściowa (może żeby dziecko rosł
          > o jak na drożdżach??)
          > - dziecko dopóki nie trzyma sztywno głowy nosić w poziomie by teście. a po co t
          > y nosisz go w pionie? a synek ulewa okropnie i się "zapowietrza" przy jedzeniu
          > - aby niemowlak polubił smoczek należy go smarować czymś słodkim np miodem by z
          > najoma ciocia
          > - jak dziecko wyje non stop to na pewno jest głodne - wtedy należ
          > y je nakarmić czymś sensownym mm lub zupką by teściowa o synku drugiej synowej,
          > który ma problemy z zasypianiem i łatwo się wybudza

          Jak czytam takie posty, to zaczynam uważać, ze dla dobra ludzkości wszystkie te stare, durne baby powinno się zamykać, zeby nie miały dostępu do dzieci.
          Kiedyś starzy ludzie byli mędrcami, chodziło się do nich po radę. A potem coś się popsuło, aspartam z glutaminianem na mózg padł.
          Nie wiem, czy to kobiety takie durne, czy pokolenie skretyniałe, ale od dzieci nalezy je odseparować i potomka pokazywać jak już będzie duży i rozumny na tyle, żeby samodzielnie uciec.
          --
          Doświadczonemu barmanowi zrobić kawę z pianką, to jak splunąć...
          • 18.09.11, 17:21
            a Ty oczywiscie piszesz to jako ta co wszystkie rozumy pozjadala...? Zobaczymy za 30 lat jak wlasna synowa bedzie sie smiala z Twoich zabobonow, ze np.kp zapewnia ochrone przed chorobami... Czujesz sie lepsza od babc tylko dlatego, ze masz dostep do internetu, a one nie mialy?
            --
            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
            • 18.09.11, 18:40
              Yhy big_grin
              Zgadza się, o Świetlana Krynico Laktacyjnej Mądrości tongue_out
              --
              Bardzo nieśmiałemu ginekologowi Teodorowi K. w badaniu pacjentek pomaga mama.
            • 18.09.11, 21:33
              Ja myśle, że nasze dzieci będą się śmiały z naszych schiz pt. nie sadzaj dziecka póki samo nie siądzie (ma leżeć płasko!), nie stawiaj na nózki, nie noś w pionie, nie pozwalaj na prowadzenie za rączki itd. Bo inaczej będzie mieć kręgosłup w paragraf i posturę Quasimoda. I pewnie będą się smiać z histerii na tle glutenu "omg, podałam łyżeczkę kaszki manny zamiast połowy, co teraz będzie???"

              A kp akurat działa korzystnie i jest na to sporo konkretnych badań. Właśnie wracamy do kp po latach wmawiania, że butla z mlekiem przepuszczonym przez kilkanaście procesów technologicznych jest najlepsza na świecie. A w rzeczywistości mm to nic innego, niż dieta przemysłowa, czyli Mc DOnald's dla niemowląt...
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
              • 18.09.11, 23:05
                memphis90 napisała:

                > A w rzeczywistości mm to nic innego, niż dieta przemysłowa, czyli Mc DOnald's dla niemowląt...

                Powiem tak, ja karmię piersią i do zalet kp nikt mnie nie musi przekonywać, ale żeby porównywać mm do McDonalda to absolutna przesada, a nawet może nieuzasadniona podłość w stosunku do tych wszystkich Mam, które tak karmią...
              • 19.09.11, 06:08

                >
                > A w rzeczywistości mm
                > to nic innego, niż dieta przemysłowa, czyli Mc DOnald's dla niemowląt...

                Kompletnie wyprali ci mózg
                pomyliły ci się całkiem pojęcia
                oj, nie udało ci się z tym mcdonaldem
                mleka modyfikowane: zawierają wszystkie potrzebne witaminy, minerały, białka , wzbogacone są w żelazo, wapń, cynk; węglowodany, tłuszcze w odpowiednich proporcjach, kompozycję oligosacharydów GOS/FOS, nukleotydy, kwasy tłuszczowe (LCPUFA) itd.
                Nic wspólnego z mcdonaldem.
                MM jest skomponowane tak, aby jego skład możliwie najbardziej przypominał mleko mamy (które jest oczywiście najlepsze). Plus woda- ale rozumiem że z cycka leci święcona...
                a dieta przemysłowa - trochę doczytaj o tym pojęciu bo je pomyliłaś
                dieta przemysłowa zaspokaja normalne zapotrzebowanie na makro- i mikroskładniki odżywcze /diety przemysłowe zawierają wszystkie niezbędne składniki takie jak białka, węglowodany, tłuszcze jak również witaminy czy składniki mineralne -pomyliło ci się z tym mcdonaldem...


                --
                http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
        • 18.09.11, 21:28
          W pojedyncze jaja na butach uwierzę. W dziesiatki- w życiu. No, chyba że czyjeś dziecko z upodobaniem wylizuje brudne podeszwy...
          --
          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • 17.09.11, 23:57
      moze nie dokońca to o niemowlętach, ale...
      jestem w 6 mc kolejnej ciązy. ostatnio jak bylam u mamy to zadala mi pytanie?
      "-nie masz miec tak przypadkiem bliźniaków? bo kilka dni temu nad domem przelecialy dwa bociany" - szczeka mi opadla....

      pomijam juz fakt ze w rodzinnym domu nie mieszkam od 3 lat. coż moze mamie się coś przytrafilo?? big_grin
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.