Dodaj do ulubionych

Kampania przeciwko spaniu z dzieckiem

19.11.11, 10:37
Hej, sama nie jestem mamą, ale bardzo podoba mi się idea spania z dzieckiem w łóżku. Natrafiłam dzisiaj w necie na informację o takiej kampanii:

KLIK

i jestem Ciekawa Waszych opinii, przede wszystkim jako matek.

Mi samej wydaje się niemożliwe, żeby odpowiedzialny rodzic uszkodził w jakiś sposób swoje dziecko. Wydaje mi się, że wtedy przełączasz się na tryb spaniowy, że czuwasz i wiesz, że pewnych rzeczy nie możesz zrobić. Analogicznie, jeżeli wiesz,że w nogach łóżka stoi metalowa szafka, to ostrożnie te nogi prostujesz, nawet przez sen. Oczywiśćie teoretyzuje, bo nie spałam nigdy z dzieckiem w łóżku.

Natomiast sama kampania wydaje mi się zrobiona albo przez jakiś koncern dziecięcy (bo nie wiem, mniej łóżeczek się sprzedaje?). A wysoka statystyka? Może nabijają ją rodzice z patologicznych rodzin, którzy kładą się po pijaku do łóżka? Albo wszystkie "przypadkowe" śmierci dzieci zrzuca się na karb przypadkowego zaduszenia we śnie,bo to najprostsze i najwygodniejsze rozwiązanie?

Ciekawa jestem Waszych przemyśleń w tej materii.
Edytor zaawansowany
  • 19.11.11, 12:44
    Spałam z moimi dzieciakami w jednym łóżku jak karmiłam je piersią. Dzięki temu miałam spokojne noce bez nasłuchiwania czy dziecko płacze w łóżeczku.
    Moje dzieci były ulewające i pare razy zdarzyło się że krztusiły się ulewanym mlekiem- dzięki temu że leżały koło mnie mogłam je podnieść w ciągu paru sekund, szybciej niż gdybym wyjmowała je z łóżeczka.
    Oczywiście nie spałam z nimi na jakiś wielkich poduchach. Miały swoją poduszkę i kołderkę i odpowiednio dużo miejsca na łóżku, nie spały wciśnięte we mnie.
    wg tak kampania to przesada
  • 19.11.11, 12:49
    No jak matka tam w USA wazy przecietnie z 200kg to nie dziwie sie na takie konsekwencje haha. A te zdjecia o matko. Jak zwykle wielkie ameryka to i wielka przesada.

    A tak na powaznie. Czasami sie poprostu nie da inaczej. (Ja mialam takie szczescie ze moja corka od poczatku spala i spi w lozeczku. Nigdzie indziej nie zasnie porostu musi byc w swoim lozku i juz.) Wtedy najlepiej miec duze lozko a jak takiego nie ma to spac tylko i wylacznie z dzieckiem a nie np z dzieckiem i ojcem z drugiej strony.
    Jak biore coreczke do siebie nad ranem to klade ja daleko od siebie i przy scianie. Osobiscie boje sie spac z dzieckiem smile. Istnieje takie cos, takie uczucie ktore jest w twojej podswiadomosci i mowi ci ze dziecko jest tam obok no ale to moze zawiesc.
    Slyszalam od wielu matek ktore zaprzestaly spania z dzieckiem po tym jak im maluch spadl z lozka a one nawet nie poczuly ze sie rusza na lozku.
    Moim zdaniem to jest niebezpieczne spac z takim malym niemowlakiem ale jak juz pisalam czasami poprostu inaczej sie nie da
  • 19.11.11, 14:28
    Ja tam ze swoim spałam i dzięki temu spokojnie. I też uważam, że jak człowiek spi z dzieckiem to mu się z automatu czujnik załącza.
    Generalne zalecenia to są takie, że z dzieckiem się nie śpi na poduszkach, podczas kuracji środkami nasennymi lub uspokajającymi, gdy się pali papierosy lub jest się pod wpływem środków odurzających jak alkohol np.
    --
    Zmieniłam nicka smile
  • 19.11.11, 14:42
    moje starsze dziecko od urodzenia spało w swoim pokoju, ja dochodziłam z sypilani tylko na karmienia. ale młodszy syn , chorujący na astmę oskrzelową, spal już ze mną w pokoju. Tzn. on spał w łóżeczku a ja w jego pokoju na łóżku dorosłym. Czasami nad ranem brałam go do siebie na tzw. dospanie choć do 7.30. Osobiście nie wyobrażam sobie spać z dzieckiem w sypialni w jednym łóżku.
    --
    ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
    by Zia 86.
  • 19.11.11, 14:44
    śpimy razem od urodzenia, w szpitalu dziecko współlokatorki spało w wózeczku a moja ze mna smile no i usłyszałam kilka "ciepłych" słów od niej i od jej rodziny (!) chore ...
    spać tak będziemy do kiedy dziecko bedzie tego potrzebowało, tym bardziej że bliskość fantastycznie wpływa na jej rozwój

    25% zgonów w tak krótkim okresie? nie zdziwiłabym się jakby to byly niedoprecyzowane albo naciągane dane... "amerykańscy naukowcy" ... taaaa jak czasem zerkam w "Niezwykłę przypadki medyczne" to sie zastanawiam kto tam pracuje
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jjw4zr334upel.png
  • 19.11.11, 15:44
    Kampania w Stanach nie musi odnosić się do naszej rzeczywistości. W moim środowisku nie słyszałam by ktoś zaduśił dziecko swoim ciałem, zasłonił kołdrą bo z nim spał. Te dane nie odnoszą się do naszego kraju, a do Stanów, gdzie być może śmiertelnosć dzieci jest faktycznie wyższa z tego powodu.
    Autorko nikt przy zdrowych zmysłach nie zadusza dziecka celowo. W Polsce mamy tyle okienek życia, telefonów zaufania, że jeśli się nie chce dziecka można go tam bezpłatnie zostawić i dla żadnej placówki nie stanowi to problemu.
  • 19.11.11, 17:19
    Spie z moim dzieckiem od kiedy mala skonczyla ze 3 miesiace (wczesniej sie balam) i nie widze opcji zaduszenia wlasnego dziecka. Z nastepnym dzieckiem bede spac od poczatku.
    Dodam, ze teraz moje dziecko ma niecaly rok, wierci sie w nocy rowno, wiec w celu zwiekszenia powierzchni lozka dostawilismy jej lozeczko i jest ok. Umie zejsc sama w bezpieczny sposob z lozka, wiec raczej nie ma opcji, ze spadnie.
  • 19.11.11, 17:57
    Spałam ze swoimi dziećmi w jednym łóżku tylko i wyłącznie w szpitalu - dla wygody bo szpitalne łóżka są za wysokie, żeby z nich tak co chwila schodzić do dziecka kiedy jeszcze krocze pobolewa itp.
    W domu obie śpią we własnych łóżkach. Dla mnie to też o wiele wygodniejsza opcja. Mogę się kręcić w łóżku do woli, śpię z mężem (wiem, że spanie z dzieckiem tego nie wyklucza, ale wiele moich znajomych jak już się zdecydowało spać z dzieckiem to męża wyganiały do innego pokoju spać bo we trójkę to już ciasno).
  • 20.11.11, 11:37
    Mysmy z mysla o dzieciach kupili lozko w rozmiarze super king size. Do tego mamy dostawione lozeczko malej - jakby trzeba bylo, to i drugie dziecko sie z nami zmiesci wink
  • 19.11.11, 18:57
    Stany słyną z głupot, oto jedna z nich... Tylko żebyśmy i tego jak małpy nie skopiowali, bo ta kampania to straszna głupota.
  • 19.11.11, 19:22
    A moje dziecko spało w łóżku małżeńskim prawie 4 lata. Żyje i ma się dobrze smile
    Tydzień temu córka stwierdziła, że idzie spać do swojego spokoju. Nie musieliśmy zmuszać i siedzieć godzinami.
    A wzięliśmy, bo córka wiecznie chorowała i mieliśmy dość zarwanych nocek smile
    Dla mnie nie ma nic piekniejszego niż spanie z dzieckiem. A teraz możecie mnie zlinczować smile))
    Pozdrawiam cieplutko smilesmile
  • 19.11.11, 19:26
    dobra kampania
    ani ja ani nikt z moich znajomych nie śpi z dzieckiem w jednym łóżku
    niehigieniczne i może być niebezpieczne dla dziecka
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 19.11.11, 19:30
    niehi... co? że niby jak?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvcbxmytdr0jes.png
  • 19.11.11, 19:36
    że co? że niby jak?
    że to co napisałam
    to jest TYLKO moje zdanie - tak myślę i nic Ci do tego
    99,9 % tu piszących uważa spanie z dzieckiem za higieniczne i bezpieczne a ja tak NIE uważam
    mamy wolność słowa?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 20.11.11, 17:43
    mam taki poradnik z 1960roku, gdzie są właśnie zalecenia typu: nie spać z dzieckiem w jednym łóżku bo to niehigieniczne, karmić przez maseczkę (nawet jest rysunek matki karmiącej z maską na twarzy) a brodawki przemywać spirytusem smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jjw4zr334upel.png
  • 21.11.11, 12:08
    ależ ja ci wolności słowa nie bronię - ciekawa jestem tylko, w jaki sposób spanie z dzieckiem jest niehigieniczne, podaj mi proszę powód
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvcbxmytdr0jes.png
  • 20.11.11, 19:58
    > niehi... co?
    Yyyyy, co się dziwisz? To popularny pogląd. (Mnie w 2005 w szpitalu uczyli, żeby
    nie spać z dzieckiem do zakończenia połogu, bo odchody poporodowe są silnie
    toksyczne i małe może się pochorować.)
  • 20.11.11, 20:09
    żyjemy w 2011 roku
    nie interesują mnie idiotyczne PRZESĄDY z lat 60tych czy 2005 roku
    nikt z moich znajomych nie śpi z dzieckiem w jednym łóżku
    eko-nurt, który tak mocno jest obecny w internecie wcale nie stanowi większości w realu
    ponieważ zdecydowana większość dzieci śpi w swoich łóżeczkach od samego początku
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 21.11.11, 23:31
    się nawet pokusiła o stwierdzenie, że od zarania ludzkości buahahahahahaaaaaaaaaaa...............

    "ponieważ zdecydowana większość dzieci śpi w swoich łóżeczkach od samego początku "
    Nie ma to jak gó...arzowi od samego początku pokazać gdzie jego miejsce w szeregu- do łóżeczka won !

    Myć się pati trzeba i pościel zmieniać- wszystko systematycznie to i higienicznie będzie buahahahaha.............
    --
    Zmieniłam nicka smile
  • 22.11.11, 05:35
    "nikt z moich znajomych nie śpi z dzieckiem w jednym łóżku
    od początku dzieci śpią spokojnie we własnych łóżeczkach"

    to jest tekst, który wywołuje ogromne emocje
    śmieszne
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 26.11.11, 11:55
    Dokładnie- śmieszne- tak jak i ty buahahahahahahaaaaaaaaaaa............
    --
    Zmieniłam nicka smile
  • 26.11.11, 14:41
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    oraz: buahahahahahaha
    niedużo ale zawsze cośsmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 21.11.11, 02:44
    > Yyyyy, co się dziwisz? To popularny pogląd. (Mnie w 2005 w szpitalu uczyli, żeb
    > y
    > nie spać z dzieckiem do zakończenia połogu, bo odchody poporodowe są silnie
    > toksyczne i małe może się pochorować.)

    mnie to lekarka mowila w ub. roku
  • 19.11.11, 19:34
    Z mężem też pewnie nie śpisz- bo niehigieniczne............buahahahahaha.
    --
    Zmieniłam nicka smile
  • 19.11.11, 19:37
    Lipcowa ty jesteś niesamowita - 24 h na dobę podłączona do netu
    raz jako mzeta raz jako lipcowa- buhahahahha.......
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 20.11.11, 18:40
    pa_ti11 a cesarkę na życzenie też dałas sobie zrobić? Bo przecież poród drogą naturalną jest taaaaaki niehigieniczny...a fuj. Uwielbiam takie fanatyczki jak Ty...
  • 20.11.11, 18:56
    fanatyczko idź przepierz pieluchy w orzechach żeby być na czasie
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 20.11.11, 19:32
    a Ty idź na spacer i ochłoń bo chyba brak świeżego powietrza Ci zaszkodził. Póki co o moje pranie się nie martw. Ja nie z tych mamuś co nie szczepią, kąpią dziecko w swoim mleku i karmią piersią do 18 roku życia, ale spałam z moim dzieckiem i jakoś nie potrafię sobie wyobrazić co jest w tym niehigienicznego. Mój syn nigdy nie chorował, nie miał uczuleń , kolek , nie płakał w nocy, ze mną przesypiał całą noc, był i jest fajnym i spokojnym , szczęśliwym dzieckiem i żadna fanatyczka nie będzie mi mówić ,że to co robie jest złe czy niehigieniczne. Rozumiesz?
  • 20.11.11, 20:01
    buhahaha
    autorka wątku zadała pytanie nt. spania z dzieckiem (kampanii)
    NIE zapytała: "dlaczego uważasz, że spanie z dzieckiem jest bezpieczne i jest to jedyna słuszna opinia?"
    tylko: "jestem ciekawa waszych opinii"
    99% osób odpisało że spanie jest bezpieczne
    ja wyraziłam swoją opinię
    a ty się rzucasz jak nagi w pokrzywach - buhahahahaha
    rób co chcesz - zwisa mi to i powiewa
    swoją drogą ciekawe zjawisko społeczne - tak jak cenzura prawie - masz odpowiedzieć tak jak większość- no bo przecież jedynie taką możesz mieć opinię
    buhahahaha
    kampania bardzo dobra
    czasami to zapewne nie SIDS ani inne wyszukane powody ale po prostu 100kg rodzic
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 27.11.11, 23:02
    Ale możesz chyba swoją opinię uzasadnić- tak dla zaspokojenia ciekawości? Na czym polega ta nieigieniczność, skoro akurat tego argumentu używasz? Na przykład: Dziecko zanieczyszcza Ci prześcieradło ulanym mlekiem? Kontaktuje się z zapoconą pościelą albo wciska głowę pod nieświeżą pachę? Wydychasz mu w buzię dwutlenek węgla, a może to ono zużywa Twoj tlen?
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 28.11.11, 05:32
    wiesz - curiosity killed the cat
    nie odpowiem dla zaspokojenia ciekawości
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 19.12.11, 11:58
    Hehe wink) szkoda ,ze nie ma tu opcji "Lubie to"-od razu bym ci dala wink
  • 20.11.11, 19:39
    Pijesz ?
    Bierzesz coś ?
    --
    Zmieniłam nicka smile
  • 20.11.11, 23:39
    Moze i schiza, ale ja sie boje spac z malym dzieckiem. Przy pierwszym zdarzalo sie sporadycznie, ze spalismy z nia, gdy budzila sie w srodku nocy. Drugie dziecko nawet nie chce z nami spac, wiec jest spokoj.

    Nie waze 200 kilo, ani nawet 70, ale jak spie to chce miec swiety spokoj, a nie myslec o dzieciaku w moim lozku.
  • 21.11.11, 11:37
    myslec? ale czego się obawiasz? że zadusisz dziecko, ze spadnie? pytam nie po to aby sie kłócic i Cie namawiac wink

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jjw4zr334upel.png
  • 24.11.11, 23:15
    Odpowiem, bo tez nie chce sie klocic.
    Tak boje sie troche i przyduszenia i tego, ze dziecko spadnie. Zreszta spadlo mi kiedys dziecko z lozka gdy bylismy na wakacjach. Nic sie nie stalo, ale nic przyjemnego to nie bylo - ani dla mnie, ani dla dziecka. Ale jeszcze bardziej chce miec swiety spokoj. W ciagu dnia jestem praktycznie na kazde zawolanie moich dzieci, wiec w nocy nie chce byc przez nie kopana, ciagnieta za wlosy, nie chce dzieciecego lokcia wbitego w moje plecy lub vice-versa, nie chce myslec, ze je przygniatam.
    Chce sie wyspac, chce wypoczac - chce wyjsc z roli matki na chwile na czas snu. (Poza tym nawet gdy spie jestem "on stand by".) Nie zamierzam odmawiac sobie prawa do chwili swietego spokoju. Amen.
  • 26.11.11, 21:46
    dzięki za odp.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jjw4zr334upel.png
  • 11.01.12, 14:10
    Podpisuję się wszystkimi kończynami. Matka też ma prawo się wyspać.
  • 21.11.11, 13:12
    A ja się boje spać z dzieckiem.
    Oczywiście czasami zmęczenie bierze górę.
    Ale kłade go wówczas wysoko w spustą przestrzeń (30-40 cm) między moją poduszką a męża i raczej nie ma szans żeby się kołdrą naszą udusił, co najwyżej może z łokcia oberwać - i dlatego mam stracha.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/h84f3e5e506legzx.png
  • 22.11.11, 09:04
    Ja mojej nieraz przywaliłam z łokcia, nawet się nie obudziła. Dziecko nie jest ze szkła.
    Na początku, kiedy wstawałam 3x w nocy, żeby nakarmić dziecko, to miałam zaburzenia snu, nie mogłam zasnąć po takim karmieniu i spałam 3 godziny na dobę, od kiedy wzięłam dziecko do łóżka przekręcam się tylko na bok, 5 minut karmienia z zamkniętymi oczami i śpię dalej, po 8-9 godzin z dwiema, rzadko trzema pobudkami smile
    Ps: Był taki jeden piękny miesiąc bez pobudek, czekam z utęsknieniem kiedy znowu tak będzie...
    --
    www.pajacyk.pl/
  • 21.11.11, 13:52
    Witam! To, ze spanie z dzieckiem moze byc niebezpieczne dla jego zdrowia lub zycia jest wg. mnie gdzies tam na szarym koncu listy powodow niespania z dzieckiem w jednym lozku. Znam wiele wazniejszych, ktore przekonuja mnie bardziej, stad tez dwojka moich dzieci stanowczo "wlasnolozeczkowa" smile Pozdr
  • 22.06.13, 22:33
    anias9 napisała:
    > Witam! To, ze spanie z dzieckiem moze byc niebezpieczne dla jego zdrowia lub zy
    > cia jest wg. mnie gdzies tam na szarym koncu listy powodow niespania z dzieckie
    > m w jednym lozku. Znam wiele wazniejszych, ktore przekonuja mnie bardziej, stad
    > tez dwojka moich dzieci stanowczo "wlasnolozeczkowa" smile Pozdr

    Jezu Chryste.
    Dziewczyno, czy ty zastanowiłaś się przez moment, co ty piszesz?!
    Mam nadzieję - cichą nadzieję - że się po prostu trochę nieporadnie wyraziłaś.
    Że nie chodzi ci o to, jakoby inne powody były ważniejsze, ale może faktycznie
    bardziej cię przekonują. Może nie jesteś pewna jak to z tym niebezpieczeństwem
    jest naprawdę, a że masz 100% przekonanie co do innych powodów niespania
    z dzieckiem, to w sumie nie musisz się zastanawiać.
    Ale napisałaś to, co napisałaś, a mnie włosy na głowie ze zgrozy dęba stanęły.
    Napisałaś, że inne powody niespania z dzieckiem (jakież to inne powody? że
    "się przyzwyczai"? że źle wpływa na pożycie z mężem? że co właściwie?)
    ważniejsze, niż życie i zdrowie dziecka
    . Serio? Ważniejsze niż życie i zdrowie?
    Serio???


    --
    An adventure is only an inconvenience rightly considered.
    -- G.K. Chesterton
  • 21.11.11, 22:12
    Na "Małym dziecku" była niedawno straszna historia, jak synek dostał w nocy drgawek gorączkowych i ustały mu funkcje życiowe. Przeżył tylko i wyłącznie dlatego, że spał z mamą, która zauważyła, że nie oddycha. U siebie w łóżeczku by umarł.
    Uważam, że spanie z dzieckiem jest najbezpieczniejszą formą snu dziecka i najnaturalniejszą.
  • 24.11.11, 23:29
    Tak - jak dziecko jest chore to jestem jak najbardziej za spaniem z dzieckiem. Zreszta wtedy chyba trudno znalezc matke, ktora zasnie spokojnym snem. Ale tez nie przesadzajmy, ze zdrowe dziecko nagle ni z gruszki niz npietruszki dostanie drgawek i ustana mu funkcje zyciowe.
  • 26.11.11, 23:14
    Ale te
    > z nie przesadzajmy, ze zdrowe dziecko nagle ni z gruszki niz npietruszki dostan
    > ie drgawek i ustana mu funkcje zyciowe.

    Ty żartujesz, tak? czy masz na razie jedno, małe nie chorujące dziecko? Nie wiesz nic o dzieciach, które kładą się spać zupełnie zdrowe a o północy mają 40 stopni gorączki? Nie z powodu rzadkiej mutacji genowej, tylko trywialnego paragrypowego wirusa złapanego w sklepie. A przy takiej gorączce dziecko może dostac po prostu drgawek gorączkowych, ktore skończą się niczym albo wszystkim. Są dzieci, które po drgawkach gorączkowych wstają i nic, inne zostają roslinami do końca życia, innym ustają funkcje życiowe, loteria, jeżeli to pierwsze drgawki w życiu dziecka.

    --
    Biegnąca z wampirami, czyli dlaczego kobiety kochają Zmierzch
  • 26.11.11, 23:40
    Owszem moim dzieciom tez zdarzaly sie goraczki w srodku nocy - i zawsze, mimo, ze nie spimy w jednym lozku bylam w stanie sie domyslic, ze cos jest nie tak. Dziecko, ktore spi niespokojnie zawsze sprawdze. Kompletnie zdrowe dziecko i nagle drgawki i zgon - to sa przypadki ekstremalne i mam nadzieje, ze bardzo rzadkie.
  • 19.01.12, 11:59
    Niestety się zdarza. Mój szwagier tak miał, że jak w dzieciństwie teściowie jechali ze zdrowym dzieckiem do sklepu, to w ciągu 20 minut dostał ponad 40C gorączki i drgawek i zamiast do sklepu trafili na najbliższe pogotowie. Takie akcje zdarzyły mu się parokrotnie. Niektóre dzieci tak mają.
    --
    "Nie ma rzeczywistości samej w sobie są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw" Albert Einstein

    http://www.suwaczki.com/tickers/relgtrd8o798q00x.png
  • 21.11.11, 22:52
    Zwierzęta nie wyganiają swoich młodych do specjalnie zbudowanych oddzielnych legowisk. Jaskiniowcy też dzieci nie odkładali na skalną półeczkę.
    Oczywiście zaraz padnie argument dobrodziejstw cywilizacji ale mnie to nie przekonuje. Jeżeli coś się sprawdza od milionów lat u wszystkich ssaków to czemu ja mam to zmieniać?

    P. S. Modą współczesną to właśnie jest kładzenie dziecka spać w łóżeczku, wożenie w wózku i karmienie mm. 200 lat temu takiej mody nie było...
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • 22.11.11, 05:36
    Jeżeli coś się sprawdza od milionów lat u wszystkich ssaków to czemu ja
    > mam to zmieniać?
    >
    > P. S. Modą współczesną to właśnie jest kładzenie dziecka spać w łóżeczku, wożen
    > ie w wózku i karmienie mm. 200 lat temu takiej mody nie było...

    Ale fajne
    podoba mi się

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
  • 22.11.11, 09:55
    Niektórzy to siedzą na tym forum by rozładować swoje napięcia chyba uncertain

    Kampania szokująca i jak dla mnie przesadzona, ale to fakt, że w tych czasach by zwrócic na coś uwagę społeczeństwa należy pokazywać mocne rzeczy. Inaczej nikt tego nie zauważy.

    Osobiście nie wiem co jest lepsze dla dziecka... możliwe, że spanie z rodzicami. Czuje się wtedy bezpieczniej. Może nawet rozwija się lepiej... (ktoś to kiedyś sprowdził? były jaies badania?)
    Ale z drugiej strony, kiedy dziecko śpi w tym samym pokoju, lub tuż obok (choć moje śpi z nami w pokoju, bo uważam, że tak jest lepiej) słyszy i wie, że są blisko. Matka reaguje na każde mruknięcie dziecka, okazuje mu dużo czułości- to przecież wtedy też dziecko wie, że jest bezpieczne.

    Rozumiem kobiety śpiące z dziećmi, ale sama uważam, że to jest niewygodne i może być niebezpieczne. Czasami nad ranem zabieram Małą do nas, ale wtedy już mam płytki sen, mój mąż też i jestem pewna, że nikomu się nic nie stanie.
    NIewygodne jest dlatego bo mój mąz jest dość ekspansywny w trakcie snu i zajmuje dużo miejsca w łóżku. Mi tez się zdarza spać w różnych pozycjach dziwnych i nie chce tego zmieniać. Poza tym gdy przychodzi nam ochota na współżycie nie musze się zastanawiać gdzie leży dziecko. Możemy się skupic wyłącznie na sobie.
    I nie uważam by mojemu dziecku czegoś brakowało przez to, że nie śpi z nami.
  • 28.11.11, 00:00
    justysialek napisała:
    > P. S. Modą współczesną to właśnie jest kładzenie dziecka spać w łóżeczku, wożen
    > ie w wózku (...) 200 lat temu takiej mody nie było...


    BZDURA

    i dlaczego zastosowalas tutaj w ogole slowo "moda"?
  • 19.12.11, 12:08
    Kurcze widze,ze mit "szlachetnego dzikusa" jest stary ale wciaz bardzo jary wink).Jak to kiedys pastuszkowie a arkadii mieli swietnie wink, jak ci dzicy wiedzieli jak zyc!!!!
    A tak na marginesie-rozumiem,ze taki Juliusz Cezar,Wolter, Chopin, Pascal czy Karol Wielki spali w jednym lozku z rodzicami? wink)I to zapewnilo im zyciowe sukcesy wink.
    Jaskiniowcy to moze nie kladli dzieci oddzielnie (z drugiej strony pewnie tez nie robili dramatu jak im z 10 przychowku, 7 padlo nie dozywajac doroslosci-ot twarde zycie i pewnie nagimnna sytuacja), ale juz po jasnikiowcach "na kupie" spali tylko ci co nie mieli wyboru.I fakt-sypialo sie w jednej izbie caluska rodzina, nawet na jednym sienniku ale raczej nie w efekcie glebokich przemyslen na temat psychologii dziecka.W dzisiejszych czasach mamy wybor i to wlasnie jest dobre i tego sie trzymajmy.I prosze was-badzcie troche rozwazniejsi podajac jakies dziwne przyklady z historii ludzkosci, bo kazdy kij ma dwa konce.
  • 19.12.11, 14:06
    lepiej niz to cisnace sie z rodzicami jest nowy ale juz mocno zakorzeniony wink

    Te dzikie brudasy, nie mogace sie rozstac ze swoimi dziecmi nawet w nocy. A fuj....

    Przeciez niemowleta urodzone w 2011 roku sa nowoczesne i doskonale wiedza, ze jedynie wlasny pokoj i lozeczko jest najlepsze. Tylko czmeu tyle z nich tak placze jak sa w nim zostawiane? Aha, ten placz to taki nowoczesny placz - oznacza lzy radosci z wlasnego lozeczka!

    Postep.....nowoczesnosc.....i wybor. no wlasnie - czyj wybor?


    p.sssssssssssst. Wiem, ze sa dzieci, ktore bez specjalnej tresury zasypiaja same w lozeczkach. To nie o nich jets temat.....

    --
    870 000 000 000 - dlug Polski
    38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
    22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
    Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
  • 21.12.11, 17:28
    nic nie zrozumialas z mojego posta wink))
  • 22.11.11, 09:28
    moje dzieci od poczatku spaly w swoich lozeczkach, nie mialy z tym problemu.
    ze starszym spalam moze z kilka razy( palcow jednej reki by wystarczylo, zeby policzyc), z mlodszym spalam tylko raz i jak zasnal, odnioslam go do jego lozeczka.
    ja tam sie balam, ze cos zrobie dziecku przez sen i nie spalam, tylko czuwalam i co chwila sie budzilam, efektem czego przez caly dzien byly oczy na zapalki, zmeczenie a ok godz 18 padalam na pysk.
    to tyle.
  • 22.11.11, 09:59
    mi nawet czasem przez sen się wydawało, ze poduszka do nasze dziecko i uważałam by jej nie udusić (mam taką poduchę która pomaga mi przy karmieniu, po jedzonku dziecko śpi u siebie, a poducha zostaje u mnie i sie do niej przytulam czasami smile)A po obudzeniu, pierwsze kilka sekund zastanawiałam się czy Mała jest u siebie czy u nas i czy nic jej nie jest. To była paranoja dopiero big_grin
  • 24.11.11, 13:14
    będą to wałkowali... zainspirowani wątkiem z Niemowlaka tongue_out

    chyba że mnie dziś słuch zawiódł wink
    i coś pomyliłam
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jjw4zr334upel.png
  • 25.11.11, 09:46
    No właśnie sobie popieprzyli i pani prowadząca, znerwicowana blondynka i pan prowadzący chwalili się, że ich dzieci nigdy z nimi nie spały a pani psycholog mówiła o jakimś treningu nocnym, ciekawe co miała na myśli...
    --
    www.pajacyk.pl/
  • 25.11.11, 12:21
    niech się sama potrenuje, szczególnie w nocy wink
    ja nie oglądałam bo spałam smile z dzieckiem
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jjw4zr334upel.png
  • 26.11.11, 23:16
    to żałuj, bo zdaniem pani pieńkowskiej tudzież całej reszty, jesteś:
    a/leniwa
    b/głupia
    c/potencjalną morderczynią
    mi się też zdarza spać z dzieckiem jak wydziwia w łóżeczku( czyli ostatnio często) i tak się zastanawiam napisać do prokuratury i się przyznać do usiłowania zabójstwa czy nie...
  • 27.11.11, 00:52
    panikorbka-to-ja napisała:

    > to żałuj, bo zdaniem pani pieńkowskiej tudzież całej reszty, jesteś:
    > a/leniwa
    > b/głupia
    > c/potencjalną morderczynią
    > mi się też zdarza spać z dzieckiem jak wydziwia w łóżeczku( czyli ostatnio częs
    > to) i tak się zastanawiam napisać do prokuratury i się przyznać do usiłowania z
    > abójstwa czy nie..

    kampania nie jest skierowana do rodzicow ,ktorzy spia od poczatku do ... roku zycia, a nie dla rodzicow ,ktorym dziecko wydziwia..wiec nie dodawaj sobiesmile
  • 27.11.11, 00:59
    a po drugie... reportaz ogladalam i tam nikt nie mowil ,ze jezeli spisz z dzieckiem to jestes..
    a/
    b /a juz napewno nie
    c/
  • 27.11.11, 19:59
    prosz...
    a/ 6:37, 8:17, 8:20 słowo lenistwo pada min 3 razy
    b/ 4:25-5:31
    c/ 0:13 wielki napis na dole ekranu: śpisz razem z dzieckiem?zabijasz je
    dziendobry.tvn.pl/video/spanie-z-dzieckiem-moze-je-zabic,1,newest,15883.html
    mała ma miesięcy i często śpi ze mną, jak ma gorszą noc, wzięłam ją już na porodówce, bo sie strasznie darła, a ja sie dobrze czułam, a z emocji mało spałam- chodź akurat to nie wiem czy był suuper pomysł
  • 28.11.11, 00:46
    przygtowalas sie supersmile i rzeczywiscie padaja te slowa ... tylko chyba nie rozumiesz przeslania kampanii i slow, ktore tam padaja .
    Kampania nie jest do matek ,ktore od czasu do czasu spia z dzieckiem, bo placze ,bo go cos boli , bo potrzebuje ciepla matczynego .. tylko do matek ,ktore z czystego lenistwa ,glupoty czy toxycznej milosci do dziecka, spia z dzieckiem do "entego" roku zycia pociechy, rozwlajac tez swoje zycie malzenskie.
    Wiec jesli Ty taka jestes to owszem idz do tej prokuraturysmile
  • 28.11.11, 08:44
    oj chwilunia..
    kampania jako taka dotyczy zagrożenia przygniecenia, przyduszenia niemowlaka-głownie noworodka, prawda?to jest możliwe niezależnie od motywów spania z dzieckiem, mogę się troszczyć o dziecko i brać je do łóżka, zażywać leki i ważyć 100 kg i je przydusić.. toksyczne mamuśki, które na 4 lata wyganiają męża na kanapę to inny problem..no właśnie ale o tym w programie też wspomnieli. Właśnie to mnie zirytowało, że ten program miał taki nieprzyjemny i lekceważący wydźwięk, przynajmniej moim zdaniem.
  • 28.11.11, 12:55
    tylko do matek ,ktore z
    > czystego lenistwa ,glupoty czy toxycznej milosci do dziecka, spia z dzieckiem d
    > o "entego" roku zycia pociechy,

    Pierwsze słyszę, żeby ktoś przydusił dziecko będące w 'entym' roku życia.
    Kampania dotyczy niemowląt, starszemu dziecku naprawdę trudno zrobić krzywdę choćby z tego względu, że potrafi ono dać znać, że coś jest nie tak.
    BTW czytałam opis jednego z przypadków śmierci dziecka - ewidentnie błąd rodzica, a nie palec siły wyższej. Jeśli pozostałe tak wyglądają, to może warto edukować amerykańskich rodziców w kwestii żelaznych reguł spania z dzieckiem, bo o tym chyba nie mają pojęcia.
    --
    "Tego wieczoru jeszcze jeden odrzutowiec przeleciał nad ich domem i Wallace pokazał Ann utrzymujące się w powietrzu chemiczne smugi oplatające Księżyc srebrzystą przędzą. Następnego dnia o szóstej rano Wallace dostał biegunki." (za: Ehovara)
  • 28.11.11, 14:12
    a gdzie czytalas? rzucisz linkiem?
    --
    'Kto nie je zupki, ten umrzeć musi! Bo kto mamy nie usłucha, temu tylko bułka sucha'
  • 28.11.11, 14:30
    Czytałam na jakiejś anglojęzycznej stronie, chyba jakaś gazeta z Milwaukee czy nawet strona ich Departamentu Zdrowia. Poszukam, oczywiście, tyle że nie teraz, OK?
    --
    "Nie tylko dekodery TV szpiegują, same telewizory też. Ty myślisz, że patrzysz na swój telewizor, a on patrzy na ciebie. Telewizor powinno się trzymać w piwnicy albo w osobnym, wytłumionym pomieszczeniu, żeby nie mógł słyszeć o czym rozmawia się w domu." (Astromaria)
  • 28.11.11, 15:04
    nic pilnego
    --
    To nie jest moja krówka.
  • 28.11.11, 14:17
    ale czytaj tak co jest napisane ,a nie to co chcialabys przeczytac ok?

    W skrocie , bo nie bede sie powtarzac...Matka zaczyna spac z niemowlakiem ,a potem spi z nim do "enetego" roku zycia. tak lepiej zrozumiesz?smile
  • 28.11.11, 14:28
    Czytam to, co jest napisane:
    "Kampania nie jest do matek ,ktore od czasu do czasu spia z dzieckiem, bo placze ,bo go cos boli , bo potrzebuje ciepla matczynego .. tylko do matek ,ktore z czystego lenistwa ,glupoty czy toxycznej milosci do dziecka, spia z dzieckiem do "entego" roku zycia pociechy, rozwlajac tez swoje zycie malzenskie."

    Wysmażyłaś jakiś dziwaczny opis, który z ideą kampanii i jej odbiorcami nie ma nic wspólnego, skąd więc zdziwienie, że ktoś się do tego odnosi?
    --
    "Nie tylko dekodery TV szpiegują, same telewizory też. Ty myślisz, że patrzysz na swój telewizor, a on patrzy na ciebie. Telewizor powinno się trzymać w piwnicy albo w osobnym, wytłumionym pomieszczeniu, żeby nie mógł słyszeć o czym rozmawia się w domu." (Astromaria)
  • 28.11.11, 15:15
    ale co niby wyzmazylam? gdzie opis jest ma nic wspolnego z kampania? chyba sie troche zamotalassmile
  • 28.11.11, 16:58
    Udajesz czy faktycznie nie wiesz, co piszesz?
    --
    "Nie tylko dekodery TV szpiegują, same telewizory też. Ty myślisz, że patrzysz na swój telewizor, a on patrzy na ciebie. Telewizor powinno się trzymać w piwnicy albo w osobnym, wytłumionym pomieszczeniu, żeby nie mógł słyszeć o czym rozmawia się w domu." (Astromaria)
  • 28.11.11, 15:02

    Nasze dziecko śpi z nami w łóżku od pierwszej nocnej pobudki (zasypia w swoim łóżeczku). Powód? Nie chce mi się go odnosić, aby za 4h wykonywać kolejny spacer po niego. Czyli zostawiam go u nas z lenistwa. wink

    Oczywiście wszystkie z Was śpią z dziećmi tylko z pobudek ideologicznych, dla bliskości itp. i żadna nie robi tego dla własnej wygody? wink
  • 28.11.11, 15:28
    jako dziecko bylam przytulasem i moje dziecko tez jest. wygoda swoja droga. teraz juz sie w nocy nie budzi wiec schodzi ten powod na dalszy plan

    --
    'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
  • 28.11.11, 17:02
    U mnie oba powody są równorzędne - moje lenistwo i potrzeba bliskości dziecka (przy czym ta ostatnia jest potrzebą wzajemną, też lubię być blisko córki) smile
    --
    "Nie tylko dekodery TV szpiegują, same telewizory też. Ty myślisz, że patrzysz na swój telewizor, a on patrzy na ciebie. Telewizor powinno się trzymać w piwnicy albo w osobnym, wytłumionym pomieszczeniu, żeby nie mógł słyszeć o czym rozmawia się w domu." (Astromaria)
  • 11.01.12, 16:53
    Ja w nocy to śpię (tzn. teraz to niekoniecznie wink) a nie się przytulam...
    --
    Lena Laura 09.12.2011
    Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
    Maksymilian 10.10.2008
  • 26.11.11, 00:00
    Znam dziewczynę, ani gruba, ani nie 'pod wpływem', przydusiła kilkudniową córeczkę i ta zmarła. Potrzeba więcej argumentów?
  • 26.11.11, 02:01
    i stad te zdrady , skoki w bok, rozwody.. jak maz spi obok dziecka ,albo na kanapie :sad
  • 27.11.11, 22:54
    "Gdy twoje dziecko z tobą śpi, to może być tak samo niebezpieczne".
    Hmm, gdy moje dziecko ze mną śpi, to może być tak samo niebezpieczne, jak dziecko z tasakiem? Znaczy się- poderżnie mi w nocy tętniczki? Oko wydłubie nożem? big_grin

    Cóż, niedawno rozmiawiałam o SIDS ze specjalistą z sądówki, 30 lat w zawodzie- i powiedział, że mieli jedno (!) dziecko zmarłe z powodu SIDS. Pozostałe zgony niemowląt były wywołane gł. zapaleniami płuc, najczęsciej bezobjawowymi. O przygnieceniu cyckiem nie mówił wcale.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 28.11.11, 11:41
    SIDS zdarza sie wsrod NAPRAWDE zdrowych dzieci (bez obciazen neurologicznych, np. w skutek niezdiagnozowanych urazow okoloporodowych, bezobjawowych zakazen, nadkazen) bardzo rzadko a kampania promujaca przede wszystkim nieprzegrzewanie i niekladzenie na brzuchu do snu nocnego, a takze niepalenie tytoniou w czasie ciazy, okresu karmienia (dotyczy takze domownikow) przyczynily sie do spadku przypadkow SIDS.
    Prowadzona obecnie w USA kampania dotyczy glownie przypadkow spania z dzieckiem po spozyciu lekow (a spoleczenstwo amerykanskie nalezy do lekomanow!), srodkow odurzajacych a takze na skutek spania w lozkach wodnych (bardzo w USA popularnych). Ale o tym cicho - sza. Praktycznie kazdy przypadek SIDS nastepowal podczas snu dziecka we wlasnym lozeczku sad, we wlasnym pokoju (dlatego najnowsze zalecenia dotycza stawiania lozeczka dziecka w sypialni rodzicow).
  • 28.11.11, 00:09
    granatowoszara napisała:

    > Hej, sama nie jestem mamą, ale bardzo podoba mi się idea spania z dzieckiem w łóżku
    >
    > Mi samej wydaje się niemożliwe, żeby odpowiedzialny rodzic uszkodził w jakiś sposób swoje dziecko.


    idea byc moze nie jest zla
    ale jest to decyzja zalezna od naprawde wielu czynnikow

    wstajesz rano, dziecko jeszcze spi - budzisz je, czy zostawiasz na lozku, ktore nie ma barierek tak jak lozeczko dzieciece?

    jak odwiniesz dziecku z lokcia w twarz, to znaczy, ze jestes nieodpowiedzialnym rodzicem?
    smile
  • 29.11.11, 21:28

    > wstajesz rano, dziecko jeszcze spi - budzisz je, czy zostawiasz na lozku, ktore
    > nie ma barierek tak jak lozeczko dzieciece?
    Ja zostawiałam. I tak słyszałam, jak zaczynały sie wiercic. Ale ja mam olbrzymie, niskie łóżko, dwie dostawki po bokach i malutkie mieszkanie. Zadne z nich nigdy nie spadło.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 28.11.11, 02:26
    ja jestem przeciwna spaniu z dzieckiem, bo:
    1. rzucam się w nocy;
    2. preferuję noce z mężem spędzone w dowolny możliwy sposób bez osób trzecich w łóżku;
    3. dziecko ma swój pokój;
    4. w nocy to dziecko męża i jego karmienia (ściągniętym pokarmem)
  • 09.12.11, 17:43
    Zgadzam sie dzieci nie powinny spac z rodzicami, szkoda, ze one same o tym nie wiedza. Powaznie mowiac, te mamy, ktore zabieraja jednak swoje dzieci do swojego lozka robia to po prostu dlatego zeby w miare spokojnie dospac do rana ( a nie dlatego , ze chca!) bo pociecha placze po ktorejs tam probie odlozenia do lozeczka i mama moze juz nie ma sily na kolejna probe typu:uspokoic, wlozyc do lozeczka, jak placze to jeszcze raz i jeszcze raz tym bardziej jak jest juz po polnocy. Sa i takie dzieci, nawet sporo. Na szczescie wyrastaja z tego.Jedank generalnie zgadzam sie, dzieci powinny spac same.
  • 13.12.11, 12:04
    A ja uwazam (po 3 dzieci) że każde jest inne i ma inne potrzeby. Moje ostatnie to taka przylepa, że nie sposób jej odłożyć do łóżeczka. A ja tez nie mam ani ochoty ani siły walczyc co noc ( a rano wstawaj do pracy..) - ona po prostu taką ma potrzebę. Dziecko nr 2 z kolei "kochało" swoje łóżeczko i bez problemu w nim spało - ba! w dużym łózku wcale nie chciał spać - lubił wygodnie sam w swoim.
    Tak więc, nic na siłę.
    A - i raczej nie da się zagnieść dziecka w łózku... spisz i wiesz, że jest obok..
    Ba, nawet męża ani chcący ani niechcący przez sen łokciem nie walę.. On mnei zresztą też..
  • 19.12.11, 14:28
    Nie zgodzę się z tobą. Ja lubię po prostu spać ze swoim dzieckiem i chcę z nim spać. To, że ty nie chcesz to twoja sprawa, nie generalizuj.
    Mężowi też niczego nie brakuje smile Zresztą zwykle to ja śpię na środku, a nie dziecko. I od razu wyjaśniam, dziecko nie ma szansy spaść - śpi pomiędzy mną a łóżeczkiem.

    --
    ekologiczne pieluszki wielorazowe, pieluchy AIO-SIO-tetrowe, chusty, kosmetyki naturalne, zabawki, pieluszkomania.plhttp://www.suwaczki.com/tickers/1usakrhmamyzelji.png
  • 14.12.11, 10:52
    Ja śpię normalnie, nie boję się, że coś zrobię dziecku, tylko na początku tak miałam przez chwilę, kwestia przyzwyczajenia.
    --
    www.pajacyk.pl/
  • 14.12.11, 12:25
    W Norwegii na prodowkach zacheca sie wrecz do spania z dizekciem, bo noworodki spiace wtulone w mame spia dluzej i spokojniej.
    --
    870 000 000 000 - dlug Polski
    38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
    22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
    Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
  • 14.12.11, 18:55
    Kampania trochę może za mocna, ale jeżeli jakiekolwiek wiarygodne badania rzeczywiście wskazują, że istnieje zależność między spaniem z noworodkiem a większą ilością ich zgonów, to jak najbardziej konieczna.
    Sama nie zdecydowałam się na to z kilku powodów:
    1. bałam się właśnie, że coś zrobię dziecku, jak będę bardzo zmęczona,
    2. uznałam, że mała zasługuje na pewną chociaż autonomię, bo to przecież już odrębna ode mnie istota. W ciągu dnia jest skazane na nas, ale przynajmniej jeżeli chodzi o spanie, to będzie miała swój pokoik, łóżeczko, takie swoje miejsce
    3. zastanawiałam się na ile spanie z dzieckiem to będzie zaspokajanie jego potrzeb, a na ile moich i uznałam, że to jednak nie moja przytulanka, a małą naprzytulam się tyle w ciągu dnia, że na pewno jej potrzeby w tym zakresie będą zaspokojone, nawet bez spania ze mną
    4. ja też potrzebuję trochę przestrzeni dla siebie, a w przypadku niemowlaka, noc i łóżko, to w zasadzie jedyny czas i miejsce, gdzie mogę sobie ją zapewnić bez pozostawiania małej samej sobie
    5. poza czasem z dzieckiem potrzebowałam też czasu z mężem, do niego też lubię się przytulać.
    Kolejność argumentów przypadkowa.
  • 27.12.11, 21:21
    ja od razu przyjęłam że mała będzie spać w łożeczku, ale nocne karmienia (karmiłam pół godziny co pół godziny) wymęczały mnie i w końcu wzięłam małą do siebie, i spałam z nią taka zrypana (całymi dniami kolki, ciagle rece, zero spania, zero pomocy), nie piłam alkoholu nie używałam środków nasennych ani innych takich, wszystko ok, nawet koleżanka powiedziała mi że jej teściowa co jest położną uświadomiła ją ze matka nie zadusi własnego dziecka - instynkt macieżyński (u mnie w rodzinie ten sam mit !!!) i też tak myślałam, do czasu aż którejś nocki, zrypana jak zwykle obudziłam sie a ręką przyduszałam małą !!!! więcej mała nie spała z nami na łóżku, wystraszyłam się i powiedziałam że trudno będę wstawać w nocy męczyć się ale nigdy w życiu nie będę musiała sobie pluć w brodę że z powodu durnego zmęczenia mogłam zadusić własne dziecko, potem dostała mi się w ręce książka zawitkowskiego mamo tato co ty na to i on podzielał ten pogląd że dziecko we własnym łóżeczku bo słyszał o wielu takich przypadkach
  • 28.12.11, 03:28
    Tak do konca to nie wiadomo co SIDS powoduje, Teorii jest wiele oczywiscie i spanie razem jest jedna z nich.
    My spalismy we 3 maz, ja i dziecko. Drugie poki co w gondolce spi, kolo lozka.
    Starszy trenuje spanie sam teraz.
    Najwazniejsze, zeby wszystkim taki uklad pasowal no i zero poduszek dla dziecka, zachowane bezpieczenstwo i zdrowy rozsadek.
    No i zero lekow i alko, to wiadomo.

    --
    obrazy, malunki i nie tylko
  • 28.12.11, 09:29
    aga_tasilje87 napisała:

    instynkt macieżyński (u m
    > nie w rodzinie ten sam mit !!!)

    a co to takiego instynkt maciezynski? Bo ja slyszalam tylko o macierzynskim i taki dziala.....jak nie jestes zameczona...... a jak jestes zameczona to popros meza o pomoc a nie nadal sie zameczasz.....dodtakowo wstawaniem w nocy. Ale moze kobiety z instynktem maciezynskim tak lubia sie zameczac?



    książka zawitkowskiego mamo tato co ty na to i on podzielał ten pogląd że dzi
    > ecko we własnym łóżeczku bo słyszał o wielu takich przypadkach

    No, prosze a ja nie slyszalam. Za to mnostwo urban legends.


    --
    870 000 000 000 - dlug Polski
    38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
    22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
    Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
  • 29.12.11, 04:02
    Ja mieszkam w Stanach. Ta kampania bardzo duzy rozglos tu zrobila i zostala szybko usunieta.
    Dzieki Bogu!!!!

    "Stany słyną z głupot, oto jedna z nich... Tylko żebyśmy i tego jak małpy nie skopiowali, bo ta kampania to straszna głupota." PISZE JEDNA Z WAS... Zgadzam sie z tym!!!

    Po 2 w Stanach 3/4 ludzi to potworne grubasy na silnych srodkach jakis antydepresyjnych! Dlatego nie zaleca sie tu spania z dziecmi dla takich ludzi, czemu sie nie dziwie.

    Ja tam spie z moim synem od 3 dnia jego zycia, odkad wyszlismy ze szpitala.
    Maz z jednej strony a syn w srodku i nie wyobrazam sobie inaczej!!!!
    Cycuje sobie w nocy na zyczenie ( ja nawet juz nie zawsze czuje smile naje sie i przekreca na drugi bok i dzieki temu spimy po 12 godzin smile)
    --
    http://lb2f.lilypie.com/Tt8jm5.png
  • 29.12.11, 20:19
    mam pytanie czy nadal spicie ze swoim dzieckiem w 1 lozku bo widze po suwaku ze skonczylo juz roczek, tak pytam z ciekawosci bo my tez spimy we 3 mala ma 11 msc
  • 29.12.11, 21:53
    TAK!!!
    Ma 18 miesiecy i nadal spimy razem.
    Nie ma nic przyjemniejszego niz jego wtulanie sie w nas i ranne calusy na pobudke. smile
    Czasami teraz tez dostaniemy z piesci w twarz lub kola gdzies ale wszystko jest swietnie smile)
    --
    http://lb2f.lilypie.com/Tt8jm5.png
  • 11.01.12, 10:33
    A moja ma 3,5 i tez spimy we 3 i tez nie wyobrazamy sobie inaczej.Przez to nie raz udalo mi sie szybko zareagowac jak np.nagle zaczela wymiotowac w nocy.Mamy duzo lozko i nikt nikomu nie przeszkadza.Wszyscy wyspani.Ale mam jedno pytanie, bo juz nie raz slyszalam od innych kolezanek, ze spanie z dzieckiem jest niehigieniczne.Co przez to rozumiecie.Bo tak sie mowi a nikt nie moze tego wytlumaczyc.
  • 11.01.12, 15:47
    spanie z dzieckiem to indywidualna sprawa rodzicow i nie powinno nikomu to przeszkadzac zreszta co to kogo obchodzi przeciez kazdy moze robic do zechce... zanim urodzilam nie wyobrazalam sobie jak mozna spac z dzieckiem bo balam sie ze go zgniote ale po porodzie juz w szpitalu spalam z malenstwem i tryb czuwania nie pozwala zrobic krzywdy... smilekazdy rodzic to wie..
  • 19.01.12, 12:11
    A mnie szokuje ingerencja osób trzecich w to, jak rodzice mają wychowywać dzieci. Może wreszcie to rodzice powinni decydować czy chcą i czują się na siłach spać z dzieckiem czy nie.
    Zresztą polska nazwa SIDS - Nagła śmierć łóżeczkowa nie wzięła się bez przyczyny. I czy to jest do udowodnienia, że dziecko zmarło bo było przyduszone przez rodzica a nie po prostu jak przy SIDS?

    Aha i jeszcze jedna uwaga: ja w takim barłogu jak na zdjęciach do artykułu z malutkim dzieckiem nie spałam. Nigdzie nie jest powiedziane, że z dzieckiem trzeba spać na puchowej poduszce czy pod grubaśną kołdrą. Wszystko trzeba robić z głową.
    --
    "Nie ma rzeczywistości samej w sobie są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw" Albert Einstein

    http://www.suwaczki.com/tickers/relgtrd8o798q00x.png
  • 31.01.12, 18:43
    Witam...
    Dziwią mnie te wszystkie zażarte docinki na temat spania z dziećmi... Czyż nie możemy wychowywać jak nam się podoba a innych nie krytykować za odmienny pogląd???
    Osobiście uważam,że nie wszyscy rodzice powinni spać z dziećmi i nie każde dziecko potrzebuje wspólngo snu. Są tacy rodzice, którzy mają "twardy sen" i nie obudzą się nawet przy bębnie nad uchem albo tacy którzy się nie wyśpią bo częste ruchy dziecka powodują ciągłe pobudki ( a rano trzeba do pracy). Nie będę wspominać o piciu alkoholu i innych używkach.
    Ale też trzeba spojrzeć na to z punktu "widzenia" a właściwie czucia dziecka - przez 9 m-cy nierozerwalne z mamą i jej ciepłem oraz dźwiękami: biciem serca, oddechem, poruszaniem się. Jeśli po narodzinach nagle mu to zabierzemy to poczuje się odtrącone!!!! Ono nie wie dlaczego ma teraz tego nagle nie doświadczać....
    Mam półrocznego synka i gdy przywieźliśmy go do domu nie wyobrażałam sobie żeby miał spać osobno.Spał pomiędzy mną a mężem. Gdy podrósł powoli go odzwyczaiłam od wspólnego snu:najpierw spaliśmy razem od pierwszego nocnego karmienia, potem od drugiego aż skończyły się nocne przekąski cycusiowe i teraz tylko rano o 5/6 po przewinięciu i na porannego cyca przynoszony jest i śpi już później z nami.
    On się wysypia i my też. Ale pewnie jeszcze długo będzie do naszego łóżka przychodził żeby razem się budzić i nie zamierzam mu tego zabraniać ani ograniczać - w końcu jesteśmy rodziną.
    Co do badań nad śmiercią łóżeczkową to niech za odpowiedź posłuży info że w Azji sen z dziećmi uważa się za normalną rzecz a o śmierci tego typu usłyszeli od zachodnich naulowców.
    Pozdrawiam wszystkie mamy i tatusiów!
  • 31.01.12, 18:48
    Dodam jedynie że powodem dla którego syna przeniosłam do łóżeczka to fakt że spałam zbyt czujnie - każdy ruch dziecka mnie budził i rankiem byłam poprostu cieniem człowieka - do tego poirytowanym. A ponieważ mały bez problemu dał się przenieść do łóżeczka - wszyscy są zadowoleni.
  • 01.05.15, 10:20
    Bardzo podoba się mi Pani wpis. Słuszna uwaga. Pozdrawiam.
  • 16.03.14, 15:13
    Generalnie sama śpię z dzieckiem, ale z konieczności, a nie wyboru niestety. Słyszy się to dość dziwnie, ale prawda jest taka, że albo kursuję pomiędzy łóżeczkiem a łóżkiem, albo mam cycoholika pod ręką i śpię w miarę spokojnie. A z przymróżeniem oka o tym napisałam na swoim blogu ekotropiciel.pl/styl-zycia/eko-dzieciaki/item/213-co-sleeping-czyli-o-wspolnym-spaniu-z-dzieckiem wyjaśniłam też ideę co sleepingu. Wydaje mi się, że akcje przeciwko są bez sensu, każdy robi, to na co ma ochotę.
    --
    "Nie ma tajemnic, jest tylko ukryta prawda"
    mój blog ekotropiciel.pl

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.