Dodaj do ulubionych

Nietolerancja laktozy-delicol

18.12.11, 18:41
od juz dłuższego czasu zmagamy się z córcią ze śluzowatymki kupkami-podejrzenie jest o nietolerancję laktozy-dostaje od tygodnia delicol (karmię tylko piersią). Od początku jak zaczełam jej podawać kropelki - poprawa widoczna w zachowaniu- zdecydowanie spokojniejsza (choć kolek nie miała) ale niestety kupki pozostały bez zmian. Kolejnym krokiem to bedzie wg pediatry przejście na mleko modyfikowane. Czy oprócz delicolu są jakiś inne kropelki m.in. na nietolerancję laktozy?Czy np.espumisan jest tylko na kolki czy na nietolerację też?
Edytor zaawansowany
  • kandyzowana30 18.12.11, 19:28
    mamy chyba coreczki w podobnym wieku. pamietajac twoj poprzedni watek, chcialam dodac ze moja corka tez juz wyrosla z nocnego rzucania sie i jekow. moze rzeczywiscie w waszym przypadku to zasluga kropelek, a moze to naturalny rozwoj.
  • mamapabla1 18.12.11, 21:20
    Espumisan jest tylko na kolki, z tego co wiem to na nietolerancję na naszym rynku jest tylko delicol (syn też go brał). Kupki się poprawią dopiero po zmianie diety dziecka, tzn. ty musisz przestrzegać diety zero mleka, a niestety jest dodawane do wielu produktów... Chyba że przejdziecie na modyfikowane, wtedy pediatra zadecyduje czy małej podać nutramigen czy bebilon pepti.
  • memphis90 20.12.11, 21:24
    Kupki się poprawią dopiero po zmianie
    > diety dziecka, tzn. ty musisz przestrzegać diety zero mleka,
    Sorry, ale mleko kobiece zawsze zawiera laktozę- niezależnie od tego, co je mama. W przypadku nietolerancji latozy dieta u mamy nie ma żadnego znaczenia. Co innego alergia pokarmowa, tu mama musi stosować dietę, ale alergia to nie nietolerancja laktozy.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • aamarzena 19.12.11, 14:04
    Zwróć uwagę na to co ty jesz. U nas delicol pomógł na niespokojne wieczory, natomiast odrzucenie przeze mnie mleka, surowych warzyw i owoców na jakiś czas pomogło przy kupkach. Dość długo nie mogłam też jeść smażonego. Teraz córa ma 8 m-cy, układ pokarmowy dojrzał, a ja wcinam wszystko, nawet cytrusy i orzechy smile Tylko mleka dalej nie, co najwyżej troszeczkę do kawy. Na mm zawsze zdążysz przejść, nie warto się z tym spieszyć.
    --
    ekologiczne pieluszki wielorazowe, pieluchy AIO-SIO-tetrowe, chusty, kosmetyki naturalne, zabawki, pieluszkomania.plhttp://www.suwaczki.com/tickers/1usakrhmamyzelji.png
  • konwalia30 19.12.11, 14:31
    hm..ja nabiał odstawiłam jakiś czas temu bo miała wysypkę na buzi-nie pomoglo na kupki wysypka zniknęła. Dziś jem nabiał i wysypki nie ma. Faktem, jem smażone, owoce-jabłka i banany od czasu do czasu, warzywa-pomidory, papryka, nabial jem, mleka nie pije.
    I dlatego podpytuje na forum bo nie chce iść na modyfikowane mleko skoro mam swój. Moze jednak odstwic nabiał i smażone? Ale nabiał odstawiłaś tak w 100%?
  • aamarzena 20.12.11, 00:30
    Nie, zauważyłam, że jak zjem np. jogurt czy wypije trochę maślanki to jest ok. Ale jeśli wypiłam szklankę mleka to kupa robiła się śluzowata. Tak myślę, że smażone spróbuj odstawić. Ja jesli zjem naleśniki, które mało oleju ciągną podczas smażenia to jest ok, ale niedawno spróbowałam placki ziemniaczane i od razu gorzej z kupką. Teraz to nie jest już tak tragicznie, ale jak córcia była młodsza to kupa-śluz od razu.
    Pomyślałam, ze możesz jeszcze podać probiotyki - LacidoBaby na przykład. Lekarka mi mówiła, żeby lakcidu nie dawać bo zawiera mleko w składzie, a lacidobaby nie. To takie saszetki, rozpuszcza się w wodzie. Daj dziecku, na pewno nie zaszkodzą, a ty zobaczysz czy pomaga.
    Mozesz też spróbować na kilka dni odstawić nabiał, surowe owoce/warzywa, smażone. Po 2-3 tygodniach pomalutku wprowadzaj, co kilka dni nowa rzecz i obserwuj dziecko. Powodzenia.
    --
    ekologiczne pieluszki wielorazowe, pieluchy AIO-SIO-tetrowe, chusty, kosmetyki naturalne, zabawki, pieluszkomania.plhttp://www.suwaczki.com/tickers/1usakrhmamyzelji.png
  • kotkowa 21.12.11, 11:59
    A mala miala robione badanie w kier. nietolerancji laktozy? Robi sie badanie kalu na obecnosc substancji redukujacych i PH kalu. Nie jest drogie, ale nie kazde lab robi - najczesciej przy szpitalach dzieciecych. Wazna jest diagnoza - nietolerancja laktozy to cos zupelnie innego niz alergia i nie ma znaczenia co mama karmiaca je, bo laktoza jest w kobiecym mleku. Trudno nieraz ustalic przyczyne tych kupek, a lekarzowi najlatwiej zaproponowac przejscie na Nutramigen - bo tu zarazem dzialamy na alergie i na nietolerancje laktozy, ale to troche droga na skroty - no chyba ze sytuacja jest juz dramatyczna.
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • plum1234 20.12.11, 21:19
    Moj synek robil kupki z krwia, od 1grudnia jestem na diecie bezmlecznej i problem natychmiast zniknal. Zauwazylam tez, ze waga mojego dziecka przystopowala, a przybieral ponad 200 g/tydzien - to byl kolejny objaw. Wszystko sie juz wyrownalo.
    Wyprobuj diete - uwazaj nie tylko na mleko, smietane i sery ale tez slodycze, ktore je zawieraja.
    Karmie wylacznie piersia.
  • konwalia30 20.12.11, 23:44
    plum1234 napisała:

    > Moj synek robil kupki z krwia, od 1grudnia jestem na diecie bezmlecznej i probl
    > em natychmiast zniknal. Zauwazylam tez, ze waga mojego dziecka przystopowala, a
    > przybieral ponad 200 g/tydzien - to byl kolejny objaw. Wszystko sie juz wyrown
    > alo.
    > Wyprobuj diete - uwazaj nie tylko na mleko, smietane i sery ale tez slodycze, k
    > tore je zawieraja.
    > Karmie wylacznie piersia.

    To podpytam o Twoje jedzenie? co jesz?
  • plum1234 21.12.11, 10:08
    Co jem?
    Na sniadania chleb razowy z marmolada albo ze szprotkami z puszki (maja duzo wapnia ale moga tez uczulac), bez masla, ogorek, pomidor.
    Na obiady kurczak z ziemniakami lub ryzem, salatke z burakow - po tym chyba najlepiej sie maly czuje. Jem tez troche soczewicy, bigos (chociaz moze wzdymac), ryby, wieprzowine. Makaron np. z sosem bolognese.
    Na kolacje jakas kanapke np. z pasztetem albo znow z ryba, ogorki kiszone.
    Jem troche wzdymajacych rzeczy jak kapusta, soczewica - i na pewno wzdymaja.
    Slodycze - biszkopty, chalwa, kisiel i sama cos upieke.
  • konwalia30 21.12.11, 10:26
    plum1234 napisała:

    > Co jem?
    > Na sniadania chleb razowy z marmolada albo ze szprotkami z puszki (maja duzo wa
    > pnia ale moga tez uczulac), bez masla, ogorek, pomidor.
    > Na obiady kurczak z ziemniakami lub ryzem, salatke z burakow - po tym chyba naj
    > lepiej sie maly czuje. Jem tez troche soczewicy, bigos (chociaz moze wzdymac),
    > ryby, wieprzowine. Makaron np. z sosem bolognese.
    > Na kolacje jakas kanapke np. z pasztetem albo znow z ryba, ogorki kiszone.
    > Jem troche wzdymajacych rzeczy jak kapusta, soczewica - i na pewno wzdymaja.
    > Slodycze - biszkopty, chalwa, kisiel i sama cos upieke.

    dziękuję za podpowiedzi i jeszcze jedno pytanko czy jesz smażone? wędlinę jakąś?
  • plum1234 21.12.11, 10:29
    jem filety z kurczaka smazone (bez panierki) , rybe tez smaze - ale skory nie jem
    wedliny tez czasem zjadam ale zdecydowanie wiecej ryb
  • konwalia30 21.12.11, 11:29
    plum1234 napisała:

    > jem filety z kurczaka smazone (bez panierki) , rybe tez smaze - ale skory nie j
    > em
    > wedliny tez czasem zjadam ale zdecydowanie wiecej ryb

    ok dziękuję. Byłam u dwóch pediatrów i jeden i drugi powiedizał że nabiał mogę jeść. A ja sama nie wiem co robić, nie chce przechodzić na modyfikowane mleko , wiem że kupki ze sluzem nie są dobrą rzecza a niestety delicol nie pomógł. Jedyne co moge to jakoś jedzenei swoje zmienić -ale czy to ma wpływ na nietolerancje laktozy? przecież laktoza z tego co wiem jest czymś naturlanym w mleku kobiecym
  • plum1234 21.12.11, 17:53
    Laktoza jest i w mleku matki i w nabiale (glownie w mleku, w jego przetworach jak jogurt, kefir, sery - mniej albo wcale).
    Dziecko moze miec skaze bialkowa (alergie na mleko krowie) lub nietolerancje laktozy (nie wytwarza lub wytwarza za malo enzymu laktazy, potrzebnego do prawidłowego rozkładu laktozy).
    Jesli odstawisz nabial i bedziesz nadal karmic piersia i problem nie zniknie to mozna bedzie podejrzewac, za dziecko ma nietolerancje laktozy i wtedy przechodzi sie na sztuczny pokarm.
    A jesli odstawisz nabial i bedzie lepiej - to znaczy, ze dziecko ma alergie na mleko krowie, wtedy wystarczy, ze nie bedziesz korzystac w swojej diecie z mleka krowiego i jego przetworow (te powoli mozna wprowadzac i obserwowac, jak maly reaguje). Podobno to przejsciowa nietolerancja, za kilka miesiecy dzidzius moze juz tolerowac nabial w Twojej diecie.
  • magdalapinska13 28.12.11, 23:37
    u mojego dziecka nietolerancję laktozy stwierdzono przypadkiem podczas pobytu w szpitalu,(mała miał 1 mies.) po moich usilnych prośbach że jest coś nie tak z kupą.Zrobiono test kerrego , wyszła nietolerancja na +++, tak to sie oznacza , kazano mi ściagać pokarm przed każdym karmieniem(5-10ml) i podawać delicol .Męczyłam sie 2 miesiące , potem zaczełam coraz rzadziej podawać krople , na zmiane ze ściąganiem ,aż całkowicie zaprzestałam.Córeczka ma teraz 6mies, było warto, dobrze przybiera na wadze nawet dogoniła wagowo rówieśników,a w szpitalu nikt nie mówił żebym odstawiała dziecko od piersi nawet namawiano mnie na ten spósób karmienia, bo mleko matki jest najlepsze.a w przychodni od razu powiedziano że nutramigen,więć choć jeden plus z pobytu w szpitalu :o).pOZDRAWIAM I ŻYCZĘ POWODZENIA.
  • memphis90 20.12.11, 21:21
    Śluz w stolcu nie jest objawem nietolerancji laktozy. Śluz w kupie towarzyszy alergiom pokarmowym, natomiast niestrawiona laktoza skutkuje wzdęciami, wodnistymi kupami i brakiem przyrostu masy ciała. Przy całkowitej nietolerancji laktozy delicol nijak nie pomoże, trzeba włączyc dietę bezlaktozową. jest proste badanie- obciążenie laktozą- które wyjaśnia jednoznacznie, czy jest taki problem, czy go nie ma.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • olgaaa1 20.12.11, 21:29
    memphis90 napisała:

    > Śluz w stolcu nie jest objawem nietolerancji laktozy. z wagą to też nie prawda, waga zatrzymała się dopiero przy biegunce i utracie apetytu

    Nie zgodzę się u nas kupy były śluzowate, ale częściej pieniste o charakterystycznym kwaśnym zapachu. Zakończyło się tak, że miała biegunkę już z krwią i zapalenie jelita, przeszliśmy nanutramigen i jest ok, teraz pomału wprowadzam coś z mlekiem i tez jest ok.
    Delicol zaczyna działać po około 2-3tyg. i trzeba go podawać do kadego posiłku i niestety mleko matki ma największą ilość laktozy sad


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbndf9hyhyuv76x.png
  • kotkowa 21.12.11, 12:03
    bo bardzo czesto lekarze nie wiedza czy dziecko ma nietolerancje laktozy czy alergie, objawy moga byc podobne, a Nutramigen pomaga na jedno i drugie.
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • kotkowa 21.12.11, 11:56
    To wszystko sa leki na kolki. Na nietolerancje laktozy wlasciwie nie ma lekow - konieczne jest odstawienie laktozy, czyli przejscie na bezlaktozowe mm, czasem pomaga zmniejszenie ilosci laktozy - czyli piers+dokarmianie bezlaktozowym mm.
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • hermenegilda_zenia 21.12.11, 21:59
    Nie zgadzam się, że w przypadku nietolerancji laktozy trzeba przejść na mm. Synek ma zdiagnozowaną nietolerancję ( teraz ma 8 miesięcy) i nie zrezygnowałam z karmienia piersią (karmiłam tylko piersią do skończenia przez synka 6 miesięcy). Na początku dawałam delicol, ale moim zdaniem nie sprawdził się, bo co prawda trochę zmniejszał obecność ciał redukujących, ale nie do końca (ja w międzyczasie przeszłam na dietę beznabiałową). Działanie delicolu na swoim dziecku sprawdzałam przez cotygodniowe badanie kup w laboratorium, więc wiem co działa. W naszym przypadku pomogło podawanie z mlekiem probiotyku (my używaliśmy Latopic, który jest dodatkowo polecany dla dzieci z atopowym zapaleniem skóry) i to rozwiązanie się sprawdziło w 100%. Mały przestał robić śluzowate kupki, skończyły się bóle brzuszka a ja wciąż karmię piersią i z sukcesem rozszerzam dietę. Dodam , że rozwiązanie z probiotykiem ocaliło nas przed bankructwem, bo w naszym przypadku jedna flaszka Delicolu starczała maks. na 2 dni - syn jadł b. często, bo w pierwszym trymestrze był z tych wiszących na piersi i rezygnacja z Delicolu okazała się dobra i pod względem zdrowotnym i finansowym.
  • memphis90 23.12.11, 20:30
    A ja powtórzę- przy całkowitej wrodzonej nietolerancji laktozy nie ma możliwości karmienia mlekiem zawierającym laktozę. Dlaczego? Bo organizm jej nie trawi. A laktoza jest głównym źródłem energii dla dziecka. Dziecko z nietolerancją przede wszystkim nie będzie rosnąć, przybierać, będzie po prostu zagłodzone, bo niestrawiona laktoza nie wchłania się z jelit. Wzdęcia i kwaśne kupy są sprawą drugorzędną. Ale nietolerancja może być spowodowana zapaleniem i uszkodzeniem jelita, np. z powodu alergii pokarmowej. Wtedy dziecko ma kupy śluzowate, czasem z krwią (co wynika z alergii) i czasowo (do wyleczenia i zagojenia jelit) nie trawi prawidłowo białek, laktozy, nie wchłania żelaza i witamin. Nie ma takiej możliwości, żeby probiotyk "wyleczył" wrodzoną nietolerancję, bo bakterie nie produkują enzymu- laktazy. Może jednak zmniejszyć objawy alergii pokarmowej i pomóc jelitom zagoić się i podjąć swoją funkcję.

    (ja w międzycza
    > sie przeszłam na dietę beznabiałową).
    Czyli prawdopodobnie wyleczyłaś alergię pokarmową u dziecka i dlatego zaczęło prawidłowo trawić, skończyły się śluzowate kupy i kolki.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • hermenegilda_zenia 24.12.11, 21:50
    Wrodzona nietolerancja laktozy jest zjawiskiem rzadkim (no chyba, że jest się Chińczykiem) i jeżeli autorka wątku nie ma wyjątkowego pecha, to można przyjąć, że jej dziecko dopadła "normalna" nietolerancja, która mija z wiekiem. Zwracam też uwagę, że twój argument o diecie beznabiałowej ma sens o tyle, że w ten sposób tylko eliminuje się dodatkowe czynniki wzmagające nietolerancję, bo przecież laktoza będzie w mleku matki tak, czy siak, niezależnie od jej diety i tego czy jada nabiał, czy nie. A co do probiotyku to na pewno łagodzi objawy nietolerancji i grubo mylisz się w tej sprawie. Bakterie bowiem wytwarzają enzym o nazwie beta-galaktozydaza, która hydrolizuje laktozę do postaci monosacharydu (glukozy i galaktozy).
  • maggieeee 29.12.11, 15:39
    Może trochę trudne pytanie....
    Jakie są objawy nietolerancji laktozy?
    Ja mam pewne podejrzenia szczególnie ze mam wrażenie ze w kupce jest sluz.
    Ale moja pediatra powiedziała ze kulki mogą być sluzowane i ze jeżeli ich konsystencja jest taka to ok. Sluz w kupie to osobne twory...
    Czy ktoś sie skusi zeby mi opisać jak wyglada ten sluz w kupie. Sory wiem ze może być to problematyczne, ale...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kd2n0atex811ct.png
  • aniess79 12.12.18, 10:31
    piszę dlatego że sama zmagałam się z problemem 1,5 r. i żaden pediatra nawet prywatnie nie wpadł na to co się działo. Mała na pewno była bez laktozowa, dostawała delicol i nic nie pomagało, była karmiona piersią. Po pół roku zaczęliśmy przechodzić na normalne jedzenie i tez wiecznie śluz w kupkach nawet z krwią, ale z wzdęciami było trochę lepiej. dopiero jak miała 1,1 roku zaczęło być gorzej. bo mała poszła do teściowej i mojego mleka piła bardzo mała. I zaczęliśmy dochodzić o co chodzi, kapnęliśmy się że jak dostawała surowe tarkowane owoce u teściowej ( my dawaliśmy ze słoiczków gotowane, które miały mniejszą zawartość fruktozy) to był sajgon, nie mówiąc o sokach. Ma nietolerancję laktozy i fruktozy. A delicol ma sacharozę dlatego nic nie pomagał, może pomagał na laktozę ale wzdęcia miała z fruktozy, czyli z rozpadu sacharozy. z Laktozą jest już ok, odstawiliśmy na razie owoce i jak ręką odjął i od alergologa przepisaliśmy się do gastrologa. Przez cały ten czas dziecko miało również nietolerancję fruktozy choć z laktozą jest juz super. Powodzenia i doświadczonych lekarzy życzę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.