Dodaj do ulubionych

gazy-7 miesięczne dziecko

27.01.12, 21:58
Kochane mamy,
jestem mamą 7 miesięcznej Tosi. Od samego początku, od pierwszych dni swojego życia córka bardzo głośno i dużo krzyczała. Nie można tego było nazwać płaczem, to był przeraźliwy krzycz z zanoszeniem się, na który tak naprawde nie można było znależć sposobu. W pewnym momencie zuwazyłam, że córka się preży i wygina, i że ma ataki kolki oraz gazy. Wszysyc mówili 3 miesiące i minie. Mijaja 3 miesiące, 4, 5. Córka nie krzyczy już w ciagu dnia, natomiast zaczyna przerażliwie krzyczec w nocy (do 3 miesięcy nawet ładnie spała, chociaz się pręzyła). Teraz ma skończone 7 miesięcy i nie potrafi przespać dłużej jednym ciągiem niż godzine. Ja miesiąc temu wróciłąm do pracy i szczerze mówuiąc jestem już bardzo zmęczona ciągłym wstawaniem w nocy (padnij - powstań), ale oczywiście najbardziej mi jest szkoda córki, która cierpi. Lekarze rozkładają ręcę i mówią, że wyrośnie z tego, ale ja się pytam jak długo to może trwać, mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Zaczynam powoli się martwić, czy to tylko gazy, z których wyrośnie. W tym tygodniu ide zrobić jej kompleksowe badania na pasożyty. Dodam jeszcze, że córka karmiona jest mlekeim modyfikowanym plus zupki, deserki. Wcześniej (przez ok miesiąc czasu) karmiłam ją również nutramigenem, bo myslałam, że to alergia (gazy mogą być również objawem), ale nie zauważyłam żadnej poprawy. Wokół mnie mnóstwo dzieci - rodzina, znajomi, ale niestety nikt nie miał tego rodzaju problemu. Jeżeli którąs z Was miała podobną sytuacje to bardzo proszę o jakieś rady, albo poprostu może kilka słów wsparcia. Kiedy to minie? Jak moge ulżyć córce w cierpieniu? (prosze nie pisać o masażach brzuszka, kropelkach i innych specyfikach, bo wypróbowałam już chyba wszystko) Z góry dziekuje za odpowiedzi, pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • julka1967a 28.01.12, 03:42
    Mój syn tez miał podobne problemy z gazami. Pierwszy rok był na nutramigenie. Po szóstym miesiącu skończyły sie kolki ale problem z gazami został, szczególnie w nocy.
    Zauważyłam, że gazy nasilały się po konkretnych pokarmach, głownie po marchewce, suszonych śliwkach i krupniku. Po odstawieniu tych pokarmów lub ograniczeniu do minimum gazy pojawiały sie rzadziej. Jak przeczuwałam, że coś sie dzieje podawałam mu espumisan lub bobotic. Gdy był malutki herbatki koperkowe mu nie pomagały, ale od dwóch miesięcy daję mu do picia praktycznie tylko je i widzę dużą poprawę.
    Badań na pasożyty anie robiłam ale niedługo mamy bilans dwulatka to pogadam z lekarzem o tym. Synek nie wymiotował nigdy , biegunki ma sporadycznie, zaparcia od czasu do czasu. Kupy sa zawsze dosyć mocno śmierdzące.
    Wiem co czujesz bo mój syn przezywał katusze a ja byłam ledwo żywa. Nikt nie był w stanie zaopiekować sie nim nawet na godzinę. Jak gdzieś wyszłam to zwykle po 15 minutach już miałam telefon żeby wracać.
  • lidek0 28.01.12, 13:14
    Mnie problemy z gazami zostały do teraz niestety, małe pocieszenie dla Ciebie ale tak ajest prawda, że nie muszą zniknąć. Warto przeanalizować dietę dziecka.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • ptasiemleczko81 28.01.12, 14:42
    Córka zagazowana była już od pierwszych dni. Pamiętam, jak położne w szpitalu ją ogazowywały. Mam cichą nadzieje, że to jednak jej taki "urok" i czekam na moment kiedy gazy ustąpią. Ja niestety nie potragie zdiagnozować po czym córka bardziej pierdzi a po czym mniej. Nawet zaczełam skrupulatnie notować co jadła w danym dniu ale nie widzę niestety żadnej analogii. Umówiona jestem również do gastrologa dziecięcego, ciekawa jestem co powie. Tak jak wspomniałam wcześniej, w ciagu dnia córka jest pogodna i cały czas się śmieje, lubi wygibasy na macie. Natomiast kiedy przychodzi noc, pojawia się koszmar...
    pozdrawiam
  • czarna784 28.01.12, 16:39
    U mas ,podobnie jak u kolezanki wyzej gazy wywolywalo konkretne jedzenie,marchew,sok z winogron,do tego dochodzily jeszcze problemy z zaparciami,a jak u was z zalatwianiem sie? Nam pomogl bebilon comfort a teraz juz jestesmy na zwyklym bebilonie. I córka moze jesc wszystko.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5s9vvjao8sjw4p.png
  • julka1967a 28.01.12, 17:06
    A marchewki dużo daje sie małym dzieciom, poza tym nie jest kojarzona z gazami.
  • czarna784 28.01.12, 19:25
    moze i nie jest kojarzona ale u nas je powodowala,tak samo jak zaparcia.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5s9vvjao8sjw4p.png
  • julka1967a 28.01.12, 22:47
    U mojego syna też, pisałam o tym w pierwszym pościesmile
  • ptasiemleczko81 29.01.12, 11:45
    Jeśli chodzi o kupy to wszystko jest ok. Brak zaparć, biegunek, normalne ładne kupy. Zielonkawe kupki miała jak piła nutramigen
  • panna.w.drodze 28.01.12, 23:06
    z tego co ja wyczytuję, problem z gazami mają dzieci w których pożywieniu jest przewaga smaku słodkiego
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdcjw4zlxkthkia.png
  • julka1967a 30.01.12, 00:29
    Moje dziecko jadło nutramigen i poło gorzkie herbatki więc nie wiem gdzie tu przewaga słodkiego. A nagazowane było bardzo. Lepiej sobie proszę darować filozofowanie, bo nawet lekarze nie potrafią pokierować tak aby dieta nie powodowała problemów ze strony układu pokarmowego.
  • kleopatra8380 01.02.12, 17:44
    moj syn mial mega kolki do 3 miesiecy. Ok 6 mies wrocily gazy. Od 2 tyg dodaje do mleka delicol, bo moj maz tez ma problemy z trawieniem mleka. Noce mamy spokojniejsze. Syn juz rzadko unosi nozki do gory i rzadko wybudza sie po kilka razy ( max 2, raz na smoka raz na jedzenie). Acha, po mleku ok 6 rano daje mu jeszcze espumisan i syn spi do 7.20. Moze to to trawienie mleka? Synkowie, potem faceci maja czasto z tym problem.
  • agabu78 03.02.12, 12:01
    Witam,
    Jestem mama 7 miesiecznej Natalki i mamy dokladnie ten sam problem, tyle tylko ze od 1 do 3 miesiaca zadnych kolek mala nie miala. Problem zacza sie od 4 miesiaca kiedy probowalam wprowadzic nowe posilki. Natalia chociaz ma 7 miesiecy wciaz karmiona jest piersia, a sobie naprawde nie mam nic do zarzucenia staram sie nie jesc niczego co mogloby te kolki spowodowac. Ale noce sa koszmarne dokladnie padnij-powstan, najgorzej jest nad ranem kiedy masz ochote jeszcze troch podrzemac i chociaz po tej nieprzespanej nocy wstac w miere dobrym humorze, a tu krzyk. Na dodatek moje proby wprowadzania nowych posilkow spelzly na niczym, oprocz piersi mala zje tylko troszeczke zupki rosolek ze zmiksowana marchewka i serki danonki. Probowalam zupki i deserki i zupki ze sloiczkow - nie ma mowy buzia zamknieta, butelki nie chce wiec cokolwiek je to tylko z lyzeczki. Chcialabym juz przestac karmic piersia lub chociaz ograniczyc tylko do wieczora lub nocy, kupilam wszystkie dostepna kaszki we wszystkich smakach i mleka modyfikowane - nic z tego mam w domu cala ich kolekcje , butelki tez mam rozne i nic. A wracajc do tematu przyczyna tych kolek moze byc nietolerancja laktozy ktora zawarta jest w mleku i tu lekarze maja racje mala powinna z tego wyrosnac. No i to na tyle z odpowiedzi i narzekan - jeszcze tak tylko troch roznych problemow do 18 roku zycia dziecka i jakos to bedzie smile
  • hania0709 05.09.18, 12:33
    Witam, post dość stary, ale chciałam się dowiedzieć czy Pani dziecku minęły bóle brzuszka? Mam podobny problem,tylko moje dziecko płacze przeważnie wieczorami, nie wiem już co robić, jak Jej Pomoc. Pomaga tylko i to nie zawsze noszenie na rękach. Wszyscy lekarze mówili, że minie, ale kiedy? Ile to może trwać?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.