Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Jak oduczyć dziecko od zasypiania przy piersi? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moje dziecko ma juz ponad 10 m-cy i tylko zasypia przy cycu oczywiście zdaje sobie sprawę ze to moja zasługa. Oduczyłam juz karmienia w dzień synek ładnie je zupki kaszki pije soczki tez z butelki.Ale wszelkie próby podania butli przy zasypianiu kończą się straszna histerią bez cyca jest tylko płacz , zreszta nocne pobudki sa tez przez to bardzo częste. Zdaję sobie sprawę że dziecko jest coraz madrzejsze i coraz trudniej będzie je oduczyć . W dzień zasypia 2 razy też przy cycu. Chciałam zapytać czy któraś z Was była w podobnej sytuacji i jak sobie poradziłyście z tym problemem??
    • Ja nie uważałam tego za problem, tzn nocne pobudki były, ale mała śpi z nami więc nie było tragedii. Tak miała i tyle, nie uważałam tego za coś złego, nie czułam sie winna, ze coś zrobiłam złe, tzn fajnie byłoby jakby umiała i tak i tak, ale dzieci są rożne, jedne umieją, inne nie, a ze nie uznaje czegoś takiego jak trening zasypiania, po prostu tak było.
      . Jak zaszlam w kolejna ciążę, po prostu odstawilam ja od piersi, ale sporo wcześniej zaczęłam wprowadzać rytuały zasypiania-typu kolacja, papa zabawki, kapiel, lozko-polecam książkę"zasypianie bez płaczu"- i teraz zasypia ze mną lub mężem dość szybko.
      --
      Agnieszka Mama Trzech Aniołków + 10.2006, ++ 07.2007
      oraz Poli Marii
      http://lb2m.lilypie.com/Cpttp2.png width=200 height=80 http://lbdm.lilypie.com/jJwkp1.png width=200 height=80
    • Mój syn zasypiał przy piersi aż do czasu gdy się sam odstawił, miał wtedy 26 miesięcy. Nie wiem, co złego widzisz w zasypianiu przy piersi. Dla dziecka to ukojenie, poczucie bezpieczeństwa. Ten czas bliskości szybko mija tak czy inaczej.
      Poza tym założę się, że dziecko zostawione z tatą czy z babcią zaśnie bez piersi. Jest mama, jest pierś. Ja uważam, że tak jest dobrze.
      • Nie chcę karmić dłuzej niż rok nocne pobudki mnie wykańczają co godz czasem co pół w dodatku mój mąż uważa że dziecko nie powinno spać z nami a nie wyobrażam sobie jeszcze wstawać co chwile w nocy
        • nie przeszkadzalo mi dlugo ze zasypia przy piersi ale im byla starsza tym bardziej mi to przeszkadzalo tym bardziej, ze nie moglam nigdy nigdzie sama wyjsc a chcialam zaczac chodzic na fitness wieczorem. do tego zle przybierala na wadze i bardzo zle spala w nocy (budzila sie czasem co godzine na cycy majac 10 miesiecy). przenieslismy ja wiec do jej pokoju (prawda jest ze dzieci lepiej spia bedac daleko od mamy a raczej od jej cyckow); przed snem dostawla butelke. karmil ja maz bo ode mnie zadala piersi. na poczatku byl stres bo plakala, ale po kilku dnaich sie przyzwyczaila. po krotki czasie zaczela tez bez problemu przysypiac noce. po butli wieczornej budzila sie dopiero rano. po krotkim czasie butelke wieczorem moglam jej juz ja dawac bo zapomniala o cycusiu i bardzo zasmakowalo jej mleko z butli. dodam, ze w ciagu dnia jeszcze kilka razy karmilam piersia. nam na poczatku bylo ciezko, w nocy chodzilam kilka razy sprawdzac co u corki, mialam wyrzuty sumienia, ale wiem, ze dobrze zrobilam bo inaczej bym sie wykonczyla. i moj pediatra i specjlistka od laktacji poradzily mi przeniesienie corki do jej pokoju i nie zaluje tego kroku. teraz corka ma prawie 6 lat i budzi sie u nas w lozku smile w nocy idzie siku a potem czmych do nas do wyrka. mamy tez kilkutygodniowego synka, ktory tez u nas spi. gdy bedzie w podobnym wieku co corka to tez go przeniesiemy do jego pokoju. zycze powodzenia.
        • edyta1212 napisała:

          > Nie chcę karmić dłuzej niż rok nocne pobudki mnie wykańczają co godz czasem co
          > pół w dodatku mój mąż uważa że dziecko nie powinno spać z nami


          A maz lubi sam spac? Jak nie to moze zrozumie, ze dziecko tez nie....

          --
          870 000 000 000 - dlug Polski
          38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
          22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
          Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
    • Jeżeli budzi się co godzinę, to nie jest dobry moment na odstawienie, w tym wieku jest duży skok rozwojowy i są duże szanse, że dziecko pomimo odstawienia będzie spać źle.
      Mój syn w wieku około 10 miesięcy wstawał przez sen, taki był nakręcony. Ciężko mu było się wyciszyć itp. Pierś to było wybawienie. Ja w tym okresie zaczęłam z synem spać, bo mnie to mniej męczyło. Wcześniej syn spał sam, w łóżeczku.
      Poczekaj troszkę, potem (u nas 14-17 miesięcy) będzie okres, gdy dziecko budzi się 2-3 razy. Wtedy łatwiej odstawić. Natomiast później znowu przychodzi faza częstego ssania, więc jak jesteś zdecydowana, to po prostu wyczekaj na właściwy moment.
      W odstawieniu liczy się też twój komfort. Trzeba redukować po jednym karmieniu, w przeciwnym razie będziesz mieć przepełnione i bolące piersi.
    • Zasypianie przy piersi jest normalnym zjawiskiem, a nie problemem. Ja usypiam piersią obecnie dwulatka. Jest to najlepszy i najszybszy sposób, odpowiada i mnie i dziecku.
    • Po pierwsze, zastanów się, czy na pewno chcesz oduczać zasypiania przy piersi.
      Masz teraz skuteczny i niezbyt męczący sposób na uśpienie dziecka. Jeśli się go
      wyrzekniesz, co ci zostanie zamiast tego? (Jeśli myślałaś o usypianiu przy butli,
      lepiej pomyśl jeszcze raz. To zbrodnia dla zębów. Nie mówiąc już o tym, że w ogóle
      10-miesięczniak powinien już powoli z butelki rezygnować.)

      Po drugie, sprecyzuj, czy chodzi ci tylko o oduczenie zasypiania z piersią w paszczy,
      czy w ogóle o rezygnację z karmienia przed snem. (Jeśli to drugie, to i tak pierwszym
      krokiem pewnie powinno być to pierwsze.)

      Rozumiem, że młode w tej chwili ssie do zaśnięcia, a kiedy zaśnie (wypuści pierś),
      ty wstajesz/odkładasz dziecko i idziesz do swoich zajęć. Spróbuj wyczaić moment,
      kiedy syn jeszcze nie do końca śpi, ale jest na tyle rozklejony i zrelaksowany, że
      jeśli wyjmiesz mu pierś z buzi cały czas przytulając, to nie zaprotestuje. (Jeśli
      takiego momentu nie ma, to poczekaj parę miesięcy i spróbuj jeszcze raz.)
      Zabierz pierś, przytul i czekaj aż zaśnie. Z czasem będziesz mogła zabierać
      pierś coraz wcześniej, coraz bardziej przytomnemu dziecku.

      Kiedy już z rytuału "karmienie do uśnięcia" przejdziesz na "najpierw karmienie,
      potem zasypianie", możesz wprowadzić dodatkowy element między jednym
      a drugim, np. mycie zębów, albo modlitwa. W ten sposób utrwalisz to osiągnięcie.
      W tym momencie ciągle jesteś potrzebna wieczorem (bo karmisz), ale nie musisz
      czekać aż dziecko zaśnie, możesz wyjść o ustalonej godzinie zostawiając ssaka
      z tatą czy z babcią.

      Uwaga: zasypianie bez piersi może trwać dłużej niż z piersią, bądź przygotowana.
      Dlatego jest to raczej program na wieczór niż na dzienne drzemki. W dzień trudniej
      zasnąć (bo jest jasno, gwar, i brak pełnego wieczornego rytuału z kąpielą itp.),
      dlatego niewykluczone, że z karmienia do dziennej drzemki uda ci się zrezygnować
      tylko razem z drzemką (bo próba uśpienia potrwałaby dłużej niż czas przewidziany
      na drzemkę). Swoją drogą, 10-miesięczniak może mógłby obyć się jedną drzemką
      (i może nawet lepiej by wtedy spał w nocy).

      Potem będziesz mogła myśleć o rezygnacji z wieczornego karmienia w ogóle.
      Ale ze wszystkim powoli i spokojnie. Nastaw się na to, że cały proces może trwać
      wiele miesięcy. Z czasem będzie coraz łatwiej (nie trudniej - skąd ci to przyszło
      do głowy?), bo dziecko dojrzewa.


      --
      An adventure is only an inconvenience rightly considered.
      -- G.K. Chesterton
      • jezuniu...
        ja powiem tylko tyle-PODZIWIAM....
        cały ten plan wilczego szanca...

        i jak to się ma do spokoju dziecka gdy do drzemki dziennej (14 mcy-wiec jedna po poludniu) oraz na wieczor po kapieli dziecko dostaje butelke smacznej kaszki, wypija samo, w tym czasie mama i tata sprzataja łazienke po kapieli, wstawiaja pranie itp.
        a potem wchodzimy, zabieramy butelke, myjemy zeby i dziecko po prostu spi....
        bez zastanawiania sie czy zasnie zanim wypusci piers czy 3 minuty po...
        masakra jakas... dla matki i dla dziecka przede wszystkim...
        podziwiam...
        no ale kazdy ma tak jak sobie chce.
        • kondolyza napisała:

          na wieczor po kapieli dziecko dostaje butelke smacznej kaszki,
          > wypija samo, w tym czasie mama i tata sprzataja łazienke po kapieli, wstawiaja
          > pranie itp.


          To oczywiscie plan wg Tracy Hogg. Oczywiscie ten plan ma dac czas mamaie i tacie na sprzatanie i pranie. Dziecko to tylko dodatek .... zatyka sie kaszka i spokoj smile Zdrowka zycze!
          --
          870 000 000 000 - dlug Polski
          38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
          22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
          Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
          • nie, to nie jest wg Tracy Hogg bo ona każe karmić przed kąpielą.

            i nie chodzi o to żeby rodzice mieli "wolne" - bo to że sprzątają w czasie gdy dziecko pije kaszkę nie świadczy o tym że odpoczywają od niego-jedno z nich sprząta w jego pokoju, nuci kołysanki bo i tak muszą przy nim być, żeby zabrać butelkę, umyć zęby dziecku i ucałować na dobranoc-nie rozumiem co w tym złego???
    • Tracy Hogg "zaklinaczka dzieci" przeczytaj i bedziesz miala w koncu spokojne, szczesliwe dziecko, Ty tez skorzystasz przy okazji.

      ps. szkoda ze tak pozno sie zorientowalas ze cos jest nie tak. moznaby wczesniej, bez stresu i bez traumy dla dziecka pozwolic mu na inne rytualy, bardziej zgodne z jego naturą, lepsze, prostsze, łatwo działające, spokojniejsze itd.

      ps2. usypianie podczas przytulenia do mamy jest dla mnie jako tako akceptowalne, ale juz podczas jedzenia? no nie wiem... sama nie lubilabym zasypiac w trakcie posilku, niesmaczne poczucie w ustach, ciezko na zoladku... nie dziwie sie ze dzieci tak zasypiajace spia krótko, zwykle 45 minut i ani minuty dluzej....
      • jimmysgirl napisała:


        > ps. szkoda ze tak pozno sie zorientowalas ze cos jest nie tak.

        Tak się składa, że z dzieckiem zasypiającym przy piersi wszystko jest jak trzeba.


        > moznaby wczesniej, bez stresu i bez traumy dla dziecka pozwolic mu na inne rytualy, bardziej
        > zgodne z jego naturą, lepsze, prostsze, łatwo działające, spokojniejsze itd.

        Kolejna oszukana przez Tracy Hogg. Rytuały proponowane przez Tracy są sprzeczne z naturą dziecka i powodują, że dziecko staje się coraz mniej spokojne. Tracy to znana treserka dzieci w żłobku, całkowite zaprzeczenie naturalnym potrzebom dziecka. To jest jedna wielka bzdura.
        Owszem, jak mama musi wrócić do pracy, to musi się posiłkować różnymi metodami, ale polecać to jako źródło spokoju to nieporozumienie.
        Do autorki wątku: każda matka Ci to powie: dzieci są tak skonstruowane, że jak przy mamie usypia TYLKO z piersią, to z obcą osobą usną bez piersi. Mój 2-latek przy mnie musi ssać, przy tatusiu od dawna zasypia sam (jak nie ma mnie w domu).
        Karm dalej na zdrowie. niczym się nie stresuj, niczego nie oduczaj. To nie ma sensu.

    • Wieczorem przed spaniem /ale nie przed samym/ podawaj kaszkę i niech robi to tatuś, Ty znikaj dziecku z pola widzenie, pożegnaj się na dobranoc i do innego pokoju. No a w nocy też niech tatuś wstaje, dziecko czuje Twój zapach i zapach mleka to się domaga.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.