Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

kupki u 6 miesięcznego dziecka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie!
    Zwracam się z zapytaniem w imieniu mojej koleżanki, której 6-miesięczny synek
    Szymonek ma problemy z robieniem kupek. Maluch jest cały czas karmiony
    piersią, od kilku tygodni je tez zupki,owoce itp. Od urodzenia robi kupki raz
    na kilka dni (co 4,5,6,7 dni), z tym że wywoływane są one czopkiem
    glicerynowym lub termometrem. Szymonowi nie towarzyszy przy tym ból brzuszka,
    czy inne dolegliwości. Bardziej całą sytuacją martwi się mama Malucha. Mały
    sam bardzo rzadko się załatwia, najczęściej trzeba mu w tym pomagać. Lekarze
    są różnego zdania. Jeden stwierdził, że wszystko jest ok.,inny jest zdania że
    należy Małemu zbadać jelita (zrobić zdjęcia rentgenowskie). Co w takiej
    sytuacji?? Miałyście podobne problemy? W imieniu Mamy Szymonka proszę o
    informacje.
    Pozdrawiam
    Ania
  • Dziecko niegdy nie zalatwi sie samo, skoro od urodzenia mama robila kupy za
    dziecko, pomagajac mu w tym termometrem lub czopkami. Dziecko ma rozleniwione
    juz jelita. Teraz czeka ja dlugi okres meczenia sie dziecka, zanim samo nauczy
    sie wyprozniac.
    Nie chce nikogo tu obrazac, ale jak mozna byc tak naiwnym i bez konsultacji z
    lekarzem robic dziecku lewatywy za kazdym razem. Toz to ani nie zdrowe, ona
    wyrzadzila temu dziecku wielka krzywde sama podejmujac takie decyzje.
    Teraz powinna dziekcu codziennie rano na czczo dawac przegotowana czysta wode
    do picia, bez slodzenia absolutnie.
    Potem kleik ryzowy z jabluszkiem na przegotowanej wodzie (lyzeczka). Dziecko
    klasc jak najczesciej na brzuchu przed jedzeniem (jest to bardzo stymulujace na
    prace jelit).
    Jesli ona karmi piersia, musi sama jesc bardzo duzo blonnika, nich sobie do
    salatek dodaje siemie lniane, niech je po kilka sztuk dziennie suszonych sliwek
    lub pije kompot sliwkowy a nie nie kawy i herbaty. Powinna pic conajmniej 2
    litry wody dziennie, nie wiliczaja w to kawy ani herbaty ktore dzialaja
    odwadniajaco. To co ona zje, to przechodzi do pakarmu dziecka, od tego sie
    zaczyna. Wiec powinna ograniczyc biale rzeczy jak chleb, ryz i ziemniaki. Jesli
    juz to ciemne pieczywo, brazowy ryz.
    Powinna leczyc przyczyne nie skutki, i nie w taki sposob.

    --
    Kasia, mama Oliverka i Gabrysia
  • Około 6-8 tygodnia może zmienić się rytm wypróżnień. Po okresie kilkudniowego
    braku stolca, następuje ustalenie nowego rytmu np. 1 - 2 stolce dziennie, albo
    1 na dwa dni. Jeśli stolec jest rzadziej niż codziennie, ale jest prawidłowy,
    czyli papkowaty, należy uznać to za rytm właściwy dla danego dziecka i nie
    rozpoznawać u niego zaparcia.

    Jeśli dziecko oddaje rzadziej niż dotychczas stolec twardy, zbity i wyschnięty,
    można rozpoznać zaparcie. U dzieci karmionych wyłącznie piersią zaparcia
    występują bardzo rzadko. Przyczyną może być ubogo resztkowa dieta matki (za
    mało warzyw, owoców, grubych kasz, pełnoziarnistego pieczywa itp.), uczulenie,
    przedawkowanie witaminy D3. Zawsze jeśli nie pomaga zmiana diety dziecka ani
    matki oraz zmniejszenie dawki D3 trzeba zgłosić się do lekarza, aby postawił
    właściwą diagnozę. Nigdy nie należy prowokować stolców termometrem (można
    uszkodzić śluzówkę odbytu)!!!!!!
  • CO OKREŚLAMY JAKO ZAPARCIE


    O zaparciu mówimy wtedy gdy dziecko nie oddaje stolca przez ponad 4 dni i jest
    on twardy , zbity powodując dolegliwości bólowe podczas wypróżnienia.
    Niemowlęta wypróżniają się odruchowo, a zdolność kontrolowania tego odruchu
    nabywają dopiero około 3 roku życia. Niemowlęta karmione piersią oddają
    zazwyczaj 4 -6 półpłynnych , luźnych stolców. Czasami zdarza się, że
    wypróżnienie nie występuje nawet po kilku dniach. Nie możemy pochopnie
    wnioskować o zaparciu, gdyż może to być naturalna zmiana częstości wypróżnień.
    O stwierdzeniu zaparcia świadczyć będą głównie zmiany w konsystencji stolca.
    Dzieci karmione sztucznie wykazują większą skłonność do zaparć, dlatego
    wskazane jest stosowanie mleka humanizowanego o właściwym składzie chemicznym (
    np: Humana O,I,II ; Lactovit O). Pojawianie się częstych zaparć może skłonić do
    wprowadzenia do diety dziecka zupki jarzynowej ( po konsultacji z lekarzem).
    Brak poprawy pomimo podjętego postępowania jest wskazaniem do wizyty u lekarza
    celem wykluczenia podłoża chorobowego zaparć
    POSTĘPOWANIE


    Czopek glicerynowy - początkowo należy spróbować wprowadzić koniec czopka do
    odbytu dziecka, za drugi koniec trzymając. Może to okazać się wystarczające do
    sprowokowania wypróżnienia i wprowadzenie całego czopka nie będzie potrzebne.
    Zmiana diety - jeśli dziecko jest karmione sztucznie to najlepiej mlekiem
    humanizowanym, wcześniejsze uzupełnienie diety o zupkę jarzynową może okazać
    się pomocne.
    Ograniczenie spożycia - pokarmów z dużą zawartością węglowoda- nów : makaron,
    ciastka, białe pieczywo.
    UWAGA


    Nie należy prowokować wypróżnienia poprzez włożenie do pupy dziecka końca
    termometru.
    Jeżeli proste metody nie pomagają należy zgłosić się z problemem do lekarza.
    Powodem zaparć mogą być zbyt duże dawki vit D3.
  • Przeciwieństwem biegunek są zaparcia, określane jako utrudnione, wymagające
    wysiłku oddawanie stolca lub wypróżnienia rzadziej niż typowo dla danego wieku.
    I znów pojawia się pytanie, co rozumiemy pod pojęciem „typowo”. Dla niemowląt
    karmionych sztucznie oznacza to trzy wypróżnienia dziennie, a dla małych dzieci
    (do ukończenia przez nie 3 lat) – jedno lub dwa wypróżnienia na dobę.
    Niemowlęta karmione wyłącznie piersią, o czym wspomniano wcześniej, mogą
    oddawać stolec nawet raz na dziesięć dni (pod warunkiem, że dobrze przybywają
    na wadze!). Zaparcia u dotychczas regularnie wypróżniających się dzieci bywają
    spowodowane zbyt małym spożyciem płynów (szczególnie podczas letnich upałów lub
    kiedy maleństwo ma gorączkę) oraz stosowaniem diety zawierającej zbyt mało
    błonnika. Inną przyczyną są trudne lub istotne dla dziecka zmiany w życiu, np.
    rozpoczęcie uczęszczania do żłobka. Niekiedy zaparcia mają podłoże psychiczne.
    Dziecko, nawet nie do końca świadomie, powstrzymuje się od oddawania stolca z
    obawy przed bólem. Ma to miejsce np. w sytuacji, gdy wokół odbytu maleństwa
    pęka skóra lub występuje stan zapalny.

    Problemy z oddawaniem kału mogą również stanowić objaw tak poważnych chorób jak
    niedrożność jelit czy zapalenie wyrostka robaczkowego. Zatrzymaniu oddawania
    stolca towarzyszy wtedy pogarszanie się samopoczucia maleństwa, bóle i wysoka
    temperatura.

    Niezależnie od przyczyn dziecięcych kłopotów z wypróżnieniem, istnieje bardzo
    ważna zasada: w żadnym wypadku nie wolno samodzielnie podawać maleństwu środków
    przeczyszczających lub lewatyw! Taką decyzję (i to w sytuacji, gdy naturalne
    metody przezwyciężenia dolegliwości zawiodą) podejmuje wyłącznie lekarz.

    Jak zatem radzić sobie z zaparciami? Lekarze w początkowym okresie leczenia
    zalecają zwykle wprowadzenie soków owocowych zawierających sorbitol, w tym – w
    zależności od wieku dziecka – jabłkowych, gruszkowych. Dobre efekty przynosi
    spożywanie suszonych śliwek czy moreli.

    U dzieci powyżej 12. miesiąca życia – jeśli problem jest chwilowy i nie ma
    innych niepokojących objawów, np. gorączki lub zmian skórnych wokół odbytu –
    można zastosować jeden z domowych sposobów. Podajemy zatem maleństwu na pół
    godziny przed śniadaniem szklankę przegotowanej wody z miodem (napój o
    temperaturze pokojowej). Wypróżnianie ułatwia również wypicie szklanki ciepłego
    soku z buraków.

    Kiedy jednak kłopoty z oddawaniem kału się przedłużają, należy skontaktować się
    z lekarzem opiekującym się dzieckiem. Jeśli zaparcia u dziecka są spowodowane
    niewłaściwym żywieniem, specjalista zaleci stosowanie tak zwanej diety
    bogatoresztkowej (z wysoką ilością błonnika), zawierającej odpowiednie ilości:

    produktów zbożowych – np. gruboziarnistych kasz (gryczanej, jaglanej),
    brązowego ryżu, otrębów, płatków owsianych i kukurydzianych, a także pieczywa
    (z pełnego ziarna, razowego, grahama lub chleba z dodatkiem otrąb),

    warzyw i owoców w różnych postaciach – świeżych i suszonych.

    Równie ważne jest ograniczenie spożywania produktów, które sprzyjają
    występowaniu zaparć, czyli np. jasnego pieczywa lub czekolady.

    Zdarza się, że leczenie dietetyczne nie jest skuteczne i wtedy konieczne jest
    leczenie farmakologiczne, ale zawsze powinno się ono odbywać w porozumieniu z
    lekarzem.

    Zapewnić spokój...

    Ostre biegunki lub zaparcia nie zawsze są objawem poważnych schorzeń. Zazwyczaj
    jednak stają się źródłem złego samopoczucia dziecka, a nawet stresu. Dlatego
    też rodzice powinni się starać zachowywać spokojnie i stworzyć swojemu
    maleństwu miłą, przyjazną atmosferę w domu. Dbałość o komfort psychiczny
    niemowlęcia i małego dziecka jest tak samo ważnym elementem terapii jak płyny
    nawadniające i prawidłowa dieta.

    Dr hab. n. med. Hanna Szajewska

    Specjalista w zakresie pediatrii.
    Członek Rady Naukowej Akademii Gerber.
    Adiunkt w Klinice Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Akademii Medycznej w
    Warszawie.
  • Mój Marcinek, jak był mniej więcej w wieku dziecka Twojej koleżanki, też robił kupki raz na kilka dni (był karmiony piersią) i absolutnie nie prowokowałam wypróżnień, to bardzo wielki błąd, tak jak napisała poprzedniczka, maluch może mieć teraz rozleniwione jelita. Dziecko karmione piersią może robić kupkę bardzo rzadko, świadczy to po prostu o tym, że pokarm doskonale się przyswaja. Dopiero jak mój synek zaczął dostawać stałe pokarmy, jak np. zupki, fakt, że nie robił kupki przez kilka dni był niepokojący. Maluch był niespokojny, miał twardy brzuszek, można było wyczuć w nim zalegające masy kałowe. Dużo musiał leżeć na brzuszku, dużo pić. Wazny był też masarz brzuszka. Raz zmuszeni byliśmy zrobić lewatywę, ale po konsultacji z lekarzem i nie sami, tylko przyszła pielęgniarka, zresztą nie miałam zielonego pojęcia jak się robi lewatywę smileMarcin nie robił kupki przez 8 dni! Cały czas dawaliśmy wtedy laktozę, ale nie podziałała. Nigdy termometr!!! Czopki glicerynowe nalezy podawać tyyylko w ostateczności. Pozdrawiam.

    --
    A oto mój śliczny syneczek:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13401585
  • Moja mała ma tez 6 mie. i takie same problemy, mój pediatra mówi tak, że jeżeli
    je nie chudnie ma normalne kupy czyli beż śluzu krwi itd.nie płacze nie zwija
    sie (straszliwie) to ma taką urodę. Najgorsze co może być to pomaganie
    termometrem badź czopkiem. Zanika u dziecka odruch wypróźniania się i za jakiś
    czas sam bez pomocy mamy nie będzie mógł się załatwić. Mam koleżankę której
    mała robi raz na 15 dni - to jest dopiero mistrzostwo świata i też jest ok.
    Pozdrawiam
  • Dziewczyny, dzięki za info. Dodam jeszcze, że jeden z lekarzy u którego była
    koleżanka ze swoim synkiem, dobry chirurg z Gdańska, powiedział że jeżeli
    Maluch sam się nie będzie wypróżniał to należy robić mu lewatywę. Ale jak długo
    tak można. Mama Szymonka zdaje sobie sprawę, że mechaniczne pomaganie dziecku w
    zrobieniu kupki to nie jest dobry sposób, ale z drugiej strony jeśli Maluch nie
    załatwia się przez 7 dni....
    Szymonek poza cycusiem je już zupki, owoce, pije herbatki, ale to niewiele
    pomaga.
    Pozdrawiam
    Ania

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.