Dodaj do ulubionych

alergia, skaza, azs?

16.07.12, 13:01
drogie mamy,
temat zapewne pojawiał się wielokrotnie, ale chciałabym poczytać wasze opinie, a może któraś miała podobne sytuacje i coś mądrego się dowiem smile
mój syn ma atopowe zapalenie skóry, lekarz początkow powiedział że skaza białkowa więc odrzuciłam nabiał (dodam że przez 3,5 mies jadłam wszystko a małemu nic nie było) i tak przez ok 2 mies do dziś nie jem nabiału, niestety nie omogło, a lekarz olał sprawe i kazał krochmalić dziecko, co wydało mi sie złym wyjściem bo syn miał ciagle czerwona suchą skórę, pomimo kąpieli w emoliach, maściach z cholest. qięc udalismy sie do innego lekarza alergologa i kazała mi wyrzucuc z diety wszystko prawie, czyli wszelkie rzeczy chemiczne i sztuczne sosy w torebkach, warzywa oprocz takich ze swojego ogrodka, jesc tylko krolika i indyka, marchew, nie jesc dzemow, kisielow, galaretek, ciastek, soi, wszystkiego co ma emulgatory barwniki itd, nawet herbatek owocowych, nic a nic, zmioenic poduszki na takie bez piór. wszytsko to zrobiłam, oczywiscie masc sterydowa do tego i jak sie porawi skora to wprowadzic jakis nabial i inne rzeczy. wiec skora sie nieco poprawila chociaz zwykle w dzien po sterydzie byla ok, a na wieczor i tak wracaly zmiany na skorze, ale zrobilam sbie szarlotke taka bez jaj na margarynie bezmlecznej i i tak była skóra zsypana, wypiłam kawe z mlekiem i dalej jest to samo, tzn dwa mies bez nabiału i nie a poprawy, krotko mówiąc ciągle jest tak samo czy z dietą czy bez.
ja schudłam do 43kg a mam wrazenie ze dziecko chce jesc i jesc czesciej sie budzi w nocy i jest bardzo nerwowy ostatnio - czy to ma zwiazek, sama nie wiem. jeszcze slyszalam o mozliwosci takiej ze moje mleko moze jest dla dziecka niedobre, ale jak narazie zaden lekarz nie zlecil mi zadnych badan dla dziecka aby sprawdzic co uczula, cvo radzicie?? wprowadzic znow diete ostrą, moze nawet bez pieczywa białego i kurczaka? trzymam nadal diete dodam, tylko w ostatnich kilklu dniach probowalam zjesc szarlotke o ktorej wspomnialam i wypilam jedna kawe z mlekiem. aha i syn ma 5 mies czy moze juz domagac sie wiecej jedzenia, moze cos wprowadzic??
Edytor zaawansowany
  • joalma 16.07.12, 13:56
    poczytaj sobie forum alergie, tam na pewno znajdziesz porady dot. diety przy azs. ja mogę tylko napisać, że mój synek z azs oprócz wszystkiego co "pochodzenia krowiego" mleko, i jego przetwory, wołowina, cielęcina, nie może jeść w ogóle drobiu, po kurczaku i indyku też miał wysypkę, jajek również, nawet przepiórczych w ilości większej niż 1 żółtko tygodniowo. nasza gastroleterolog mówi, że królika nie powiino się jeść za często gdyż prowadzi to do anemii, już lepiej wieprzowinę. na suchą skórę najlepiej działała u nas zwykła nivea w niebieskiej puszce, wszelkie inne cudowne drogie maści z apteki tylko pogarszały sprawę.

    forum.gazeta.pl/forum/f,578,Alergie.html
  • drzewachmuryziemia 28.09.12, 17:32
    mój z mies mógł jesc tylko jagnięcine...na szczescie przeszłam na zywenie wg Pięciu Przemian bo tez bysmy juz pewnie na AZS się leczyli
  • julita165 16.07.12, 16:37
    Mój synek ma zdiagnozowany AZS. ustaliliśmy to jak miał 5 miesięcy, teraz ma 9,5 i właściwie wszystko zniknęło. U mnie sytuacja była troszkę inna bo on od urodzenia tylko na mm ale wglądało to tak, że od urodzenia dostawał HIPP-a i nic mu nie było. Problemy ze skórą zaczęły się jak miał jakieś 2,5 miesiąca ( czerwone, suche policzki, zero wysypek ), ale nie było to nasilone i pediatra lekceważyła sprawę twierdząc, że to kontaktowe. natomiast pod koniec piątego miesiąca nasiliło się bardzo, synuś ciągle się drapał. Widziałam sama że objawy raczej nie mają podłoża pokarmowego bo nasilenie zmian nie wiązało się z jedzeniem. Poszliśmy do dermatologa i alergologa. Dermatolog najpierw zaleciła maść sterydową przez 3-5 dni żeby zlikwidować świąd i kazała przyjść za tydzień na kontrolę. No i powiedziała bardzo ważną rzecz moim zdaniem - że zbyt często wszelkie zmiany skórne u niemowląt składane są na karb alergii pokarmowych. Tym nie mniej u alergologa zrobiliśmy taki test dla niemowląt na 4 białka mleka krowiego, kilka podstawowych produktów spożywczych, które je 5-miesięczne dziecko, roztocza, pyłki i coś jeszcze. Wyszły tylko lekko podwyższone przeciwciała na jedno z tych białek więc olaliśmy dalsze wizyty u alergologa, tym bardziej że takie testy u niemowląt nie są do końca wiarygodne i nastawiliśmy się na leczenie dermatologiczne i mamy bardzo dobre rezultaty.
    Dermatolog zaleciła:
    1 ) temperatura powietrza w domu 18-20 stopni + w okresie grzewczym nawilżacz powietrza w pokoju gdzie dziecko śpi.
    2 ) kąpiel w chłodnej wodzie ( ok. 33 stopni ) co 3 dni ( tylko w upały codziennie )
    3 ) do kąpieli stosować balneum basic baby, po kąpieli krem nawilżający Cetaphil Ultra DA, smarować też tym kremem buźkę 2-3 razyu dziennie byle bardzo cienką warstwą. Co kilka dni zamiennie robioną maść z witaminami oprócz dni upalnych bo maść jest dość tłusta. Absolutnie zabronione są takie "zwykłe" kosmetyki dla niemowląt. I trzeba dbać żeby dziecko się nie przegrzewało. Bardzo często u atopików objawy pojawiają się po spoceniu.
    4 ) nie używać odzieży innej niż bawełniana ( przede wszystkim nie zakładać dziecku sweterków chyba, że 100% bawełny ) i najlepiej białą ( tego ostatniego nie stosuję )
    5 ) unikać w ogóle kontaktu dziecka z wełnami, zwłaszcza takimi "gryzącymi", sztucznymi tkaninami, szczególnie o ciemnych barwach.Dobrze jeśli w domu nie ma za dużo dywanów, zasłon itp. ( nie miałam z tym problemu bo i tak takich rzeczy nie lubię )
    No i jest git. To było na początku marca i od tego czasu synek miał objawy tylko raz - na koniec kwietnia jak się zrobiło gorąco. Teraz już skóra przyzwyczaiła się do gorąca ( na marginesie dla atopików najlepszy jest krem p-słoneczny musteli 50+). Wszystko normalnie je, w upały kąpie się w baseniku. AZS to nic strasznego bo "leczy" się to właściwą pielęgnacją. Więc jak czytam, że dziecku nie pomaga to czy coś jesz czy nie to zastanawiam się czy to nie jest taki wypadek jak mój. Może zamiast alergologa odwiedź dobrego dermatologa dziecięcego. Ale nie przesądzam - mam koleżankę, która miała taki problem jak Ty, karmiła piersią 5 miesięcy, jadła tylko króliki z eko chowu popijając to wodą mineralną , a dziecko i tak wyglądało jak poparzone. Pomógł dopiero nutramigen.
  • malkinia2 16.07.12, 21:01
    dziękuje za wskazówki porady i naświetlenie swoich sytuacji, na pewno wezme je pod uwagę i spróbuję jeszcze wywalczyć od lekarza skierowania na badania no i rozważę kwestie dermatologa, bo dieta jak narazie nie przynosi skutków, a ileż można stosowac sterydy...
  • kp26 28.09.12, 15:56
    Czasem właściwe detergenty, kosmetyki i odżywianie dziecka nie wystarczają. Warto zastanowić się nad tym co nosi nasze dziecko. Ubranie, nosidełka, które ma bardzo bliski kontakt z wrażliwą skórą dziecka, może być częstą przyczyną objawów alergii. Dlatego ja stosuję wyłącznie ubranka z bawełny organicznej/ekologiczne. Może są nieco droższe i trudne do zakupienia, ale to jest zupełnie inna jakość! Gorąco polecam! Na Allegro znalazłam kilka świetnych propozycji: allegro.pl/listing/user.php/run?buy=4&change_view=1&us_id=7322006
  • drzewachmuryziemia 28.09.12, 17:36
    mustela tez moze uczulac, podobnie jak kroliki-doswiadczyłam
  • mynia_pynia 16.07.12, 20:20
    Miałam to samo, też byłam na diecie i nic nie pomagało. U nas alergia skórna zaczęła się w okolicach 3 miesiąca a skończyła po 6 miesiącu jak syn już jadł sporo rzeczy.
    Byłam tydzień temu u alergologa ze zdjęciami, bo po alergii śladu nie było to kobieta powiedziała że winą pewnie było monotonne jedzenie, bo jak się w kółko je podobne produkty to i nawet ryż uczuli.
    Odkąd rozszerzam synowi dietę to ja również jadam wszystko - nadal kp na noc i rano, jeszcze trochę brzydkiej skóry jest na udzie ale to już 'pryszcz' w stosunku do zrogowaciałej skóry na plecach, brzuchu, dłoniach, ramionach, przedramionach, udach, łydkach - w pewnym momencie było naprawdę tragicznie - natomiast oprócz fatalnej skóry moje dziecko funkcjonowało świetnie, zero brzydkich kup, ulewań, płaczu itp.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/j5rbtrd8ob9z2fnp.png
  • malkinia2 16.07.12, 21:11
    Mój synek ma teraz na udach plamy czerwone i suche, nie miał jako takiej wysypki, tylko suche plamy, najpierw zaczelo sie od krostek na klatce, sądziłam że to może potówki lub zmiana proszku, ale nie przechodziło i później już na rączkach sie pojawiło aż wkońcu zajęło nóżki buźkę klatusie. A już zaczęłam stosować diete wówczas. Obecnie po sterydzie klatka w miarę ładna choć kropki pojawiają się lecz nie tak intensywnie, nózki ma dalej mocno suche i ciągle smaruje emolium, a na twarzy samo jakoś przeszło, smarowałam ciagle też kremem emolium, i jest bardzo ładna jak u niemowlaka powinna być smile
    może to faktuycznie jak koleżanka wyżej pisze kwestie skórne.. i trzeba isc do derm.
    a tak jak u Ciebie zaczęło się w 3 miesiącu..
    jeszcze dodam, że kiedyś przeczytałam taka info że kobieta karmiąca może dostać nietolerancji pokarmowerj od jedzenie tych samych produktow a objawia się to np biegunką wymiotami, i ja miałam coś takiego, mnie takie rzeczy jka biegunki raczej nie dotyczą ale może to właśnie był powód, a wracając do syna - to tez słyszałam że kurczak może uczulać i tak samo pieczywo a akurat te produkty jem.
  • natchniuza86 16.07.12, 21:57
    Ja jestem zwolennikiem niepopularnej w Polsce opinii. W Niemczech na przyklad uwaza sie, ze AZS to normalna choroba wieku niemowlecego i niekoniecznie musi ona byc spowodowana alergia pokarmowa. W PL znam tylko dwoch alergologow, ktorzy sie z tym zgadzaja - jest to nasz alergolog i jakas pani profesor z Trojmiasta zdaje sie. Jesli stan skory Twojego dziecka jest nieustannie taki sam bez wzgledu na diete, to moj polski lekarz i moj niemiecki lekarz powiedzieliby Ci, ze to nie jest alergia pokarmowa. Co wiecej, powiedzieliby Ci, ze robisz dziecku krzywde restrykcyjna dieta eliminacyjna. Pojawia sie coraz wiecej hipotez, ze wyrastaniu z alergii sprzyja nie tyle dieta eliminacyjna, co jej niezbyt scisle przestrzeganie wink Zaraz mnie tu zjecie, ze takie herezje glosze wink Coz, moze za 20 lat w Polsce wiedza bedzie na takim poziomie jak zagranica wink
    A na razie, warto zrobic testy, moga dac jakas wskazowke, choc odpowiedzi nie dadza, my robilismy. Warto podac dziecku LATOPIC, mam wrazenie, ze u nas bardzo pomogl na skore. I warto wierzyc, ze skoro zdecydowana wiekszosc dzieci z tego wyrasta, to i u nas tak bedzie smile
  • malkinia2 16.07.12, 22:09
    Nikt Cie nie zje, bo od tego jest forum i po to właśnie sie zapisałam aby poczytać różne opinie smile
    I muszę Ci powiedzieć, że obiło mi sie o uszy, czytałam też jakiś artykuł który mówił o podobnej opini, moze coś w tym jest. Jest też taka opinia na temat żywienia niemowlat, już także w polsce od 2007 r chyba, że wprowadza sie gluten kaszki itd już po 5mies, a poodbno wczesniej byly zalecenia że dopiero ok 11 -12 mies. Więc duże prawdopodobieństwo że i Polska dotrze do nowych opini, tak jak piszesz za jakiś czas.
    też ostatnio jedna znajoma mi mówiła że takie diety są bez sensu, później dziecko może jeść 5 produktów na krzyż bo na wszystk uczulone.. Mam nadzieje że to jednak nie alergia pokarmowa tylko problemy skórne, które wypielegnuje i przejdą, nie chciałabym też odstawiac jeszcze syna od piersi.
    Wcze sniej też pisała koleżanka żę temp powinna byc nizsza w pomieszczeniach, u mnie jest 27-29 w te upały mam okna od słonecznej strony, więc może azs, raczej napewno sie nasila.

    lekarz rodzinny odrazu zdiagnozował że to skaza białkowa, bez badan - powiem, że bardzo mnie to irytuje, takie zgadywanie, moje głodzenie się, itd. Jak lekarz moze to stwierdzic bez badan?? Ok, mozna probowac diete eliminacyjną... i jesli faktycznie pomoże jak w przypadku mojej siostry, no t sprawa jasna. Ale jesli po 2 mies nie ma poprawy a mi lekarz mowi prosze wykrochmalic dziecko...to ręce opadają. Niedługo alergolog podobno dobra wraca z urlopu i wtedy zobaczymy co mądrego mi powie.
  • natchniuza86 16.07.12, 23:10
    malkinia2 napisała:
    > lekarz rodzinny odrazu zdiagnozował że to skaza białkowa, bez badan

    Nasz lekarz rodzinny zdiagnozowal tradzik niemowlecy jako skaze wink


    --
    alankowo.blogspot.com
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k5zyw4d4o.png
  • natchniuza86 16.07.12, 23:15
    Jeszcze odnosnie kp - z 500g mleka krowiego spozytego przez matke, do mleka przedostaja sie nanogramy, czyli ilosc, ktora praktycznie nie ma prawa wywolac reakcji alergicznej. Moje dziecko ma zdiagnozowana alergie 1. klasy na mleko krowie, a mimo to w zaden sposob nie reaguje na spozywany przeze mnie w malych ilosciach nabial.
  • monika887 16.07.12, 22:15
    Mój synek do 3 mies miał alergię tylko na mleko krowie, pomidory i kakao. Mimo że nie jadłam nic z tych rzeczy, nagle dostał koszmarnej wysypki na całym ciele, do tego wdało się jeszcze zakażenie i konieczny był antybiotyk. wyleczyliśmy się wtedy u dermatologa, ale wysypka większa lub mniejsza była cały czas. dla świętego spokoju poszliśmy też do alergologa, który wyłumaczłym nam że jest coś takiego jak alergie krzyżowe. Syn 3 miesiące kończył w kwietniu, akurat kiedy zaczyna pylić brzoza. nadmiar alergenów spowodował, że uaktywniły się reakcje na pokarmy krzyżujące z brzozą. do tej pory wyczaiłam, że syn jest uczulony na jabłko, marchew surową, olej rzepakowy, oliwę z oliwek, śliwki, morele, wiśnie, czereśnie, mięso z indyka (i pewnie wiele innych rzeczy, których do tej pory nie przetestowałam smile obecnie jesteśmy na etapie rozszerzania diety i jakoś idzie, ale wszystkie "krzyżówki" brzozy zostawiłam na koniec.
    Z tego co piszesz twój jest w podobnym wieku, może więc to też uczulenie na brzozę i pochodne.
  • mruwa9 17.07.12, 00:38
    albo na chemie gospodarcza i kosmetyki. Na mydlo, lotion, plyn do plukania tkanin, proszek do prania...
    Nawet, jesli ciuszki dziecka pierzesz w platkach czy wrecz samej wodzie, to babcia, noszaca wnuczka na rekach, byc moze wyplukala swoj welniany sweterek w mocno perfumowanym lenorze..dotyczy to szystkich osob, majacych bliski, fizyczny konakt z dzieckiem, rowniez twojej bielizny(biustonosz).
    Niektore preparaty vit.D tez moga uczulac.
    Albo woda do kapieli podlej jakosci.
    Pamietam, jak kiedys przyszlo mi pomieszkac pare miesiecy w okolicach Warszawy . To, co sie dzialo z moja cera (i skora moich znajomych z tego samego "turnusu"), to byla makabra. Wszyscy, dorosli ludzie,mielismy skore jak nastolatki: pelno pryszczy, wysypki, plamy i placki skory atopowej..Nie dalo sie tego z niczym innym powiazac, jak z obrzydliwa, cuchnaca woda z kranu. Nigdy wczesniej ani nigdy potem czegos podobnego nie doswiadczylam. A jesli w tej wodzie mialby sie kapac niemowlak, mozna sobie tylko wyobrazic,jak moglaby reagowac jego skora.
  • mruwa9 17.07.12, 00:42
    jeszcze jeden pomysl mi przyszedl do glowy: zrob dziecku panel alergiczny z krwi. na podstawowe najczestsze alergeny.
    Moja przyjaciolka byla kiedys w podobnej sytuacji, a testy wykazaly jedynie uczulenie na bialko jaja. I to jajo, przyczajone wszedzie, na przyklad w niewinnej panierce ryby , dawalo reakcje. Wystarczylo wykluczyc jaja ( a przyjaciolka podejrzewala te rybe i wszystko inne, zyla juz niemal o samej wodzie) i problem zniknal. Mogla jesc ryby, nabial, wszystko , z wyjatkiem jajek.
  • sinusoidaa 17.07.12, 08:55
    Poniżej przeklejam treść artykułu, który porusza bardzo ważne, wg mnie, kwestie, dotyczące alergii, a raczej jej błędnej diagnozy. Porusza problem bezsensownej, w większości przypadków, diety eliminacyjnej. A że autorem jest mój autorytet w dziedzinie alergologii i pulmonologii, lekarka, która wyprowadziła moją córkę z ciężkiej alergii, uważam, że jak najwiecej mam powinno poznać poniższe tezy.
    Wiem, że kilka razy przeklejałam poniższy tekst, ale wydaje mi się on na tyle ważny, że pozwalam sobie pokazać go po raz kolejny. Być może lekarka z Trójmiasta, o której ktoś wcześniej wspomniał to autorka poniższych słów.
    ----------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Nie katuj dziecka dietą tylko dlatego, że podejrzewasz u niego alergię - ostrzegają lekarze. Restrykcyjne diety wyrządzą mu więcej krzywdy niż jesteś w sobie w stanie wyobrazić.

    Wysypka, swędzące zaczerwienienia na skórze niemowlęcia, wypryski, które nie znikają po środkach pielęgnacyjnych czy też powtarzające się kolki jelitowe nasuwają często podejrzenie, że dziecko cierpi na alergię pokarmową.

    Młodzi rodzice próbują z nią walczyć eliminując z diety karmiącej mamy, a w przypadku starszego niemowlęcia - jego jadłospisu - kolejne składniki pokarmowe. Niekiedy czynią to nawet za radą lekarza. Tymczasem specjaliści od alergii alarmują - nieuzasadnione, często restrykcyjne diety eliminacyjne mogą wyrządzić nieodwracalne szkody w rozwijającym się organizmie małego dziecka.
    - To prawda, programowanie szlaków metabolicznych dziecka, mechanizmów obronnych rozpoczyna się już w życiu płodowym. Niedostarczenie odpowiedniej ilości białek musi zaburzać te mechanizmy. Objawy atopowego zapalenia skóry (wymienione powyżej) u małego dziecka najczęściej utożsamiane są z alergią pokarmową - przyznaje dr med. Teresa Małaczyńska, ordynator Oddziału Alergologii i Pulmonologii Szpitala Dziecięcego na gdańskich Polankach, wiceprzewodnicząca gdańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Alergologicznego. Liczne badania wykazują jednak, że to nie do końca prawda. U dzieci do 2 roku życia tylko w ok. 30-40 proc. przypadków za objawy odpowiedzialne są alergeny pokarmowe. Ponad połowa maluchów z atopowym zapaleniem skóry reaguje na jeden z siedmiu typowych alergenów pokarmowych (mleko, białko jaj, pszenica, soja, orzeszki i dorsz).

    - Rozpoznanie atopowego zapalenia skóry u dziecka do 3 miesiąca życia jest praktycznie niemożliwe - twierdzi dr Małaczyńska. W tym okresie życia zmiany na skórze mogą być równie dobrze objawem wyprysku łojotokowego nadkażonego bakteriami lub grzybami. Trzeba więc je różnicować. U starszego niemowlęcia również nie można postawić tego rodzaju diagnozy bez pełnych badań diagnostycznych.

    Tymczasem rozpoznań "na własną rękę" jest bardzo dużo. Z badań przeprowadzonych przez OBOP w 2010 roku wśród 1059 rodzin w Polsce wynika, że u 30 proc. ich dzieci rozpoznano alergię pokarmową na podstawie badań ankietowych. Po weryfikacji liczba chorych dzieci zmniejszyła się do 8 procent, po czym okazało się, że tak naprawdę cierpi na nią jedynie 5 proc. maluchów. Rozpoznanie alergii pokarmowej składa się z trzech etapów. Pierwszy polega na zebraniu od rodziców wywiadu lekarskiego, badania dziecka i oceny objawów. Na etap drugi składa się identyfikacja alergenu wyzwalającego objawy za pomocą testów skórnych i innych specjalistycznych badań. Dopiero w trzecim etapie lekarz postawić może ostateczne rozpoznanie i to po testach prowokacyjnych, które potwierdzą, że zidentyfikowany wstępnie alergen rzeczywiście wywołuję u dziecka reakcję uczuleniową.

    - Nie wolno również nigdy eliminować potencjalnego alergenu tylko na podstawie dodatnich wyników testów - zastrzega dr Małaczyńska. Szczególnie wyczuleni na ewentualna objawy choroby i skłonni do restrykcyjnych działań są rodziny z grupy ryzyka, w których były już przypadki atopowego zapalenie skóry, astmy lub alergicznego nieżytu nosa. Starając się zapobiec wystąpieniu objawów choroby lub zredukować zmiany na skórze, które dokuczają dziecku, karmiąca mama rezygnuje z różnych bardzo ważnych produktów żywnościowych. Jak choćby z picia mleka, choć nie ma to żadnego uzasadnienia. Dowiedziono bowiem, że z 500 g mleka wypijanego przez karmiącą kobietę w ciągu dnia, do pokarmu dostają się minimalne jego ilości niezbędne do pobudzenia układu odpornościowego i wytworzenia u dziecka tolerancji na alergeny pokarmowe.- Znam przypadki karmienia dzieci ryżem, ziemniakami i gotowanym mięsem, bez warzyw i owoców - wylicza dr Małaczyńska. W takich przypadkach dieta może okazać się dla dziecka bardziej niebezpieczna niż sama choroba. Tym bardziej, że to "skórka za wyprawkę", bo alergii zakodowanej w genach nie da się uniknąć. A im bardziej będziemy dziecko izolować od potencjalnych alergenów, tym większy szok czeka organizm, gdy w końcu się z nimi zetknie. Dla prawidłowego rozwoju dziecka dieta musi być odpowiednio zbilansowana i wzbogacona przede wszystkim witaminą D3 oraz nienasyconymi kwasami tłuszczowymi omega-3 DHA.
  • sinusoidaa 17.07.12, 09:14
    Dodam jeszcze tylko, że mój młodszy syn, obciążony ryzykiem alergii z każdej możliwej strony (my-rodzice, siostra, rodzina dalsza i bliższa), również w okolicach 2-3 miesiąca życia miał paskudną wysypkę. Biorąc pod uwagę obciążenie genetyczne, spodziewałam się tego prędzej, czy później. sama zaserwowałam sobie dietę eliminacyjną. Wizyta u jednego pediatry: diagnoza AZS. Potem nastąpiła wizyta u lekarki z powyższego artykułu. opieprzyła mnie za samowolną dietę eliminacyjną, uświadomiła, jakie zagrożenia może nieść za sobą. Zastosowałam się do wszystkich zaleceń lekarki ( mimo paskudnego stanu skóry dziecka nie została przepisana żadna maść sterydowa), dostałam trochę próbek różnych preparatów do smarowania skóry, żeby przetestować, który sprawdzi się najlepiej. W efekcie absolutnym numerem 1 jest Atopiclair (niesterydowa maść, albo emulsja) i A- Derma Exomega.
    Do tego kąpiel naprzemiennie w Balneum Hermal Plus (albo F) i w szamponie Stieprox ( w celu wyleczenia nadkażeń grzybiczych, które już się pojawiły).
    Zmiany skórne ładnie zaleczyły się, najprawdopodobniej był to trądzik niemowlęcy. Karmiłam synka do 1.5 roku, jedząc i pijąc wszystko.
  • natchniuza86 17.07.12, 16:56
    Sinusoida, tak myslalam o tej pani doktor, ktora cytujesz. Takie podejscie w Niemczech jest norma, w Polsce ludzie nadal w wiekszosci pukaja sie w czolo.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k5zyw4d4o.png
  • anetchen2306 17.07.12, 19:46
    No wlasnie w kwestii pielegnacji skory niemowlecia jest znaczna roznica: w De kosmetykow do pielegnacji noworodka i niemowlecia, ktore zawieraja oleje mineralne, zwlaszcza parafine, kaza omijac szerokim lukiem. W Polsce sa natomiast hitem.
  • malkinia2 17.07.12, 18:05
    dziekuje Wam wszystkim za wyczerpujące wypowiedzi, bardzo bardzo mi pomagacie, naświetlacie bardzo fajnie cały temat o azs. smile
  • natchniuza86 17.07.12, 20:42
    Ja jeszcze na koniec tylko powiem, ze z tym sie naprawde da normalnie zyc wink Jak tylko czlowiek przestanie sie az tak przejmowac i obserwowac skore pod mikroskopem wrecz. Powodzenia!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k5zyw4d4o.png
  • kati78 18.07.12, 08:56
    Witaj
    Przeczytałam z uwagą wszystkie wpisy i ja jeszcze chciałabym dodać coś od siebie.
    Mam córeczkę, która za 2 tyg skończy rok. Od stycznia walczymy z (podobno) łojotokowym zapaleniem skóry, uogólnionym, córka ma zaatakowane prawie całe ciałko, zwłaszcza rączki i nóżki. Ma rzuty tego dziadostwa jak ząbkuje, wtedy wywala jej też na buźce, pleckach i brzuszku. Przeszliśmy już wielu lekarzy, pediatrów kliku i 4 dermatologów dziecięcych. Były różne leki, łącznie ze sterydami i protopikiem, była dieta eliminacyjna, najpierw u mnie potem tylko u córki (odstawiłam ją od piersi myśląc, że łatwiej będzie mi pilnować jej diety niż tego co ja jem). I co? I nic. Po odstawieniu sterydów było jeszcze gorzej, będąc na diecie mała miała rzuty niezależnie od tego co jadła.
    Wiesz co działa choć trochę? Syryjskie mydło - nazywa się mydło z Aleppo (polecam - naturalne, oliwa z oliwek, olej laurowy i woda morska - nawilża, natłuszcza i działa antybakteryjnie i antygrzybiczo), krem barierowy Emolium, który utrzymuje nawilżenie skóry i nie pozwala wnikać w skórę gronkowcowi, który jest na skórze i zwykła maść cholesterolowa stosowana wtedy, gdy córce złuszcza się to wszystko po rzucie.
    Mam pediatrę, która uważa tak samo jak ta lekarka z Trójmiasta. Ja od początku jadłam wszystko, miałam wręcz tak zalecone, anemię wyleczyłam bez leków tylko dietą, córcia miała idealną skórę. Problemy zaczęły się jak mała miała 4,5 miesiąca. U nas doszły jeszcze problemy z zaburzonym rytmem serca, mała dostawała propranolol i magnez ale od niecałego miesiąca już nie dostaje tych leków, bo one też mogą wywoływać zmiany skórne.
    Po tym co przeszłam wiem, że trzeba używać leków jak najmniej inwazyjnych w organizm (patrz - sterydy). Spróbuj tego mydła, poleciłam już kilku osobom i są nim zachwycone.
    Pozdrawiam
    Kasia
  • kati78 18.07.12, 09:34
    Jeszcze zapomniałam o jednym - stosujemy też wodę termalną, najlepsza jest Avene. Nie wiem, czy Twój synek ma świąd skóry, u mojej córeczki świądu nie było do czasu gdy nie zaczęliśmy jej leczyć (sic!).
    Ta woda łagodzi świąd, ja stosuję ją np przed nałożeniem kremu barierowego, albo psikam małą po prostu w ciągu dnia jak gdzieś ją swędzi.
    Kasia
  • malkinia2 18.07.12, 18:46
    wydaje mi się że ma świąd, ponieważ się strasznie skrobie po klatce piersiowej, i po nóżkach gdzie ma najwięcej zmian. Jak bywało gorąco, niestety mieszkamy w bloku od strony słonecznej, to popołudniami był strasznie marudny i płakał.. dopiero po kąpielo troszke mu przechodziło, zapewne go te zmiany swędziały a może piekły, sama nie wiem. No teraz 2 dni nie używaliśmy sterydu i zmiany wróciły... a do tego zauważyłam coś czego wczesniej nie miał, byłam pewna najpierw że syna ugryzł komar, ale teraz w tym samym miejscu ma taki bombel jak o ugryzieniu, i na nodze miał też kilka takich bombli w jednym miejscu.... za kilka dni idę po skierowanie do rodzinnego, mam nadzieje że dostanę do por alergolog abym mogła zrobić te testy. Chciałabym trafic do takiego lekarza jak w trójmieście.. ale niestety to cała polska bo ja mieszkam w lubelskim, a tu chyba brakuje takich lekarzy... no cóż, Polska B.
  • mooniaa1 18.07.12, 20:49
    Też mieliśmy steryd i było jakby lepiej ale ile można tym smarować.
    Po tej musteli jakby lepiej ,jednak kupiłam a-derme exomega i śpi nie drapie się.
    Zobaczymy rano.
  • mruwa9 18.07.12, 22:11
    a ospy wietrznej nie ma?
  • malkinia2 19.07.12, 17:25
    nie to nie ospa. dzisiaj byłam u pediatry.. dostałam tylko skierowanie do poradni alerg.
  • mooniaa1 18.07.12, 15:09
    Dzisiaj byłam z synkiem(8 miesięcy) u dermatologa,bo mam podobnie jak tu niektóre dziewczyny,maluch ma na buzi chyba atopowe zapalenie.Lekarka nic nie jeść trzymać dietę,soków nie dawać ,słoiczków też i dodała mogę zapisać maść sterydową(inna też zapisała) mówię nie dziękuję i wyszłam.
    Któraś tu radziła podobnie jak na forum AZS a-derme ,cetaphil kupię bo z tego co czytam najlepsze.W aptekach ciężko z próbkami,dostałam mustelę stelatopia posmarowałam małego nie widzę różnicy jak na razie .
  • julita165 18.07.12, 15:40
    Też miałam stelatopie i moim zdaniem do d...W ogóle to jest tak, że jak już wystąpią objawy czyli zaczerwienie, suchość, świąd to tego niczym innym niż maścią sterydową nie da się zlikwidować. I można takie maści stosować ale nie ciągle, mnie dermatolog powiedziała 1 x dziennie 3-5 dni, max tydzień ale nigdy nie stosowałam dłużej niż 2 dni, a potem znikało. Używałam advantanu. Kosmetyki typu cetaphil służą do tego żeby objawy AZS się nie pojawiły a nie do ich likwidacji.
  • doroti.net 18.07.12, 21:37
    polecam www.facebook.com/haloatopia?ref=stream
  • doroti.net 18.07.12, 21:38
    Tekst linka
  • natchniuza86 18.07.12, 22:11
    U nas advantan pomagal, ale zaraz po skonczeniu terapii skora wracala do stanu przed. Uzywalam tego na skore za uchem. Teraz smaruje to miejsce Bepanthenem i nie jest takie piekne i zdrowe jak na sterydzie, ale jest do zaakceptowania, wczesniej lala sie krew i ropa, ale to nie jest typowo azsowa zmiana, bo jest saczaca sie, a nie sucha.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k5zyw4d4o.png
  • drzewachmuryziemia 28.09.12, 17:33
    nam pomagała exomega

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka