Dodaj do ulubionych

Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :(

09.08.12, 19:43
Syn ma 10,5 miesiąca. Ma dwie jedynki na dole. Dotychczas jadł rewelacyjnie. Waży 10,200. Jego menu wyglądało mniej więcej tak: ok. północy - 180ml mleka, 7:00 - 180ml kaszki manny (z Bobovity), 9.30 - deserek - zazwyczaj pół małego słoiczka, 11:00 - obiadek (cały słoiczek, ten większy, albo spora miseczka mojego obiadu) 15:00-15:30 - 180ml mleka, 19:00 - 210ml mleka.
Od jakiegoś miesiąca jest po prostu masakra z jedzeniem sad żyje właściwie na tym co zje w nocy i na rannej kaszce. W porze obiadu samo wkładanie w krzesełko kończy się histerią. Przesunęłam mu już godzinę obiadu na 12. Ale nic to nie dało. Czasem uda mi się wcisnąć w niego parę łyżeczek obiadu, ale jest to raczej walka niż przyjemność i dla mnie i dla niego. Potem ok 15:00 lub 16:00 wypija ledwo 90ml mleka, a wieczorem ledwo 150ml. Nie wiem co się dzieje. CRP, morfologia, badanie kału wszystko wyszło ok. Nie chce jeść i koniec. Jeśli chodzi o wagę to nie rośnie, waha się - raz spadnie, za chwilę znów dobije do tego co ma, znów spadnie i znów dobije. I tak w kółko sad Dziś świetnie zaczął nam się dzień. O 1 w noc 180ml mleka, 7:00 180ml kaszki i potem dałam mu dopiero o 12 słoiczek. O dziwo zostawił z niego tylko dwie łyżeczki. Więc uradowałam się, że tak ładnie zjadł. Był dziś też bardzo aktywny i pobudzony. Szalał jakby się czegoś nawąchał więc myślałam, że i z mlekiem gładko pójdzie, ale niestety. 15:30 - 90ml mleka, 19:00 120ml. Nie wiem co się z nim dzieje, że nie chce jeść. Lekarz nic nie widzi w tym złego "bo dobrze wygląda" - szlag mnie trafia jak coś takiego słyszę. Straszył mnie tylko, że mam mu wciskać obiadki nie miksowane, bo to ostatni dzwonek żeby syn nauczył się żuć i gryźć. Ale co dziwne, obiadek ciężko mu podać w formie grudek. Darcie jest niemiłosierne, ale jakoś chrupka, biszkopta czy nawet kawałeczki jabłka potrafi memłać i pogryźć. Nawet z chlebem idzie mu nieźle. Obiad już jest darcie. BLW nie sprawdziło się. Rzuca tym o ścianę. I koniec. Albo gniecie w rączce. A próbujemy już z tym od ok 3 tygodni więc nie jest to dla niego nowość. Później lekarz zwalał na ząbkowanie, ale dla mnie to też dziwne, bo jakoś kaszkę potrafi zjeść, w nocy mleko potrafi wypić. Obiad - te parę łyżeczek co uda mi się czasem wcisnąć też jakoś zje. Owoc gryzie, chrupka, chlebek ryżowy, chleb, czy biszkopta też gryzie więc nie wydaje mi się, żeby to była sprawa dziąseł. Smoczka ciągnie namiętnie, a na widok smoczka z butelki już jest histeria. Nie wiem już co robić sad Kupę miał przebadaną na wskroś, bo ma stale śluz w kale. Więc zbadałam na lamblie - ujemny, krew utajona-ujemny, pasożyty-ujemny, stopień trawienia pokarmów-ujemny. Został mi posiew, ale u mnie w labie robią tylko na grzyby, taki ogólny to tylko w sanepidzie gdzie się grubo płaci i nie wiem czy w ogóle warto to robić. Poradźcie coś bo nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. Przeczekać? Co mu może być? Tylko błagam, nie piszcie że to przez zęby czy upały (bo tak też zwalał lekarz) bo szły mu dolne i wsuwał aż miło, było po 40st upału w lipcu i jadł jak szalony więc nie wiem skąd nagle ta zmiana sad Miał ktoś podobnie?
Obserwuj wątek
    • wanielka Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 19:56
      rzadko kiedy dzieci jedzą ciągle tak samo wink najgorsze jednak co można zrobić to wpychać na siłę i denerwować się przy jedzeniu.
      Twój synek nie waży mało, więc tu bym się akurat nie martwiła. być może wszedł w etap, kiedy mniej będzie jadł, albo zbrzydło mu na okrągło podawane mleko wink

      u moich dzieci jest tak, że czasem jedzą jak szalone, innym razem ledwo skubną coś w ciągu dnia. takie etapy jedzenia i niejedzenia przeplatają się, czasem trwają kilka dni, czasem dłużej. dopóki jednak dzieci są ruchliwe, żywiołowe i uśmiechnięte to ja się nie przejmuję. co innego, kiedy dziecko nie jedząc robi się senne, apatyczne, itp.

      skoro pytasz o radę...
      radziłabym wrzucić na luz, zacząć młodemu podawać bardziej różnorodne jedzenie i rzeczywiście odchodzić od papki, on już jest duży, poradzi sobie z niemiksowanym jedzeniem, ale musi mieć czas poćwiczyć. jezeli je mało, to albo dawaj mu w stałych porach malutkie porcje i licz się z tym, że zje, albo nie, albo zupełnie od nowa ustal plan posiłków robiąc większe przerwy, dając tym samym czas na zgłodnienie. no i pozbyłabym się już jedzenia nocnego - zęby to jedno, ale tak duże dziecko nie musi już jeść w trybie ciągłym big_grin

      powodzenia!!
      --
      Szczypior - 3.2010
      Pączek - 8.2011
      • kwiatuszek2509 Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 20:13
        Dzięki za szybką odpowiedź!
        Z tym jedzeniem nocnym to jest odwieczna walka smile Nie jadł mi już w nocy, ale wylądował z rotawirusem w szpitalu i tam kazali mi go w nocy po troszku dokarmiać i tak wyszło że w nocy dokarmiałam go po 3 razy. Udało mi się to w domu ukrócić do jednego raza, ale jak do 2 nie dostanie jeść to jest takie darcie, że wodą go niestety nie uciszę uncertain Będę na pewno próbować. Myślałam już o zrobieniu większych przerw, ale wtedy miałby ledwo 3 posiłki dziennie. No, bo załóżmy, że w nocy by nie jadł to rano kaszka, w południe obiad, potem ok 17 mleko i właściwie koniec bo o 19 pada jak kawka na zakręcie uncertain Dotychczas miał 4 godzinne przerwy i było ok. Dziś ten obiadek zjadł po 5 godzinach i jakoś go zjadł. Ale mleka po 3,5 już nie chciał, więc gdybym dała mu mleko o 17 to do rana musiałby wytrzymać. Chyba, że podałabym mu ok 23 mleko i wtedy musiałby wytrzymać do rana do kaszki. Myślisz, że to dobry pomysł? 4 posiłki dziennie? Z czego ta zupka to takie dłubanie, bo nie wazsze ją zje i wtedy cały plan legnie w gruzach uncertain
        • wanielka Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 20:19
          ja bym się skłaniała do opcji jedzenia ok. 22-23 i potem dopiero rano.
          teraz jest lato, ciepło, może zamiast porannej kaszy podaj coś lżejszego? kanapki, serek, jajecznica. no i fajnie by było, gdyby pojawiły się też w jadłospisie owoce smile
          czy dajesz coś małemu jeść albo pić między posiłkami? cokolwiek?
          --
          Szczypior - 3.2010
          Pączek - 8.2011
    • water_mcg Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 20:38
      mój Ojtek waży 12,5 kg. Zawszę wszystko ładnie zjadał. w skrócie 6 - 210 ml mm. 9-10 - owoce, jogurt z owocami, kaszka z owocami, kanapka. 12-13 obiadek . 15 mleko 150ml. 17 owoc. 19 - 240 mm. Ostatnim czasem zdarzył mu się podobny okres jak u Was mało jadł, widocznie nie miał ochoty - przeszło. Wyszły nam 4 górne zęby (nie wiem czy to miało jakiś związek z tym nie jedzeniem) od tego czasu nie chce pić mleka z butli płacze jak najęty jak ją tylko widziuncertain ogólnie kaszki już mu tak nie smakują woli już jakąs kanapkę zjeść.
      Nic na siłę, bo jedzenie będzie mu się źle kojarzyło. Myślę, że powinnaś trochę odpuścić poczekać, a problem się sam rozwiąże. życzę Wam żeby wasze problemy się rozwiązały. Pozdrawiam
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzqtkfihe83z6c.png
      • kwiatuszek2509 Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 21:16
        Jesli chodzi o owoce to co jest akurat swieze to dostaje swieze. Czego nie ma to dostaje ze sloiczka. Ale nie ma reguly ze codziennie dostaje. Raz dostaniie raz nie. Bo wlasnie zauwazylam ze jak zje deserek np. Jablko starte z biszkoptem to potem juz mi o swojej normalnej porze jesc nie chce uncertain pije tylko wode miedzy posilkami. I co dziwne co czasem zaobserwuje: wypija zalozmy te 90ml mleka po poludniu, placz bo nie chce wiecej a jak mu podsune kubekk z woda to pije jakby byl glodny uncertain nno I znow jak napije sie w miedzyczasie za duzo wody to potem jesc nie chce. U nas jest jeszcze w tym problem ze cokolwiek nowego wprowadze to zaraz pojawia sie sluz w kupiie. Po owocach czesto tez dlatego robie to dosc ostroznie bo nie wiem czy to przez obciazony brzuszek czy przez ewentualna alergie. Nam niby ida gorne zeby, ale lekarz kazal zmuszac do podawania "nie-papek" bo gryzc sie nie nauczy i tyym sposobem chyyba sie zniechecil bo chrupka czy jablko gryzie normalnie, a np makaron polyka a ziemniaka chocby tylko malenki kawalek to wypluwa. A krztusi sie przy tym jakby nie wiadomo co wielkiego do buzi wzial uncertain
        • wanielka Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 21:27
          zęby wychodzić będą jeszcze długo, a gryźć kawałki musi się nauczyć. moi też się początkowo krztusili, łykali w kawałku, ale mówiłam i pokazywałam, że trzeba gryźć i szybko załapali o co chodzi. jeżeli po świeżych owocach ma śluz to możesz spróbować podać lekko podgotowane/sparzone. wielokrotnie reakcja alergiczna pojawia się nie tyle na konkretną rzecz co na chemię, którą jest szpikowana.
          --
          Szczypior - 3.2010
          Pączek - 8.2011
        • joshima Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 21:55
          kwiatuszek2509 napisała:

          > A krztusi sie przy tym jakby nie wiadomo co wielkiego do buz
          > i wzial uncertain
          A to normalne i nie ma się co tym przerażać. Punkt odpowiedzialny za odruch wymiotny, który u dorosłych jest głęboko w gardle u dzieci jest na środku języka. Krztuszę się właśnie żeby łatwiej i sprawniej wycofać za duży kęs.

          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
    • drzewachmuryziemia Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 21:45
      Nie podawałabym mu surowych owoców, bo są cieżkostrawne - jesli juz koniecznie musisz podawac mu owoce to chociaz je ugotuj tak jak dorosłym zaleza się ugotowane, gdy mają np. zapalenie zołądka albo wrzody (a najlepiej calkiem sie odradza). Sluz w kupie świadczy pewnie o jakiejs nietoleracji, wiec po co obciążac organizm. Jesli chodzi o gryzienie i rzucie, moim zdaniem to co mówi lekarz to gruba przesada. Co sie wielce stanie, jesli nauczy sie tego póxniej? Mój do teraz bardzo cesto je miksowane potrawy, bo raz ma ochote na takie, raz na takie, a ma juz 2 lata (a wg zasad żywienia wg Pięciu Przemian ma jesc miksowane do 3 roku zycia, bo gdy dziecko słabo gryzie, jedzenie źle sie trawi i substancje odżwycze sie nie wchałaniają!) Teraz chodzi o to, zeby mu jakiegs urazu do jedzenia i karmienia nie zaszczepic, bo zaraz bedzie sie z całą sprawa wiązac tyle napiecia i negatywnych emocji, ze dzieciak zacznie mieć odruch wymiotny na samą mysl...Jak nie chce mleka, sprobuj dac mu cos innego i tyle, ale nie namawiaj go, nie wmuszaj, nie walcz. W ogóle z Twojego posta wynika, ze siejesz straszną panikę i może lepiej, zeby ktos inny mu przez jakis czas proponował jedzenie.
      Co to jest BLW?smile
      • joshima Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 21:59
        drzewachmuryziemia napisała:

        > Jesli chodzi o gryzienie i rzucie, moim zdaniem to co mówi lekarz to gr
        > uba przesada. Co sie wielce stanie, jesli nauczy sie tego póxniej?
        Chodzi właśnie nie o gryzienie, bo bezzębne dziecko nie bardzo ma czym gryźć ale o rozdrabnianie pokarmu. Min o rozdrabnianie językiem o podniebienie. To przy okazji jest ćwiczenie bardzo istotne w przyszłości z powodu nauki mowy, bo rozwija odpowiednie mięśnie.

        > bo gdy dziecko słabo gryzie, jedzenie źle sie trawi i substancje odżw
        > ycze sie nie wchałaniają!
        Wchłaniają się tak samo słabo tylko jedzenia niemiksowanego w kupie nie widać a miksowanego nie.

        > Co to jest BLW?smile
        forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
        --
        JoShiMa

        Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
        • drzewachmuryziemia Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 22:17
          Napisałam jak to jest z tym gryzieniem i wchłanianiem wg Pięciu Przemian, a dokładnie wg Anny Ciesielskiej - nie wiem, skąd Ty czerpiesz wiedzę, ale podajesz ją jako pewnik co oznaczałoby, ze ja się mylę, a nie jest tak.
          Wiem, ze wazne sa cwiczenia mięsni i wiem, ze przeżuwanie, rozdrabnianie wpływa na rozwój mowy. Nie uwazam jednak, aby nalezało zmuszac do tego dziecko, zwłaszczy ze zaczyna miec uraz do jedzenia. Poza tym no co sie wielkiego stanie jesli będzie sobie mleć tym jezorem np. a 2 tygodnie???
          • joshima Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 22:25
            drzewachmuryziemia napisała:

            > Napisałam jak to jest z tym gryzieniem i wchłanianiem wg Pięciu Przemian,
            Tak wiem. Słyszałam o tym czary mary. Ja napisałam jak to jest z punktu widzenia logopedy. A każdy rodzic w swoim sumieniu zdecyduje.

            > ładnie wg Anny Ciesielskiej - nie wiem, skąd Ty czerpiesz wiedzę, ale podajesz
            > ją jako pewnik co oznaczałoby, ze ja się mylę, a nie jest tak.
            Voila... To Twoje dziecko...

            > Wiem, ze wazne sa cwiczenia mięsni i wiem, ze przeżuwanie, rozdrabnianie wpływa
            > na rozwój mowy. Nie uwazam jednak, aby nalezało zmuszac
            A gdzie ja napisałam o zmuszaniu? Napisałam, że może tak będzie lepiej, ciekawiej, skuteczniej i korzystniej. Nie napisałam, żeby zmuszać, tylko żeby spróbować i się nie zrażać (skoro papki i tak nie wchodzą).

            > Poza tym no co sie wielkiego stanie jesl
            > i będzie sobie mleć tym jezorem np. a 2 tygodnie???
            Możesz mi napisać co właściwie chciałaś przez to powiedzieć?

            --
            JoShiMa

            Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
            • drzewachmuryziemia Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 23:47
              Gdybys czytała uwaznie, zauwazyłabys, ze moje dziecko je jedzenie zmiksowane i normalne. Nie ma zadnych problemów z gryzieniem itd. Tak więc nie wiem, o co Ci chodzi w komentarzu o tym, ze to moje dziecko i voila. Po prostu przytaczam inny pogląd na sprawę,aby moze troszkę spokoju wprowadzić w zycie spanikowanej matki.

              Tak, moge Ci napisać, co chcialam przez to powiedzieć. NIe widzę sensu dawania dziecku niezmiksowanego jedzenia, gdy obiady mu nie wchodza i krztusi sie grudkami, a matka stresuje sie, ze musi juz to robić, bo inaczej jej dziecko nie bedzie umiało gryźć. Mysle, ze zamiast skupiac się na lękach i obawach, lepiej wyluzować.
              A jesli chodzi o ten sposób podawnia stałych pokarmów, do którego dałas mi linka (za co dziękuję, bo przynjamniej dowiedziałam się, ze ta nazwa oznacza), to naprawde nie kazdemu dziecku i nie kazdemu rodzicowi musi on pasować. Gdybym ja miała zmywac ze scian i połowy podłogi i Bóg wie czego jeszcze jedzenie, to bym chyba cholery dostała. I gdybym miała patrzec jak moje dziecko sie krztusi, tez bym sie dobrze z tym nie czuła. Tak więc, kazdemu wg potrzeb.
              • joshima Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 01:20
                Być może rzeczywiście przeczytałam nieuważnie, ale napisałaś "a wg zasad żywienia wg Pięciu Przemian ma jesc miksowane do 3 roku zycia" tak jak by przez 3 lata dziecko miało jeść wyłącznie albo głównie miksowane.

                A o co mi chodziło? O to, że to Twoje dziecko i i tak zrobisz jak będziesz chciała smile

                >NIe widzę sensu dawania
                > dziecku niezmiksowanego jedzenia, gdy obiady mu nie wchodza i krztusi sie grudk
                > ami
                Tym razem /ty nie czytałaś uważnie. O grudkach napisałam a poza grudkami jest sa jeszcze inne możliwości jeśli chodzi o niemiksowane jedzenie. A co do stresowania się mamy. Ona się stresuje tym jedzeniem bez względu na to co zdecyduje i to jest chyba największy problem.

                A wracając do niemiksowania. Być może nie dość jasno się wyraziłam, ale moje dziecko w tym wieku tez się na miksowane obraziło i od tamtej pory (a ma już ponad 3 lata) nie wzięło do ust. A w kawałkach i owszem. Zatem opisałam to jako opartą na moim doświadczeniu ewentualność. A nuż zaskoczy?

                > Gdybym ja
                > miała zmywac ze scian i połowy podłogi i Bóg wie czego jeszcze jedzenie
                No popatrz, a ja nie musiałam. Moja siostra również i bardzo wiele znanych mi mam, które postanowiły wypróbować. A poza tym nie piszemy w tym wątku o Twoich potrzebach, tylko staramy się zaproponować jakieś wyjścia autorce wątku, która ma stresa. Pozawól więc, że ona sama w swoim sumieniu rozpatrzy i zadecyduje.

                --
                JoShiMa

                Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                • drzewachmuryziemia Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 07:45
                  No własnie, zgadzam się, ze chodzi o jej potrzeby i jej dziecka, ale ona wyraźnie napisała, ze taki sposób jedzenia się u nich nie sprawdził, a w moim odczuciu Ty dalej przekonujesz ją do ich stosowania, więc podałam siebie jako przykład osoby, u której też by sie to nie sprawdziło.

                  Muszę stwierdzić, ze odkad jestem na tym forum z uwagą czytam Twoje posty, bo najczęsciej są zblizone do mojego punktu widzenia i nie rozumiałam, dlaczego niektórzy zarzucają Ci trudność w dyskusji. Ale własnie zrozumiałamwink
                • ponponka1 Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 12:17
                  joshima napisała:

                  > Być może rzeczywiście przeczytałam nieuważnie, ale napisałaś "a wg zasad żyw
                  > ienia wg Pięciu Przemian ma jesc miksowane do 3 roku zycia
                  " tak jak by prze
                  > z 3 lata dziecko miało jeść wyłącznie albo głównie miksowane.

                  Ja sie zastanawiam zawsze jak slysze takie prady: zmiksowac, chodziki, niekapki....jakie biedne sa dzieci w Afryce, bo to ani nie rozwina mowy bez pieciu przemian, ani nie naucza sie chodzic bez chodzika, beda mialy platfusa jak nie zaloza butow z pietka.....biedne. I nasze prababcie....cale pokolenia bez miksowania, chodzikow....

                  --
                  870 000 000 000 - dlug Polski
                  38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
                  22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
                  Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
    • joshima Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 09.08.12, 21:52
      kwiatuszek2509 napisała:

      > Lekarz nic
      > nie widzi w tym złego "bo dobrze wygląda" - szlag mnie trafia jak coś takiego s
      > łyszę. Straszył mnie tylko, że mam mu wciskać obiadki nie miksowane, bo to osta
      > tni dzwonek żeby syn nauczył się żuć i gryźć. Ale co dziwne, obiadek ciężko mu
      > podać w formie grudek.
      Nie masz się co wkurzać na lekarza, bo moim zdaniem, ma rację. A jedzenie niemiksowane to nie grudki. Grudki są zdradliwe, nieprzyjemne i dzieci ich nie lubią. Ugotuj mu brokuł, ziemniaka i daj w łatę niech próbuje.

      > BLW nie sprawdziło się. Rzuca tym o ścianę.
      Normalne w BLW, przynajmniej przez jakiś czas.

      > A próbujemy już z tym od ok 3 tygodni
      Nie już tylko dopiero. Dziecko w tym wieku jedzeniem niemlecznym nie ma się najadać tylko ma się z n im zapoznawać.

      > Później lekarz zwalał na ząbkowanie
      Jest to bardzo prawdopodobne. Spróbuj nie używac łyżeczki tylko małe kęsy palcami podawać do buzi.

      > Obiad - te parę łyżeczek co uda mi się czasem wcisnąć też jakoś zje.
      Nie wciskaj mu obiadu bo strzelasz sobie w kolano.

      > Poradźcie coś bo nie wiem już co o tym wszystkim myśleć.
      Coś Ci poradzę, ale boję się, że nie posłuchasz. Nie świruj. Nie rób wokół jedzenia takiego zamieszania, bo to może spowodować, że będzie coraz gorzej.

      > Tylko błagam, nie piszci
      > e że to przez zęby czy upały (bo tak też zwalał lekarz) bo szły mu dolne i wsuw
      > ał aż miło, było po 40st upału w lipcu i jadł jak szalony więc nie wiem skąd na
      > gle ta zmiana sad Miał ktoś podobnie?
      Miałam, ja. W podobnym wieku przez kilka miesięcy. Być może właśnie przez zęby.

      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • esr-esr Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 08:30
        no ja się podpiszę pod joshimą. zęby i upał są wielce prawdopodobne. początki blw nie są filmowe, a dziecko powinno już jeść rzeczy niemiksowane (mam wśród znajomych dziecko jedzące wyłącznie rzeczy zmiksowane i też zmuszane do jedzenia obiadków - na krótką metę może być, ale przy dziecku 1,5-2 letnim zaczyna to być koszmar i dla dziecka i dla rodziców).
        zamiast wciskać dziecko do fotelika spróbuj może zabrać go w plener i karmić w wózku na przykład, może już sam fotelik źle mu się kojarzy?
        jeszcze taka myśl - może oprócz zębów dziecko dodatkowo zaczęło się poruszać? wtedy siedzenie jakiekolwiek i jedzenie jest dla niego stratą czasu.
    • q_fla Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 09:37
      Po pierwsze: Twój syn w okresie rzekomego niejedzenia zjada trzy razy więcej niż moja córka w tym wieku.

      Po drugie: dla mnie niedopuszczalne było, żeby tak duże dziecko jadło w nocy, zwłaszcza kaszki (których nigdy nie dawałam, bo są obrzydliwie słodkie, zapychajace, nie majace większych wartości odżywczych), Twoje dziecko ma duże szanse na próchnicę niestety.

      Po trzecie: wyluzuj, niejadkowanie dzieci ma zazwyczaj źródło w głowach mamusiek. Skoro badania są ok, to w czym problem?

      Po czwarte: pora powoli odstawiać słoiczki, a dawać jedzenie do ręki: gotowana marchew, brokuła, żółtko, najwyższy czas dawać dziecku drugą łyżeczkę do rączki.

      Po piąte najważniejsze: Ty decydujesz co i kiedy dziecko je, dziecko decyduje ile zje.
      Jak bedziesz robiła takie cyrki przy jedzeniu wychowasz sobie w przyszłości prawdziwego niejadka z zaburzeniami jedzenia.
      --
      "Co sie polepszy, to się popieprzy, co się zbuduje, to się zrujnuje, co się ustali, to się obali.
      Polak musi mieć dupę i głowę ze stali." By Babka Kiepska.
    • spkasienka Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 10:03
      Mam to samo z córką (7,5 m-ca). Do niedawna jadła i jadła, mleko jej nie starczało, a wypijała już nawet 200ml 5x dziennie, do tego obiadki, owoce. Przesypiała noce po 11-13h bez pobudki.
      Od około miesiąca, może nawet wcześniej zaczęło się. Najpierw jadła w dzień normalnie ale zaczęła budzić się w nocy, najpierw sporadycznie i stopniowo do 2x w nocy. Doszło słabe jedzenie w dzień, więc nie dziwiłam się, że nadrabia to nocą. Nie chciała obiadków, zaciskała usta i koniec. Jadła tylko jedzenie z rączki ale to też różnie bywało. Mleko 90-120 ml na porcję i to z hukiem, płaczem. Kiedy popłakiwała podczas picia z butelki zaczęłam doglądać oznak ząbkowania i nic nie znalazłam. Na winę upału nie dałam się nabrać, bo ona, jak i Twoje dziecko je w upały, czy burze tak samo.
      Dałam na przeczekanie ale oczywiście cały czas chciałam poznać przyczynę, co stało się z moim wiecznie nienajedzonym dzieckiem. I co? Kilka dni temu przypadkiem zauważyłam wychodzące ząbki. Zero opuchlizny i zaczerwienienia dziąseł.
        • kwiatuszek2509 Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 10:24
          Dzięki dziewczyny!
          To nie jest tak, że sieję panikę. Może to tak wygląda, ale niepokoi mnie fakt, że mały naprawdę jadł ładnie i już nie je. Zwykle jest tego jakaś przyczyna. Bo rozumiem chwilowy brak apetytu, ale nie przez miesiąc. "Dobrze wygląda" - fakt, ale wynika to z tego, bo ładnie jadł dotychczas, teraz waga stoi w miejscu albo spada. Więc jakbym się uczepiła to "nie przybiera prawidłowo na wadze".
          Joshima napisałaś: Dziecko w tym wieku jedzeniem niemlecznym nie ma się najadać tylko ma się z n im zapoznawać.
          Rozumiem, że ma sobie poznawać smaki, gnieść w rękach itp. Nie przeraża mnie zabrudzona kuchnia, bo nie raz już ściany szorowałam. Ale nawet jeśli to on po prostu tego mleka wypija jak na lekarstwo a jak połączę to z zabawą jedzeniem typu ziemniak czy brokuł, to dziecko mi się ze słabości przewróci, bo mlekiem nie nadrobi, a obiadkiem będzie się bawił. Gdyby chociaż tego mleka wypijał ile zwykle to pewnie bym się obiadkami nie przejmowała.
          Tak samo jest z gryzieniem. Ziemniaka nie, marchewki nie, generalnie warzywa nie, ale jabłko owszem, chrupek owszem czy biszkopt. To potrafi gryźć. Więc nie wiem czy czasem jest sens dawanie mu w kawałkach jak mi tym pluje. Jak widzę, że ma dobry humor, a taki miał np. wczoraj wink to potrafił zjeść makaron-takie 2cm paseczki. Pewnie go tylko połknął, nie gryzł ale jakoś focha nie było. Chleb też gryzie ładnie. Więc nie do końca czaję, czemu obiadu nie?
          q_fla napisałaś: Po drugie: dla mnie niedopuszczalne było, żeby tak duże dziecko jadło w nocy, zwłaszcza kaszki
          Mój syn nie je w nocy kaszki. Pije mleko. I jak już pisałam zostało mu to po pobycie w szpitalu, gdzie miałam go w nocy dokarmiać, bo przesypiał mi już ładnie nocki bez picia. Teraz jest darcie, ale co jakiś czas staram się mu nie podawać butli, chyba że widzę, że to już ostateczność i nic innego nie zadziała. Jak na razie udało mu się najdłużej wytrzymać do 4 rano. Ale o 4 to już go chyba pół ulicy słyszało jak się drze. Dostał butlę i zasnął jak anioł. Więc może faktycznie był głodny. I syn ma zawsze w ręce łyżeczkę, ale nawet nie myśli o włożeniu jej do buzi. Jedyne co z nią robi to podobnie jak z jedzeniem - rzuca o ścianę uncertain

          spkasienka - pocieszyłaś mnie smile Może to faktycznie zęby... Nie wiem. Jest to dla mnie o tyle podejrzane, że potrafi zjeść inne rzeczy niż obiad czy mleko. A tego akurat nie i koniec uncertain Wyniki ma ok, więc teoretycznie nie mam się czego uczepić. Będę na pewno próbować. Może faktycznie ugotuję mu te owoce. Warzywa zawsze daję do ręki, jeśli chodzi o miksowanie to raz miksuję raz nie. Zależy jaki mały ma humor.
          • joshima Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 10:47
            kwiatuszek2509 napisała:

            > Dzięki dziewczyny!
            > To nie jest tak, że sieję panikę. Może to tak wygląda, ale niepokoi mnie fakt,
            > że mały naprawdę jadł ładnie i już nie je. Zwykle jest tego jakaś przyczyna. Bo
            > rozumiem chwilowy brak apetytu, ale nie przez miesiąc.
            A co powiesz na 5 miesięcy? smile

            > Joshima napisałaś: Dziecko w tym wieku jedzeniem niemlecznym nie ma się najadać
            > tylko ma się z n im zapoznawać.
            > Rozumiem, że ma sobie poznawać smaki, gnieść w rękach itp. Nie przeraża mnie za
            > brudzona kuchnia, bo nie raz już ściany szorowałam. Ale nawet jeśli to on po pr
            > ostu tego mleka wypija jak na lekarstwo a jak połączę to z zabawą jedzeniem typ
            > u ziemniak czy brokuł, to dziecko mi się ze słabości przewróci, bo mlekiem nie
            > nadrobi, a obiadkiem będzie się bawił.
            A skąd wiesz, że nie nadrobi? Nie bardzo rozumiem.

            > Gdyby chociaż tego mleka wypijał ile zwy
            > kle to pewnie bym się obiadkami nie przejmowała.
            Al może jak mu przestaniesz wmuszać obiadki to będzie mleka jadł tyle ile trzeba. A poza tym tyle ile trzeba to jest tyle ile potrzebuje dziecko a nie tyle ile mamie się wydaje, że powinno wypić smile

            > Tak samo jest z gryzieniem. Ziemniaka nie, marchewki nie, generalnie warzywa ni
            > e, ale jabłko owszem, chrupek owszem czy biszkopt. To potrafi gryźć.
            Bo słodkie?

            > Więc nie w
            > iem czy czasem jest sens dawanie mu w kawałkach jak mi tym pluje.
            A kiedy się ma nauczyć? Pluje bo nie zna tej konsystencji. Niech pluje byle poznawał. W końcu przestanie pluć.

            --
            JoShiMa

            Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • spkasienka Jak udało mi się zachęcić do jedzenia 10.08.12, 14:46
            Ja próbowałam na różne sposoby. Do mleka dodawałam owoce ze słoika (kaszek nie lubi i już), zawsze starałam się dać coś do zjedzenia chociaż aby aby pojadła, skrobałam banana, jabłko, na obiad gotowałam ziemniaka i mieszałam go z jedzeniem ze słoiczka (w formie sosu), doprawiałam i TO akurat poskutkowało, spróbowałam mannej Hippa z czekoladą i też zjada. Ostrożnie z ciasteczkami, flipsami i innymi zapychaczami. Staram się zmienić/wydłużyć pory podawania mleka. 4x mleko ( w tym z dodatkami kleiku, czy owoców, od święta miarka kaszki) np .7:00mm, 12:00mm, 17:00mm i 20:00, a w międzyczasie obiad (nawet na raty), owoce i smakołyki. Z tym, że smakołyki po mleku np kiedy zdarzyłoby się niedopicie porcji. Daję herbatkę i wodę od czasu do czasu.
            Inna sprawa jest taka, że jeśli dziecko nie je z powodu bólu od ząbków, to nie ma co zmuszać, trzeba czekać, bo jak nas coś boli, to i my nie mamy apetytu. Ja podejrzewam, że moja córka budzi się w nocy, bo ją boli i chce się uspokoić bardziej niż zjeść ale dążę do tego, by jadła normalnie w dzień, nie chcę dawać jej mleka w nocy, ze względu na zęby. Tak więc przeczekaj cierpliwie jednocześnie podsuwaj jedzenie.
    • mamka_adrianka Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 10:21
      Być może mleko mu się już przejadło, mój synek od miesiąca pije je tylko 2 razy dziennie, pozostałe posiłki, to np. kasza manna, kukurydziana, jaglana z owocem, owsianka, obiad złożony z 2 dań, czyli podwójna porcja warzyw, jogurt naturalny z biszkoptem, kanapka z masełkiem, pomidorem, żółtkiem itp. A mleko spróbuj podać z niekapka albo kubeczka, może z butli mu już nie wygodnie się pije... Mój syn ma już 7 zębów i dokładnie pamiętam jak to było gdy się wyrzynały, bo w 4 mcu zaczął ząbkować, a jak wychodziły mu górne to przerywał często picie mleka, za to z łyżeczki jadł ładnie
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09knnl4r3oy.png
      • kwiatuszek2509 Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 10:29
        mamka_adrianka napisała:

        > a jak wychodziły mu górne to przerywał często picie mle
        > ka, za to z łyżeczki jadł ładnie
        No mój jak już je z łyżeczki to też je ładnie. Z niekapka wodę też pije, chociaż czasem się krztusi a z butli jak pije to też widzę właśnie, że wyciąga z buzi, wkłada znowu. Zmieniłam smoczek na większy, ale wróciłam do starego bo się krztusi. Om od urodzenia miał problem z krztuszeniem, dlatego smoczków nie miał w butelkach wymienianych zgodnie z wiekiem tylko ze swoją potrzebą. I tak też smoczek z 3 dziurkami dla dzieci pow. 6 miesięcy dostał jak miał 8. Teraz widzę, że na "4" jeszcze troszkę za wcześnie. Ale mam ją w domu i będę próbować. Może spróbuję dziś też mleko podać mu z niekapka. Może jeśli to sprawa górnych zębów i boli go przy butli to przy niekapku nie będzie takiego problemu.
        Ehhh uwierzcie mi, że mniej martwiłabym się, gdyby on był niejadkiem od początku. To pewnie na tym etapie przyzwyczaiłabym się już do tego. Ale jadł jadł i przestał jeść ładnie to mnie dobija smile
        • q_fla Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 10:44
          > Ehhh uwierzcie mi, że mniej martwiłabym się, gdyby on był niejadkiem od początk
          > u.
          To pewnie na tym etapie przyzwyczaiłabym się już do tego. Ale jadł jadł i pr
          > zestał jeść ładnie to mnie dobija smile

          Dziecko to nie jest zaprogramowana maszyna. Normalną rzeczą jest to, że dziecko, które zaczyna sie poruszać często traci zainteresowanie jedzeniem. Do tego dochodzą inne przyczyny: np upał, czy ząbkowanie. Czasem też niektore potrawy staja sie nagle niejadalne na rzecz tych, ktore wcześniej były odrzucane.
          Pomyśl, Ty też jesz zawsze dokładnie takie same ilości bez wzgledu na okoliczności?


          --
          "Co sie polepszy, to się popieprzy, co się zbuduje, to się zrujnuje, co się ustali, to się obali.
          Polak musi mieć dupę i głowę ze stali." By Babka Kiepska.
    • ponponka1 Rkaszka to zapychacz na wiele godzin 10.08.12, 12:09
      Dlugodystansowcy jedza makarony i produkty maczen by miec dluuuugo energie. I twoj maly w tej kaszce dostje energie na caly dzien.

      Jesli chcesz zeby jadal czesciej - zrezygnuj z kaszki. Jesli nie, to nastaw sie, ze kaszka mu wystarczy na caly dzien


      Oczywiscie zaraz ktos ci tu napisze, ze jego dziecko je kaszke a potem wcina obiad.....dzieci sa rozne....tylko tyle
      --
      870 000 000 000 - dlug Polski
      38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
      22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
      Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
    • kondolyza Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 14:11
      jak dla mnie to on po pierwsze jest duuuuży więc chyba dobrze że wystopował z przybieraniem na wadze i z apetytem.
      zjadał bardzo dużo.
      poza tym on ma przerwy w jedzeniu 1,5-2 godzinne. ty się nie dziw że wczoraj zjadł obiad jak ominęłaś owoce, tak powinno być zawsze! przerwy w jedzeniu min 3 a raczej 4 godziny i brak jedzenia w nocy - wtedy by się zgadzało.
      dla porównania moja 1,5 roku, niespełna 11 kg, 93 cm wzrostu, też uregulowała sobie posiłki:
      -rano zjada tyle ile zje sama jogurtu z płatkami owsianymi
      -ok 11.30 zupka, pewnie z 200 ml
      -po drzemce owoce, czasem 2 gryzy jabłka, czasem pół łubianki malinsmile
      - ok 17 obiad -drugie danie z nami, tyle ile zje łapką
      -ok 20 180 ml mm

      i koniec! czasem bułka między posiłkami jak muszę coś załatwić a ona się denerwuje w wózku.

      a Ty jeszcze piszesz o chrupkach itp. daj chłopakowi zgłodnieć. niech pije tylko wodę. 3 posiłki mleczne robione z max 210 ml wody, do tego owoc i obiad najlepiej 2 daniowy, bo on powinien więcej warzyw jeść, absolutnie! a nie tylko kasza, mm, kasza. jak będzie jadł warzywa to i apety mu wzrośnie.
      i wstrzymaj go na 4 godzinne przerwy, koniecznie, żeby zgłodniał!
      • drzewachmuryziemia Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 17:10
        Mój tez ma przerwy 4 godzinne, czasem dłuzsze. I nie przybrał na wadze od pół roku., ma 2 lata, wazy 14 kg. WCzesniej jadł bardzo duzo i był spory, a teraz wreszcie się wyciagnął. Tez sie czasami zastanawiam, czy wszystko jest ok sporo nie przybiera, z drugiej strony, jest tak jak piszesz, gdyby nadal przybierał w tym tempie, to chyba by juz wazył 20 kg. Ma energię, humor, nie łapie zadnych infekcji, dobrze się rozwija, więc uznaję, ze wszystko jest ok i nie potrzebuje juz tyle jedzenia.
      • kwiatuszek2509 Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 17:21
        kondolyza napisała:

        > jak dla mnie to on po pierwsze jest duuuuży więc chyba dobrze że wystopował z p
        > rzybieraniem na wadze i z apetytem.
        > zjadał bardzo dużo.
        > poza tym on ma przerwy w jedzeniu 1,5-2 godzinne. ty się nie dziw że wczoraj zj
        > adł obiad jak ominęłaś owoce, tak powinno być zawsze! przerwy w jedzeniu min 3
        > a raczej 4 godziny i brak jedzenia w nocy - wtedy by się zgadzało.
        > niech pije tylk
        > o wodę. 3 posiłki mleczne robione z max 210 ml wody, do tego owoc i obiad najle
        > piej 2 daniowy, bo on powinien więcej warzyw jeść, absolutnie! a nie tylko kasz
        > a, mm, kasza. jak będzie jadł warzywa to i apety mu wzrośnie.

        Ale on nie je tylko kaszy, mm i kaszy uncertain
        I przerw nie ma po półtorej godziny. Zjada o 7 kaszkę a obiadek o 11, bądź 12. Czyli to prawie 4-5h. Później 15.30 - 16 mleko i 19-20 mleko. Podaję mu warzywa podczas obiadu. A chciałam dodać, że odkąd zjada mniej to przestałam podawać deserki i popychacze typu chrupki. Chyba, że faktycznie widzę, że np. nie zjadł obiadu, niewiele zjadł mleka to wtedy podam mu jakiegoś chrupka. Bo jak dawałam i obiad i deser to nie było mowy o zjedzeniu kolejnego posiłku. Warzywa ma przy obiedzie którego właśnie zjeść nie chce uncertain
        joshima napisała:
        > a co powiesz na 5 miesięcy?
        nie dobijaj mnie nawet tongue_out
        > A skąd wiesz, że nie nadrobi? Nie bardzo rozumiem.
        Bo mleka też wypija dużo mniej niż zwykle wypijał. Po prostu wydaje mi się, że po tym jak jadł dotychczas ma dość mocno rozciągnięty żołądek i te porcje które zjada teraz są mu niewystarczające. Przynajmniej mnie się tak wydaje uncertain
        > Al może jak mu przestaniesz wmuszać obiadki to będzie mleka jadł tyle ile trzeba. A poza tym tyle ile trzeba to jest tyle ile potrzebuje dziecko a nie tyle ile mamie się wydaje, że powinno wypić
        Właśnie o to chodzi, że mu nie wmuszam już obiadków a on nawet tego mleka nie chce wypić więcej smile Bo jak nie zje obiadu to nie wciskam. Bo naprawdę nie chcę go zniechęcić.
        > A kiedy się ma nauczyć? Pluje bo nie zna tej konsystencji. Niech pluje byle poznawał. W końcu przestanie pluć.
        Dziś zjadł rosołek. Makaron podłubałam tylko widelcem. Marchewkę też. Wszystko połykał. W ogóle nie gryzł uncertain Czemu nie chce obiadu "pomemłać" w buzi, a chrupka żuje i żuje uncertain
        • drzewachmuryziemia Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 17:31
          mówisz ze krztusił sie od urodzenia, moze naprawde nie jest jeszcze gotowy do gryzienia czy przerzuwania, mój równiez nie był w tym wieku w tym wieku i zapewniam Cie, ze nie ma teraz problemów; ale rób jak uwazasz, wszyscy w koncu radza Ci tutaj, ze ma jesc kawałki nawet gdyby pluł, krztusił się, miał odruch wymiotny i rzucał żarciemwink gdybym ja miała w taki sposób jesc, tez wolałabym sobie odpuscicwink
        • joshima Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 18:13
          kwiatuszek2509 napisała:

          > Bo mleka też wypija dużo mniej niż zwykle wypijał. Po prostu wydaje mi się, że
          > po tym jak jadł dotychczas ma dość mocno rozciągnięty żołądek i te porcje które
          > zjada teraz są mu niewystarczające.
          Gdyby były niewystarczające to by się domagał jedzenia. Nie sądzisz? Zaufaj dziecku.

          > Dziś zjadł rosołek. Makaron podłubałam tylko widelcem. Marchewkę też. Wszystko
          > połykał. W ogóle nie gryzł uncertain Czemu nie chce obiadu "pomemłać" w buzi, a chrupk
          > a żuje i żuje uncertain
          A zauważyłaś że chrupka jest większym kawałkiem niż makaron zmiażdżony widelcem?


          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • kwiatuszek2509 Re: Poradźcie coś, bo nie wiem już co robić :( 10.08.12, 18:55
        kasiak37 napisała:

        > wydluz przerwy miedzy posilkami bo karmisz go jak malenkiego niemowlaka co 2.5-
        > 3 godziny.On nie ma kiedy byc glodny przy takim trybie karmienia jak do tej por
        > y.
        No kurcze.... jak przerwa 4-5h po kaszce to jest mała przerwa to nie wiem. Po obiadku którego nie zjada całego ma ok. 4-4,5h przerwy jedynie przerwa po popołudniowym mleku jest po 3h a to ze względu na to, że o 19 pada ze zmęczenia, jest więc kąpany, dostaje butle i śpi. Przecież nie robię mu dwu godzinnych przerw tak jak piszesz uncertain

        drzewachmuryziemia napisała:

        > mówisz ze krztusił sie od urodzenia, moze naprawde nie jest jeszcze gotowy do g
        > ryzienia czy przerzuwania, mój równiez nie był w tym wieku w tym wieku i zapewn
        > iam Cie, ze nie ma teraz problemów; ale rób jak uwazasz, wszyscy w koncu radza
        > Ci tutaj, ze ma jesc kawałki nawet gdyby pluł, krztusił się, miał odruch wymiot
        > ny i rzucał żarciemwink gdybym ja miała w taki sposób jesc, tez wolałabym sobie o
        > dpuscicwink

        No właśnie ja chciałam odpuścić, dlatego znów zaczęłam mu trochę miksować obiadki. Nie tak całkiem na papki, ale tak żeby nie musiał się stresować. Ale jak w poniedziałek usłyszałam od lekarza takie słowa "To ostatni dzwonek na naukę gryzienia. Dziecko powinno to opanować do 11 miesiąca, bo później potrwa latami uczenie go tego" To się po prostu przeraziłam uncertain Dziwi mnie tylko właśnie to, że chrupka gryzie, biszkopta czy chleb też, ale ziemniaka za żadne światy smile
        Oczywiście sen z powiek spędza mi jeszcze ten śluz w kupie, bo naprawdę nie dostaje nic takiego co przez tak długi czas mogłoby mu szkodzić i tak wpływać na kupę sad Dziś znów dwie kupy. Rano fajna, przynajmniej gołym okiem nie było widać śluzu a po południu znów śluz sad a dostał dziś tylko rosołek uncertain który jada odkąd skończył 4 m-ce sad
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka