• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

zatkany nos bez kataru.... Dodaj do ulubionych

  • 03.10.12, 20:13
    Mam mały problem z synkiem. W poniedziałek w nocy obudził się z wielkim płaczem, nie wiedziałam co się dzieje, ale zaraz zauważyłam że źle mu się oddycha, miał zapchany cały nos, więc pierwsze co chwyciłam za gruszkę, ale nic nie wyciągnęłamuncertain a wyraźnie było słychać jakby mu coś w nosie zalegało, psikałam co jakiś czas solą, budził się wściekły praktycznie co godzinę. W dzień również "chrumkał" psikałam ta solą co jakiś czas, przechodziło na chwilę, trochę wodnistej wydzieliny wylatywało przy tym, ale zaraz powracało chrumkanie. Ale był pogodny, zero innych objawów chorobowych, ale w nocy znowu to samo lecz tym razem miał zapchany naprawdę że gruszka nawet nic nie ciągła, więc zakropiłam mu kropelkami Nasivin to jakoś spał do rana, oczywiście na lekkim podwyższeniu główki. Chciałam iść z nim dziś do lekarza, żeby chociaż go osłuchał, ale rano jak wstał po tych kropelkach zero katarku, humor dopisywał, ale za to dzisiaj ma kompletny brak apetytu!! Jak nie urok to... jak to mówią. Wieczorem wróciliśmy do domu, znowu katar wrócił, tzn taki jakiś nieżyt nosa i zadka wydzielina (naprawdę w niewielkiej ilości) po psikaniu solą. Nic z tego nie rozumiem, jakby dostał alergii na nasze mieszkanietongue_out Zakropiłam mu ponownie, narazie synuś śpi i nie słyszę jakiegoś ciężkiego oddychania ale tak samo było wczoraj...jutro pójdę już do tego lekarza jesli sytuacja sie powtórzy. Co to może być? Czy to jakieś przeziębienie? ale gorączki nie ma, choć teraz wieczorem zaczął już trochę kasłać. sad Czy któraś z was miała taki problem z zatkanym nosem bez wydzieliny?
    Edytor zaawansowany
    • 03.10.12, 21:17
      Synek ma 9 miesięcy
      • 03.10.12, 22:54
        My mieliśmy ostatnio podobną sytuację. Pomógł Euphorbium w areozolu. U lekarza nie byliśmy, żeby nie złapać czegoś gorszego.
    • 03.10.12, 23:15
      Moja córa 3 m-ce ma często zatkany nosek, czasem aż świszczy. Ale gluty są twarde i suche, więc ich nie wykichuje. Zakraplam sól fizjologiczną (w ampułkach) po kilka razy dziennie nawet, po kropelce do dziurki i lekko rozmasowuję skrzydełko. I raz na kilka dni wykichuje MEGA GLUTA! big_grin
    • 04.10.12, 10:43
      Zajrzyj do buźki, czy się zęby jakieś nie klują. Z nie gorączkującym dzieckiem i niewielkim katarkiem od kilku dni nie biegłabym do lekarza, chyba że chcecie złapać jakąś prawdziwą chorobę.
      U niemowląt normalny katar ma prawo utrzymywać się 2 tygodnie.
      • 04.10.12, 11:15
        Także, jak sugeruje przedmówczyni, nie biegłabym od razu z samym katarem do lekarza. Synek może złapać coś poważniejszego - mogą to być zęby. Należy po prostu dużo nawilżać nosek, kłaść na brzuszku i obserwować samopoczucie malca.
        --
        Kuba-moje słonko

        http://www.suwaczki.com/tickers/xrotdqk3nf7oj69h.png
        • 04.10.12, 14:27
          Nie poszłam do lekarzatongue_out odpuściłam bo trochę już lepiej jest, noc minęła spokojnie, też myślałam o zębach, synek ma już dwie jedynki na dole i jedynki i dwójki na górze...a znów zaczął się bardziej ślinić ostatnio, coś nic nie widzę póki co....a taki sapkowy katar bywa przy zębach?
    • 04.10.12, 14:51
      Moze masz za goraco i za sucho w mieszkaniu?
      • 04.10.12, 19:31
        w domu mam ok 20 st czasami i 18, więc to za ciepło raczej nie jest. Sądzę że podłapał jakis katar od męża bo zakatarzony chodził 2 dni, tylko jakis dziwny tez katar bo bez karatu smile ale narazie trochę przeszło. Chyba kropelki pomogły
        • 04.10.12, 19:38
          Co do kropli, to nie leczą, wręcz przeciwnie, uzależniają od siebie śluzówkę i wysuszają ją. Wygląda to tak, że po kilku dniach stosowania kropli śluzówka puchnie i nos jest zatkany, choć już katar teoretycznie minął. Dopiero podanie kropli pomaga i robi się błędne koło.
          Dlatego lepiej używać kropli tylko na noc.
          Fajne są krople grip-stop i euphorbium, można stosować bez ograniczeń, choć efekt oczywiście mniej spektakularny niż po nasivinie. Za to brak skutków ubocznych.
          • 04.10.12, 19:42
            Tak też robiłam, tylko na noc, bo w dzień nie było źle psikałam solą, w nocy się zapychał najbardziej...pewnie dlatego że leżałtongue_out
            • 10.10.12, 21:01
              Witam
              Ja borykam się się z tym problemem od 6 miesiąca życia- syn ma dziś 3 latka - kropelki typu nasivin czy otrivin pomagają na chwile a później problem się powtarza.
              Ładnie to ujęłaś "alergia" na mieszkaniesmile
              Syn nie jest alergikiem- testy z krwi to potwierdziły
              A nos w nocy zatkany- odwiedziłam przez ten czas 2 alergologów, 3 laryngologów, 5 różnych pediatrów. Co lekarz to inne leczenie, pomaga na chwile i problem wraca jakby nasilony.
              Problem, był, problem jest, i zaczynam coraz częsciej myślec że już tak zostanie- a noce nie przespane.
              • 23.02.13, 21:45
                Moze powietrze za suche?
                Moje za tomco jakis czas,pokasluje sucho i kicha... Nic tylko astma ;/
                • 23.02.13, 21:49
                  Nawilżacz nie pomaga sad - mamy tez takowy
    • 23.02.13, 21:35
      Moj synek przestał oddychac w nocy przez po trzech infekcjach. W ciagu jednego miesiąca stan jego sie pogorszyl. Miał straszne bezdech. Diagnoza: przeosniety trzeci migdał + 2 pobczne.

      Jas mia wówczas 2 lata i został poddany zabiegowi sad - koszmar.

      Po pol roku znow rozpoczeły sie problemy z oddychaniem w nocy (bardzo podobne obiawy do "migdałkowych"). Po konsultacjach z lekarzami stwierdzono iż to alergia.

      W chwili obecnej mamy serie lekow przeciw alergicznych ( nasonex, singular, aerius), kupilismy oczyszczacz powietrza i zaobserwowaliśmy lekką poprawe.

      Niestety od 2 miesiecy mimo leczenia, sprzatania codziennego mieszkania stan synka się nie poprawia - dalej ma kłopoty z oddychaniem.


      Jesli ktos ma podobne doswiadcznia, moze jakąs sprawdzoną metode, jakies nowe leki wie jak mozna wyplynac efektywnie na sluzowke w nosku to bede zobowiązana!

    • 24.02.13, 09:51
      Ja tylko dodam, że taki wynalazek jak gruszka to jest jakieś nieporozumienie. Też się wpuściłam w zakup tego ustrojstwa przed porodem, a potem szybko zamawiałam aspirator, który podłączam do odkurzacza (nie sławny "Katarek")
      --
      http://talk.hyperreal.info/download/file.php?avatar=6531_1296076725.gifhttp://www.suwaczki.com/tickers/ukdye6ydfhzvcha8.png
      • 25.02.13, 12:44
        Witam
        Mój syn ma 3 lata od 12 miesiąca życia problemy z nosem j/w
        przeszliśmy przez 7 laryngologów, 3 alergologów żeby nie oszukac bo straciłam chyba rachubę ale z 10 pediatrów oczywiście wszystko prywatnie.
        Leki które przyjmował przyprawiają o zawrót głowy; nasonex, budherin, cromohexal, xyzal, aerius, zyrtec, clemastinum, pulmicort, atrovent, flixotube, flixonase, oczywiście morze sóli i wód fizjologicznych, różne rozrzedzające typu mucosolvan, mucosolvan inhalacje, pepco drill i od czasu do czasu eurespal, puneo, pneumolan, sinupret (jak popełniłam literówki i nazwach przepraszam).
        Diagnoza; trzeci migdał i alergia na roztocza 1 stopień.
        Pomimo podawania tych wszystkich leków zatoki dziecka były tak bardzo zapchane że niczym nie szło tego ruszyc!!!!
        Serce mi się kroiło jak po podaniu kolejnego sterydu efektów nie widziałam.
        Syn na szczęście nie choruje, W tym roku poszedł do przedszkola i spędził w domu tylko 2 tygodnie lecząc drobną infekcję gardła.
        Wracając do tematu, z polecenia odwiedziłam jeszcze jednego lekarza otolaryngologa. Oczywiście kolejny zestaw leków' aerius, fanipos (steryd do nosa) pneumolan i zalecenie płukania sinus rinse (proszę wpisac w google- wyjdzie Wam co to i pełna instrukcja obsługi łącznie z filmikami na yt).
        I to właśnie sinus rinse i płukanie okazało się wybawieniem!!!!!!!!!!!!!!!
        Przy pierwszych płukaniach to co wylatywało z wydawac by się mogło "pustego nosa" brakuje mi słów żeby to opisac.
        Męczymy się z nosem 2 lata!!!! Dziesiątki nieprzespanych nocy, dziesiątki leków, a taki niepozorny zestawik za 80 zł okazał się strzałem z 10!!!!!
        Przepraszam na wykrzykniki ale jak jestem zachwycona, uradowana, szczęśliwa że moje dziecko wreszcie po 2 latach problemów z oddychaniem teraz swobodnie śpi, je, bawi się.
        Z całego serca polecam.
        • 22.03.13, 15:55
          My dalej chodzimy po lekarzach. Ostatnia diagnowza wskazuje iz synek ma bardzo przerosnietą ( opuchnieta) blone sluzową, która to wasnie w nocy uniemozliwia mu normalne oddychanie.

          Czy sun rise moze byc stosowane u dziecka 2.8 lat?

          Czy ktoras z mam probowala np u trzylatka ?
    • 22.03.13, 17:23
      U nas synek praktycznie od urodzenia miał kłopoty z nosem. W ciągu dnia było ok ale w nocy miał zawsze zatkany nos. Była to sucha ciągnąca się biała wydzielina. Byliśmy z małym nawet u laryngologa ale nic nie stwierdził. W końcu trafiliśmy na super pediatrę który stwierdził u małego refluks który stopniowo się cofa.
      Teraz Michał ma prawie 6 miesięcy i z tygodnia na tydzień jest lepiej. Lekarz powiedział że mamy jak najrzadziej psikać solą morską i wyciągać fridą babolki bo to podrażnia śluzówkę i wydzieliny jest więcej i jak już to wkraplać po kropelce sól fizjologiczną bo ona nie jest tak inwazyjna i mały wciągnie tyle ile chce.
      Inny pediatra zapisał kropelki sterydowe d nosa, okazało się że to tylko pogorszyło sytuację i jak je odstawiliśmy to mały miał mega katar.
      Było też podejrzenie alergii na białko gdy odstawiłam nabiał nie było różnicy.
      Tak więc życzę cierpliowści i pewnie tak ja u nas z czasem zatkany nosek będzie się naprawiał.
      AAA i laryngolog kazał kłaść małego jak najwięcej na brzuchu to samo potwierdził neurolog ( min 1 h dziennie) oczywiście nie na raz a kilka razy małymi dawkami smile


  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.