Smutne 5 miesiaczne niemowle Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy ktoras z Was miala takie poczucie ze jej niemowle jest smutne? Malo komunikatywne? Wszedzie czytam ze dziecko w wieku 5 mies promienieje na widok rodzicow, zaczepia, smieje sie w glos...U nas niestety tak nie ma. Owszem synek sie czasem usmiecha, czasami wydaje okrzyki radosci ale jest jakis ponury, nie zawsze reaguje jak do niego mowie. Jak ma go na recach to nie zwraca na mnie uwagi tylko sie rozglaga, podobnie przy karmieniu butelka. Gdy go probuje uspic na rekach najpierw placze, wygina sie prezy, denerwuje, po jakims czasie sie uspokaja i zasypia. Rozmawialam z pania psycholog (nie widziala dziecka), powiedziala ze konieczna jest konsultacja bo w wieku 5 mies dziecko nie powinno sie tak zachowywac, ze to sa objawy autystyczne...i mnie zalamala
    • Mi się osobiście wydaje, że Pani Psycholog powinna naprawdę się zastanowić 1000 razy, zanim zacznie straszyć Rodziców chorobami, nie widząc w ogóle dziecka !!

      5m to chyba za wcześnie, by zdiagnozować autyzm.
      Jasne, że są pewne objawy, ale tak mogą się też zachowywać zdrowe dzieci.

      Mój zachowywał się podobnie, nie miał etapu promienienia, nie zaczepiał mnie ani męża raczej. Śmiał się , jak go coś naprawdę rozbawiło (o co nadal niełatwo). Nie reagował na imię chyba do roku, na głos czasem tak, czasem co innego go interesowało, normalne. Na rękach po 3m. moj tez nie lubiał być kołysany i płakał aż zasnął. A trzymany na rękach też wolał oglądać wszystko wokól tylko nie moją twarz. Ciekawski. Czasem go położyłam na plecach pochyliłam nad nim to potrafił się bawić i patrzeć w twarz.

      Dla włąsnego spokoju polecam Pediatrę iNeurologa dziecięcego (on chyba od róznych zaburzeń )
    • Nie widząc dziecka? Już bym podziękowała za współpracę...
      Na oko to chłop w szpitalu umarł a nie diagnozuje się cokolwiek.
      --
      Japonia
      Kryminały i sensacje
      • Lekarze (pediatra, neurolog) zawsze nawiazywali z dzieckiem kontakt wzrokowy i nie bylo zastrzezen. Synek od malego jest ciagany "po lekarzach" ze wzgl na przejscia po porodzie, ostatni jak bylam u neurologa sprawdzic kontakt wzrokowy to stwierdzila ze sie doszukuje (synek ladnie patrzyl i sluchal co do niego mowila, na koniec strzelil usmiech i na tym sie zakonczylo...), I powiem Wam ze tak jest zawsze - ostatnia wizyta u pediatry - synek sluchal lekarza, patrzyl sie, cieszyl sie az lekarz sie mnie pyta czy on zawsze taki "smieszek" a ja na to "prawie nigdy". Ja juz nie wiem czy ja tak na niego dzialam?
        • Mówienie o autyzmie bez oglądania dziecka - nie rozmawiaj więcej z tą lekarką. Na bazie doświadczeń z moimi dwoma synkami - 5-miesieczne niemowlę pragnie już poznawac swiat - niemal wszystkie zdjecia z tego okresu mamy z synkami odwróconymi do nas plecami a przodem do ciekawego świata. Piszesz, że dziecko jest kontaktowe ale nie tak bardzo jak byś chciała. No własnie.... Ty chcesz kontaktu a ono Cie zna i ma w nosie, bo nowości sa najlepsze - np. lekarz, którego nie zna. Obserwuj, sprawdzaj czy dziecko się rozwija i daj mu czas. Niepokój powinno wzbudzać np. to, że dziecko zachowuje sie tak samo od dwóch miesiecy i nie widzisz postępu. Ale sam fakt ze chce oglądać świat jest juz ogromną zmiana prawda? Zatem przyglądaj sie dziecku, ale nie wywieraj na nim presji bo będzie to odczuwać a to nie jest dobre dla dziecka.
          Powodzenia
        • "Ja juz nie wiem czy ja tak na niego dzialam?"

          Bardzo możliwe, że Twój stres mu się udziela.
          Umiesz śpiewać? To częściej śpiewaj do dziecka, zamiast usiłować się z nim bawić i gadać. To taki bezstresowy rodzaj kontaktu. Nie da się śpiewać i równocześnie martwić smile
          Śpiewanie możesz połączyć z jakimś rodzajem fizycznego kontaktu, np. wyliczanki na paluszkach, rowerek nogami w rytmie wlazł kotek na płotek. Dużo piosenek z pokazywaniem, masażykami.
        • no Widzisz, sama Piszesz, że reagował, uśmiechał się do lekarza itd. Problem byłby gdyby nie zwracał uwagi na nikogo. I też wcale nie mówię , że od razu autyzm.
          Rozgląda się po świecie, bo teraz nadszedł czas, że świat stał się mega ciekawy i Go interesuje.
          No i pamiętaj, bezsprzecznie, Twój stres Mu się udziela. Wiem, że łatwo jest powiedzieć "nie denerwuj się" ale naprawdę postaraj się trochę uspokoić, a i Synek na pewno będzie mniej się stresował...
          --
          Japonia
          Kryminały i sensacje
      • chiara76 napisała:

        > Nie widząc dziecka? Już bym podziękowała za współpracę...
        > Na oko to chłop w szpitalu umarł a nie diagnozuje się cokolwiek.

        Ano.
        Pani psycholog na podstawie opinii ze szkoły, nie widząc mojego dziecka, zawyrokowała "takie dzieci najlepiej funkcjonują na lekach". Zapytałam tylko, jakie dzieci - skoro dziecka nie widziała - odpowiedziała więc "no takie!". I jakbym posłuchała, to bym miała przymulone dziecko na psychotropach. Nie posłuchałam, zmieniłam po prostu szkołę ;D

        Ad meritum - dzieci są różne. Są dzieci, które są otwarte na świat, są też takie, które potrzebują się oswoić. Mam poczucie, że twoje dziecko weszło teraz w fazę obserwacji świata, dlatego się rozgląda, koncentruje na czymś innym niż ty - zwłaszcza, że ty zawsze jesteś, nie?
        Co do usypiania - też bywa różnie, mam wrażenie, że prężenie się i inne tego typu rzeczy są związane z nadmiarem bodźców, na których dziecko się koncentruje - bo zauważ, potem zasypia.


        --
        http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/u/u91pns7d0.png
    • Czytam Twoje posty od początku i wydaje mi się że z racji przejść doszukujesz się choroby u małego, maluch ma dopiero 5 miesięcy a Ty myślisz o autyźmie i na forum "Inny świat" pytasz o diagnostykę - czy to nie za wcześnie? mały jest pod opieką neurologa i gdyby coś było nie tak, myślę że poinformowałyby Cię. Wyluzuj, poczekaj bo zrobisz krzywdę sobie i małemu. A co do Pani psycholog, wydaje mi się, że sama jej to zasugerowałaś i dlatego była taka odpowiedź

      pozdrawiam gorąco

      • mam nadzieja ze za jakis czas wszystko sie unormuje, poki co lekarzom rozne rzeczy przychodza do glowy i mnie tez. Napewno jest opozniony psychoruchowo co wszyscy potwierdzaja. Sami lekarze potwierdzaja ze dalsza diagnostyka jest konieczna bo nie wszystko gra. Moze to byc tylko nieharmonijny rozwoj ale nie wiadomo. Psycholog pytala o rozna rzeczy i opisywalam duzo pozytywnych reakcji a mimo to mowila ze nie wszystko jest tak jak byc powinno i zlecila obserwacje. Dodam ze ona za to kasy nie bierze wiec mnie nie naciaga. A czy to cos zlego ze pytam czy zdrowe dziecko ma prawo sie tak zachowywac? Nie mam doswiadczenia i pytam czy sa mamy ktorych dzieciaczki zachowywaly sie podobnie a teraz wszystko gra.
        • Mysle ze nie powinnas sie na zapas przejmowac. Z teho co wiem to dziecko autystyczne w ogole sie nie usmiecha i nie szuka kontaktu z ludzmi, a ty piszesz ze maly usmiechal sie do ciebie i do lekarza.. Moje motto: dzieci sa przerozne i bardzo roznie sie rozwijaja, jedno szybciej, drugie wolniej, jedno ma taki temperament, a drugie inny.. On je st jeszcze malutki, daj mu czas a zobaczysz ze wyrosnie na zdrowego dzieciaczka!
    • Myślę, że pani psycholog która się tak zachowuje jest bardzo kiepska w swoim zawodzie i ma poważny problem ze sobą.
      --
      www.pajacyk.pl/
      • teraz jak tak sobie mysle to...jak psycholog tak moze powiedziec, tak zalamac, bez obejrzenia dziecka. Mysle ze lepiej by zabrzmialo z jej ust "dobrze byloby obejrzec dziecko bo bez tego nie da sie stwierdzic czy objawy sa niepokojace". Ale czy znacie takie smutne niemowlaczki?
    • wiesz, dziwne by było jakby taki maluch non stop się śmiałsmile spokojna Twoja głowa. teraz taka paskudna aura, nam też nie do śmiechu. piszesz, że się uśmiecha -to znaczy że reaguje. Spokojnie, na piski na widok MAMY MA JESZCZE CZAS.
      • Aleksandro, a czy Ty jesteś pogodną i wesołą mamą teraz? Czy z przebywania z dzieckiem czerpiesz radość czy też w napięciu wypatrujesz określonych zachowań? Odpowiedz sobie - niekoniecznie nam - na te pytania. Zajrzałam na Twoje inne wątki i wydaje mi się, że od wielu miesięcy żyjesz w ogromnym stresie i niepokoju. Myślę, że warto abyś wśród kolejnych wizyt diagnostycznych z dzieckiem zadbała o swój spokój i siłę, bo dziecko, czy to chore czy zdrowe, potrzebuje silnej i pogodnej mamy. Może potrzeba Ci dodatkowego wsparcia wśród bliskich a może czas by porozmawiać ze specjalistą (psychologiem/psychoterapeutą), choć ten mocno niefortunny kontakt z psychologiem, jakiego doświadczyłaś może działać niezbyt zachęcająco. Wierz mi, że jednak większość psychologów wykazuje się większą empatią i wyczuciem tongue_out
        Piszesz, że Twój maluch jest nieco opóźniony psychoruchowo więc i niektóre zachowania "społeczne" mogą pojawić się później. Wzmożone zainteresowanie światem, rozglądanie się, odrywanie od jedzenia zwykle pojawia się ok 3 m-ca - tak było i u mojej córki. Inicjowała kontakt z nami ok 4. m-ca. Kwiki radości na nasz widok pojawiły się natomiast po 5. m-cu. Córkę oceniam jako pogodną i wesołą choć ma ewidentnie gorsze dni gdy jest marudna i smutna. Opisane przez Ciebie cyrki przy zasypianiu na rękach (wyginanie się, płacz) towarzyszyły nam przez wiele miesięcy i skończyły się całkiem niedawno (córka ma 7 m-cy). Aktualnie jest "przymus" poruszania się - pierwsze co robi po obudzeniu to przekręca się na brzuch i próbuje pełzać...
        Możesz oczywiście diagnozować dziecko ale może dobrze mu dać trochę czasu - i sobie też - ale na poprawienie nastroju, uspokojenie się. Tym bardziej, że jak rozumiem specjaliści, pod opieką których jest dziecko nie widzą nic alarmującego.
        Pozdrawiam ciepło!
        • Odkad maly nauczyl sie przekrecac na brzuch cyrki sa coraz wieksze, moze w tym tkwi "problem", woli cwiczyc obroty niz patrzec na "smutna mame".
          • To niech mama nie będzie smutna! Zadbaj o siebie. Maluch jest pod opieką lekarzy i rehabilitantki. Z uwagi na trudniejszy start wymaga pewnie dodatkowej uwagi i diagnostyki ale znajdź czas dla siebie - po to by nie analizować każdego ruchu i spojrzenia dziecka tylko się nim (i z nim) cieszyć albo, gdy będzie tego jednak wymagał, dodatkowo wspierać jego rozwój.
          • a jak objawia się jego opóźnienie psychoruchowe, skoro w wieku 5 m-cy przekręca się na brzuch, to chyba jak najbardziej w normie..... myśle że masz fajnego synka który rozwija się prawidłowo, zacznij się nim cieszyć i nie dopatruj się chorób - autyzmu i tak nikt Ci nie zdiagnozuje na dzień dzisiejszy, daj mu czas a zobaczysz że wszystko będzia super
            • opoznienie psychoruchowe - chodzi glownie o kontrole glowy, tu jest duzo w tyle, kiwa mu sie strasznie na boki jak go trzymamy, wiec az dziwne ze gdy mial 4 mies i 1 tydz zaczal sie na brzuch przekrecac. Nawet pani neurolog nie mogla uwierzyc ze przy takiej wiotkosci tak dobrze sobie radzi.
      • staram sie uspokoic ale czasami trudno, mam nadzieje ze z kilka miesiecy odezwe sie i napisze "jestem przewrazliwiona mamuska"
    • Przede wszystkim przestań się martwić! Dzieciaki bardzo wyczuwają nasze samopoczucie (nawet jeśli się uśmiechasz do Małego, ale jesteś niespokojna), zadbaj więc o swój spokój. Spokojna, wesoła mama spowoduje, że zacznie się częściej uśmiechać.

      Poza tym nic dziwnego, że nie reaguje na Ciebie. Jesteś mu znana, czuje się bezpiecznie, więc poznaje świat, który jest nieznany, a więc o wiele ciekawszywink Mówisz, że na lekarzy reaguje uśmiechem, interakcją. A na inne osoby, które rzadko widzi? Dziadków, ciocie?

      Żaden psycholog nie powinien Ci mówić takich rzeczy nie widząc nawet dziecka- to totalny brak profesjonalizmu. Skąd ona wzięła takie wnioski? Diagnoza autyzmu jest trudna i nie jednoznaczna! Szczególnie u tak małego dziecka.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/9ewns65gpbzhadoa.png
      • No ale czy to naormalne ze od 2 mies prawie wogole nie gluzy, jest taki "niewyrazny", malo kontaktowy. Na rekach nie zwraca uwagi na mnie, nawiazanie kontaktu wzrokowego gdy mam go na rekach jest trudne, prezy sie , wygina gdy mam go na rekach. Jak go zagaduje to zazwyczaj spojrzy sie tylko na chwilke, malo sie usmiecha, jest taki "powazny"...
        • Nie wiem czy normalne, może po prostu taki jest. Może jest po prostu ciekawy świata, nowych rzeczy. Nikt Ci na to nie odpowie, bo żadna z nas go nie widziała. Postaraj się najpierw trochę uspokoić, zadbaj o siebie i o niego. Wiem, że to nie łatwe, ale spróbuj. Dopiero wtedy zacznij obserwować, ale bez spinania się. Może jak Ty się uspokoisz, będziesz weselsza on też się rozweseli.
          Zwróć uwagę na kontakt wzrokowy- kiedy go nawiązuje i z kim. Kiedy reaguje jak do niego mówisz, a w jakich sytuacjach nie.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/9ewns65gpbzhadoa.png
        • Przede wszystkim to zerwac kontakt z psychologiem co to diagnozuje na odleglosc. Pieniedzy moze nie bierze, ale moze rekomenduje uslugi swoich kolegow? Bardzo to dziwne.
          A jak nosisz malego? Moze on ma jakies problemy z refluksem i na plasko nie lubi byc noszony? Czy probowalas polozyc malego w lezaczku (albo u kogos na kolanach) i usiasc przed nim, usmiechac sie i zagadywac? Spiewaj wesole piosenki, rob smieszne miny, moj syn bardzo lubi mapety/kukielki zakladane na reke.
    • Nie czytałam wszystkich postów, ale napiszę - nie przejmuj się. Mój synek też jest (był) bardzo poważny. Niełatwo doprowadzić go do uśmiechu, nie mówiąc już o śmianiu się w głos. Co ciekawe, również bardzo podobają mu się wizyty u lekarza, jest wówczas wyluzowany i zadowolony oraz promienny. Natomiast w domu, tak jak napisałam, raczej ma nastrój kontemplacyjny, ale bez wątpienia nawiązuje kontakt wzrokowy i reaguje gdy się do niego mówi. Reakcje te jednak rzadko polegają na rozsyłaniu szerokich uśmiechów. Zrobił się radośniejszy odkąd wróciłam do pracy i teraz zastanawiam się, czy to moja obecność wpływała na niego tak dołująco wink
    • Witaj,
      po pierwsze nie załamuj się tylko działajsmile Konsultacja neurologiczna powinna rozwiać wszystkie Twoje wątpliwości. Faktycznie stwierdzenie autyzmu u dziecka 5 miesięcznego to raczej niemożliwe. Natomiast jeśli dziecko faktycznie słabo się uśmiecha może to być wskazówka do zaburzeń ale muszą temu towarzyszyć inne objawy, jak opóźnienie np ruchowe. Nie wierz natomiast w stare stwierdzenie ze dziecko rozwija się swoim trybem, owszem ale są pewne ramy w których musi się mieścić. Według mnie każda Twoja wątpliwość powinna być konsultowana u lekarza pediatry bądź neurolog,. i nie wynika to z faktu nadgorliwej mamy.... wczesna diagnoza i rehabilitacja może zdziałać wiele. Mam nadzieje ze wszystko jest ok ale koniecznie idź do lekarza od tego są aby nam mama pomagać . Diagnoza mojej córki była zbyt późna bo ok 2 latek i to 2 lata za późno na rehabilitacjesad Obecnie mam 3 dzieci i jestem czujna smile nie bagatelizuje niczego. jeśli będziesz potrzebowała jakiś informacji i pomocy napisz pozdrawiam
      • neurolodzy twierdza ze dziecko jest kontaktowe, ale ja widze jak jest w domu i mnie to niepokoi. Opoznienie ruchowe jest ze wgledu na wiotkosc miesni
        • nie chciałam opisywać Ci jak było u mnie bo nie chciałam Cie ani stresować ani martwić na zapas bo może faktycznie jest wszystko dobrze , ale opisze Ci nasza historie tak w bardzo wielkim skrócie bo inaczej musiałabym pisać całą nockę smile
          Córcia urodziła się planowo z 10 w skali ap gard ciąża książkowa.
          w drugim miesiącu nie uśmiechała się zaczęłam fiksować taki kontakt był byle jaki , lekarz neurolog stwierdził ze wszystko jest w porządku żebym się nie doszukiwała. Lekarza odwiedzaliśmy regularnie i zawsze córcia odbiegała od normy ale robiła postępy, tłumaczono mi to osłabionymi mięśniami wiec to opóźnienie stąd. Usiadła jak miała rok zaczęła chodzić na 2 latka. Wiec późno ale chodzi tak mówili specjaliści. ktoś skierował mnie do innego specjalisty inny szpital i tam rezonans eeg i masa stwierdzeń
          Córcia ma opóźnienie psychomotoryczne, opóźnienie mowy czynnej ( zaczęła mówić jak miała 6 lat) i padaczkę ale tylko na EEg głowy w czasie snu. i czas zacząć rehabilitacje - trochę późno straciła dwa lata sad a to u takiego dziecka bardzo duo. To tak w bardzo dużym skrócie bo teraz niunia ma 10 lat i jakoś sobie radzi ale to ciężka praca i trudy intensywnej rehabilitacji. Dlatego jak rozmawiam z każdą młodą mama to lepiej odwiedzić specjalistę o jednego więcej i drążyć temat aby nie był za późno. 2 lata temu stwierdzono ze córcia ma niedosłuch i założyli jej aparaty słuchowe, byłam zmęczona lekarzami i nie skonsultowałam tego po 6 miesiącach nadal nie mogłam pogodzić się z tymi aparatami słuchowymi,pojechałam do instytutu słuchu w Kajetanach - a tam usłyszałam .... kto założył dziecku pataty przecież ona słyszy ma tylko płyn w uszach który trzeba odsączyć - jakaś masakra dla mnie. Od tamtej chwili nie miała aparatu nigdy więcej w uszach. To jest nauczka ze trzeba wszystko konsultować dwa razy, i nie dopuszczać a jak Cie niepokoi Twoje dziecko to idź do innego specjalisty i obserwuj . Być może jest dobrze i maluch robi mamie psikusa żeby Ja trochę posterować smile Mój synek ( drugie dziecko) w 36 tyg postraszył nas poważną wada serca na operacje nie było czasu - urodził się zdrowy fajny chłopak a serce jak dzwon smile rozpisałam się a nie lubię pisać na forach smile pozdrawiam i daj znać co su Was słychać
          • ale Twoja coreczka nie jest autystyczna? odwiedzilismy juz trzech neurologow i oczywiscie nikt nic nie widzi oprocz fatalnego napiecia miesniowego. Bedziemy robic dokladniejsza diagnostyke zeby sie upewnic co i jak.
            • nie jest autystyczna chociaż nigdy takich badan jej nie robiłam, może jakieś cechy autyzmu ale skupiam się na intensywnej pracy nad nia a nie szukaniu kolejnych przypadłości. ma. obserwuj maluszka ale nie wariuj i uważaj z forami można się strasznie nakręcić albo coś zbagatelizować. Dobrze że konsultujesz tak trzeba, chociaż Ja tez byłam u 3 i nic nie widzieli ale córcia się nie uśmiechała w ogóle i kontakt był z nią kiepski. Na etapie takiego malucha chyba ciężko stwierdzić czy wszystko jest ok jeśli coś nas niepokoi. Jak patrze z perspektywy lat i kolejnych zdrowych dzieci to wiem ze w wieku 3 miesięcy było widać różnice rozwojowe, no ale.....
              Mam nadzieje ze w związku ze słabym napięciem intensywnie ćwiczycie.
        • zapomniałam dodać ze moja córcia do roku wcale się nie uśmiechała nic a nic sad
          • Cwiczymy, ale dochodze do wniosku ze za malo intensywnie. Na poczatku btlo baaaaardzo intensywnie, teraz zwolnilismy tempo, wydaje mi sie ze musimy sie bardziej skupic na cwiczeniach tak jak kiedys. Niby rehabiltantka i lekarze stwierdzili ze wystarczajaco ale ostatnia konsultacja mnie dobilasad nie wiem czemu az tak bardzosad pzeciez powinnam sie cieszyc ze ktos mi daje skierowanie na badania i nie musze sie prosic (a wiem ze czesto tak jest ze rodzice chce przebadac a nie moga). Wystraszylam ise tego ze ktos mna zaczal konkretnie kierowac, do tej pory wszyscy pocieszali i mowili ze powoli nadrobi. Ta ostatnia pani neurolog tez tak twierdzi ale ona chce miec czarrno na bialym wyniki badan
            • Ktoś kto sugeruje autyzm u 5 mies dziecka musi być niedouczony. Nie martw się tym tak, rehabilitujcie się, a co do "smutku"- to każde dziecko jest inne. Mój syn był raczej takim wrzaskliwym i nie usmiechającym się niemowlakiem, córka za to oazą spokoju z wiecznym uśmiechem. Oboje są zdrowymi, radosnymi kilkulatkami.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.