Dodaj do ulubionych

macierzyński a wizyta w zakładzie pracy

11.03.13, 13:23
Czy orientujecie się może czy pracodawca ma prawo wymagać ode mnie wizyty w zakładzie pracy w czasie urlopu macierzyńskiego uzasadniając to potrzebą podpisania jakiegoś papierka na przykład? Dodam, że wszystkie formalności załatwiam za pośrednictwem męża, który podpisane dokumenty zawozi do mnie do pracy.
Mam do pracy 25km, jestem po cc, ciężko mi dźwigać fotelik z dzieckiem, a po co mamy całą trójką jeździć do mnie do pracy skoro mąż może to wszystko załatwić za mnie? Szef jednak nie daje mi spokoju. Wydzwania, a jeśli nie mogę odebrać, bo np. karmię, wypytuje dlaczego nie odbieram telefonu. Twierdzi, że 'powinnam się w pracy pokazać.' No właśnie, czy rzeczywiście powinnam? Czy mam taki obowiązek?
Obserwuj wątek
        • kondolyza Re: macierzyński a wizyta w zakładzie pracy 11.03.13, 15:34
          kurcze... chora akcja jakaś jak dla mnie i to z dwóch stron.
          gołym okiem widać z Twojej strony jakiś opór, jakby jakiś konflikt wisiał w powietrzu..
          normalny szef raczej nie ma takich zapędów i oczekiwań żeby laskę kilka dni/tygodni po porodzie wzywać do firmy i wogóle normalny człowiek ani nie zaprząta sobie myśli o człowieku na długim urlopie, ani nie oczekuje od położnicy podóży z noworodkiem...
          pytanie tylko w jaki spośób Ty mu to pwoeidziałaś, czy jakoś z usmiechem, z sympatią napomknęłaś że wyjście z domu graniczy z cudem, a w taką pogodę nie możesz narażać dziecka i czy faktycznie otwarcie zapytałaś o jaki dokument chodzi, czy szef Ci na to odpowiedział?
          bo wg mnie tu jest jakiś konflikt... jakbyś się bała iść do tej pracy... wysyłasz męża-piszesz że od dawna., czyli czyżbyś była na długo przed porodem już na zwolnieniu? jaka była komunikacja w tym zakresie? Twój szef był przez Ciebie o wszytskim informowany? była dobra wola z Twojej strony? było wzajemne zrozumienie i Twojej i jego-pracoawcy sytuacji?
          dziwne jest też dla mnie szukanie przez Cirebie jakichś podstaw prawnych do wezwania do firmy... normalne ludzkie zachowanie w takiej sytuacji jest inne: rozmawia się z szefem otwarcie, przyjmuje gratulacje, ewentualne formalności załatwia się i dopytuje z księgową...
          a może szef chce Cię ściągnąc do firmy bo coś dla Ciebie mają? kwiaty, gratulacje, prezent, becikowe od firmy? wszystko zależy od układów?
          a może chce być fair/nie fair, może ma jakieś zamiary i chce Ci od razu pwoeidzieć, uprzedzić...
          ja nie wiem, ale ni wyobrażam sobie tak jak Ty-palić za sobą mostów, nie pokazywać się w firmie, uciekać, zasłaniać się mężem... ja to nie mogłam się doczekać kiedy w końcu pojadę z małą do mojej firmy i pochwalę się wszytskim, zobaczę szefa, pogadam chwilę, posłodziliśmy sobie, od razu się uspokoiłam w kontekście dbania o stałość zatrudnienia itp... to jest wg mnie normalne.
          • rozalka81 Re: macierzyński a wizyta w zakładzie pracy 11.03.13, 20:07
            Niech się szef odwali, zostałaś matką, jesteś jeszcze w nienajlepszej formie, masz teraz inne sprawy na głowie, no litości! W końcu jesteś na MACIERZYŃSKIM, halooo? Ja mam teraz do pracy 300 km bo się przeprowadziłam jeszcze w ciąży, wszystko załatwiałam pocztą, pierwszy raz przyjechałam do pracy w ostatnich dniach urlopu macierzyńskiego żeby porobić badania w przychodni, z którą moja firma ma umowę (inaczej się nie dało) i żeby wypisać zaległy urlop. A ciągać dzieciaka do pracy? Nie przyszłoby mi to do głowy, srodowisko pracy raczej zanieczyszczone, ludzi dużo = dużo zarazków zwłaszcza w sezonie grypowym, moje dziecko nie jest małpką w ZOO żeby je na raz ileś tam gęb oglądało...
          • only_she Re: macierzyński a wizyta w zakładzie pracy 13.03.13, 13:15
            Konfliktu między szefem a mną nie ma. Po prostu szef jest osobą, która chciałaby rządzić wszystkim i wszystkimi, nawet naszym życiem prywatnym co mnie bardzo drażni. Na l4 poszłam w ostatnim tygodniu ósmego miesiąca, bo zaczęły się przedwczesne skurcze i musiałam. Gdyby nie to, pracowałabym do końca. Szef jednak mimo przeciwwskazań chciał bym przyjeżdżała do pracy na l4, nie popracować, ale towarzysko i nie interesowało go to, że nie mogę sama prowadzić samochodu. Poza tym raczej docenia mnie i moją pracę, nie sądzę by chciał się mnie 'pozbyć'. Co do powodu mojego pojawienia się w pracy teraz, na pewno nie chodzi o żadną niespodziankę, bo 'delegacja' przyjedzie do mnie do domu. Poza tym, nie zamierzam mu rzucać żadną podstawą prawną, chciałam tylko wiedzieć jak to jest - czy ma rację. A czas wolny mam tak ograniczony, że jeśli już mogę na chwilę wyjść z domu to wolę pójść na lody z przyjaciółką albo na zakupy a nie jeździć do pracy i wysłuchiwać wywodów szefa o d***e Maryni. To tyle smile
    • mikams75 Re: macierzyński a wizyta w zakładzie pracy 11.03.13, 20:44
      wymagac to chyba nie, nie wiem po co.
      Ja pojechalam ot tak, na kawe i pogaduchy, dziecko pokazac, podziekowac za prezent, na ktory zlozylo sie kilka osob i przyslano mi poczta. Wg mnie ta "powinnosc" to raczej taka nieformalna, z tego co pamietam to kazdy w firmie pokazywal sie z maluszkiem.
      Papierkow sobie nie przypominam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka