Dodaj do ulubionych

do Mam rodzących w 2012r.

27.04.13, 14:29
Witam Was, Mamy rodzące w 2012r.

Jestem ciekawa, co sądzicie o decyzji premiera dotyczącej urlopu rodzicielskiego Mam rodzących w I kwartale 2013 r.?

Jak się okazuje, klarowna data 01.01 jest dla większości akceptowalna i do przyjęcia. Jednakże w tym przypadku prawo będzie obowiązywało wstecz i w praktyce z tygodnia na tydzień jedni dostaną 24 tygodnie, a inni 24+26. Szkoda, że odbyło się to w ten sposób i myślę, że wiele z nas, rodzących pod koniec 2012 r. może czuć żal - od wczoraj mamy dzieciaczków dzielących zaledwie kilka tygodni będą miały nieporównywalnie większy komfort przy opiece nad pociechą i powrotem do pracy.

Ja sama rodziłam pod koniec listopada 2012 roku i właśnie w listopadzie pojawiła się wiadomość, jak duże zmiany mają wejść od 1.IX.2013. Rząd rozszerzył uprzywilejowaną grupę matek o te, które będą posiadać wtedy prawo do u. mac. - data 18.03 była "nieklarowna, więc pojawiły się protesty. W praktyce po wczorajszym uprzywilejowaniu mam I kwartału - od ogłoszenia projektu ustawy w listopadzie 2012r. do realnej daty jej wprowadzenia/ działania (01.01.2013r) minie tylko kilka tygodni.

Oczywiście Mamom I kwartału gratuluje i mam nadzieję, że premier obietnicy dotrzyma.

Jednakże myślę, że rząd poprzez swe działania dzieli nas na równych i równiejszych - w zależności od tego kto głośniej krzyczy i dopomina się o swoje prawa.

Ideą było przecież, by dziecko, jak i rodzice mieli rok czasu na odchowanie dziecka i powrót do pracy. A co z tymi matkami, które 1.IX.2013 roku będą także miały kilkumiesięczne dziecko i żadnych dodatkowych praw?

Ciekawa jestem na jakiej zasadzie matkom I kwartału zostanie przyznany urlop rodzicielski - wielu z nich urlop macierzyński skończy się kilkanaście tygodni przed datą 1.IX - a kryterium miała być ciągłość macierzyńskiego i rodzicielskiego.

Co myślicie i czujecie?
Pozdrawiam Was!
Edytor zaawansowany
  • murwa.kac 27.04.13, 14:33
    mysle, ze szukasz dziury w calym i robisz niepotrzebny raban.
    rozumiem, ze chcesz, zeby objac zmianami rowniez matki z 4 kw. '12. zebys sie zalapala. to zaraz sie odezwa kobiety z III kw. potem II. itd. do kiedy bedziemy sie cofac? gdzie jest granica?


    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • rozalka81 27.04.13, 14:44
    No właśnie, to bez sensu.
  • siven1987 27.04.13, 17:25
    Jest jeden prosty argument zawsze zmiany w kodeksie pracy wchodziły od 1stycznia obejmując całe roczniki. Co wiecej wczoraj zapowiedziano ze ustawa wejdzie w życie 17 czerwca po to aby objąć cały rocznik a nie 1 września jak to miało byc wcześniej. Poza tym gdybyś znała argumentację MIQ to wiedzialabys ze nie byłyby objęte żadna ulga prorodzinna bo becikowe i odpisanie dziecka od podatku zostało zabrane od 1 stycznia tak samo jak VAT na ubranka w górę poszedł od stycznia. Ty rozdać w listopadzie miałas i becikowe i ulgę podatkowa i niższy VAT na ubranka. Data graniczna rocznikowa jest oczywista bo te dzieci pójdą razem do szkoły a nie z dziećmi IV kwartału 2012.
  • magdalenna1986 27.04.13, 22:31
    VAT wzrósł 1 stycznia 2012, więc mamy w 2012 już płaciły więcej. A tej niby ulgi podatkowej to większość rodziców z 2012 miała 400 - 500 zł (można odliczyć tylko za te miesiące w których dziecko już jest - w moim przypadku 92 zł) plus tysiąc becikowego, co ciężko porównywać z kilkunastoma tysiącami zasiłku macierzyńskiego. Więc takie argumenty uważam za śmieszne.
    Oczywiście jakaś data graniczna musi być, ale proszę nie mówmy, że rodzice 2012 mieli jakieś super wyjątkowe przywileje.
    Tak naprawdę państwo na moim dziecku zarobiło dużo więcej niż te 1092 zł które od państwa dostałam.
    Za wózek zapłaciłam 2500 zł z czego 575 VAT dla państwa
    Mebelki dziecięce 1000 zł - 230 zł VAT
    Ubranek do tej pory za ok 1000 zł kupiłam - 230 zł VAT
    Na pieluchy wydaję średnio 150 zł miesięcznie przez 4 miesiące daje 600 zł z czego 138 zł VAT
    To nie wszystkie pozycje ale w sumie z powodu posiadania dziecka zapłaciłam już państwu 1173 zł (a moje dziecko ma dopiero 4,5 miesiąca!). Moje dziecko jest konsumentem różnych artykułów co generuje miejsca pracy, co z kolei zapewnia że ludzie mają pieniądze, kupują płacą VAT itd.
    Dla krzykaczy dodam, że za wszystkie badania w ciąży, za lekarza płaciłam sama, w ramach NFZ tylko rodziłam (no ale składkę zdrowotną płaci się osobno...).
  • ichi51e2 27.04.13, 22:37
    A co vat ma do tego? Ja nie pracuje a tez place. I nic z tego nie mam. Skandal.
    --
    Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
  • magdalenna1986 27.04.13, 22:46
    Kwestę VAT podniosła siven1987 (patrz wypowiedź wyżej). Ja tylko udowadniam, że nic za darmo nie dostałam.
    Uparty by powiedział, że z VATu każdy coś ma, że VAT wraca do nas w tych wszystkich usługach które świadczy nam państwo - panie w okienku z ZUSie, policjant na drodze, wojsko co nas broni... smile Ideą tego co napisałam, było udowodnienie, że nie dostajemy nic za darmo. Państwo nie daje prezentów.
  • mala235 06.05.13, 13:55
    magdalenna1986 to po co decydowałaś się na dziecko skoro teraz dla Ciebie to takie obciążenie finansowe? Przecież wiedziałaś, że będziesz musiała kupić wózek, mebelki, ubranka, pieluchy itd... Trzeba było przekalkulować te wydatki i nie ronić sobie dziecka skoro jak piszesz nie stać Cie na nie i żądasz od Państwa aby te utrzymywało Twoje dziecko!!!
    Rocznik 2013 został równo potraktowany- dzieci pójdą razem do szkoły, będą obowiązywać je te same zasady... Więc przestańcie robić szopkę z tym rocznikiem 2012!!! Może jeszcze rocznik 2011 się odezwie albo wcześniejsze roczniki?
    Czytając wypowiedzi niektórych matek na fb z IVQ dotyczące MIQ krew mnie zalewa! Jak można być tak zawistnym i zazdrosnym? Jedna matka napisała, ze najlepiej by było gdyby IQ w ogóle nie dostał! Normalne psy ogrodnika! Same nie wezmą, ale nikomu nie dadzą! Żałosne ;-(
  • nonka85 17.05.13, 21:11
    nic tylko siedziec i plakac niestety ja mam 8miesieczna teraz corke a potrzeby ciagle rosna a w rozliczeniu dostaniemy 300zl!!
  • marbrie 29.04.13, 17:49
    Jeśli jesteś Matką IV kwartału 2012r lub chcesz wesprzeć naszą inicjatywę, dołącz do nas.
    Od kilkunastu godzin jesteśmy na facebook:
    www.facebook.com/pages/Matki-IV-Kwartalu-2012r/177589719063801
    Osoby pragnące aktywnie nas wspierać prosimy również o kontakt mailowy: matkiIVkwartalu2012r@wp.pl
  • marbrie 30.04.13, 10:48
    Jak się okazuje na facebooku nie jesteśmy same - powstała już inicjatywa Matek i Ojców dzieci IV kwartału 2012r. Przyłączajmy się dla wspólnej idei!www.facebook.com/groups/491050014294401/
  • aaaniula 27.04.13, 16:59
    Pewnie, że szkoda, ale gdzieś musi być granica. I tak, gdziekolwiek nie postawią granicy to ktoś będzie czuć żal.
  • guderianka 27.04.13, 17:03
    zazdroszczę im jak cholera!
    ale nic nie można zrobić bo zawsze jakaś grupa będzie się czuła pokrzywdzona
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • moniaak27 27.04.13, 17:09
    ja urodziłam 28.12.12, 3 dni mi zabrakłotongue_outP no cóz pech to pech..
  • 0lindra 27.04.13, 17:13
    szukasz dziury w calym
  • iwcia-77 27.04.13, 19:51
    sprawiedliwie byłoby aby wydłużali urlopy o 4 tygodnie co roku i tak doszłoby do 12 m-cy a nie tak od razu i tylko dla wybranych.
    --
    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/f2wl2n0atq4754dn.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • murwa.kac 27.04.13, 19:58
    jakich wybranych? no bez przesady!
    po prostu tak wyszlo. trudno w takiej sytuacji zadowolic WSZYSTKICH.

    skoro tak bardzo Cie ten wydluzony urlop boli, zajdz w ciaze i tez skorzystaj.

    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • magdalenna1986 27.04.13, 22:10
    Boli mnie wydłużony urlop dla rodzących od 17 marca jak i 1 stycznia... Ja i mąż tak samo płacimy na ZUS jak te panie, a jedyną winą naszego dziecka jest to, że urodziło się 10 dni za wcześnie. Ja pod koniec maja wrócę do pracy a koleżanka, której dziecko (ani rozmiarem, ani umiejętnościami) nie różni się od mojego będzie siedziała z córką do 2 stycznia...
    Rozumiem, że jakaś data graniczna musi być, że zawsze będzie ktoś pokrzywdzony, ale jeśli robimy wyjątek dla jednych i prawo działa wstecz to powinniśmy objąć przywilejem wszystkie dzieci poniżej roku życia (w dniu wejścia ustawy).
    Ja już do ZUSu oddałam tyle, że na 2 lata płacenia mi macierzyńskiego by starczyło, choć tyle bym z tego miała, albo raczej moje dziecko, bo nie wierzę, że dostanę jakąkolwiek emeryturę.
  • mikusia_k 27.04.13, 22:18
    a ja urodziłam w listopadzie 2011 i też się czuję pokrzywdzona...
    i za 2003 rok też się czuję pokrzywdzona - wtedy urlop macierzyński trwał 16tygodni a becikowego nie było wcale...

    może napiszę więc do premiera o "zaległe" becikowe z roku 2003???

    bez przesady!
    zawsze ktoś będzie poszkodowany,niezależnie jaką datę wybierzemy,zawsze któreś dziecko spóźni się lub pospieszy 1 dzień...

    szkoda sobie zawracać głowy i gdybać!
    --
    Oliwia - 11.04.2003
    Stefanek - 23.11.2011
  • murwa.kac 27.04.13, 22:22
    a dlaczego tylko dzieci ponizej roku?
    dlaczego dwu czy trzylatki nie?
    a moze wszystkie dzieci do obowiazku szkolnego?
    niech matki odbiora zalegle pol roku?

    i tak sie kolejna granica przesuwa.
    i nikogo sie nie zadowoli.

    nic nie stoi na przeszkodzie, zebys sie postarala o kolejne dziecko teraz. odbijesz sobie roczny macierzynski.

    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • magdalenna1986 27.04.13, 22:40
    Poniżej roku bo wtedy dziecko jest najmniej samodzielne, najbardziej potrzebuje matki, często jest jeszcze karmione piersią, a to jak twierdzą forumowi krzykacze jest jedynym najlepszym pożywieniem dla malucha. Poza tym dziecko poniżej roku nie powie jeśli jakaś obca baba w żłobku będzie robiła mu krzywdę.

    Och wierz mi, niejedna będzie robiła sobie dziecko rok w rok - najpierw nacierzyński, potem zwolnienie całą ciążę, potem znowu macierzyński... 4 dzieci i w sumie można 8 lat odpoczywać smile
    Ja wiem, że państwo nie jest i nigdy nie było sprawiedliwe, wiem. Ale do spraw związanych z MOIM dzieckiem mam prawo podchodzić emocjonalnie, chyba każdy rodzic chce maluchowi zapewnić jak najlepszy start i będzie o niego walczył ile sił.
    A Tusk dał ten dłuższy macierzyński bo notowania PO zaczęły spadać w przerażającym tempie a tak przynajmniej kilka tysięcy głosów kupił za podatników pieniądze.
  • guderianka 28.04.13, 07:28
    4 dzieci i w su
    > mie można 8 lat odpoczywać smile



    Ty na pewno masz dzieci ?! suspicious--
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • murwa.kac 28.04.13, 08:51
    guderianka napisała:

    CytatTy na pewno masz dzieci ?!

    dokladnie o to samo chcialam zapytac!


    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • magdalenna1986 28.04.13, 12:05
    Po co te jad? To tylko dyskusja. Chyba do tego służy forum.
    Osobiście znam jedną jedną osobę, która właśnie zaczęła macierzyński i już zapowiedziała, że z drugim dzieckiem będzie tak celować, żeby przez najbliższe 2 lata nie musieć wracać do pracy. Opieka nad małym dzieckiem to ciężka praca, ale nie znam matki, która nie chciałaby być jak najdłużej przy swoim niemowlaku. Owszem jest urlop wychowawczy, ale nie oszukujmy się - kogo w dziesiejszych czasach na to stać? W prawie wszystkich znanych mi przypadkach jeden z parnerów pracuje tylko na kredyt mieszkaniowy, więc 6 miesięczny maluch musi trafić do żłóbka. Nawet na pomoc babć nie ma szans, bo rząd kazał im pracować zawodowo do 67 roku życia smile
    Oczywiście, że dziecko to też dodatkowe wydatki i trzeba liczyć się z tym planując potomstwo. Jak już wyżej napisałam moje przytoczenie kosztów miało na celu udowodnienie, że nic od państwa za darmo nie dostałam (sugerowano, że mamy 2012 miały super przywileje), a co więcej ZUSowi już oddałam tyle, że na 2 lata macierzyńskiego by starczyło (nie wierzę, że ta instytucja za 40 lat odda mi choć złotówkę).
    A to czy kobieta po macierzyńskim odnajdzie się w pracy i na rynku pracy zależy tylko od niej. Są czasopisma branżowe, jest internet naprawdę nie jest trudno być na bieżąco z tym co się w świecie dzieje. Trzeba tylko chcieć i pamiętać, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
  • guderianka 28.04.13, 15:23
    Jaki jad ?
    ODPOCZYNEK przy 4 dzieci czy ciężka praca jak piszesz?
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • kilovolt 28.04.13, 16:32
    ODPOCZYNEK od pracy zawodowej jak najbardziej. Przecież nie ma tu sprzeczności, odpoczywasz od pracy zawodowej i ciężko pracujesz przy 4 dzieciach, wielu kobietom naprawdę to pasuje i z przyjemnością zamieniają swoją pracę zawodową na pracę przy dzieciach.
  • murwa.kac 28.04.13, 18:19
    oł rili? big_grin
    dobre! big_grin
    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • guderianka 28.04.13, 19:57
    Nie dopowiadaj. Autorka nie pisała o odpoczynku od pracy zawodowej
    Kurde, tylko ja umiem czytać ? suspicioustongue_out
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • magdalenna1986 28.04.13, 21:41
    To logiczne, że chodzi o odpoczynek od pracy, choć jest wiele mniej lub bardziej patologicznych rodzin, gdzie dzieci są wychowywane przez podwórko i rodzice jakoś specjalnego wysiłku nie ponoszą.
    Myślę, że mama niepracująca w porównaniu do pracującej ma łatwiej (jeśli chodzi o ogarnięcie wszystkich JEJ domowych obowiązków). Nie oszukujmy się, po 8 godzinach pracy kobieta musi robić dokładnie to samo na co inna ma cały dzień. Zakładam w obu przypadkach takie samo zaangażowanie mężczyzny.
    Pewnie, że ciąża jest męcząca, że małe dziecko wymaga stałej opieki, ale dobra organizacja potrafi zdziałać cuda. Moja 4 miesięczna córka przesypia 12 godzin w nocy, nauczyłam ją regularności w ciągu dnia - posiłki o stałych porach, sen o stałych porach. Jasne, że ten miesiąc kolki był koszmarny - ale mąż wykorzystał tacierzyński i część urlopu i daliśmy radę. Dobra organizacja i partnerstwo to podstawa przy jednym jak i przy czwórce dzieci.
  • guderianka 29.04.13, 09:55
    Nie, to nie jest logiczne. To nie forum o poezji żeby czytać między wierszami i robić interpretację. Odpoczynek przy 4 dzieci przez 8 lat zabrzmiał jednoznacznie
    BTW-mi jest łatwiej gdy pracuję zawodowo, "siedzenie" w domu to prawdziwa orka
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • drzewachmuryziemia 30.04.13, 23:05
    moze jak bedziesz miała drugie o innym temperamencie,ktorego nie da się tak łatwo nauczyć, wyregulowac i zorganizowac, to nabierzesz trochę pokory
  • guderianka 01.05.13, 08:07
    ??
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • drzewachmuryziemia 03.05.13, 23:16
    guderiankosmile, no przeciez to nie było do Ciebie tylko do magdalenny, która napisała:

    "Pewnie, że ciąża jest męcząca, że małe dziecko wymaga stałej opieki, ale dobra organizacja potrafi zdziałać cuda. Moja 4 miesięczna córka przesypia 12 godzin w nocy, nauczyłam ją regularności w ciągu dnia - posiłki o stałych porach, sen o stałych porach."
  • guderianka 04.05.13, 06:28
    wolałam się upewnić wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • ichi51e2 28.04.13, 08:53
    Offtopic ale dqj please jakis namiar na te prace co laski bierze po 8 leniej przerwie w zawodzie.
    Takie cuda to tylko w tesco.
    Posiadani dziecka to dla kobiety powazna decyzja - im dluzszy urlop tym bqrdzij sie wyklucza z rynku pracy. Wydluzanie urlopu sluzy tylko kobieta ktore maja ch...owa prace do ktorej nigdy nie chca wrocic a kasa by sie przydala. Dlatego wcqle nie jest glupio miec dzieci na studiach - podrosnie, posle sie juz do przedszkola, na uczelni wszyscy ida na reke, babcie jeszcze mlode i gotowe zajac sie dzieckiem zeby matka szkole skonczyla. Teraz tak mysle - z drugiej strony oczywiscie na studiach malo kto gotowy na brzdaca. Trudna sprawa i chyba optymalnego wyjscia nie ma uncertain
    --
    Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
  • guderianka 28.04.13, 09:02
    Ja pozwolę sobie jednak polemizować wink
    Miałam długą przerwę w pracy. Gdy Starsza miała rok wróciłam do pracy ale gdy miała 2 lata- musiałam iść na wychowawczy ze względu na jej stan zdrowia (niepełnosprawność). Do pracy na etat wróciłam gdy Starsza miała 8, 5 roku (Mlodsza 2,5 roku)-wcześniej pracowałam na DG ze względu na godziny pracy i byłam na stażu dziennikarskim (elastyczne godziny ). Teraz znowu zacznę wychowawczy, wrócę do pracy po 3 latach przerwy. A jak nie wrócę do tej to pójdę do innej, nie mam obaw że nie znajdę zatrudnienia. W okresie gdy szukałam pracy po 6 latach przerwy na etacie miałam 3 propozycje (w ciągu bodajże miesiąca)-to ja wybierałam pracodawcę a nie on mnie.
    A odpowiadając na pytanie "jaki pracodawca '......-no wiec takim pracodawcą są służby mundurowe wink-nic tylko rodzić, wychowywać, wrócić na kilka lat i mieć prawo do emerytury wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • d.d.00 28.04.13, 12:03
    ichi51e2 napisała:

    >
    > Posiadani dziecka to dla kobiety powazna decyzja - im dluzszy urlop tym bqrdzij
    > sie wyklucza z rynku pracy. Wydluzanie urlopu sluzy tylko kobieta ktore maja c
    > h...owa prace do ktorej nigdy nie chca wrocic a kasa by sie przydala.
    Bzdura! Ja bycia dłużej z dzieckiem nie rozważałam jako wykluczanie się z rynku pracy. Dziecko jest dla mnie ważniejsze w tym momencie. Pracy też nie mam chu*** jak to napisałaś, wręcz przeciwnie. Na specjalistów w mojej specjalizacji zawsze jest popyt. I będę z dzieckiem na wychowawczym mimo braku dochodu, ale są dziewczyny, którym by się kasa przydała. Znam też dużo pań, które bez względu na pracę zostają z potomkiem - to też jest swojego rodzaju luksus by pozwolić sobie nie pracować i żyć o jednym wynagrodzeniu.
    Jak jakaś karierowiczka jest zawisiowana na punkcie swojej pracy to wróci nawet po 8 tygodniach od porodu. Proste.
  • magdalenna1986 28.04.13, 12:14
    Ciekawe jak owe babcie zajmą się dzieckiem skoro do 67 roku życia muszą pracować smile
    Ja sądzę, że przynajmniej w moim przypadku dziecko na studiach byłoby głupotą. Możliwość przysłowiowego wyszalenia się jest bardzo ważna. Poza tym można zdobyć doświadczenie zawodowe, przygotować materialnie na wychowanie dziecka.
  • d.d.00 28.04.13, 11:54
    magdalenna1986 napisała:

    >
    >
    > Och wierz mi, niejedna będzie robiła sobie dziecko rok w rok - najpierw nacierz
    > yński, potem zwolnienie całą ciążę, potem znowu macierzyński...
    >

    A to zle niby jest czy co? Sama zamierzam tak zrobić, tylko w konfiguracji
    I ciąża->macierzyński>wychowawczy-> II ciąża -> długi macierzyński (póki jeszcze to aktualne)
    Ktoś w tym kraju musi dzieci rodzić! tongue_out

    Nie rozumiem czym się emocjonujecie, jak te dłuższe macierzyńskie jest na wodzie pisane -sejm jeszcze tego nie przyjął więc obecna dyskusja odbywa się nad pięknymi obietnicami polityków smile)
  • magdalenna1986 28.04.13, 12:10
    To zdanie zostało opatrznie zrozumiane jako krytyka, a jest tylko odpowiedzią na daną mi radę, żebym sobie 2 dziecko zrobiła skoro w domu chcę siedzieć. Ja osobiście nie widzę w tym nic złego. Jeśli ktoś chce mieć 4 dzieci niech sobie i 8 lat siedzi w domu. Gdyby mój stan zdrowia na to pozwalał sama pomyślałabym o kolejnej ciąży.
    Przywilej rocznego macierzyńskiego jest jak najbardziej słuszny. Szkoda tylko, że dyskryminuje dzieci, które w dniu wejścia ustawy nie ukończyły roku.
  • d.d.00 28.04.13, 20:31
    Może i został zrozumiany jako krytyka bo na mnie określenie "siedzenie z dzieckiem" działa to na mnie jak płachta na byka. To brzmi jak kara a to przecież jest wychowywanie dziecka.
  • ichi51e2 28.04.13, 21:46
    Wlasnie.
    --
    Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
  • magdalenna1986 28.04.13, 21:46
    Przepraszam, jeśli to stwierdzenie Cię uraża, ale jeśli uważałabym, że siedzenie z dzieckiem to kara to nie miałabym żalu, że nie dano mi możliwości skorzystania z rocznego macierzyńskiego.
  • d.d.00 28.04.13, 21:52
    Nie uraża a źle się kojarzy.
    Siedzieć to można w więzieniu.
  • magdalenna1986 28.04.13, 21:59
    Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać: W więzieniu odbywa się karę. Mnie siedzenie za to kojarzy się z czymś przyjemnym, z odpoczynkiem smile
  • 0lindra 29.04.13, 16:37
    mi tezsmile mozna siedziec na kanapie tongue_out ale z dzieckiem to raczej bieganie, niż siedzenie smile
  • paul_ina 27.04.13, 20:23
    No dokładnie, jak jeszcze nie wiedziałam, że Tusk zaszaleje, to sobie myślałam mściwie - przy trzecim dziecku to sobie odbiję!
  • 0lindra 27.04.13, 21:05
    zawsze bedzie ktos marudzil. Te osoby nie wiedza wogole o co chodzilo Matkom 1Q. Faktem jest jednak ze roczne (a nawet dluzsze) urlopy dla mam powinny byc od dawna.
  • marbrie 27.04.13, 22:31
    Witam Was,
    Cieszę się, że jest nas coraz więcej.
    To moje drugie dziecko, tak więc przy pierwszym (2009) miałam podobne uprawnienia, jak większość "starszych" mam.
    Myślę jednak, że i my, mamy rodzące pod koniec 2012r. również powinnyśmy zabrać głos w dyskusji o kalendarzową granicę dzielącą mamy na te, którym się już” nie należy” i na te, którym się „jednak jeszcze należy”. Powinnyśmy zająć własne stanowisko w ty „sporze” również dlatego, że często podawano nas jako argument na „NIE” dla matek I kwartału.
    Przede wszystkim gratuluje MIQ2013 determinacji i , mam nadzieję, sukcesu. Mam nadzieję, że ze zrozumieniem podejdziecie również do naszych racji.
    Powiem teraz trochę populistycznie – rząd miał wspaniałe intencje, a wyszło jak zwykle. Przygotowując ustawy budujące duże podziały społeczne i dysproporcje, powinien ustalać daty z góry akceptowalne przez ogół (1 stycznia) i podawać to do wiadomości społecznej z wyprzedzeniem. Tu , w przypadku mam IQ2013 mamy do czynienia z działaniem wstecznym – trudnym do zaakceptowania przeze mnie, mamę rodzącą 25.11.2013r. (w tym wypadku od momentu upublicznienia projektu ustawy do czasu jej realnych skutków prawnych–od 01.01.2013 – dzieli raptem niespełna 2 miesiące. Odnośnie urlopu rodzicielskiego jest to już gdybanie - w obecnej sytuacji urlop rodzicielski powinien być przyznany obiecanej grupie.
    Rząd obiecywał stopniowe zwiększanie wymiaru u. macierzyńskiego – wprowadził natomiast drastyczne zmiany w postaci urlopu rodzicielskiego.
    Do dyskusji i wspólnego zajęcia stanowiska zapraszam wszystkie mamy, przede wszystkim IV kwartału, rodzące w 2012 roku.
  • murwa.kac 27.04.13, 22:37
    a mamy III kwartalu 2012 maja juz siedziec cicho?
    dlaczego?
    przeciez tylko kilka dni badz tygodni brakuje im zeby sie zalapac na IV kwartal. niech one tez dyskutuja i sie domagaja!

    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • marbrie 27.04.13, 22:43
    Oczywiście, że nie! Rząd podobno chce przyspieszyć datę wejścia w życie nowych przepisów - ze względu na MIQ2013. Skoro ustawa ma przewidywać, że rodzice otrzymają wsparcie finansowe w pierwszym roku życia dziecka, sprawiedliwie(j) byłoby przyznać prawo do urlopu rodzicielskiego wszystkim rodzicom dzieci, które nie ukończyły 1 roku życia w momencie wejścia ustawy w życie.
  • magdalenna1986 27.04.13, 22:54
    Rząd, a raczej premier stwierdził, że dłuższy urlop bo PIERWSZY ROK ŻYCIA JEST KLUCZOWY, więc przywilej powinien dotyczyć wszystkich dzieci poniżej 1 roku. Mówiąc, że 1 rok jest ważny a potem dyskryminując dzieci jest trochę sprzeczne samo w sobie.
  • siven1987 28.04.13, 00:42
    Nic nie stoi na przeszkodzie zalozcie grupę i walczcie o macierzyński roczny i dla was. Moim zdaniem wejście ustawy w czerwcu nie działa retroaktywnie ponieważ dotyczy osób juz korzystających z urlopu. Zależy to od zapisu w ustawie. Bo można to sformułować tak ze to nie bedzie retroakcja.
    Ja swojego dziecka nie przeliczam na pieniądze. Decydując sie na ciążę nie patrzyłam na to ile za nie zapłacę bo koszty posiadania dziecka sa oczywiste. Wyborem rodzica jest zakup wózka i innych artykułów dla malucha. Można kupować taniej lub drożej wedle upodobań a zaliczane tego dla mnie nie ma sensu. Dziecko nie jest lokata w banku tylko człowiekiem którego nie można przeliczyć na pieniądze. U mnie w momencie decyzji o ciąży było planowanie co i jak dalej. Nikt nie szedł za żywioł tylko od początku chcieliśmy dla malucha jak najlepiej wiec nawet bez rocznego urlopu i tak miałam z nim byc lprzynajmniej do roczku. Nie przemawia do mnie argument ze nie stać kogoś na wychowawczy bo jak nie stać to nie trzeba było powoływać na świat dziecka bo na nie wtedy nie stać rodzicow. Nigdy do mnie takie argumenty nie przemowia bo nikt nikogo do posiadania dzieci nie zmusza.
    Objęcie całego rocznika jest rozsądne dlatego ze dzieci maja równy start w życie. Razem zacznal szkole, czy przedszkole itd. Dziecko urodzone w grudniu 2012 idzie razem z rocznikiem 2012. To ze komuś dziecko zrobiło psikusa i zamiast w styczniu urodziło sie w grudniu. Zdarza sie dzieci maja znany tylko sobie rozkład i trzeba to zaakceptować.nie rozumualam tez mam które sa wszelka cenę chciały urodzić 18 marca przedkładajac pieniądze nad życie i zdrowie malucha.
    Premier podkreślił ze dialog z MIQ był niezwykle kulturalny. I to prawda nikt nie krzyczał, nie demolowal stolicy i nie palił opon pod sejmem tylko grzecznie proszono posłów o spotkania, Prezydenta o wsparcie, RPO rownież i fajnie ze sie udało. Gdyby nie wyszło cóż trudno bo zawsze jest ktos niezadowolony.
  • guderianka 28.04.13, 07:31
    a jeśli ktoś ma dziecko urodzone w IIIQ2012 roku i dziecko jest wcześniakiem ?! o wcześniaki trzeba dbać szczególnie!

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • ichi51e2 28.04.13, 09:01
    No to moze powinno objac dzieci od daty poczecia suspicious wtedy nie bedzie klotni ze komus zabraklo? Liczac od pierwszego dnia OM...
    --
    Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
  • guderianka 28.04.13, 09:03
    Dlaczego tak późno ? suspicious A czas starań ? A poronienia ?
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • d.d.00 28.04.13, 12:06
    guderianka napisała:

    > a jeśli ktoś ma dziecko urodzone w IIIQ2012 roku i dziecko jest wcześniakiem ?!
    > o wcześniaki trzeba dbać szczególnie!
    >
    Tak! Powinniśmy się sugerować planowaną datą porodu a nie rzeczywistym dniem urodzeniem dziecka! wink
  • magdamilinska 29.04.13, 03:23
    W odpowiedzi do siven 1987; Przepraszam ale nie mogę czytać Twoich słów bo chyba nie rozumiesz sensu "walki" o równe prawa.nikt nie przelicza posiadania dziecka na pieniądze tylko każdej matce zależy na byciu z dzieckiem, a jak dobrze wiesz życie kosztuje mleko, pieluszki itp i proszę nie wypisuj głupot że ma ktoś isć na wychowawcze bo wtedy nie ma z tego nic co mógłby dziecku zapewnić tylko musi zapracować (wrocic do pracy). Widocznie Ty masz sponsorów skoro ciężko Tobie myśleć o realiach codziennego życia i zrozumieć coś tak oczywistego.skoro nie chcesz pomóc to chociaż nie przeszkadzaj!
  • siven1987 29.04.13, 09:05
    magdamilinska napisał(a):

    > W odpowiedzi do siven 1987; Przepraszam ale nie mogę czytać Twoich słów bo chyb
    > a nie rozumiesz sensu "walki" o równe prawa.nikt nie przelicza posiadania dziec
    > ka na pieniądze tylko każdej matce zależy na byciu z dzieckiem, a jak dobrze wi
    > esz życie kosztuje mleko, pieluszki itp i proszę nie wypisuj głupot że ma ktoś
    > isć na wychowawcze bo wtedy nie ma z tego nic co mógłby dziecku zapewnić tylko
    > musi zapracować (wrocic do pracy). Widocznie Ty masz sponsorów skoro ciężko Tob
    > ie myśleć o realiach codziennego życia i zrozumieć coś tak oczywistego.skoro ni
    > e chcesz pomóc to chociaż nie przeszkadzaj!

    Jak te pieluszki i wszystko inne to dla Ciebie takie wydatki to nie trzeba było zachodzić w ciążę i rodzic dziecka. Trzeba sobie umieć przekalkulowac co nieco. Ja zanim zdecydowałam sie na dziecko odlizylam tyle pieniędzy zeby miec na 2 lata z dzieckiem w domu na wychowawczym bez obniżania poziomu zycia. Nie mam sponsorów ciezko pracowałam na studiach i po nich. Trzeba sie było podłączyć pod MIQ a nie teraz nagle sie budzić.
  • magdamilinska 29.04.13, 10:06
    Podłączyc to Ciebie do mozgu ktos piwinien, moje dziecko to nie numer 2012,czasy obozow sie juz skonczyly a podatki place tak samo jak tzw mamy I kwartalu 2013 i tez mi sie naleza pieniadze i czas dla dziecka a Ty sobie skarbonki pokupuj i zbieraj dalej.powodzenia
  • guderianka 29.04.13, 10:18
    Należą się ?
    A komu w takim razie się nie należą ?
    Mamy w 2012 roku, w 2011, w 2010, 2009 itd. też urodziły dzieci-mają też występować bo im się należy ?
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • siven1987 29.04.13, 10:35
    Stwierdzenie ze sie należy cos komuś to brak jakiegokolwiek argumentu. Sorry ale tez normalnie płace wszystkie podatki. A ze służby zdrowia korzystam prywatnie, zeby nie stać w kolejkach, poród i opieka po tez była oplacona zeby miec normalne warunki a nie byle co. Na prawdę nie wiesz jak to zrobic zeby byc z dzieckiem rok?! Idź na zwolnienie dostaniesz 80% pensji a nie 60% jak na rodzicielskim. Jak kogoś nie stać na nienaciaganie państwa to chociaz powinien potraficie zakombinowac. Najłatwiej to jest usiąść i powiedzieć ze mi to sie NALEŻY!
  • magdamilinska 29.04.13, 15:11
    Mi umowa wygasa na koniec kwietnia. I mi nie przedluza ze wzgledu na likwidacje miejsca pracy a do rocznego brakuje mi 8 dni wiec nie radz tu glupkowatymi radami zeby isc na 80 procent l4 bo po pierwsze nie moge a po drugie dlaczego ja mam kombinowac a rok 2013 nie i kto powiedzial ze to chodzi o rownosc rocznika- komu niby o to chodzi, to chodzi o rownosc dzieci!!! A jak kogosc stac na prywatna opieke medyczna i porod no to sie nie dziwie ze stac cie na utrzymanie samej przez kolejne pol roku.ja chodzilam na nfz i rodzilam panstwowo.przestac prosze wypisywac rady bezsensowne o kolejnych dzieciach ktorym tez nalezy zapewnic byt i na roku sie nie konczy bo sie osmieszasz dziewczyno. I nie wierze w Twoja gadke o odkladaniu, pewnie rodzice i tescie Tobie dsja a Ty tu kobietom ciezko pracujacym moralizujesz
  • siven1987 29.04.13, 16:10
    magdamilinska napisał(a):

    > Mi umowa wygasa na koniec kwietnia. I mi nie przedluza ze wzgledu na likwidacje
    > miejsca pracy a do rocznego brakuje mi 8 dni wiec nie radz tu glupkowatymi rad
    > ami zeby isc na 80 procent l4 bo po pierwsze nie moge a po drugie dlaczego ja m
    > am kombinowac a rok 2013 nie i kto powiedzial ze to chodzi o rownosc rocznika-
    > komu niby o to chodzi, to chodzi o rownosc dzieci!!! A jak kogosc stac na prywa
    > tna opieke medyczna i porod no to sie nie dziwie ze stac cie na utrzymanie same
    > j przez kolejne pol roku.ja chodzilam na nfz i rodzilam panstwowo.przestac pros
    > ze wypisywac rady bezsensowne o kolejnych dzieciach ktorym tez nalezy zapewnic
    > byt i na roku sie nie konczy bo sie osmieszasz dziewczyno. I nie wierze w Twoja
    > gadke o odkladaniu, pewnie rodzice i tescie Tobie dsja a Ty tu kobietom ciezko
    > pracujacym moralizujesz

    Czyli jednak kombinujesz. Wygasa umowa a kolejne pól roku zapewniloby ci 60% pensji. Dla mnie to nie chęć bycia z dzieckiem a jedynie walka o kasę. Jezeli ktos chce byc z dzieckiem dla niego to znajdzie na to sposób bez pomocy państwa.
    Wydaje mi sie ze boli Cię i uwiera to ze sa ludzie których stać na bycie z dzieckiem przez dwa lata albo i dłużej w domu. Nikt nie jest winny tego z go na to stać bo doszedł do pieniędzy i stanowiska swoją ciężka praca.
    Ja nie mam nic przeciwko osobom którym pomaga rodzina zeby mogli byc z dzieckiem dłużej. Jezeli rodzicow albo teściów stać na pomoc to super. To tez jest forma zorganizowania sie przez rodzine.
    Widzisz dla rzadu, urzędników i instytucji każdy z nas jest jedynie numerem nie ma sie o co oburzac. To nie obozy to demokracja.
    Tobie brakuje az 8 dni znam osoby ktory zabrakło 1godziny i mowia ze szkoda ze nie beda miec rocznego urlopu ale to rozumieją. Trudno dziecko wybrało sobie taki a nie inny termin na przyjście na ten świat.
  • ichi51e2 29.04.13, 14:30
    Przykro mi to pisac ale to co napisalas o sponsorach zabrzmialo jakby kazdy kto nie musial harowac na dziecko (bo np zaplanowal i sobie odlozyl)to ku... albo zlodziej. I do tego nieuzyty.
    --
    Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
  • magdamilinska 30.04.13, 06:38
    Wcale tak nie uwazam tylko niech taka osoba nie pisze ze trzeba bylo sobie dzieci nie robic jak ktos nie ma odlozone.jak ma to chwala jemu jakbym miala to bym jeszcze Tobie dolozyla (w sumie na rocznik 2013 bede dokladac bo to z publicznych pieniedzy idzie), to raczej niektorym sie wydaje ze jak ktos pragnie dziecka i do tego ma kredyt na mieszkanie to nieodpowiedzialna osoba, to jest dopiero nietakt radzenie odkladania, niektorzy nie maja poprostu z czego
  • siven1987 30.04.13, 07:54
    magdamilinska napisał(a):

    > Wcale tak nie uwazam tylko niech taka osoba nie pisze ze trzeba bylo sobie dzie
    > ci nie robic jak ktos nie ma odlozone.jak ma to chwala jemu jakbym miala to bym
    > jeszcze Tobie dolozyla (w sumie na rocznik 2013 bede dokladac bo to z publiczn
    > ych pieniedzy idzie), to raczej niektorym sie wydaje ze jak ktos pragnie dzieck
    > a i do tego ma kredyt na mieszkanie to nieodpowiedzialna osoba, to jest dopiero
    > nietakt radzenie odkladania, niektorzy nie maja poprostu z czego
    Przykro takie zycie. Ale tez większość chciałoby lepszy samochód większy dom i super wakacje tez nie ma z czego to co tez mamy sie do tego dołożyć?
  • magdamilinska 30.04.13, 09:06
    Przyrownawnie rzeczy materialnych jak dom czy samochod do dziecka pozostawie bez komentarza...
  • guderianka 30.04.13, 10:22
    przyrównywanie chęci opieki nad dzieckiem i chęci walczenia o dłuższy macierzyński bo konczy się umowa az się prosi o komemtarz..
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • magdamilinska 30.04.13, 11:42
    Czytaj proszę czyjeś wypowiedzi ze zrozumieniem.Ja tylko opisuję swoją sytuację i nie ma to związku z walką o roczny urlop nawet jeśli bym miała pracę to chciałabym być rok z dzieckiem. I oczywiście że wszystkim tym zarówno z IV kwartału 2012 i I kwartału 2013 chodzi o pieniądze, o PIENIĄDZE NA BYCIE Z DZICKIEM CZY TO DO CIEBIE DOCIERA
  • guderianka 30.04.13, 11:59
    Dociera do mnie, że pisałaś zupełnie inaczej kilka postów wyżej
    I nie krzycz
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • siven1987 30.04.13, 12:36
    magdamilinska napisał(a):

    > Czytaj proszę czyjeś wypowiedzi ze zrozumieniem.Ja tylko opisuję swoją sytuację
    > i nie ma to związku z walką o roczny urlop nawet jeśli bym miała pracę to chci
    > ałabym być rok z dzieckiem. I oczywiście że wszystkim tym zarówno z IV kwartału
    > 2012 i I kwartału 2013 chodzi o pieniądze, o PIENIĄDZE NA BYCIE Z DZICKIEM CZ
    > Y TO DO CIEBIE DOCIERA
    Ale pieniądze da sie zorganizować chociażby przez obniżenie poziomu na którym sie żyje po to zeby byc z dzieckiem. Taki maluch na prawdę nie potrzebuje tysiąca gadżetów a miłość i ciepło mamy jest najistotniejsze. Wiesz jakos mój mnie nic nie kosztuje. Pranie i tak musiałabym robic wiec tyle co zużycie wody i prądu na pranie na ubrania nie wydaje niewiadomo ile bo to bez sensu ma to czego potrzebuje. Kazdy chce i dziecka i miliona dupereli dla niego zeby ktos nie powiedział ze nie stać na lezaczek ciuszek za niewiadomo jaka kwotę i z matka oczywiście firmową bo jak inaczej. Do tego wakacje bo przecież sie trzeba pojawić. Zwaz napiszesz ze przecież cos Ci sie od zycia należy i potrzebujesz na swoje przyjemności no cóż Twój wybór. Jak ktos przedkłada nad dziecko kasę i przyjemności to nie ma jak z nim byc w domu. Bo przecież wstyd sie przyznać przed znajomymi i rodzina ze swieta skromniejsze beda a na wakacje wyjedzie sie nie co roku a co dwa lub trzy lata.
  • siven1987 30.04.13, 12:27
    guderianka napisała:

    > przyrównywanie chęci opieki nad dzieckiem i chęci walczenia o dłuższy macierzyń
    > ski bo konczy się umowa az się prosi o komemtarz..
    Jak sie kończy umowa to bedzie mogła byc z dzieckiem do woli. Zarejestruje sie jako bezrobotna i z głowy można byc w domu i do osiągnięcia przez dziecko pelnoletnosci.
    Tu to niechec bycia z dzieckiem a kasa sie liczy.
  • magdamilinska 30.04.13, 18:20
    Nie mierz wszystkich swoja miara, jak dla Ciebie moje 500zl z bezrobocia to odpowiednia kwota do zycia z dzieckiem to chyba zeby w sciane zeby wbijac.nie martw sie od 3 miesiecy szukam pracy i troche wiecej chce dziecku i zapewnic i mowie poraz setne tak chodzi o pieniadze na bycie z dzieckiem, kazdej matce sa one potrzebne do zycia a nie na przyjemnosci.dla mnie przyjemjosc to bycie z dzieckiem
  • saura84 28.04.13, 09:41
    www.wprost.pl/ar/397790/Matki-I-kwartalu-wygraly-Kolej-na-matki-IV-kwartalu/
  • andzia8207 28.04.13, 10:55
    mojego głosu Tusk nie dostanie na pewno!Też się czuję pokrzywdzona i to bez wzgledu na datę wprowadzenia zmiany!Wiem,ze granica jakaś musi być ale mogł te zmiany wprowadzać w jakiś łagodniejszy sposób np. stopniowo wydłużać urlop macierzyński a nie jeden dzień różni dzieci,które mogą być z mamą rok (a z urlopami nawet więcej)od tych które zostana skazane na np. złobek!!!
  • elv83 28.04.13, 15:01
    Ja też jestem matką IV Q 2012 i uwazam za sprawiedliwe że cały rocznik 2013 został objęty jednakowymi zasadami bo jakaś granica musi być, ale uważam też ,że skoro przepisy mają obejmować dzieci ur od 1 stycznia 2013 r. to również roczny macierzyński (do wyboru) powinien przysługiwac matkom przebywającym w tym czasie na urlopach macierzyńskich tj w 2013 r. A nie żeby tylko przesunąć datę uchwały z 1 września na 17 czerwca. Tak byłoby najsprawiedliwiej i mam nadzieję ze taki zapisek jeszcze się znajdzie jesli wiecej osób będzie o tym mówic
  • amelia00 28.04.13, 13:01
    mysle, ze nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem ... i tyle w tej kwestii. Wrocilam do pracy miesiac temu, jak maly mial skonczone 7 miesiecy i teraz z perspektywy czasu ciesze sie, ze juz pracuje. Podobnie bylo przy 1 synku.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5ewfjmf4i9.png
  • 0lindra 28.04.13, 15:50
    teraz krzyczycie, a dlaczego nie walczylyscie razem z matkami 1Q?
  • kiddy 28.04.13, 16:45
    Ale o co miały walczyć? To, że matki I kwartału dostały, co chciały, oznacza, że zabrano pieniądze z innego sektora. I prędzej czy później to odczujemy. W zeszłym roku obliczono, że pieniędzy starczy dla 3/4 roku i tak miało zostać. Te pieniądze z nieba nie spadają. Dla mnie takim samym skandalem są godziny przedszkolne za 1 zł. Rodzice, którzy tak o nie krzyczeli, kompletnie nie pomyśleli o tym, że oni owszem, zapłacą mniej, ale przez to moje dziecko w ogóle nie dostanie się do przedszkola państwowego. Samorządy na kasie nie śpią i nie będą tworzył nowych miejsc w przedszkolach, bo nie będą miały za co.
  • 0lindra 28.04.13, 17:53
    trzebabylo byc tak dobrym dla Pańswa i zrezygnowac ze swojego urlopu
  • kiddy 29.04.13, 15:46
    Ok, ty dalej nie rozumiesz, że tzw. publiczne pieniądze to nie są pieniądze, które drukuje się z specjalnej maszynce. Sorry, ale nie da się dać wszystkim i na wszystko.
  • magdalenna1986 28.04.13, 21:56
    Nie krzyczymy. Mamy tylko żal. I tyle.
    Powtórzę raz jeszcze: wiem, że jakaś data musi być i ostatecznie rocznikowo jest najlepszym wyjściem (na pewno bardziej sprawiedliwym niż jakiś niewiadomo skąd wzięty 17 marca), ale w takich sprawach górę biorą emocje, każda (przeważnie) matka chce jak najlepiej dla swojego dziecka i dla siebie. Ja osobiście nie wierzę, że coś można zmienić.

    Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Jak już ktoś napisał czy będzie tak czy inaczej wszyscy za to zapłacimy. Państwo nie daje prezentów.
  • kiddy 28.04.13, 16:37
    Gdy zmienia się prawo, to zawsze jest jakaś grupa "poszkodowanych". To, o czym piszesz, to dzielenie włosa na czworo. Zresztą takie samo zdanie mam w związku z mamami z I kwartału. Również dobrze mógłby być poślizg legislacyjny i ustawa weszłaby w życie 1 listopada. Wtedy obejmowałaby kobiety rodzące np. po 17 maja czy czerwca. Przykro mi, ale takie jest życie. To nie jest pierwszy i ostatni raz, gdy ktoś zyskuje, bo zmieniają się przepisy. I w takich przypadkach nie było marudzenia "ale ja tylko dzień, dwa, tydzień, miesiąc wcześniej" itd.
  • hedonistka 28.04.13, 16:39
    To dopiero pech, co? Termin porodu byl na 28 styczen 2013... smile
  • siven1987 28.04.13, 17:33
    Jezeli ktos chce to zostanie z dzieckiem rok albo i dłużej niezależnie od macierzyńskiego. Tak zadłużamy sie na potęgę bo kazdy chce miec dom dwa samochody super sprzęt w domu i zagraniczne wakacje. Jak dla większości dzieci to takie koszty to po co je miec?! Zawsze trzeba założyć gorszy wariant. A jak partner straci prace to kto zarobi na dziecko i resztę jak jedna pensja wystarcza jedynie na kredyt?
  • guderianka 28.04.13, 19:59
    hedonistko-ale nadal jesteś matka IVQ-jest szansa!
    mam nadzieje, że z małym wszystko dobrze smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • siven1987 28.04.13, 20:25
    To juz naprawde paranoja takie IV kwartał III kwartał... I tak bedziemy sie cofać. Chyba najważniejsze ze dzieciaki sa zdrowe!? Chcecie zostać z nimi weźcie wychowawczy!
  • hedonistka 29.04.13, 18:57
    Tak, dzięki, jest ok, 3 dni pozniej juz wyszlismy do domu.
  • d.d.00 28.04.13, 20:39
    Tak zadłużamy sie na potęgę bo kazdy chce miec dom dwa samochody su
    > per sprzęt w domu i zagraniczne wakacje.
    Że niby wszyscy? Jesteś pewna?
    Wszystko ma swój kres, a branie kredytów na wszystko jest skrajnie nieodpowiedzialne, nie w tym kraju.
  • siven1987 29.04.13, 00:17
    Niestety większość żyje na kredyt. Nabrali ich jeszcze kiedy przepisy były łagodniejsze i było łatwiej uzyskać kredyt. Teraz większość płacze bo nie ma jak tego spłacać.
  • magdamilinska 28.04.13, 22:28
    Kochani uważam, że wszystkim kobietom będącym w ciąży w czasie ogłoszenia planu urlopu rocznego należy się on bez dwóch zdań. Tak na logikę kobieta taka nie ma już możliwości regulowania datą poczęcia i rozwiązania. Ja przeżywam świadome macierzyństwo , planowałam dziecko i w tym celu do lekarza nawet poszłam na sprawdzenie owulacji i żebym wiedziała że wejdzie nowy macierzyński to poczekałabym z dzieckiem jeden miesiąc. Współczuję kobietom którym tak niewiele brakowało, ja również rodziłam w grudniu i brakuje mi 8 dni i choc gratuluję matkom I kwartału 2013 to kompletnie nie rozumiem stanowiska że my z IV kwartału 2012 mamy dać sobie spokój. Przede wszystkim moje dziecko to nie NUMER!!! jak 2012 to gorsze!!!, jestem matką i mam czteromiesięczne dziecko którym chce się opiekować i nie życze sobie tekstów w stylu i opisie jakieś daty. Proszę aby każdy był traktowany na równi jak rząd chciał byc sprawiedliwy to mógł wprowadzić tą ustawę od 2014 roku wtedy żadna kobieta nie muisiałaby przetrzymywać ciąży albo w trakcie ciąży przeżywać czy się załapie czy nie (logika!!!) rok ma dwanaście miesięcy to po ogłoszeniu we wrześniu 2012 nikt nie czułby się zaskoczony jeśliby weszłoby to od 2014.
  • magdaw0 28.04.13, 23:56
    Czy możemy wrócić do w wątku i wspólnie zacząć coś robić? Skoro prawo zaczęło działać wstecz, to nie możemy siedzieć cicho! Urodziłam córeczkę 17 grudnia przez cesarskie cięcie 2 tygodnie przed terminem, tylko dlatego, że podobno będzie duża (gdy się urodziła miała 3750 gram) i dlatego żeby lekarz miał wolne święta.....gdybym z góry wiedziała, że od stycznia wejdzie roczny macierzyński, to na pewno nie zgodziłabym się na to rozwiązanie tak łatwo. Dziś więc czuję się oszukana i chcę walczyć o swoje!smile
  • siven1987 29.04.13, 00:21
    magdaw0 napisał(a):

    > Czy możemy wrócić do w wątku i wspólnie zacząć coś robić? Skoro prawo zaczęło d
    > ziałać wstecz, to nie możemy siedzieć cicho! Urodziłam córeczkę 17 grudnia prze
    > z cesarskie cięcie 2 tygodnie przed terminem, tylko dlatego, że podobno będzie
    > duża (gdy się urodziła miała 3750 gram) i dlatego żeby lekarz miał wolne święta
    > .....gdybym z góry wiedziała, że od stycznia wejdzie roczny macierzyński, to na
    > pewno nie zgodziłabym się na to rozwiązanie tak łatwo. Dziś więc czuję się osz
    > ukana i chcę walczyć o swoje!smile
    Pozwie lekarza bo to on stwierdził ze bedzie to duże dziecko a nie było!!! Do tego chciał miec wolne w święta! Skandal! Bo Ty bardzo chętnie leciwa w święta do pracy.
  • magdaw0 29.04.13, 00:24
    Szkoda, że nie rozumiesz o co tutaj chodzi....
    Jak masz takie rzeczy odp, to lepiej nic nie pisz, szkoda Twojego czasu!smile
  • siven1987 29.04.13, 10:29
    To nie o to chodzi. Sorry chodzi o równość w roczniku 2013. A nie o to zeby dzieci poniżej roku miały wszystko po równo. A co z dziećmi z września czy początku października 2012 gdzie mamy juz wróciły do pracy? Jak tak bardzo ktos chce roczny macierzyński to niech sobie machnie drugie dziecko i nie narzeka. To ze komuś sie dziecko urodzili kilka dni czy kilka godzin przed 2013r. to chyba i tak najważniejsze ze to dziecko jest zdrowe! Ja miałam nie byc objęta dłuższym macierzyńskim i byłam na to przygotowana finansowo. Narazie to i tak wszystko jest palcem na wodzie pisane i nie wiadomo czy to wogole wejdzie. A szczerze to najsprawiedliwiej by było gdyby nowe przepisy weszły od stycznia 2014r.
  • 0lindra 29.04.13, 16:47
    ale jeszcze nic nie dziala wstecz, wszyskie matki z 1Q sa jeszcze na macierzynskim!
  • murwa.kac 29.04.13, 09:09
    ale kto pisze, ze gorsze?
    krzyczysz, ze Twoje dziecko to nie numer, ale to ty przeliczasz dzieciaka na kase.
    jezeli chcesz z nim zostac w domu - zostaniesz nawet i 3 lata i zadna ustawa Ci do tego nie jest potrzebna.
    jezeli chcesz przeliczyc na kase, to bedziesz sie pieklic o ustawe i klocic o dni czy miesiace.
    proste.
    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • guderianka 29.04.13, 09:58
    dokładnie...

    jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę...i tyle..
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • andzia8207 29.04.13, 10:05
    Myślę,że niejedna mama zostałaby dłużej z dzieckiem w domu (wziełaby wychowawczy)gdyby mogła sobie na to finansowo pozwolić.Przecież o to chodzi w tym wydłuzonym macierzyńskim(dłużej jest płatny),tym on się głownie różni od wychowawczego.
    Znam dwie mamy,które mimo że mogą wydłużyć sobie macierzyński-nie chcą,wolą wrócić do pracy,a ja bym wszystko zrobiła bym mogła jeszcze z dzieckiem zostac ale też rachunki trzeba płacić,jeść trzeba a oszczędności się kurczą więc tak - chodzi niestety o pieniądze.
  • guderianka 29.04.13, 10:22
    Jasne, wydatki są ogromne. Tym bardziej taki macierzyński jest ważny dla każdej matki-i tej co urodziła w 2011 i 2013. Można się cofać wstecz i żądać zmian praw dla wcześniejszych roczników. Można czuć się pokrzywdzonym. Ale można też realnie spojrzeć na problem i mierzyć siły na zamiary.
    Inicjatywa matek IVQ nie ma szans na powodzenie
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • siven1987 29.04.13, 10:41
    Utrzymanie takiego malucha to nic w porównaniu z tym ile pozniej bedzie kosztował nastolatek. Jak chcecie utrzymać nastolatka? Jak nie stać was na wychowawczy?
  • ichi51e2 29.04.13, 14:35
    Przeciez wiadomo ze nie chodzi o kase - chodzi o to zeby posiedziec (co kojarzy sie niektorym z przyjemnoscia i wypoczynkiem) na dziecku i miec za to placone a nie zapie...c w nudnej robocie i w domu bonusowo. Ja sie nie dziwie kto by nie chcial...
    --
    Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
  • magdamilinska 29.04.13, 15:14
    Ty masz na pewno w skarbonkach uskladane do 18 lat zycia dziecka... Zenada,czlowiek liczy pieniadze z miesiaca na miesiac a Ty kolejne bzdury piszesz
  • siven1987 29.04.13, 16:21
    magdamilinska napisał(a):

    > Ty masz na pewno w skarbonkach uskladane do 18 lat zycia dziecka... Zenada,czlo
    > wiek liczy pieniadze z miesiaca na miesiac a Ty kolejne bzdury piszesz

    Przepraszam ze stać mnie na dziecko!!! Na to zeby zapewnić mu wszystko co mu bedzie potrzebne. Tak zeby do tego dojść oszczedzalam i liczylam pieniądze z miesiąca na miesiąc odmawiając sobie dupereli które teraz juz i tak nie były by przydatne. Nie mam najnowszgo TV, laptopa, tableta czy innych gadżetów za którymi goni większość społeczeństwa, ale mam pieniądze na dziecko i jego potrzeby na najbliższe kilka lat.
  • d.d.00 29.04.13, 22:20
    magdamilinska napisał(a):

    > Ty masz na pewno w skarbonkach uskladane do 18 lat zycia dziecka... Zenada,czlo
    > wiek liczy pieniadze z miesiaca na miesiac a Ty kolejne bzdury piszesz
    Liczysz, sorry - mierzysz swoją miarą.
  • magdamilinska 30.04.13, 06:20
    Przestan o liczeniu opowiadac, tylko wczytaj sie w dialog, bo rozmawiam z jedna mama ktorej sie wydaje ze kazdy jak ona moze odlozyc na dwa lata zycia dziecka i siedziec sobie w domu i na dodatek nie miec kredytu.takich ludzi trzeba uswiadamiac ze dla duzej czesci naszego spoleczenstwa kredyt to jedyna szansa na posiadanie wlasnych czterech katow.no i zaskocze Cie ale poki co nie musze liczyc od a1 do 1 i to o czym ja pisze to problemy wielu kobiet a nie moje widzi mi sie. Gratuluje i ciesze sie se kogos stac że ma odlozone ( dzidzius dzieki temu bedzie mial dlugo mame przy sobie w domu) i o to chodzi,tylko rozumiejmy rowniez tych co maja mniej oni tez chca kochac i byc dluzej se swoimi dziecmi.
  • siven1987 30.04.13, 06:44
    Super to niech kochają. Nikt im tego nie broni. Wiesz kiedyś odkladalo sie na mieszkanie a pozniej sie do niego wprowadzalo. Wiele młodych osób mieszkało z rodzicami nie było polityki prorodzinnej a dzieci rodziło sie wiecej. Obecny pęd za pieniądzem i za kariera doprowadza do niskiej liczby urodzeń. Zeby osoby z IV kwartału sie zalapaly ustawa musiałaby zostać podpisana i wejść w życie przed 17 czerwca. Jezeli wejdzie w zycie 17 czerwca to nie działa wstecz tylko odnosi sie do osób przebywających na urlopie macierzyńskim. Odnosi sie do sytuacji która trwa i ja przedłuża. Nie ma niestety możliwości ze względu na kalendarz posiedzeń zeby uchwalić wszystko wcześniej. Poza tym chodzi o równość w roczniku. Mam nadzieje ze nie znalazłyby sie kobiety które narazalyby zycie dziecka zeby przeciągnąć poród o kilka dni. Takie zachowanie to jawna głupota. Rozumiem ze komuś dziecko urodziło sie 31 grudnia i zabrakło kilka godzin ale tak juz jest ze to dziecko decyduje kiedy chce sie urodzić a nie my.
  • magdamilinska 30.04.13, 08:31
    Jaka rownosc rocznika...kolejny asurd.moja cora urodzona w 2008 w maju te rownosc odczuje bo jako szesciolatek do szkoly pojdzie a ten sam rocznik tylko od sierpnia do konca roku 2008 urodzeni jako siedmiolatki. To raczej o slupki w sondazach wyborczych chodzi a nie rownosc rocznikow!!
  • murwa.kac 30.04.13, 09:05
    nic nie stoi na przeszkodzie, zeby taka mama tez byla dluzej ze swoim dzieckiem. bez odkladania.
    wystarczy troche zanizyc swoje standardy, nie kupowac co chwila nowych gadzetow, nie wydawac kupy pieniedzy na niepotrzebne pierdoly dla dziecka - i voila - da sie siedziec z dzieckiem nawet 2 lata.
    kredytu na wlasne 4 katy nie trzeba brac koniecznie wraz z ujrzeniem dwoch kresek.
    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • magdamilinska 30.04.13, 09:08
    Nie, pod mostem ma mieszkac...
  • murwa.kac 30.04.13, 10:06
    a czemu tak ze skrajnosci w skrajnosc?
    nie trzeba pod mostem.
    mozna wynajac, prawdaż?
    mnie akurat wynajem kosztuje mniej niz kredyt.
    w razie dramatu mam pole manewru - przeprowadzic sie w tansza lokalizacje. rata kredytu niestety nie daje mi takiej opcji.
    z dzieckiem posiedze w domu, spokojnie popracuje, kredyt na mieszkanie wezmiemy jak syn bedzie starszy, nie bedzie az tak wymagal mojej obecnosci i uzbieramy jeszcze wiekszy wklad wlasny.
    decyzja taka zostala podjeta swiadomie, bo zalezalo nam zeby dziecka nie posylac do zlobka po 6 miesiacach od razu, zebym wlasnie mogla posiedziec z nim w domu, bez stresu, ze na chleb braknie.
    mozna?
    mozna. tylko trzeba chciec, a nie pyszczyc, ze sie nalezy i przeliczac dziecko na kase.
    no ale jak dla kogos ładowanie sie w kredyt w imie idei (bo dziecko juz jest i wypada) jest wazniejsze, to niech pozniej nie placze, ze na ten kredyt musi zarobic, kaman!
    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • siven1987 30.04.13, 12:24
    murwa.kac napisała:

    > a czemu tak ze skrajnosci w skrajnosc?
    > nie trzeba pod mostem.
    > mozna wynajac, prawdaż?
    > mnie akurat wynajem kosztuje mniej niz kredyt.
    > w razie dramatu mam pole manewru - przeprowadzic sie w tansza lokalizacje. rata
    > kredytu niestety nie daje mi takiej opcji.
    > z dzieckiem posiedze w domu, spokojnie popracuje, kredyt na mieszkanie wezmiemy
    > jak syn bedzie starszy, nie bedzie az tak wymagal mojej obecnosci
    > mozna. tylko trzeba chciec, a nie pyszczyc, ze sie nalezy i przeliczac dziecko
    > na kase.
    > no ale jak dla kogos ładowanie sie w kredyt w imie idei (bo dziecko juz jest i
    > wypada) jest wazniejsze, to niech pozniej nie placze, ze na ten kredyt musi zar
    > obic, kaman!
    Moge tylko przytaknac! Posiadanie dziecka wymaga odpowiedzialności. Podejście urodziłam dajcie mi bo mi sie należy jako matce jest beznadziejne. Przepraszam ale przez takie zachowanie typu swieta krowa to sie do niczego nie dojdzie. Czasami to az żal ze mózgu w sklepie sie nie kupi bo niektórym tego najbardziej brakuje. Decyzja o dziecku powinna byc podejmowana świadomie i z pełna odpowiedzialnością i akceptacja tego co ze soba niesie. Urodziłam i teraz to mi wszystko dajcie. Krótko - nie trzeba było rodzic!
  • magdamilinska 01.05.13, 19:38
    Tobie to już nawet nowy mózg nie pomoże.....
  • magdalenna1986 30.04.13, 22:39
    Nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ja przez całe studia i 2 lata po wynajmowałam mieszkanie we Wrocławiu. Akademika nie dostałam, bo minimalnie dochody rodziców przekraczały "próg", równocześnie rodzice zdolności kredytowej nie mieli. Oboje z mężem spłacamy kredyty studenckie bo tylko dzięki nim byliśmy w stanie opłacić miejsce w pokoju za 400 zł/os plus wyżywić się ubrać, rodzice niewiele pomagali. Później w połowie studiów gdy zaczęłam pracę było łatwiej, bo wczęśniej w wakacje to ledwo na podręczniki i kilka ciuchów się zarobiło.
    Obcym ludziom razem oddaliśmy prawie 50 000 zł (za mieszkanie). Gdyby wtedy było nas stać już 1/5 naszego mieszkania byłaby spłacona. Nie w każdym wypadku wynajem jest najlepszą opcją.
    Nie wszystkich rodzice mają takie warunki mieszkaniowe żeby wprowadzić się do nich z niemowlęciem.
  • murwa.kac 01.05.13, 09:08
    alez oczywiscie, ze jest lepsza opcja.
    ja nie zlicze ile kasy na wynajem zostawilam od czasu studiow, bo to po prostu bez sensu i nigdy nawet nie probowalam tego podumowywac.
    kredyt studencki juz dawno splacilam i doskonale pamietam upierdliwosc w jego splacaniu, dlatego tez nie wezme kredytu mieszkaniowego ot tak, bo dziecko, bo wypada.

    nie mieszkalismy z rodzicami i nie zamierzamy - pod most bym wolala niz z rodzicami, ktorymikolwiek mieszkac.
    nie wepchnelismy sie w kredyt po zajsciu w ciaze (choc w pierwszym odruchu taki glupi pomysl mi przyszedl do glowy), bo wiedzielismy, ze za chwile zostaniemy z 1 pensja. pol roku macierzynskiego zleci, nie chcielismy dziecka od razu oddawac do zlobka, wiec tylko bysmy sie umeczyli niepotrzebnie.
    z wynajetym mieszkaniem masz ten komfort, ze w razie problemow finansowych, jakichkolwiek, pakujesz sie i wyprowadzasz w tansza lokalizacje.
    bank, w ktorym splacasz, w razie problemow finansowych zasmieje Ci sie w twarz i jeszcze odsetki doliczy za spoznienie.

    a ha, mieszkam w Gdansku. rate kredytu mialabym prawie 2 razy wyzsza niz place obecnie za wynajem.
    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • vimi77 01.05.13, 09:41
    murwa.kac napisała:

    > a ha, mieszkam w Gdansku. rate kredytu mialabym prawie 2 razy wyzsza niz place
    > obecnie za wynajem.

    To ciekawe, w Wawie wynajem tyle co kredyt lub nawet więcej.
  • murwa.kac 01.05.13, 09:49
    vimi77 napisała:

    Cytat To ciekawe, w Wawie wynajem tyle co kredyt lub nawet więcej.

    no w gdansku tez takie mieszkania na wynajem sa.

    my jednakze poswiecilismy sporo czasu i wysilku, zeby znalezc mieszkanie takie a nie inne, ktore nie bedzie kosztowalo majatek, nie bedzie obdrapana dziura na totalnym zadupiu.
    chciec to moc.


    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • siven1987 01.05.13, 10:18
    murwa.kac napisała:

    > vimi77 napisała:
    >
    > Cytat To ciekawe, w Wawie wynajem tyle co kredyt lub nawet więcej.
    >
    > no w gdansku tez takie mieszkania na wynajem sa.
    >
    > my jednakze poswiecilismy sporo czasu i wysilku, zeby znalezc mieszkanie takie
    > a nie inne, ktore nie bedzie kosztowalo majatek, nie bedzie obdrapana dziura na
    > totalnym zadupiu.
    > chciec to moc.
    >
    >
    Dokładnie. Jak ktos chce to potrafi.
  • vimi77 01.05.13, 19:13
    siven1987 napisała:

    > Dokładnie. Jak ktos chce to potrafi.


    Jak się chce to i tani kredyt się znajdzie.
  • siven1987 01.05.13, 19:29
    vimi77
    >
    > Jak się chce to i tani kredyt się znajdzie.

    Chyba na garaż.
  • 0lindra 01.05.13, 21:39
    pracuje w banku, oprocentowanie mozna negocjowac do tego do niedawna byla opcja rodzina na swoim, Rata na 300 tys kredytu to np ok 1200 zl za mieszkanie w dobrej lokalizacji w poznaniu, 60 m. Teraz wynajmnij takie mieszkanie za 1200 zl! za tyle to wynajmniesz kawalerke! Lokalizajca tez jest wazna, dziecko musi miec plac zabaw, park i co najwazniejsze mieszkanie nie moze byc na jakim zadu...piu, bo rodzic zamiast wrocic do pracy po 9h (z dojazem) woci po 10 albo 11. Wiec nie piszcie bzdor ze wynajem jest tanszy! a nawet jak dalej sie upieracie to mimo ze tanszy tez kosztuje. Z rodzicami nie kazdy chce i moze mieszkac!
  • murwa.kac 02.05.13, 09:14
    taaaaaakkkk, 1200.
    chyba 5 lat temu big_grin
    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • 0lindra 03.05.13, 21:58
    jakie 5 lat temu? skoro mam z tym stycznosc na biezaco to chyba wiem lepiej niz ty
  • siven1987 30.04.13, 12:18
    magdamilinska napisał(a):

    > Nie, pod mostem ma mieszkac...
    Można z rodzicami czy treściami. Można tez mniejsze mieszkanie wynająć czy kupić ale u nas w narodzie zawsze zasada zastaw sie a postaw sie rządzi.
  • d.d.00 30.04.13, 17:07
    siven1987 napisała:

    > magdamilinska napisał(a):
    >
    > > Nie, pod mostem ma mieszkac...
    > Można z rodzicami czy treściami. Można tez mniejsze mieszkanie wynająć czy kupi
    > ć ale u nas w narodzie zawsze zasada zastaw sie a postaw sie rządzi.

    Z kredytem 30 lat, ale na swoim czytaj => mieszkając w banku. ;
  • siven1987 30.04.13, 12:15
    murwa.kac napisała:

    > nic nie stoi na przeszkodzie, zeby taka mama tez byla dluzej ze swoim dzieckiem
    > . bez odkladania.
    > wystarczy troche zanizyc swoje standardy, nie kupowac co chwila nowych gadzetow
    > , nie wydawac kupy pieniedzy na niepotrzebne pierdoly dla dziecka - i voila - d
    > a sie siedziec z dzieckiem nawet 2 lata.
    > kredytu na wlasne 4 katy nie trzeba brac koniecznie wraz z ujrzeniem dwoch kres
    > ek.
    Zgadzam sie! Tylko teraz to kazdy chce wszystko na raz. I mieszkanie i dziecko i mercedesa w garażu.
  • kaskasmok 01.05.13, 10:54
    Magdo, żenadą jest afiszowanie się swoim brakiem środków i wołanie "dajcie mi!" zamiast brania spraw we własne ręce. Właśnie chwalić się można tym, że się zaoszczędziło, wybrało pracowitego męża, nauczyło gospodarować swoimi pieniędzmi i można sobie pozwolić na niepracowanie i czas z dzieckiem. Wstydziłabym się pisać takie rzeczy, jakimi się dzielisz.
  • siven1987 01.05.13, 11:55
    Na mnie stwierdzenie należy mi sie działa jak plachta na byka. Mamy tyle na ile sami sobie jestesmy w stanie zapracować i zorganizować. Zawsze na osobach które potrafią sobie zgromadzić środki żerują osoby które tego nie potrafią i zaraz zazdroszczą. Ja decydując sie na dziecko nie wymienialam samochodu na nowy, zmienilam miejsce zamieszkania gdzie partner ma lepiej płatna prace poza Warszawa wiec ja nie musze wracać do pracy, plus oszczedzalismy na wakacjach, wyjazdach i gadzetach. Dzieki temu stać mnie na dziecko w wieku 26lat.
  • agncwy 01.05.13, 21:41
    Oj chwalipięto przestań się już tak przechwalać jaka to jesteś odpowiedzialna i zaradna,jak to stać Cię na dziecko. Nie każdy jest takim IDEAŁEM,nie każdy tak planuje swoje życie jak Ty ale to nie oznacza,że można krytykować tych "mniej zaradnych" od Ciebie. Chyba minełaś się z powołaniemsmile ci w sejmie też potrafią się tylko pięknie przechwalaćsmile
  • siven1987 02.05.13, 01:47
    Jezeli nie ktos nic nie planuje to niech pozniej nie narzeka ze go nie stać, ze nie ma pracy, pieniędzy ze nie moze byc z dzieckiem. Zrobic jest łatwo gorzej pozniej utrzymać i wychować. Kazdy zaraz chce zeby mu pomagać no im sie należy. Jak dziecko ma mało zaradnych i planujących rodzicow to większe prawdopodobieństwo ze tez takie bedzie. Jak wkroczy w wiek produkcyjny tez powie dajcie mi zamiast pracować bedzie siedzieć na bezrobociu. Każdemu sie teraz wszystko należy. Nic od siebie tylko zeby wszystkim dawać tylko nie wiadomo skąd.
  • guderianka 02.05.13, 07:50
    Jezeli nie ktos nic nie planuje to niech pozniej nie narzeka ze go nie stać, ze
    > nie ma pracy, pieniędzy ze nie moze byc z dzieckiem


    Tu się nie zgodze
    Nie każde dziecko jest planowane-co nie znaczy że jest niekochane
    Można narzekać, że kogoś nie stać, że nie ma pracy itp.- można-bo posiadanie dziecka to trudna sprawa, a posiadanie dziecka nieplanowanego-jeszcze trudniejsza. Ale narzekanie powinno się skończyć-zakasać rękawy do pracy a nie czekać aż coś samo się zmieni i mówić NALEZY MI SIĘ. Mam alergię na ten zwrot uncertain
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • siven1987 02.05.13, 08:04
    Co innego powiedzieć ze jest trudno bo dziecko nieplanowane, ale szuka sie sposobów na rozwiazanie sytuacji a co innego zabrać sie do roboty. Znam osoby którym w życiu tak wyszło ze jest nieplanowane dziecko i nigdy nie było słowa skargi albo ze im sie cos należy. Zabrali sie do roboty i juz. Jednocześnie obniżyli swój poziom zycia ograniczyli przyjemności a dziecko kochają. Tez znaleźli sposób i jedno z nich pracuje a drugie jest w domu z maluchem.
  • 0lindra 03.05.13, 22:00
    wystarczy jak gora obnizy sobie wynagrodzenia, premie, inne bonusy no i odprawy!
  • 0lindra 29.04.13, 17:10
    a Ty co zrobisz jak zstracisz z mezem prace jak TWoje dziecko bedzie nastolatkiem? Zaadajesz glupie pytania
  • 0lindra 29.04.13, 17:00
    ja jestem matka 1Q, ale smiac mi sie chce. Rozumiem czesciowo matki z 2012 roku (sama nie dawno bylam w takiej sytuacji jak one), nie rozumiem jednak dlaczego te z 2013 tak sie piekla, ze grudniowki tez chca byc ze swoimi dziecmi. Kilka tygodni temu te z 2013 tak samo walczyly jak te z 2012! Teksty typu trzeba bylo sobie poodkadackase są dla mnie smieszne z 2 powodow: po 1 matki 1Q nic nie musialy odkladac, po 2 jak kogos stac na odlozenie to ma w nosie czy przez pol roku dostanie to 60%, czy nie dostanie. Gdyby nie roczny urlop na pewno musialabym w sierpniu wracac do pracy (macierzynski + urlop) bo zwyczajnie niebyloby mnie stac na niezarabianie, teraz jak dostane 60% to moge sobie pozwolic na urlop roczny, wiec faktycznie walka była o pieniadze, bo to dzieki nimi moge zostac z dzieckiem. Walka o siedzenie w domu z dzieckiem nie mialaby sensu, no bo taka decyzje trzeba samemu podjąc, kryterium są jednak pieniadze czy kogos stac na ten urlop czy nie. No wybaczcie krasc nikt nie bedzie zeby moc zaspokoic potzreby dziecka i wlasne!
  • 0lindra 29.04.13, 17:07
    aaa jak kazdy kto chce dziecko i z nim przebywac jak najdluzej mialby odlozyc kase na roczne zycie po porodzie to malo kto mialby dziecko. Bedac w ciazy wydalam 10.000 (lekarze, badania, lekarstwa, wyprawka - ciaza wysokiego ryzyka, to wszystko powinno zapewnic mi państwo, skoro tak potrzeba w naszym kraju dzieci) wiec niech nikt mi tu nie pisze o odkladaniu na zycie po porodzie, bo kogo na to stac w dzisiejszych czasach? A nie kazdy czeka na dziecko jak sie dorobi, bo czas nagle i bezpeczniej jest rodzic jak najwczesniej.
  • siven1987 29.04.13, 17:21
    Jeżeli sie ktos decyduje isc na żywioł to jego sprawa nie ma co pozniej jeczec ze brak pieniędzy. Mnie tylko dziwi ze jak MIQ walczyły to sie IVQ 2012 nie odezwał a teraz nagle zacznie sie raban. Tak to możemy sie cofać i całe dekady a nie tylko o kwartały.
    Państwo powinno dać>>>> sorry ale PAŃSTWO to pozostali obywatele którzy sie składają przez podatki na bezrobotnych i tych co przebywają na rentach, emeryturach i urlopach. Krew mnie zalewa jak widzę ile oddawalam co miesiąc na państwo a wogole z tego nie korzystalam. Nie wierząc w obiecanki polityków wolałam sie zabezpieczyć finansowo. Wole liczyć na siebie niz na to ze cos uzyskam od państwa.
  • 0lindra 29.04.13, 19:54
    ja tez kupe kasy oddalam do fiskusa i zusu, w ciazy wszystk prywatnie, tylko porod w panstwowym szpitalu, jednak uwazam ze w dzieci powinno sie inwestowac od samego poczatku. fakt, fajnie jak uda sie odlozyc kase na dziecko, jednak sa taki rodziny co maja 2500 netto na miesiac, czynsz, rata kredytu na mieszkanie (wynajem drozszy), zostaje 1000 - 1500, jak wtedy odlozyc kase? te osoby tez chca i maja prawo miec dzieci. kochaja je tak samo (czasem mocniej) jak osoby zarabiajace kupe kasy. tez pragna byc z dziecmi chociaz do roku, tylko jak bez pomocy panstwa?
  • siven1987 29.04.13, 20:19
    Czyli złożenia sie na to przez pozostałych podatników. Jezeli kogoś nie stać to trzeba z czegoś zrezygnować. Albo nie narzekać ze sie nie ma pieniędzy. Zrobic dziecko jest najłatwiej gorzej jest pozniej je utrzymać. Niestety wiele osób o tym nie myśli.
  • 0lindra 29.04.13, 21:11
    no dokladnie, zlozenie sie przez pozostaluch, dlatego ze te dzieci beda pozniej pracowac na tych, co dzis na nich sie skladaja
  • siven1987 30.04.13, 02:34
    0lindra napisał(a):

    > no dokladnie, zlozenie sie przez pozostaluch, dlatego ze te dzieci beda pozniej
    > pracowac na tych, co dzis na nich sie skladaja
    Albo i nie beda...
  • 0lindra 30.04.13, 10:22
    a czemu niby nie?
  • mal-sia 29.04.13, 07:04
    a ja tez rodziłam w 2013 tylko latem i co tez mnie serce boli ze nie mam tego urlopu.a dziecko z 2013 roku jest.POLSKO-DAJ NAM ŻYĆ PO LUDZKU!!!!!!!!!
  • 4lasica 29.04.13, 09:20
    No przepraszam bardzo,ale dlaczego tylko IVQ 2012 ma się należeć? Przecież to nadal byłoby niesprawiedliwe... nowe ustawy powinny obejmować cale roczniki, więc całly 2012 powinnyście brać pod uwagę.
  • murwa.kac 29.04.13, 09:22
    i 2011! i 2011!
    bo czemu 2012 ma dostac, a 2011 juz nie?!

    big_grin

    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • kriss_1 29.04.13, 10:42
    Ale skoro 2011 , to 2010 jest poszkodowany, czemu tak nagle zwiększyli, a nie stopniowo(czyżby syndrom psa ogrodnika?)? J chce od 2010, dajcie nam żyć!
  • siven1987 29.04.13, 10:44
    Niech dostanie kazdy kto ma dziecko poniżej 18 roku zycia.!
  • karynka273 29.04.13, 17:12
    siven1987 napisała:

    > Niech dostanie kazdy kto ma dziecko poniżej 18 roku zycia.!
    i to na każde dziecko...
  • siven1987 29.04.13, 17:23
    karynka273 napisał(a):

    > siven1987 napisała:
    >
    > > Niech dostanie kazdy kto ma dziecko poniżej 18 roku zycia.!
    > i to na każde dziecko...
    Tak dokładnie i jeszcze na te które planował ale zrezygnował z nich bo nie było rocznego urlopu rodzicielskiego.
  • karynka273 29.04.13, 18:03
    siven Święta Racja...ale co z tymi nieplanowanymi, które "tak wyszły" i się nie załapały? a może jeszcze tym co są na urlopach wychowawczych?im też doliczyć...a co..
  • karynka273 29.04.13, 18:05
    przecież każdemu znalazłby się powód żeby doliczyć... prawda?więc przyjmijmy to jak jest... trzeba się pogodzić jak z wieloma innymi rzeczami w naszym Państwie, które powinny być a nie są...
  • elv83 29.04.13, 11:34
    a no dlatego matki 4 Q 2012 powinny móc mieć prawo do wyboru korzystania z dłuższego urlopu bo gdy w pierwotnej wersji wejścia w życie ustawy tj 1 września matki przebywające na macierzyśkim miały mieć prawo wyboru dłuższy urlop czy nie. Skoro data objęła w końcu styczeń 2013 to matki w tym okresie przebywający na macierzyńskich analogicznie powinny mieć również wybór. I taka data powinna być ostateczna a nie teraz ironizowanie i podawanie jakiś roczników wcześniejszych niedorzecznie
  • murwa.kac 29.04.13, 11:43
    niedorzeczne to jest cale to pospolite ruszenie matek IVk2012
    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą.
  • guderianka 29.04.13, 11:45
    Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Nie jest ważne co było pierwotnie-bo nie weszło to w życie. Obowiązuje ustawa wg której (obowiązywać będzie) urlop rodzicielski dotyczyć ma rodziców dzieci urodzonych w roku 2013. Amen.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • elv83 29.04.13, 12:10
    oczywiscie to nie ulega wątpliwości ze sprawiedliwie cały rocznik został objęty i to jest własciwa data ale skoro już premier sie ugiął i ujął wczesniej urodzonych to powinno byc odniesienie równiez do matek przebywających wtedy na urlopach macierzyskich. Skoro zamysł taki był aby jak najwięcej matek i dzieci skorzystało z przywilejów to tak byłoby sprawiedliwie. Więc nie wiem skąd ten jad dla matek 4 Q skoro wtedy równiez odbywały swoje urlopy macierzyńskie. I skoro matki IQ walczyły i nie uznały pierowotnego terminu, który miał wejść to czemu burzą sią na matki również tamtego okresu, które swój urlop wtedy zaczęły? Nikt Wam nie zabierze już tego początku 2013 roku a ktoś jeszcze oprócz Was skorzystac może mógłby uncertain Polityka prorodzinna jak i jedność, zrozumienie wzajemne matek leży i kwiczy. To politykom wogóle nie ma się co dziwić
  • guderianka 29.04.13, 12:19
    Nie zgadzam się z Tobą. Ja kończyłam urlop macierzyński w styczniu-urodziłam dziecko w lipcu. Czyli nowe zasady dotyczące urlopów obejmować musiałyby matki, które urodziły dziecko do 18 lipca (macierzyński do 1 stycznia 2013). Wtedy poszkodowane czułyby się matki wcześniaków, matki dzieci z ciaż bliźniaczych które zazwyczaj rodzą się przed terminem, matki dzieci starszych niewiele od tych lipcowych. W moim mniemaniu -chociaż przykro mi że mnie to nie dotyczy i za miesiąc rozpocznę urlop wychowawczy- teraz jest sprawiedliwie.
    Cieszmy się, że zmienia się coś na lepsze zamiast płakać, że nie dotyczy prawa, które było wcześniej.
    Inną sprawą jest pojmowanie polityki prorodzinnej przez polityków-masz rację- jest kiepsko. I bęzie dopóki rządzący się naucza się patrzyć perspektywicznie, dopóki będą się skupiać tylko na tym co jst dzisiaj
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • karynka273 29.04.13, 17:18
    a czy mamy rodzące w I kwartale 2013r bedą miały możliwośc tylko tej drugiej opcji urolpu?tj 60%, bo z tego co wiem jeśli zadeklarowano przed porodem całoroczny urlop to był płatny cały rok 80% a opcja druga to połowa 100% a druga połowa 60% jeśli zadeklaruje się później..gdybym wiedziała że sie załapie zadeklarowała bym od razu jeszcze przed porodem.... czyli poniekąd i tak jest strata... ale czas z dzieckiem jest bezcenny..
  • siven1987 29.04.13, 17:26
    W ogólnym rozrachunku i tak wychodzi średnia 80% na miesiąc. Tylko tak jest duży przeskoki ze 100% na 60%
  • karynka273 29.04.13, 17:39
    no właśnie.. bardziej odczuwalne..niestety...te 80% byłoby mniej...
  • kiddy 29.04.13, 15:50
    To ja uściślę: na razie nic nie obowiązuje. Póki nie zobaczę w Dzienniku Ustaw, to nie uznam, że w ogóle jest jakikolwiek powód do hałasu. Nawet porządnych założeń do tej ustawy nie ma, a wy krzyczycie o IV kwartale 2012.
  • kasia.ql 30.04.13, 19:32
    Mylisz sie: ustawa wejdzie w zycie 17 czerwca a nie 1 stycznia i obejmie kobiety przebywajace na macierzynskim w dniu 17.06 a nie 1.01. analogocznie do zalozen pierwotnych.
  • kiddy 01.05.13, 13:49
    Jakiego 17 czerwca? Na razie nawet projektu nie ma. Rany, dziewczyny, wy nawet nie wiecie, o czym piszecie. To musi przejść przez Sejm, Senat, potem znów Sejm, potem prezydenta. Na razie to jest jedno wielkie gdybanie, bo po drodze może być wprowadzonych tysiąc poprawek, które dadzą rodzicom np. nie 80% czy 60% pensji tylko 30% albo 110% albo pozwolą wziąć ojcom tylko miesiąc tego urlopu. To wszystko to jest dzielenie skóry na niedźwiedziu i kiełbacha wyborcza.
  • siven1987 01.05.13, 15:47
    kiddy napisała:

    > Jakiego 17 czerwca? Na razie nawet projektu nie ma. Rany, dziewczyny, wy nawet
    > nie wiecie, o czym piszecie. To musi przejść przez Sejm, Senat, potem znów Sejm
    > , potem prezydenta. Na razie to jest jedno wielkie gdybanie, bo po drodze może
    > być wprowadzonych tysiąc poprawek, które dadzą rodzicom np. nie 80% czy 60% pen
    > sji tylko 30% albo 110% albo pozwolą wziąć ojcom tylko miesiąc tego urlopu. To
    > wszystko to jest dzielenie skóry na niedźwiedziu i kiełbacha wyborcza.

    Projekt to jest ten z listopada i nic poza tym oprócz obietnic premiera.
  • kiddy 01.05.13, 16:24
    Na razie mamy tylko ogólny zarys tu: www.premier.gov.pl/wydarzenia/decyzje-rzadu/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-kodeks-pracy-oraz-niektorych-innych-ustaw-1.html
    Projektu jeszcze nie udostępnili, więc nie wiadomo, co tam dokładnie jest i jak sformułowane. Miło, że to wreszcie wyszło z RM.
  • siven1987 01.05.13, 16:38
    kiddy napisała:

    > Na razie mamy tylko ogólny zarys tu: www.premier.gov.pl/wydarzenia/decyzje-rzadu/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-kodeks-pracy-oraz-niektorych-innych-ustaw-1.html
    > Projektu jeszcze nie udostępnili, więc nie wiadomo, co tam dokładnie jest i jak
    > sformułowane. Miło, że to wreszcie wyszło z RM.
    Tyle ze to jest wlasnie ten obecny projekt. Podejrzewam ze nie bedzie czasu na udostępnianie nowego jezeli chca zdarzyć do 17 czerwca z wejściem w zycie ustawy. Jezeli zależy im na poparciu to przez Sejm przejdzie to migiem, w Senacie większość ma PO wiec tez to przeskoczyć jezeli Senat przyjmie bez poprawek to juz tylko podpis Prezydenta i gotowe. Tylko nie wiadomo co i jak zapisza i czy nie bedzie z tego problemów bo wyjdzie totalna niedorobka. Od listopada był ogólny zarys. Zostawili to na ostatnia chwile wiec mogą nie zdarzyć z uchwaleniem.
  • kiddy 01.05.13, 18:04
    I w tym właśnie rzecz, że to nie jest projekt, tylko założenia i to bez oceny skutków finansowych. A co jest w projekcie (który powinien być udostępniony i wygląda jak ustawa) to tylko RM wie. A mnie interesuje właśnie projekt: to, co tam jest, jak jest napisane, żeby nie było, że trzeba na rzęsach stawać, żeby zinterpretować przepis. To jest szczególnie ważne dla matek I kwartału, one najszybciej będą musiały dopełnić formalności, które opisane powinny być własnie w projekcie.
  • siven1987 01.05.13, 18:41
    kiddy napisała:

    > I w tym właśnie rzecz, że to nie jest projekt, tylko założenia i to bez oceny s
    > kutków finansowych. A co jest w projekcie (który powinien być udostępniony i wy
    > gląda jak ustawa) to tylko RM wie. A mnie interesuje właśnie projekt: to, co ta
    > m jest, jak jest napisane, żeby nie było, że trzeba na rzęsach stawać, żeby zin
    > terpretować przepis. To jest szczególnie ważne dla matek I kwartału, one najszy
    > bciej będą musiały dopełnić formalności, które opisane powinny być własnie w pr
    > ojekcie.
    Jak zwykle bedzie mnóstwo zamieszania.
  • kiddy 01.05.13, 13:45
    A nie żyjesz po ludzku? Wiesz co, niedobrze mi się robi, jak słyszę takie teksty. Ludziom się już naprawdę w głowach poprzewracało.
  • deleine 29.04.13, 10:26
    czuję się dobrze
    twoje wnioski to dla mnie jakaś bzdura
  • karynka273 29.04.13, 17:10
    nie rozumiem czemu mamy 4 kwartału się denerwują. Nowy Rok- nowe ustawy, zmiany.. dziecko nie pyta się kiedy ma się urodzić bo tak obejmuje ustawa... moja córcia urodziła sie pod koniec lutego.a powinna 13 marca.i miałam nadzieję że przenoszę ją o prę dni- jak synka przenosiłam tydzień..a tu ona szybciej przyszła na świat.. w pierwszym zamyśle nie należał mi sie roczny urlop... pogodziłam się z tym..a jeśli jednak to się zmieniło to się cieszę..zawsze ktos będzie poszkodowany... jakby nie było...
  • magdaw0 29.04.13, 13:28
    Dla naprawdę zainteresowanych:
    www.facebook.com/groups/491050014294401/
  • marbrie 29.04.13, 14:38
    Jeśli jesteś Matką IV kwartału 2012r lub chcesz wesprzeć naszą inicjatywę, dołącz do nas.
    Od kilkunastu godzin jesteśmy na facebook:
    www.facebook.com/pages/Matki-IV-Kwartalu-2012r/177589719063801
    Osoby pragnące aktywnie nas wspierać prosimy również o kontakt mailowy: matkiIVkwartalu2012r@wp.pl
  • panna.sarabella 03.05.13, 21:53
    dla mnie data 18 marzec była wzięta z kosmosu i "ni przypiął ni przyłotoł". Natomiast data 1 styczeń jest jak najbardziej ok. Wszelkie zmiany prawne powinny zachodzić z tą własnie datą.

    To że w tym przypadku prawo zadziała wstecz to bardzo dobrze, bo w tym momencie zrównało prawa i przywileje osób będących w identycznej sytuacji w tym samym roku.

    Natomiast to, że mamom IV kwartału też się zachciało... No cóż, ja też urodziłąm w 2012, ale nie uważam ze mnie z czegoś okradziono. Dziewczyny, idąc tym tokiem myślenia, każda matka mogłaby żądać tych dodatkowych tygodni urlopu, ale gdzieś ta granica musi przebiegać. Wyznaczono ja na 1 stycznia 2013 i to jest dobra data!
  • aniaurszula 02.05.13, 08:12
    niestety nigdy nie bedzie tak ze wszystkie matki beda mialy rowne prawo do tego urlopu.jakie8 lat temu tez przedluzali urlop macierzynski ja urodzilam w marcu i bylam tylko 16 tygodni a te co rodzily pozniej ale w tym samym roku dwadziecia kilka tygodni. tez mi sie to nie podobalo ale zostalam z dzieckiem do 1 urodzin w domu potem poszlam do pracy
  • natchniuza86 03.05.13, 20:38
    Moja mama rodzila mnie w pierwszym kwartale 86, teraz zada dodatkowego macierzynskiego. Moze byc doliczony do emerytury tongue_out
  • magiusa 15.05.13, 23:53
    Uważam, że ruch matek gorszego roku 2012 to bzdura.
    Matki I Q 2013 walczyly po prostu o równe prawa dzieci urodzonych w tym samym roku, co było o tyle logiczne, że faktycznie wiele ustaw wchodzi w życie z początkiem jakiegoś roku, a nie od połowy.
    Natomiast matki IVQ2012 różnicują dzieci z tego samego rocznika.
    Co więcej piszą bzdurę" w czym moje dziecko jest gorsze niż...." Przecież nikt nie mówi ani nie traktuje tych dzieci jako gorsze!!! Z roku na rok od kilku lat o tydzień wydłużał się urlop macierzyński i nikt nie robił o to rabanu. Rodzice 2010 nie twierdzili, że ich dziecko jest gorsze, bo mamy z 2011 zostaną o tydzień dłużej. Teraz co prawda chodzi aż o pół roku, ale to nadal nie jest związane z tym że któreś dziecko jest gorsze/lepsze tylko z nowym prawem.
    Dla odmiany matki z 2013 mogłyby się zapytać w czym moje dziecko jest gorsze, że nie dostanę becikowego, które jeszcze w 2012 przysługiwało.
    To bzdura.
    I osobiście uważam, że skoro matki z IVQ zbierają podpisy za pod petycją to wszyscy, którzy się z tym nie zgadzają powinni podpisać się przeciw, aby było też jasne ilu jest przeciwników, a nie tylko zwolenników
    www.petycje.pl/petycjePodpisyLista.php?petycjeid=9642&podpis_rodzaj=2

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.