Dodaj do ulubionych

Dzieci a pogrzeb

22.10.13, 21:52
Dziewczyny co sadzicie o zabraniu 3,5 latki na pogrzeb jej ulubionej cioci? Bez trumny, tylko urna.
Obserwuj wątek
      • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 22.10.13, 22:13
        wszystko zalezy od wrażliwości dziecka, dla jednego nie stanowi to problemu, nie drąży tematu, a inne może przeżyć szok, np. że ukochana osoba zostaje zakopana w ziemi, może mieć problemy ze spaniem, może to pamietać bardzo długo (tak jak moja 4 letnia niegdyś córka) etc.
        Dlatego ostrożnie w tym temacie.

        --
        http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
        • aniaurszula Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 20:38
          to wlasnie zle wytlumaczylas dziecku. moj tato zmarl jak corka miala 6 lat praktycznie, byl to jej ukochany dziadek z ktorym sie wychowala. powiedzialam jej ze aniolki dzadku zapalily lampke w trumnie a jak my odejdziemy to zabiora dziadka do nieba, do trumny wlozyla wlasnorecznie wykonana laurke, kupila wielkie serce wiazanke, znicz z napisem. pozwolilam jej przezyc zalobe.
    • happ_y Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 10:12
      Ja swojego 3,5 latka nie zabrałam. Tez był pogrzeb ulubionej cioci. Wyjaśniłam co się stało, gdzie idę itd. Na drugi dzień poszliśmy na cmentarz, pokazałm grób, zapaliliśmy świeczki. Na samej ceremonii by się umęczył a ja razem z nim.

      Potem tylko przez dość długi czas miałam pytania odnośnie śmierci, kiedy umrzemy, czy on też umrze. Na spokojnie wszystko wyjaśniałam i minęło.
      --
      „…ja naprawdę nie mam charakteru matki polki z krzyża zdjętej samarytanki szczęść boże życzącej przechodniom na ulicy.” by hygata
    • 1mzeta Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 17:23
      Mój był jak miał 2,5- siedział w kościele cicho jak trusia- aż się dziwiłam. Przed mu tylko zapowiedziałam, że będzie taki pan-ksiądz co będzie dużo mówił i trzeba go będzie słuchać i być cichutko. Traumy nie ma żadnej.
      --
      Zmieniłam nicka smile
      • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 19:36
        klubgogo napisała:

        > Zabrałabym, bo to ostatnie pożegnianie, a niestety, dzieci ze śmiercią też musz
        > ą się oswajać.

        Poważnie? To chyba nie wiesz co mówisz.

        --
        ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
        Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
          • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 21:06
            aniaurszula napisała:

            > a co lepsze jest powiedzenie dziecku ze ciocia gdzies pojechala i nigdy nie wro
            > ci. to dpoiero dziecko przezyje traume odrzucenia


            Myślę że pojecia nie masz o czym piszesz.

            --
            ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
            Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
    • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 19:35
      Uważam że zabieranie małych dzieci na pogrzeby to beznadziejny pomysł.


      --
      ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
      Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
    • aniaurszula Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 20:33
      wg mnie zabrac i wyjasnic w miare dziecieco kwestie smierci. np ze Bozia potrzebowala cioci bo umiala robic cos , ze bawi sie aniolkami , ze bedzie twoja corke caly czas pilowac gowy zeby sie nic jej nie stalo. dziecko musi znac i ten temat zycia
      • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 21:08
        aniaurszula napisała:

        > wg mnie zabrac i wyjasnic w miare dziecieco kwestie smierci. np ze Bozia potrze
        > bowala cioci bo umiala robic cos , ze bawi sie aniolkami , ze bedzie twoja cork
        > e caly czas pilowac gowy zeby sie nic jej nie stalo. dziecko musi znac i ten te
        > mat zycia



        Nie musi. Na pierwszy pogrzeb poszłam w wieku 15 lat i naprawdę traumy nie miałam.
        Natomiast widziałam na pogrzebie 5 latkę i 9 latkę i więcej nie chciałabym takiego widoku, a dla nich - tych przeżyć. Myślę że mogły się obejść bez tego.

        Tak samo te brednie o bozi i aniołkach - bez sensu.

        --
        ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
        Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
          • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 21:44
            neffi79 napisał(a):

            > 15 lat?? chyba żartujesz?


            a co, jest jakis wiek obowiazujacy?
            W zyciu bym nie ciagneła dziecka do lat 10, na głowe nie upadłam.

            --
            ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
            Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
            • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 22:43
              przesadzasz, owszem 3 latka ciągnąć to niezbyt dobry pomysł ale 7-8-9 latka? czemu nie?
              Chyba takie dziecko powinno wiedzieć, że człowiek nie jest niesmiertelny. Jak wytłumaczysz dziecku gdy będziecie iśc koło cmentarza? co powiesz? że co to jest? Kłamać chcesz? A może nie umiesz rozmawiać z dzieckiem?
              a juz 15 lat? niedojrzałośc emocjonalna, jakieś traumatyczne przezycia czy jak??


              --
              http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
              • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 22:53
                Nie wiesz o czym piszesz
                --
                ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
                Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
                • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 08:17
                  tylko tyle masz do powiedzenia?, jak zwykle lakoniczna odp. bez argumentu
                  Ale czego się spodziewać po średnio mądrych wypowiedziach ze sławnego nicka 18lipcówa3big_grin
                  nie bój się więcej pytań nie zadamsmile

                  --
                  http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
                  • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 08:29
                    neffi79 napisał(a):

                    > tylko tyle masz do powiedzenia?, jak zwykle lakoniczna odp. bez argumentu
                    > Ale czego się spodziewać po średnio mądrych wypowiedziach ze sławnego nicka 18l
                    > ipcówa3big_grin
                    > nie bój się więcej pytań nie zadamsmile
                    >

                    Nie sil się na głupie komentarze, jak najbardziej to co pisze jest poparte obserwacją.
                    Widziałam taki pogrzeb i widziałam dzieci w nim uczestniczące- a konkretnie dwie małe córki nieszczęsnika który zmarł na raka. Naprawdę nie było im to potrzebne, N A P R A W D Ę.
                    Chyba że uważasz że krzyki ''tatusiu'' i płacz i wybieganie z kaplicy jest dziecku potrzebne w celu OSWAJANIA ze śmiercią.
                    POJECIA bladego nie macie o czym piszecie.

                    --
                    ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
                    Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
                    • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 09:23
                      to Ty nie wiesz o czym piszesz - kto mówi o zabieraniu MAŁYCH dzieci (małe zakładam do 5 lat) i to jeszcze na pogrzeb rodzica..
                      poruszyłaś inny temat - śmierć rodzica czy rodzeństwa to zupełnie cos innego niż cioci. Uwierz mi bo ostatnio mieliśmy pogrzeb mojego brata, wujka mojej wówczas 9 letniej córki. Dziecko mam spokojne i zrównoważone i zniosło to "normalnie"
                      A ty zaraz piszesz o tragedii typu pogrzeb ojca z małymi dziećmi w tle.
                      --
                      http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
                      • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 11:07
                        To po co zabierac dzieci na pogrzeby osób dalszych?
                        --
                        ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
                        Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
            • aniaurszula Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 21:14
              ma taki przypadek w rodzinie chlopak 8 lat azadaje gluie pytania czy wujek lezy tam w grobie, nigdy nie byl na pogrzebie a nawet nie wie czym jest smierc bo pytal sie co zanaczy umrzec.
          • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 21:48
            aniaurszula napisała:

            > bez komentarza, kazdy wie jaki poziom prezentujesz

            to po co komentujesz? leki nie działają dziś?

            --
            ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
            Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
    • agncwy Re: Dzieci a pogrzeb 23.10.13, 21:54
      Nie ma sensu moim zdaniem bo 3,5 latek nic nie zapamięta ani nic nie zrozumie z pogrzebu. Ja bym wyjaśniła dziecku co się stało oczywiście dostosowując się do poziomu myślenia takiego malucha ale nie zabierała go na pogrzeb.
      Ja w wieku 5 lat byłam na pogrzebie mamy. I powiem tak...że wolałabym nie być i nie pamiętać tego dnia.
      • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 13:12
        Juz po wszystkim, zdam Wam relacje. Otoz zmarla moja najlepsza przyjaciolka Grazyna, ktora byla super ciocia dla moich dzieci. Chorowala od 3 lat na raka, tak ze mielismy czas by przygotowac mala na ten dzien. Nawet sama ciocia w ostatnim czasie czesto rozmawiala z Lenka ze moze niedlugo isc do nieba, i ze wtedy bedzie juz szczesliwa i bedzie sobie na chmurce siedziec i na Lenke patrzec. Dzieci w tym wieku maja inne o wiele lepsze podejscie do smierci niz my, tylko od nas zalezy w jakim swietle im to sprzedamy. Dla nich to cos nierealnego. Jak to Lence powiedzialam, zareagowala dobrze. Powiedziala ze teraz ciocia juz sobie fruwa w niebie i nie musi tak ciagle lezec i byc chora. Przypomniala mi tez o balonach. Pogrzeb byl taki jak sobie Grazka zyczyla, nikt nie mogl przyjsc ubrany na czarno tylko na kolorowo, urna topila sie w kwiatach,leciala ulubiona jej muzyka, bylo piekne duze zdjecie. Przyjaciele czytali listy dla niej i o niej, opowiadali anegdoty. Smutek mieszal sie ze smiechem. Lena sluchala uwaznie i byla bardzo grzeczna. Przy grobie kolezanki spiewaly piosenki a zamiast ziemi wrzucalismy platki roz. Lena urny nie realizowala tylko zdjecie. Pozniej dzieci wszystkie balony puscily do nieba i machajac raczkami wolaly papa ciociu, to dla ciebie. Bylo naprawde milo i nie zaluje ze mala wzielam ze soba, a i ona nie ma traumy. Napewno jest smutna ze cioci juz nie ma i chyba dobrze ze widziala ze inni tez sa smutni i nie jest w tym sama. Pozniej wszystkim opowiadala ze byla pozegnac ciocie. W domu zapytala mnie tylko czy jak ja pojde do nieby bedzie mogla miec moje buty i szminke smile To sie nazywa wczesny testament! Oczywiscie kazdy ma prawo miec inne zdanie na ten temat, ja jednak nie zaluje ze wzielam ja ze soba. I nie bylo to spontaniczne dzialanie, tylko dobrze przemyslane i przedyskutowane. Teraz Lenka znow zyje swoim wesolym dzieciencym zyciem i tylko ja mam problemy z zaakceptowaniem nowej sytuacji.
          • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 13:41
            Da sie da smile To w miare dobry wiek na to, bo z jednej strony malo realizuja niz juz 5-6 latek a z drugiej strony sa juz na tyle duze by umiec sie spokojnie i grzecznie zachowac. Nasz roczny syn zostal u tesciowej. Ja nie pamietam kiedy bylam pierwszy raz na pogrzebie ale raczej bylam jeszcze mala. I bylo to dla mnie bardzo ciekawe przezycie, malo emocjonalne ( jakies stare ciotki ). Choc kiedys to normalnym bylo by ogladac nieboszczyka w trumnie. Dzisiaj juz mniej. Tego sama nie praktykuje tak ze zaoszczedzilabym rowniez dziecku. W wieku 15 lat isc pierwszy raz na pogrzeb to dosc dziwne, chyba ze przez 15 lat nikt z otoczenia nie umiera, i to jest wtedy super.
            • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 13:51
              ja też jako małe dziecko uczestniczyłam w pogrzebie prababci, wraz ze zwyczajem gdy trumna stała dobę w domu i pożegnać się przychodzili wszyscy sąsiedzi i rodzina.
              IMO piekny obyczaj, naturalny, nikt traum nie przezywał.
              ale teraz nadejszly inne czasy.
              z jednej strony w TV same masakry, zoomy ofiar wypadków, trupy w wiadomościach i programach reporterskich ... ogólnie brutal life ale na pogrzeb dzieci się nie bierze. Hmmm.
              --
              http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
            • nowa_mama2 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 14:10
              zazdroszczę!
              ja jako 6-latka byłam na pogrzebie swojego chrzestnego. Pamiętam straszny widok jego paznokci w trumnie.... do dziś...
              pogrze który opisałaś, nie był standardowy, wiec byc moze taka jest jego zasługa, że dziecko nie ma traumy. fajnie, że mała była do tego przygotowywana. ale nie zawsze się da przygotowac do smierci bliskich, a i pogrzeb moze byc bardziej "standardowy" wtedy może byc już gorzej z akceptacją nowej sytuacji przez małe dziecko.
            • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 15:26
              W wieku 15 lat i
              > sc pierwszy raz na pogrzeb to dosc dziwne, chyba ze przez 15 lat nikt z otoczen
              > ia nie umiera, i to jest wtedy super.

              dla mnie dziwne jest zabieranie dzieci na pogrzeby


              --
              ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
              Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
              • alutka314 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 16:27
                Ja byłam pierwszy raz na pogrzebie prababci jak miałam 7 lat. I nic wspaniałego w tym nie widziałam. Dla mnie było strasznie. Do dziś pamiętam ten nos wystający z trumny i te wszystkie babki ubrane na czarno. Bałam się jak szlak. Najgorsze to było na cmentarzu jak wkładali trumnę do grobu a moja babcia i jej rodzeństwo rzucali się na nią i krzyczeli "mamo nie odchodź" itp... Wystraszyłam się tego strasznie i też się darłam, ale ze strachu. Choć mama wcześniej mi opowiadała jak wygląda pogrzeb itp. I swojego dziecka nie brałabym na takie uroczystości. Na pogrzebach ludzie płaczą a dziecko nie dokońca może zrozumieć dlaczego uncertain
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/klz9gu9rn7jxa3vz.png
                • guderianka Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 17:16
                  nie zabrałabym-ale wytłumaczyłabym co się stało, gdzie i po co idę, jak to będzie wyglądało
                  presja tłumu, płacze, smutek-nie sądzę by były dobre dla tak małego dziecka
                  --
                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
    • saguaro70 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 19:43
      Jestem za.
      Moje dziecko ponad dwa lata temu miało 4 lata i była na pogrzebie babci mojej małżonki. Podeszła do trumny, przeżegnała się. I nie przeżyła tego tak bardzo.
      --
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co znajdziesz w środku big_grin
      • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 21:14
        Mam wrazenie ze kazda z Was ma na swoj sposob racje, to bardzo specyficzny temat i kazdy reaguje inaczej. Ja tez bym dziecko nie zabrala jesli bym wiedziala ze bedzie otwarta trumna. Sama tego nie ogladam bo wydaje mi sie ze ta figura woskowa nie ma juz nic wspolnego z czlowiekiem ktorym byl kiedys. Wole kogos zapamietac takim jakim byl. Grazyne tez nie widzialam. Za to siedzialam przy niej jak przez 3 dni lezala w agoni. Leny nie wzielam bo nie chcialam by ciocie tak zapamietala. Wiedzialam ze to bedzie mily ( jesli mozna to tak nazwac) pogrzeb i znam swoja corke ktora pomimo swojego wieku ( w styczniu skonczy 4 latka) jest bardzo madra i rozwinieta dziewczynka. Tak ze wiele czynnikow sklada sie na to czy bierzecie swoje dzieci czy nie, wiec po troszku kazda z Was ma race smile
        • aniaurszula Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 21:29
          zgadzam sie wiele zalezy od wychowania dziecka. moje dzieci juz nie maja dziadkow. pierwszy umieral w domu, chorowal na raka wiec corka od poczatku uczestniczyla w tej chorobie z racji ze mieszkamy razem, druga miala 3 mce jak dziadek odszedl.drugi dziadek zmarl nagle starsza poszla do pierwszej klasy, druga miala 2 latka.na zyczenie byl kremowany, dzieci uczestniczyly w calej ceremonii ,ale nie zmuszalam ich do bycia w kostnicy. dziadek jako emerytowany strazak zegnany byl z honorami,starsza corka choc minal rok nadal pamieta te chwile. mlodsza miala 2 latka nie wiem ile pamieta ale wie po co idziemy na cmentarz, wybiera znicze, kwiaty dla dziadkow. dzieci tez musza przezyc zalobe i nie mozemy im tego zabronic. corki wychowuje w szacunku dla ludzi zywych jak i umarlych.mysle ze dobrze robie i nie obchodza mnie komentarze w stylu lipcowej. trzymaj sie cieplutko w tych trudnych chwilach
          • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 21:43
            Dziekuje Ci. Jestem tez takiego zdania, przeciez kazda z nas kocha swoje dzieci i nie zrobila by niczego by je skrzywdzic. Tak wiec takie czy inne zachowanie ma swoj sens. Stwierdzenia i ostra krytyka ze strony Lipcowej ( nie tylko w tym temacie) sa naprawde smieszne i nie na miejscu. Jak czytam jej posty to robi ona na mnie wrazenie osoby niezrownowazonej lub pod wplywem alkoholu...sorry, bez obrazy!
          • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 24.10.13, 21:50
            .mysle ze
            > dobrze robie i nie obchodza mnie komentarze w stylu lipcowej. trzymaj sie ciepl
            > utko w tych trudnych chwilach


            no wlasnie widze jak strasznie cie nie obchodzą

            --
            ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
            Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
            • mamatomika Re: Oj Lipcowa... 24.10.13, 21:56
              Lipcowa, moze napiszesz cos o sobie? Chetnie bym sie dowiedziala co Cie tak flustruje ze w taki zly sposob reagujesz na ludzi. No ale jak sie masz wyzywac na dzieciach to juz lepiej na nas...zawsze mozemy poprostu wylaczyc komputer smile
              • 18lipcowa3 Re: Oj Lipcowa... 24.10.13, 23:25
                Flustruje?????????????omg
                --
                ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
                Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
                • mamatomika Re: Oj Lipcowa... 25.10.13, 08:53
                  18lipcowa3 napisała:

                  > Flustruje?????????????omg

                  To ze czlowiek na tastaturze sie pomyli nie nowosc, Tobie tez sie zdaza. Jednak dalej nie odpowiedzialas na moje pytanie.
                • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 12:54
                  jesli tylko pogoda pozwoli i nie będzie mega ulewy
                  osobiście wolę 2 listopada czyli "zaduszki" na cmentarzach jest mniej tłoczno
                  idziemy na grób mojego brata a potem jak co roku, po zmroku jedziemy na stary miejski cmentarz z zabytkową architekturą, tam starsza córka zapala znicze na zaniedbanych grobach (zawsze ma torbę zniczy i uwielbia ten zwyczaj). praktykujemy to od wielu lat.

                  p.s. ciekawa jestem jakie bajki swoim dzieciom wciska lipcowa, gdy dzieciak widząc cmentarz spyta "co to jest i dlaczego"???
                  --
                  http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
                  • 18lipcowa3 Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 15:57

                    >
                    > p.s. ciekawa jestem jakie bajki swoim dzieciom wciska lipcowa, gdy dzieciak wid
                    > ząc cmentarz spyta "co to jest i dlaczego"???


                    nie trzeba dzieciom pokazywac zwłok by podtrzymac tradycje, wiesz?

                    --
                    ''Nie dane ci było dostać od kogoś stówę za to, że się ciebie lubi i żebyś kupiła sobie najbardziej koronkowe gacie trudno.
                    Nie każdy to dostaje. Na to trzeba zasłużyć ''
                    • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 18:47
                      a ty od razu z grubej rury. NIE zwłok nie trzeba pokazywać.
                      Naprawdę nie ma dla ciebie innej alternatywy tylko hardkor?
                      Wcale się nie dziwie, że unikałaś pogrzebów do 15 rż, skoro nie ma innego wyjścia jak obcowanie ze zwłokami. W pogrzebie mozna uczestniczyć bez podchodzenia do trumny, można też stanąć z tyłu (tak stałam na pogrzebie dziadka). Cjodzi o obecność
                      aaaa co ja bede gadać i tak nie pojmiesz.
                      --
                      http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
                      • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 19:04
                        neffi79 napisał(a):

                        > a ty od razu z grubej rury. NIE zwłok nie trzeba pokazywać.
                        > Naprawdę nie ma dla ciebie innej alternatywy tylko hardkor?
                        > Wcale się nie dziwie, że unikałaś pogrzebów do 15 rż, skoro nie ma innego wyjś
                        > cia jak obcowanie ze zwłokami. W pogrzebie mozna uczestniczyć bez podchodzenia
                        > do trumny, można też stanąć z tyłu (tak stałam na pogrzebie dziadka). Cjodzi o
                        > obecność
                        > aaaa co ja bede gadać i tak nie pojmiesz.


                        Oj Neffi... no i mnie wyprzedzilas smile Chcialam dokladnie to samo napisac!
                    • aniaurszula Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 19:27
                      to juz rozumiem dlaczego masz takie podejscie, dla ciebie pogrzeb, cmentarz to tylko tradycja ale dla wiekszosci z nas sa tam bliskie osoby ale ktos taki jak ty tego nigdy nie zrozumie
                    • wanielka Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 23:37
                      trochę niżej napisałam jak można żegnać bliską osobę z małym dzieckiem, ale wyobrażam sobie, że to dla ciebie niepojęte skoro takie słowa padają tutaj z twoich ust lipcowa wink
                      --
                      Szczypior - 3.2010
                      Pepperoni - 1.2011
                      Kminek - 1.2013
                      • guderianka Re: Dzieci a pogrzeb 26.10.13, 07:57
                        można-ale nie trzeba, każdy ma inną wizję wychowania dziecka i przekazywania mu wiedzy o świecie. Moje dzieci nie zrozumiałyby bajek o Bogu-bo jesteśmy niewierzący. Jako matka podejmuję decyzję i nie chcę by małe dzieci-z różnych powodów-były ze mną w czasie pogrzebu. Rok temu zabrałam 4 m-c w chuście na pogrzeb kuzynki-mogłam się skupić na ceremonii i na sobie, swoich emocjach. Ale nie zabrałam 6latki i 12 latki-bo nie uznałam, że byłoby to właściwe (zwłaszcza że był rok szkolny a pogrzeb prawie 200km od domu)

                        --
                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
                        • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 26.10.13, 08:37
                          guderianka, no właśnie. Wystarczyło by gdyby taka lipcowa sie po prostu określiła, że jest niewierząca/ateistka i wszystko było by jasne - mysle , że z czystej kultury nikt by jej nie docinał. A nie sprzedaje takie rewelacje pod płaszczykiem nie wiadomo czego (pewnie znowu chce być kontrowersyjna).
                          Przecież to nie jest coś, co trzeba skrywać, naprawdę zmieniłoby to postać rzeczy.

                          --
                          http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
                          • guderianka Re: Dzieci a pogrzeb 26.10.13, 08:56

                            z tego co znam lipcową to nie może tak napisać bo nie jest ateistką
                            z tego co znam lipcową- nie lubi pogrzebów, żegnania ze zmarłymi- to kwestia wrażliwości
                            z tego co znam lipcową- bez owijania w bawełnę pisze prosto z mostu

                            ja akurat rozumiem, że człowiek który boi się/brzydzi zwłok nie zrozumie zabierania dzieci na pogrzeby i narażania ich na taki widok (zmarłego w trumnie)--
                            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
                            • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 26.10.13, 09:04
                              ale na pogrzebach nie trzeba obcować ze zwłokami
                              Dobra jak dla mnie koniec tematu. Ja w tym wątku powiedziałam juz co myslę.
                              Bo czuję, że zaraz zacznie się darcie kotów i burza w szklance wodysmile
                              A w tym delikatnym temacie ja nie mam zamiaru
                              pozdr.
                              --
                              http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
                • kondolyza Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 13:16
                  pewnie że zabiorę, wszyscy idą, samej w domu nie zostawię.
                  i właśnie tak sie zastanawiałam, co ja jej powiem, bo rok temu to nie mówiła, nie zadawała pytań i mało była kumata (miała 1.5 roku), a teraz ma 2.5 i już kuma kto jest jej dziadkiem i że tam na cmenatrzu są moi dziadkowie a co gorsza mój tata, i to może przeżyć. wyzwanie przed nami i tyle.
                  • aniaurszula Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 19:31
                    jesli mowilas jej ze tam jest dziadek to nie przezyje tego bardzo. moja 3 l.lubi chodzic na cmentarz do dziadkow. dzisiaj byla najbardziej aktywnym sprzataczem na cmentarzu. dla niej to normalne zreszta dla starszej tez to normalne tylko ze ona pamieta swoich dziadkow a mlodsza juz nie
                • agncwy Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 23:15
                  Zabieram całą trójkę od samego początku. Mam 150 km w jedną stronę ale nie wyobrażam sobie nie być w tym czasie właśnie z dzieciakami na cmentarzu. Mimo,że nie lubię tego święta to dzieci zawsze mi towarzyszą bo wciąż nie mogę się pogodzić...
    • qpwoeiru Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 16:53
      Ja byłam na pogrzebie po raz pierwszy jako 5-latka, bardzo wrażliwa. Pamiętam to do dziś bo był to pogrzeb babci. Takie pożegnanie było mi także, jako dziecku, potrzebne.
      Nie rozumiem czemu zwracacie uwagę na wpisy lipcowej: to jest jak z ekshibicjonistą - im bardziej zwracacie uwagę, tym bardziej się podnieca.
    • wanielka Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 18:33
      mój starszak był ze mną na pogrzebie 2 miesiące temu, mając 3,5 roku. żegnaliśmy mojego kuzyna, a wujka młodego. przez kilka miesięcy jeździliśmy razem do kuzyna do szpitala na OIOM, więc młody widział, że wujek jest bardzo chory. wytłumaczyłam mu, że poszedł do Boga i że tam kiedyś jeszcze się spotkamy, ale tutaj na ziemi już nie. młodziak zapytał mnie jak poszedł do nieba i gdzie jest drabina do wejścia, ponieważ to wysoko wink powiedziałam mu, że tak jak Bóg znalazł sposób Dawidowi na pokonanie Goliata (zna tę historię) tak znalazł dla wujka M, żeby mógł dostać się do Niego. wystarczyło.
      nie pojechaliśmy pożegnać się przy otwartej trumnie - sama tego nigdy nie robię chcą pamiętać osobę zmarłą taką, jaka była za życia, a nie po śmierci. pojechaliśmy prosto do kościoła. młody zobaczył trumnę, zapytał co to jest. wyjaśniłam, że tam leży wujek i że w ten sposób go żegnamy. siedzieliśmy w pierwszej ławce, młody był spokojny i cichy, wytłumaczyłam mu, że wszyscy chcą w spokoju się pożegnać i żeby nie przeszkadzał rozmową. zrozumiał.
      na cmentarzu widział trumnę opuszczaną do grobu, płaczących ludzi, smutek, powiedziałam, że wszyscy się smucimy, bo nie możemy już spotykać się z wujkiem, ale smutek niedługo minie i będziemy cieszyć się na spotkanie w niebie.

      pokazuję dzieciom różne strony życia, także te trudne, nie robiąc wokół nich wielkiego halo, ale też nie ukrywając ich. wiele rzeczy można wytłumaczyć spokojnie, adekwatnie do wieku i wrażliwości dziecka. nie rozumiem argumentu nie zabierania, bo się wynudzi i nie zapamięta. na tej samej zasadzie po co zabierać gdziekolwiek i robić cokolwiek, skoro tego nie pamięta mając 3 lata. a wracając do pogrzebu - teraz, kiedy jeździmy na cmentarz, mówię, że palimy znicz na grobie jako symbol pamięci o wujku, prababci, itp. opowiadam mu o zmarłych krewnych, pokazuję zdjęcia, temat śmierci co jakiś czas się pojawia. to temat jak każdy i kiedy się pojawia, nie warto go unikać. ludzie nie znikają - umierają więc chcę, żeby moje dziecko podchodziło do tematu naturalnie, a nie traktowało go jak coś, czego trzeba się bać czy unikać.
      --
      Szczypior - 3.2010
      Pepperoni - 1.2011
      Kminek - 1.2013
      • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 25.10.13, 19:01
        I to jest normalne podejscie do zycia. Co niektorzy tutaj powinni brac przyklad smile Niestety czesto ludzie maja bardzo waskie horyzonty i dla nich jest cos albo biale albo czarne...a niestety w zyciu jest przewaznie wszystko szare. To bedzie ciekawy dzien dla naszych pociech, dla na trudny...neffi79 strasznie mi przykro z powodu Twojego brata, to musialo byc ciezkie dla Ciebie. (A tak poza tym sorry wink no wiesz...) Mysle ze zdamy sobie relacje jak bylo i jak nasze dzieciaczki to przezyly. Ja jako dziecko uwielbialam ten dzien, miliony zniczy, wielkie jasne luny nad cmentarzami. Lena teraz czesto zadaje pytania zwiazane ze smiercia. Probuje jej w jezyku zrozumialym dla prawie 4 latki wytlumaczyc wszystko. I wydaje mi sie ze to jest bardzo potrzebne dla prawidlowego rozwoju. Dobra, rozpisalam sie smile Milego wieczorku Wam zycze mamuski!
          • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 09.11.13, 21:46
            Czesc dziewczyny. I jak tym minal Wam dzien Wszystkich Swietych? Zabralyscie Wasze pociechy na cmentarze? Jak to maluchy przezyly? My wzielismy corke i pojechalismy na groby. Cioci Grazynce Lenka zrobila piekne czerwone serduszko z kartonu na ktore przykleila duzo blyszczacych kamykow i cekinow. Naprawde ladne. Przebilam je drutem i wbilismy do ziemi na grobie cioci. Wszystkim sie podobalo. Magdalena byla wazna bo mogla zapalone znicze stawiac na groby, i to robilo jej taka frajde ze musialam jej czasem przypominac by na cmentarzu nie zachowywala sie glosno. U nas niestety nie ma tak ladnie jak w Polsce, tez ludzie pala swieczki ale raczej bez wylewnosci. Pozniej pojechalismy jeszcze na cmentarz do dziadkow meza. Ten cmentarz znajduje sie na uboczu, bylo juz dosc ciemno, zaczal padac deszcz. Jak tam weszlismy, zywej duszy nie bylo, 5 swieczek na caly cmentarz, ciemno jak w d... Malej to nie przeszkadzalo, raczej widziala to jako przygode ale mnie bylo nieswojo i zaraz po zapaleniu swieczek ucieklismy do domu. Jak pomysle ze w Polsce tlumy spaceruja to az mi przykro sie zrobilo. Ogolnie bardzo sie malej podobalo i znow chetnie pojdzie na cmentarz swieczki palic.
            • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 09.11.13, 21:57
              Mam jeszcze jedno pytanko. Czy wierzycie w to ze male dzieci moga zmarlych widziec? Moja corka miala 1,6 roku jak zmarla moja babcia ktora bardzo ja kochala. Pamietam ze zdazylo sie to chyba z 2-3 razy. Przy zmienianiu pieluchy mala patrzyla w okno, smiala sie i machala raczka. Jak ja zapytalam co tam widzi to powiedziala ze Ome Magde... Przeciez tak male dziecko nie moze sobie cos takiego wymyslic a jej zachowanie bylo bardzo naturalne. A teraz niedawno jak malego przewijalam to nagle paluszkiem pokazywal na sufit i sie smial i robil papa. Pytalam go co tam widzi, a on mi paluszkiem pokazal na zdjecie Grazyny ktore wisi na scianie w pokoju dzieciecym. Az mi sie przykro zrobilo...tez bym ja chetnie zobaczyla. On ma dopiero 15 miesiecy i zareagowal tak jak zawsze. Mialyscie juz takie przezycia z Waszymi dziecmi?
              • neffi79 Re: Dzieci a pogrzeb 10.11.13, 10:39
                mamatomika, napisałam Ci coś na priv, zerknijsmile

                A jesli chodzi o 1-2 listopada to oczywiscie, odwiedzilismy cmentarze, choć było deszczowo, wieczorem było pięknie, dziewczynki zapaliły znicze
                --
                http://lb2m.lilypie.com/poKFp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/VXlop2.png
              • aniaurszula Re: Dzieci a pogrzeb 10.11.13, 20:28
                moja corcia miala 3 mce jak zmarl moj tato. potem kilkakrotnie w roznym jej wieku patrzyla w jeden punkt usmiechala sie, wyciagala raczki. z moja mama mowilysmy ze widzi dziadzie. jak mowimy o dziadku to pokazuje zdjecie dziadka na komodzie stoi tam szereg zdjec. zona kuzyna opowiadala mi ze dziecko jej siostry nie chce isc na cmetarz bo widzi dziadka. wiem ze zaraz sie znajda madre i nas wysmieja
                • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 10.11.13, 20:50
                  By kogos wysmiac trzeba najpierw udowodnic ze to nie prawda. A slyszalam juz od wielu ludzi i czytalam ze male dzieci sa jeszcze tak delikatne i czesto otwarte na rzeczy ktore my juz nie widzimy. Syn mojej przyjaciolki widzial przez pierwsze 3 lata starszego pana z bialym psem. Nie czesto ale regularnie. Pozniej to minelo. Po paru latach kolezanka znalazla w dalszej rodzinie zdjecie starszego pana z bialym psem...byl to ojciec jej dziadka. Jestesmy pewne ze to jego maly widzial. Niestety nie potrafil sobie tego juz przypomniec bo ma teraz 15 lat. Sa rzeczy na ziemi ktore sie filozofom nie snily smile
                  • aniaurszula Re: Dzieci a pogrzeb 11.11.13, 08:28
                    niestety na forum jest kilka osob ktore uwazaja sie z anjmadrzejsze a kazdy kto ma inne poglady jest wysmiewany. a wracajac do tematu nie tylko malenkie dzieci widza zmarlych ale rowniez osoby umierajace widza swoich bliskich zmarlych.
                    • murwa.kac Re: Dzieci a pogrzeb 11.11.13, 08:33
                      aniaurszula napisała:

                      Cytatnie tylko malenkie dzieci widza zmarlych ale rowniez osoby umierajace widza swoich bliskich zmarlych.

                      tak tak big_grin
                      a w nocy elfu dzieciatka przykrywaja kołderkami big_grin

                      --
                      To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
            • murwa.kac Re: Dzieci a pogrzeb 11.11.13, 07:29
              tak, zabralam.
              Maly - normalnie przezyl. my ateisci, wiec celebry wielkiej na tym cmentarzu nie odstawialismy. poszlismy tylko dlatego, ze wyjechalismy z dziadkami na drugi koniec PL (dla nas powod wizyty byl zupelnie inny, nie ze wszystkich swietych)

              Mlody troche zdziwiony zniczami, kombinowal jak dotknac, kombinowal jak wejsc na pomnik. potem dziadkowie poszli na msze w kaplicy cmentarnej, a my na spacer do okolicznego lasu - mielismy piekna pogode, 18 st, slonce - grzech bylo nie skorzystac.

              --
              Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
              • mamatomika Re: Dzieci a pogrzeb 11.11.13, 19:25
                Troche smieszne porownywyc ksiazkowe elfy do zmarlych. Ja nie jestem super wierzaca i to pieklo i niebo za bardzo do mnie nie przemawia, ale wiem ze jest dalsze zycie po smierci. Ludzi ktorzy w nic nie wierza poprostu mi zal. Beda mieli kiedys bardzo ciezko pozegnac sie z zyciem i zaakceptowac nowe po smierci...bo przeciez go nie powinno byc. Kazdy ma prawo wierzyc w co chce i nie kazdy musi byc tego samego zdania, ale wysmiewanie kogos z tego tylko powodu swiadczy o niedojrzalosci i jest poprostu niesmaczne. Amen smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka