Dodaj do ulubionych

Windi kateter rektalny BŁAGAM pomóżcie

16.02.14, 08:52
Proszę was o pomoc!! Moj 11tyg synek od 2 tygodnia życia cierpi na wzdecia. Jest karmiony tylko piersia. Apogeum było w 6ale nie jest lepiej. Stosowałam juz wszystkie możliwe kropelki nawet debridat ale nie chciał go pic i sie strasznie krztusił. Z polecenia znajomej kupiliśmy windi-efekt jest taki ze jak maly sie pręży a zaczyna juz podczas karmienia to po wlozeniu rurki wychodzi tyle gazu że masakra. Przy okazji wychodzi też kupa-zawsze rzadka o konsystencji jajecznicy czasem z delikatnum śluzem. Maly od poczatku robił kupy po każdym jedzeniu - teraz też wiec największy problem jest w tym że rurki musimy używać praktycznie kilka razy dziennie.stad moje załamanie
Czy ta rurką mu nie zaszkodzimy. Na forach sa skrajnie różne opinie od porad od pediatrow ze mozna ile trzeba po takie ze tylko raz dziennie bo sie jelito rozleniwi. Maly przez jakiś czas wogole sam bąków nie puszczal.teraz ciut lepiej ale tylko kilka potem placz i trzeba mu pomóc stad moj wniosek ze jednak sam coś daje radę tylko tych kup jest tak dużo i rzadkie.ktos tak czesto używał? Jaki skutek byl?
Maly bardzo dobrze na nia reaguje a jak gazy odejda to głuży i usmiecha sie...najgorzej jest mi go karmic bo tylko w nocy jak go spiacego karmie jest spokojny tak to zawsze sie szarpie spina potem strasznie płacze nawet po 1minucie jedzenia i muszę go uspokoić zeby znowu coś zjadł
Moze go przekarmiam? On by czasem chciak jesc co godzinę.
Spi tez niespokojnie i bardzo płytko ze nawet w kombinezon na spacer nie moge go ubrac i wyjść bo tak płacze. ..
Edytor zaawansowany
  • klubgogo 16.02.14, 09:10
    A oprócz kropli próbowałaś masażu? Zginanie kolan do klatki piersiowej, masowanie okrężne brzucha, uciskanie, przetrzymywanie na brzuszku? Nie wierzę, że można posunąć się do takich drastycznych metod, jak aplikowanie dziecku doodbytniczo całkiem sporej rurki, i to kilka razy dziennie!!!! Spróbuj sama sobie coś włożyć i przy okazji sprawdzisz, jaka wyjdzie kupa. Jak się ma do tego twoja dieta?
  • guderianka 16.02.14, 09:32
    j.w.-żadnych rurek
    Czy robiłaś usg brzucha ?
    --
    Gołąb grający w szachy poleca sportowy krem do rąk
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • mimi_lublin 16.02.14, 10:29
    Wszystkie wymienione przez was metody stosowałam-masaże, zginanie nóżek robienie rowerka i nic. Układanie na brzuszku nie powoduje puszczania bączków
  • klubgogo 16.02.14, 11:24
    To chyba pora wybrać się do mądrego lekarza niż rozregulować dziecku zwieracze.
  • guderianka 16.02.14, 20:03
    znowu się zgadzam
    robiłaś usg ?
    jak karmione jest dziecko ?-Ty jak się odżywiasz jeśli KP?
    --
    Gołąb grający w szachy poleca sportowy krem do rąk
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • heet_joe 16.02.14, 12:08
    My stosujemy windi, ale raczej sporadycznie. Nasz synek też miał duży problem z gazami. A stosowałaś Lefax? U nas bardzo pomagał. Ale u nas pomagały też nóżki do brzuszka, suszarka, masaże sad Kiedys usłyszałam od jeden neonatolog, że dziecku należy umożliwić naukę puszcza bąków i robienia kupki.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/dqprqtkfnmtj97xy.png
  • kasia_4646 16.02.14, 16:14
    w życiu bym tego nie stosowała. USG brzuszka, badania, plus Twoja dieta - jeśli karmisz piersią
  • murwa.kac 16.02.14, 20:30
    a co ma jej dieta do karmienia piersia?

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • klubgogo 16.02.14, 21:17
    Bo jak je bigos na przemian z tłustymi żeberkami, przegryza sałatką z kukurydzy i groszku i jeszcze popija colą, to chyba ma znaczenie, co?
  • murwa.kac 16.02.14, 21:30
    jakie?
    dla dziecka of kors.

    --
    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
  • guderianka 17.02.14, 09:25
    murwa- krowizna może powodować takie reakcje, dziecko może być również uczulone na inne składniki i nietolerować ich-ale o tym matka się nie dowie, jeżeli będzie jadła wszystko jak leci
    zalecenia dla matki karmiącej w dużej mierze dlatego sa takie a nie inne-by obserwować jak matka (bo mi np. po porodzie pojawiło się uczulenie na jajka )ale też dziecko reaguje na dane składniki. Jedna matka może żrec wszystko i dziecku nic nie będzie a inne źle zareaguje na krowiznę, cytrusy, konserwanty lub barwniki
    no przecież to wiesz, po co pisać ?
    --
    Gołąb grający w szachy poleca sportowy krem do rąk
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • murwa.kac 17.02.14, 10:34
    tak, wiem.
    krowizna, konserwanty etc. z tym masz racje.

    ale to ze matka zje smazone, wzdymajace czy gazowane - nie ma pozniej nic do problemow brzuchowych dzieci.

    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • guderianka 17.02.14, 12:09
    A to już zależy od przypadku
    Ja nie mogłam jeść przy Starszej właśnie smażonego
    A przy Młodszej kalafiora-o czym przekonałam się raz i więcej nie próbowałam uncertain

    --
    Gołąb grający w szachy poleca sportowy krem do rąk
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • notalent 16.02.14, 22:20
    bigos z żeberkami zmielony z colą wylatuje z żołądeczka mamusi prosto do cycusia - wraz z gazem ofkors big_grin
  • notalent 16.02.14, 22:39
    Nie słuchaj, że rozregulujesz mu zwieracze. Słuchałam naprawde wyśmienitych lekrzy z kliniki i wierzę, że przez pewien czas nic się dziecku nie stanie. W wielu przypadkach jest to konieczne a te wszystkie chemiczne substancje które są w kroplach, zawiesinach i innych świństwach są o wiele gorsze. Mechaniczne rozleniwienie zwieraczy jest naprawdę w tym przypadku zastraszaniem. Dzieciątko jest jeszcze malutkie a ten problem zniknie szybciej niż Ci się wydaje, najczęściej przechodzi po 3 miesiącu więc poczekaj cierpliwie. To jest całkiem normalne, że się pręży i że ciężko mu gazy wydalić. Kupkę ma dobrą z tego co piszesz. Nie daj sobie wmówić, że masz złą dietę i musisz wprowadzić mm a najlepiej hydrolizat.. wiele mam tak kończy karmienie piersią.
    Część Windi, którą wsadza się w pupę jest wąska pozatym należy stosować poślizg oczywiscie tak żeby nie uszkodzić naskórka i błony śluzowej w środku. Jednak jest to najbardzie naturalne ukojenie dla maluszka i bardzo mu pomaga. Jeśli robisz to delikatnie to dziecko nawet nie poczuje tego a korzyść jest dla niego ogromna. Kupka wylatuje po wcześniejszym ulotnieniu się gazów bo nagle się tam wszystko odblokowuje. Po co dziecko ma się męczyć skoro można mu ulżyć. Stosuj to po wcześniejszym masażu brzuszka jeśli sam masaż nie pomoże.
    Znam mamy które używały często przez kilka miesięcy.. jak przeszły problemy z wydalaniem gazów tak się skończyła potrzeba używania Windi. Z karmieniem myślę, że go nie przekarmiasz. Ale jeśli się tego obawiasz to spróbuj czasem cycka zastąpić bujaniem i noszeniem - oczywiście wtedy kiedy niedawno jadł i masz wrażenie, że potrzebuje bliskości a nie jedzenia. Może faktycznie czasem dłuższy okres bez mleczka pozwoli mu odpocząć.
  • mimi_lublin 17.02.14, 08:27
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
    Najbardziej cenne sa dla mnie rady tych co używali windi. Bo jak niewiadomo jak to wyglada to może się wydawać drastyczne. ..ale niektorzy źle reagują na czopki że są nieprzyjemne a aplikacji praktycznie nie czuc-pisze z własnego doświadczenia
    Pytałam pediatry przed użyciem o to i powiedziała ze nie rozleniwi jelita ale dlatego szukam informacji dlategi ze nie jestem pewna czy ona miała z tym jakiekolwiek doświadczenie.
    Zreszta co znaczy dobry pediatra-albo kazdy polleca kogo innego...albo jak w moim przypadkunikt nikogo polecic nie może...no to do kogo pojsc? Mieszkam w małym miasteczku gdzie nawet prywatne wizyty domowe sa niemożliwe a najbardziej oblegany lekarz-stad moge domniemywac ze jest dobry-ma takie kolejki ze boje sie czekac 4 godzin z chorymi dziecmi jak moje jest zdrowe...

    Diete-mimo ze wiem ze pokarm tworzy się z krwi-stosuje bo mam jakas blokade w głowie i boje sie jeść bo jak widzę ze mały placze to od razu myślę że to przeze mnie bo cos zjadłam. Także nic smazonego na pewno bym sie nie odważyła
    Ale tyle płaczu malucha mnie kp kosztowalo ze w chwilach zalamania dawno bym dala butelkę tylko synek nie akceptuje zadnych smoczków....zreszta wiem jak cenny jest pokarm mamy i ile walczylismy w szpitalu o to zeby maly sie przyssal bo miał z tym problem. W domu przyssal sie juz super i nie ma z tym problemu.

    Także najbardziej dręczylo mnie to używanie windi...i robimy to bardzo delikatnie najpierw zanurzamy w oliwce i masujemy brzuszek robimy rowerek lub kolanka przyciągamy do brzuszka.
    I też jestem zdania-jeżeli windi nie szkodzi-ze lepsze sa naturalne metody niż szprycowanie takiego malucha konserwantami które sa w każdym z tych preparatów z simetikonem tez nie chciałam ich używać bo jeżeli sama uważam na to co jem juz od dawna i nie jem nic co zawiera benzoesan sodu itp to jak mogę dać cos takiego dziecku...
    Także jak cierpi ti najpierw staram sie go utulic ponosic, on od urodzenia jest dzieckiem nieodkladalnym wiec w dzień śpi na mnie...inaczej w ciagu kilku minut budzą go bąki

    A na usg sie wybieram...tylko to nie łatwe jsk takie maleństwo placze strasznie przy ubieraniu, w foteliku samochodowym w aucie podczas jazdy. ..wiec stresuje to mnie i jego...choc na dobrego lekarza ktory robi usg brzucha szczególnie takim maluchom u nas też ciężko
  • notalent 17.02.14, 10:41
    nie dawaj świństw, windi jest najlepsze moim zdaniem, jesli pomaga to juz w ogole!
    temat lekarzy - zgodze się. bycie lekarzem nic dzisiaj nie oznacza. jest wiele niekompetentnych pediatrów, nie dokształcających się, nie znających się na niczym, że ciężko im ufać.
    kwestia diety u karmiącej - poczytaj o tym więcej może się przekonasz że nie ma to znaczenia co jesz. Oczywiscie bardzo dobrze unikać konserwantów w diecie dla samej siebie nawet ale to że zjesz smażone jedzenie to nic się dziecku nie stanie. Spróbuj jeść to na co masz ochotę i zobaczysz, że absolutnie nic się nie zmieni. Czy trzymasz diete czy nie, dziecko bedzie miało kłopoty z brzuszkiem bo tak na początku bywa. Ty już masz bliżej do końca przy 11 tygodniach więc bądź cierpliwa, przytulaj dziecko i bedzie w końcu ok.
  • madalena215 17.02.14, 11:32
    Rozwazalas nietolerancje laktozy? Nam pediatra, zanim przeszlam na butelkę, zalecil delicol przed karmieniem i byla duza poprawa.
  • mimi_lublin 17.02.14, 12:03
    tak dawałam delicol...kilka podejść robiliśmy...ulewał strasznie po nim choć ogólnie mu sie to nie zdarza, ostatnio jak dałam to po niecałej minucie ulał bardzo dużo...nie wiem co to znaczy czy mu ten enzym niepotrzebny czy co....chcialam zrobic badania ph kału..ale u nas w labolatorium nie robia takego badania dzieciomsad
  • guderianka 17.02.14, 12:10
    nie rozumiem
    co za różnica czy pojemnik jest z kupą dorosłego czy dziecka ?
    --
    Gołąb grający w szachy poleca sportowy krem do rąk
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • mimi_lublin 17.02.14, 12:17
    niestety ja tego też nie rozumiem...ale może ph nie badają nawet dorosłym...nie pytalam
  • notalent 17.02.14, 13:57
    ale z tego co piszesz to wynika ze naprawde to jest norma. Moim zdaniem nie trzeba tu żadnych badań robic, to ze sie dziecko budzi bo męczą go gazy to nie jest nic nienormalnego. Nic mu nie bedzie uwierz mi. Wiem ze ciezo patrzec ale prawie kazde dziecko to przechodzi i żyje.
  • 25monique 17.02.14, 20:52
    Zgadzam się że to norma. Moją coreczke też czasem męczą gazy. Jest poprawa po herbatce koperkowej - jak ja wypije... Warto spróbować, po co masz faszerować dziecko chemia... Powodzenia
  • madalena215 17.02.14, 21:08
    Jesli chodzi o ulanie po delicolu to jestes pewna,ze to akurat po nim? W sensie czy kazdorazowo po podaniu dziecko wyjatkowo duzo ulewalo? Nasza przygoda z kolkami i gazami trwala do ok. 4 miesiaca, delicol i infacol pomagaly na tyle, ze mala nie ryczala jak ja wzdymalo, natomiast najlepiej spisal sie sabsimplex.
    A odnosnie badania kalu, to ja robilam prywatnie po prostu badanie ogolne i tam byl okreslony odczyn- wyszedl kwasny co potwierdzilo sprawe z laktoza. W kazdym razie corka ma 6 miesiecy i faktycznie nie ma juz wiekszych problemow brzuszkowych, gazy czasem mecza ale to nie to co na poczatku... Czyli po prostu cierpliwosci i duzo masowania, potem kladzenia na brzuszek i bedzie oksmile nie pamietam czy pisalas- przeszlas na diete bezmleczna? Moze warto wyeliminowac mleko krowie i zobaczyc czy to cos da..
  • kurkuma07 17.09.14, 00:07
    Byłabym bardzo wdzięczna za informację jak teraz, po kilku miesiącach wygląda sytuacja z Pani synkiem? Po jakim czasie ustąpiły opisywane przez Panią objawy? (wzdęty brzuszek, straszny płacz, ulewanie..). Nasza córeczka ma teraz 15 tygodni. Od 3 tygodnia życia przechodzi bardzo ostre "kolki". w początkowej fazie rozpaczliwie płakała, a właściwie krzyczała tak bardzo, że robiła się cała czerwona na buźce..Potrafiła nieustannie płakać przez kilka godzin dziennie (płacz nasilał się wieczorami). Potem, w około 12 tygodniu malutka się uspokoiła (myśleliśmy że "kolki" już ustąpiły) ale od jakiegoś czasu znów bardzo płacze i cała się pręży. Tak jak u Pani, następuję to zazwyczaj tuż po karmieniu. Malutka bardzo dużo ulewa i mocno jej się odbija. Dodam, że konsultowaliśmy stan córeczki z kilkoma pediatrami..Wiadomo, opinie skrajne..Zrobiliśmy USG jamy brzusznej które wykazało bardzo dużą ilość gazów w jelitkach..Próbowaliśmy różnych kropelek przeciwolkowych (sab simplex początkowo pomagał ale pózniej przestał działać..) a także delicol, ale po nim ulewanie się wzmożyło. Robimy też masaż brzuszka..Teraz zastanawiam się nad zastosowaniem katetera, bo do tej pory troszkę się bałam go używać..Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedz jak się teraz czuje Pani synek. Pozdrawim serdecznie
  • panizalewska 17.09.14, 08:45
    To może ja w zastępstwie odpowiem.
    Używałam przy starszej (obecnie 2 lata) przez ok 4 miesiące. Jak zaczęła się bardziej ruszać, pełzać, obracać się sprawnie - problem zniknął sam i już nie trzeba było używać Windii. Dziecku nic się nie stało, teraz żadnych problemów z zaparciami, bąki puszcza sama jak zła wink To była po prostu kwestia niewyrównanych napięć w mięśniach - brzuch/plecy, barki/miednica, perystaltyka. Dziecko samo dojrzewa i samo się to wszystko reguluje. Nie istnieje coś takiego, że "się przyzwyczai". Bo wyrośnie. Teraz u młodego stosuję Windii (ma 3,5 m-ca) i czasem sam puści bąki i zrobi kupę od wielkiego dzwonu wink Ale jak nie może - pomagam i z głowy. Też wyrośnie i też mu przejdzie.
    Polecam pomagać dziecięciu, a nie cudować pół dnia w męczarniach w oczekiwaniu na bąki i kupę. Oczywiście jak dziecko nie robi kupy ale też NIE MARUDZI, to znaczy, że ma się dobrze i nie trzeba pomagać. Ale jak trzeba, to nie ma co się zabawiać przez pół dnia.
    Pozdrawiam smile
  • mimi_lublin 18.09.14, 08:53
    stosowalismy windi do 6mca, po kilka razy dzienni bo tyle kupek robil syn. Od 4 mca synek czasem sam zrobił kupkę i bąka ale były i takie dni że sam nie dawał rady i wtedy mu pomagaliśmy...a robil i 3-4 kupki dziennie. Windi bardzo nam pomogł bo zaraz po było widać ulge i konczyly się płacze. mimo tak dlugiego stosowania nic sie nie rozleniwilo. A z dnia na dzien po 6 miesiacem sam sobie radzil z kupa.Synek byl bardzo zagazowany, mimo dlugiego noszenia nie odbijał, zaczał dopiero w 4 miesiącu i do dzis pilnujemy zeby mu sie odbilo po jedzeniu (ciagle kp). Teraz jak synek zaczal sie ruszac to czasem sam beknie, z kupa zadnych problemow nie ma- robi sam. takze tez jestem zdania ze jezeli dziecko bardzo cierpi, placze i nie umie poradzic sobie z kupka i bakami (u nas ewidentnie był płacz jak musial coś pocisnąc tak jakby własnie napianie mięśni go bolalo lub byly one zbyt slabe by skutecznie cos wypchnać). A wszystkie problemy (choc ciagle autem za bardzo jezdzic nie lubi) minęly jak co raz bardziej interesowalo go otocznie. Teraz pelza, siada sam, wozkiem jeżdzi choc dla nas genialnym rozwiazaniem na placze i smutki okazala się chusta.

    takze osoby ktore nie uzywaly windi i uwazaja ze to jakies masakryczne rozwiazanie nie wiedza o czym piszą. Ja wolałam to niz faszerować dziecka chemia, słodzikami i konserwantami które znajdują się w sab simplex (aspartam) lub espumisanie (benzoesan sodu). A jak bylismy na usg brzuszka (po windi) to pediatra powiedziala ze to najlepsze rozwiazanie bo zadnen farmaceutyk nie jest tak skuteczny jak mechaniczne odgazowanie,no i nie daje się takiemu małemu brzuszkowi chemii
  • mamaleny1992 21.09.14, 07:20
    Swojego czasu też bardzo często stosowałam. Do tego córa nie robiła samodzielnie kupy do 3 miesiąca nie myśląc o baku... masa leków, stosowanie diety (bez sensu), kilku lekarzy itp. Nic tam się jej nie rozluźnilo (choć myślałam że przez to nie potrafi robić sama kupy) a stosowałam 1-2 razy dziennie. Głównie do jego służyły mam rureczki - bo najpierw leciała masa luźnej kupy a między czasie gazy. Pewnego dnia zaczęła robić sama kupkę a gazy zostały problemem do tej pory (4m). Już nie stosujemy ale ja nie wiem... ma albo bolace baki (puszcza już sama) albo kilku minutowe kolki przy której towarzyszą baki - tylko podczas snu. Więc myślę że używaj jeśli dziecku przynosi to ulgę. Doskonale rozumiem co przechodzisz.
  • pancia-jancia 18.02.14, 10:13
    Używałam Windi, działa - polecone przez pediatrę. Nic się nie rozleniwiło i nie ma szans żeby coś uszkodzić. Nie słuchaj tych bzdur pisanych przez osoby które nie mają o produkcie pojęcia. Na opakowaniu jest dokładna instrukcja - najpierw należy pomasować brzuch (jest rysunek) żeby gazy zeszły niżej, rurkę posmarować np. oliwką. Jest tam ogranicznik - za głęboko nie da się włożyć - gazy schodza od razu przynosząc ulgę. Nie zawsze jest kupa. Ja stosowałam głownie po kąpieli w wiaderku - wieczorami (nie zawsze codziennie). W sumie zużyłam 2 opakowania. Stosowałam też sabsimplex i to też nie szkodzi, to jest simetikon - ta substancja się nie wchłania i nie obciąża wątroby. To wszystko - kąpiele w wiaderku, rurki i sabsimplex pomagały. Nosiłam też w chuście ale jakoś do 6 tygodnia - potem już nie chciała. Na brzuszku leżeć też nie chciała. Ja uważam że trzeba robić wszystko żeby przynieść dziecku ulgę. Rurki stosowałam u obu dzieci - jedno teraz ma 3,5 roku (nic mu się nie rozleniwiło) drugie 9 miesięcy (też wszystko ok.
  • pancia-jancia 18.02.14, 10:15
    aha, w wielu polskich lekach jest ta sama substancja co w sabsimplexie (espumisan, delicol, bobotic itp) coś jednak jest (może stężenie) że sabsimplex działa najlepiej.
  • fizmedka 20.09.14, 22:27
    Akurat delicol to co innego. To enzym ktory trawi laktoze.
  • zoja.anna 24.02.14, 21:18
    Używałam windi od 7 tygodnia do 5-6 miesiąca życia córki.

    Na początku stosowałam 3 razy w ciągu dnia tak jak bylo napisane na opakowaniu. Później coraz czesciej choc tez mialam wyrzuty ze zrobie krzywdę. Pediatrzy mowili aby co najwyżej raz dziennie. A ja zaczelam stosowac jak tylko widzialam ze corke boli brzuch. W końcu corka sama kupy w ogole nie robila tylko ja jej caly czas pomagalam. Kilka razy dziennie windi w pupe i bylo bosko. I co? Nic sie nie stalo. Gdy skonczyla 3 miesiące raz na jakis czas mialam dzien bez windi aby sprawdzic jak corka sobie radzi. Jak sobie nie radzila, byla marudna, bardzo stękała a kupy brak to znaczylo ze jeszcze nie mozna odstawić windi. Zrezygnowaliśmy okolo 5-6 miesiaca. Corka zaczela robic kupy sama bez wielkich steków i jęków. I do tej pory tak jest, żadnego problemu ze zwieraczami a ma juz rok.

    Powiem więcej przez ten okres kupiłam 3-4 opakowania tylko. Nie wyrzucałam tak jak pisali na opanowaniu. Dokładnie myłam (szczoteczką jak do oczyszczenia butelek antykolkowych) i wyparzałam. Córka żyje i ma się świetnie i każdemu rodzicowi który ma problem z kolkami dziecka od razu polecam windi.
  • mimi_lublin 18.09.14, 09:02
    u nas było bardzo podobnie.

    zuzylismy 1 opakowanie i tez wyparzalismy rurki i na logikę- odbyt jałowy nie jest więc umyte i wyparzone rurki nie zaszkodzą.

    a pediatrzy ktorzy mowią o uzywaniu raz dziennie/raz na tydzien w większosci wypadkow nigdy nie mieli z tym do czynienia i nie interesuja się innymi metodami ulzenia dzieciom niz powszechne sposoby (najlepiej dac krople, przestac karmic piersia i dac mm), my pytalismy 3 pediatrow i 1 z nich uzywa tej medoty w szpitalu i polecal probowac tym bardziej jak pomaga
  • vinga84 08.05.14, 21:23
    U mnie sytuacja miała się podobnie,dziecko do tego dostało kataru, sapki, wysypki, po szczepieniu i mega kolki i w sumie to naprowadziło mnie na rozwiązanie- alergia pokarmowa, dziecko od urodzenia miało problem z prawidłowym ssaniem, biło się z piersią, robiło rzadkie kleiste kupki, często pomarańczowe i śmierdzące... Ostawiłam wszelki nabiał... nastąpiła znaczna poprawa, niestety to nie koniec, bo doszło jajko, a teraz odkryłam pomidory, nowalijki, przy alergii trzeba zapomnieć o puszkach, kolorowych napojach, słodyczach, lodach.
    Moja walka trwa... dieta jest potworna, bo w sklepie jest niewiele rzeczy nadających się dla alergika
  • kurkuma07 20.09.14, 21:57
    Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedz smile Spróbowałam dwa razy, poszło troszkę gazów i mikro kupka wink Jak mała będzie sie nadal męczyć to na pewno zastosujemy ponownie (koniecznie wraz z masażem brzuszka). Pozdrawiam serdecznie!
  • nastkatoja 08.11.17, 10:28
    Wiem, że forum już stare, ale może pomogę jakiejś mamie - sama trafiłam na to forum i postanowiłam kupic Windi i sprawdzić efekt.
    Moje dziecko cierpi na kolki i kłopoty z brzuszkiem. Próbowałam dosłownie wszystkiego od masaży przez kropelki, probiotyki po Windi. Ostatnio cierpiał tak bardzo, że myślałam, że oszaleje - to nie był płacz, to był krzyk i pisk. Ja niemal stawałam na uszach i wyłam do księżyca - nie było spania w dzień, nie było spania w nocy - koszmar. Moj syn od urodzenia do śpioszków nie należał, ale ostatnio nie spał prawie wcale ( przysypiał na chwilkę po czym budził się z płaczem i znów godziny usypiania). Wczoraj w desperacji pobiegłam do apteki kupić Windi i po aplikacji, dziecko się uspokoiło. Odgazował się, zrobił kupkę i pojawił się uśmiech. W nocy spał o wiele spokojniej i pierwszy raz od dłuższego czasu po odłożeniu go do łóżeczka nie wybudzil się z krzykiem. Co prawda budził się kilka razy w nocy na karmienie i sie poprzytulać, ale nie była to cała noc stękania, płaczu, prężęnia się, lapania cyca i puszczania i machania główką na boki (bo tak robił). Myślę, że warto spróbować, wczoraj pierwszy raz po aplikacji tak mu ulżyło ze przespał w dzień 2 i pół godz bez przerwy. Dziś rano po zastosowaniu tez zrobił kupkę i odeszły gazy i dziecko zadowolone, uśmiechnięte, a na koniec zasnął przy cycu, odłożyłam do łóżeczka i spał słodko prawie 2 godz. Nie wiem jaki będzie dalszy efekt, ale na razie jest super. Moje dziecko nigdy nie przespało tyle w dzień ( normalnie w ciagu od 6 rano do 23, wszystkiego na raz uzbierło się może 2 godz snu). Syn ma 4 i pół miesiąca i od jego urodzenia nie miałam chwilki spokoju- ciągły płacz, lulanie, noszenie, masowanie. Jestem przeszczęśliwa, ze miałam chwile wytchnienia. Mam nadzieje, ze będzie dalej tak działać. Czas pokaże. Pozdrawiam mamy i próbujcie, być może też przyniesie waszym dzieciaczkom ulge.
  • margaritta123 09.11.17, 10:56
    a Powiem czy Twoje dziecko normalnie puszcza bąki i robi kupkę? Czy płacze przy tym?
  • nastkatoja 10.11.17, 08:57
    Różnie to bywa. Czasami robi kupkę bez problemów, a czasami musi się namęczyć. To samo tyczy się puszczania bąków - raz pierdzi bez problemu, a za chwilę pręży się, płacze i kopie, napina się cały i odrywa głowę od piersi z krzykiem, dotąd aż nie odejdą gazy. Czasami mam wrażenie, że też powód jest inny niż gazy, że go zaboli gdzieś w jelitach i jest wrzask. Próbuję wszystkiego aby mu pomóc. Dziś w nocy znów spania nie było, co jakiś czas przerażliwy krzyk i uspokajanie. Zastosowałam windi gdy sie uspokoił na tyle, żebym mogła go wymasować, gaz zeszedł, ale było tego naprawde jak na mikro bączka, wieć nie wiem czy ten płacz nocny był od gazów... Myślę, że spróbować warto, na początku pomogło bardzo, więc chyba działa jeśli przyczyna leży w gazach...
  • ela.dzi 10.11.17, 12:59
    Spróbuj podawać dłużej probiotyk, ale nie suplement diety tylko lek np. Enterol. U nas nastąpiła zdecydowana poprawa, mimo, że na początku nie wiązałam pobudek z płaczem w nocy z problemami brzuszkowymi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.