Dodaj do ulubionych

Problemy ze snem a neurolog

30.10.14, 16:46
Opowiedziałam koleżance o problemach ze snem u mojej siedmiomiesięcznej córeczki (częste pobudki w nocy, krótkie drzemki, trudności w usypianiu, itp.), a ona poradziła mi, żeby pójść z tym do neurologa. Myślicie, że warto? Ma to sens?
Edytor zaawansowany
  • babybump 30.10.14, 16:59
    A wprowadzilas zmiany, ktore proponowalam?

    Duzo wiem o snie i znam sporo ciezkich przypadkow, ale do neurologa zadnego dziecka jeszcze nikt nie wysylal. Owszem, lekarze pierwszego kontaktu badali dziecko, ale na tym sie konczylo.
  • missgiggles 30.10.14, 20:35
    Powoli wprowadzam smile Zacznę od częstszych karmień w dzień, bo to najmniej inwazyjne smile Bede przestrzegać czasów drzemek, dokształcam się z panią Lady Sleep i WeeBee smile Jedno, co mnie autentycznie przeraża już na samą myśl, to nauka zasypiania w łóżeczku. Moja mała od noworodka była nieodkładalna, płakała w
  • missgiggles 30.10.14, 20:43
    Cd. łóżeczku, więc przestałam ją odkładać do drzemek. Śpi u mnie na rękach. A pròba uśpienia w łóżeczku kończy się histerią (Lady Sleep na swojej stronie pisze, że histeryczny płacz u dziecka uczonego zasypiania nie jest normalny... No to my nie jesteśmy normalne smile )
    Można do Ciebie napisać jakoś na priv smile ?
  • nowamama2 30.10.14, 18:29
    Ja poszłam do neurologa z powodu małej ilości snu. Wyszło, że część problemów z zasypianiem itd. ma związek obniżonym napięciem mięśniowym. Pediatra nie zauważyła tego mimo, że neurolog powiedziała że powinna (!!!!!) Ja nie żałuję wydanych 120 zł na wizyte prywatną ( na nfz musiałabym czekać 3 msc). Dostałam skierowanie do ośrodka wczesnej interwencji, gdzie córka poddana jest rehabilitacji raz w tygodniu, dodatkowo prywatnie przychodzi rehabilitantka 2 razy w tygodniu. Obniżenie tego napięcia jest nieznaczne ale może rzutować na wiele rzeczy. Ja ci radzę do tego neurologa iść, co ci szkodzi ? Przecież badanie nie jest inwazyjne. My też mamy wykonać usg przeciemiączkowe. Nie słuchaj rad typu: TAKIE SĄ DZIECI , HIGH NEED BABY itd. Nie ma czegoś takiego, że dziecko nie śpi bez powodu. Moja córka potrafiła od poczatku gdy wstała o 5:30 nie spać do godziny 19-20 nawet jako noworodek. Nie jest to w normie. Ćwiczenia wykonuję z córką tydzień ( oprócz rehabilitantki rodzice także mają wykonywać ćwiczenia z dzieckiem) i wydaje mi się, że już powoli widzę efekty.
  • nowamama2 30.10.14, 18:31
    Dla własnego spokoju idź. Neurolog na pewno cię nie wyśmieje. Jeżeli mogłabym ci coś doradzić to idź już przygotowana tzn. spisuj dokładnie kiedy dziecko spało i ile oraz jak się zachowywało.
  • missgiggles 30.10.14, 20:25
    Chyba faktycznie pójdę. Chciałam to zrobić już dawno, bo niepokoiła mnie nadpobudliwość mojej córki, wierzganie rękami i nogami, prawie całkowita nieodkładalność. Jak zapytałam o to naszą panią pediatrę, to spojrzała na mnie jak na kosmitę smile A na częste wybudzanie poleciła metodę 3-5-7. Szkopuł w tym, że nie bardzo mam do tego przekonanie, a poza tym próbowałam usypiania młodej w łóżeczku będąc przy niej, a skończyło się na długiej histerii. Tym bardziej, gdybym wyszła z pokoju - na pewno by płakała, tylko głośniej, a nie o to przecież chodzi, żeby dziecko męczyć. Tak czy siak, pójdę. Lepiej późno, niż później.
  • lidek0 30.10.14, 21:09
    U synka mojej koleżanki właśnie wizyta u neurologa okazałą się strzałem w dziesiątkę. Zamiast męczyć siebie i dziecko wydaj te parę złotych na wizytę i dowiedz się co mu jest. A pediatra często wszystkiego nie wyłapie, w końcu jest pediatrą nie neurologiem, laryngologiem czy okulistą.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • missgiggles 30.10.14, 21:17
    Tak zrobię, Lidek smile To w ogóle o kasę nie chodziło, tylko wszyscy (łącznie z pediatrą) mi powtarzali, że dziecku choroby wymyślam, więc dałam spokój. Mam tylko nadzieję, że nie jest o siedem miesięcy za późno.
  • bieniewicka 31.10.14, 07:03
    Neurolog podobnie jak rehabilitant brzmi na dla przeciętnej osoby bardzo "poważnie" a to lekarz jak każdy inny, wcale ktoś nie musi być nie wiadomo w jakim stanie aby zasięgnąć porady. Tak ja sama trafiłam pod opiekę neurologa smile
    Co do samego snu to wątpię żeby neurolog dziecko w tym wieku mógł pod tym kątem "leczyć", w Warszawie jest poradnia snu na Sobieskiego ale zajmują się dorosłymi z zaburzeniami jak bezsenność, narkolepsja, zaburzenia ruchowe podczas snu, bezdech etc. Diagnozują analizując zapis snu, po prostu się tam śpi wink ale być może wzmożone napięcie utrudnia wejście w stan relaksu, tutaj na pewno znajdą się mamy z takimi doświadczeniami, zresztą ostatnio był watek na ten temat. Nie wiem czy oprocz usg przezciemiaczkowe lekarz chciałby zlecić eeg - to też bardzo nieinwazyjne badanie, malutkie dzieci najczęściej w stanie snu przechodzą (tylko ze u Was akurat z tym problem...) bo nie są w stanie reagować na stymulanty, tzn na zawołanie otwierać oczu czy wprowadzić się w stan hiperwentylacji.

    Skąd jesteś? Moge polecić 2 neurologów dziecięcych w Wawie.
  • missgiggles 31.10.14, 09:16
    Gdańsk się kłania, ale dzięki i taksmile Muszę kogoś w Tricity na początek znaleźć smile
  • stysia1987 08.11.14, 20:04
    Ewka jako noworodek spała max 3 razy po 20 minut w ciągu dnia. Neurolog stwierdził, że ma lekko wzmożone napięcie mieśniowe (była poza tym mega płaczliwa - usg przezciemiączkowe nic nie wykazało), które może ustąpić samoistnie (podobno noworodki w ogóle maja bardziej napiete miesnie niz starsze maluchy - to parafraza słow lekarza). Rzeczywiście po ok 3 miesiacach, córka zaczeła więcej sypiać, skończyło się usypianie poprzez bujanie, choć nadal są problemy z zasypianiem, Kiedyś potrafiłam ją usypiać 45 minut dla 20 minutowej drzemki, teraz jest na odwrót (poza naszą wieczorną histerią pokąpielową od dwóch tyg, której pochodzenia nie rozumiem.)
  • bieniewicka 08.11.14, 20:29
    U nas pokapielowa histeria była spowodowana po prostu przemęczeniem. Jak zaczęliśmy kapac o innej porze dnia albo po prostu wcześniej to się poprawiło. Jeśli kąpiesz mala wieczorem na tzw zjeździe a nie np od razu po przebudzeniu po drzemce to moze nie być to dla niej dobry moment?
  • stysia1987 08.11.14, 20:30
    Przepraszam za prywatę - opisałam to w osobnym wątku, prosze przeczytaj i doradz mi, pozdrawiam!
  • mani.ela 13.11.14, 21:19
    Moja coreczka ma 14 mcy i od urodzenia budzi sie z placzem kilka razy w ciagu nocy. W dzien zasypia tylko w wozku.
    Chodzimy z Nia do kliniki snu ale wizyty nie pomagaja i mam wrazenie, ze jest coraz gorzej.
    Nigdy nie przesypia wiecej niz 2/3 godziny ciagiem. Psycholog poradzila nam zeby dawac Jej kasze w nocy ( do 11 mca spala z nami i jadla w nocy na okraglo z piersi) wiec podajemy butelke kilka razy gdy sie przebudza i tylko ssanie pomaga w zasnieciu. Probowalismy nie podawac jedzenia ale konczylo sie to zawsze pobudka i gotowoscia do wstania bez wzgledu na godzine.
    Od kilku dni jest problem z zasypianiem zarowno w dzien w wozku jak i w nocy w lozeczku, pojawila sie histeria i wymioty.
    Martwie sie bo Mala panicznie boi sie zasypiania a kiedy juz zasnie przebudza sie z placzem.
    Wizyte u neurologa mamy umowiona w grudniu ( dr Mazurczak i dr Szymanska). Czy ktos z Was mial podobne problemy?
  • kozlak7 24.05.18, 22:27
    Moja 14 miesieczna corka zachowuje sie bardzo podobnie. Widze ze wpis jest sprzed kilku lat, jak to u Was teraz wyglada? Ja nie wiem co mam robic, do kogo sie zglosic jak jej i sobie pomoc.
    Mam nadzieje ze przeczytasz moja wiadomosc smile
  • leni6 25.05.18, 15:42
    Nie wiem jak dokładnie zachowuje się twoja córka, ale mam syna, który mial ogromne problemy ze snem. Od małego nasze życie toczyło się wokół jego spania, drzemki tylko w domu, pilnowanie por drzemek z dokładnością do 5 min, jak było jakikolwiek odstępstwo to budził się wielokrotnie w nocy w histerii. Jeszcze mając ponad 2 lata potrafił budzik się kilkanaście razy w nocy. Jest nieźle od kiedy skończył 2,5 roku i zrezygnował z drzemek. Dalej pilnujemy ściśle pory kładzenia spać, jak położony za pozno lub za wcześnie albo zasnie w dzien w samochodzie to budzi się w nocy. Rano budzimy, bo jak śpi za długo to kolejnej nocy się budzi. Ale ogólnie teraz nie jest źle. Nie sądzę by istniała jakąś medyczna przyczyna, a przynajmniej nie taka, która by się dało wyeliminować. Zastanawialiśmy się nad diagnozowaniem syna pod kątem zespołu aspergera, ale na razie tego nie zrobiliśmy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.