Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę

05.12.14, 13:38
Słyszę od różnych osob, że córka powinna już więcej. I odpieram ataki, ale może faktycznie powinnam sprawdzić u specjalisty. Neurlog zaliczony i nie widzi podstaw (ale to było 1,5 temu). A teraz 5,5 miesiąca będzie a córka - nie obraca się wcale, nie kręci dookoła siebie, nie podpiera na dłoniach, ma zaciśniete piąstki czesto jeszcze.
Poleccie jakiegoś rehabilitanta z Warszawy, proszę i dziękuje.
Edytor zaawansowany
  • ashraf 05.12.14, 13:43
    W kwestii formalnej: niewielkie zaburzenia u niemowlat powinien diagnozowac pediatra, w razie watpliwosci konsultujac sie z neurologiem. Rehabilitant czy fizjoterapeuta tylko wykonuje zalecenia lekarza, ale nie ma kompetencji do stawiania diagnoz. Jeszcze kim innym jest lekarz rehabilitacji medycznej, ale do niego z kolei trafia sie raczej np. po zlamaniu nogi czy ze skolioza, wiec pozostaje szukac cierpliwie dobrego specjalisty chorob dzieci smile
  • gosza26 05.12.14, 14:59
    My po konsultacji neurologicznej,skorzystaliśmy też z lekarza rehabilitacji medycznej.
    Natomiast rehabilitant opowiadał,że dużo rodziców na wyrost rehabilituje dzieci.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2r8ri09k3eqh6vjw.png
  • ashraf 05.12.14, 15:02
    Mysle, ze czesc lekarzy zapisuje cwiczenia "na zapas", no i niektorzy rodzice ida od razu prywatnie do rehabilitanta (zamiast do lekarza), ktory w swoim interesie wyszukuje nieistniejace problemy. Co nie znaczy, ze w razie jakichkolwiek watpliwosci nie nalezy ich skonsultowac z lekarzem, sztuka jest tylko wybrac takiego, ktory poprowadzi dziecko od poczatku do konca, kierujac sie jego dobrem i uwzgledniajac jego sytuacje (rodzinna, zdrowotna).
  • ela.dzi 05.12.14, 15:01
    Może najpierw idź do neurologa na kontrolę, jeśli Cię to niepokoi. Moje dziecko miało te umiejętności na tym etapie, ale z kolei długo nie mógł siąść jak się dało mu ręce i pediatra kazała nam odwiedzić neurologa. Lekarka zleciła szereg badań, żeby stwierdzić, że wszystko w porządku. I tak chodzimy co 1,5 -2 miesiące, nie wiem po co smile
  • smiley82 05.12.14, 15:19
    My chodziliśmy na Konwaliową: www.konwaliowa-poradnia.pl/dzieci-i-mlodziez/rehabilitacja/
    Najpierw do neurologa, później na rehabilitację do p. Teresy. Tylko z terminami było kiepsko, tzn. zawsze jak się zapisywaliśmy to zostawała godzina 18 lub później. Dla synka to było stanowczo za późno, więc umówiliśmy się z panią rehabilitantką i przyjeżdżała do nas do domu w dogodnym dla nas terminie. Nie wyszukiwała problemów na siłę, najpierw spotykaliśmy się co tydzień, później coraz rzadziej, w zależności od potrzeb.
  • julka.82 05.12.14, 15:24
    Jesli podasz mi maila wysle Ci tel do rehabilitantki. Pracuhe w szpitalu. Do nas przyjechala i postawila taka sama diagnoze co potem lekarz. Za cala 2h wizyte jednorazowa wzieela 100 pln.
  • nothing.at.all 05.12.14, 16:13
    Pójdę do neurloga ale problem z terminami. Za dwa tygodnie mam dopiero. Wiadomo ze sama na siłę nie będę rehabilitlwac. Ale martwię się troszke. A podsycana głosami różnych osób jeszcze bardziej.
    Na maila gazetowego poproszę. I Dziękuję .
  • emz100614 05.12.14, 16:26
    Polecam zdrowienaszychdzieci.pl np na Wilanowie. Chodzimy nie ze względu na nieprawidłowości tylko żeby stymulować prawidłowy rozwój. Efekty są genialne. Rozluźnione i wesołe dziecko, a tym samym mama.
  • julka.82 05.12.14, 21:44
    donesmile
  • nothing.at.all 06.12.14, 11:21
    Dziękuję.
  • firz 05.12.14, 20:30
    Sluchaj, wiem, ze sie martwisz bo to naturalny matczyny objaw smile szczegolnie gdy sie czyta i slucha co to nie robia inne niemowlaki w tym samym wieku. Moja robila to samo co Twoja mala w tym wieku czyli nie robila prawie nic poza wiszeniem na moich rekach lub piersi wink a nie, sorry,w 6 mcu wkladala stopy do buzi i tyle. Miala 6 z kawalkiem jak zaczela sie przekrecac z brzucha na plecy a w 8 mcu na brzuch i wtedy tez przestala wyc lezac w tej pozycji. Teraz ma 9 i turla sie i przygotowuje do raczkowania. Moze nie jezdzi na rowerku tak jak 9 miesieczniaki z watku obok ale rozwija sie i robi postepy z dnia na dziensmile. Oczywiscie dostalam skierowanie na rehabilitacje, na ktora nie poszlam bo wiedzialam, ze core to zestresuje a tydzien temu pediatra byla bardzo zadowolona z postepow po rehabilitacji..zapomnialam jej wczesniej powiedziec, ze nie skorzystalam. Dochodzac do sedna, wg mnie wyluzuj i cwicz z corka sama w formie zabawy. Ja ja turlalam po materacu i pokazywalam jak zawijac rece, zeby sie przekrecic.
  • nothing.at.all 05.12.14, 20:50
    Może masz rację ale nie chce sobie potem wypominac ze cos przeoczylam czy nie dopilnowalam. Chce się spotkać z taką osobą i zobaczyć co powie. Lekarza tez odwiedzę.
  • krysia_puzelek 05.12.14, 22:00
    Mówię Ci spotkaj się z p. Elżbietą, wiem ,że nawet jutro ma wolny termin! Zadzwoń.
    www.terapia-ndt.waw.pl/kontakt.php
  • nothing.at.all 06.12.14, 11:34
    Dzięki za kontakt. Ale poszukam czegoś bliżej siebie. Kabaty to danie drugi koniec miasta.
  • krysia_puzelek 06.12.14, 15:45
    Ja też mam daleko ,bo w dodatku jestem spoza Wawy, ale uwazam że warto. Przynajmniej poczytaj prosze co pisze Pani Elżbieta na swojej stronie - kopalnia wiedzy na ten temat w dodatku ze zdjeciami. Zobaczysz co jest ok a co nie. smile
  • bieniewicka 06.12.14, 16:14
    Krysia, dzieki za link, bardzo przydatne informacje smile

    --
    www.bieniewicka.pl
  • nothing.at.all 06.12.14, 14:29
    Dzięki za kontakt. Ale poszukam czegoś bliżej siebie. Kabaty to danie drugi koniec miasta.
  • krysia_puzelek 05.12.14, 21:57
    Hehe moja ma to samo 9 mcy i wciąż nie raczkuje ,ale jej pokazujemy i uczymy wypychać ręce i podnosić pupę i prawidłowo ustawiać stopy,więc trochę się z Toba zgodzę ,że nie wszystkie dzieci są takie superszybkie,bo to tez nie zawsze dobre, ale nie do konca sie zgodzę ,że to nie ma znaczenia. No cóż dziecko mające problem z mięśniami, źle je rozwija, niektórych nie używa, źle stawia stópki itp. Potem mogą być różne problemy krzywy kręgosłup czy koślawe kolana. No chyba nie chcemy tego fundować dziecku. Ja polecam strone:www.terapia-ndt.waw.pl/rozwoj.php - nie komentuje, poczytajcie same.
    Też uważam ,że najlepsze sa cwiczenia przez zabawę, dlatego nie lubię Vojty- dziecko zawsze płacze sad
  • krysia_puzelek 05.12.14, 21:48
    Przy zaciśniętych piąstkach to raczej jest problem. Nie powinno w tym wieku dziecko już zaciskac. Polecam panią Elżbietę Szeligę. Rewelacyjna. Ale najpierw proszę poczytać co pisze na swojej stronie internetowej. To już duża dawka informacji, które każda mama powinna wiedziec.
  • ewakot0 05.12.14, 22:07
    moje młode w 7. miesiącu zaczęło się przekręcać na brzuch, a teraz w 8. od kilku dni na plecy, ale postanowiliśmy dać mu czas i nie wymyślać na siłę rehabilitacji, bo ktoś nam powie że młody już "powinien" coś robić. Czytając forum mam czasem wrażenie, że 90% dzieci jest rehabilitowanych uncertain Więc nic się nie przejmuj!
  • nothing.at.all 06.12.14, 11:33
    Wiem ze dziecko i tak w swoim czasie wszystko zrobi. Ale chcę sprawdzić.
  • krysia_puzelek 06.12.14, 15:56
    Niestety tak nie jest, że wszytko i tak dziecko zrobi prędzej czy później.
    Takim przykładem jest właśnie raczkowanie. Jeśli dziecko będzie miało słabe mięśnie rąk i źle ułożoną miednicę raczej samo nie zacznie raczkować, a jeszcze jak rodzicę beda je sadzać i źle "obsługiwać" to od razu pójdzie na nogi, pomijając bardzo ważny etap rozwoju jakim jest czworakowanie. Tak więc dobrze ,że chcesz iść do fizjo. Im wczesniej tym lepiej.

    Syn kolezanki nie lubil lezenia na brzuchu, mial 2 mc-e , zareagowali od razu i teraz pięknie leży na brzuszku i ćwiczy wszytskie odpowiednie mięśnie.Nauczyla sie na moich blędach ,bo ja zareagowalam za pozno i teraz ma 9 mcy i jeszcze nie raczkuje i nie siedzi.

    Myślę ,że rehabilitacja to nie jest moda , tylko większa świadomość rodziców i potrzeba nauczenia sie wszytskiego o rozwoju ruchowym , kręgosłupa, mięśni itp dziecka, aby nie zrobić mu nieświadomie krzywdy. Niestety nie uczą nas ani szkoly rodzenia ani polożne i później są problemy. Większość rodziców źle nosi dzieci. Za późno kładzie na podłogę. Za często trzyma w leżaczkach czy fotelikach. A jeszcze babcie dodają swoje 5 groszy w postaci sadzania 5-6 miesięcznego dziecka! Bo on taki silny! Makabra!
    Uff ale się rozpisałam! wink
  • ewakot0 06.12.14, 20:41
    szczęśliwie mam w rodzinie ortopedę z 50 (!) latami doświadczenia w leczeniu kręgosłupów i kończyn i dorosłych i dzieci i jego opinia jest taka, że niektóre dzieci raczkują wcześniej, a niektóre później i nie ma tu reguły smile a wręcz przeciwnie, zbyt "ambitne" próby wyćwiczenia małego ciałka mogą narobić więcej krzywdy niż pożytku. Młodego nie sadzamy, uczy się wszystkiego w swoim tempie i jest to w 100% zdrowe i normalne
  • ewelina.90 07.12.14, 10:21
    Moje dziecię zaczęło przekręcać się z wieku 6,5 mca na brzuch. Ale tak porządnie i łatwo mu to przychodzi jak miał już 7 mcy. później przekręcanie na plecy. Teraz ma prawie 8 i zaczyna ćwiczyć raczkowanie. jak ktoś mnie pyta kiedy usiądzie to mówię, że jak będzie gotowy i tyle.
  • nothing.at.all 07.12.14, 12:22
    Jasne ze wszystko zrobi kiedy będzie gotowy ale czasami trzeba wspomóc .
  • juuuu7 05.12.14, 22:25
    Jestem zdania,ze jesli cos nas niepokoi w rozwoju naszego dziecka, to warto to sprawdzić. Jestem pewna, ze z Twoja córeczka wszystko jest dobrze,ale dla własnego spokoju rzeczywiscie porozmawiaj z rehabilitantem/fizjoterapeuta. Moze podpowie jak sie bawić z dzieckiem, w jaki sposob nosić,przewijać itp. Na pewno taka wizyta nie zaszkodzi.
    Moj synek zaczął sie obracać na plecy jak miał 6mcy, miesiąc pozńiej na brzuch. Neurologicznie wszystko z nim było ok, ale zanim zaczął obroty odwiedziliśmy fizjoterapeutke,która nam pokazala co zmienic w pielęgnacji itp Od razu zaznaczyła,ze dziecko jest zdrowe, wiec nie było mowy o żadnym naciąganiu. Potem chodziliśmy co jakis czas do momentu az synek zaczął raczkować. Teraz ma 13mcy i trenuje chodzenie.
  • ama-ka 05.12.14, 22:57
    Zgadzam się, jak Cie cos martwi, to nie zaszkodzi sprawdzić. Nasz pediatra akurat na wszelkie moje pytania dawala skierowania do specjalisty, najpierw się martwilam tym, ale gdy okazywalo się, ze specjaliści mówili, ze ok, to się uspokoilam. A lepiej niech lekarz daje skierowania aniżeli nie miałby tego robić. Do fizjo poszlismy równolegle co do neurolloga, pisalam gdzieś ze pediatrze chodziło o preferencje w spaniu na prawym boku. Nigdy żdnych mega ćwiczeń w domu nie robilismy, ale fizjo bardziej pokazywał, jak opiekować się małym, plus jak np bawiąc się z nim ćwiczyć z nim różne rzeczy. I przyznam,, ze jak mały do 3 m malo co - w sumie nigdy - leżał na brzuchu bo nie lubił, tak teraz tylko tak w większej mierze spędza czas wolny smile ja w ogóle jestem zdania ze fzjo powinien mieć wizyte z położna po porodzie żeby pokazać ma żywym okazję prawidłowa pielęgnację dziecka.. Okazuje się bowiem, ze niektóre źle nawyki ja w nim zakorzenilam.. Nieświadomie ale jednak..
  • bieniewicka 06.12.14, 00:13
    Ama, z tym fizjo+położna to świetny pomysl.
    Nothing, trzymam kciuki ze wszystko jest gitez majonez z córą. Moja z tych bardzo ruchliwych, po prostu tak ma a inne dzieci mogą mieć inaczej. jedyne co by mnie zastanowiło to nadal często zaciśnięte piastki. Sorry ze w tym watku ale pamiętam ze miałaś wypożyczyć nosidło - jak poszło? smile

    www.bieniewicka.pl
  • nothing.at.all 06.12.14, 11:25
    Dzięki.
    Tak wypożyczylam i odpisze w wolnym czasie. Dzis mam teściów na głowie.
  • nothing.at.all 07.12.14, 12:23
    Tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,44603,155803627,155803627,Manduca_moje_doswiadczenie.html

    Jak masz pytania to śmiało smile.
  • misskaffee 06.12.14, 08:08
    Z mojego doswiadczenia wynika, ze najlepiej isc do neurologa w osrodku rehabilitacji. U mojego syna wysmienity neuro nic nie zauważył. Ale mielismy skierowanie do poradni rehabilitacyjnej od pediatry (chyba trochę na wszelki wypadek) i tam pani neurolog od razu powiedziała, ze nie ma tragedii, ale jest problem i warto dziecko wspomóc. Dostaliśmy skierowanie na rehabilitacje i kazdy kolejny terapeuta potwierdzał tylko to, co zauwazyla pani dr. Ćwiczymy juz prawie 3 miesiące 2xtyg. Synek to lubi, po cwiczeniach ma jeszcze masaże i widze jak się rozwija. Jest swietnie. Mam porownanie ze starszakiem, ktory nigdy nie chodzil na rehabilitację (a teraz nawet ja juz widze, ze mial podobne problemy jak młody). Poradził sobie sam, turlał się, pełzał, raczkował i zaczął chodzic w poznej normie, czyli ok. I mlody pewnie też by dał radę, ale widze jak mu dobrze robi taka stymulacja. Jesli wiec macie możliwość to polecam, na pewno nie zaszkodzi a może jeszcze pomoże. Ja polecam tarchominskiego Krasnala (za miesieczna skladke na fundacje) lub prywatnie fizjoterapeutów z Ćmielowskiej.
  • justynak83 06.12.14, 09:00
    Mam w rodzinie emerytowana rehalibitantke ktora pracowala z malymi dziecmi. Na spotkaniu rodzinnym pokazala mi kilka cwiczen aby wspomagac rozwoj dziecka. Widzialam jak cwiczyla z synkiem. To sa bardzo proste cwiczenia, ktore syn bardzo lubil w warunkach domowych. Na zacisniete piastki przywiozla taka mala gumowa kolczasta pileczke i dotykala do wewnetrzej strony dloni lub otwarta dlonia poklepywala delikatnie ta pileczke. Na podbieranie sie na dloniach kladzenie dziecka na takim malym waleczku zeby smytulowac prostowanie sie lokci. Te cwiczenia sa naprawde proste. Moze zamiast isc do neurologa a pozniej placic kase za prywatna rehabilitacje poszukaj kogos jakiegos rehabilitanta ktory pokazal by jak cwiczyc z dzieckiem w warunkach domowych jak podczas pielegnacji ukladac dziecko itp. Bo jestem pewna ze twojej malej nic nie dolega ale postymulowac pokazac jak cos robic zawsze mozna.
  • ama-ka 06.12.14, 15:16
    Właśnie, my tez mielismy piłeczkę, zwykłą maskotkowa, młody miał ja trzymać w dwie raczki - wtedy dłonie się otwierają. A w ogóle to teraz bardzo lubi pilecxzke oballa czy jakoś tak, z takimi dziurami, super mu się ja lapi i rzuca, polecam!
  • krysia_puzelek 06.12.14, 15:43
    No właśnie, masz rację. Rehabilitacja to takie wielkie słowo ,a tu nie chodzi o rehabilitację niepełnosprawnego dziecka, tylko o nauczenie właściwego postępowania z dzieckiem na codzień, jak je nosić, przewijać (mnóstwo osób robi to niewłaściwie) , jak się z nim bawić, aby miało dobrze rozwinięte wszystkie mięśnie i zdrowy prosty kręgosłup. Tyle smile
  • nothing.at.all 06.12.14, 11:28
    Dziękuję za słowa otuchy i wsparcia. Też myślę że jest ok. Ale jakieś ćwiczenia wspierające nie zaszkodzą.
    Dam znać jak się uda znaleźć kogoś i odbyć wizytę.
  • stysia1987 07.12.14, 21:41
    Nothing, Ewka jutro kończy 5 miesiący. Obraca się na brzuch, coraz częściej podpor ma wyprostowanych dłoniach, zaczyna obracać się woklo własnej osi, Mega silne mięśnie nóg i rak. Jest super postęp, choć nadal zdarzają się zacisniete piesci. Nie zawsze tak było. Dwa miesiące temu ledwo wytrzymała minute na brzuchu i był ryk. Glowka opadala na podłodze. Nie utrzymała głowy w trakcji. Neurolog mówił ze słabe mięśnie i mało ćwiczymy. Zaczęła się vojta i dziecko ruszylo z kopyta. To nie pochwała metody, choć mimo płaczu, u nas się sprawdza. Raczej zmierzam do tego, że mnie uciszano ze dziecko ma czas. Ze jestem niepoeazna i tylko po lekarzach chodzę z nią. W ośrodku rehabilitacji okazało się ze Ewka ma asymetrie i wnm. Nie daj sobie nic wmówić. Jesteś matka. Trzymam za Was kciuki
  • rulsanka 08.12.14, 10:46
    Dwa miesiące temu ledwo wytrzymała minute na brzuchu i był ryk.

    Bo to było 2 miesiące temu. Moje nierehabilitowane zachowywały się podobnie. Młodszy w ogóle leżąc na brzuchu lubił sobie powyć, nawet już jak sam się na niego przewracał i swobodnie umiał wrócić na plecy smile
    Dzieci się rozwijają skokowo... To widać przy każdej umiejętności, od obrotów po liczenie, czytanie i dalej.
    Jeżeli dziecko ma prawdziwy problem, to rehabilitacja jest długa i mozolna, a efekt późniejszy niż u rówieśników. A twoja córka rozwija się teraz szybciej niż wiele dzieci. To nie wyścig szczurów. U was jeśli był jakiś problem, to na pewno nie kwalifikujący się do vojty i rehabilitacji poprzez płacz.

    Mój starszak nie trzymał głowy w trakcji do ukończenia 4 miesięcy, przewrócił się na brzuch jak miał ponad 5 miesięcy. Obroty były dziwaczne, poprzez odgięcie ciała do tyłu. W ogóle lubił się odginać i miał asymetrię, tylko że my mieliśmy jedynie zalecone techniki pielęgnacji, bez rehabilitacji.
    Obracał się rzadko. A jak miał 6, zaczynał raczkować. Jak miał 6,5 nie można go było dogonić tak zasuwał. Na 7m już wstawał. A na 3 urodziny jeździł na rowerze bez bocznych kółek.
    Z kolei młodszy olał wysoki podpór na dłoniach. W ogóle tego nie robił, chyba, że mu ustawiłam ręce. Za to w wieku 3m się przewracał na brzuch, 3,5 turlał się na wszystkie strony (wcześnie) Potem 3 miesiące pełzał jadąc twarzą po ziemi, zero pracy rąk. Jak miał 6,5 zaczął raczkować i równocześnie wstawać.
  • stysia1987 08.12.14, 14:25
    Ewka lezac na brzuchu nie unosila glowki, to nie jest ok w wieku 3 miesiecy. Nie jestem nadambitną matką, która mierzy wszystko linijka. Dwoch pediatrów plus neurolog zasugerowali, ze dziecko nie unosi głowki, do tego ma mocno zacisniete piastki. Uwaźam, źe chodzenie na wyrost na rehab jest przesada, ale Ruslanko, jeśli czytalas jeden z moich tematow "tylko lewa strona", to wiesz ze moje dziecko mialo wieksze problemy niz miechec do lezenia na brzuchu. I nikt mi nie wmowi, ze tak male dziecko juź wie, źe bedzie leworęczne.. rozumiem nothing, bo jako matka nie chcemy mieć poczucia, źe coś pominęlysmy... Przy okazji rehabilitacji, mamy spotkania z psychologiem, które bardzo sobie chwałe. Jesli matka jest spięta i wiecznie zmartwiona o stan zdrowia/postep swojego dziecka, to choćby dla swojego świetego spokoju, dobrym wyjściem bedzie odwiedzenie lekarza rehabilitacji, który oceni dziecko. Szczesliwa matka=szczesliwe dziecko. Sama widze po mojej malej, od kiedy nie zyje w swiecie domyslow co jest nue tak, tylko mam jasno postawioną diagnoze, cwiczymy, pielegnujemy i obie jestesmy spokojniejsze.
  • ewakot0 08.12.14, 15:39
    muszę przyznać że czytając ten wątek jednak się ugięłam i na czwartek mamy wizytę u neurologa, będę się też umawiać z fizjoterapeutką niezależnie, co powie lekarz. Nie będę się obwiniać jeśli jednak coś będzie nie tak
  • nothing.at.all 08.12.14, 16:19
    Ja jestem umówiona do fizjo w tym tygodniu. A za dwa tygodnie neurlog. Zobaczymy
  • ewakot0 08.12.14, 19:45
    udało mi się umówić do fizjo na jutro, więc już będziemy wiedzieć na czym stoimy (a właściwie leżymy i pachniemy, patrząc z perspektywy młodego)
  • nothing.at.all 09.12.14, 10:32
    Daj znać Ewa co i jak. A to prywatnie tak?
  • ewakot0 10.12.14, 13:17
    Tak, prywatnie, znalazłam fizjoterapeutkę, która pracuje też w szpitalu. Byliśmy wczoraj, i ogólnie młody rehabilitacji nie potrzebuje, bo brak pełzania i raczkowania w jego wieku (7,5msc) to norma, mamy tylko ćwiczyć. Ma lekką asymetrię, mamy dbać, by leżał prosto, i by ćwiczyć równo obie strony. Zdziwiła się, że żaden z pediatrów tego nie zauważył. Rozdzielać nóżki, bo zakłada na siebie. Mamy też korygować jego obroty, by podnosił przy nich głowę, bo teraz zostawia ją na podłożu. Jedynym poważniejszym problemem jest to, że jeszcze nie opiera się na dłoniach, a już powinien. Ale po kilku ćwiczeniach zaczął łapać, o co chodzi, a jak dziś rano go kładłam tak, by się podpierał, to podnosił pupkę i lądował na kolanach lub stopach, więc mam nadzieję, że jak nauczy się podporu na dłoniach to raczkowanie już szybko ruszy. Pokazała nam też jak go podnosić, odkładać i nosić. Jutro jeszcze neurolog.

    A i fizjo wypatrzyła, że ząbek idzie, dotąd tego nie zauważyliśmy smile
  • nothing.at.all 10.12.14, 19:31
    Podasz namiar na ta fizjo?
    To fajnie ze ok u was.
  • ewakot0 11.12.14, 22:22
    my akurat z Łodzi, ale tu znajdziesz fizjo również z Warszawy: www.ndt-bobath.pl/?page_id=6

    dane są aktualne, napisałam do trzech babeczek i wszystkie szybko odpowiedziały
  • nothing.at.all 12.12.14, 07:15
    Ta stronę już znamsmile. Dziękuję.
  • ewakot0 12.12.14, 18:45
    zaliczyliśmy dziś neurologa - mały zdrowy smile jako że urodził się mając niecałe 2700 a teraz ma prawie 10kg to wolniej mu będzie wszystko szło, bo trudniej mu ogarnąć tak szybko rozrastające się cielsko. Mamy zrobić morfologię, ale nie z palca, tylko z żyły - z palca wychodzą lepsze wyniki - bo przy takich dużych przyrostach krew często jest kiepska i jeśli będzie za mało żelaza to dopchnąć suplementami. Ogólnie trochę się dziwiła, że w ogóle przyszliśmy, panikarze wink
  • lili_ana_6 12.12.14, 10:10
    Ewakot czy mogłabyś napisać jakie ćwiczenia dostaliście na podpór na dłoniach? Moja córka wczoraj skończył 6 mcy i podpiera się tylko na przedramionach. Czy fizjoterapeutka mówiła Wam kiedy ten podpór powinien nastąpić? Z góry dziękuję i pozdrawiam.
  • krysia_puzelek 12.12.14, 11:23
    podpór na dłoniach to właśnie 6 - 6,5 miesięcy z tego co nam mówiła rehabilitantka
  • ewakot0 12.12.14, 18:40
    lili_ana_6 nie mówiła od kiedy dziecko powinno się podpierać na dłoniach, tylko, że w wieku 7,5msc już powinno mieć to opanowane. Ćwiczenia w sumie już znaliśmy z youtuba, bo wcześniej szukaliśmy jakiś na raczkowanie - przekładać małe przez swoje udo i niech najpierw się przyzwyczaja, że rączki zwisają w dół. Jak nie chce ich położyć, to poklepać łapkami w podłogę, dobrze jakby było to coś szeleszczącego albo wydającego inne dźwięki, to rączki będą się chętniej do tego wyciągać. Jak już się oprze, to pokazywać zabawki tak, by sięgał do nich w górę i do przodu i tak ćwiczył podpór na jednej ręce. Nosić "na samolocik", wtedy też rączki są w dole. Na basenie kłaść mu zabawki na brzegu lub na wodę, jeśli pływają, i też niech do nich sięga. No i oczywiście pokazywać zabawki w górze, gdy leży na brzuchu, ale na naszego małego to nie działa
  • rulsanka 08.12.14, 15:40
    Sama widze po mojej malej, od kiedy nie zyje w swiecie domyslow co jest nue tak, tylko mam jasno postawioną diagnoze, cwiczymy, pielegnujemy i obie jestesmy spokojniejsze.


    Bo to przede wszystkim ty potrzebowałaś tej diagnozy, a nie córka. Nie twierdzę, że nie ma u was problemu, ale uważam, że vojta jest na wyrost, co widać po bardzo szybkich efektach.
  • stysia1987 08.12.14, 17:34
    Nie źaluje decyzji co do vojty. Cwiczymy 4 tyg i cwiczenia nie wywoluja juz placzu. Wazne jest, aby dziecko bylo najedzone i w dobrym humorze przed cwiczeniami.

    @Ruslanko, nie pierwszy raz krytykujesz moje podejscie do rehabilitacji, Twoje prawo, nie zmienia to jednak faktu, ze nie wybaczykabym sobie, gdybym coś zaniechala. Syn sasiadki "mial wyrosnąc", kazali jej czekac. Mial 9 miesiecy i nie siedzial. Dwa lata i lewdwo chodzil. Moze ten przyklad bedzie dla Was na wyrost, ale uwazam, ze jedna wizyta, prywatnie czy publicznie to nie jest wielki wysilek.

    A wracajac do vojty. W krakowie sa dwa polecane publiczne osrodki - prochowa i w szpitalu w prokocimiu. Nie musze chyba tlumaczyc, gdzie szybciej byl termin. I naprawde nie zaluje vojty. 8 minut dziennie, juz bez placzu. A przede wszystkim z coraz mniej napietym dzieckiem. Bo to nie kolejne etapy sa najwazniejsze i czyje dziecko jest sprawniejsze, ale usmiech malucha. Wreszcie zaczynam miec pogodna kruszynke, ktorej ciagle mrowienie napietych miesni ustepuje.
  • rulsanka 08.12.14, 22:56
    vojta jest dla dzieci z porażeniem mózgowym

    Syn sasiadki "mial wyrosnąc", kazali jej czekac. Mial 9 miesiecy i nie siedzial. Dwa lata i lewdwo chodzil.

    Czyli całkiem w normie. Siadanie do ukończenia 10m, początek chodzenia do 18m. Przez kilka pierwszych miesięcy chodzenie może być niepewne.

    Moze ten przyklad bedzie dla Was na wyrost, ale uwazam, ze jedna wizyta, prywatnie czy publicznie to nie jest wielki wysilek.

    Też uważam, że warto iść na wizytę, choć z drugiej strony jak już ktoś pójdzie, to zazwyczaj ma zalecenia by rehabilitować. To tak jak z antybiotykiem. Bardzo często lekarze dają antybiotyk, bo to dla nich bezpieczniejsza strategia.

    nie wybaczykabym sobie, gdybym coś zaniechala.

    No i na tej zasadzie rehabilituje tak wiele osób. Podobnie z dietą matki karmiącej, antybiotykami, setką leków dawaną na zwykłe przeziębienie. Działania zazwyczaj na wyrost.
    Jeżeli coś nie ma skutków ubocznych, to ok. Jeżeli są, to należy rozważyć wszystkie za i przeciw. Ty wybrałaś tak a nie inaczej i to twój wybór. W ostatecznym rozrachunku to ty i dziecko ponosicie konsekwencje swoich działań lub zaniechań.
    Osobiście wolałabym poczekać miesiąc na rehabilitację łagodniejszymi metodami. Ty wybrałaś inaczej i ok, twoja sprawa. Ja tylko uważam, że przeceniasz efekty rehabilitacji. Nie wiesz, jak rozwijałaby się córka bez niej.
  • helenaizuza 09.12.14, 11:03
    To ja może wkleję: "Często na rehabilitację trafiają dzieci, które nie mają żadnych zaburzeń rozwojowych, a jedynie niewielkie, przejściowe odstępstwa od linii rozwojowej. Specjaliści nazywają to zmianami adaptacyjnymi.

    Wyobraźmy sobie noworodka, któremu trudno jest oderwać główkę od podłoża, kiedy leży na brzuchu, czy trudno unieść rączkę i precyzyjnie nią trafić w oczko tatusia Dziecko albo z tym walczy, albo poddaje się. Niektóre niemowlęta przy napięciu mięśniowym nieco niższym od tzw. "średniej krajowej" walczą, tzn. usztywniają swe ciało, prężą grzbiet, ściskają rączki, skręcają się niemiłosiernie - głównie w jedną stronę, a w rezultacie - utrudniają i sobie i wszystkim dookoła normalne funkcjonowanie łącznie z tymi najprostszymi czynnościami jak karmienie, ubieranie,
    Inne dzieci, rezygnują, wydaje się że nie walczą, nie próbują unosić główki, wysuwać rączek, kopać nóżkami, obracać się, siadać, pełzać. Albo próbują, ale jakoś im nie w smak się wysilać. Sposobów reakcji na niemoc i dyskomfort są setki".
    I jeszcze: "Wzmożone napięcie mięśniowe to termin zarezerwowany dla zaburzeń związanych z dysfunkcjami ośrodkowego układu nerwowego. Nie można używać tego określenia w odniesieniu do wszelkich reakcji obronnych i adaptacyjnych noworodka i niemowlęcia. W znakomitej większości przypadków przedziwne, niepokojące rodziców zachowania noworodków i niemowląt nie są zaburzeniami rozwojowymi".
    by Paweł Zawitkowski
  • stysia1987 09.12.14, 11:35
    @Ruslanko, wzmianka, ze konsekwencje moich decyzji poniesie takze moje dziecko, zabrzmiała dosc dramatycznie. Wlasnie przez takie teksty, my mamy mlode i niedoswiadczone tracimy wiare w siebie i swoj instynkt macierzynski.

    Gdyby vojta byla do rehabikitacjitylko dzieci z porazeniem mozgowym to nie wiem co robia te tlumy rodzicow na prochowej. Ponadto, podwaza to zdanie dwoch pediatrow oraz neurolga, ktorzy uwazaja vojte za lepsza metode niz bobath (nie znaja sie te osoby).

    A co do tekstu Pana Zawitkosskiego, nie jestem lekarzem, nie mnie stawiac diagnoze. Jesli jednak widze, ze dziecko ma ponad trzy miesiace, kciuki wewnatrz, ciagle zacisniete piesci, robi mostki, prezy sie (refluks wykluczyl pediatra) nsdal, kiedy ma 4 a potem 4,5 miesisca to wizyta wydaje sie konieczna. A co do postepow, ja oraz moj maz rowniez bardzo szybko sie rozwijalismy, co rowniez ma znaczenie
  • helenaizuza 09.12.14, 11:49
    Stysiu, nie sadzę, żeby Vojta spowodowała traumę u Twojego dziecka smile. Sądzę natomiast, że gdyby jej faktycznie coś dolegało (czytaj wnm), to nie pognałaby tak szybko z rozwojem. Wg mnie dziecko miało mocno niedojrzały oun i mocne problemy adaptacyjne. Ona i tak ruszyłaby do przodu i i te dziwne zachowania by minęły. Wystarczyłoby trochę poczekać - miesiąc, może dwa albo nawet trzy. I tyle. A Vojta jest mocno inwazyjna i zbędna tam, gdzie dziecko jest faktycznie zdrowe (nie ma uszkodzeń oun), tylko specyficznie dostraja się do świata. Niezależnie od tego nie uważam, żeby ta Vojta Twoja córkę jakoś "skaleczyła" i wpłynęła na jej dalszy rozwój. Emocjonalny, bo o taki, jak sądzę, chodzi rusłance
  • stysia1987 09.12.14, 12:02
    Obawialam sie vojty, nie bylo to bezkrytyczne poddanie sie. Duzo czytalam, rozmawialam z pediatra i fizjoterapeuta. Tez mialam watpliwosci. W krakowie bobath publicznie jedt tylko w dwoch szpitalach, tragiczne terminy. A niestety, nie jestem w stanie finansowo zapewnic dziecku kilku wizyt tyg fizjoterapeuty prywatnie. Poczatki byly trudne. Po tygodniu przestala plakac, a zaczela gadac w trakcie cwiczen. Teraz cwiczymy 8 minut dziennie i co dwa tyg spotkanie zfizjo plus lekarz rehab lub fizjo plus psycholog. I nie zaluje swojej decyzji.
    Teraz zaczynam miec coraz pogodniejsze dzidcko. Ewka nigdy nie usmiechala sie bez rozbawiania, taki typ obserwatora, a tu smiech na glos i radosc na widok mamy. Widze coraz mniej napiete dziecko.
  • rulsanka 09.12.14, 16:38
    Sformułowanie, że konsekwencje ponosi dziecko są po prostu prawdziwe. Niezależnie od słuszności decyzji i kto je podejmuje.
    Co do rozbawienia, to prawdopodobnie dziecko przechodziło skok rozwojowy i było marudne a teraz skok minął, dziecko ma nowe umiejętności, w tym śmiania się na głos. I jest bardziej wyluzowane, bo skok minął.
  • stysia1987 09.12.14, 21:46
    To Ewka ma skok od 4,5 miesiaca bez przerwy wink
  • rulsanka 10.12.14, 09:46
    Do 3m dzieci niektóre dzieci są rykliwe "bo tak". Potem mógł być skok rozwojowy.
    Teraz masz chwilkę spokoju, ale za miesiąc-dwa znowu przyjdą ryki, niespanie, marudzenie. Bo zęby, bo kolejne, trudniejsze skoki rozwojowe.
    Tak naprawdę okres gdy dziecko się śmieje i jeszcze nie próbuje przemieszczać jest najspokojniejszym okresem u niemowlęcia.
  • leminia 10.12.14, 13:49
    rulsanka napisała:
    Tak naprawdę okres gdy dziecko się śmieje i jeszcze nie próbuje przemieszczać jest najspokojniejszym okresem u niemowlęcia.

    Oj tak, to by się zgadzało smile
  • stysia1987 10.12.14, 13:59
    Dziewczyny musze was zapoznac z Ewka smile u nas na jeden uśmiech przypada sześć godzin marudzenia wink i zaczynam się obawiać przyszłości skoro teraz jest najspokijniej...
  • rulsanka 12.12.14, 11:43
    Wiesz co, tak pomyślałam, że może ona jest/była napięta bo jest marudna a nie była/jest marudna bo jest napięta? Być może jest to dziecko po prostu wrażliwe, łatwo się stresuje, pewne bodźce za silnie na nią działają. Ona się może napinać od tego, że coś ją stresuje. A problemem nie jest napięcie tylko reakcja na bodźce.
    Mój starszak na początku stwarzał pozory dziecka ze zbyt dużym napięciem. Np. od razu od urodzenia unosił głowę w leżeniu na brzuchu. I to wysoko. Tak mocno się odginał do tyłu, że nie dawało się go przystawić do piersi! A później się okazało, że on napięcie ma w dolnej normie a nie w górnej. Napinanie się było reakcją na stres.
    Może przydałyby się jakieś wyciszające, rozluźniające masaże? Kąpiele w przyjemnie ciepłej wodzie. Kołysanie w otulającym hamaczku (możesz zrobić z chusty lub kocyka).
  • stysia1987 12.12.14, 18:33
    Byliśmy u neurologa i stwierdził że nie ma wnm ani asymetrii. Kur... a lekarz rehabilitacji ze juz dawno trzeba było rehabilitoeac. Mam mętlik. Wzięłam wpis do ksiązeczki i skonfrontuje się z lekarzem reh. Mamy za tydzień wizyte
  • nothing.at.all 12.12.14, 20:12
    Idź do innego neurloga i z lekarzem rehabilitacji tez skonsultuj koniecznie. Ja będę teraz mądrzejszy jak jeden powie ze ok to pójdę do drugiego. Bo to jednak rzutuje na wszystko...zdrowy kręgosłup i prosty, chodzenie, rozwój ruchowy ogólny.
  • rulsanka 12.12.14, 23:42
    Ja będę teraz mądrzejsza jak jeden powie ze ok to pójdę do drugiego.

    I niech mi nikt nie mówi, że nie szukacie dziury w całym smile Jak się chce znaleźć to się znajdzie, bo tyle opinii ilu specjalistów.

    Bo to jednak rzutuje na wszystko...zdrowy kręgosłup i prosty, chodzenie, rozwój ruchowy ogólny.

    Mój koszmarnie asymetryczny starszak, bez rehabilitacji (miał zalecone techniki pielęgnacji typu zmiana stron przy noszeniu), jak zaczął raczkować i siadać to od razu zrobił się prosty jak strzała. Ruchowo rozwijał się bardzo szybko, od ukończenia 6m raczkował, 7 stawał. W 3 urodziny jeździł na rowerze bez bocznych kółek. Ma 6,5 roku i jest prościutki i wysportowany.

    A teraz o lekarzach. Z młodszym, o asymetrii niezauważalnej, byłam u tej samej neurolog co ze starszym. U starszaka pani pocieszała mnie, że jest wszystko w porządku i poza fizjologiczną asymetrią młodemu nic nie dolega (niepokoił mnie m. in silny odruch moro i brak unoszenia głowy w podciąganiu za rączki). Byłam u fizjoterapeuty, pokazała jak nosić, zakazała chusty, gdy o nią pytałam. Nosiłam w chuście i tak, bo bardzo go to wyciszało i uznałam za wyższą wartość. Jak się okazało, słusznie.

    Młodszy jak poszłam na wizytę, miał 3m, podobnie jak starszak. Poszłam tak trochę dla świętego spokoju, bo miał w książeczce wpisane podejrzenie toksoplazmozy wrodzonej, zresztą absurdalne. Jednak pani doktor nie była taka wyrozumiała!
    Widocznie w tym okresie mieli mniejsze obłożenie na rehabilitacji, bo pani delikatnie sugerowała mi... Vojtę. Ośrodek w Warszawie, zresztą znany i polecany. Że niby nic mu nie jest, że lekko asymetryczny, ale że ruszy z rozwojem itp. Że oczywiście mam wybór itp. Ja w ogóle nie byłam u fizjoterapeuty, bo młody wyglądał mi na super zdrowego w porównaniu ze starszym, a ja byłam już doświadczoną mamą i widziałam, że będzie dobrze. Jedyny problem, to nie podpierał się na przedramionach. Trochę mu pomagałam ustawiać te rączki, na przedramionach a potem na dłoniach. Młody w wieku 3,5m zaczął się turlać na wszystkie strony, raczkował i stawał podobnie jak starszy. Ostatnio, jako dwulatka widział go ortopeda i młodszy nie ma żadnych problemów z postawą itp.
    Kluczowe w przypadku obu dzieciaków może być to, że długo raczkowały, powyżej 7 miesięcy. To wzmacnia kręgosłup. Druga rzecz na prostą postawę to basen. My nie chodziliśmy ze starszakiem, bo miał fatalną skórę. Zaczęliśmy jak miał 3 lata. Natomiast faktem jest to, że basen każdemu zrobi dobrze na kręgosłup.
    Moim zdaniem nie ma co się ładować w rehabilitację, chyba że jest rzeczywiście duży problem. A w przeciwnym razie lepiej ten czas poświęcić na przytulanie się, wygłupy, śpiewanie, masażyki.
  • rulsanka 12.12.14, 23:51
    To neurolog ocenia czy jest wnm, to jego "działka". Fizjoterapeuta dobiera ćwiczenia do diagnozy. Zresztą w świetle braku ustawy o zawodzie fizjoterapeuty (można poczytać, np w Polityce, że nie ma jakiś konkretnych wymagań, np. studiów), kompetencje wielu fizjoterapeutów są mocno wątpliwe.

    Kur... a lekarz rehabilitacji ze juz dawno trzeba było rehabilitoeac.

    A czy to nie ty biegałaś po okulistach, bo wydawało ci się, że dziecko nie widzi? I że lekarze mącili ci w głowie, że być może tak jest w rzeczywistości? Lekarze tak mają. Są tacy, co lubią straszyć, są tacy, co wiedzą swoje niezależnie od tego co im powiesz. Nie jestem przeciwna chodzeniu do lekarzy, sama czasem bywam, jednak nie przyjmuję bezkrytycznie ich opinii, bo wiele razy się nacięłam.
  • nothing.at.all 12.12.14, 14:09
    Wizyta zaliczona i jednak dobrze ze poszła . Po pierwsze kobieta nam pokazala co robimy źle i jak skorygować noszenie czy odbijanie. Po drugie pokazała kilka ćwiczeń na przekrecanie, aby ją za bioderka łapać i lekko przekręcać, przenosząc tez reke aby złapała sam ruch. No i duz zabawki aby otwierała dłonie, żadnych wąskich. Po trzecie mamy lekka asymetrie i musimy dbać bardziej o tą mniej zaanagazowana stronę.
    Mówiła ze podpieranie to właśnie po pół roku.
  • nothing.at.all 12.12.14, 14:15
    I mamy do neurloga pójść aby stwierdzić czy ta asymetrii to nie neurologiczna kwestia. Az się boje..m
  • stysia1987 12.12.14, 18:35
    Na pewno wszystko będzie dobrze. Najprawdopodobniej wynika to z np karmienia ciągle na jednej ręce, noszenia, układania w łóżeczku itp

    Mocno trzymam kciuki. Kredy wizyta?
  • nothing.at.all 12.12.14, 20:10
    W środę. Zobaczymy co powie.
    Ja od narodzin staram się symetrycznie wszystko...w łóżeczku tez raz głową w nogach a raz normalnie. Karmie ns zmianę. Noszę tez w dwie strony i na obie ręce.
    Dzięki.
  • ewakot0 12.12.14, 18:47
    to dokładnie to samo co u nas, też to o dużych zabawkach, lekka asymetria i przekręcanie za bioderka smile
  • ama-ka 12.12.14, 22:42
    czyli co - kto jest za mną, żeby fizjoterapeuta miał jedną - dwie wizyty po porodzie (tak jak położna), i pokazał co i jak z pielęgnacją! moim zdaniem to pomogłoby wielu mamom! smile bynajmniej ja byłabym sto razy mądrzejsza, gdybym usłyszała tydzień po porodzie, to czego dowiedziałam się prawie 3-4 miesiące później...
  • rulsanka 12.12.14, 23:55
    W ogóle powinni to robić już w szpitalu, tzn. pokazywać jak nosić i pielęgnować. Ja to niby miałam w szkole rodzenia, ale chyba za mało. Jak się starszak urodził, to próbowałam się dopytać, jak go podtrzymywać itp. Nikt nie podpowiedział. Przez 3 miesiące nosiłam go jak na tacy, plecami do ziemi! Trochę dlatego, że on się mocno odginał i w fasolkę nie dało się go ułożyć, niemniej można go było nosić brzuchem do dołu lub bokiem. O czym dowiedziałam się jak już błędy były popełnione a asymetria się pogłębiała. Na szczęście dzieci są bardzo plastyczne i wszystko samo przeszło.
  • mkwietniewska123 29.12.14, 20:39
    Nothing.at.all czy ostatecznie poddałaś dziecko rehabilitacji? Jeśli tak- jak często macie wizyty i jakie są efekty?
    Mam córkę w tym samym wieku co Ty i pod wpłwem Twojego wątku zrobiliśmy usg przezciemiączkowe i udaliśmy się do fizjoterapeuty (mieszkam pod Warszawą). Pani podstaw do ciągłej rehabilitacji nie znalazła, pokazała nam ćwiczenia na wzmocnienie rąk, otwarcie dłoni itp. Mała niewspółmiernie dużo czasu spędza teraz na brzuchu w porównaniu do tego, bo było wcześniej. Po miesiącu ćwiczeń efekty są widoczne, ale nie spektakularne.
    Jak jest u Ciebie?
    Z góry dziękuję za odpowiedź smile
  • nothing.at.all 29.12.14, 21:12
    A wiesz ze miałam odgrzebac ten wątek j napisać co i jak.
    Byłyśmy u neurloga i tez zlecila usg przeciemiaczkowe. Wyszło ok ale rehabilitację mamy.
    Okazało się ze córka ma za wysoka zawieszona obręcz barkowa I dlatego nie obraca się i zaciska piąstki. Jeśli to skorygujmy powinno ruszyć do przodu ze wszystkim. Pani rehabilitantka mówi ze od kilku do kilkunastu spotkań (każde dziecko inaczej reaguje) plus ćwiczenia w domu i glownie na macie zabawa i leżenie. Rehabilitantka mówiła tez ze córka je nuż spora wiec może wolniej to korygowanie iść i grubutka wiec tez gorzej no ale będziemy cwiczyc. Podawanie dużych zabawek, pokazywanie z boku jak na brzuchu leży aby zaczęła się obracać sama, popieranie kocem pod łokciami aby prostowala ręce i nie tylko na przedramion ach leżała. Pokazano nam jak nosić I przewijać aby stymulować rozwój.
    Byłyśmy na razie raz. Za tydzień kolejne spotkanie. O efektach będę mogła napisać za dwa trzy tygodnie. Ale jak widać mamy problem i dobrze że poszłam.
  • mkwietniewska123 30.12.14, 09:19
    A do jakiej rehabilitantki się wybrałyście?
    Jak wrażenia z wizyty?
    Z opisu wygląda, że zestaw ćwiczeń jest ten sam smile.
    A ile mierzy i waży Twoja córka? Moja blisko 8 kg/68 cm, gruba może nie jest (na taką bynajmniej nie wygląda), ale z wagi najniższej 2,5 kg rozrosła się dość szybko i mam nadzieję, że ją też to opóźnia.
    Ja planuję po nowym roku wizytę u jeszcze innego fizjoterapeuty.
  • nothing.at.all 30.12.14, 11:22
    Na stornie nbt-bobath znalazłam kilka kontaktów i podzwonilam. U dwóch udało się jeszcze przed nowym rokiem. U innych terminy były na styczeń.
    Bylam prywatnie u pani Anny Pawlowskiej ona na woli ma gabinet (okopowa). Bylam tez u pani Elżbieta Binek na Bielanach (conrada) i to samo powiedziała. A że na wolę mamy bliżej to tam będę chodzić. Ceny wizyt takie same. W szpitalu na ul Kopernika nfz jest rehabilitacja dzieci ale terminy na luty w tym momencie. Ja miesiąc nie będę czekać bo uważam ze dla dziecka to długo. Będę osądzać na czymś innym ale nie na zdrowiu.
    Obie wizyty w porzadku. Podejście świetne, rozmowa z dzieckiem, zabawianie i zajmowanie uwagi. Ale i tak bez placzu się nie obyło. Panie mowily ze to jak ćwiczenia rozciągające dla dorosłego wiec pewnie nieco bolą. No i wymuszają postawę prawidłową.
    Córka ma 68 cm i 8,4 kg. Jest proporcjonalna ale grubutka (córka jednej z pań ma 8 mcy i waży 7,8 kg wiec różnica jest).

    A wy u kogo byliście? I dlaczego poszłaś cos nie tak?
  • nothing.at.all 30.12.14, 11:31
    Nie wiem skąd jesteś ale bardzo polecaja ta panią Elżbietę Szeliga z Kabat. Terminy miała na styczeń bo Dzwonilam. Dla mnie to drugi koniec miasta wiec szukałam w swoim rejonie.
  • mkwietniewska123 30.12.14, 13:17
    Jestem spoza Warszawy, ale preferuję tą, samą stronę stolicy, co Ty. Do p. Szeliga dzwoniłam przed chwilą- może znajdzie termn na luty/marzec, także odpada.
    Co do tego, dlaczego poszłam to po przeczytaniu Twojego postu stwierdziłam, że moja córka ma tak samo- nie przemieszcza się, opiera na przedramionach, ma zaciśnięte pięści na dodatek z kciukiem w środku (dobrze, że usg wyszło dobrze, bo czytałam, że to objaw porażenia mózgowego). Po 3 tyg.ćwiczeń w domu mała wyciąga ręce przed siebie, prostuje je na krótko, ale piąstki są często, poza tym podpór jest bardzo chwiejny i zalicza dzięcioła.
    Wolałabym, żeby jeszcze ktoś na nią zerknął.
    Mogłabyś podać mi namiary na te Panie?
    Na Nfz nie uznaję, od początku wszędzie chodzimy prywatnie.
  • mkwietniewska123 30.12.14, 13:28
    Już wygooglowałam obie Panie, pozostaje tylko zadzwonić i się umówić. Czy któraś z nich bardziej przypadła Ci do gustu?
    Po jakim czasie powinnaś zgłosić się z córką ponownie?
  • nothing.at.all 30.12.14, 15:25
    Wiesz to nie jest tak, ze ja chce chodzić tak aby stymulować rozwój dziecka, aby robiła wszystko szybciej. Każde dziecko ma swój czas. Ale u nas wyszedł ten problem z obręcza barkowa wiec mamy zwyczajnie zlecone 5 spotkań przez lekarza rehabilitacji. Bylam na jednym,kolejne za tydzień. Te ćwiczenia co napisałam wyżej to mamy robić sami. A na tych rehabilitacjach pani będzie obniżać barki. Już na pierwszych to robiła - prostowala i dociskala na dol je, jakieś ćwiczenia na piłce z córką robiła, układała w specjalny sposób. U nas ewidentnie ten brak postępów wynika z tej nieprawidlowej obręczy barkowej.
    Obie panie mile, rozmowne, z dobrym podejściem, zagadujace dziecko. U pani Binek było więcej terminów ale ja mam tam dalej.

    A jak rozumiem Ty chcesz tylko sprawdzić czy jest ok?
  • mkwietniewska123 30.12.14, 16:07
    Tak, na zasadzie sprawdzenia, czy wszystko jest ok.
    Wiem, ze ćwiczenia w domu są na stumulację rozwoju, a córka ruszy, kiedy będzie chciała, ale wolę, żeby ktoś jeszcze jeden potwierdził fachowym okiem, że jest to tylko właśnie kwestia pchnięcia jej do przodu. Rozumiem, że Ty z tego samego powodu udałaś się do dwóch fizjoteraoeutów- przezorny zawsze ubezpieczony smile
    Życzę Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i naszym pociechom.
    Jak ruszą, to pewnie będziemy stękać, że było tak cudownie, jak były w miejscu.
    Ps. Przeczytałam też Twój wątek na KP odnośnie żali- mam ostatnio tak samo smile
    Napiszę po wizycie u jednej z Pań.
  • nothing.at.all 30.12.14, 17:12
    Ja to czułam ze cos nie tak, zero obrotów i te piąstki często zaciśnięte ttak mocno z kciukiem w środku. I najpierw neurolog i faktycznie się potwierdziło ze trzeba te barki naprawić. Tak poszłam do dwóch aby potwierdzić diagnozę.

    Napisz koniecznie jak juz zaliczycie wizytę w tym wątku to chętnie poczytam.

    Dzięki dla was też dużo zdrowia i radości z rodzicielstwasmile
  • mkwietniewska123 30.12.14, 18:22
    Brzmi mi to zbyt podobnie do mojej córki. To tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że warto to sprawdzić.
    Wizytę mamy 9.01 smile
  • nothing.at.all 30.12.14, 19:22
    I u kogo?
  • mkwietniewska123 31.12.14, 11:23
    U pani Binek (lepszy dojazd). smile
  • nothing.at.all 31.12.14, 12:34
    To czekam na relacje. I trzymam kciuki aby było ok bez potrzeby rehabilitacji.
  • nothing.at.all 09.01.15, 12:03
    Mkwietniewska123 - czekam na relację.
  • mkwietniewska123 09.01.15, 22:11
  • mkwietniewska123 09.01.15, 22:15
    Właśnie miałam pisać.
    Wnm w obręczy barkowej plus asymetria. Wizyty co tydzień. Z tym że p. Elżbieta sama w ciąży więc długo nas prowadzić nie będzie uncertain.
  • nothing.at.all 10.01.15, 00:37
    Co to jest ze z ta obręcza są problemy? Ehh.
    Mam nadzieje że będzie ok.
  • mkwietniewska123 10.01.15, 07:45
    Nie wiem. Pani nie była w stanie powiedzieć, skłaniała się ku opcji zbyt szybkiego porodu, ale po 6 mcach to równie dobrze mogą być błędy w pielęgnacji. Dużo nam dało pokazanie jak ją nosić i sadzać w leżaku, bo tym na pewno powiększaliśmy napięcie. Po 1 spotkaniu widzę niewielką różnicę na plus. Pani chce ją stawiać na czworaki już, bo mówi, że czasu mało a zadań wiele. Mam nadzieję, że kilka spotkań wystarczy...
    A u Was jak tam?
  • nothing.at.all 10.01.15, 08:40
    My na razie robimy ćwiczenia na obniżenie tej obreczy barkowej. I to głównie pani robi na zajęciach. Ja w domu mam tylko kilka tych co pisałam wyżej. Jakoś postępów nie widzę choć kobieta twierdzi ze są.
    A ile dziecko ma ze na czwórki juz? Chyba bym się nie zgodziła.to nie wyścig i nie ma po co aż tak pospieszac. No ale może się nie znam.
  • nothing.at.all 10.01.15, 08:45
    A jak kazała do leżąco kw wkładać i nosić?
  • mkwietniewska123 10.01.15, 10:14
    Ja tylko czekam na pierwsze widoczne efekty i damy małej spokój, to właśnie nie zawody. Poza tym znajoma mnie uprzedziła, że u jej syna zbyt intensywna rehabilitacja na wnm na obręczy w konsekwencji spowodowała onm...
    Siedzenie:
    Maksymalnie dosunięte plecy do leżaka czy brzucha osoby, u której siedzi, tak, żeby siedziały tylko pośladki(my wcześniej robiliśmy taką łódkę z małej i zaczęła nam się wyprężać tak w leżaku) a pod uda zwinięty kocyk, który kładziemy aż do miednicy (oplatamy w takie C) jeśli nogi nie tworzą z brzuchem kąta prostego, to kolejny wałek pod kolana- ma to byc tzw.pozycja krzesełkowa, która rozluźnia obręcz biodrową a w konsekwencji barki.
    Noszenie:
    Prosta dłoń Twoja z uniesionym kciukiem np.prawa wędruje pod pachę córki tak że kciuk jest z przodu, reszta palcy na łopatce z tyłu. Ręka idzie po skosie tak, że łokieć masz między nogami. Na przedramię nawijasz przeciwną nogę w stosunku do ręki i "dowijasz" dziecko za pośladki, tak żeby móc ją unieść. Lekko podnosisz, ale zaterzymujesz na chwilę na pośladku tak, żeby ćwiczyły mięśnie brzucha i grzbietu. Unosisz (Twoje ręce też muszą być niestety silne, żeby jedną ręką unieść ponad 8 kg ciężar...) i tak nosisz. Jeśli odkładasz analogicznie przytrzumujesz ją na podłożu na pośladku (jej dłoń bliżej powierzchni powinna asekuracyjnie podpierać się sama o podłoże) i dopiero kładziesz. U nas słabe mięśnie więc mała się buntuje na tym pośladku- widać, że dla niej to wysiłek.
    Jak podasz mi mail, to mogę Ci wysłać maila zdjęcia, żeby to zwizualizować smile.
  • nothing.at.all 10.01.15, 13:46
    T noszę to kojarzę bo też tak nam kazała. Ale zdjęcie nigdy nie zaszkodzi. Nie bardzo rozumiem to siedzenie. Jeśli to nie problem to na gazetowa geo prosze: nothing.at.all@gazeta.pl
    Dziękuję z góry.
  • mkwietniewska123 13.01.15, 16:44
    Wysłałam zdjęcie- czy doszło?
    A jak często chodzicie na ćwiczenia?
  • nothing.at.all 13.01.15, 16:57
    Tak. Dziękuję.
    Chodzimy raz w tygodniu. A razie kobieta nie widzi potrzeby częściej.
  • mkwietniewska123 17.01.15, 22:15
    Nothing- z innej beczki, ale może się okazać, że w temacie- jakim rodzajem szczepionki szczepiłaś swoją córkę?
  • nothing.at.all 18.01.15, 01:49
    Ale o którą pytasz ? Przy urodzeniu?
  • mkwietniewska123 18.01.15, 09:49
    Nie, o te obowiązkowe. Znalazłam na forum o pielęgnacji albo zdrowiu małego dziecka wątek o szczepieniu hexą, która spowodowała cofnięcie się w rozwoju motoryczym dziecka i p. Ewa Miśko odpowiedziała, że dzieciom z problemami napięciowymi odradza się szczepionki skojarzone, a najbardziej hexę. A nas rehabilitanka jak poobserwowała i zrobiła wywiad, to zapytała o szczepionkę. I potwierdziła, że hexa niestety wzmogła tylko niepotrzebnie napięcie, ale to i tak nie jest źle, bo u niektórych dzieci z napięciem powoduje zmiany neurologiczne. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale skojarzyłam sobie, że ok 4 mca moja córka pięknie obracała się wokół własnej osi i ogólnie motorycznie była dużo sprawniejsza, a potem się nawet nie tyle zatrzymała, co uwsteczniła. Ja spisałam to na karb zębów, a teraz widzę, że to mogła być wina dwóch szczepionek. Nam to i tak to już nic nie da, ale dla innych ku przestrodze.
  • nothing.at.all 18.01.15, 12:08
    Nam też już nic nie da. Też szczepilam hexa. Ale moja córka nigdy nie obracala się i nie zauważyłam aby się uwstecznila. Te barki to myślę że trochę z zaniedbania przy pielęgnacji. W dzięki za info.
  • juuuu7 18.01.15, 13:45
    A jak rehabilitacja? Sa jakies efekty, obraca sie na brzuszek itp?
  • nothing.at.all 18.01.15, 15:25
    Tak obraca się, na razie w jedna stronę. Ale u nas ro drugorzedna kwestia bo najpierw barki musimy obniżyć.
  • mkwietniewska123 18.01.15, 16:56
    O, to super. Skoro się obraca, to znaczy, że barki są już niżej. A jak z piąstkami?
  • nothing.at.all 18.01.15, 19:29
    Je jjeszcze zaciska. Może trochę mniej. Podaje duże zabawki. Z takich co może zacisnąć tylko gryzaki bo na dziąsła.
    Pani mówi ze trochę niżej są barki ale ja jeszcze różnicy nie widzę.
  • nothing.at.all 18.01.15, 19:30
    A jak u was??
  • mkwietniewska123 19.01.15, 08:08
    Pani reh.mówi, że jak zobaczymy szyję, to znaczy, że barki są na swoim miejscu smile
    Obroty są sporadyczne, raczej z brzucha na plecy i to raczej kombinacja norweska mojej córki a nie zwykły obrót. Piąstki same się otworzyły przed terapią po ćwiczeniach pielęgnacyjnych. W sumie za najważniejsze uważam to, że córka polubiła względnie leżeć na brzuchu i widać, że sama próbuje do czegoś dojść.
    Podsumowując smile bez wielkich przełomów.
  • nothing.at.all 19.01.15, 09:38
    Też wypatruje szyi córki; ). Widzę ze to samo u nas. U nas obroty ale jedna strona. Podobno potem druga dołączy. Un nas tez będzie lepiej.
    A ile Twoja córka ma dokładnie. My 7 mcy właśnie minęło.
  • mkwietniewska123 19.01.15, 09:46
    1.02 będzie miała 7 mcy. Obroty na 1 stronę to i tak już duży postęp. Nasza babka powiedziała nam, że powinna też Ania ruszyć z mową, czego raczej nie obserwuje smile. Wierze w to, że za 2 mce na tym wątku będziemy utyskiwać nad pełną mobilnością naszych dziewczyn wink
  • nothing.at.all 19.01.15, 15:37
    To Tobie a raczej wam i sobie i nam zyczewink.
  • gosza26 19.01.15, 20:26
    Dziewczyny życzę Wam doczekania takiego dnia jak my dzisiaj (gdyby nie dietka to walnęłabym sobie solidnego drinka). Neurolog "przerzuciła" młodym parę razy i stwierdziła,że to była u niej ostatnia wizyta i rehabilitacja też przed nami ostatnia( u nas bobath).
    Młody z onm dogonił normy, rehabilitacja od 3 mca , ok 3 razy/m-c.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2r8ri09k3eqh6vjw.png
  • nothing.at.all 30.12.14, 11:23
    A odnośnie ćwiczeń to są chyba standardowe polecane dla maluszka aby stymulować rozwój. My niestety mamy problem i to poważniejszy ale oby do przodu.
  • mkwietniewska123 30.12.14, 10:24
    A do jakiej rehabilitantki się wybrałyście?
    Jak wrażenia z wizyty?
    Z opisu wygląda, że zestaw ćwiczeń jest ten sam smile.
    A ile mierzy i waży Twoja córka? Moja blisko 8 kg/68 cm, gruba może nie jest (na taką bynajmniej nie wygląda), ale z wagi najniższej 2,5 kg rozrosła się dość szybko i mam nadzieję, że ją też to opóźnia.
    Ja planuję po nowym roku wizytę u jeszcze innego fizjoterapeuty.
  • kremka2014 30.12.14, 21:47
    W ramach dyskusji o metodzie Vojty, to chcę tylko zaznaczyć,że nie wszystkie ćwiczenia są trudne dla dziecka. U nas na asymetrię pomoglo uciskanie 2 punktów, podczas ćwiczeń tych mlody byl rozluźniony i się czesto nawet się usmiechal. Raz wspomniała nasza rehabilitantka o trzymaniu mu glowy, ale wyraziłam swoją opinię,że siłowa rehabilitacja jest bez sensu i nie wróciła do tematu. Na szczęście mlode czyniło postępy... Także to mit,ze zawsze m.Vojty wywołuje płacz. No i nie na każde ćwiczenia musimy się godzic...
  • nothing.at.all 31.12.14, 09:05
    Masz rację. Zwolenników i przeciwników jest tyle samo. Trzeba dobrać ćwiczenia do dziecka.
  • nothing.at.all 28.03.15, 15:27
    Ruszyła. .Juuupi big_grin. Na razie dwa raczki i bach na brzuszek i znowu dwa raczki i bach. Słodkie to smile. Wyszła górna jedynka i dzień później stanęła na czworaki. Mata i rajstopki antypoślizgowe pomogły chyba. Mama jest dumna!
  • nothing.at.all 28.03.15, 15:30
    M kwietniewska a jak u was? Update prosze rówieśnicy Anny smile.
  • mkwietniewska123 28.03.15, 15:41
    No gratulacje!! Ania właśnie od tego, jak opisujesz, zaczęła przygodę z czworakami. Rusza się tak już 1.5 mca, do tego dziś udsiadła sama bez podparcia, robi niedźwiadka i nieśmiało zaczyna naprzemiennie ruszać rękoma w czworakach, więc mam nadzieję, że raczki są blisko. No i my już odpuściłyśmy rehabilitację zupełnie.
    Widzisz, doczekałaś sięsmilesmilesmile baaardzo się cieszę!!
  • nothing.at.all 28.03.15, 15:45
    Dzięki. To u was też sukcesy skoro usiadła. Fajniesmile.
    A co to jest niedźwiedź? wink. U nad sobą siadania to jeszcze sporo brakuje ale też się doczekam.
  • mkwietniewska123 28.03.15, 15:54
    Pozycja niedźwiadka to taki scyzoryk, jak do jogi- staje w czworakach, nogi do góry proste w rozkroku, stopy całe opartw, ręce proste, głowa między rękoma spuszczona. Ponoć to wstęp do chodzenia, bo bokiem chodzi, ale w półsłonie. No ja czekam na coś bardziej spektakukarnego niz ten siad wink
    Z czworaków Ci usiądzie na bank, więc jesteście już na prostej, patrzeć jak lada dzień zakuma ruch naprzemienny i zaraczkuje. Wtedy trzeba będzie to opić wink
    A btw, jak Twoja mała ma na imię?
  • nothing.at.all 28.03.15, 16:10
    Super to Wy juz lada chwila i będziecie chodzić. A teraz ciesz się z siadusmile. Moja takich akrobacji nie robi jeszcze. A to znaczy ze córcia chodzi już przy meblach?
    Córka imienniczka.
  • mkwietniewska123 28.03.15, 17:01
    To powiem tak- pięęękne imię smilesmile
    Nie, przy meblach nie.
    Wszystkiego się od Ań doczekamy w swoim czasie. Cierpliwości to wymaga, ale jest do przodu.
    A offtopic- co potrzebujecie zdiagnozować w szpitalu? Bo pytałaś o szpital w Wawie w wątku Stysi.
  • nothing.at.all 28.03.15, 19:47
    Tak piękne. Czekamy na więcej smile. Ale z tych czworakow to strasznie się ciesze i daje siłę na trudne dni.
    Wiesz diagnozowania to nie potrzebuje. Tylko byliśmy trzy razy już bo różne reakcje alergiczne i wirusowka jakaś z wymiotami do odwodnienia wiec w razie gdyby znowu coś, choć mam nadzieje ze nie, to abym wiedziała gdzie jechać najlepiej.
    A teraz szukam alergologa dobrego bo wiele rzeczy nas uczula i może ktoś dobry pomoże. Może i w szpitalu być.
  • mkwietniewska123 29.03.15, 07:32
    W zasadzie to nie ma nazwy na to, jak nasze Anie się poruszają- oryginalne dziewczyny są. No bo do czworaków się ustawiają, ale dwie ręcę naraz plus rzut na klatę i podciągnięcie nóg to ani raczkowanie/czworakowanie, bo nie ma naprzemienności ani pełzanie, no bo dupka jednak w górze. Nothing, musimy opatentować jakąś nazwę smilesmile
    Popytam o alergologa- ale trudno o dobrego dla dorosłych a co dopiero dla dzieci. W szpitalach też zrobie research pod tym kątem.
  • nothing.at.all 29.03.15, 09:16
    Dzięki. Będę wdzięczna i opis musimy te postępy.
    Nazwa? Hmm....pelzo-rakismile.
  • stysia1987 30.03.15, 11:48
    U nas pol pelzoraki (bo pupa lekko uniesiona) wink
  • mkwietniewska123 30.03.15, 16:05
    Mój małżonek nazwał ten ruch foką smile a gdzieś jeszcze w jakimś wątku padła nazwa dżdżownica smilesmile
    Styś i Nothing...z drugiej strony tego raczkowania nie ma co się czepiać, bo może nasze Anie i Ewa ruszą z kopyta w pionie a konserwację powierzchni płaskich pozostawią mniejszym bobasom? wink. Poza tym rozwojowo najważniejsza jest poz.czworaczna.
    Dopiero się urobimy po pas. My już mamy głowę do krwi rozcharataną wczoraj od upadku a co będzie potem...może niech lepiej fokują??? wink
  • nothing.at.all 30.03.15, 16:18
    Moja parkietu to wyczyścić nie da rady bo jej się na razie rozjeżdżają nogi. Tylko na macie daje rade. Ale jak się wycwiczy to pewnie dojdzie w każdy kat i parkiet nie będzie stanowił problemu.
    Na guzy i siniaki się na stawiam psychiczniewink.
  • mkwietniewska123 30.03.15, 16:26
    U nas na parkiecie wychodzi tylko niedźwiadek i każda próba oderwania rąk kończy się upadkiem. Myślę Nothing, że jak u Was nie ma asymetrii to Ania ruszy lada dzień. A buja się w tych czworakach?
  • nothing.at.all 30.03.15, 16:38
    Tak. Buju buj jestsmile, jak to pani rehabilitantka mówi i ona kojarzy ze to tak ruch.
    A twoja bez skarpetek? Bo u nas tez lepiej bez ale szybko stopy się robią zimne.
  • mkwietniewska123 30.03.15, 17:05
    Przeczyt., że bujanie w czworakach trwa do 3tyg.a potem dziecko rusza. My bujamy się 2 mce i nic, ale tu kluczowa jest asymetria. U Was jej nir ma, więc się szykuj big_grin
    Bose nogi, zimne a i owszem (dzięki temu widzę, czy dobrze staje lub wybija się z palucga), ale toż to nie noworodki, żeby się tym przejmować.
  • nothing.at.all 30.03.15, 17:21
    Szykuje i czekamwink.
    A wam się nie udało tej asymetrii zniwelować jeszcze? Bo już nie chodzić ie na rehabilitację tak?
  • mkwietniewska123 30.03.15, 18:03
    Asymetria nadal jest. Ślad. W pt mamy neurologa- zob, co powie. Nawet jeśli zleci dalsze ćwiczenia i tak nie będziemy się rehabilitować. Ze względów logistycznych nie mamy jak i może nawet dobrze. Do tej pory woził nas mój mąż, ale że rzucili go ost.do roboty na "ulice"(jest kryminalnym), to w domu pojawia się od święta i nie mamy jak doj.do Wwy.
  • nothing.at.all 30.03.15, 18:44
    Chyba w innym wątku czytałam właśnie ze nie będziecie chodzili ze chcesz się cieszyć z tego jak jest. Córka ruszy tez. Może dłużej jej to zajmie. Daj znać co neurloga powie.
  • mkwietniewska123 30.03.15, 18:59
    Wg większości tabel Ania robi wszystko to, co powinna. Kuleje jedynie chwyt pensetowy. Cała reszta jest. Po co mi męczyć dziecko skoro to nie jest jej być albo nie być. Zapewne szybciej wstanie, bo już staje przy jakiś niższych rzeczach, wiem że walczyliśmy o to raczkowanie, bo to najlepsze do zniwelowania asymetrii, ale dziecka nie zmuszę smile
  • nothing.at.all 30.03.15, 19:02
    Ten chwyt jest trudny. Moja tez nie ma go.
    W sumie masz rację. Raczkowanie tez może zaliczy ale później. A ja wstanie to i zacznie chodzić i asymetria zniknie.
  • mkwietniewska123 30.03.15, 19:40
    Trudny to raz, dwa, że zamykający znowu piąstki. Teraz na reha patrze tak- dzieciom upośledzonym daje szansę na rozwój motoryczny i to jest dla nich niezbędne, nasze małe są zdrowe i ćwiczenia to dla nich fitness- daje im po prostu łatwiejszą możliwość ruchu, ale czy one skorzystają z tego- who knows wink
    Nam Ela- rehabilitantka (swoją drogą rodzi za tydzień i to też powód zakończenia rehabilitacji smile) mówiła, że asymetria w chodzie trudniejsza do opanowania. Poza tym wiadomo raczkowanie- rozwój półkul i takie tam wink
    Co mi zostaje poza czekaniem i wiarą tongue_out
  • nothing.at.all 30.03.15, 20:43
    Nawet nie wiedziałam ze pani rehabilitantka w ciąży. Jak byliśmy u niej raz nic nie mówiła. Fajnie niech rodziwink.
    Może i masz rację. Ania na pewno sobie poradzi, tylko ewentualnie wolniej. Zresztą normy są szerokie wiec nie ma fo się spinac ze czegoś nie robi.
  • mkwietniewska123 30.03.15, 22:38
    Jak nas zaczęła rehabilitować w styczniu była w...7 mcu wink a ja ją przywitałam mówiąc- ojej, to dopiero początek, tyle przed Panią, pewnie to 4 mc...wink wolniej bądź nie, swoje zrobi. Natomiast doszliśmy z mężem do wniosku, że tak się zafiksowaliśmy na te ćwiczenia (wymusiłam na Eli nawet vojtę, ale mąż nie zniósł płaczu Ani), że pominęliśmy o rozwoju intelektualnym. A tego żadna rehabilitacja potem nie rozwinie. Stąd teraz fiksujemy się na różnych bardziej rozwijających zabawach, oczywiśnie na dywanie, więc Ania przy okazji ćwiczy. Póki nie śmiga jak błyskawica udaje nam się spacyfikować ją nawet nad książeczkami.
  • nothing.at.all 31.03.15, 08:13
    Ja byłam w grudniu ale jakoś nie widzislsm. Może skupiłam się an corce i ćwiczeniach.
    No to życzę aby Ania szybko ruszyła i rozwijała się dobrze.
  • mkwietniewska123 31.03.15, 10:45
    Rączki ruszyły. Naprzemiennie. Nogi dołączają- raz klasycznie, raz całkiem wyprostowane (w tej wersji najczęściej twarz niestety szybko styka się z ziemią). Bardzo nieśmiało to wygląda, ale chyba zaczyna raczkować big_grin
  • nothing.at.all 31.03.15, 11:28
    Ekstra. No to koniecznie trzeba opic; ).
    To Ty się teraz szykuje na zwiedzanie mieszkania.
  • mkwietniewska123 31.03.15, 12:02
    E, jeszcze mam chwilkę zanim ruszy z kopyta. Anka powoli się rozkręca, leniwa jest po ojcu.
    Mieszkamy w domu, więc ma tu co zwiedzać, stąd zastanawiam się nad takimi barierkami do drzwi.
    Jak kawa aktualna, to napisz do priv, nie będziemy spamować wątku smile maila chyba masz? Jakiś konkretny dzień Wam pasuje?
  • nothing.at.all 31.03.15, 15:41
    W domu to wiele kątów do ogladabiawink.
    Nasze maila. Aktualna owszem alr po świętach bo na nie wyjeżdżamy.
  • nothing.at.all 01.04.15, 11:43
    Kwietniewska dostałaś maila? Bo odpowiedzi brak ale w sumie i nie było co odpowiadacwink. Tak się upewnić chcialam.
  • mkwietniewska123 01.04.15, 12:18
    A ja miałam właśnie pisać, czy wysłałaś. Coś mi się kurcze psuje synchronizacja maili w tel. Najpierw nie ma, a potem dostaje kilka z całego tyg. Już sprawdzam smile
  • mkwietniewska123 02.04.15, 09:34
    Melduję, że maila otrzymałam smile
  • paulina8989 29.03.15, 08:56
    Kochana u nas tez masakra z alergiamisad
    maluch od wczoraj wysypany juz nie wiem od czego,chyba od powietrzasad
    czekam na wyniki morfologi z rozmazem i ige calkowite i testy z krwi na lamblie
    do tego kał na pasozyty,grzyby,trawienie pokarmu i candide
    a no i po wynikach ige ide zrobic chyba panel pokarmowy i dodatkowo wymaz ze skóry (tam gdzie jest wysypka czy nie ma zakażenia jakiegos bo u nas jest skora z wysiękami)
    zbankrutuje ale trudno,lekarze sa do niczegosad trzeba wszystko na wlasna reke robic... ja teraz robie mase badan i 20kwietnia mam wizyte u PODOBNO dobrego dermatologa/pediatry
    jestem zalamana,czekam na wyniki...sad
  • nothing.at.all 29.03.15, 09:19
    U nas na razie skóra ok. Ale pilnuje się mocno.
    Robcie badania bo to jakas wiedzę daje. Ale ja zrobiłam corce ige całkowite i specyficzne na to co nas uczula i nie wyszło a reakcje alergiczne są.
    Trzymam kciuki aby było dobrze.
  • paulina8989 29.03.15, 09:35
    u nas to na bank nie tylko alergia bo sa inne zmiany
    np na brzuchu,plecach ma zmiany jakby drożdzakowe...a na buzi wlasnie alergiczne;/
    no i na diecie tez jestem ale cos jest nie halo... nie wiem,kurz,roztocza??

    mam ochote palnac sobie w leb
  • nothing.at.all 29.03.15, 09:51
    Spokojnie. Będą wyniki to zobaczcie co i jak. Jaka masc czy antybiotyk i minie z czasem. Nie ma co sobie w łeb walić.
    Polecam na fb jest grupa dotyczącą AZS i tak sporo dobrych rad i kremów polecaja. Jak się pokaże zdjęcie to też dziewczyny mówią co to może być. Oczywiście ze fo nie lekarska pomoc ale juz cos. Może zerknij.
  • paulina8989 29.03.15, 21:11
    a jak wam wyszlo to IGE? my jutro wyniki mamy

    jestem na fb na tej grupie co mowisz wlasnie

    boje sie ze maluch dostanie sterydy ale skoro to ma pomoc to trudnosad(
  • nothing.at.all 29.03.15, 21:35
    Nam alergie z krwi nie wyszły. Ale to jest jeden rodzaj alergii tak zwane ige zależne. A są jeszcze niezależne to i to testy skórne mogą wykryć ale nie u takich maluchow. IgE wyszło w normie i specyficzne tez w normie.

    Ja z tej grupy sporo korzystam. Bo super czasami kosmetyki polecaja i obserwuje co jak wygląda i czy moja ma podobnie.

    A jeśli chodzi o sterydy. To teraz są takie łagodne a czasami od razu jest poprawa na długo.
  • paulina8989 30.03.15, 09:52
    no wlasnie czasami ige w normie a i tak jest alergia? masakra...
    czytalam tez ze ige jest podwyzszone u 85% chorych na azs a w ogole to jest tez podwyzszone przy grzybach itd...
    ja wiem ze u maluchow te badania sa malo miarodajnesad

    moja znajoma u corki uzywa sterydow to juz wlasnie srednio dzialaja,zostaja jakies zmiany na skorze itpsad troche mnie to przeraza wszystko
  • nothing.at.all 30.03.15, 10:00
    Niestety coraz więcej dzieci ma alergie. My mieliśmy sterydy raz j szybko poprawa i nawrotu nie było.
    Spokojnie bo zdenerwowanie nie pomaga.
  • juuuu7 28.03.15, 17:15
    Gratulacjesmile!
  • nothing.at.all 28.03.15, 19:48
    Dzięki. Dumna jabig_grin.
  • kopiko-lol 28.03.15, 19:57
    Moja córka zaczęła się obracać jak miała 6 msc. W wieku 9 zaczęła pelzac, natomiast mając roczek raczkować. Zaczęła chodzić mając 15 msc. Posadzona siedziala dopiero mając 11,5 msc- jednocześnie wtedy tez samodzielnie usiadła. W wieku 10msc byliśmy u neurologa który kazał czekac-nie sądząc i nie prowadzić dziecka pod zadnym pozorem. Jednocześnie mieliśmy konsultacje u rehabilitantki i okazalo sie ze ma bardzo slabe mięśnie brzuszka i stad problemy. Neurolog tego nie sprawdzal. Byla tez lekka asymetria i ramionka za wysoko. Wszystko przez to ze za malo leżała na brzuszku. Jak cos Cie niepokoi to poszukaj dobrego rehabilitanta i do dzieła. Ja jestem z Poznania wiec nie mam kogo Tobie polecić.
    --
    Dzieci lubią miec rodzeństwo - by Fizmedka
  • kopiko-lol 28.03.15, 20:00
    Eee to pewnie juz nieaktualne smile
    --
    Dzieci lubią miec rodzeństwo - by Fizmedka
  • nothing.at.all 29.03.15, 09:20
    Dzięki. Neurolog zaliczony i rehabilitacja tez.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka